robisc
09.02.04, 15:10
Najpierw cytat:
"Eksperci z Centrum im. Adama Smitha uważają za podstawowe zalety nowego
systemu podatkowego:
Podatek od kosztów pracy spada z 85% do 25%, podatek odprowadza pracodawca,
pracownik nie składa żadnych rozliczeń podatkowych.
Dla państwa liczba podmiotów podatkowych zmniejsza się z kilkunastu mln do
ca. 3 mln. Radykalne zmniejszenie kosztów pobierania podatków.
Zamiana CIT na 1% od przychodu radykalnie zmniejsza koszty rachunkowości w
firmach i koszty poboru podatków.
Zmniejszenie podatkowych i administracyjnych obciążeń firm powoduje
powstawanie nowych miejsc pracy. Spadek poziomu bezrobocia do 4% w ciągu
trzech lat.
Atrakcyjne zasady podatkowe powodują napływ do Polski zagranicznych
inwestycji."
Pomysły Centrum Adama Smitha zaczynają podchwytywać politycy. Są to
rozwiązania nowatorskie i unikalne na skalę światową. Być może jednak tego
Polsce trzeba, aby dogonić Zachód? Sam mam jednak poważne wątpliwości, czy
proponowany kształt systemu podatkowego (odejście od podatków dochodowych)
rzeczywiście przyniesie oczekiwane korzyści. Tradycyjny system podatkowy
(współistnienie podatków bezpośrednich (głównie dochodowych) i pośrednich)
ma jedną zaletę, za to poważną - jest sprawdzony. Natomiast zbudowanie
zupełnie nowego sytemu to wielkie ryzyko. Ale cóż może warto je podjąć?
Proponuję dyskusję na temam: budować zupełnie nowy system podatkowy czy
reformować istniejący?