tartaczek
29.05.10, 10:20
Zbulwersowala mniewymiana kart magnetycznych w mojej pracy,
sluzacych do otwierania drzwi do poszczegolnych dzialow - na
zaczipowane.Nikt nas o zgode nie pytal,kazano tylko podpisac ,ze
przyjmujemy do wiadomosci, co to oznacza.Ta zaczipowana karta sluzy
jednoczesnie jako wejsciowka do roznych instytucji droga internetowa
w przyszlosci pewnie i bankow.Mam kolezanke ,ktora pracuje w
skarbowce i stwierdzila ,ze ten czip sluzy do inwigilacji
pracownikow.Bedac w innej czesci budynku zostala zlokalizowana
(zadzwoniono do niej)i gdy zdumiona zapytala skad wiedzieli ,ze jest
akurat tutaj, uslyszala odpowiedz ,ze jej szef w kazdej chwili wie
gdzie ona sie znajduje.Od tej pory zostawia ta karte w biurku, jesli
opuszcza pokoj.Ma druga -wejsciowa.Niestety my bedziemy miec tylko
jedna.Karta ta bedzie jednoczesnie polaczona do osobistego systemu
plac.Ciekawe kiedy zainstaluja kamery i kody wejsciowe w toalecie.