Dodaj do ulubionych

Duszczyk o rynku pracy

17.02.04, 20:58
Czy zgadzacie się z twierdzenami naszego dobrego znajomego z forum UE?

(...)Zapotrzebowanie na pracę imigrantów w Unii Europejskiej wyznaczone jest
przez sytuację demograficzną oraz zmiany na rynkach pracy krajów UE. Wynika z
tego, że w przypadku nie wejścia Polski do UE, polscy pracownicy nadal
znajdowaliby zatrudnienie w krajach członkowskich. Należy jednak stwierdzić,
że w przypadku pozostania Polski poza obszarem swobodnego przepływu
pracowników, sytuacja polskich pracowników uległaby pogorszeniu w stosunku do
obywateli państw, które weszłyby do Unii Europejskiej. Następowałoby stałe
wypieranie pracowników polskich oraz zrównanie ich praw z obywatelami państw
trzecich. Pracownicy polscy wykonywaliby prace najniżej płatne i o najniższym
statusie społecznym. Niemożliwy byłby awans społeczny i przesunięcie
zatrudnienia polskich pracowników do pierwszego, bardziej atrakcyjnego
segmentu rynku pracy (zatrudnienie znajdują w nim pracownicy o wysokich
kwalifikacjach, otrzymujący wyższe wynagrodzenie). Można byłoby się również
spodziewać powtórzenia sytuacji z końca lat 80, czyli sukcesywnego odpływu
najlepiej wykształconej kadry.

Doświadczenie innych państw członkowskich uczy, że w wyniku akcesji do UE
sytuacja na rynku pracy takich państw jak Hiszpania Portugalia, Irlandia i
Grecja uległa poprawie."

www1.ukie.gov.pl/uk.nsf/0/6E3C25BF7E7CEC73C1256CD3002A910A
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: Duszczyk o rynku pracy 17.02.04, 21:01
      Duszczyk to zakuta pala.

      Tacy ludzie jak on musza sie przekonac na wlasnej skorze, ze sie myla, a czasem
      nawet i to nie pomaga. Duszczyk i zmiana zdania? Niemozliwe.
    • vico1 Re: Duszczyk o rynku pracy 17.02.04, 23:24
      Ogolnie trzeba sie z Duszczykiem zgodzic. Tysiace Polakow pracuja teraz
      legalnie w Unii, ale na glodowych warunkach, wykonujac najgorsza prace, ktorej
      nikt sie nie chce podjac. Ludzie ci sa zatrudniani (wykorzystywani) przez dosc
      szemranych posrednikow, dostaja 3miesieczne pozwolenie na prace, pozniej
      wracaja na dwa tygodnie (za wlasne pieniadze) do kraju, znowu pozwolenie na
      3miesiace i tak dalej.
      A ilu Polakow pracuje nielegalnie, na jeszcze gorszych warunkach?
      Czy wejscie do Unii moze te sytuacje pogorszyc?

      Mam jednak watpliwosci, czy wejscie do Unii moze zahamowac odplyw specjalistow.
      Niewatpliwie wielu z nich znajdzie zatrudnienie w firmach zachodnich
      dzialajacych tak w kraju, jak i w Unii. Drenaz mozgow bedzie sie jednak odbywal
      tak dlugo, jak dlugo nie rusza inwestycje w Polsce i to na duza skale.



      • krzysztofsf Re: Duszczyk o rynku pracy 17.02.04, 23:48
        vico1 napisał:

        > Ogolnie trzeba sie z Duszczykiem zgodzic. Tysiace Polakow pracuja teraz
        > legalnie w Unii, ale na glodowych warunkach, wykonujac najgorsza prace,
        ktorej
        > nikt sie nie chce podjac.

        Cale to rozwazanie rynku pracy dla Polakow jest dla mnie wielkim biciem piany.
        W kazdych warunkach, unijnych i jako obywatel spoza unii, mozna prace znalezc
        albo jako wysoko wykwalifikowany specjalita w dziedzinie ktora akurat w tym
        miesiacu ma niedobory kadrowe a wymaga paru lat studiow i paru praktyki, albo
        jako robol od najgorszych robot (im bardziej na czarno tym tanszy i chetniej
        zatrudnainy).


        Podejrzewam, ze tysiace Polakow w Belgii moze sie bardzo zdziwic, otrzymujac 30
        kwietnia wypowiedzenia ze swej legalnej, nisko oplacanej pracy, ustepujac
        miejsca legalnie, nisko oplacanym ukraincom, rosjanom czy kto tam sie zglosi.
        pzdr
        Krzysztof
        • vico1 Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 00:10
          krzysztofsf napisał:

          > Cale to rozwazanie rynku pracy dla Polakow jest dla mnie wielkim biciem piany.
          > W kazdych warunkach, unijnych i jako obywatel spoza unii, mozna prace znalezc
          > albo jako wysoko wykwalifikowany specjalita w dziedzinie ktora akurat w tym
          > miesiacu ma niedobory kadrowe a wymaga paru lat studiow i paru praktyki, albo
          > jako robol od najgorszych robot (im bardziej na czarno tym tanszy i chetniej
          > zatrudnainy).

          Sytuacja z lat 60tych sie nie powtorzy, ale wciaz potrzeba ludzi do pracy w
          Belgii np w budownictwie, czy wlokiennictwie. Jest to praca kwalifikowana, do
          ktorej nie mozna znalezc chetnych na lokalnym rynku pracy.

          > Podejrzewam, ze tysiace Polakow w Belgii moze sie bardzo zdziwic, otrzymujac
          > 30kwietnia wypowiedzenia ze swej legalnej, nisko oplacanej pracy, ustepujac
          > miejsca legalnie, nisko oplacanym ukraincom, rosjanom czy kto tam sie zglosi.

          Nie mozna lekcewazyc korzysci z legalnej pracy w ramach Unii: prawa do
          emerytury, renty, ubezpieczen zdrowotnych...tych praw nie beda mieli Ukraincy i
          Rosjanie pracujacy nawet legalnie w Unii.
          Z konkurencja na rynku pracy zawsze sie trzeba liczyc, warto sie jednak do niej
          wlaczyc smile

          • krzysztofsf Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 01:07
            vico1 napisał:

            > krzysztofsf napisał:
            >
            > > Cale to rozwazanie rynku pracy dla Polakow jest dla mnie wielkim biciem pi
            > any.
            > > W kazdych warunkach, unijnych i jako obywatel spoza unii, mozna prace znal
            > ezc
            > > albo jako wysoko wykwalifikowany specjalita w dziedzinie ktora akurat w ty
            > m
            > > miesiacu ma niedobory kadrowe a wymaga paru lat studiow i paru praktyki, a
            > lbo
            > > jako robol od najgorszych robot (im bardziej na czarno tym tanszy i chetni
            > ej
            > > zatrudnainy).
            >
            > Sytuacja z lat 60tych sie nie powtorzy, ale wciaz potrzeba ludzi do pracy w
            > Belgii np w budownictwie, czy wlokiennictwie. Jest to praca kwalifikowana, do
            > ktorej nie mozna znalezc chetnych na lokalnym rynku pracy.

            Mam "mroczki" przed oczami. Przeczytalem w Twoim poscie Belgii, mimo, ze
            pisales unii, stad ta belgia mi sie wziela, tak przy okazji, ale widze ze w
            odpowiedzi juz tez piszesz o tym kraju (moze faktycznie tam jestes?).
            Serio jest taka sytuacja, ze w prasie sa ogloszenia typu "inzyniera chemika
            zaklad wlokien sztucznych do nadzoru produkcji przedzy (czy jakos tak)
            zatrudni" i nikt sie tygodniami nie zglasza? To faktycznie pol Lodzi tam bedzie
            szukac pracy (a raczej szuka, bo warunki przed i po akcesji sie nie zmienia) i
            traca na okresach "przejsciowych".
            W dobie serwisow internetowych typu jobpilot to chyba jednak naprawde chwilowe
            wakaty?
            Chyba, ze mowisz o stanowiskach typu "doswiadczony operator wtryskarki" ?



            > > Podejrzewam, ze tysiace Polakow w Belgii moze sie bardzo zdziwic, otrzymuj
            > ac
            > > 30kwietnia wypowiedzenia ze swej legalnej, nisko oplacanej pracy, ustepuja
            > c
            > > miejsca legalnie, nisko oplacanym ukraincom, rosjanom czy kto tam sie zglo
            > si.
            >
            > Nie mozna lekcewazyc korzysci z legalnej pracy w ramach Unii: prawa do
            > emerytury, renty, ubezpieczen zdrowotnych...tych praw nie beda mieli Ukraincy
            i
            >
            > Rosjanie pracujacy nawet legalnie w Unii.
            > Z konkurencja na rynku pracy zawsze sie trzeba liczyc, warto sie jednak do
            niej
            >
            > wlaczyc smile

            Pewno, ze warto, chociazby zeby bezrobotnej rodzinie w Polsce podeslac paczki
            zywnosciowe wink lub mily list Western Union (to juz z dalszej odleglosci) wink.
            Ale ja sie zastanawiam (juz niedlugo to sie wyjasni) ilu ludzi straci prace,
            poniewaz dotychczasowemu pracodawcy nie bedzie sie oplacalo podnosic im stawek
            do unijnych i wlasnie placic tych podatkow ubezpieczeniowo-rentowych.
            Wydaje mi sie, ze moze to dotknac ludzi na najprostrzych fizycznych
            stanowiskach, ktorych latwo zastapic przyuczajac kogos nowego.
            • vico1 Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 18:20
              W linku ktory podaje (niestety po niderlandzku) pisza o 10tys wakatur w Belgii,
              w budownictwie, przemysle tekstylnym i technologicznym.
              www.agoria.be/gen-nl/press/2001/juli/12072001_1.htm
              Traca prace niewykwalifikowani, poszukuje sie natomiast specjalistow ze srednim
              i wyzszym wyksztalceniem.


              • krzysztofsf Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 23:13
                vico1 napisał:

                > W linku ktory podaje (niestety po niderlandzku) pisza o 10tys wakatur w
                Belgii,
                >
                > w budownictwie, przemysle tekstylnym i technologicznym.
                > www.agoria.be/gen-nl/press/2001/juli/12072001_1.htm
                > Traca prace niewykwalifikowani, poszukuje sie natomiast specjalistow ze
                srednim
                >
                > i wyzszym wyksztalceniem.
                >
                A mi ta belgia caly czas chodzila po glowie...az sprawdzilem i
                patrz...faktycznie trafienie "3. vico1 = niezalogowany "vico"; inżynier,
                mieszka w Belgii," Musialem podswiadomie zakodowac smile))
                Pisze, zebys mojego posta, nie wzial za wycieczke osobista, jak unie na belgie
                zwalniajaca z pracy Polakow w mojej wypowiedzi zamienilem.

              • robisc Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 23:20
                vico1 napisał:

                > Traca prace niewykwalifikowani, poszukuje sie natomiast specjalistow ze
                srednim i wyzszym wyksztalceniem.


                Pewnie jest jeden drobny warunek do spełnienia: znajomośc niderlandzkiego sad
                Jak mój bezrobotny szwagier-inżynier nauczy się już tego niederlandzkiego, to
                napisze do Ciebie, czy masz dla nie może jaki wakacik smile

                >
                • vico1 Re: Duszczyk o rynku pracy 19.02.04, 00:14
                  robisc napisał:

                  > Pewnie jest jeden drobny warunek do spełnienia: znajomośc niderlandzkiego sad
                  > Jak mój bezrobotny szwagier-inżynier nauczy się już tego niederlandzkiego, to
                  > napisze do Ciebie, czy masz dla nie może jaki wakacik smile

                  Chyba lepiej zainwestowac w nauke angielskiego, niemieckiego lub francuskiego.
                  Powieksza to mozliwosci. Do nauki 'mniejszych' jezykow (np niderlandzkiego)
                  zmusza codziennosc, praca i sasiedzi.
          • franzmaurer Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 13:23
            vico1 napisał:

            > Nie mozna lekcewazyc korzysci z legalnej pracy w ramach Unii: prawa do
            > emerytury, renty, ubezpieczen zdrowotnych...

            O jakiej perspektywie czasowej myślisz?
            Już obecnie Niemcy czy Włosi mają gigantyczne problemy z systemem socjalnym -
            to będzie ostatnia rzecz jaką ich rządy zrobią: zrobienie z imigrantów
            beneficjentów systemu ubezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.
            Oczywiście jeśli ktoś ma teraz 25 lat i uda mu się zaczepić legalnie gdzieś w
            UE to za lat 30 będzie de facto obywatelem innego państwa, który przez te 30
            lat płacił tam podatki i budował tamtejszy system.

            Ale trudno wymagać żeby 40 letni murarz któremu się uda zaczepić nawet na 10
            lat w UE dużo zyskał. Myślę że może być wręcz przeciwnie - 20 lat pracy tutaj
            ZUS policzy po swojemu a tamtejszy system również wyliczy jakieś grosze za
            pracę nie wymagającą wysokich kwalifikacji.
            I trudno się temu dziwić - wystarczy spytać się samemu siebie czy polski NFZ
            powinien płacić za porody ukrainek albo na jakiej właściwie podstawie funduje
            się bezpłatną opiekę medyczną studentom-obcokrajowcom?

            Historia odszkodowań i rekompensat za prace niewolniczą na rzecz III Rzeszy
            chyba powinna być pewnym przykładem na to że bardzo trudno "wyrwać" gotówkę z
            obcego systemu nawet wtedy gdy różni notable przyznają że istnieją 'racje
            moralne' etc...
            • klip-klap Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 13:57
              franzmaurer napisał:

              > Ale trudno wymagać żeby 40 letni murarz któremu się uda zaczepić nawet na 10
              > lat w UE dużo zyskał. Myślę że może być wręcz przeciwnie - 20 lat pracy tutaj
              > ZUS policzy po swojemu a tamtejszy system również wyliczy jakieś grosze za
              > pracę nie wymagającą wysokich kwalifikacji

              Dlaczego grosze ? Cos mi sie zdaje,ze te grosze za 10 lat to wiecej niz wyplaci
              ZUS za 20lat.Problemem jest "tylko" kryzys systemow ubezpieczen enerytalnych
              dotyczacy calej Europy.
              • franzmaurer Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 14:58
                klip-klap napisał:

                > Dlaczego grosze ? Cos mi sie zdaje,ze te grosze za 10 lat to wiecej niz
                > wyplaci ZUS za 20lat.
                > Problemem jest "tylko" kryzys systemow ubezpieczen enerytalnych dotyczacy
                > calej Europy.

                Kryzys systemów obejmuje głównie te państwa w których istnieją dysproporcje
                demograficzne wynikające z jednej strony z wewnętrznych przyczyn natury
                społecznej (np. pęd do kariery, spadek "dzietności") a z drugiej rosnący wpływ
                imigrantów.
                Popatrz na Niemcy, Włochy i Francję - to właśnie tam ludzie zaczynają wychodzić
                na ulice bo już niedługo może się okazać że trzeba będzie pracować do 80-tki wink

                Jednocześnie to tam masz duże grupy imigrantów - Turków, Marokańczyków,
                Albańczyków także Polaków. Niecałkowicie zasymilowani, kultywujący raczej
                patriarchalny model wielodzietnej rodziny. Z jednej strony państwo ich wpuściło
                i powinno im zapewnić przynajmniej opiekę medyczną i edukację; z drugiej strony
                ile tak naprawdę wytwarza turecki czy polski handwerker żeby zasłużyć na
                godziwe świadczenia?
                Ktoś te świadczenia musi przecież wypracować.

                Samo pojęcie 'ubezpieczenie' niesie ze sobą pewien haczyk. Zauważ że możesz się
                ubezpieczyć od czegokolwiek pod warunkiem że to ubezpieczenie będzie się w
                pierwszym rzędzie opłacało Twojemu ubezpieczycielowi. Statystyka jest tu
                bezwzględna - najpierw musisz wpłacić odpowiednio dużą kwotę w formie składek
                aby potem móc zostać beneficjentem danego systemu.
                Oczywiscie zdarza sie tak ze np. po 3 latach ubezpieczenia na życie zostajesz
                przez Wszechmogącego zdemisjonowany - i Twojej rodzinie zostaje wypłacona duża
                suma mimo że składki nie przekroczyły kilku pewnsji. Dzieje się tak tylko
                dlatego że analityk-aktuariusz dokładnie wyznaczył ryzyko ubezpieczyciela i
                wyznaczył Ci i tobie podobnym taką a taką składkę przy której nie może dojść do
                utraty płynności systemu.

                Z tego co wiem w każdym kraju trzeba sobie odpowiednio zapracować na
                świadczenia minimalne - nieraz jest to 10, innym razem 15 lat.
                W roznych krajach wysokosc swiadczenia minimalnego znacznie sie rozni - w
                Irlandii jest to ok 500 euro, w Danii ok 800 a w Anglii równowartość ok 1000.

                Oczywiście byłoby idealnie pojechać na 10 lat do Irlandii wypracować minimalne
                świadczenie w wysokości 500 euro i wrócić sobie do Polski. Weź tylko pod uwagę
                to że po powrocie tutaj musisz sobie np. kupić lub wynająć mieszkanie.
                Przelicz nawet po obecnych cenach a sam zobaczysz że się okaże że będziesz
                musiał z powrotem balansować finansowo. Nie wiem też czy jest taka możliwość
                aby móc na stałe wyjechać z owej Irlandii a jednocześnie zachować całość praw
                do świadczeń.
                • klip-klap Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 17:15
                  Jestem za dobrowolnoscia ubezp., ale to na marginesie.

                  Z tego co mi wiadomo,to w UE obowiazuje harmonizacja i koordynacja systemow
                  ubezpieczen wiec nie powinno byc problemow z wyplata swiadczen nawet po
                  wyjezdzie z danego kraju.
                  Oczywiscie gdyby Polacy masowo wyjechali do innych krajow UE ,to ZUS bedzie
                  mial problemy i pewnie trzeba go bedzie z budzetu ratowac(z naszej kieszeni).
            • vico1 Re: Duszczyk o rynku pracy 18.02.04, 18:29
              franzmaurer napisał:

              > O jakiej perspektywie czasowej myślisz?
              > Już obecnie Niemcy czy Włosi mają gigantyczne problemy z systemem socjalnym -
              > to będzie ostatnia rzecz jaką ich rządy zrobią: zrobienie z imigrantów
              > beneficjentów systemu ubezpieczeń zdrowotnych czy emerytalnych.
              > Oczywiście jeśli ktoś ma teraz 25 lat i uda mu się zaczepić legalnie gdzieś w
              > UE to za lat 30 będzie de facto obywatelem innego państwa, który przez te 30
              > lat płacił tam podatki i budował tamtejszy system.
              > Ale trudno wymagać żeby 40 letni murarz któremu się uda zaczepić nawet na 10
              > lat w UE dużo zyskał.

              Sprawy emerytur, rent juz dawno sa uregulowane w skali Unii i EOG. Pracujac np
              10lat w Niemczech, 20lat w Polsce i 15 lat we Wloszech, dostaje sie odpowiedni
              procent emerutury policzony wedlug krajowych systemow. domyslam sie, ze czesc
              placona przez Polske nie bedzie zbyt wysoka.
              Take jest unijne prawo i nikt nikomu nie robi laski.

              > Historia odszkodowań i rekompensat za prace niewolniczą na rzecz III Rzeszy
              > chyba powinna być pewnym przykładem na to że bardzo trudno "wyrwać" gotówkę z
              > obcego systemu nawet wtedy gdy różni notable przyznają że istnieją 'racje
              > moralne' etc...

              Sprawa odszkodowan wojennych to zupelnie cos innego.
    • klip-klap bedzie czat z Duszczykiem 23.02 na interii 20.02.04, 23:53
      czateria.interia.pl/gosc?cid=1089


      i mozna go przycisnac
      • robisc Re: bedzie czat z Duszczykiem 23.02 na interii 21.02.04, 00:00
        Szykujemy pospolite ruszenie?
        • klip-klap Re: bedzie czat z Duszczykiem 23.02 na interii 21.02.04, 00:12
          oraz podstepne pytania,ja niestety nie bede mial czasu.W kazdym razie
          namawiam,jesli ktos ma i pytania i czas.
          • robisc Re: bedzie czat z Duszczykiem 23.02 na interii 21.02.04, 21:47
            klip-klap napisał:

            > oraz podstepne pytania,ja niestety nie bede mial czasu.W kazdym razie
            > namawiam,jesli ktos ma i pytania i czas.

            O cholera, o 15 w poniedziałek też bedę zasuwał w robocie. No cóż, poczytam
            sobie wieczorem, co nasz znajomy rudzielec miął do powiedzenia.
      • robisc Jestem zawiedziony 23.02.04, 21:30
        Przynajmniej przyznał, na co tak naprawde moga liczyc Polacy, ale w sumie
        niewiele ciekawego powiedział. Nikt go nie przycusną np. w sprawie zmiany
        stanowiska części krajów w zakresie otwarcia rynków pracy dla nowych członków
        albo moderator na to nie pozwolił.

        "Maciej Duszczyk: Pamiętajmy, że to pracodawcy decydują, kogo przyjmują do
        pracy. Już obecnie w krajach członkowskich UE pracuje rocznie ponad 400 tys.
        naszych rodaków. Prawdą jest jednak, że w większości są to prace w rolnictwie,
        budownictwie, hotelarstwie."

        czateria.interia.pl/gosc?cid=1089&P=0&F=&S=
        • przycinek.usa Re: Jestem zawiedziony 24.02.04, 01:23
          No coz, zawiodles sie bo czegos oczekiwales. Ja tam nawet nie zamierzam patrzec
          na ten "czat". Duszczyk moglby w ogole nie istniec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka