wyskota
22.03.04, 05:15
Nie mam zamiaru łowić w mętnej wodzie.
Chcę wybierać spośród ludzi nieposzlakowanych. A dopiero potem przyglądać się
ich programom.
Szkoda czasu na analizowanie programów, jeżeli za nimi stoją ludzie wątpliwej
reputacji.
Dlatego będę żądał od wszystkich kandydatów szczegółowych życiorysów.
Jeśli z takim samym żądaniem wystąpią inni wyborcy, to czy będzie im się to
podobać, czy nie - będą zmuszeni je udostępnić. Nawet, jeśli zażądam
potwierdzenia notarialnego.