Dodaj do ulubionych

Secrets of the Federal Reserve

22.04.10, 17:34
Jak ktoś lubi wiedzieć jak to się wszystko kręci niekoniecznie ze szkolnych czytaneksmile
www.the7thfire.com/Politics%20and%20History/Secrets_of_the_Federal_Reserve/secrets_of_the_federal_reserve_TC.htm
Obserwuj wątek
    • pawel-l Re: Secrets of the Federal Reserve 22.04.10, 19:21
      A tu parę sekretów Obamy:KGB, komuniści itp..
      www.rp.pl/artykul/155001.html

      -------
      „Frank” to Frank Marshall Davis, członek Komunistycznej Partii Ameryki (KPA) i sowiecki agent – powiedział „Rz” prof. Romerstein.

      Davis był kluczowym członkiem komunistycznej jaczejki na Hawajach. Był zdeklarowanym stalinistą, który starał się zinfiltrować znaną murzyńską organizację NAACP. Brzydził się kapitalistyczną Ameryką, którą uważał za kraj wyzysku mas robotniczych i dyskryminacji kolorowych. Śledztwo w sprawie działalności „towarzysza Davisa” prowadziło FBI.

      W swoich wspomnieniach Obama z rozrzewnieniem wspomina wieczory, podczas których „Frank” czytał mu swoje wiersze. Oto niektóre tytuły tych zaangażowanych poematów: „Rozwalaj dalej złakniona zwycięstw Armio Czerwona”, „Jezus Chrystus jest czarnuchem z Południa” czy „Do widzenia, Chrystusie”. W tym ostatnim wierszu radzi on Jezusowi, żeby ustąpił miejsca nowemu, „prawdziwemu facetowi”: „Jego imię jest Marks Komunista Lenin chłop Stalin robotnik JA”.

      Tajne spotkanie w Chicago


      W czasie zimnej wojny sowiecki wywiad bardzo często werbował i wykorzystywał czarnoskórych działaczy społecznych niezadowolonych ze sposobu, w jaki w Stanach Zjednoczonych traktowani byli kolorowi. W latach 40. murzyńscy intelektualiści z USA często byli zapraszani na wycieczki do Związku Sowieckiego. Walkę o prawa wyborcze i obywatelskie łączyli z marksizmem.


      Po wyjeździe z Hawajów na początku lat 80. Obama trafia do Occidental College w Los Angeles. Jak sam wspomina, od razu zawarł znajomości z „zaangażowanymi politycznie czarnymi studentami”. W skład jego towarzystwa wchodzili „marksistowscy profesorowie, feministki i punkrockowi poeci”. Na kolejnej uczelni – nowojorskim Columbia University – często odwiedzał „socjalistyczne konferencje”.

      Tak było już zawsze. Gdziekolwiek Obama się pojawiał, szybko trafiał do najbardziej radykalnego towarzystwa. Wiele wskazuje na to, że drzwi do politycznej kariery otworzyły mu właśnie szerokie kontakty wśród amerykańskiej skrajnej lewicy, a nie – jak wynika z obrazu roztaczanego przez demokratycznych spin doktorów – wielka determinacja czarnego, ambitnego chłopaka.

      Obama na arenę polityczną wkroczył w 1995 roku na zamkniętym spotkaniu w chicagowskiej rezydencji profesora miejscowego uniwersytetu Williama Ayersa. W spotkaniu uczestniczyła między innymi żona naukowca Bernardine Dohrn oraz ówczesna czarnoskóra senator stanowa Alice Palmer. Ta ostatnia oświadczyła gronu przyjaciół, że ustępuje ze stanowiska. Na swojego następcę wyznaczyła właśnie Obamę.

      Warto bliżej się przyjrzeć uczestnikom spotkania. Palmer była członkinią kontrolowanej przez KGB Amerykańskiej Rady Pokoju, która zwalczała strategię wyścigu zbrojeń prezydenta Reagana. Jeździła do komunistycznej Czechosłowacji na Światowy Kongres Pokoju, a w 1986 roku brała udział w XXVII Zjeździe KPZR i zachwycała się „tolerancyjną” sowiecką polityką wewnętrzną.William Ayers i Bernardine Dohrn byli zaś przywódcami i założycielami lewackiej organizacji terrorystycznej Weatherman działającej w latach 60. i 70. Jej członkowie specjalizowali się w zamachach bombowych na budynki rządowe i atakach na policjantów, których uważali za „faszystowskie świnie”. – Ci ludzie nigdy nie zmienili swoich antyamerykańskich poglądów. Ayers w jednym z ostatnich wywiadów powiedział, że jedyną rzeczą, jakiej żałuje, jest to, że nie podłożył więcej bomb. Kandydat na prezydenta USA powinien się wytłumaczyć z takich powiązań – powiedział „Rz” prof. Romerstein.
      • dorota_3 Obama 22.04.10, 21:30
        Ciekawe, czy nasi amerykańscy przyjaciele z tego Forum wiedzieli to
        wszystko? Co Wy na to, Panowie? Kadilak?
        • przycinek.usa Re: Obama 24.04.10, 04:18
          czesciowo. Sprawa z Occidental College jest znana, inne sprawy to nowosc, ale
          nic mnie nie dziwi
          • diego_vesselis Re: Obama 26.04.10, 13:15
            coś jest na rzeczy skoro kongresmeni z hawajów złożyli projekt
            ustawy (nie wiem dokładnie czy ustawy - nowelizacji czy innego
            rozwiązania prawnego) na mocy której bedzie można ukrócić wszelkie
            dochodzenia na temat m.in. miejsca urodzenia prezydenta. A swoją
            drogą ci którzy dali zielone swiatło obamie na stołek doskonale
            wiedzieli o jego mrocznych tajemnicach. czy chca go kiedys tym
            zaszantazowac?
            • dorota_3 Re: Obama 27.04.10, 10:46
              Nawet nie tyle "będą go chcieli kiedyś szantażować", co po prostu od
              początku jego kadencji trzymają go na smyczy.

              Czego nasi Forumowicze amerykańscy najwyraźniej nie przyjmują do
              wiadomości smile Panowie, Wasza troska o sprawy Polski jest doprawdy
              wzruszająca, ale przeoczyliście chyba, że u siebie macie pewien
              kłopot...
              • polarbeer Chyba zartujesz 27.04.10, 17:22
                CytatNawet nie tyle "będą go chcieli kiedyś szantażować", co po prostu od
                początku jego kadencji trzymają go na smyczy.
                Czego nasi Forumowicze amerykańscy najwyraźniej nie przyjmują do
                wiadomości


                ...albo zmieniasz historie. Chyba zaden z "amerykanskich forumowiczow" nie mial
                najmniejszej iluzji co do Obamy. Podczas wyborow w USA pisalismy tutaj o Ron
                Paul'u i jego szansach (braku sans). Obama w jasny sposob byl sprzedawany jak
                jak kazdy inny produkt w Ameryce. W ladnym opakowaniu. (Ron Paul sprzedawal
                siebie "na wage", hehe)

                Ktory dokladnie z "amerykanskich forumowiczow" nie wie o tym ze "Ameryka ma
                pewien klopot"? To ze nie piszemy o tym codziennie to dlatego ze o oczywistych
                rzeczach nie ma co dyskutowac...
                • dorota_3 No, niezupełnie 28.04.10, 14:01
                  > o oczywistych rzeczach nie ma co dyskutowac...
                  Tu zgoda, tylko tak mnie ciekawi, co Wy robicie z tymi oczywistymi
                  rzeczami. Przyjmujecie do wiadomości - i już? Przecież przeszłość
                  Obamy po prostu zwala z nóg (jeżeli artykuł opiera się na prawdzie).

                  No i jak w takiej sytuacji można robić nam - pozostałym w kraju -
                  uwagi na temat jakości naszej demokracji? Nie czujecie przeraźliwego
                  smrodu u siebie?
                  • jeepwdyzlu dorota popieram Cie w 100% 28.04.10, 16:04
                    w sprawach ogladu sytaucji w kraju..
                    zwłaszcza ostatnio, kiedy wychodzi z połowy forumowiczów jakimi sa
                    ludźmi...
                    ale Obama jest legalnie wybranym prezydentem
                    wszystkie te rewelacje były powszechnie znane PRZED wyborami
                    został wybrany
                    i koniec
                    nam - zwłaszcza z tak duzej odległości - nic do tego...

                    czy jest na smyczy - to sie okaże...
                    jak patrzę na posty jego krytyków - wątpię...
                    jeep
                  • polarbeer Re: No, niezupełnie 28.04.10, 16:12
                    Nadal nie rozumiem o co ci chodzi...

                    Czy Bush, Clinton albo Obama naprawde sie roznia czymkolwiek istotnym? Przeciez
                    ten marketing i te "olimpiady sociopatow" co 2-4-6 lat nie zaczely sie od Obamy...

                    Co macie robic wy?
    • hyuga Re: Secrets of the Federal Reserve 26.04.10, 12:41
      nie dość, że czarny to jeszcze komunista? Republikanie muszą być wściekli big_grin
      Chociaż tego typu teorii czy też niedopowiedzeń jest wiele np. organizacja skull
      and bones (googlnijcie). Natomiast a propos działania banków centralnych i
      ekonomii ameryki polecam film Zeitgeist – trzecia część filmu (pierwsza obnaża
      chrześcijaństwo a druga WTC)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka