Dodaj do ulubionych

Rozłam w SLD...możliwy

09.03.04, 22:34
Po burzliwej rezygnacji Celińskiego, olaniu wezwań do rachunku sumienia
Borowskiego, wreszcie wojowniczej postawie Sierakowskiej, faktycznie można
sądzić, że Dyduch ma sie czym martwić. A niech sie ropadają. Życzę im
wszystkiego najgorszego.

"(...)- Rozłamu zresztą też nie można wykluczyć, skoro pojawiła się grupa
polityków, którzy wyraźnie wiedzą, co chcą uczynić - dodaje Dyduch.

Sekretarz generalny o możliwości rozpadu partii mówił już podczas zamkniętego
posiedzenia Klubu Parlamentarnego SLD, poprzedzającego ostatnią konwencję. -
Co prawda to Rober Smoleń miał przedstawić nam możliwe scenariusze wydarzeń,
ale on jakoś nie wspomniał o rozłamie - opowiada Dyduch. - Ja natomiast o
takim scenariuszu mówiłem, bo gdy pojawiają się takie zawirowania, a wraz z
nimi propozycje nadzwyczajnych rozwiązań, zwykle kończy się to wyjściem z
klubu grupy niezadowolonych posłów, którzy tworzą własny klub i na tej bazie
budują nową formację.

Sekretarz generalny przyznaje, że po sobotniej konwencji scenariusz rozłamu
stał się jeszcze bardziej realny. - Albo się porozumiemy i będziemy zmieniać
nasze oblicze, albo się rozpadniemy - konkluduje.
- Scenariusz rozłamu jest bardzo realny - ocenia Izabella Sierakowska. - W
terenie ludzie już mnie pytają o nową partię.
Zdaniem Sierakowskiej, jeżeli Krzysztof Janik będzie się upierał, że szybkie
zwołanie kongresu partii nie jest możliwe, to szanse na wyprowadzenie Sojuszu
z kryzysu są niewielkie. - W niektórych strukturach terenowych po weryfikacji
zostały same zarządy - tłumaczy Sierakowska. "

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040309/kraj/kraj_a_1.html
Obserwuj wątek
    • robisc ...juz jest faktem 21.03.04, 10:09
      TVN 24 podało, że grupa Borowskiego założyła własny klub parlamanetarny, mający
      być zaczątkiem nowej partii. Jak w tej sytuacji będzie działał rząd?
      W zasadzie mamy powtórkę z Buzka-łobuzka - czyli rząd bez wystarczajacego
      zaplecza politycznego, aby rządzić. Różnica jest taka, że Miller znalazł sie w
      tej rozpaczliwej sytuacji o rok wczesniej niż Buzek. Z tego powodu wcześniejsze
      wybory są, moim zdaniem, nieuniknione. Chyba, że nowa frakcja SLD dogada sie
      np. z PO. Tylko czy PO weźmie na siebie takie ryzyko? Wątpliwe.
      • franzmaurer Re: ...juz jest faktem 21.03.04, 10:41
        robisc napisał:

        > Chyba, że nowa frakcja SLD dogada sie
        > np. z PO. Tylko czy PO weźmie na siebie takie ryzyko? Wątpliwe.

        PO na bank nie wejdzie w taki układ. Choć wczorajszy dzień pokazał że Zyta
        Donald Rokita potrafią sobie strzelić samobój[zk]a

        Bardziej widzę kurczowe trzymanie się Millera z mentownią Jagielińskiego do
        czasu skrystalizowania się jakiegoś lewicującego układu Borowski-Wojciechowski-
        Nałęcz.

        IMHO dryfujące bez celu trupy PSL i Uni Pracy mogą chcieć złapać ducha
        rodzącego się w neoreformatorskiim post-SLD z Celińskim i Borowskim na czele +
        młodzieżówkami SLD - taki układ 'świeża krew w starych ciałach' wydaje mi się
        najbardziej prawdopodobny.
    • kubajek okiem kibica... 21.03.04, 10:18
      dziwne - media pełne są dywagacji na temat SLD..
      a dla mnie to tak jakby gorączkować się tym czy
      kiepski klub piłkarski spadnie do 2-ej czy do 3-ej ligi,
      to już powinno interesować tylko ich kibiców.
      • franzmaurer Re: okiem kibica... 21.03.04, 10:30
        kubajek napisał:

        > kiepski klub piłkarski spadnie do 2-ej czy do 3-ej ligi,
        > to już powinno interesować tylko ich kibiców.

        Problem lezy gdzie indziej - "Czerwoni Millera" z "Borowikami" mogą sobie grać
        o stare gacie Sierakowskiej... mnie to wali.

        Gorzej że ich własny elektorat w dość krytycznym punkcie traci rozeznanie 'who
        si who' i może wybrać trzecią drogę - wesprzeć anarcho-lewicowca Leppera który
        jako jedyny obiecuje 900 stów minimum socjalnego jak za starych dobrych czasów
        towarzysza Gierka...
        • kubajek Re: okiem kibica... 21.03.04, 10:41
          franzmaurer napisał:

          >... obiecuje 900 stów minimum socjalnego jak za starych dobrych czasów
          > towarzysza Gierka...

          oj, nie zapominajmy o setkach milionów Wałęsy smile
          liczę na to że Rokita teraz obieca 1000,-

          a na serio - czy Rokita nie zdaje sobie sprawy z tego że
          ani wieś ani frustraci NIGDY nie będą gremialnie na niego
          głosować tak jak na swojaka, tow. Leppera???
          jedyna szansa to pozyskac głosy tych co potrafią jeszcze
          choć trochę samodzielnie mysleć, a ślepa nawalanka
          z Lepperem takich wlaśnie zniechęca...
          • w_v_w Re: okiem kibica... 21.03.04, 16:57
            ...moim zdaniem "buraczany mulat", zerwał sie z łancucha,
            Rokita to bufon,kóry niewiele sie nauczył, widac nie lubi
            gry zespołowej jaka wymagana jest w każdej partrii, co z tego,
            że mowia ,ze uczciwy, ale jak codziennosc pokazuje nie jest
            to towar rynkowy.
            Kraków i prezydenture przegrał, teraz tez nie zanosi sie na sukces.
            Zwarcie z Leperrem to nie jest dobry ruch PO.
            pozdrawiam
            Wawerka
    • exerik Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 12:50
      SLD nie był jeszcze taki najgorszy. To była federacja różnych lewicowych
      nurtów, i żadna lewicowa ekstrema nie miała szns się tam wybić. A Borowski to
      niestety ekstremista, zwolennik skrajnego internacjonalizmu, a w dodatku
      człowiek pozbawiony jakichkolwiek zasad. Gdy posłowie w Sejmie chcieli uczcić
      minutą ciszy pamięć pułkownika Kuklińskiego, Borowski nie wyraził na to zgody,
      a gdy ci mimo wszystko stanęli w milczeniu, Borowski wygłaszał swoją tyradę
      o "wciąż otwartych pytaniach o intencje Kuklińskiego".

      Sukces partii Borowskiego oznaczałby zdominowanie lewicy przez jej najbardziej
      antynarodowy odłam. Co gorsza, rozłamowcy Borowskiego mogą liczyć na ich
      ideowego pobratymca Kwaśniewskiego. Biało-czerwoną będzie wtedy można po mału
      zacząć zwijać.

      Po grupie Borowskiego należy się też spodziewać ekstremizmu ekonomicznego. Są
      to ludzie, którzy opanowali do perfekcji granie na uczuciach motłochu (vide:
      Kwaśniewski). Gdy zdobędą władzę, będzie więc więcej starego dobrego
      socjalizmu, w klasycznym wydaniu - z rozbudowanym systemem zasiłków dla
      degeneratów i obiboków - najwierniejszej klienteli lewicy.

      Bo partia Borowskiego to już będzie prawdziwa lewica, taka która głęboko
      zakorzeniona jest w społeczeństwie, w tej najlepszej bo najbiedniejszej jego
      części. Żule spod budki z piwem nareszcie będą mieli swoją partię.

      Sierakowska bierze władzę na lewicy. O k***a, ale się porobiło ! Dobrze robi
      Lesiu Miller że puszcza teraz do boju Jędrka Leppera. Tylko Lepper może nas
      jeszcze uratować przed tym, aby motłoch poszedł za internacjonalistycznymi
      sprzedawczykami Borowskiego. Gdyby nie było Leppera, trzeba by go było
      wymyślić.
      • maggister Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 14:34
        Motłoch ? Chyba Ty zaliczasz się do tego motłochu, a Lepper chętnie weźmie do
        siebie kogoś takiego.
        Ciekaw jestem kogo tak naprawdę popierasz, gdyż z tego co napisałeś nie wynika
        nic. Pewnie raz prawą, raz lewą stronę.
        Nie zapominaj, iż żule spod budki z piwem to twoje Dziedzictwo Narodowe, więc
        powinieneś ich szanować.
        Chcesz zwijać flagę - powinieneś ją już dawno zwinąć. W rodzinie napewno masz
        pobratymca ideowego Borowskiego, Kwaśniewskiego i innych. Poszukaj, a
        znajdziesz kilka osób w przeszłości należących do PZPR.
        • robisc Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 14:41
          Gwoli wyjaśnienia - Erik jest czynnym członkiem UPR.
          • maggister Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 16:12
            To wszystko wyjaśnia. Poglądy Samoobrony i UPR są zdecydowanie różne, ale coś
            łączy obie partie. Wyrazistość przewodniczących i ich mądrość - jedyna i
            niepodważalna, oraz działaczy - totalna uległość wobec ich Pana.
            Widocznie przedstawiciele zarówno A.Leppera jak J.Korwina-Mikke tak samo lubią
            ludzi wyzywać od różnych, w tym przypadku od motłochu.
            • klip-klap ciekawe rzeczy piszesz 21.03.04, 16:31
              Totalna uległość wobec pana ? Ja do UPR nie należę,ale i tak mogę zaobserwować z
              zewnątrz spory w UPR i krytykę JKM. Jakbyś baczniej obserwował UPR to bys też
              wiedział,że kiedyś nawet nastąpił tam rozłam.
            • exerik Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 16:46
              Chętnie bym ci teraz nawymyślał od motłochów, ale widzisz dzidziu, to
              niemożliwe. Motłoch to zbiorowość, a Ty jesteś tylko jeden. Niemniej swoim
              zachowaniem dajesz świadectwo, że jesteś jednym z tych, którzy usłyszawszy
              odpowiedni sygnał ochoczo się w ten motłoch formują. Niezeleżnie od tego, że
              duszyczka Twoja zapewne czysta, a intencje jak najbardziej szlachetne. Zostań z
              Bogiem.

              PS
              A od mojej rodziny wara !
              • maggister Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 17:20
                Exerik. Jeszcze raz powtarzam - zwiń flagę !
                Ja się twojej rodziny nie czepiam, ale lepiej się rozejrzyj.
                Poza tym uważaj, bo może będziesz musiał płacić żulom przy następnych wyborach
                byleby tylko złapać kilka głosów dla siebie lub swojego lidera. Tak więc radzę
                Ci ponownie dzidziu - szanuj ich !
                Jeśli chodzi o ewentualne niezadowolenie w UPR, to prawdopodobnie znowu będzie
                rozłam, i znowu Super Mikke stanie na czele UPR - to zdaje się jest jego nazwa
                zastrzeżona wink
                Wyjaśnij mi dzidziu Exernik jak chcesz przyłączyć się do NAFTA wink i jak to
                nasz kraj wytrzyma ?
                • przycinek.usa Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 18:11
                  "Wyjaśnij mi dzidziu Exernik jak chcesz przyłączyć się do NAFTA wink i jak to
                  nasz kraj wytrzyma ?"

                  Przylaczenie Polski do strefy handlu preferencyjnego lub bezclowego z USA jest
                  proste i NIE nazywa sie NAFTA. Typowy uklad gospodarczy, ktorego wzory sa
                  gotowe, sprawdzone i latwe do wprowadzenia. USA w swojej polityce zagranicznej
                  udowodnilo wielokrotnie, ze rozszerzanie strefy wolnego handlu lezy w interesie
                  polityki Bialego Domu.

                  Dodatkowo nie kosztuje to nic.

                  I ja mysle, ze bez zadnego problemu mozna bylo to przeprowadzic, jednakze
                  trzeba bylo najpierw tego chciec. Polska ewidentnie tego nie chce. A ty jestes
                  przykladem.

                  • maggister Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 20:33
                    Ja jestem zwolennikiem racjonalizmu, a nie mżonek o sile polskiej gospodarki i
                    gotowości do zmierzenia się z krajami silniejszymi gospodarczo w otwartej
                    wymianie handlowej (można powiedzieć wojnie handlowej) bez zabezpieczeń.
                    Może za 200 lat Polska będzie gotowa do wstąpienia do strefy wolnego handlu.
                    Polityka zagraniczna USA tak jak napisałeś wielokrotnie udowodniła,że zależy
                    jej na rozszerzeniu strefy wolnego handlu, ale tylko dla jej korzyści.
                    Oczywiście wcale się temu nie dziwię, gdyż gdyby Polska miała taką pozycję
                    gospodarczą, polityczną i wojskową tak jak USA, to również by to
                    wykorzystywała, a ja bym był szczęśliwy i prawdopodobnie bogatszy.
                    Jestem zwolennikiem jak najlepszych i jak najbliższych stosunków ze
                    St.Zjednoczonymi, ale nie za wszelką cenę.
                    Sprawa stali pokazuje jaka jest polityka USA.
                    • przycinek.usa korzysci obustronne. 21.03.04, 21:40
                      No wiec jest dokladnie tak jak piszesz a dodatkowo nalezy zauwazyc, ze wejscie
                      Polski do Unii lezy w jeszcze wiekszym interesie Unii jak USA, zwlaszcza, ze
                      Polska bedzie za to placic ciezkie pieniadze na skladke i poniesie ciezkie
                      straty na polaczeniu.

                      Ja rowniez jestem zwolennikiem racjonalizmu wobec czego uwazam kontakty z USA
                      za lepsza opcje, chcby ze wzgledu na ich cene. Jest tanio. Zapewniam.
                • exerik Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 21:10
                  Na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że nie szanuję żuli ?
                  • maggister Re: Rozłam w SLD...możliwy 21.03.04, 21:27
                    exerik napisał:

                    > Na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że nie szanuję żuli ?

                    Ponieważ się z nich wyśmiewasz.

                    "Bo partia Borowskiego to już będzie prawdziwa lewica, taka która głęboko
                    zakorzeniona jest w społeczeństwie, w tej najlepszej bo najbiedniejszej jego
                    części. Żule spod budki z piwem nareszcie będą mieli swoją partię."

                    A przecież mieli już swoją partię - Unię Polityki Realnej - może nie ? wink

                    Na dzisiaj mam dosyć. Miło było posprzeczać się. Cześć !
      • robisc Się wtrącę 21.03.04, 17:18
        Maggistra witam na forum i proponuję dalsze uczestnictwo w dyskusji, byle bez
        osobistych wycieczek, bo to prowadzi jedynie do niepotrzebnych i niemile
        widzianych na tym forum pyskówek. Polemika moze być ostra, byle na temat. Erik
        użył słowa, którego nie powinien użyć w tym kontekście. My go znamy i wiemy, że
        potrafi być kontrowersyjny w wyrazaniu swoich poglądów. Każdy ma tu prawo do
        swojego własnego stylu, swoich włąsnych poglądów i prawo do ich wyrażania. Ale
        jeżeli chcemy uniknąć losów FA i FK, to zachowajmy wobec siebie szacunek.

        Pozdrawiam obydwu adersarzy

        robi
        • przycinek.usa ja widze i dodaje: 21.03.04, 17:51
          Jesli bedzie trzeba to uzyjemy wszelkich srodkow w tym cenzury.
          Tak od razu pisz, Robert. Jak sie beda frustraci obrzucac obelgami, to od razu
          ciach i po klopocie! To nie FK, Robert.
          • robisc Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 19:10
            przycinek.usa napisał:

            > Jesli bedzie trzeba to uzyjemy wszelkich srodkow w tym cenzury.
            > Tak od razu pisz, Robert. Jak sie beda frustraci obrzucac obelgami, to od
            razu ciach i po klopocie! To nie FK, Robert.

            Obiecałem, ze nie będę bawił sie w cenzora i słowa zamierzam dotrzymać. Miałem
            pewne obawy przed uruchomieniem forum twartego, ale teraz widzę, ze były
            bezpodstawne. Forum rozwija sie w tempie dwukrotnie szybszym od forum
            zamkniętego, a poziom dyskusji nie ucierpiał. Już nawet nie jestem w stanie
            czytać wszystkich postów. Mamy teraz stały dopływ "świerzej krwi", dzieki czemu
            forum staje się coraz bardziej atrakcyjne.

            Liczę na to, że piszący tu poważni ludzi nie bedą zachowywać sie jak urażone
            dzieci w piaskownicy. Różnice poglądów jak najbardziej, ale chamstwu mówimy
            stanowcze nie smile

            Ludzie - szanujmy sie nawzajem, a wizyta na PiG bedzie nadal dostarczać nam
            pozytywne wrażenia.

            Pozdrawiam
            rob
          • exerik Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 21:05
            przycinek.usa napisał:

            > Jesli bedzie trzeba to uzyjemy wszelkich srodkow w tym cenzury.
            > Tak od razu pisz, Robert. Jak sie beda frustraci obrzucac obelgami, to od
            razu
            > ciach i po klopocie! To nie FK, Robert.


            O przepraszam. Przynajmniej jeden z tych frustratów jest tutaj na kilkukrotnie
            ponawiane, specjalne zaproszenie Robiego, i nie słyszałem aby to zaproszenie
            zostało wycofane. Wypraszam sobie aby traktowano mnie tutaj jako potencjalnego
            intruza, którego wypowiedzi można ocenzurować. Myślę że Robi to potwierdzi, i
            przyprowadzi do porządku swego nazbyt gorliwego kolegę.
            • robisc Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 21:09
              exerik napisał:
              > O przepraszam. Przynajmniej jeden z tych frustratów jest tutaj na
              kilkukrotnie
              > ponawiane, specjalne zaproszenie Robiego, i nie słyszałem aby to zaproszenie
              > zostało wycofane.

              Kogo masz na myśli i dlaczego mam wycofywać moje zaproszenia?
              • exerik Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 21:18
                Siebie mam na myśli. Mam nadzieję, że nie wycofasz swego zaproszenia, i że
                wytłumaczysz przecinkowi, że nie cenzuruje się kogoś, kogo się najpierw na
                swoje łamy zaprosiło. I że zwrócisz mu uwagę, że użycie słowa "frustraci" było
                nie na miejscu.
                • przycinek.usa Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 21:55
                  Slowo frustracja dotyczy zupelnie dla mnie niezrozumialej postawy dyskutantow
                  obrzucajacych sie slowem "motloch". To jest zastanawiajace. Wlasnie o te slowa
                  sie pobiliscie, nie? Tym bardziej jest to dla mnie niezrozumiale, gdyz o ile
                  sie nie myle, to zaczal myster magister, prawda Eryk?

                  Zebys ty Eryk wiedzial jakie kalumnie spadaly na moja glowe w trakcie
                  ujawnienia mojego adresu mailowego, to zupelnie na luzie podszedlbys do tej
                  motlochowej obelgi. Od razu zaznaczam, ze do dzisiaj przychodza, jedynie adres
                  Gazety sie ostal, co jest dla mnie zaskakujace. Tam nikt nic nie posyla.-((

                • robisc Re: ja widze i dodaje: 21.03.04, 22:15
                  exerik napisał:

                  > Siebie mam na myśli. Mam nadzieję, że nie wycofasz swego zaproszenia, i że
                  > wytłumaczysz przecinkowi, że nie cenzuruje się kogoś, kogo się najpierw na
                  > swoje łamy zaprosiło. I że zwrócisz mu uwagę, że użycie słowa "frustraci"
                  było nie na miejscu.

                  Jeżeli przeczytałeś mój post wyżej, to wiesz, że wogóle nie zamierzam nikogo
                  cenzurować - to po pierwsze. Po drugie traktuję Cię jako jednego założycieli
                  tego forum. To w znacznej mierze dzięki Tobie PiG odniosła sukces. Nie musisz
                  wić mieć żadnego mojego zaproszenia i nie mam co odwoływaż. Przecienek ma
                  równie niewyparzony język, co Ty, więc powinniście się dobrze rozumieć smile

            • przycinek.usa ojojojojoj 21.03.04, 21:47
              "Wypraszam sobie aby traktowano mnie tutaj jako potencjalnego intruza, którego
              wypowiedzi można ocenzurować."

              Prosze Pana!
              Prosze sie tak nie emoncjonowywac...

              Sprawa jest prosta i czytelna. Robert sie wtracil dyplomatycznie i delikatnie,
              uznajac zapewne, ze nie powinno sie NOWYCH gosci odstraszac i latwiej jest
              upomniec kolege z dluzszym stazem, liczac, ze sie nie obrazi.

              Ja natomiast uwazam NIEDYPLOMATYCZNIE, ze jakkolwiek obecnosc WSZYSTKICH jest
              jak najbardziej pozadana - to czesc wypowiedzi mozna i powinno sie ciac.

              Najlepiej jednak na wstepie ustawic wszystkich do pionu oswiadczeniem, ze jak
              sie beda zle w piaskownicy bawic piaskiem, to sie piasek zabierze.

              I o to mnie w skrocie chodzilo.

              Nie o konkretna osobe, lecz o dodatek do wypowiedzi Roberta, ktory wedlug mnie
              jest potrzebny. "Nie klocic sie, bo bede cial!" Uwazam, ze jest to powazna
              sprawa. A nikt nikogo nie stawia w pozycji intruza - to jest smieszne.
              • klip-klap kłócić się czy nie 21.03.04, 22:01
                Miałem się nie wtrącać,ale przecież kłótnie są jak najbardziej pożądane. Bez
                nich będzie marazm i adoracja wzajemna. Oczywiście kłótnie w miare merytoryczne
                mam na myśli,a personalne i tak rzadko sie zdarzają,więc problemu na razie nie
                ma.Wiadomo - trochę pieprzu poprawia smak,a za dużo go psuje.
              • exerik Re: ojojojojoj 23.03.04, 12:46
                A mnie chodzi tylko o to, że i bez Twoich pouczeń nie przekroczyłbym
                dopuszczalnych na tym forum granic polemiki. Proponuję o wszystkim zapomnieć, a
                w przyszłości skupić się na pilnowaniu własnego nosa.
                • robisc Re: ojojojojoj 23.03.04, 14:11
                  exerik napisał:

                  > A mnie chodzi tylko o to, że i bez Twoich pouczeń nie przekroczyłbym
                  > dopuszczalnych na tym forum granic polemiki. Proponuję o wszystkim zapomnieć,
                  a w przyszłości skupić się na pilnowaniu własnego nosa.

                  Popieram smile))

                  PS.

                  Mam awarię sieci na osiedlu i nie wiem, kiedy ją naprawią, stad moja niobecność
                  na forum.

                  Pozdrawiam
                  robi
    • klip-klap SLD ? a co to jest? 21.03.04, 20:09
      A dziś jakieś młody SLD-owiec o wyglądzie Lenina wnioskował o odwołanie
      Borowskiego z SLD.
      Borowski skwitował to stwierdzeniem,że niby go to śmieszy i rozczula,ale
      wyglądał na nieco zdenerwowanego.Oleksy chce rozwiązania parlamentu i
      wcześniejszych wyborów. Zabawa na całego,czekam na więcej.
      • franzmaurer Re: SLD ? a co to jest? 21.03.04, 20:45
        klip-klap napisał:

        > A dziś jakieś młody SLD-owiec o wyglądzie Lenina wnioskował o odwołanie
        > Borowskiego z SLD.

        No tak... przez ostatnie 15 lat czerwona hołota trzymała się na powierzchni
        głównie dzięki temu że brudów nie prano publicznie i trzymano wewnętrzną
        dyscyplinę.
        Układ okrągłostołowo-grubokreskowy konserwował fraternizację jaka następowała
        gdzieś za kulisami między polityką a biznesem bez względu na kolory...
        Największy "niezalezny" dziennik nigdy nie grzebał się zbyt głęboko w
        interesach jakie robił Kwaśniewski, Wiatr, Huszcza, Sekuła i cała czerwona
        nomenklatura chwytająca się miliardów państwowo-partyjnych pieniędzy na
        początku lat 90-tych...
        Zmowę milczenia o Fundacji Buchnera i Kelles-Krauza naruszały tylko "Tygodnik
        Solidarność" i "Gazeta Polska" - pisma o śladowym zasięgu.
        Towarzyszy którzy wdepnęli w jakieś większe g+wno "wycofywano na z góry
        upatrzone pozycje" do czasu aż sprawa przyschnie i zostanie załatwiona
        'kanałami nieformalnymi'...
        Ostatnim przykładem takiego działania jest zamknięcie ust Paradowskiej przez
        Michnika przy okazji afery Rywina.
        Ile spraw załatwiono tak 'po cichu' między naczelnymi, biznesmenami i byłymi
        pierwszymi sykrytorzami to możemy się tylko domyślać sad(

        Może czegoś nie pamiętam ale obecny konflikt w Sojuszu Lewych Dochodów jest
        chyba największą "schizmą" w polskiej lewicy i jak każdma schizma zagraża nie
        tyle jednośći co wręcz bytowi.
        Nie dziwię się że odzywają się silne głosy trzymania się jednej, choćby tonącej
        łajby i wygnania "schizmatyków" - tylko dzięki utrzymaniu jedności czerwoni
        mogą jeszcze liczyć na elektorat emerycki, gierkowsko-sentymentalny i ubecko-
        wojskowy.
        Każdy kto teraz śmie rzucić maleńkim kamyczkiem jest traktowany jako wróg
        Partii...
        Mam jednak nadzieję że poziom afer i rozgoryczenia zarówno starych,
        sentymentalnych lewicowców jak i młodych przekroczy jeśli nie dziś to za
        miesiąc masę krytyczną i cały ten układ p+++lnie w cholerę.
        • robisc Re: SLD ? a co to jest? 21.03.04, 22:52
          Może się jednak stac i tak, że pod topór pójdzie głowa Millera i cały spór
          zostanie załagodzony. Janik stoi miedzy młotem kowadłem: albo wypieprzy sitwę
          Millera (przy czy najpierw musi sie od niej odciąć) albo pozwoli odejśc
          butownikom Borowskiego. Pytania: na ile Miller jest mozliwy do usunięcia przez
          Janika i na ile schizma Borowskiego jest poważna tj. kogo tak naprawdę za sobą
          pociągnie.

          W najbliższym tygodniu ten wątek będzie popularny.
          • franzmaurer Socjologowie o przyszlosci Sojuszu 22.03.04, 02:21
            dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/03.22/Kraj/07/07.html
            Juz tylko rozlam
            (INF. WL.) - Juz tylko rozlam moze zmienic notowania SLD. Jesli nie dojdzie do
            zadnych zmian, Sojusz podzieli los AWS - twierdza socjologowie. W SLD tymczasem
            wrze, zwolennicy premiera Leszka Millera chca wykluczyc z partii
            lidera "reformatorow" marszalka Sejmu Marka Borowskiego. Marszalek jest bliski
            podjecia decyzji o odejsciu z ugrupowania.

            - Na poczatku Sojusz Lewicy Demokratycznej tracil poparcie wyborcow, bo nie
            robil nic, zeby zmienic sytuacje w Polsce. To ugrupowanie nie uczynilo niczego
            poza wprowadzeniem Polski do Unii Europejskiej, a dla wielu Polakow to akurat
            nie jest wielkim sukcesem. Teraz notowania spadaja, bo partia nie jest w stanie
            nawet samej siebie naprawic - ocenia socjolog prof. Andrzej Rychard. Jego
            zdaniem poparcie dla Sojuszu bedzie spadalo dalej.
            - Punktem przelomowym moze byc rozlam w Sojuszu - przekonuje Rychard. Wedlug
            niego wyborcy moga zmienic zdanie dopiero, gdy zobacza wyrazna deklaracje
            dotyczaca tego, w jaka strone pojdzie Sojusz. - SLD musi pokazac swoim
            zwolennikom prawdziwe oblicze ideologiczne SLD. Paradoksalne, Sojusz nie mial
            takiego oblicza, bo laczyl wiele roznych grup - ocenia Rychard. On sam nie umie
            odpowiedziec na pytanie, co sie bedzie cieszylo wiekszym poparciem - Sojusz czy
            nowe ugrupowanie, ktore moga zalozyc "reformatorzy".

            Sojusz peka coraz szybciej. Partia jest juz na skraju rozpadu. Do sadu
            partyjnego trafil wczoraj wniosek o wykluczenie z ugrupowania Marka
            Borowskiego. - To jest moj prywatny protest przeciwko podzialowi w partii -
            oswiadczyl Andrzej Stefaniak, szef mazowieckiej Komisji Rewizyjnej SLD.

            Wnioskodawca zapewne mial poparcie "starych" dzialaczy Sojuszu. Stefaniak jest
            bowiem asystentem rzecznika SLD Jerzego Wenderlicha. I wydaje sie malo
            prawdopodobne, aby nie konsultowal sie z nim przed zlozeniem dokumentu do sadu
            partyjnego. Wczoraj rano Wenderlich pytany o wniosek zaslanial sie niewiedza. -
            Slyszalem cos o tym w kuluarach - mowil dziennikarzom rzecznik Sojuszu.

            Nie wiadomo, kiedy sad partyjny rozpatrzy wniosek. Stefaniak ma jednak okazje
            doprowadzic do rozpoczecia tej sprawy, bo Borowski nie zdecydowal sie na razie
            na odejscie z Sojuszu. - Robert Smolen twierdzac, ze juz wkrotce powstanie nowa
            partia o nazwie Socjaldemokracja Polska, chcial byc kurierem, ktory przynosi
            wiadomosc i zrobil to calkowicie na wlasna odpowiedzialnosc. Na razie zadna
            decyzja w tej sprawie nie zapadla - stwierdzil Marek Borowski.

            Wedlug naszych informatorow, marszalek Sejmu jest zdecydowany, aby odejsc, ale
            boi sie problemow zwiazanych z tworzeniem nowego ugrupowania. - "Borowki" nie
            maja pieniedzy. Oni boja sie, ze nie uda im sie stworzyc struktur. Nie maja
            takze doswiadczenia w prowadzeniu kampanii - mowi nasz informator. Jego zdaniem
            to powstrzymuje 10 poslow SLD od proby stworzenia nowego ugrupowania. - Oni
            moga bac sie jeszcze jednego. Nie wiadomo, kto ich poprze. Wierna Sojuszowi
            pozostala juz tylko grupa zatwardzialych zwolennikow PZPR, wiele osob albo
            zaczelo popierac Samoobrone, albo zrezygnowana czeka na rozwoj wypadkow. Nie
            wiadomo, czy nowa partia ich przyciagnie - ocenia prof. Andrzej Rychard.

            Wszystko wskazuje na to, ze najblizszy tydzien bedzie decydujacy dla Sojuszu.
            Nad zalozeniem wlasnego ugrupowania mysla takze najmlodsi parlamentarzysci SLD.
            Wedlug naszych informacji maja w tym tygodniu zdecydowac, czy odchodza z
            Sojuszu i czy wspolnie z Borowskim tworza nowe ugrupowanie.

            Wewnatrz Sojuszu Lewicy Demokratycznej krazy takze pismo adresowane do liderow
            partii. Autorzy odezwy zadaja odejscia obecnych liderow partii, w tym przede
            wszystkim Leszka Millera i zmiany rzadu. Pod postulatem podpisalo sie juz
            kilkunastu poslow SLD
          • franzmaurer Przychodzi Lepper do SLD :) 24.03.04, 07:31
            serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1984755.html
            W SLD zamęt, jakiego w tej partii nigdy nie było. Do parlamentarzystów SLD
            przychodzą ludzie od Leppera i proponują miejsca na swojej liście. W zamian
            oczekują przyjaznego zachowania. Oto szczegóły...
            Gdy o 17.30 w czwartek Sejm głosował nad pociągnięciem do odpowiedzialności
            cywilnej Andrzeja Leppera, w głosowaniu nie wzięło udziału aż 40 posłów SLD.
            Minutę i 40 sekund wcześniej posłów Sojuszu brakowało mniej - tylko 20. Ale
            wtedy głosowano nie nad Lepperem, lecz jedną z ustaw unijnych.

            Dlaczego aż 40 posłów SLD nie wzięło udziału w głosowaniu nad
            odpowiedzialnością Leppera? - pytamy rzecznika klubu Sojuszu Bronisława
            Cieślaka.
            - Jest to scysja w klubie. Szef klubu Krzysztof Janik i szef dyscypliny Wacław
            Martyniuk obsztorcowali tych posłów. Kryje się za tym jakaś ich wyrafinowana
            taktyka. Ona powoduje, że zależy im na oszczędzaniu pana Leppera. Cóż mogę
            powiedzieć? Jest to taktyka całkowicie błędna i niesympatyczna.

            Tylko Lepper mógł docenić niespotykaną życzliwość posłów SLD wobec siebie.

            - Ta akcja wstrzemięźliwej rezerwy, "tak na wszelki wypadek", wobec Leppera ze
            strony niektórych posłów SLD świadczy, jak głębokie podziały biegną przez
            Sojusz. To nie tylko tak zauważany podział "dziesiątka" - reszta klubu, ale i
            inne pęknięcia.

            Na co liczą ci, którzy nie wzięli udziału w głosowaniu nad Lepperem?

            - Do różnych posłów SLD przychodzą ostatnio emisariusze od Andrzeja Leppera i
            mrugają: przyjdźcie do nas, znajdzie się dla was jakieś dobre miejsce na
            liście. Do mnie akurat nikt nie przyszedł, ale wiem, że u różnych kolegów byli.
            Dlatego, jak sądzę, niektórzy koledzy uznali za konieczne oszczędzić Andrzeja
            Leppera.
            • robisc SLD w rozsypce 24.03.04, 22:15
              Tam już są nie dwie, ale 5 czy 6 frakcji tj. borowiki, pierwszaki, kurczuki,
              puszyści (od Sylwii Pusz) i chyba ze dwie inne. Wszyscy żadają głowy Millera,
              który wygląda teraz tak, że żal dupę ściska. To już raczej przesądzone, ze ten
              rząd nie dotrwa do końca, chciażby dlatego, że wśród puczystów sa Cimoszewicz i
              Kurczuk. W tej sytaucji wybory w tym roku wydają sie czymś nieuchronnym. A
              wszystko to dzieje sie w kraju, który stoi u progu UE, kraju, którego obywatele
              nagle zmienili zdanie i do UE juz nie chcą. Aha, i połowa tych obywateli nie ma
              na kogo głosować. W tej sytucji przyszłość jest nieprzewidywalna.
              • robisc Z pierwszej reki :) 24.03.04, 23:38

                SLD pączkuje

                Część polityków SLD myśli o przystąpieniu do Socjaldemokracji Polskiej - nowej
                partii, której powstanie w najbliższą niedzielę ma ogłosić grupa skupiona wokół
                marszałka Sejmu Marka Borowskiego. Może ją zasilić inicjatywa posłanki Sylwii
                Pusz - "Plus/minus 30", do której należą młodzi parlamentarzyści i samorządowcy
                SLD - pisze "Trybuna".

                Przywódcy nowo zakładanej partii Borowskiego szacują, że w Sejmie mogą liczyć
                na 20-40 szabel. Do założenia klubu parlamentarnego wystarczy 15. Celiński
                mówił wczoraj w "Rzeczpospolitej", że w Polsce jest miejsce dla w miarę
                jednolitej partii mieszczącej działaczy: od Unii Pracy, poprzez SLD,
                Socjaldemokrację Polską do dawnej Unii Demokratycznej. "A w pewnych fragmentach
                w takiej formacji świetnie zmieściłoby się też Prawo i Sprawiedliwość" -
                stwierdził - podaje "Trybuna".

                Środowisko polityczne Borowskiego nie jest skonsolidowane i pewne swoich
                kroków. Część "borówek" wciąż się waha, czy pozostać w SLD, czy też pójść za
                marszałkiem. Są to m.in. Włodzimierz Cimoszewicz, Wiesław Kaczmarek, Anna
                Bańkowska i Jacek Kasprzyk. Cimoszewicz wysyła jednak sygnały, że gotów byłby
                kierować polską dyplomacją, nawet gdyby zasilił nową partię. Wyraźnie
                zainteresowani nową inicjatywą są politycy związani z prezydentem Kwaśniewskim:
                Ryszard Kalisz, wiceszef klubu SLD i Robert Smoleń, były rzecznik prasowy klubu
                Sojuszu - informuje dziennik.

                Według "Trybuny", za jednością SLD są za to "pierwszacy", czyli
                parlamentarzyści pierwszej kadencji, którzy zakładają swoją
                platformę. "Pierwszaki" domagają się odsunięcia od władzy osób odpowiedzialnych
                za tragiczną sytuację partii, w tym m.in. Leszka Millera.

                W kuluarach Sejmu mówi się, że swoje grupy odnowy SLD budują niezależnie od
                siebie Grzegorz Kurczuk, minister sprawiedliwości i Jacek Piechota,
                wiceminister gospodarki. Piechota chce tworzyć platformę wewnątrz SLD. Zebranie
                założycielskie ma się odbyć w przyszłą środę. "W tym całym rozchwianiu, walce o
                struktury i ludzi w terenie, w tym, kto będzie skuteczniejszą, bardziej
                medialną partią, ginie dyskusja programowa. Chcę stworzyć platformę 'Rozwój i
                Praca'" - powiedział "Trybunie" Piechota. "Na spotkanie zaprosiliśmy także
                grupę Borowskiego". (PAP)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka