Dodaj do ulubionych

coś dla kesoniarzy

22.03.10, 09:41
www.logo24.pl/Logo24/1,86375,7243129,Lans_interny.html

Jak to było w którymś z bieżących wątków?
W pieczarkarni kwiaty nie rosną, ale na łące pieczarki owszem?
Wypaśny stetoskopik, tak żeby sobie umaić wizerunek - czemu nie?

Mój asystent z interny na studiach, rozbawiony podnieceniem
koleżanek, wybierających pierwszy w życiu stetoskop (III rok
studiów), powiedział, że i tak najważniejsze jest to co jest między
oliwkami.
Ponieważ u lekarzy kesonu między oliwkami panuje głównie
roszczeniowa i zakłamana pustka, taki gadżet mógłby przynajmniej
zamarkować jakikolwiek profesjonalizm.
Obserwuj wątek
    • casio69 aspiracje godne paska 22.03.10, 09:53
      pct3 napisał:
      taki gadżet mógłby przynajmniej
      > zamarkować jakikolwiek profesjonalizm.

      "Stetoskop 3M Littmann 4100 WS + LATARKA GRATIS!
      Przedmiot wysyłamy w ciągu 24 godzin
      Cena: 2631 zł
      Wysyłka tego przedmiotu gratis!
      www.novamed.pl/stetoskop-elektroniczny-3m-littmann-4100"

      Jak się okazuje, między wymarzonymi oliwkami kesoniarza mieści się znacznie mniej niż między jego paskopochodnymi przegródkami w portfelu.

      Pieczarki (i kesonowe interesy) naprawdę najlepiej udają się w kupie.
      • pct3 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 10:42
        kto ma pasek, ten ma i paskopochodne przegródki.
        Ja staram się nie chodzić na pasku.

        Ale widzę, że Ciebie ten stetoskop zaintrygował.


        • casio69 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 11:11
          Zaintrygował mnie poziom i lokalizacja Twoich marzeń o potrzebie autorytetu, ze
          aż poświęciłeś mu osobny wątek.

          I jako twórcy wątku odpowiadam.

          Wielu nie chodzi na pasku, tylko pod stołem na czworakach, co wyłazi na oliwkach.
          • pct3 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 11:32
            ja nie pisałem o autorytecie.
            Ja pisałem o tym, że urokowi kesonowym przybytkom (już dam spokój
            udowadnianiu, że już niejednokrotnie ich toalety są czystsze od
            toalet prywatnych przychodni) może dodać taki gadżet.
            Skoro profesjonalizmu brak, to może kafelki wyższego sortu, może
            laptop - choćby i nie tylko jako dekracja - na biurku, choćby
            stetoskopik gadżeciarski.

            Moje aspiracje nie wiążą się z kwotą wydaną na stetoskop lub stolik,
            pod którym ktoś może ale nie musi latać na czworakach.
            • casio69 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 12:40
              pct3 napisał:
              a/ Wypaśny stetoskopik, tak żeby sobie umaić wizerunek - czemu nie?
              b/ Moje aspiracje nie wiążą się z kwotą wydaną na stetoskop


              Rozumiem. Chodzi o (u)majowy sponsoring aspiracyjny. A pasek - na oczy gawiedzi, żywiącej ofiarę systemu.
              Pełna spójność.

              Aspiratorze - Addio :)
              • pct3 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 15:42
                Nie zrozumiałeś. Znowu.
                Punkt a) Twojego cytatu był retoryczną, przepełnioną ironią uwagą
                ogólną.
                Punkt b) tyczył się mnie.

                Poszukiwanie spójności tutaj wskazuje na niejakie niewyczucie
                konwencji.
                • casio69 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 17:39
                  Nie bój.
                  To ty nie wyczuwasz, że naprawdę biedni ludzie marzą o butach na wiosnę lub
                  kupnie książki za 300 PLN.
                  Przynajmniej Ci, którzy zarabiają tyle, co twierdzisz że zarabiasz Ty.
              • practicant Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 15:58
                Casio,jestes...ehh,szkoda gadac...
                Tylko tak dla Twojej informacji odnosnie paskow,o ktorych piszesz:
                cena tego stetoskopu to 1,5 mojej miesiecznej pensji.

                Adieu.
                • pct3 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 16:40
                  Toż Casio wyraźnie pisał o przegródkach paskopochodnych.
                  A także o krojeniu pod stołem.
                  Wiemy do czego to zmierza. Facet ma obsesję dostrzegania - to
                  również jego określenie - kręcenia prywatnych lodów w państwowej
                  rzeczywistości. Legalnie, półlegalnie i całkiem nielegalnie - ze
                  wskazaniem na to ostatnie.
                  Owszem, Ty możesz bronić się swoim praktykanctwem.
                  Ale za chwilę już nie. I znajdzie się ktoś kto dostrzeże liczne
                  przegródki paskopochodne w Twoim portfelu.
                  Bolesność tego zjawiska polega na tym, że zawsze znajdzie się ktoś
                  kto te przegródki dostrzeże. Nie ma ich, a jednak zawsze jest ich
                  świadek.

                  • casio69 bolesność 22.03.10, 17:37
                    > Bolesność tego zjawiska polega na tym, że zawsze znajdzie się ktoś
                    > kto te przegródki dostrzeże.

                    Bolesność naszej kondycji polega na tym, ze nie jest to Urząd Skarbowy.
                    A co do prywatnego kręcenia lodów legalnych to ja tylko namawiam.
                    Jakoś chętnych na forum niewielu, wolą inne smaki?
                • casio69 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 17:35
                  > Tylko tak dla Twojej informacji odnosnie paskow,o ktorych piszesz:
                  > cena tego stetoskopu to 1,5 mojej miesiecznej pensji.

                  Właśnie o to chodzi.
                  Dla pct3 jest to z kolei drobny ozdobnik.
                  I to mi nie pasuje do jego paskarskich biadoleń.

                  Bon voyage.
                  • pct3 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 17:48
                    Właśnie o to chodzi.
                    Dla pct3 jest to z kolei drobny ozdobnik


                    Przepraszam, jakie masz dane by twierdzić że 2 tys zł. to kwota
                    którą mogę wydać lekką ręką na drobny ozdobnik?
                    Informuję Cię, że jest to duża kwota pieniędzy, owszem dostępna dla
                    mnie do wydania, ale nie na ozdobniki - dzięki ciężkiej pracy, przy
                    ujawnieniu i opodatkowaniu wszelkich osiąganych dochodów.
                    Wiem że są rodziny dla których jest to kwota bardzo, bardzo duża. Z
                    drugiej strony wakacje i to niejedne w roku, na które idzie na
                    rodzinę 30 lub 50 tysięcy złotych, to się też zdarza, ale nie w
                    lekarskich rodzinach.
                    Powtarzam - nie zrozumiałeś zupełnie konwencji mojej wypowiedzi o
                    stetoskopie. Dla jasności, bo widzę że trzeba drukowanymi: stetoskop
                    za 2 tys to jest drogi stetoskop. Nie stać mnie na taki stetoskop
                    (inna rzecz że go nie potrzebuję).


                    • casio69 Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 18:27
                      pct3 napisał:
                      > Przepraszam, jakie masz dane by twierdzić że 2 tys zł. to kwota
                      > którą mogę wydać lekką ręką
                      na drobny ozdobnik?


                      A gdzie takie twierdzenie napisałem?

                      Nie stać mnie na taki stetoskop
                      > (inna rzecz że go nie potrzebuję).


                      Dlaczego więc kpisz i wyśmiewasz (jak poniżej) szacownych kolegów - lekarzy kesonu, którzy mogą go kupić np. za jedną profesjonalną poradę kolejkowo-zabiegową?
                      Czyżby kolejna niespełniona aspiracja?

                      pct3 napisał:
                      Wypaśny stetoskopik, tak żeby sobie umaić wizerunek - czemu nie?
                      (...) /u lekarzy kesonu/ taki gadżet mógłby przynajmniej
                      zamarkować jakikolwiek profesjonalizm.


                      Skoro kpisz z kolegów, to co dopiero z pacjentów, którzy mają np. lepszy od Ciebie samochód? Bo i nielekarzom się dostaje. Aż strach przyjść do Ciebie z wizytą opalonym!

                      > Z drugiej strony wakacje i to niejedne w roku, na które idzie na
                      > rodzinę 30 lub 50 tysięcy złotych, to się też zdarza, ale nie w
                      > lekarskich rodzinach.


                      Ma się te znajomości, co? Wakacje pewnie pod Chocimiem...skoro musieli liczyć, ile wydali w tym kryzysie i jeszcze się tym żalić Tobie.
                      Napisz coś o tym znowu. To ujawnia postawy.

                      I jeszcze jedno.
                      Ten stetoskop kosztuje nie, jak piszesz, 2000 PLN ale ponad 2600 PLN co widać jasno w poście na który odpowiadasz
                      Niedostrzeganie 600 pln różnicy dobitnie świadczy o wiarygodności krokodylich łez nad paskiem.

                      Nie bój obs. Stać Cię, jak każdego, wyłącznie na to, czego naprawdę chcesz. I o tym piszesz chyba nie pod przymusem?

                      Z wieloma rozmaitymi pozdrowieniami :)
                      • practicant Re: aspiracje godne paska 22.03.10, 23:44
                        Dobra,sprobuje jasniej,bo jakos (t)opornie Ci idzie rozumienie
                        tematu...

                        1)haslo o urzedzie skarbowym:taaaak,urzad skarbowy pewnie nie
                        przyczepilby sie nowego lexusa i wielkiej chalupy przy pensji 2-3k
                        pln.Aaaa,no taaaak,zapomnialem-przeciez urzad skarbowy tez jest w
                        UKLADZIE mafii lekarskiej.Ty,Kasjo,a czasem glowy Lenina na scianie
                        nie widzisz?Usmiecha sie do Ciebie czasem,moze cos mowi...?Pytam
                        tak,bo masz chlopie manie przesladowcza.../to nie diagnoza lekarska-
                        to luzne spostrzezenie/.


                        > I jeszcze jedno.
                        > Ten stetoskop kosztuje nie, jak piszesz, 2000 PLN ale
                        ponad 2600 PLN
                        > co widać jasno w poście na który odpowiadasz

                        > Niedostrzeganie 600 pln różnicy dobitnie świadczy o
                        wiarygodności kroko
                        > dylich łez nad paskiem.

                        A tak.Bystre to.Tylko szkoda,ze bystre jak woda w klozecie...
                        Przepraszam Cie bardzo,ale dla mnie tez nie ma roznicy,czy to
                        2000,czy 2600.Po prostu,obie ceny sa dla mnie abstrakcyjne-z
                        perspektywy zarobkow bez liczenia pomocy rodzicow.Ta wyzsza cena to
                        praktycznie dwie moje pensje,wiec...Mozesz sobie zaklinac
                        rzeczywistosc,nie ma sprawy-ale przez te zaklecia niestety nie bede
                        co miesiac na konto dostawal kwoty o jedno zero wiekszej.


                        > Nie bój obs. Stać Cię, jak każdego, wyłącznie na to, czego naprawdę
                        chcesz. I o
                        > tym piszesz chyba nie pod przymusem?

                        Podejrzewam,ze obsa tak,jak zdecydowana wiekszosc znajomych lekarzy
                        stac na to,czego pilnie potrzebuje-ale niewiele wiecej.
                        Obs-mowie z gory,ze bron boze nie mam na celu obrazania w powyzszy
                        sposob Twojej osoby.To nic osobistego-po prostu,takie sa moje
                        obserwacje i przemyslenia odnosnie stanu majatkowego wiekszosci
                        starszych kolegow.Smutna rzeczywistosc i ostrzezenie:"patrz,bo to Cie
                        czeka za te 10-20lat,jak tutaj zostaniesz...".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka