Dodaj do ulubionych

Jarek, Ty pieroński giździe...*

03.04.11, 20:47
...czyli niuanse poczucia przynależności narodowej niedostępne Prezesowi.

W "Raporcie o stanie Rzeczypospolitej" Jarosław Kaczyński zawarł (w rozdziale IV) myśl, która zbulwersowała opinię publiczną na Śląsku:
"Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej."
Raport dostępny stąd (str.34-35):
www.pis.org.pl/article.php?id=18568

Przeczytałam ze zdumieniem, jak można tak nie znać historii własnego kraju. Trzy razy Ślązacy szli do powstania, żeby tutaj była Polska. Po kilkuset latach germanizacji. Śląskość zawsze była odmianą polskości, panie Prezesie. Ruch Autonomii jest pewnym marginesem tylko, a ta generalizacja "śląskość jest..." jest absolutnie nieuprawniona.

Ech, szkoda gadać, zamiast machnięcia ręką te 10 sekund:
www.youtube.com/watch?v=6jE-BdPo5ow&feature=related

*...jo jest u sie w domu
www.adalbertus.katowice.opoka.org.pl/sl_uwewili.html
Z trafną uwagą prof. Miodka na temat gwary śląskiej.

PS. Wk... mnie ten idiota Kaczyński.
PS. 2. 10-sekundowy fragment filmu pochodzi oczywiście z dzieła Kazimierza Kutza, "którego publicystyka w wielu wypadkach jest jadowicie antypolska"
PS. 3. Właściwie należałoby pogratulować Prezesowi. Jedno zdanie, a taki wspaniały efekt medialny. Tylko tak dalej.
Obserwuj wątek
    • glupi_jasio Goralenvolk? 03.04.11, 21:18
      dorota_3 napisała:

      > "Można dodać, że śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polsko
      > ści i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej."

      Może sformułowanie jest niezręczne,gdyż może być uogólniane zbyt szeroko, ale RAŚ i "narodowość śląska" dokładnie odpowiadają opisowi Kaczyńskiego.

    • szczurek.polny Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 03.04.11, 23:59
      A od kiedy wy w tej Warszawie tacy za Śląskiem? Od wczoraj, jak widzę.
      Przecież to wasz warszawski sąd przegłosował, że żaden śląski naród nie istnieje, bo nie ma książek po śląsku pisanych.
      • dorota_3 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 09:38
        W jakiej Warszawie?
        • szczurek.polny Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 05.04.11, 00:21
          > W jakiej Warszawie?

          Przenieśliście KC do Budy Ruskiej?
    • moskito1046 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 02:21
      Dżizas, ucz się czytać ze zrozumieniem, uwzględniaj kontekst, wklejaj przynajmniej cały akapit a nie jedno zdanie. Malujesz sobie na własny uzytek takiego Kaczora jakiego byś się chciała bać i potem się nad nim pastwisz. Nie widzisz jaka jesteś śmieszna?

      A już abstrahując od Twojego postu - z którym jak juz napisałem nie da się polemizować - to
      to co prezes tam napisał o narodowości śląskiej jest przedstawione w sposób bardzo delikatny. Żadne tam "prawdopodobnie" jak to pisze Kaczyński. Współczesne narody europejskie kształtowały się przez setki lat, a oficjalna proklamacja wiekszości z nich nastąpiła wraz z upadkiem feudalizmu na przełomie XIX i XX wieku. Innych obiektywnie istniejących narodów w Europie nie ma i już nie będzie.
      Oczywiście dziś kazdy może sobie deklarować narodowość jaką tam tylko chce, nawet śląską przy odrobinie poczucia humoru. Ale obiektywnie takiego narodu nie ma, a Ci którzy robia politykę pod hasłem śląskości opowiadają się świadomie lub nie za opcję niemiecką, a już na pewno antypolską.
      • dorota_3 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 09:54
        Istotą wypowiedzi Jarka (całego akapitu) jest utożsamienie śląskości z poparciem dla Ruchu Autonomii Śląska i przypisanie jej ciągot separatystycznych. Co jest bzdurą oczywistą.

        Kaczyński naprawdę nie rozumie tego, że śląskość jest odmianą polskości - wynikiem trwającej kilka wieków obrony przed germanizacją. Żenujące - i niepokojące conajmniej - że prezes głównej partii opozycyjnej tak bardzo nie rozumie, jak kształtowała się świadomość narodowa pod różnymi zaborami.

        Śląskość i polskość nie wyklucza się, tylko uzupełnia. Tego niuansu Prezes jako żywo pojąć nie jest w stanie. Jego pojmowanie kwestii narodowościowych jest ordynarnie proste: "ein Volk, ein Reich". A różnicowanie, dzielenie jest dla niego wstępem do wykluczenia kolejnej grupy ze wspólnoty narodowej.

        Ciasnota umysłowa Prezesa nie jest wytłumaczalna w żaden sposób. I nawet Jacek Kurski miał kłopoty z egzegezą smile
        • moskito1046 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 11:47
          dorota_3 napisała:

          > Istotą wypowiedzi Jarka (całego akapitu) jest utożsamienie śląskości z poparcie
          > m dla Ruchu Autonomii Śląska

          Nie umiesz czytać ze zrozuminiem. A raczej nie chcesz. Wolisz widzieć w tym tekście to co byś tram zobaczyć chciała. No i udało się. Ulżało?
          Termin "śląskość" znalazł się tam w kontekście mówienia o narodowości śląskiej: "
          Niedawno umieszczono, wbrew wyrokowi Sądu Najwyższego
          z 2007 roku, narodowość śląską w spisie powszechnym.
          Sąd Najwyższy słusznie bowiem wywiódł, że historycznie rzecz
          biorąc, niczego takiego jak naród śląski nie ma. Można dodać, że
          śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od pol35
          WSTYDLIWY NARÓD POLSKI
          skości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamufl owanej
          opcji niemieckiej."

          Jak bardzo trzeba być zafiksowanym na punkcie Jarka, żeby nie zrozumieć tak prostego tekstu? Bardzo.
          • sverir Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 12:17
            > Termin "śląskość" znalazł się tam w kontekście mówienia o narodowości śląskiej:

            Ale to niczego nie zmienia. Kaczyński utożsamia "śląskość" z zakamuflowaną opcją niemiecką i z negowaniem własnej polskości. A skąd opcja niemiecka, jak nie w nawiązaniu do RAŚ?

            • daras_3 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 04.04.11, 22:50
              No przecież raś'owcy negują polskość, czyż nie?
              • sverir Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 05.04.11, 07:32
                Po pierwsze, negują swoją własną "polskość" - czy Litwinom też zamierzacie mówić, że nie są Litwinami?
                Po drugie, deklarują się jako Ślązacy, a nie jako Niemcy (a przecież mają taką możliwość).
            • moskito1046 Re: Jarek, Ty pieroński giździe...* 05.04.11, 00:48
              sverir napisał:


              >
              > Ale to niczego nie zmienia. Kaczyński utożsamia "śląskość" z zakamuflowaną opcj
              > ą niemiecką i z negowaniem własnej polskości. A skąd opcja niemiecka, jak nie w
              > nawiązaniu do RAŚ?


              Dokładnie tak, opcja niemiecka jest w tym tekście w nawiązaniu do RAŚ. Nie do śląskości jako takiej.
      • szutnik Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 04.04.11, 10:08

        > .Innych obiektywnie istniejących narodów w Europie nie ma i już nie będzie.

        To samo mówi Białorusinom Łukaszenka tłumacząc im, dlaczego rządzi On, a nie te Bjełarusy
        A tak w ogole to nie wiedziałem, że Historia już się skończyła i teraz już zawsze będzie tak, jak jest...
        Nawet Fukuyama ze swoimi tezami o końcu Historii nie był tak odważny, jak Ty.

        >Ale obiektywnie takiego narodu nie ma
        Gratuluję pogłębionych badań językowych i historycznych, które skłoniły Cię do tak daleko idącego wniosku. Wg Ciebie zapewne też "obiektywnie" nie ma narodu słowackiego, wszak słowacki to tylko dialekt "ćeściny"....
        To naprawdę super "obiektywne" wnioski

        a Ci którzy robia politykę pod hasłem śląskości opowiadają się świadomie lub
        > nie za opcję niemiecką, a już na pewno antypolską.

        Najśmieszniejsze jest to, że tacy właśnie "fachowcy" od historii ziemii śląskiej, z Kongresówki rodem jak JarKacz lub Ty uczą nas, mieszkających tutaj, jak mamy rozumieć naszą historię i nasze wybory polityczne i objaśniają nam, ze to, co wybieramy, to "zakamuflowana opcja niemiecka". Już opanowaliście sposoby wejścia do naszych głów i umiejętność czytania w naszych myślach? To spuer - Nobel pewny. Ale jeśli nie, to jakim prawem z taką niezachwianą pewnością siebie się wypowiadacie w sprawach, o których macie pojęcie gorzej niż marne...
        • dorota_3 Narodowość śląska 04.04.11, 11:33
          Moskito wychodzi z założenia, że jak czegoś oficjalne czynniki nie uznają, to tego nie ma. Umyka mu, że o poczuciu przynależności narodowej decyduje subiektywne przekonanie.

          Spójrzmy jednak na liczby, które oddadzą skalę "problemu", o którym mówimy. W spisie powszechnym 2002 na 5,8 mln osób zamieszkałych w woj. śląskim i opolskim 173 tys. zadeklarowało narodowość śląską. Pewnie jeszcze mniej popiera Ruch Autonomii. Jest to bez wątpienia margines wśród mieszkańców Śląska ("margines" w sensie liczebności, bez konotacji negatywnych).

          Myślę, że jest dużo, dużo więcej osób, które czują się Ślązakami, ale nie mają wątpliwości co do tego, że są narodowości polskiej. Tej subtelności PiS nie rozumie lub udaje że nie rozumie. Tym gorzej dla nich.
          • daras_3 Re: Narodowość śląska 04.04.11, 22:43
            Myślę, że to Ty udajesz, że nie rozumiesz. Dyskutujesz z tezami, które nie zostały wypowiedziane.
        • moskito1046 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 04.04.11, 12:11
          Procesy historyczne które doprowadziły do ukształtowania się nowoczesnych europejskich narodów dawno już się skończyły. W większości przypadków doprowadziły do powstania istniejących obecnie państw narodowych. Historia się nie skończyła, ale historia powstawania tak rozumianych narodów - tak. XIX wiek już się nie potórzy, RAŚ-owcy przespali swoją niepowtarzalną szansę.
          Być może powstanie kiedyś coś w miejsce obecnych narodów, zresztą juz widać procesy które mogą za jakiś czas do czegoś tego doprowadzić. Ale to nie za naszego życia chyba, więc po co się bawić w s-f? Chyba że lubisz?
          Jeśli czujesz się nie-Niemcem i nie-Polakiem lecz Ślązakiem, to mi to nie przeszkadza. Twoja sprawa, różnie to bywa i są rzeczy na niebie i na ziemi które nie sniły się nawet filozofom, nie przeczę. Ale jeśli robisz z tego program polityczny no to kolego świadomie lub nie wchodzisz w szkodę takim lub innym państwom narodowym, które zostały ufundowane na podstawie przesłanek obiektywnych.
          Państwa mają to do siebie, że zazwyczaj bronią swoich interesów. To że PO wchodzi w koalicję z RAŚ świadczy tylko o zaprzaństwie tej formacji politycznej. Kaczyński robi zaś w tej sprawie normalną politykę, nazywa rzeczy po imieniu, broni interesu narodowego.
          Jest Polską, są Niemcy, są wielkie interesy narodowe. Jest też RAŚ, pionek w tej grze. Jest Platforma Obywatelska która jak zwykle z niejasnych powodów rżnie głupa.
          • sverir Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 04.04.11, 12:19
            > Kaczyński robi zaś w tej sprawie normalną politykę, nazywa rzeczy po imieniu, broni interesu
            > narodowego.

            Jakiego interesu narodowego broni uznając,że Ślązacy to tak naprawdę quasi-Niemcy, a wszelkie dążenia do autonomii to coś na kształt planowania destabilizacji kraju i odrywania jego terenów od macierzy? Ja tego nie dostrzegam. Śląsk miał swoją autonomię przed wojną, a jednak nikt nie miał wątpliwości co do jego "polskości".
            • daras_3 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 04.04.11, 22:47
              Broni polskiego interesu narodowego. Każdy kraj tak postępuje. Tylko Polakom próbuje się wciskać kit, że jest inaczej.
              • sverir Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 07:33
                > Broni polskiego interesu narodowego. Każdy kraj tak postępuje.

                Jaki jest polski interes narodowy? Kto o tym w narodzie decyduje? Kto go wyraża? Konkrety proszę.
                • moskito1046 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 12:48
                  sverir napisał:

                  > Jaki jest polski interes narodowy? Kto o tym w narodzie decyduje? Kto go wyraża
                  > ? Konkrety proszę.


                  Co za pytanie, rozłozyłeś mnie. Ręce opadają... Interesem narodowym każdego państwa jest m.in. zachowanie pokoju społecznego oraz integralności terytorialnej. Interes ten formułują elity polityczne każdego państwa. To jest abecadło polityki.
                  Postulat autonomii Śląska jest wymierzony w oba te dobra. Prowadzi do skłócenia społeczeństwa i odgrzewa stare resentymenty godząc tym samym w polskie interesy na Śląsku. Dlatego dla każdego powinno być jasne, że rządy Platformy Obywatelskiej należy postrzegać w kategoriach zaprzaństwa.
            • moskito1046 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 01:23
              sverir napisał:

              > Jakiego interesu narodowego broni uznając,że Ślązacy to tak naprawdę quasi-Niem
              > cy, a wszelkie dążenia do autonomii to coś na kształt planowania destabilizacji
              > kraju i odrywania jego terenów od macierzy? Ja tego nie dostrzegam. Śląsk miał
              > swoją autonomię przed wojną, a jednak nikt nie miał wątpliwości co do jego "po
              > lskości".


              Było wielę wątpliwości, a państwo niemieckie twierdziło wprost, że Śląsk to ich ziemie. Nadanie przez Polskę Śląskowi autonomii było podyktowane taktyka polityczną - zbliżał sie plebiscyt mający zdecydować o przynależności państwowej Śląska. Obietnica autonomii miała osłabić propagandę niemiecką, straszącą Ślązaków widmem pełnej zależności od biednej Polski. Autonomia była zresztą uzasadniona ze wzgledów gospodarczych, jako że Śląsk pod tym wzgledem bardzo odbiegał od reszty Polski. Autonomia nie sankcjonowała jednak istnienia żadnego narodu śląskiego, dopiero dziś robi się ludziom zamęt w głowach łącząc te dwa postulaty w jeden program politycznym. To oczywisty seperatyzm, o tyle tylko niegroźny, że operetkowy. Choć w operze mydlanej serwowanej Polakom przez Gazete Wyborczą i Platformę Obywatelską jest jak widac jednym z wiodących watków.


              • sverir Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 07:38
                > Autonomia nie sankcjonowała jednak istnienia żadnego narodu śląskiego,

                Prawdopodobnie nie. Ale Śląsk funkcjonował w ramach państwa polskiego, bez szkód dla żadnego z organizmów politycznych (II Rzplitej czy województwa śląskiego). Dzisiaj to dążenia separatystyczne, negowanie konstytucyjnego ustroju polski, realizacja niemieckich interesów narodowych, etc. O co więc w końcu chodzi: o deklarowanie narodowości śląskiej? Ale w takim razie to nie ma nic wspólnego z autonomią. Czy może jednak o autonomię? Ale w takim razie narodowość też nie gra roli - sam nie deklaruję się Ślązakiem (czy - precyzyjniej - Dolnoślązakiem), ale autonomia Dolnego Śląska, odpowiednia autonomia, nie przeszkadzałby mi w zupełności.
                • moskito1046 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 12:37
                  sverir napisał:

                  > Śląsk funkcjonował w ramach państwa polskiego, bez szkó
                  > d dla żadnego z organizmów politycznych (II Rzplitej czy województwa śląskiego)
                  > . Dzisiaj to dążenia separatystyczne, negowanie konstytucyjnego ustroju polski,
                  > realizacja niemieckich interesów narodowych, etc. O co więc w końcu chodzi: o
                  > deklarowanie narodowości śląskiej? Ale w takim razie to nie ma nic wspólnego z
                  > autonomią. Czy może jednak o autonomię? Ale w takim razie narodowość też nie gr
                  > a roli - sam nie deklaruję się Ślązakiem (czy - precyzyjniej - Dolnoślązakiem),
                  > ale autonomia Dolnego Śląska, odpowiednia autonomia, nie przeszkadzałby mi w z
                  > upełności.


                  Tak, dziś postulat autonomii Śląska to zakamuflowany separatyzm. Sama autonomia czy decentralizacja nie ma w sobie nic złego, ale liczy sie jeszcze kontekst. PO rżnie głupa w tej sprawie, co tylko daje wyobrażenie co to za ludzie, i jakie są ich cele. Na pewno nie chodzi im o państwo.
                  • sverir Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 12:59
                    Celem doprecyzowania (czy wręcz zdobycia) wiedzy na temat śląskiego separatyzmu: jaki jest kontekst autonomii dla Śląska?
                    • moskito1046 Re: Jakbym słyszał Łukaszenkę, Moskito... 05.04.11, 14:21
                      sverir napisał:

                      > Celem doprecyzowania (czy wręcz zdobycia) wiedzy na temat śląskiego separatyzmu
                      > : jaki jest kontekst autonomii dla Śląska?

                      100 lat temu nikomu nie przychodziło do głowy, że wkrótce odrodzi się państwo polskie. Kwestia Śląska była zagadnieniem wewnątrzniemieckim. Zaledwie 100 lat temu. Taki jest kontekst.
                      Każdy trzeźwo myślący człowiek musi więc przyznać, że obecna władza ma podstawowe interesy narodowe głęboko w dupie. Tusk zasłużył na kolejne niemieckie ordery, a Polska na pochlebne artykuły w Der Spiegel.
    • dorota_3 Rozumowanie Prezesa 04.04.11, 12:41
      jest ogłupiająco proste:
      "śląskość" = narodowość śląska = RAŚ = tendencje separatystyczne.

      Tymczasem te pojęcia to jest pewna gradacja, a separatyzm pojawia się (przyjmując najmniej korzystną interpretację) dopiero na etapie RAŚ, który jest ewidentnym marginesem na Śląsku.

      Powyższa wyliczanka jest adresowana do Moskito, nie rozumiejącego złożoności sprawy i powtarzającego ciągle te same fałszujące rzeczywistość uproszczenia.
      • dirloff pomieszanie z poplątaniem... 04.04.11, 16:09
        Jest wręcz odwrotnie, to Ty jak i większość krytyków Jarka dokonują skrajnego uproszczenia interpretacyjnego, służącego za wygodny bat do smagania przywódcy PiS-u.

        1. Jedynym błędem, jakim Kaczyński popełnił, jest brak ujęcia w cudzysłów owej "śląskości" czy "kaszubskości" z Raportu. Bądż niedookreślenia tego, co przez to rozumie. Z tego też powodu cała ta medialno-polityczna histeria. Po prostu wszyscy się rzucili na to jak hieny, żeby dokopać liderowi PiS przed 10 kwietnia i przed jesiennymi wyborami.
        2. Postawę konfrontacyjną to przyjmuje RAŚ, który od samego początku kwestionuje porządek konstytucyjny RP, żądając autonomii czy wręcz niepodległości. To, co mówią czy piszą liderzy RAŚ, z Gorzelikiem na czele, to propagowane stricte antypolskich idei. To powinna ścigać polska prokuratura. Przecież RAŚ wykorzystując drogę prawną w RP próbowało wymusić uznanie "narodowości śląskiej", czemu sprzeciwił się polski Sąd Najwyższy, uznając:
        - po pierwsze, brak podstaw merytorycznych, czyli historyczno-kulturowych,
        - po drugie, uderzające to w porządek konst. RP i niepodległość i suwerenność państwa polskiego.
        Dlatego Kaczyński miał i ma rację, tozsamo do racji Sądu Najwyższego. "Śląskość" rozumiana przez RAŚ to "antypolskość" i dążenia separytystyczne. Niech którymś działaczom RAŚ odbije kuku na muniu niczym Ryszardowi C. z Łodzi, a zaczną podkładać bomby niczym Baskowie czy Północni Irlandczycy. Prawda jest taka, że - nawet jeżeli tego nie ma zapisanego w statucie RAŚ (a przydałoby się to sprawdzić), to przynajmniej deklaracje werbalne Gorzelika et consortes pokrywają się z deklaracjami działaczy ETA czy IRA. Kropka w kropkę. Oni wraz z Kutzem atakują nawet Korfantego, za "polski patriotyzm".
        3. Medialny mainstream całkowicie przemilcza ekstremizm RAŚ i Gorzelika, skupiają się na Kaczyńskim. RAŚ był na uboczu polskiej polityki, dopóki regionalne PO cynicznie nie wykorzystało to ugrupowanie, zawierając z nimi koalicję w sejmiku i samorządach. PO tym zalegitymizowało RAŚ. W moich oczach to gorsze niż zawarcie sejmowej koalicji przez PiS z Samoobroną, która jednak nie kwestionowała - niczym RAŚ - polskiego porządku konst. i granic naszego państwa.

