maj_ek00
19.09.10, 11:03
Z góry przepraszam za rozpoczęcie nowego wątku...ale mój już dawno się zarchiwizował.
Proszę poradźcie czy to grzyb czy herx.
Obecnie jestem na zestawie: Klabax, tinidazole i debecylina (jestem po 3 dawkach - biorę raz w tygodniu)...
A więc...wczoraj późnym popołudniem zaczęło się od mocnego swędzenia prawego kolana (zew. części)...wiec drapałam. Wróciłam do domu...i zauważyłam że na obu biodrach mam wypukłe, czerwone plamy. Zaczęły swędzieć. Pomyślałam że może to uczulenie...wypiłam wapno, które niestety nie pomogło. Swędzących miejsc na ciele było coraz więcej...łokcie, nad kolanami, ręce...w nocy nawet jakby uszy. Na noc wzięłam 200 mg fluconazolu. Nie brałam Klabaxu ani tinidazolu. W nocy obudziłam się do łazienki...nadal wszystko swędziało...i były czerwone zmiany w miejscach które wcześniej swędziały. Wypiłam Cumande (zioło nagrzyba).
Od rana wszystko swędzi...te plamy są symetryczne...tzn. po obu stronach ciała w podobnych miejscach (i podobnej wielkości) czyli zew. cześć kolan, nad kolanami (mniej więcej w połowie ud), nad kolanami z tyłu, na pośladkach, małe plamki w okolicach łokci (między łokciem a nadgarstkiem), na łydkach.
Plamy oprócz tego ze swedzą są gorące.
Ogólne samopoczucie dobre, troche jakby przytkane uszy.
Co można na ewentualnego grzyba kupic bez recepty?
Z góry dziekuje za pomoc!