Jak rośnie Platforma

25.02.04, 22:08
Bardzo interesująca lektura o naszej scenie politycznej.

Dyskretny urok Tuska

Wszyscy chcą zasilać Platformę Obywatelską

Kolejny skok notowań PO, kolejna fala osób przystępujących do partii. Nawet
prominentni politycy innych formacji myślą o zmianie barw.

Znów odbieram więcej telefonów od znajomych zainteresowanych przejściem do
Platformy. Nikt nie pyta, jak się zapisać, tylko jak zrobić szybką karierę -
mówi Adrian Furgalski. On sam jeszcze kilka miesięcy temu był nieformalnym
rzecznikiem prasowym Unii Wolności. Teraz w PO jest jednym ze specjalistów
ds. infrastruktury.

Okazuje się, że następni działacze tracącej w sondażach UW zaczynają
spoglądać ku formacji Rokity i Tuska (ale nie w Warszawie - afera mostowa i
kłopoty lokalnych liderów PO wciąż skutecznie odstraszają ewentualnych
chętnych). Tajemnicą poliszynela jest, że do przejścia szykuje się Gwidon
Wójcik - przez wiele lat poseł Unii. Przyszłość w PO widzi też ponoć Jerzy
Wierchowicz, który w minionej kadencji był przewodniczącym klubu
parlamentarnego unitów.

Rozmowy z przedstawicielami Platformy prowadzą również dwaj znani działacze
poznańskiej UW i zarazem byli posłowie: Marek Zieliński i Karol
Działoszyński. - Proszę nie myśleć, że ktoś tu chce się zwyczajnie przykleić
do popularnego ugrupowania. To głębsza filozofia. My dyskutujemy o tym, jak
należy naprawiać państwo i jaka siła ma realne szanse, by się tego podjąć -
tłumaczy nam Działoszyński.

O tym, że na zmianę szyldu nigdy nie jest za późno, świadczy chociażby
przykład byłego szefa MSWiA Marka Biernackiego. Czołowy przedstawiciel ekipy
Jerzego Buzka do końca był wierny AWS. Niespełna rok temu związał się z
Platformą, a niedawno został wybrany do rady programowej.

W skład rady weszło zresztą kilka innych osób, których współpraca z
przedstawicielami formacji Tuska i Rokity może dziwić. Znaleźli się tam m.in.
były właściciel Optimusa Roman Kluska (który dotąd unikał kontaktów z
politykami) oraz znany ze swoich prawicowych poglądów Zdzisław Najder.

Władze PO, w odpowiedzi na falę zainteresowania ugrupowaniem, zaostrzyły
niedawno zasady przyjmowania członków. Ustalono, że każdy chętny musi zdobyć
rekomendację osoby, która już należy do PO. Politycy, którzy w przeszłości
pełnili wysokie funkcje publiczne, muszą dodatkowo zyskać pozytywną opinię
zarządu krajowego.

Data: 2004-02-24

www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=33067
Pełna wersja