Dodaj do ulubionych

Bojkot wyborów

06.10.09, 10:17
Jedyna szansa na odrodzenie klasy politycznej w Polsce to bojkot kolejnych
edycji wyborów. Co z tego, że wybory będą ważne nawet przy 5-procentowej
frekwencji - Ważniejsze, że politycy stracą społeczny mandat do sprawowania
władzy. civicspace.wordpress.com/2009/10/05/obywatele-dla-bojkotu/
Obserwuj wątek
    • llukiz Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 10:49
      Popieram z całego serca. Wszystkich wyborców PiS, PO, SlD, samoobrony i PSL
      szczerze zachęcam do bojkotu wyborów
    • dorota_3 Stary numer Pisiaczków 06.10.09, 11:43
      Nawoływanie do bojkotu wyborów jest pomysłem PiS na zwiększenie
      swoich szans - z prostego powodu: PiS ma (niewielki, ale jednak)
      żelazny, bardzo zdyscyplinowany elektorat.

      Radiomaryjne babcie i tak do wyborów pójdą, zaraz po mszy
      (szczególnie, jak ksiądz z ambony będzie namawiał do głosowania na
      właściwch ludzi).
      Chodzi Pisiaczkom o to, żeby młodzież z dużych miast nie poszła....
      • diego_vesselis Re: Stary numer Pisiaczków 06.10.09, 11:54
        ujadanie wściekłych psów (i suk tez) jest znacznie bogatsze w treść
        jak kolejne odsłony twoich przegenialnych przemysleń
        • dorota_3 Diego, znowu brutalnie atakujesz 06.10.09, 12:08
          Kolejny atak personalny - całkowicie niemerytoryczny, żadnych
          argumentów. "Wygryzłeś" już z tego forum Jeepa, widzę, że teraz
          kolej na mnie...

          Ale widzę po brutalności tego ataku, że trafiłam w sedno smile Nożyce
          odezwały się natychmiast.
          • kadi-lak Re: Diego, znowu brutalnie atakujesz 06.10.09, 14:49
            dorota_3 napisała:
            "Wygryzłeś" już z tego forum Jeepa, widzę, że teraz
            > kolej na mnie...


            A Ty sie nie dawaj. Rzadko sie z Toba zgadzam ale probuje Cie nie
            atakowac personalnie, chociaz jedna runde pewnie mielismy kiedys smile
            Aktualnie stosuje milczenie, gdy pod mym adresem pisza :
            barabasz123,diego_vesselis,fajnyrys,majkelos0,wioocha.
            Powinno poskutkowac.
            • diego_vesselis Re: Diego, znowu brutalnie atakujesz 06.10.09, 14:57
              wygryzać daja się mierni, kto ma kregosłup i wierzy w to co pisze
              ten sie nie daje wygryźc
              i gratulacje dla pana kadilaka za powiedzonko , które SAM
              WYMYSLIŁ!!!! rynsztoczek się kłania. Ale chyba i on tego nie przyjmie
            • dorota_3 Re: Diego, znowu brutalnie atakujesz 06.10.09, 15:15
              Mieliśmy scysję, fakt, ale już tego nie pamiętamy smile

              Co do Diego to mam wrażenie, że nie tylko o "odstrzał" konkretnych
              osób mu chodzi. To wygląda czasem na próbę dezorganizacji,
              rozwalenia Forum. Mam nadzieję, że mu się nie uda.
              Na razie trzeba ćwiczyć asertywność...
      • dirloff Re: Stary numer Pisiaczków 07.10.09, 04:20
        > Nawoływanie do bojkotu wyborów jest pomysłem PiS na zwiększenie
        > swoich szans - z prostego powodu: PiS ma (niewielki, ale jednak)
        > żelazny, bardzo zdyscyplinowany elektorat.

        Po pierwsze, to większość partii ma żelazny elektorat. Obecnie są nawet dwie
        partię funkcjonujące wyłącznie jako parlamentarni przedstawiciele owego własnego
        żelaznego elektoratu, czyli PSL i SLD. Zawsze uzyskują te stabilne kilka procent
        pozwalające na przekroczenie 5proc. progu wyborczego. Nawet w tak kryzysowych
        sytuacjach, jak afera Rywina, vide SLD.

        Po drugie, czy stabilne ponad 20proc. poparcie dla PiS uważasz za "niewielki,
        żelazny, zdyscyplinowany elektorat"? Czy zdajesz sobie sprawę, że te Twoje
        prostackie "radiomaryjne babcie" to w rzeczywistości kilka procent, ok. 1/4
        wyborców PiS? Czy masz tego świadomość, ze pomimo ostatnich przegranych
        procentowo z PO wyborach parlamentarnych PiS uzyskał lepszy wynik liczbowy od
        poprzednich wyborów, które wygrał procentowo z PO? To ewenement w Polsce po
        '89r.! Przy tej całej medialnej, antypisowskiej histerii, PiS nie stracił
        większości wyborców, jak jego poprzednicy, czyli AWS, UW, SLD.

        Czy w swojej antyklerykalnej zapalczywości pojmujesz, że ateiści, agnostycy bądz
        wyznawcy innych religii również głosują na PiS? Kilka lat temu słuchałem
        radiowego wywiadu z księdzem, który przyznał się do popierania PO.

        Jak to łatwo insynuować werbalizując swoje aroganckie, stereotypowe poglądy,
        wtłoczone do główki przez wybiórcze media.
        Czy ja insynuuję, że PO popiera WYŁĄCZNIE naćpana młodzież bądz lodokrętacze
        pokroju Sawickiej? Obserwując wydarzenia ostatnich dni, środowisko stojące za
        PO, miałbym do tego bezsprzeczne prawo.

        PS. Patrząc na bezmyślną, autodestrukcyjną mentalność POkemonów głosujących za
        Donkiem, wolę jednak praworządne "moherowe berety"...
        • dorota_3 Re: Stary numer Pisiaczków 07.10.09, 11:48
          Post warty odpowiedzi, więc po kolei:
          1. Rzeczywiście, pełna zgoda z uwagami o żelaznych elektoratach PSL
          i SLD. Dla PiS ten elektorat szacuje się na 10%. Jest przy tym
          bardzo zdyscyplinowany - może dlatego, że składa się z ludzi
          starszych, przyzwyczajonych, że "trzeba głosować", jak partia wezwie
          (inna partia, rzecz jasna).

          2. "Radiomaryjne babcie" - myślę, że to więcej niz kilka procent.
          Większość wyborców PiS to ludzie starsi, były takie dane podawane
          przy okazji ostatnich wyborów. Dodajmy: starsi, z małych miast, z
          wykształceniem podstawowym i średnim. Krótko mówiąc - awangarda
          narodu.

          3. Zarzut "antyklerykalnej zapalczywości" jest chybiony. Jestem
          natomiast gorącą przeciwniczką Radyja, którego działalność nosi
          wszelkie znamiona sekty (łącznie z eksploatacja finansową
          wyznawców). Kiedy nawoływali z murów Jasnej Góry do kupna telefonów
          komórkowych otwarł mi się nóż w kieszeni.

          4. Praworządność "moherowych beretów" jest mega-stereotypem
          lansowanym przez nich usilnie. To raczej naiwne owieczki strzyżone
          przez swojego pasterza. Pamiętasz zbiórkę na ratowanie Stoczni
          Gdańskiej? Gdzie są te pieniądze? Teraz próbuje wcisnąć im telefony,
          geszefciarz smile
          • dirloff Re: Stary numer Pisiaczków 07.10.09, 16:22
            > 1. Rzeczywiście, pełna zgoda z uwagami o żelaznych elektoratach PSL
            > i SLD. Dla PiS ten elektorat szacuje się na 10%. Jest przy tym
            > bardzo zdyscyplinowany - może dlatego, że składa się z ludzi
            > starszych, przyzwyczajonych, że "trzeba głosować", jak partia wezwie
            > (inna partia, rzecz jasna).


            Zgadzasz się na początku, lecz w drugiej części tego punktu dalej brniesz w
            błędną analizę. Kto szacuje, Ty? Powinnaś to podeprzeć jakimiś danymi
            statystycznymi, inaczej ciągle powtarzasz swoje widzi-mi-się. Najpierw sprawdz
            ile mln i setek tysięcy zagłosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS,
            a póżniej na ten wynik nałóż dane o średniej "słuchalności" Radia Maryka i/lub
            "oglądalności" TvTrwam, a wtedy uzyskasz jedyny rzeczywisty wynik. Do tego
            pamiętając o tym, że w poprzednich wyborach większość tego "radiomaryjnego"
            elektoratu nie głosowało na PiS, lecz LPR Romana Giertycha. Wtedy dostrzeżesz,
            że to ok. 1/4 pisowskiego elektoratu, a nie 10proc., czyli około połowa wyborców
            PiS(szacując średnie poparcie dla tej partii na stabilne ponad 20proc.).
            Powtarzam, zwróć uwagę na to, że PiS poprawił swój wynik liczbowy, lecz przegrał
            wynikiem procentowym z PO. Po prostu, poszła cała masa młodych ludzi z wyżu
            demograficznego, którzy wtedy pierwszy raz wzięli udział w wyborach. Dobry
            marketing polityczny PRowców PO, np. telewizyjna akcja "Zmień Polskę, idż
            zagłosować!". Jak można zmienic kraj wybierając osoby(Tusk et consortes w
            KLD/UW/PO), którze rządziły bądż współrządziły od '89r.?


            > 2. "Radiomaryjne babcie" - myślę, że to więcej niz kilka procent.
            > Większość wyborców PiS to ludzie starsi, były takie dane podawane
            > przy okazji ostatnich wyborów. Dodajmy: starsi, z małych miast, z
            > wykształceniem podstawowym i średnim. Krótko mówiąc - awangarda
            > narodu.

            To półprawda, lecz nie prawda. To wygodny dla antypisowskich mediów, publicystów
            bądz forumowiczów(takich jak Ty) sposób szufladkowania zarówno samej partii PiS
            jak i jej elektoratu. Tożsamo perioratywnie można pisać o elektoracie PO -
            młodzi, wyjeżdzający z małych i średnich miast w poszukiwaniu pracy bądż na
            studia, zagubieni, nieukształtowani, niedojrzali psychologicznie, bez wiedzy o
            wydarzenial pol.-gosp. lat 90tych. Głosują na PO, bo Donek jest trendy, super i
            w ogóle, a PiS obciachowy, wykpiwany przez Wojewódzkiego i w ogóle. To polityka
            celebrycko-wizerunkowa, a nie rzeczywiście merytoryczna. Niewielu z młodych
            wyborców PO ma świadomość, że ta partia mając wolną rękę wprowadziłaby całkowitą
            odpłatność za studia. To uderza w podstawowe interesy tegoż elektoratu. Spójrz
            na mój drugi wpis w tym wątki, na który odpowiedział mi robisc. To odpowiedz
            godna platformerskiego "moherowego beretu". Pójdzie zagłosować nie na PO, lecz
            przeciw PiS, choć to PiS dokonywać w gosp. posunięć liberalnych więcej, niż
            PO(Gilowska, składka rentowa, podatek od spadku). Szanowny robisc nie zagłosuje
            merytorycznie, lecz emocjonalnie.


            > 3. Zarzut "antyklerykalnej zapalczywości" jest chybiony. Jestem
            > natomiast gorącą przeciwniczką Radyja, którego działalność nosi
            > wszelkie znamiona sekty (łącznie z eksploatacja finansową
            > wyznawców). Kiedy nawoływali z murów Jasnej Góry do kupna telefonów
            > komórkowych otwarł mi się nóż w kieszeni.


            Jak Ty, jako osoba o zapewne zarówno gosp., jak i obyczajowych liberalnych
            poglądach możesz odbierać prawa(również gosp.i obyczajowe) temu środowisku, choć
            dajesz te prawa wszystkim innym? Jak jako liberałka moze martwić się o poglądy
            jak i pieniądze słuchaczy/zwolenników Rydzyka? To dla mnie zadziwiające, jak
            nagle polscy liberałowie, czy wręcz libertyni, wzgledem Rydzyka zamieniają się w
            socjalistów czy wręcz totalitarystów! Dlaczego zajmujesz się własnoscią
            "moherowych beretów", skoro one nie przedst. tożsamych zainteresowań względem
            Twoich? Skąd ta obsesja Rydzykiem michnikowszczyzny? Dopóki on sam, jego
            współpracownicy czy podmioty gosp./instytucje, którymi kieruje, nie łamią prawa,
            dopóty Ty nie masz prawa odmawiać mu swobód medialnych czy gosp.! Jako liberałka
            powinnaś wręcz bronić go i jego media, jako jedyną alternatywę dla mainstreamu!
            Skąd ta chęć zniszczenia, zaszczucia, zamknięcia możliwości działania?



            > 4. Praworządność "moherowych beretów" jest mega-stereotypem
            > lansowanym przez nich usilnie. To raczej naiwne owieczki strzyżone
            > przez swojego pasterza. Pamiętasz zbiórkę na ratowanie Stoczni
            > Gdańskiej? Gdzie są te pieniądze? Teraz próbuje wcisnąć im telefony,
            > geszefciarz smile


            Czym innym jest praworządność "moherowych beretów", a czym innym Rydzyka et
            consortes. To prawda, powinien odp. za tę zbiórkę, lecz tu stawia się pytanie,
            dlaczego SLD i PO się tym nie zajęły, skoro tak łatwo uznać to za przestępstwo?
            Defraudacja, wyłudzenie, etc., etc. Paragrafów jest cała masa. Natomiast sieć
            telekomunikacyjna wRodzinie jest normalną działalnością gosp., podlegającą
            polskiemu prawi. Jako liberałka powinnaś temu przyklasnąć, ponieważ to polski
            kapitał, chyba Romana Karkosika, a sam Rydzyk daje tylko swój trademark i reklamę.


            Konkludując, ciagle uważam, że - wybacz, lecz tak myślę - wtłoczono Ci do głowy
            pewne stereotypy, będące nawet nie poglądami, lecz krytycznymi hasełkami
            marketingu politycznego. Czy to względem PiS i jego elektoratu, czy to względem
            Rydzyka i jego słuchaczy. Taki atawizm - widzisz, to warczysz, zamiast
            zastanowić się nad rzeczywistością.
            • dorota_3 Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 10:49
              > Po prostu, poszła cała masa młodych ludzi z wyżu demograficznego,
              > którzy wtedy pierwszy raz wzięli udział w wyborach. Dobry
              > marketing polityczny PRowców PO, np. telewizyjna akcja "Zmień
              > Polskę, idż zagłosować!".
              Przyznałeś właśnie to, co twierdze od początku tej dyskusji smile
              Wysoka frekwencja działa na korzyść PO (i vice versa).

              Opinie na temat wyborców PiS wyrabiam sobie na podstawie tych
              (nielicznych) przypadków, które znam - same dziwadła i stare
              ciotki... Nikt z rozsądnych znajomych nie głosował na PiS, tak się
              dziwnie składa. Paranoidalna wizja świata jakoś do nich nie
              przemawia.

              > Jak jako liberałka moze martwić się o poglądy jak i pieniądze
              > słuchaczy/zwolenników Rydzyka?
              A co to ma do rzeczy? To pytanie jest na granicy insynuacji.
              Jak najbardziej obchodzi mnie to, że Rydzyk wykorzystuje naiwność
              starych ludzi do ordynarnego kręcenia lodów. Powtórzę jeszcze raz:
              Radyjo to sekta.

              > Natomiast sieć telekomunikacyjna wRodzinie jest normalną
              > działalnością gosp., podlegającą polskiemu prawi. Jako liberałka
              > powinnaś temu przyklasnąć, ponieważ to polski kapitał, chyba
              > Romana Karkosika, a sam Rydzyk daje tylko swój trademark i rekla
              > mę.
              Do ciężkiej cholery, "trademark" Rydzyka to jest rozgłośnia radiowa
              o charakterze religijnym, jak można wykorzystywać to reklamowo??? To
              niedpouszczalne mieszanie sacrum i profanum, wykorzystywanie
              Ewangelii do sprzedaży gadżetów. Geszefciarstwo. Dodajmy,
              że "praworządnym" moherom to nie przeszkadza. Najłagodniej mówiąc,
              hipokryzja.

              A co do "praworządności" zwolenników PiS - nie wyobrażam sobie
              gorszego sprostytuowania się, niż zawarcie koalicji z Samoobroną po
              to, żeby trochę dłużej przy władzy pozostać. Nikt nie chciał z
              Lepperem tylko Jarek Kaczyński chciał. To jest wasza "moralność".

              Generalnie - własnie po to pójde do wyborów, żeby za mnie
              jakaś stara ciota nie decydowała.



              • 0ion Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 15:58
                Coś mi się wydaje, że chyba już jesteś starą ciotką smile
                Boisz się, żeby ktoś nie pomyślał, ze przypadkiem nie jesteś zacofana, jakbyś miała 25 lat miałabyś to gdzieś.
                Stąd ta propaganda anty w co drugim zdaniu.
                Młodym, tolerancyjnym ludziom starzy ludzie nie przeszkadzają i nie głosują negatywnie.
                • dorota_3 Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 16:21
                  Nie mam 25 lat, ale mam to gdzieś smile

                  > Młodym, tolerancyjnym ludziom starzy ludzie nie przeszkadzają i
                  > nie głosują negatywnie.
                  Tu się akurat mylisz - w ostatnich wyborach właśnie młodzi głosowali
                  negatywnie (nie twierdzę, że to dobrze, po prostu obrzydzenie
                  polityką PiS było powszechne). Znajomy - wówczas nastolatek - był
                  wkurzony, że 18 kończy dwa miesiące po wyborach i nie może głosować.

                  BTW - może by tak jakieś merytoryczne argumenty, a nie wycieczki
                  personalne? Ja nie dociekam, czy jestes starym zgredem.
                  • dirloff Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 19:40
                    > Tu się akurat mylisz - w ostatnich wyborach właśnie młodzi głosowali
                    > negatywnie (nie twierdzę, że to dobrze, po prostu obrzydzenie
                    > polityką PiS było powszechne). Znajomy - wówczas nastolatek - był
                    > wkurzony, że 18 kończy dwa miesiące po wyborach i nie może głosować.
                    >

                    Ok, i na ile ten nastolatek, "prawie że 18latek" ma rzeczywistą o polskiej
                    polityce i ustawodastwie, a na ile został ukierunkowany medialnie przez
                    Wybiórczą, tvn24 ze Szkłem Kloakowym i TokFM? Czym on się kierował? Budżetem
                    Gilowskiej, obniżoną składką rentową, walką z korupcją, uwolnieniem zawodów
                    prawniczych i zlikwidowanym podaktiem spadkowym, czy swoją niechęcią do
                    Kaczyńskich? Sama dałaś do zrozumienia, że poszedł głosować ze względów
                    emocjonalnych, nie merytorcyznych. W czym intelektualnie jest lepszy ten -
                    wybacz mi dosadność - gówniarz od starej, schorowanej babci? On jest jeszcze
                    niedoświadczony, rozemocjonowany i pod wpływem używek(alkohol, trawka) jak jego
                    oponentki polityczne, czyli te babcie, juz rozemocjonowane, pod wpływem
                    używek(alkohol, modlitwa, leki), lecz doświadczone zyciem, częstokroć przed
                    wojną, w czasie wojny, w powojennych czasach stalinowskich, za komuny, stanu
                    wojennego, w rzeczywistosci lat 90tych? Dlaczego je deprecjonujesz, natomiast
                    jego dajesz jako wzór dobrego wyboru? Przecież jego doswiadczenia do kilka lat
                    po okresie dzieciństwa...


                    > BTW - może by tak jakieś merytoryczne argumenty, a nie wycieczki
                    > personalne? Ja nie dociekam, czy jestes starym zgredem.

                    Dlaczego mu/jej zarzucasz brak merytorycznych argumentów, skoro jak to widać w
                    Towjej "argumentacji", nieustannie powołujesz się na "ciotki", "radiomaryjne
                    babcie", "moherowe berety", etc., etc.?
                  • 0ion Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 22:38
                    Nie robię wycieczek smile Sama zaczęłaś o starych ciotkach.
                    Jak tu merytorycznie rozmawiać jak wyczuwam w Twoich postach tylko negatywne wibracje? Nie zależy Ci na dyskusji tylko przemycasz w co drugim słowie propagandę i pogardę dla tych co nie głosują słusznie. Nawet zachęcając do merytorycznej dyskusji wtrącasz o obrzydzeniu polityką PiS smile
                    Takie dyskusje to strata czasu...
              • dirloff Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 08.10.09, 20:30
                > Przyznałeś właśnie to, co twierdze od początku tej dyskusji smile
                > Wysoka frekwencja działa na korzyść PO (i vice versa).

                Nie, będę oponował. Tylko daję do zrozumienia, że poprzedniw wybory, w których
                wygrała PO aż z taką przewagą nad PiS był znacznie ZABURZONE przez wyż
                demograficzny i setki tysięcy nowych obywateli z prawem wyborczym. Właśnie tych
                młodych ludzi do których mam pewien dystans, widząc ich mentalność i poglądy
                względem polityki, które są skrajnie powierzchowne, wizerunkowe. Pisałem Ci w
                poprzednim poście, co miało podstawowy wpływ na ich wybory. Gdyby nie ten wyż
                demograficzny, który zaburzył parytetowe relacje polsckich wyborców wyniku
                PO/PiS byłby wyrównany, prawie że remisowy. Dlaczego? Powtarzam, poniewaz PiS
                nie stracił wyborców, a wręcz zyskał nowych kosztem części elektoratu SLD, LPR,
                UPR, Samoobrony i wielu małych, kanapowych partyjek prawicowych. To wynik PO
                znacznie wzrósł, przez to dokoopotowanie nowych wyborców, w przedziale wyborczym
                18-29 lat.


                > Opinie na temat wyborców PiS wyrabiam sobie na podstawie tych
                > (nielicznych) przypadków, które znam - same dziwadła i stare
                > ciotki... Nikt z rozsądnych znajomych nie głosował na PiS, tak się
                > dziwnie składa. Paranoidalna wizja świata jakoś do nich nie
                > przemawia.

                Ok, rozumiem to, lecz to nie może stanowic prawdzie bądz nieprawdzie czegoś. To
                Twoje niszowe, prywatne, rodzinno-towarzysko-pracownicze doświadczenie. Ja mam
                alternatywne i ani mniej, ani bardziej ważne dla sprawy od Twojego
                doświadczenia. Moje "dziwadła" głosują na PSL, SLD, PO, natomiast jedno
                "dziwadło", typowy PRLowski karierowicz, do 1990r. członek PZPR i skrajny
                komuszek-antyklerykał, który wręcz pała nienawiścią do PiS, popiera od lat PO.
                Jak sama widzisz, doświadczenia są wszelakie...


                Natomiast co do "paranoidalnej wizji świata", to kwestią są pierwsze bolesne
                życiowe doswiadczenia, vide mafia przychodząca po haracz, ustawiony przez wójta
                czy starostę przetarg bądz posada w administracji dla skretyniałego pociotka,
                mafia prawniczą gnojąca ludzi w polskim sądownictwie, etc., etc. Nie wiele
                trzeba, aby ten Twój 18latek doswiadczył którejś z tych spraw i zaczął mieć
                paranoidalne przemyślenia...
                Spójrz na to zacne forum. Jakieś 3/4 osób piszące o USA, UE, dollarze, euro, zł,
                Fed, NBP, Chinach, Indiach, Japonii, Baltic Dry Index, wszelakich obligacjach,
                SDRach, złocie, inflacji i deflacji, etc., etc. - to paranoicy! Wszędzie tylko
                widzą zmowy, spiski i tajne układy. Czy to przycinek piszący o USA, czy grupa
                goldbug'ów pod wodzą polarbeera, czy to ja, czy sekta faloelliottowców, etc., etc.


                > A co to ma do rzeczy? To pytanie jest na granicy insynuacji.
                > Jak najbardziej obchodzi mnie to, że Rydzyk wykorzystuje naiwność
                > starych ludzi do ordynarnego kręcenia lodów. Powtórzę jeszcze raz:
                > Radyjo to sekta.


                Idąc tym tropem, mogę napisac, ze to Ty insynuujesz, do tego z premedytacją,
                świadomie. Dlaczego? Nie obrażaj się, już tłumaczę. Otóż dopóki Rydzyk jest
                członkiem swojego zakonu oraz kapłanem Kościoła rzymskokatolickiego kierowanego
                przez papieża, dopóty nie jest sektą. Za takie coś mógłby Ci wytorczyć proceś o
                oszczerstwo, zniesławienie. Nie piszę tego złośliwie i nie życzę Ci tego, lecz
                chcę ukazać motyw insynuuacji. Póki należy do Kk, a on oraz jego słuchaczki nie
                popełniają przestępstw, to są normalną częścią naszego społeczeństwa.


                > Do ciężkiej cholery, "trademark" Rydzyka to jest rozgłośnia radiowa
                > o charakterze religijnym, jak można wykorzystywać to reklamowo??? To
                > niedpouszczalne mieszanie sacrum i profanum, wykorzystywanie
                > Ewangelii do sprzedaży gadżetów. Geszefciarstwo. Dodajmy,
                > że "praworządnym" moherom to nie przeszkadza. Najłagodniej mówiąc,
                > hipokryzja.


                W takim razie negujesz program ITI TV Religia? Negujesz prowadzenie szpitali,
                stołówek, szkół i przedszkól prowadzonych przez kler, zakony męskie i żeńskie?
                Wszystkie usługi które świadczą są prowadzone odpłatnie. Pałcimy tam albo
                bezpośrednio jako klienci, gotówką, albo pośrednio przez państwo i/lub
                samorządy, dzięki naszym podatkom. To również geszefty, naprawdę. Tyle tylko, że
                nie zwalczane tak zajadle przez Wybiórczą, tvn24 czy TokFM. Dlaczego? Bo Rydzyk
                ma czelność poddawać w wątpliwość monopol informacyjno-komentatorki tych mediów.
                Jest całkowicie niezależny, undergroundowy wręcz. Sieć wRodzinie nazywa się
                wRodzinie, a nie uMaryji bądz zJezusem i w rzeczywistości jest firmą Karkosika,
                nie Rydzyka. Ciągle uważam, że powinniśmy wspierać polski kapitał, a nie niem.
                czy franc.


                > A co do "praworządności" zwolenników PiS - nie wyobrażam sobie
                > gorszego sprostytuowania się, niż zawarcie koalicji z Samoobroną po
                > to, żeby trochę dłużej przy władzy pozostać. Nikt nie chciał z
                > Lepperem tylko Jarek Kaczyński chciał. To jest wasza "moralność".


                Po pierwsze, to wszyscy spodziewaliśmy się POPiS. Po drugie, to obie strony,
                zarówno PO jak i PiS są temu winne. Nie tylko sam PiS i Kaczyńscy. PO ządała dla
                siebie MSWiA plus frustracja wyborcza Tuska, że przegrał wybory prezydenckie,
                choć był typowany i topowany medialnie. Po tym PiS nie miało wyjścia, albo po
                pół roku rozpisać nowe wybory, albo podjąć rządy koalicyjne z Samoobroną i Ligą.
                A musisz przyznać, iż obie partie miały MANDAT DEMOKRATYCZNY, i to nawet spory
                oraz liderzy tych dwóch partii - Lepper i Giertych - nie byli skazani za
                przestępstwa kryminalne i/lub nie odbywali kary więzienie. Zatem? Podjęli te
                rządy i - jak widać - zapłacili wysoką cenę. Rzecz w tym, że Kaczynski potrafił
                rozwalić własną koalicję i rozpisać przyspieszone wybory. Oddał władze
                dobrowolnie, nie trzymał się jej kurczowo. Wiesz, że PiS miał większość
                parlamentarną TYLKO PRZEZ 14 MIESIĘCY? I teraz na ile pociotki Samoobrony są
                lepsze od pociotków Pawlaka? Na ile matka i kochanka Pawlaka, kochanka
                Sawickiego czy brat Kłopotka są lepsi od męża Hojarskiej, kochanki Filipka czy
                syna Leppera? Na ile jedno buractwo które akceptujesz jest lepsze od drugiego
                buractwa, którym się brzydzisz? Oba buractwa miały mandat wyborczy i prawa,
                swobody obywatelskie.

                Teraz dla Ciebie bonus. Czy wiesz, że cały samorząd wojewódzki Samoobrony w
                Lubuskim przeszedł do PO, hurtem wręcz? Platforma przyjęła go z otwartymi
                rękoma, byleby tylko uzyskać większość w sejmiku.


                > Generalnie - własnie po to pójde do wyborów, żeby za mnie
                > jakaś stara ciota nie decydowała.

                To natomiast nie świadczy żle o mnie, o wyborcach PiS, politykach tej partii czy
                tej "ciotce", lecz - wybacz mi dosadność - o Tobie... Pójdzie na złość, na złość
                mamie odmrozisz sobie uszy? Czy Ty tego nie widzisz, ze w antypisowskiej
                zapalczywości w ogóle nie podajesz argumentów merytorycznych, lecz wyłacznie
                wizerunkowe, w manierze kpik Szkła Kloakowego czy stricte antypisowskiego TokFM?
                Ciągle powtarzasz stereotypowe, wtłaczane przez Wybiórczą banały o "ciotkach",
                "moherowych beretach", "radiomaryjnych babciach", ciągle ingorujesz merytoryczne
                argumenty o rzeczywistym wyglądzie elektoratu PiS Dlaczego w ogóle nie odnosisz
                się do moich informacji o słuchalności R.Maryja i oglądalności TvTrwam, o
                liczbie wyborców PiS, o ich wzrości przy ostatnich wyborach względem
                przedostatnich(parlamentarne), o tym, że osoby w wieku emerytalnym to nie więcej
                niż 1/4 wyborców PiS?
                • dorota_3 Re: Nieobecni nie mają racji, GŁOSOWAĆ TRZEBA 09.10.09, 11:09
                  Z braku czasu odniose się do wybranych wątków:
                  1. Przyznasz, że prowadzenie szkół, szpitali etc. przez zakony to
                  jest jednk całkowicie innego rodzaju działalność niż handlowanie
                  telefonami komórkowymi... I nawet nie o rodzaj działalności chodzi
                  (bynajmniej nie potępiam sprzedawania przez benedyktynów różnych
                  naleweczek itd.), co o ścisłe wiązanie tej działalności z treściami
                  religijnymi. W przykładzie, który podałam reklama nowej sieci
                  komórkowej popłynęła z miejsca sakralnego, tuż po mszy świętej...
                  Najłagodniej mówiąc, niestosowne. Przekupniów ze świątyni należy
                  wyrzucić.

                  2. Samoobrona to jednak nie PSL. Oczywiście jestem oburzona
                  nepotyzmem działaczy peeselowskich (wrodzonym i naturalnym), ale SO
                  to zupełnie wyjątkowy bandytyzm. Co ciekawe - działacze SO wywodzą
                  się z dawnego terenowego betonu partyjnego, i nie przeszkadzało to
                  całkowcie braciom Kaczyńskim... A może własnie było im to wygodne -
                  dobrali sobie do współrządzenia ludzi skompromitowanych, żeby ich
                  móc kontrolować i szantażować. I żeby przejąć elektorat SO -
                  częściowo się to udało PiS, i tutaj masz wyjaśnienie wzrostu liczby
                  wyborców PiS w ostatnich wyborach. "Skanibalizowali" przystawki.
                  Cała ta historia świadczy o wyjątkowym cyniźmie i bezwzględności.

            • pimpek.corp co to za bełkot ? 09.10.09, 14:08
              I komu chce się produkować takie wypociny ?

              Czy wy naprawdę wierzycie że ktokolwiek z naszej zacnej "klasy politycznej"
              wykazuje choćby śladowe objawy elementarnej uczciwości ?

              Czym się różni PiS dogadujący się z Czarzastym i Kwiatkowskim aby rządzić
              telewizją od PO dogadujących się z posłem Kłopotkiem aby rządzić państwem ?

              Głosowanie przeciw też jest wyrażenie opinii i rzucanie się na ludzi którzy
              głosują przeciw jest naiwnością, głupotą lub partyjną agitacją.

              Jeżeli nie widzę "najlepszej" opcji, którą chcę popierać to dlaczego zabraniacie
              mi głosować przeciwko (w mojej opinii) "najgorszej" ? Mam uwierzyć w "uczciwych
              polityków" bo tak jest "słusznie" ?
    • innewidoki Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 12:04
      A jak powiem, że nie jestem "żelaznym elektoratem" PiS (nieżelaznym zresztą
      też), to ktoś mi uwierzy? Jeśli ktoś całe zło upatruje w poczynaniach jednej
      opcji politycznej, sam sobie daje niezbyt pochlebne świadectwo. Bo nie ma partii
      nieumoczonej w przekręty i nieuczciwości. Nie ma gminy, powiatu, gdzie
      samorządowcy są czyści co do jednego.
      • diego_vesselis Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 12:08
        ale prostym ludziom najłatwiej i najszybciej jest obwinić za
        wszystko zło PIS. Zresztą otrzymuja oni mocne wspracie prywatnych
        mediów, więc juz nawet myslec za duzo nie muszą
    • pawel-l Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 12:49
      Już teraz 60% nie chodzi na wybory i niewiele z tego wynika. Nawet
      jak dociągniemy do 90% to nic to nie da.
      Niestety nie widać żadnego światełka w tunelu.
      Może jak system zbankrutuje to będzie 5minut na przejęcie władzy
      przez sensownych ludzi, ale szanse mizerne...
      • innewidoki Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 13:13
        Nie zgadzam się. Przy minimalnym wyborze (20-10 procent. wyborców głosujących
        lub ważnych głosów) sprawy nie da się rozmyć. Media rozpoczną histerię, stworzy
        się grunt do narodowej dyskusji o jakości naszej klasy politycznej i sposobach
        na jej odrodzenie.
        • krizcruz Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 13:40
          Nie wierzę w media w tym wzgledzie. Wszystko zalezy od tego kto wygra w tych wyborach, jak opcja pasujaca prywatnym mediom, to bedzie rozciencznie tematu, jak niewygodni, larum! Z doswiadczenia przeciez wiemy ze media bardzo mocno nawoluja do pojscia na wybory. Tym razem nie bedzie inaczej. Tak latwo nie oddaje sie wladzy i wplywow.
          pozdrawiam
          kriz

          I jeszcze do Doroty3
          napisalas
          "Nawoływanie do bojkotu wyborów jest pomysłem PiS na zwiększenie
          swoich szans"
          skąd wiesz ze to pomysl PiS?
          Masz dobre zródla czy strzelasz, jak zawsze do jednej bramki?
          Nie pozwol by politycy przyslaniali ci realne spojrzenie.
          Ani PO nie jest takie dobre, ani PiS nie jest taki zły jak pokazuja merdia. Patrz uważnie, prosze ij nie emocjonuj sie kazda wypowiedzia.
          serdecznie pozdrawiam
          kriz
          • dorota_3 Zasada "qui prodest" 06.10.09, 14:36
            > skąd wiesz ze to pomysl PiS?
            W prawie rzymskim istniała przy ustalaniu kręgu podejrzanych
            zasada: "Is fecit qui prodest", czyli "Ten zrobił,komu to korzyść
            przyniosło". A bardzo niska frekwencja słuzy partiom działającym na
            zasadzie sekty, silnie dyscyplinującym swój elektorat. Więc napewno
            PiS odniósłby korzyści.

            > Ani PO nie jest takie dobre, ani PiS nie jest taki zły jak
            > pokazuja merdia. Patrz uważnie, prosze ij nie emocjonuj sie kazda
            > wypowiedzia.
            Racja, każdy ma cos za uszami. Bez emocji mozna to stwierdzić.
            • greg-7 Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 16:07
              re: dorota_3
              Twój język nienawiści do PIS-u jest typowy także dla
              Niesiołowskiego, TW Bolka i im podobnych. Wszystkich ich łączy
              szemrana przeszłość i strach przed ujawnieniem prawdy. Nie wiem skąd
              aż takie zacietrzewienie ale PO też ma żelazny elektorat: UB-cy, SB-
              cy, WSI, Milicja i cała tego typu ferajna. Nie wspomnę o Huebner,
              Bonim i ich siatce.
              > Racja, każdy ma cos za uszami.
              Wyłóż prawdę i się oczyścisz.
              • kadi-lak Dygresja -ujawnic szczura czy nie ? Co mysli PiG? 06.10.09, 16:35
                greg-7 napisała:

                Wszystkich ich łączy
                > szemrana przeszłość i strach przed ujawnieniem prawdy. Nie wiem
                skąd
                > aż takie zacietrzewienie ale PO też ma żelazny elektorat: UB-cy,
                SB-
                > cy, WSI, Milicja i cała tego typu ferajna.

                Pomslicie, ze to zart. To nie zart. W latach 80 ( dokladnie
                grudzien 1982 ) bylem aresztowany i skazany , w jednym z duzych
                miast wojewodzkich ( tam studiowalem wtedy) Wydal nas "szczur"
                ktory dzis jest ni mniej ni wiecej prezydentem tegoz miasta.
                Mam w reku dokumenty wydobyte z IPN, ktore sciagna go ze stolka w
                15 minut. Ujawnic to przed nastepnymi wyborami ? Ujawnic teraz? Nie
                ujawniac w ogole? Na stronie swego urzedy podaje ze paral sie
                dzialanoscia podziemna i byl nawet aresztowany. Ano, byl. I duzo
                wiecej.
                • 2berber Re: Dygresja -ujawnic szczura czy nie ? Co mysli 06.10.09, 17:24
                  kadi-lak napisał:
                  > Wydal nas "szczur"
                  > ktory dzis jest ni mniej ni wiecej prezydentem tegoz miasta.
                  > Mam w reku dokumenty wydobyte z IPN, ktore sciagna go ze stolka w
                  > 15 minut. Ujawnic to przed nastepnymi wyborami ? Ujawnic teraz? Nie
                  > ujawniac w ogole?

                  Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
                  Ukrywanie draństwa innych, może spowodować oskarżenie
                  o szantaż albo o inne większe draństwo.
                  Dla mieszkających w kraju brak Twojej decyzji jest
                  bardziej szkodliwy od jakiejkolwiek decyzji.
                  Ludzie się zdenerwują i w końcu wygonią partaczy z lasu.
                  Obojętne której strony są to partacze.
              • dorota_3 Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 16:56
                Racja - jątrzę, pluję jadem i co tylko zechcesz, a wszystko to
                dlatego, że Jarek nie jest w moim typie winkSzemranej przeszłości nie
                mam, ale tylko z powodu zbyt niskiego wieku na to. Żałuję, bo na
                przykład słuchanie fragmentów pracy doktorskiej Lecha Kaczyńskiego
                serdecznie mnie rozbawiło.

                > Wyłóż prawdę i się oczyścisz.
                Towarzyszu Greg, niestety nie mam z czego.

                Kadilak - ja bym ujawniła, z dwóch powodów:
                1. Elementarnego poczucia sprawiedliwości.
                2. Czysto indywidualnej przyjemności wpływania na rzeczywistość.
                • krizcruz Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 17:18
                  Zgadzam się z Dorota_3, powinienes to ujawnić.
                  Co do powodów myślę że potrafisz Kadi, sam wiedziec najlepiej skoro bylo tak jak opisales w twoim poscie.

                  Do Greg,
                  daj spokoj. Tutaj dyskutujemy, kazdy moze miec poglady jakie chce, jezeli sadzisz inaczej niz Dorota_3 sprobuj ją przekonac w sposob merytoryczny, nie siej wrogości...
                  Mozna dyskutowac bardzo ostro, kategorycznie stawiac swoje zdanie, tak jak tutaj wielu to robi i robilo od początku, jak choćby Bagracz, ktorego z powodu miedzy innymi takich zachowan jak twoje juz nie ma.
                  Chyba ze przyszedles tu po to by rozwalic to forum?
                  pozdro
                  kriz
                  • greg-7 Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 18:00
                    Niby ja sieję nienawiść?
                    Zwolennicy PO piszą co chcą i jest O.K., a na moją wzmiankę o
                    bezpiece jest agresja słowna.
                    Dorota_3 jest według mnie typowym wykształciuchem (bez obrazy) i
                    przekonać jej się nie da. Pewnie uważa, że Miro, Zbysio czy Grześ to
                    tylko prowokacja pisowska.
                    re: kadi_lak
                    "Szczurów" są w Polsce tysiące ale dobrze byłoby ujawnić chociaż
                    jednego - może w końcu ludzie zaczną myśleć przy głosowaniu.

                    • dorota_3 Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 20:24
                      > Pewnie uważa, że Miro, Zbysio czy Grześ to tylko prowokacja
                      > pisowska.
                      Nie, te zapisy rozmów są porażające. Mam nadzieje, że Tusk zdaje
                      sobie sprawę, że jeżeli Platforma sie teraz nie oczyści, to nie ma
                      co marzyć o prezydenturze.
                      • greg-7 Re: Zasada "qui prodest" 06.10.09, 23:29
                        Myślisz, że on ma jakiekolwiek szanse? Ma udawać, że nie wiedział co
                        się wokół niego działo przez dwa lata (bo chyba wiedział)? Poparcie
                        mediów miał za friko?
                        Zobaczymy, jakie bajki wymyśli, chociaż mam nadzieję, że ten rząd
                        długo już nie pociągnie. Na prezydenturę PO szanse jeszcze ma ale
                        Tusk już nie.
            • dirloff Re: Zasada "qui prodest" 08.10.09, 20:55
              > W prawie rzymskim istniała przy ustalaniu kręgu podejrzanych
              > zasada: "Is fecit qui prodest", czyli "Ten zrobił,komu to korzyść
              > przyniosło". A bardzo niska frekwencja słuzy partiom działającym na
              > zasadzie sekty, silnie dyscyplinującym swój elektorat. Więc napewno
              > PiS odniósłby korzyści.

              Znam tę zasadę i uważam prawo rzymskie(obok greckiej filozofii i szutki
              klasycznej, biblijno-chrześcijańskiej tradycji oraz idei oświecenia) za
              wspaniałą i wyjątkową podstawę kulturowo-cywilizacyną Europy. Sądzę jednak, że
              nadużyłaś interpretacyjnie tę sentencję. Dlaczego? Otóż idąc tym tokiem
              rozumowania, to prowodyrem tegoż apelu jest... UPR! Hahaha... Ponieaż ta partia
              ma w Polsce nawierniejszy i najwęższy elektorat. Teraz widzisz absurd tej
              interpretacji?
              • llukiz Re: Zasada "qui prodest" 09.10.09, 00:02
                > UPR! Hahaha... Ponieaż ta partia
                > ma w Polsce nawierniejszy i najwęższy elektorat.

                Jest to całkowita nieprawda. UPR wcale nie ma wiernego elektoratu. Ludzie
                głosują na nich raz, potem może drugi, a następnie orientują się że to gówno
                daje i zaprzestają takiego procederu. Zmieniają się z idealistów w racjonalistów
                (bo to inteligentne jednostki). 10% mądrych nie ma szans z 90% idiotów. Smutna
                prawda.
                • dirloff Re: Zasada "qui prodest" 10.10.09, 21:21
                  > Jest to całkowita nieprawda. UPR wcale nie ma wiernego elektoratu. Ludzie
                  > głosują na nich raz, potem może drugi, a następnie orientują się że to gówno
                  > daje i zaprzestają takiego procederu. Zmieniają się z idealistów w racjonalistó
                  > w
                  > (bo to inteligentne jednostki).

                  Cóż, mam odmienne poglądy i doświadczenia. Zapewne z częścią
                  zwolenników/fanów/członków tej partii tak bywa, lecz ciągle funckjonuje wierna
                  rzesza osób popierających zarówno tę partię jak i jej dawnych i/lub obecnych
                  liderów czy piewców - JKM'a, Michalkiewicza, Ziemkiewicza, etc., etc. Stykam się
                  z takimi osobami zarówno w dalszym jak i bliższym moim otoczeniu. Co ciekawe,
                  dla wielu obserwatorów tego środowiska sprawia ono wrażenie politycznej parasekty.


                  10% mądrych nie ma szans z 90% idiotów. Smutna
                  > prawda.

                  Tu się w pełni zgadzam...
        • babaqba Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 17:20
          Ależ media są bardzo szczelne. Spójrz na sprawę pedofilii w kościele
          katolickim. Na świecie wrze, zaś w Polsce spokój jak u plebana za
          piecem. A niby media mamy "wolne" a nawet, jak twierdzą kreatury z
          episkopatu - wrogie kościołowi!!!
    • innewidoki Re: Ot, cała "demokracja". 06.10.09, 13:11
      barbarska - Czy nie jesteśmy w stanie doczekać się klasy politycznej z
      prawdziwego zdarzenia? Ja wierzę, że jednak to jest możliwe. Ale bez wstrząsu
      wymierzonego w dotychczasowe elity się nie obędzie.
      • krizcruz Re: Ot, cała "demokracja". 06.10.09, 13:54
        Innewidoki,
        widze ze jestes idealista, to milo.
        Jednak moim zdanie odrodzenie o ktorym mowisz jest malo prawdopodobne.
        Selekcja ludzi "garnących" sie do władzy jest jednoznacznie negatywna.
        Jest przynajmniej kilka powodow dlaczego tak sie dzieje.
        Po pierwsze, nie ksztalcimy w Polsce politykow, najczesciej to "janko-muzykanci, czasami zdolni, czesciej nie, zazwyczaj biedni i... glodni slawy i pieniedzy.
        Po drugie, spoleczenstwo chetniej gardzi ludzmi u władzy niz ich podziwia, więc nie chcą iść w politykę naprawdę cenni ludzie, i kolo się zamyka.
        po trzecie, jesli prezydent czy premier, nie mowiac o innych w parlamencie, zarabia relatywnie niewielkie pieniądze, duuuzo mniejsze niz w zwyczajnych, prywatnych firmach, to jakos muszą "dorabiac", bo wiedza ze sa tutaj na krotko.

        Mozna jeszcze dodac cos do tej wyliczanki, ale chyba wszyscy dobrze wiemy o co chodzi.
        W Polsce udaje sie świetnie skrzyknięcie wszystkich gdy jest bardzo zle, wtedy potrafimy zadzialać, ale tego nikomu ani sobie nie zyczę, więc drogi Innewidoki,
        nie sadze aby doszło do naglego zwotu i poprawy w elitach politycznych.
        Kriz
        • innewidoki Re: Ot, cała "demokracja". 06.10.09, 20:20
          krizcruz - trudno sią z Tobą nie zgodzić. ale czy nie należy próbować zmieniać
          rzeczywistość, budować świadome społeczeństwo obywatelskie? bez tego czeka nas
          kolejny rozbiór lub inna podobna katastrofa.
    • 0ion Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 14:12
      Co tak dudni, co tak grzmi,
      Niebo huczy, ziemia drży.
      Czy wichura groźna dmie?
      Czy to burza idzie? Nie!
      To idzie młodość, młodość, młodość i śpiewa,
      Leć w górę, piosenko, jak wiatr!
      I spadnij jak burza, jak w maju ulewa,
      Po której odradza się świat!
      Dla budowy młode dłonie,
      Dla budowy młoda myśl,
      Potrafimy jutro bronić
      Tego, co tworzymy dziś!
      To idzie młodość, młodość, młodość i śpiewa,
      Bo młodość odrodzi świat!

      lalala lalala lalllalllaaaaaaaaaa

      Bo demokracja najlepszym ustrojem jest... lalala lallalllaaa i każdy może decydować... lalalalala...

    • kadi-lak Juz dzis sie dolaczam ! 06.10.09, 14:40
      Chociaz z powodow calkowicie roznych od oczywistych smile
      Uwazam, ze Polacy zamieszkali na stale za granicami kraju nie
      powinni glosowac w polskich wyborach.
      Po pierwsze- wasze polskie sprawy nas nie dotycza a jesli dotycza
      to w stopniu nieznacznym. Gadanie, ze "wprawdzie ja w Polsce nie
      mieszkam, ale mam tam rodzine" jest glupie . Niech rodzina idzie
      glosowac, skoro w Polsce mieszka.

      Nie biorac udzialu w wyborach nie bedziemy pod koniec kadencji
      rzadu ponosic zadnej "winy" za zaistniala sytuacje polityczna lub
      gospodarcza w Polsce. Nie bedziemy wysluchiwac, ze niepotrzebnie
      sie wtracalismy bo to nie nasza sprawa.
      Nie bedziemy musieli wysluchiwac kretynskich uwag, ze "tylko w USA
      wygralo PiS". Chociaz w konsulacie w NY udzial w wyborach bralo
      3850 nowojorskich Polakow , ich glosy wpadaja do okregu Warszawa-
      Srodmiescie wiec ich wplyw na wynik wyborow jest mniej wiecej
      taki, jak pierdniecia na kierunek huraganu ( sam to wymyslilem
      jesli nie jest to na poziomie to przepraszam).


      Polonio, bojkotuj polskie wybory !!!!
      • 2berber Re: Juz dzis sie dolaczam ! 06.10.09, 17:28
        kadi-lak napisał:
        > Nie bedziemy musieli wysluchiwac kretynskich uwag, ze "tylko w USA
        > wygralo PiS".

        Takie uwagi to pestka, stanowią tylko ocenę poziomu
        intelektualnego "naszych" wyborców z USA.
        Jednak draństwem wyborców z USA jest przyczynienie
        się do wyboru Czumy!
        • kadi-lak Bzdura ! 06.10.09, 17:56
          2berber napisał:

          > Takie uwagi to pestka, stanowią tylko ocenę poziomu
          > intelektualnego "naszych" wyborców z USA.

          Takie uwagi "stanowia ocene poziomu intelektuaonego" tych co
          komentuja.


          2berber napisał:

          > Jednak draństwem wyborców z USA jest przyczynienie
          > się do wyboru Czumy!

          Chwileczke. Skoro Polonia w USA glosowala na PiS, to nie na PO
          prawda? A Czuma jest czlowiekiem PO i Tuska, wiec prosze sie
          odczepic od nas, Polonii !!!
    • robisc Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 17:25
      "Ilez jeszcze musimy zniesc upokorzen, zeby nie wygral PiS" (A.
      Mleczko) - uslyszalem dzis w radio.

      moja mobilizacja, zeby pojsc na wybory nigdy nie byla rownie wielka;

      ale strzal sobie w kolano przez PO jest bolesny; czesc elektoratu PO
      nie zaglosuje na PiS, ktorej politykow nienawidzi (scena polityczna
      polaryzuje sie coraz bardziej), nie zaglosuje w ogole;

      dlaczego? bo ludzie ciagle wierza, ze politycy moga byc uczciwi, a
      kiedy raz za razem okazuje sie, ze jest inaczej czuja sie zawiedzeni;
      wladza jest zbyt wielka pokusa, aby nie znalezli sie zawsze ludzie
      pragnacy ja wykorzystac dla wlasnych celow;

      polecam serial "The Tudors"; niewiele sie zmienila mentalnosc ludzi
      od tamtych czasow
      • dirloff Re: Bojkot wyborów 07.10.09, 04:38
        > "Ilez jeszcze musimy zniesc upokorzen, zeby nie wygral PiS" (A.
        > Mleczko) - uslyszalem dzis w radio.
        >

        Mleko to jeden z najgorliwszych, najzajadlszych krytyków PiS. Widziałem jego
        wypowiedzi w "Śniadaniu mistrzów" w tvn24. Jakbym słyszał Niesiołowskiego,
        antypisowska obsesja. Typowa niesiołowszczyzna...


        > moja mobilizacja, zeby pojsc na wybory nigdy nie byla rownie wielka;


        Mógłbyś ten fragment sprecyzować?wink



        > dlaczego? bo ludzie ciagle wierza, ze politycy moga byc uczciwi, a
        > kiedy raz za razem okazuje sie, ze jest inaczej czuja sie zawiedzeni;
        > wladza jest zbyt wielka pokusa, aby nie znalezli sie zawsze ludzie
        > pragnacy ja wykorzystac dla wlasnych celow;


        Ludzie w przeważającej większości są... aż boli mnie gdy to piszę... bezmyślnym,
        podatnym na manipulację plebsem, żyjącym Tańcem z gwiazdami, Kasią Cichopek czy
        Dodą. Osoby o silnym poczuciu etycznym w polskiej polityce to wyjątki. Na szybko
        mógłbym wymienić Korwina-Mikke, Aleksandra Halla, Jana Rokitę(pomimo Lufrhansy),
        Mariusza Kamińskiego, Gowina, i tyle.
        Ważne są procedury i sprawny system, w tym kontrola, nadórz, czyli np. CBA z
        opozycyjnym do rządowej większości Kamińskim. To ma znaczenie i REALNIE przynosi
        efekty, vide afera hazardowa. Reszta to utopia.


        > polecam serial "The Tudors"; niewiele sie zmienila mentalnosc ludzi
        > od tamtych czasow

        Tudorowie to pop-tv, niewiele mający z rzeczywistością. Na co tam nie spojrzysz
        - fakty i wydarzenia historyczne, wiek bohaterów, ich ubiór - podbajerowane.
        Polecam "Rzym". Większy dramatyzm, dobra fabuła, wspaniałe dekoracje i kostiumy.
        • robisc Re: Bojkot wyborów 07.10.09, 07:13
          dirloff napisał:

          > Mógłbyś ten fragment sprecyzować?wink

          jezeli PO utracila dzis czesc eklktoratu, ktora nie pojdzie na wybory, tym
          bardziej reszta musi sie zmobilizowac, zeby pojsc, aby uniknac powrotu do wladzy
          PiS;



          > Tudorowie to pop-tv, niewiele mający z rzeczywistością.

          w miare jest zgodny z prawda historyczna, a ze bohaterowie podrasowani, to nie
          przeszkadza; watek przejmowania przez Cromwella majatkow koscielnych jest nad
          wyraz ciekawy smile
    • letelete Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 21:23
      Też kiedyś emocjonowałem się i to bardzo polską klasą polityczną. Do PiSu
      było mi najbliżej - spośród obecnie istniejących partii - ale nie z powodu
      programu gospodarczego, bo to czysty socjalizm, tylko dlatego, że chciał
      rozwalić układ. Cały jazgot, gdy doszli do władzy tylko mnie w tym
      utwierdził.
      Ale - drodzy forumowicze!
      To nie jest tak, że klasa polityczna jest be, a społeczeństwo biedne, musi
      to znosić. Nie ma przypadków. Klasa polityczna jest taka, jakie jest
      społeczeństwo.
      A wszelkie tłumaczenia, usprawiedliwienia, np. geopolityką, położeniem,
      czy jakimikolwiek powodami zazwyczaj oznaczają bezradność i na dobrą
      sprawę niczego nie wyjaśniają.
      Zwykła historia. Rosjanie zawsze potrzebowali, żeby ich ktoś trzymał za
      mordę (car, czy komunizm, wsio rawno), w Niemczech faszyzm znalazł
      poklask, a Amerykanie, czyli najbardziej przedsiębiorczy Europejczycy
      zbudowali potęgę.
      I nie dlatego, że jakiś przypadek o tym zdecydował...
      • majly Re: Bojkot wyborów 06.10.09, 23:57
        Wszyscy jak stado bydła wieszaja psy na PIS i Kaczyńskich pod dyktando telenowelowych telewizji i plebejskich redaktorów i gazet( łącznie z tą na której jest to forum)media te atakowały PIS w najbardziej prymitywny sposób nieprzebierając w środkach łącznie z wyśmeiwaniem czyjejś fizjonomi i publikowaniem złośliwie "śmiesznych zdjęć" co oczywiście cielętą najbardziej sie podoba bo tylko takie argumenty sa dla nich zrozumiałe.
        PIS popełił wiele błedów a bracia też nei specjalnie byli medialni i zbyt radykalni oraz emocjhonalni w swoich przemówieniach.
        Jednak mało które cielę pamięta dzieki komu dostało ulge podatkowa na dcieci i wielu nie płaci przez to zadnych podatków oraz nie pamiętaja np kto zmniejszył składkę zdrowotna itd.
        A co dostali od pseduliberanego PO ? obeicanki cacanki i już zaczeły sie podwyżki podatków, akcyz itd.

        PIS był bardziej liberanly, skuteczny decyzyjny niz PO.
        Nie przesadzajcie z tym socjalizmem PIS.

        Ja glosowalem 2-krotnie na PIS czego sie nigdy nie wstydzilem mimo ze wielu szczegolnie mldych naiwnych uwazalo mnie za jakiegos dziwaka. Glosowalem poniewaz nie wierzylem w skutecznosc PO czego p. Tusk dał juz pokaz gdy był w KLD kope lat temu. Wolalem konkrety i zdecydowane dzialania niz mżonki i obiecanki dla dzieci i trwanie w nicnierobieniu, marazmie ,zlodziejswie przez kolejne stracone lata.
    • wioocha Re: Bojkot wyborów 07.10.09, 21:06
      Zgadzam się całkowicie z tym co piszesz.

      Do dorota3 : Tu się nie zgadzam. Twoje myślenie zmierza do podsycania kolejnych
      sympatii czy antypatii do przedstawicieli tego samego bagna politycznego.
      W moim głębokim odczuciu PIS, PO, SLD czy PSL to tylko inne twarze tej samej
      zarazy i niewiele się różnią poza jakimiś pseudoideologicznymi szczegółami
      pustosłownej demagogii. A w gruncie rzeczy chodzi wyłącznie o poszerzanie i
      pogłębianie władzy i pozycji dla zepsutego zaplecza dyspozycyjnych półgłówków i
      interesantów, przy czym wszyscy robią całkiem dobrą kasę i wyłącznie o władzę i
      pieniądze tu chodzi.
      Rachunki płacimy my wg. zasady - zyski nasze, koszty wasze.
      Bojkotując najbliższe i wszystkie kolejne wybory aż do skutku w postaci
      głębokiego pęknięcia w postrzeganiu polityki i tych spraw, możemy cokolwiek
      sensownego z tym zrobić.
      Co się z takiej sytuacji wyłoni, po prostu się zobaczy. A pewnym jest, że nic
      gorszego niż ten syf jaki mamy, z tego nie wyniknie - może być tylko lepiej.
      Radiomaryjne babcie, czy post-PRLowscy emeryci powolutku sobie wymrą, więc to
      nie jest wielki problem długofalowo.
      Najważniejsze właśnie jest, jak zauważył 'innewidoki' to, że tzw. władza niemal
      całkowicie straci legitymację do rządzenia.
      Bo chyba nikt się nie będzie ośmiaszał powołując na np. 10-procentowe zaplecze
      wyborców, gdzie to zaplecze stanowi 100% głosujących.
      Taka sytuacja byłaby kompletnie nową, nie dającą się zignorować jakością.

      I bardzo proszę uczestników tej dyskusji, darujcie sobie licytacje która to
      partia jest dobra, a która jest fuj. Takimi wypowiedziami pokazuje się tylko
      całkowity brak zrozumienia dla sytuacji w jakiej się znajdujemy; ślepotę na
      chorobę korupcji, demagogii i zakłamania, czy też na to że de facto politycy
      mający cokowiek dziś wspólnego ze sprawowaniem władzy (a więc choćby obecni w
      ławie sejmowej), są dziś wrogami społeczeństwa i robactwem działającym na szkodę
      naszego kraju, naszej ojczyzny. I rozumiem tu także kwestię Traktatu
      lisbońskiego, ale to jakby inny temat.
      • letelete Re: Bojkot wyborów 07.10.09, 23:17
        wioocha,

        nie wyglądasz na takiego, którego ktos nasłał, a zachowujesz się, jak
        typowy ściemniacz.

        Czytaj trochę,co jest napisane wyżej, albo nie zabieraj głosu.

        I nie bełkocz o tym, że ktoś jest lepszy, albo gorszy.
        WYNIK WYBORÓW JEST ZAWSZE ZAWSZE ZAWSZE TYM, CZYM JEST SPOŁECZEŃSTWO.
        JEŚLI SĄ PRZEKRĘTY W TRAKCIE WYBORÓW, TO TEŻ NIE PRZYPADEK.

        Ale to na marginesie. Przecież u nas nie ma przekrętów.

        • fajnyrys Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 00:32

          tak sobie czytam ten wątek i pomyślełem że dodam ze dwa grosze

          hasło "zbojkotujmy wybory" kojarzy mi się (bez urazy) z "obraziłem
          sie i zabieram zabwaki z tej piaskownicy"

          mi się żyje w tym zakresie lżej ponieważ przyjąłem dwa założenia wink

          1. świat jest złożony z ludzi (siebie nie wyłączając), którzy mają
          zalety i wady (nikt, ani kaczory, ani tusk, nie ma samych wad)
          ludzie, którzy permanentnie bluzgają na wybraną osobę (a paru na tym
          forum by się znalazło), nie opisują tej osoby obiektywnie
          (tak na prawdę nawet dobrze jej nie znają),
          a bardziej wylewają swoje frustracje, może bezsilność - oczywiście
          każdy ma do tego prawo wink, choć zgodne z dekalogiem/zasadami/prawem
          naturalnym,
          o których tu często mowa raczej to nie jest.

          politycy jak ktoś dobrze powiedział są mniej lub bardziej lustem
          spłeczeństwa, nie liczę że teraz (czy w przyszłości) nagle pojawi
          się
          nowa grupa nieskazitelnie etycznych ludzi i zmieni rzeczywistość -
          to raczej "tylko w erze"

          zawsze tam gdzie będzie władza, będą pokusy i ludzkie słabości
          (przekręty zdarzają sie na całym świecie)
          to co mogę robić to próbować zmieniać ten system zaczynając od ...
          siebie?


          2. jak coś mnie wqurwia to, myślę, że zamiast anonimowo gardłować na
          forum (to raczej nie jest wielka sztuka) może pomysleć
          aby coś zrobić konkretnego, by rzeczywistość zmienić, np. zostać tym
          pierwszym właśnie krystalicznie "czystym" politykiem dowolnej partii
          spotkać się z ludzkimi oczekwianiami, często sprzecznymi i mocno
          konfliktowymi, wieloma trudnymi sytuacjami (np. ze zwalnianym
          górnikiem lub ich grupą wink ),
          a nie pisać mądrości na forum gdzie największym ryzkiem jest, że ew.
          jakiś frustrat nazwie cie idiotą


          myśle, że bezkompromisowe spojrzenie na rzeczywistość oraz ostra
          ocena bliźnich u wielu osób mogłaby się zmienić, a może nie, ludzie
          potrafią zaskoczyć wink

          podsumowując moje kontrhasło do "bojkotu wyborów" to:

          zamiast biadolić jak stare baby jaki to świat jest zły i zepsuty
          może by tak pokazać tzw. jajca i zmierzyć się z trudną
          rzeczywistością i spróbować
          samemu coś zdziałać konstruktywnego nie tylko dla siebie - można
          zacząć od czegoś małego np. oddania krwi honorowo, której cały czas
          brakuje
          nawet w szpitalach dziecięcych

          tartaczku chcę od razu przyznać się, że pisząc powyższe słowa
          działam w światowym spisku wampirów wink) - drobna złośliwość, ale
          nobody's perfect

          jak mówi Marek Kamiński (i wielu innych ludzi których cenię) trzeba
          tylko chcieć

          pozdrawiam wszystkich, szczególnie tych piszących ciekawie o
          sprawach gospodarczych i innych
          • wioocha Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 02:43
            Generalnie, zgodziłbym się z twoją wypowiedzą, gdyby nie naiwny stosunek do
            polityków i realiów z nią związanych.
            Twój punkt 2. to już w ogóle jest jakiś odlot wyabstrahowany z jakiegokolwiek
            realnego pojęcia o rzeczywistości, która cię otacza.

          • th43dk Re: Bojkot wyborów 09.10.09, 14:13
            powyższy pogląd jest pewnie mało popularny ale zgadzam się z nim w
            100%.
        • wioocha Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 02:46
          W ogóle nie rozumiem, o czym ty piszesz.
          Konkretniej, jeśli można.

          Co do mnie to chyba dość jasno i nie w tym jednym wątku wyraziłem moje zdanie
          nt. wyborów, tzw. partii politycznych i całej tej groteskowej maskarady.
          Dodam, że głosować konsekwentnie nie chodzę, a zrobiłem to 3 razy w moim
          36-letnim życiu.

          Co zaś do zabierania głosu, to pozwolisz, że sam o tym będę decydował.

          • innewidoki Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 09:38
            Co do samodzielnego robienia "czegoś" dla dobra ogółu - myślę, że wielu z nas
            owo "coś" robi. Ale nie każdy ma kompetencje, temperament i wolę, by czynnie
            uprawiać politykę. Nie musi. Za to każdy z nas ma prawo krytykować "wybrańców
            narodu", a nawet olać ich kompletnie.
          • letelete Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 18:29
            Sorry.
            Przede wszystkim to nie miało iść do Ciebie. Poklikałem sobie i niechcący
            poszło.
            I dzięki za stoicki spokój.

            Pozdrawiam
        • letelete Prośba do moderatorów: 08.10.09, 18:38
          Wytnijcie mój wpis z 7 października.
          I ten oczywiście też.
      • dorota_3 "Legitymacja do rządzenia" 08.10.09, 16:03
        > władza niemal całkowicie straci legitymację do rządzenia.
        smile Naiwne, wybacz. Tak, jakby im legitymacja moralna była
        kiedykolwiek potrzebna..
        A legitymacje formalną i tak będą mieli - wybory odbyły się, stołki
        rozdane.

        Co do uwag nt. jakości klasy politycznej - zgoda. Ale i tak na
        wybory iść trzeba
        . Chociażby po to, żeby mniejsze zło wybrać. I
        żeby za mnie nikt nie wybierał, sama potrafię popełniać błędy wink
        • innewidoki Re: "Legitymacja do rządzenia" 08.10.09, 16:55
          dorota - nijak się z Toba zgodzić nie mogę. a naiwne są właśnie argumenty o
          "mniejszym złu" i o tym, że "nikt nie będzie za mnie wybierać".
          co do mandatu formalnego - owszem, będą go mieli, ale przy minimalnym wyborze
          ich mandat w rzeczywistości będzie zablokowany. nie będą reprezentantami nikogo
          poza swoimi kolegami. o to chodzi, by wytrącić im z ręki niektóre argumenty
          odwracając ich przewrotną logikę, którą nas nafaszerowali przez lata.
        • wioocha Re: "Legitymacja do rządzenia" 08.10.09, 23:20
          Twoja wolność i robisz jak uważasz chodząc 'na wybory'.
          Ja nie widzę w tym kompletnie sensu, gdyż jest to bez znaczenia.
          Nie zamierzam być listkiem figowym dla złodziei, kłamców, zdrajców i
          malwersantów. Bo tylko do tego się sprowadza rola mięcha wyborczego jakim się
          stajesz idąc do urny.
          Uważam, że należy to opluć i przy okazji zachować jakąś godność jakby to
          niektórzy ujęli.
          Spróbuj sobie czasem wyobrazić, co by się stało, gdyby nagle skasować wszystkie
          telewizory. I co? Większość ludzi przestałaby wiedzieć co mają myśleć,
          dosłownie. I tak to działa.
          Wielka machina propagandy rozpowszechnianej przy użyciu mediów działa po to, aby
          kreować i podsycać animozje polityczne wśród wyborców i pozory istnienia jakichś
          opcji wyboru.
          A jaki to jest wybór widać w dziś sposób skrajny w USA. Tego nie da się już w
          żaden sposób ukrywać. Oczywiście, poza wyjątkiem osób, które nie chcą tych
          kwestii w ogóle dostrzec. Tu już niestety nie da się nic zrobić, nawet gdyby
          doszło do jakiegoś wynaturzenia w postaci strasznej dyktatury czy innych
          aberracji wyobrażonych w kilku dobrych powieściach sf; właśnie na skutek
          przyzwolenia dla polityków. Mozna być niemal pewnym, że te osoby przyjmą kazde
          uzasadnienie i wytłumaczenie dla takiej nowej rzeczywistości, jakie im podsunie
          władza i nigdy nie zaczną sobie zadawać pytań i szukać odpowiedzi, nigdy nie
          spojrzą na rzeczy takie jakimi są.
          • greg-7 Re: "Legitymacja do rządzenia" 08.10.09, 23:49
            Mam podobne odczucia, "politycy" mają ludzi dzień po wyborach
            kompletnie w dupie, a wyborca to dla nich zwykły frajer.
            Za komuny podobno było lepiej. W stosunku do zwykłych ludzi
            (pomijając politykę) zachowywali się o wiele przyzwoiciej, człowieka
            wysłuchali i można było naprawdę załatwić wiele spraw. A teraz -
            kompletne squrwysyństwo i pogarda.
        • wioocha Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 02:19
          Jeszcze najkrócej przytoczę pewne konkretne dwa proste przykłady, bo nie mogę
          się powstrzymać.
          Pokazują one, jak to twoi politycy (kompletnie nieważne z której partii, bo jak
          widać z KAŻDEJ maczającej paluchy w ustawach czy mającej zaszczyt zapluwać
          mikrofony sejmowej ambony) cokolwiek dbają o interes swojego kraju, czy
          obywateli utrzymujących ich oraz ich ferajny.

          1, to kwestia obrotu tytoniem i regulacja jego użycia.
          Podkreślę, że sam palę nałogowo od 15go roku życia i czuję się z tym coraz gorzej.
          Najkrócej ujmując:
          Dopuszcza się do legalnego obrotu tę uznaną powszechnie truciznę.
          Robi się z nas tresowane małpy mówiąc gdzie wolno, kiedy, a kiedy i gdzie nie
          wolno nam palić (np. kierowcy, czy lokale do których nikt nie zmusza chodzić).
          Dlaczego nie zdelegalizuje się całkowicie obrotu tą śmiertelną trucizną
          powodującą bez wątpienia więcej szkód finansowych niż korzyści oraz wiele
          tragedii ludzkich?
          Przeciwnie, pobiera się kolejny wielki haracz na utrzymanie czeredy dobroczyńców
          narodu oraz daje zarabiać miliardy producentom.
          I nie ma na ten temat sensownej dyskusji, tylko bełkot i kolejne skandaliczne
          pomysły z kosmosu.
          Popadając w skrajność, dlaczego w takim razie nie zalegalizować heroiny na tej
          samej zasadzie? by nie wspomnieć o konopiach indyjskich, ale to już inny
          niebywale groteskowy temat.

          2, Kwestia obowiązku wskazania przez producenta czy dystrybutora kraju
          pochodzenia towaru, prozaiczna sprawa.
          Dziś, próbując znaleźć tak prostą (a jednak kosztującą np.800PLN) rzecz jak
          odkurzacz, szukałem w sklepie i w necie informacji, który z nich zotał
          wyprodukowany w Europie, a który w Chinach gdyż chińskich produktów nie kupuję i
          nie zamierzam. Poza naprawdę drobnymi wyjątkami, wolę poczekać i znaleźć albo
          nie kupić wcale.
          I wyobraźcie sobie, stwierdziłem w sklepie że na większości nie ma zupełnie
          takiej informacji.
          Zadzwoniłem do Inspekcji Handlowej (w Bydgoszczy), aby ustalić jakie konkretnie
          przepisy regulują tę kwestię. Bardzo miła i kompetentna pani wskazała mi
          wszystkie ustawy, łącznie z numerami Dz.U. etc.
          Okazało się, że taki obowiązek był, ale został zniesiony z chwilą "wejścia"
          Polski wiadomo dokąd. Na tym kończę drugi przykład.

          Oba pokazują jednoznacznie, że w polityce nie chodzi absolutnie o najmniejszy
          interes obywateli, społeczeństwa.
          Podmiotem są tylko wielkie koncerny i korporacje a przedmiotem ich interesy.
          To jest bez wątpienia jeden z fundamentów tej choroby.
          KORPORACJA JAKO OSOBA. Osoba mająca w uproszczeniu status prawny taki jak
          człowiek, obywatel! Korporacja, czyli w uproszczeniu byt służący do
          zarabiania pieniędzy i to jak pokazuje od 100 lat życie, zarabiania ich za
          wszelką cenę i w jak największych ilościach.
          To jest temat na zupełnie inny wątek, ale mam nadzieję że nikt tu nie napisze,
          że korporacje nie kupują polityków czy że nie kreują trendów w mediach albo że
          tych mediów nie posiadają.
          [ tu b. ciekawy temat ekstremalnej koncentracji kapitału za fasadami spółek czy
          funduszy 'zombie'. Zjawisko dotyczy tak samo branży finansowej jak i medialnej.
          Zainteresowanym służę linkami do raportów].

          Ewentualnie poprosiłbym o wskazanie nieskorumpowanej partii w Polsce, oczywiście
          z tych przy korycie teraz, przed chwilą albo za chwilę.
          Obawiam się jednak, że byłoby to bardziej śmieszne niż straszne, więc proszę ew.
          o przemyślane typowanie.

          Nie chcę już wspominać o trzecim przykładzie, jakim jest w Polsce znany od
          dziesięcioleci fenomen budowy dróg. Fenomen polegający na wylewaniu na drogę
          smoły zamiast asfaltu, a następnie niekończące się przebudowy, remonty,
          modernizacje,a więc tzw. "inwestycje".
          Niesamowicie lukratywny i nie kończący się biznes polegający na "inwestowaniu"
          naszych pieniędzy do kieszeni odpowiednich członków kamaryli w odpowiednich
          proporcjach.
          Czy ktoś widział, czy słyszał na ten temat poważną publiczną dyskusję?
          Ja widziałem drobne wątki, które natychmiast wygasały (w tym na GW).
          Skądinąd, mam przeczucie że batalia sądowa wqrvionych obywateli byłaby w stanie
          rozłożyć ten 'system' na łopatki. Jest w końcu w polskim prawie instytucja
          rękojmi oraz powinny(ha!) obowiązywać jakieś normy jakościowe i być określane w
          warunkach zamówienia (publicznego bądź co bądź).
          Byłby ktoś chętny? (przypuszczam, że tacy działacze musieliby zapewnić sobie
          ochronę osobistą po kilku tygodniach : )

          dobranoc smile
          • greg-7 Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 10:26
            Ja chciałem sprawdzić kto ukrywa się za TVN-em i nie mogłem znaleźć,
            trzeba posłużyć się służbami. Spółka ITI Holdings jest
            zarejestrowana w rejestrze handlowym w Luksemburgu jako Societe
            Anonyme. Niczym mafia, takie spółki powinny mieć zakaz działania w
            Polsce bo to na ogół zwykłe pralnie pieniędzy.
            • wioocha Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 12:48
              greg-7:

              Fakt, pralnie są, choć bardziej chodzi o kwestie unikania opodatkowania.
              Jednak w przypadku dużych spółek medialnych najważniejsze jest to, że nie wiesz
              już kto za nimi stoi i kto wywiera głęboko niedemokratyczny wpływ na życie
              publiczne.
              Jest ładnych kilka b. dobrych filmów dokumentalnych nt. mediów w ich obecnych
              kształcie. Pokazują dobrze i od podszewki, że wolnych mediów i niezależnego
              dziennikarstwa już praktycznie nie ma, a liczą się tylko media korporacyjne
              należące globalnie do kilku koncernów które można policzyć na palcach jednej
              ręki. Te media nie informują już. One kreują rzeczywistość i opinię na
              zamówienie oligarchicznego kartelu; kontrolują przekaz w sposób manipulacyjny,
              kontrolując w ten sposób i programując świadomość reakcję masowego odbiorcy.
              To już nie jest w żadnym wypadku ustrój demokratyczny, a powoływanie się na
              media jako podporę demokracji jest czystą kpiną.
              Żyjemy już dziś w orwellowskim świecie, a przed nami Nowy Wspniały Świat.
            • wioocha Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 12:57
              i jeszcze konkretnie w spr. TVN'u:

              Wysokie prawdopodobieństwo, że ludzie bezpośrednio stojący za ta ITI to tylko
              marionetki, a przez ich ręce działają grube ryby z poziomu ligi globalnej.
              Za duża i zbyt wpływowa spółka, żeby tak nie było.
              Tzw. światowy standard : )

            • dorota_3 Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 13:19
              Societe Anonyme to jest po francusku po prostu spółka akcyjna.
              • wioocha Re: "Legitymacja do rządzenia" 09.10.09, 14:09
                ..której akcjonariuszami mogą być np. 3 anonimowe fundusze, za którymi stoi już
                nie wiadomo kto.
                To tylko przykład, ale tak właśnie to działa, że tworzy się niekończące się
                ciągi spółek o wzajemnych niemożliwych do całkowitego prześledzenia
                powiązaniach. Żaden rząd tego od dawna nie kontroluje. Raczej to coś kontroluje
                rządy generalnie w przypadku największych graczy.
    • th43dk Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 15:45
      A ja uważam, że nie ma się co obrażać na rzeczywistość.
      Nasze "elity" nie są ani lepsze ani gorsze od przeciętnego
      Kowalskiego, Czy wśród lekarzy, policjantów, księży jest mniej
      przekrętasów niż wśród polityków? Taka jest ludzka natura, że część
      ludzi lubi pójść na skróty, częst kosztem innych. Ale zdrowe państwo
      ma mechanizmy, które potrafią wskazać i wyeliminować zgniłe jabłka.
      Nie ma się więc co unosić z hasłem "zabieram swoje zabawki i spadam"
      tylko na na chłodno kalkulować która opcja daje większe szanse na
      sukces. I tylko wtedy dojdziemy do standardów i siły państwa.
      • innewidoki Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 16:56
        rozumiem, że czujesz, iż odnosisz jakiś sukces dzięki swoim wyborom?
        • th43dk Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 20:53
          Wiesz, nie czuję się jakoś specjalnie sfrustrowany, uważam, że pośród 5
          miliardów mieszkańców naszej planety 4 miliardy mają więcej powodów do narzekania.
          • innewidoki Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 21:44
            Tych miliardów jest już ponad 6 smile
            No, a poza tym problem to ma niespełna 40 mln obywateli Polski. Ty też masz
            problem. Gdyby nie - nie byłoby Cię na tym forum.
            • th43dk Re: Bojkot wyborów 09.10.09, 09:02
              No faktycznie, tych, którzy mają gorzej ciągle przybywa.

              Mój problem nazywa się tak samo jak większości na tym forum: wojenne
              rytuały, kolesiostwo polityków, dmuchanie medialnych baniek przez
              dziennikarzy. Ale wbrew temu, co starają się nam wmówić gadające z
              Telewizora głowy to nie są realne problemy. Prawdziwe problemy to:
              zdrowie twoje i Twoich dzieci, dostatek, wierność żony etc.
              A od tego, że jeden z drugim politykiem okazali się nic nie wartymi
              śmieciami świat się nie zawali.

              Wszyscy zgadzamy się, że nie ma parti, w której nie ma ludzi
              umoczonych. Więc moja rada dla malkontentów jest następująca:
              głosujcie NA LUDZI a nie na partię. Poświęćcie raz na cztery lata
              kilka godzin aby poznać kilku kandydatów i wybierzcie dobrego
              człowieka. Jesteśmy to winni naszym rodzicom, dziadkom i dziadkom
              naszych dziadków z oczywistych względów.
              • greg-7 Re: Bojkot wyborów 09.10.09, 10:22
                Dobry człowiek, jeśli nawet się znajdzie w partii i tak musi słuchać
                dyrektyw z góry, często wbrew sobie. Jeśli wchodzi się do bagna to
                trzeba zachowywać się tak jak inni, a porządnych nikt nie lubi, bo
                nie pozwalają kraść, ustawiać przetargów czy nie popierają
                nepotyzmu - same problemy z takimi.
                • wioocha Re: Bojkot wyborów 09.10.09, 12:50
                  Pozornie proste naiwne spostrzeżenie ale trafia w samo sedno.

              • wioocha Re: Bojkot wyborów 09.10.09, 12:52
                " Więc moja rada dla malkontentów jest następująca:
                głosujcie NA LUDZI a nie na partię. Poświęćcie raz na cztery lata
                kilka godzin aby poznać kilku kandydatów i wybierzcie dobrego
                człowieka. Jesteśmy to winni naszym rodzicom, dziadkom i dziadkom
                naszych dziadków z oczywistych względów. "

                Chłopie! Przeczytaj sobie Ordynację Wyborczą i otwórz oczy.
                Nie tędy jest droga. Najpierw trzeba zmienić zasady, a tego żaden polityk
                dobrowolnie nie zrobi.

      • wioocha Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 23:06
        No właśnie, ZDROWE PAŃSTWO.
        Widzisz w tym syfie jakąś realną perspektywę na zdrowe państwo?
        Ja niestety nie.

    • pawel-l Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 17:37
      Ale i tak na wybory iść trzeba. Chociażby po to, żeby mniejsze zło wybrać.

      Ja podziwiam ludzi, którzy tak postępują. Raz na 4 lata z nadzieją oddają głos na jakiegoś obiecywacza, a potem zagryzają zęby ze złości. Wpływ takiego głosu jest mniejszy niż szansa na wygraną w totolotku, a mimo wszystko wmawiamy sobie, że to coś znaczy.

      Ja postanowiłem, że na wybory pójdę jak politycy nie będą mieli prawa zaciągać długów, ani wpędzać obywateli w nie ustalając zaniżone stopy%.
      Dopiero wtedy wybór między różnymi partiami będzie choć trochę uczciwy.
      Raczej się nie zapowiada w najbliższych latach...
      • innewidoki Re: Bojkot wyborów 08.10.09, 21:45
        no raczej nie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka