Gość: k
IP: *.itpp.pl
28.01.03, 17:04
mam problem:
mam koleżanke (myślałam że przyjaciółke), której niemoge zrozumieć.
dzwoni do mnie ze swoimi problemami, opowiada nieraz przez godzine prosząc
mnie o rade a ja jej tych rad udzielam (a raczej udzielałam)-
chodzi o chłopaka na zasadzie co ma powiedzieć , jak odpowiedzieć itd.
doszło do tego że dzwoniła do mnie na komórkę nie pytając czy moge rozmawiać
itd. wysyła mi sms-y z relacją jak jej poszło, i czy dobrze odpowiedziała
mu...
problem jest taki:
1) prosiła mnie o rade: jaką sukienke sobie uszyć więc jej doradziłam
ale kiedy poprosiłam ją o kontakt do jej krawcowej to odpowiedziała mi że mi
nieda bo ona (krawcowa) jest droga i że mi nic nieuszyje.
2) dawmo temu poprosiłam ją kidyś o numer tel. do jej pracy to powiedziała mi
że mi nieda - chyba żebym niedzwoniła, póżniej dała mi go
3) chciałam aby zadzwoniła do dewelopera (ktoś kto sprzedaje i wynajmuje
mieszkania) i zapytała go o coś bo mi już głupio było ciągle dzwonić i pytać
to powiedziała mi że tego niezrobi a ja zaskoczona odpowiedziałam jej że mnie
zszokowała a ona mi nato że ludzie czasem szokują.
4)pyta mnie o rózne intymne rzeczy niewidząc w tym nic niestosownego ( w
końcu jesteśmy/byłyśmy przyjaciółkami)
5)poprosiłam ją aby pomogła mi napisać CV do pracy - powiedziała że ona tego
nie umie , chociaż pracuje umysłowo w biurze i już kilka razy zmieniała pracę.
6)byłam kiedyś niedaleko jej pracy i akurat do mnie zadzwoniła z prośbą
"że bardzo jej zależy abyśmy się spotkały" więc poleciałam do niej , kiedy
byłam blisko jej pracy - zadzwoniłam do niej że już jestem a ona mi
odpowiedziała "przykro mi jestem zajęta , pa" i skończyła rozmowę
7)kiedyś już kilka razy prosiła mnie abyśmy spotkały się na mieście,
oczywiście aby przedyskutować jej sprawy, więc przyszłam a ona załatwiła co
miała załatwić i kiedy ja jeszcze mówiłam powiedziała cześć i poszła, nie
interesując się tym co ja jej chciałam powiedzieć.
8)kiedyś nawaliła mi komórka i nie mogłyśmy się przez to spotkać to
powiedziała że była wsciekła bo chciała mi coś powiedzieć
9)ja do niej dzwonie mówię coś-wkładając w to serce a ona na to słuchaj
oddzwonie bo coś jest w telewizji pa
10)wysyłała mi smsy w nocy żeby oddzwonić, dzwoniła po kilka razy a jak ja
jej mówiłam że jestem zmęczona albo że muszę coś załatwić to pytała a kiedy
mogę zadzwonic bo bardzo jej zależy a jak ja chciałam jej coś powiedzieć to
ona mi nato że musi kończyć bo jest zajęta i znowu opowiadała o sobie
11)ostatnio odradzałam jej aby nieszła w jedno miejsce (niepisze szczegółów
bo będzie za długo) bo w końcu chłopak pomyśli że ona go śledzi a ona mi na
to że ona bardzo chce tam iść bo lubi to miejsce, i to co że on ją zobaczy.
więc jej w końcu odpowiedziałam bo ona nierozumiała że tak to może wyglądać
że ona tam idzie specjalnie i że nie każdy może chcieć tago samego co ona
chce, tak jak ja naprzykład moge niechcieć codziennie z nią rozmawiać przez
godzinę.
i chyba się obraziła
to tylko niewiele z wielu
co Wy na to
kasia