ciupazka
31.12.07, 11:56
Odpolitycznianie
Wołają wielkim głosem politycy liczni,
że wszystko w naszym kraju czas odpolitycznić,
bo bardzo źle jest, o czym historia naucza,
gdy stołki się obsadza z partyjnego klucza.
Gdy to słysze, z Zagłoby cytat w sobie tłamsze:
"Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na msze
dzwoni", bo w krąg przykładów się pojawia wiele,
jak sie realizuje owe szczytne cele:
Przykład pierwszy: Pienięznej Rada Polityki,
której członków forsują koterie i kliki.
Przykład drugi to konkurs bardzo precyzyjny
na szefa TVP, by układ pozostał partyjny.
O urzędach nie mówie, bo to oczywisty
fakt, że nawet sprzątaczki są z partyjnej listy.
A spółki skarbu państwa, zarządy i rady,
czyż to nie polityczne są ciepłe posady?
Dalszy przykład - sędziowie i prokuratura,
i z prawnego podwórka jeszcze jedna bzdura
czyli ławnicy, których partie zgłaszać mogą...
Jeśli odpolityczniać się będzie tą drogą,
to uważajmy, żeby nie doszło do tego,
by do ustępu wstęp był z klucza PO-partyjnego.
Chociaż... moze by to i coś dobrego dało.
Zamknąć w takim ustępie tę PO-halastrę całą.
A gdy już godne siebie miałaby schronienie
to by było prawdziwe "odpolitycznienie".
autor: Marek MAJEWSKI