        Tu masz "wypowiedzi" Gorzelika et consortes:
        www.wpolityce.pl/view/9594/Separatystyczny_Ruch_Autonomii_Slaska_krok_po_kroku__dzieki_PO__zbliza_sie_do_celu___Start_z_list_Platformy_kandydatow_RAS_.html
        www.wpolityce.pl/view/9595/O_czym_media_milcza____Walka_o_granice_Polski_to_dla_Gorzelika__wojna_domowa___A_Polska_to__malpa___ktora__zepsula_zegarek_.html
        • dirloff post scriptum... 04.04.11, 16:26
          Powinniśmy także pamiętać, że wraz z wstąpieniem Polski do UE otworzyły się dla naszych obywateli całkowicie nowe środki i drogi prawne, vide dochodzenie własnych praw przed Trybunałem w Strasburgu. Do tego znowelizowany Traktat Konstytucyjny i Karta Prawd Podstawowych, której nie przyjęliśmy. Oczywiście, powyższe uregulowania zazwyczaj są jak najb. pożyteczne i pomocne dla polskich obywateli krzywdzonych przez przedst. państwa polskiego, jednak niesie to takze wiele zagrożeń. Choćby próbę - w przypadku uznania narodowości śląskiej przez polski i/lub unijny wymiar sprawiedliwości - wywalczenia daleko posuniętej autonomii czy wręcz secesji.
          Taka jest prawda, że Polska nie jest krajem federalnym, związkowym, jak Niemcy, lecz jednolitym, jak Francja. Oczywiście, mam na myśli kontynentalny obszar państwa, a nie franc. tzw. terytoria zamorskie. Próba uzyskania przez Kaszubów czy Ślązaków pozycji terytorialnej porównywalnej z pozycją Bawarów czy Sasów równałaby się wywaleniu państwa polskiego.
          Na koniec przypomnę wypowiedz Bronisława Komorowskiego, będącego już prezydentem, którzy ostrzegł śląskich działaczy PO przez zbytnim rozbujaniem żle rozumianych ambicji działaczy RAŚ. W praktyce oznacza to samo, co chciał przekazać Kaczyński. Niestety, nie mam pod ręką linka, rzecz usłyszana w Polsat News.
        • dorota_3 ...tyle, że w głowie Prezesa 04.04.11, 16:51
          Po kolei.

          1. Kaczyński nie tyle zaniedbuje ujęcia w cudzysłów, co po prostu myli pojęcia. Wyżej naszkicowałam ogólnie, jak się pojęcia mają do siebie. Utożsamianie śląskości z RAŚ jest błędem grubym, generalizacją krzywdzącą mnóstwo ludzi.

          Przykre, że zawodowy polityk - a więc człowiek, dla którego dyscyplina umysłowa i klarowność wypowiedzi powinna być podstawowym warsztatem uprawiania zawodu - nie potrafi jasno się wysłowić w piśmie (w mowie też zresztą nie potrafi smile ).
          Sprowadzanie rzeczy do próby "dokopania liderowi PiS przed 10 kwietnia" świadczy raczej o jakiejś obsesji na punkcie 10 kwietnia. Gdzie Rzym, gdzie Krym...

          2. RAŚ jest organizacją legalną z tego, co mi wiadomo. A to znaczy, że statut zatwierdzony jest przez sąd powszechny. Jeżeli natomiast w wypowiedziach osób związanych z RAŚ widzisz treści łamiące polskie prawo - to Twoim obowiązkiem jest powiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jeżeli działają niezgodnie z polskim prawem, to należy ich zdelegalizować. Nie czekaj aż "działaczom RAŚ odbije kuku na muniu", tylko działaj.

          3. Jako, że RAŚ jest organizacją legalną mogło wystawić swich kandydatów w wyborach samorządowych. Obywatele sami zdecydowali o poparciu konkretnych osób w wyborach. Tak więc obecność RAŚ w samorządach jest legalna. Nie ma powodu, dla którego inne siły polityczne nie miałyby wchodzić z nimi w koalicje. Dodam, że takie koalicje na szczeblu lokalnym raczej nie mają oblicza "politycznego" - chodzi o wprowadzanie konkretnych rozwiązań (typu budowa oczyszczalni, remont drogi etc.).

          Dodać jeszcze warto, że PiS - jak się okazało - nigdzie (lub prawie nigdzie) nie rządzi na szczeblu lokalnym, bo... nie ma zdolności koalicyjnej. Nikt z Pisem koalicji nie chce zawierać. I to jest kontekst tego oburzenia na współpracę PO z RAŚ...
          • szczurek.polny I tu też myśloczytacz! 05.04.11, 00:25
            Jejku, ale fajnie, że masz myśloczytacz.
        • sverir Re: pomieszanie z poplątaniem... 04.04.11, 17:57
          > 1. Jedynym błędem, jakim Kaczyński popełnił, jest brak ujęcia w cudzysłów owej
          > "śląskości" czy "kaszubskości" z Raportu. Bądż niedookreślenia tego, co przez to rozumie.

          I to jest bardzo, bardzo poważny błąd. Kaczyński nie jest Stefanem spod płotu, który może mówić niejasno. Jest politykiem, niektórzy nazywają go nawet mężem stanu. Za jego słowami idą słowa i działania innych. Klepanie bez odpowiedzialności jest równie niebezpieczne co oskarżanie jakiejś grupy etnicznej o realizowanie polityki państw trzecich. Gdzie nie spojrzysz, tam de z tyłu.

          > 2. Postawę konfrontacyjną to przyjmuje RAŚ, który od samego początku kwestionuje
          > porządek konstytucyjny RP, żądając autonomii czy wręcz niepodległości.

          Z równą swadą możesz przyjąć, że PiS kwestionuje porządek konstytucyjny RP domagając się ochrony życia od dnia poczęcia. Lub rozmaite organizacje, domagające się wprowadzenia wyborów większościowych. Nie mówiąc o organizacjach monarchistycznych, promujących polskiego monarchę czy, najskrajniejszy przypadek, lansowanie się Kościoła w polityce państwa. Dlaczego, wg Ciebie, dopuszczalne jest koronowanie Jezusa na króla Polski, a domaganie się autonomii dla Śląska już nie?

          > Dlatego Kaczyński miał i ma rację, tozsamo do racji Sądu Najwyższego. "Śląskość
          > " rozumiana przez RAŚ to "antypolskość" i dążenia separytystyczne.

          Trochę zabawna argumentacja: działania RAŚ są antypolskie, bo SN uznał, że nie ma takiej narodowości jak Ślązacy. Zatem nieważne co chcą robić, jakie są plany, co chcą osiągnąć, przez sam fakt podkreślania odrębności od narodu polskiego ich działania to działania separatystyczne.
          Znaczy się, gdyby Mniejszość Niemiecka chciała oderwania Opolszczyzny od Rzplitej, to byłoby to dopuszczalne? Bo że istnieje taki naród jak Niemcy, to chyba nie ma wątpliwości?

          > 3. Medialny mainstream całkowicie przemilcza ekstremizm RAŚ i Gorzelika,

          RAŚ propaguje ustrój federacyjny. Coś na wzór landów niemieckich, amerykańskich stanów lub rosyjskich republik. Tak, brzydkie bardzo wzorce (zwłaszcza Stany Zjednoczone), ale ja nie dostrzegam tu ekstremizmu.
          Antypolskie hasła? Cóż, Gorzelik nie musi czuć się Polakiem. Nie musi popierać polskiej polityki. Może czuć się obywatelem świata i kwestionować zasadność powstania listopadowego (swoją drogą ten zarzut wobec Gorzelika jest jednym z najzabawniejszych).
          Chciałbym jednakże zwrócić uwagę, że postulaty Gorzelika nie są bardziej ekstremalne niż postulaty litewskiej Polonii. Czy wspierając ją, Rzeczpospolita aby nie usiłuje doprowadzić Litwy do upadku?
          • daras_3 Re: pomieszanie z poplątaniem... 04.04.11, 22:40
            sverir napisał:

            > > 1. Jedynym błędem, jakim Kaczyński popełnił, jest brak ujęcia w cudzysłów
            > owej
            > > "śląskości" czy "kaszubskości" z Raportu. Bądż niedookreślenia tego, co p
            > rzez to rozumie.
            >
            > I to jest bardzo, bardzo poważny błąd. Kaczyński nie jest Stefanem spod płotu,
            > który może mówić niejasno. Jest politykiem,

            CZY TY JESTEŚ ANALFABETĄ?
            To co napisał Kaczyński jest jasne. I wiadomo o jaki rodzaj "śląskości" chodzi.
            Poza tym w międzyczasie wypowiadał się już na ten temat publicznie i wyjaśniał, takim jak ty, swoje stanowisko. Ty jednak wciąż widzisz nie to co jest ale to co chcesz widzieć.
            • sverir Re: pomieszanie z poplątaniem... 05.04.11, 07:44
              > CZY TY JESTEŚ ANALFABETĄ?

              Nie, nie głosuję na PiS.

              > To co napisał Kaczyński jest jasne. I wiadomo o jaki rodzaj "śląskości" chodzi.

              Śmieszne jak często Kaczyński lub jego polityczne przydupasy muszą tłumaczyć wypowiedzi prezesa. Może na starcie niech zatrudni tłumacza do symultanicznego tłumaczenia?

              > Poza tym w międzyczasie wypowiadał się już na ten temat publicznie i wyjaśniał,
              > takim jak ty, swoje stanowisko.

              Dobry człowieku, gdybyś nie dostrzegł tego jeszcze, to wyjaśniam: odpowiadałem na argumenty niejakiego dirloffa, a nie Kaczyńskiego. Jeżeli oba stanowiska się pokrywają - to najwyraźniej sam nie zrozumiałeś swojego prezesa. Jeżeli stanowiska się różnią, to najwyraźniej nawet sympatycy prezesa nie rozumieją o co mu chodzi. Zanim więc zapytasz mnie o mój analfabetyzm, rozpracuj swój.

              • daras_3 Re: pomieszanie z poplątaniem... 05.04.11, 10:38
                Zabrakło ci argumentów i pozostało chamstwo. Dyskutujesz zawzięcie ze swoimi własnymi myślami. Powodzenia.
                • sverir Re: pomieszanie z poplątaniem... 05.04.11, 10:41
                  Oczywiście, że pozostało mi jedynie chamstwo. A jak długo muszę wykazywać kulturalne podejście do kogoś, kto zaczyna post od pytania czy jestem analfabetą?
      • daras_3 Re: Rozumowanie Prezesa 04.04.11, 22:36
        Doroto, na miłość boską, przecież on tego nie powiedział. Ani nie napisał. To są Twoje wymysły.
        • szczurek.polny Nieważne. Dorota ma myśloczytacz 05.04.11, 00:26
          daras_3 napisał:

          > Doroto, na miłość boską, przecież on tego nie powiedział. Ani nie napisał. To s
          > ą Twoje wymysły.

          To nie są wymysły. To odczyt z myśloczytacza.
      • szczurek.polny O! Myśloczytacz! 05.04.11, 00:24
        Widzę, że masz myśloczytacz i lepiej wiesz, co tam u kogo w głowie niż on sam.
      • moskito1046 Re: Rozumowanie Prezesa 05.04.11, 01:29
        dorota_3 napisała:

        > jest ogłupiająco proste:
        > "śląskość" = narodowość śląska = RAŚ = tendencje separatystyczne.
        >
        > Tymczasem te pojęcia to jest pewna gradacja, a separatyzm pojawia się (przyjmuj
        > ąc najmniej korzystną interpretację) dopiero na etapie RAŚ, który jest ewidentn
        > ym marginesem na Śląsku.
        >
        > Powyższa wyliczanka jest adresowana do Moskito, nie rozumiejącego złożoności sp
        > rawy i powtarzającego ciągle te same fałszujące rzeczywistość uproszczenia.


        Kpisz czy o droge pytasz? Odleciałaś. Bardzo daleko. I moze lepiej nie wracaj już stamtąd
    • koszerniak Slask byl jest i bedzie niemiecki. 04.04.11, 16:34
      Slazacy sluzyli w Wehrmahcie, gadali po niemiecku a po wojnie masowo i radosnie wyjezdzali do Niemiec. Slazacy czuja sie Niemcami, jak herr Tusk.
      • dorota_3 :) 04.04.11, 16:53
        Naiwność tej prowokacji budzi uśmiech zażenowania.
    • vice_versa Who is who na tym forum 05.04.11, 01:18
      Forumowa frontwoman, cherubina Dezinformacja_3 nadal działa na odcinku, hehehe...

      To zapraszam do lektury Aleksandra Ściosa, bo sam w wątkach zakładanych przez imć Dezinformację_3 nie biorę udziału.

      ---------------
      Sygnał do frontalnego ataku i zwekslowania całego dokumentu PiS-u na marginalną kwestię „śląskości” dał następnego dnia Marek Migalski i jego partyjna towarzyszka Joanna Kluzik-Rostkowska.[...]

      Rządowe ośrodki propagandy natychmiast podchwyciły „zarzuty”, a dyżurni propagandyści przystąpili do dorabiania gęby Kaczyńskiemu. Ponieważ w tym samym czasie, prezes PiS poruszył w swoich wypowiedziach tak ważne kwestie, jak sprzedaż Lotosu Rosjanom oraz sformułował zarzut, iż „ktoś bierze pod uwagę fałszowanie wyborów”, wskazując na niekonstytucyjne machinacje PO, - wytoczone przeciwko niemu „zarzuty” skutecznie przykryły sprawy wagi nadrzędnej.

      W samonapędzający mechanizm prowokacji wprzęgnięto rządowe media, użytecznych publicystów i tzw. polityków lewicy oraz całą rzeszę blogerów, ochoczo uczestniczących w idiotycznym spektaklu propagandowym. Jak za dotknięciem palucha prestigiditatora, sprawą najważniejszą w III RP stała się kwestia „śląskości”, a kolejne grupy „lokalnych patriotów” wyrażają swój słuszny sprzeciw i oburzenie „nacjonalizmem PiS-u”.
      ---------------

      I to jest tylko wyimek, dalej jest o pewnym SBku, jego roli w PO i Ukrainie... O tym świat nie usłyszy, bo świat ma słyszeć że Kaczyński to szowinista i nacjonalista. A o Lotosie cisza...
      Tu reszta:
      cogito.salon24.pl/294207,nasz-nacjonalizm-ich-patriotyzm
      • szutnik Strzał w stopę zrobił dużo huku 05.04.11, 07:15
        Strzał w stopę, który wykonał JarKacz, zrobił dużo huku, to i chętni do wykorzystania go do swoich celów się zaraz zbiegli.
        Politycy uwielbiają, gdy ktoś coś głupio palnie, bo wtedy można pobić trochę piany i przypomnieć, że się istnieje (PJN) lub wypłynąć na szersze wody (RAŚ).

        Pół roku temu z Gorzelikiem nikt by w TV nie rozmawiał, a dziś ma prime time zapewniony.

        Co zaś do gęby - sam JarKacz ją sobie przyprawił, waląc w stopę z kolta kaliber 45.
        W polityce trzeba po prostu mieć trochę wyobraźni.
      • dorota_3 Gadanie Ściosem 05.04.11, 10:10
        Zastanawiałam się, kiedy miażdżąco włączysz się do dyskusji o niefortunnej wypowiedzi Prezesa (nie żeby mi tego brakowało wink ). Przeglądając wczoraj Salon24 zauważyłam, że Aleksander Ścios raczył był wypowiedzieć się w temacie i - nie wiem, dlaczego - tak sobie pomyślałam: teraz Vice już wie co ma napisac, więc pewnie napisze... No i jest, a jakże.

        Nie chce mi się jednak polemizować. Myślisz i gadasz Ściosem, jesteś wtórny.

        PS. Przeglądnęłam linkowany artykuł, a tam w komentarzach Vice zwraca się do Jankego: "Proszę zdobyć się na odwagę i zapytać Donalda T. czy to prawda, że był zamach i że szczegóły uzgadniali w Sopocie na molo..."
        Hehe, widział spot reklamowy Prezesa big_grin No, rozbawiło mnie to, muszę przyznać.
        • vice_versa Re: Gadanie Ściosem 05.04.11, 13:06
          Przewidywalna jesteś do granic możliwości.

          Dezinformacjo_3, jak w Gazecie Wyborczej znajdziesz opis MOJEGO zachowania wpisującego się w nurt PROPAGANDY to będziesz mogła mi prawić o mojej wtórności. Poproszę coś o "hydrze nacjonalizmu" "wstrętnym patriotyzmie" itp, itd.

          Tymczasem jesteś trollem podążającym wartko w duchu mainstreamowej propagandy i to widać z każdego wątku który rozpoczynasz, a to o Dubienieckim, a to z córką Kaczyńskiego, a to o narodzie śląskim...

          Jak tam idzie badanie kłótni Błaskia z ruchu warg? Też mi Ścios musiał o tym pisać ZANIM ogłosiła to Wasza haniebna propaganda? Zatrudniono już speca do filmu którego nie było, czy temat jest passe i mamy zapomnieć?
          I pamiętasz, funkcjonariuszko, że WTEDY głosiłaś że badania z ruchu warg nie będzie?
          Miałaś rację, nie było bo nie było filmu. A ja miałem rację, że ogłosicie ten kretynizm publicznie. Pytam kiedy efekty? Co służb nie macie żeby czarno biały filmik z kamery przemysłowej spreparować? To kiedy się pojawi, zdążycie przed drugą rocznicą czy będzie jak ze sprowadzaniem wraku?
    • frusto Mnie ciekawi, czemu z raportu wybrano jedno zdanie 05.04.11, 11:10
      Mnie ciekawi co innego. W całym raporcie jego autor (Kaczyński?) bardzo ostro atakuje PO. Przypomina kilka afer. Wyjaśnia cele polityki i jak chce je osiągnąć. Atakuje politykę zagraniczną Sikorskiego. Pastwi się nad Rostowskim. Dlaczego z tego długaśnego raportu, zamiast np. odpowiedzieć merytorycznie na zarzuty i odpowiedzieć: z Bondarykiem to kłamstwo... to nie była żadna afera... tutaj coś przeinaczono... Zamiast tego wszyscy rzucili się na JEDNO zdanie, JEDNO zdanie, które właściwie niewiele znaczy.

      Ja raport przeczytalem. Nie zgadzam się z wieloma zawartymi tam receptami. Np. myśl, że to państwo ma budować mieszkania, jest dla mnie nie do przyjęcia. Krytyka liberałów również. Ale tam są konkrety, z ktorymi można dyskutować. Zamiast tej dyskusji, mamy medialną wrzawę i ujadanie o jedno zdanie.. Przypomina mi to cały cyrk z Gabonem, gdy zamiast odpowiedzieć na zarzuty Kaczyńskiego przyczepiono się do tego nieszczęsnego Gabonu...
      • dorota_3 Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 05.04.11, 12:03
        Zresztą teraz jest dostępna na stronie PiS wersja już poprawiona, na str.34-35 dorzucono kilka słów.
        Dokument programowy nie może zawierać tak kontrowersyjnych i niejasnych sformułowań, to przejaw nędzy umysłowej. A że przeciwnicy polityczni od razu to wykorzystają - każda opcja zrobiłaby to samo. Zbójeckie prawo polityki...

        Dlaczego założyłam ten wątek? Bo jako Ślązaczka nie chce być stygmatyzowana przez "jedynych prawdziwych Polaków", którzy nie mają pojęcia o uwarunkowaniach historycznych niektórych regionów.

        Myślę zresztą, że atak na RAŚ był spowodowany nie tyle programem tej formacji politycznej ile faktem, że zawarła koalicję z PO. Tego PiS znieść nie może tak naprawdę, a nie wypowiedzi p. Gorzelika.

        Stricte polityczny powód do ataku pod pretekstem narodowościowym. Posługiwanie się taką retoryką jest niebezpieczne, to prosta droga na Bałkany.
        • glupi_jasio Z wielu setek myśli wybrano jedną 05.04.11, 20:03
          I na niej wisi cała narracja.

          Polskie życie publiczne i media są bardzo głęboko chore.

          dorota_3 napisała:
          .
          >
          > Myślę zresztą, że atak na RAŚ był spowodowany nie tyle programem tej formacji p
          > olitycznej ile faktem, że zawarła koalicję z PO. Tego PiS znieść nie może tak
          > naprawdę, a nie wypowiedzi p. Gorzelika.
          >


          RAŚ to jawni separatyści, fakt, że partia rządząca im pomaga zyskać wpływy jest alarmujący. Obrona i wspieranie RAŚ to pochwała separatyzmu. W tej sprawie to Kaczyński reprezentuje interes Polski, a nie RAŚ, PO i medialny młyn. Brakuje tylko, by na złość Kaczorowi zapisać się do RAŚ i popierać secesję Śląska, głośno krzycząc o swojej skrzywdzonej pomówieniami, głębokiej, patriotycznej polskości.

          Inaczej mówiąc, mieszanina krótkowzroczności, zacietrzewienia, hipokryzji, politykierstwa i zwykłej głupoty.

          Jak na to wszystko patrzę, to już rozumiem, czemu i jak Polskę rozebrano.
        • daras_3 Re: Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 05.04.11, 23:53
          Jezus Maria! Zaraz nędzy umysłowej! Jakiej nędzy? Akapit był jasny. Naprawdę! Tylko wyrwanie zdania z kontekstu pozwalało zbudować wokół tej sprawy taką a nie inną narrację (jak nie lubię tych "nowosłówek"). Z Kaczyńskim i jego wypowiedziami jest tak, że jeśli 3-krotnie zawczasu nie oświadczy, ze nie jest wielbłądem to zawsze "usłużni" i "obiektywni" komentatorzy dorobią mu gębę. Jakakolwiek próba obrony, prostowania jest potem ignorowana i nie przynosi (bo przynieść nie może) żadnego efektu. Wajcha mediów polskich jest tak a nie inaczej ustawiona już na stałe.
          A jeśli jakaś celna wypowiedź nie zawiera niczego do czego można by się przyczepić to wtedy jest w całości ignorowana.
          Ale mniejsza z tym. Wspomniałaś o "bałkanach". No niestety ale to mi smierdzi już od dawna. Tylko, że do "bałkanów" prowadzi RAŚ. Nie oszukujmy sie. Proces który oni zapoczątkowują MUSI, jeśli będzie się rozwijał, do czegoś takiego doprowadzić. Za 20 lat Berlinowi wygodniej będzie nieść pomoc prześladowanemu narodowi śląskiemu niż mniejszości niemieckiej. A drogę RAŚowi toruje PO z Tuskiem. Odrzuć własne sympatie i antypatie do kaczystów i innych i przemyśl to uczciwie.
          • dorota_3 Re: Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 06.04.11, 11:09
            Fragment "Raportu" był jasny w tym sensie, że piętnował "śląskość" rozumianą szeroko - i tak został odebrany (również przeze mnie, dosyć emocjonalnie, przyznaję, teraz napisałabym to inaczej).
            Zmiana tekstu jest przyznaniem się do tej niezręczności. Inna sprawa - i temat na inną dyskusję - czy ta niezręczność nie oddaje przypadkiem bardzo ciasnego sposobu myślenia Prezesa o polskości.

            Jasio pisze: "RAŚ to jawni separatyści", a Ty: "do "bałkanów" prowadzi RAŚ".
            Panowie - wyjaśnijmy to rzetelnie. RAŚ jest stowarzyszeniem rejestrowym. Ich statut został zbadany przez sąd rejestrowy pod kątem zgodności z prawem polskim - i zaakceptowany przez sąd. Działające już stowarzyszenie podlega nadzorowi ze strony władz samorządowych (wojewoda i starosta właściwi miejscowo), co oczywiście nie wyklucza normalnych uprawnień prokuratury.

            Tak więc KAŻDA wypowiedź członka stowarzyszenia (tym bardziej władz) niezgodna z polskim prawem może - i powinna - być ścigana przez właściwe organy. Sankcje "maksymalne" - rozwiązanie stowarzyszenia i odpowiedzialność konkretnych osób z kk.

            Krótko mówiąc - jeżeli zaczną jawnie kontestować rzecz fundamentalną: integralność terytorialną Rzeczpospolitej, to odpowiedzą karnie, a jako stowarzyszenie zostaną "zdelegalizowani" (=rozwiązani).

            • glupi_jasio Re: Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 06.04.11, 13:07
              W każdym wypadku, rozdymanie jednego zdania, fragmentu akapitu dokumentu na 100 stron jest niepoważne.

              RAŚ może zachowywać się formalnie poprawnie kwestionując polskość Śląska, co nie zmienia oceny takiej ideologii jako niebezpiecznej. Bo śląskość to podzbiór polskości, a dla RAŚ to antynomia. PO, wchodząc z nimi w koalicję, podsyca ten punkt widzenia i jest to skandal.

              Oddzielną kwestią jest polityka UE, która systematycznie zmierza do umniejszenia roli państw i transferu uprawnień do Centrali z jednej strony, a do regionów - z drugiej.

              Jeśli komuś podoba się biurokratyczny mega-twór, rządzony nieprzejrzyście, nieparlamentarnie, urzędniczo, lekceważący różnorodność, pozostający pod wpływem Niemiec i Francji i dodatkowe rozmycie Polski - na kofinansowane z Centrali regiony - to niech wspiera RASie, Platformy i innych płatnych zwolenników UE. Dla mnie to antypolska opcja krótkowzrocznych oportunistów.

              • dorota_3 Re: Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 06.04.11, 14:15
                "Jeśli komuś podoba się biurokratyczny mega-twór, rządzony nieprzejrzyście, nieparlamentarnie, urzędniczo, lekceważący różnorodność (...) to niech wspiera RASie, Platformy"

                Holo, hola, KTO tutaj lekceważy różnorodność?
                • glupi_jasio divide et impera 06.04.11, 15:06
                  dorota_3 napisała:

                  > "Jeśli komuś podoba się biurokratyczny mega-twór, rządzony nieprzejrzyście, nie
                  > parlamentarnie, urzędniczo, lekceważący różnorodność (...) to niech wspiera RAS
                  > ie, Platformy"
                  >
                  > Holo, hola, KTO tutaj lekceważy różnorodność?


                  Unia Europejska, przecież napisałem.

                  Różnice między Norwegią i Bułgarią, między Wielką Brytanią, a Grecją, między Niemcami a Portugalią, między Luksemburgiem a Polską.

                  To są istotne różnice kulturowe, mentalnościowe, religijne, ekonomiczne, prawne, językowe, historyczne. Mimo to, UE dąży do stricte biurokratycznego zglajszachtowania nacji, wygrywając przy tym regionalizmy. Ale nie po to, by pomóc uciśnionym Ślązaków, tylko po to, by zwiększyć władzę eurokracji, kosztem państw narodowych.

                  Wielki, sztuczny biurokratyczny twór usiłuje wygrywać małe, dość słabe i często sztuczne twory ("naród śląski" - to sztuczny twór, jako wykluczająca alternatywa dla narodu polskiego), by osłabić twory naturalne, jakim są narody. A potem, już po podzieleniu, przekupić, zastraszyć, opodatkować, ubezwłasnowolnić wszystkich poddanych biurokratycznego euroimperium.


                  • dorota_3 Re: divide et impera 06.04.11, 16:21
                    Zgoda, masz rację.

                    Ale tematem tego wątku jest fakt nieuprawnionego zrównania "śląskości" z "narodowością śląską" przez Kaczyńskiego. A to NIE jest to samo, i to właśnie tutaj dyskutujemy.
                    • moskito1046 Re: divide et impera 07.04.11, 02:13
                      dorota_3 napisała:

                      > tematem tego wątku jest fakt nieuprawnionego zrównania "śląskości" z "narod
                      > owością śląską" przez Kaczyńskiego. A to NIE jest to samo, i to właśnie tutaj d
                      > yskutujemy.


                      Nic nie zrównywał. Posłuzył się tym słowem jako zamiennikiem dla okreslenia"narodowość śląska", w dodatku w kontekście z którego jasno to wynikało. Brak Ci podstawowego wyrobienia w dziedzinie słowa pisanego, zupełnie nie czujesz pewnych niuansów. I ja i nikt inny na pewno Cie tego nie nauczy. Pomóc mogą za to lata praktyki. Daltego czytaj, czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj, nie zrażaj się, a pewnego dnia przyjdzie to do Ciebie samo.
                      • dorota_3 Re: divide et impera 07.04.11, 09:21
                        Taaa, nic nie zrównywał, tylko "posłużył się jako zamiennikiem". Moskito, szkoda czasu na pisanie takich postów, nic nie wnoszą.
                        • moskito1046 Re: divide et impera 07.04.11, 12:39
                          dorota_3 napisała:

                          > Moskito, szkod
                          > a czasu na pisanie takich postów, nic nie wnoszą.


                          No przecież dokładnie to samo napisałem, daremne moje wysiłki, sama musisz poćwiczyć a zrozumnienie słowa pisanego z czasem przyjdzie samo. Na razie jest z Twoją poczytalnością bardzo źle, dajesz się wciągać w medialne hece preparowane przez rządowe media. Radzę Ci nie wchodź na wiodące portale internetowe, nie kupuj wysokonakładowych dzienników, jesteś jeszcze niewyrobiona intelektualnie, a przez to niedodporna na polityczne prowokacje i manipulacje. Nie podziel losu stada lemingów dla których nie ma juz żadnego ratunku. Zmień nawyki, odśwież umysł, wyjedź gdzieś, odpocznij, przemyśl wszystko od nowa. Sam nie wiem co Ci jeszcze doradzić. W każdym razie walcz o siebie i wróc do pisania gdy odzyskasz jako taką równowagę.
                  • szutnik divide et impera Jesteś pewny Jasiu? 07.04.11, 09:32

                    > Wielki, sztuczny biurokratyczny twór usiłuje wygrywać małe, dość słabe i często
                    > sztuczne twory ("naród śląski" - to sztuczny twór, jako wykluczająca alternaty
                    > wa dla narodu polskiego)
                    Jesteś pewny, że to robota UE, Jasiu? Gdyby to była UE, to wyrok Trybunału w Strasburgu ws. narodowości śląskiej byłby zapewne inny, nie sądzisz?
                    • glupi_jasio Re: divide et impera Jesteś pewny Jasiu? 07.04.11, 13:53
                      szutnik napisała:

                      >
                      > > Wielki, sztuczny biurokratyczny twór usiłuje wygrywać małe, dość słabe i
                      > często
                      > > sztuczne twory ("naród śląski" - to sztuczny twór, jako wykluczająca alte
                      > rnaty
                      > > wa dla narodu polskiego)

                      > Jesteś pewny, że to robota UE, Jasiu?

                      Robotą UE jest bezpośrednie wspieranie regionalizmów, w tym transgranicznych, kosztem państw narodowych. Czy i kto tam jeszcze miesza na Śląsku, to ja nie wiem, choć mogę przypuszczać.

                      > Gdyby to była UE, to wyrok Trybunału w Strasburgu ws. narodowości śląskiej byłby zapewne inny, nie sądzisz?

                      Hm, ten sąd jest niezawisły, tym bardziej to jasne, że ETPC nie jest organem UE, a jego istnienie wynika wprost z pewnej konwencji.

            • daras_3 Re: Nie zdanie, a myśl. Bardzo niefortunną 06.04.11, 22:12
              Prawdę mówiąc Raport przeczytałem już po rozpętaniu afery więc nie wiem jak bym odebrał ten fragment gdybym nie miał umysłu sformatowanego rozróbą. Niemniej jednak nawet zakładając, że występuje w wiadomym zdaniu jakaś niezręczność to z kontekstu wiadomo o co chodzi. Nigdy zresztą Kaczyński, PiS, czy dawniej PC nie miało żadnych tego typu zastrzeżeń do szeroko rozumianej śląskości czy kaszubskości. Rdzenne Kaszuby były zresztą zawsze (względną) ostoją PiSu i najsłabszym obszarem dla PO na Pomorzu. Poza tym Kaczyński na konferencji szybko wytłumaczył o co chodzi. Ogólnie odbieram to wszystko jako kolejny przejaw antypisowskiego szaleństwa.

              Wracając do RAŚ to z punktu widzenia formalno-prawnego masz rację. Jednak tu w ogóle nie o to chodzi. To jest wojna o dusze Ślązaków.
              niezalezna.pl/8649-kontrowersyjny-sklep-ras-u
              PO, tworząc koalicję z RAŚ, stanęła niestety po "złej stronie mocy". Bardzo złej. I będzie jej to zapamiętane.
              > Krótko mówiąc - jeżeli zaczną jawnie kontestować rzecz fundamentalną: integraln
              > ość terytorialną Rzeczpospolitej, to odpowiedzą karnie, a jako stowarzyszenie z
              > ostaną "zdelegalizowani" (=rozwiązani).
              Wtedy to już będzie za późno. To już będzie wstęp do "bałkanów".
      • daras_3 Re: Mnie ciekawi, czemu z raportu wybrano jedno z 06.04.11, 00:07
        Po prostu na Polaków, wyborców takie wrzaski działają. Gdyby wyborcy karali przy urnach za czepianie się "gabonów" i unikanie merytorycznej dyskusji to ... no ... byłoby inaczej. Ale jest jak jest.
      • daras_3 Re: Mnie ciekawi, czemu z raportu wybrano jedno z 06.04.11, 00:11
        jeszcze komentarz filmowy
        rzeczowe argumenty w polskiej polityce nie maja żadnego znaczenia, liczy się wrzask i owczy pęd,
        doskonale wykorzystuje to obecny premier
        www.youtube.com/watch?v=ZO8iMwXGI9U
    • daras_3 felieton o Dorocie? ;-) 09.04.11, 22:55
      fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/zawod-oburzony-kaczynskim,1621940
      • smutek20 Re: felieton o Dorocie? ;-) 11.04.11, 14:33
        Jasne, że o Dorocie
        wstaje i już wie, ze sens jej zycia do dokopanie Kaczynskiemu i wpada na forum z kolejnymi postami , wszystkie o jednym i tym samym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka