Dodaj do ulubionych

Somalia przymiera glodem. Confusion....

27.07.11, 14:13
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/5,80292,10014667,Glod_w_Afryce__800_000_dzieci_moze_umrzec__ZDJECIA_.html
Kolejny czarny kraj znow nie moze sie obejsc bez bialego czlowieka.....jak to do cholery jest, napadanie na statki i zabijanie bialych turystow i marynarzy juz nie zaspokaja potrzeb, trzeba raczki wyciagnac po dobrowolne datki? Szczerze mowiac mylalalem ze kraje "rozwiniete" w pore zrownaja Somalie z ziemia za rabowanie i mordowanie ich obywateli i tu prosze, trzeba plotnem w kieszeni potrzasnac zeby z glodu nie wymarli.
Upiorne zdjecia ida w swiat, mrace z glodu dzieci etc. Kraj od lat bez zadnego rzadu, wladzy, przemyslu, dochodu i ladu. Dawac im teraz i to szybko, bo wymra. Szczyt wszystkiego.
Obserwuj wątek
    • llukiz Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 27.07.11, 15:31
      Przecież trzeba ich wszystkich wykarmić by mogli się rozmnożyć jeszcze bardziej, tak by nie głodowały miliony tylko miliardy.
    • dirloff Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 27.07.11, 17:36
      Od kolonializmu jeszcze większą zbrodnią tzw. białego człowieka względem Afryki - był dekolonializm. Jeżeli już potworzono państwa oparte na sztucznych czy wręcz kalekich granicach (nie odpowiadających naturalnym działom geograficznym czy etniczno-kulturowo-religijnym), to powinno się te kolonie czy protektoraty trzymać za mordę do końca. Nie byłoby komuszej partyzantki. Nie byłoby zagłębia narkotykowego, niewolniczego, kłusowniczego. Nie byłoby wojen trwających dekady, zarówno tych granicznych jak i demowych. Nie byłoby klęsk głodu oraz epidemii (np. AIDS). Nie byłoby piractwa, somalijskiego czy w innym wydaniu. Nie byłoby groteskowych kacyków znanych z ludożerstwa czy zoofilii. Nie byłoby też dziś ważnego i narastającego procesu przejmowania/wykupowania afrykańskich surowców przez Chiny. Etc., etc.
      Spójrzcie na Namibię czy nawet RPA. Ta pierwsza to wręcz taka afrykańska Szwajcaria, natomiast ta druga także była taką dopóty, dopóki tamtejsi biali trzymali kraj za mordę. Po transformacji RPA to dziś jedno z najniebezp. miejsc w Afryce czy wręcz na świecie. Oczywiście, poza enklawami trzymany i ochranianymi przez białą mniejszość. Same patologie - alkoholizm, narkomania, korupcja, przemoc, wymuszenia, masowe gwałty, porwania i mordy, także białych turystów. Wielu Polaków już tego doświadczyło.
      Jednak dziś już za póżno. Jakakolwiek pomoc z czasem przynosi więcej szkód niż pożytku. I dla ofiarodawców, i dla ofiarobiorców. Niestety, taka jest przykra prawda, ale Afrykę powinno się pozostawić samą sobie. To tam musi się wykluć jakaś w miarę silna i stabilna struktura. Sama z siebie przy stymulowana przez chińskie pieniądze i wywiad. Szkoda tylko Afryki jaką znamy z książek i filmów, tej pięknej przyrody, drzew i zwierząt. Pewnie wszystko - poza parkami - zostanie wykarczowane, wytrzebione i rozkopane.
      • byly-kadi-lak Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 27.07.11, 17:59
        Niestety, czarny czlowiek chcial "wolnosci" wiec ja dostal. I ma. jakie sa efekty to ie trzeba tlumaczyc, a o ew. kolonializmie lepeij dzis nawet glosno nie wspominac. Podobnie jak nietaktem bedzie zwrot "mata co chcielista", albo " a co, nie mowilismy"?
        Albo stwierdzenie, ze czarny nie nadaje sie by rzadzic samodzielnie, tworzyc albo nawet wytrzec jak nalezy wlasna czarna dupe. Co daleko od prawdy zapewne nie odbiega.
        Jasne ze Afryke trzeba pozostawic sama sobie. Tylko co zrobic z tymi co to probuja co rusz "ruszac nasze sumienia"? Moje sumienie sie trzyma twardo, ale jak ktos sie wzruszy za kase z moich podatkow, wtedy sie wk...ie !
        • mockturtle Przemyślenia białych z polskiego ciemnogrodu 05.08.11, 09:55
          Głupie przemyślenia białych z polskiego ciemnogrodu. Nie pomyśleliście, pały, że Czarnym Afrykanom jakoś zupełnie inaczej się powodziło ZANIM ich kraje zostały zalane przez europejską kolonizację? Taka jest Wasza zafajdana katolicka moralność? Zniszczyć kontynent, sprowadzić wszelkie możliwe plagi, które sami wymieniacie (przestępczość, alkoholizm, narkotyki, polityka, banki, choroby - tak, pieprzone AIDS to też robota Europejczyków) -
    • szczurek.polny Pomoc - tak, ale pod pewnymi warunkami 27.07.11, 19:37
      Przede wszystkim nie wierzę w ten głód w Somalii. Zdaniem władz lokalnych, na miejscu, głodu nie ma.
      www.wprost.pl/ar/254424/Somalia-gloduje-Al-Kaida-jest-innego-zdania/
      ONZ jest daleko, w Nowym Jorku, a władze lokalne są tam gdzie są. No to komu mam wierzyć? Nie sądzę, aby wielokrotnie skompromitowana międzynarodowa biurokratyczna struktura mogła być godna zaufania. Myślę, że jak rządząca na miejscu Al-Kaida mówi, że głodu nie ma, to głodu nie ma.

      A nawet gdyby panował tam niedostatek... Somalia jest terytorium praktycznie wyłącznie islamskim. Jest wielu zamożnych muzułmanów, jest na świecie wiele bogatych islamskich krajów. A jałmużna to jeden z pięciu filarów islamu. Nie mam podstaw podejrzewać, nie śmiał bym nawet podejrzewać, że którykolwiek prawomyślny wyznawca Proroka ociągałby się z jałmużną na rzecz będących w wielkiej potrzebie somalijskich współwyznawców. W pewnym sensie byłoby to nawet niegrzeczne narzucać się ze swoją pomocą w takiej sytuacji.

      Natomiast co do tytułowych warunków pomocy... Bieda nie bierze się z niczego - jest raczej wynikiem podejmowania lub zaniechania pewnych działań. A to czy podejmujemy czy też nie podejmujemy pewne działania wynika z naszego systemu wartości. Wszelka pomoc będzie tylko doraźna i nieskuteczna, jeśli nie podejmie się pracy nad zmianą systemu moralnego tych ludzi. Moje środki są ograniczone i dlatego też jestem gotów pomagać wyłącznie tym, którzy udowodnią, że chcą się zmienić.

      Proszę się umyć, ogolić, iść do kościoła, ochrzcić i pójść w najbliższą niedzielę na mszę świętą. To tak na początek. Wtedy jestem gotów pomóc.
      • mockturtle Szczuek polny - prawdziwy katolik? 05.08.11, 10:09
        "Proszę się umyć, ogolić, iść do kościoła, ochrzcić i pójść w najbliższą niedzielę na mszę świętą. To tak na początek. Wtedy jestem gotów pomóc". Dziękuję za jeszcze jedną lekcję tego, jak wygląda prawdziwy katozicyzm. Pokolenie JP2. Obrzydzenie mnie bierze, za lekcję dziękuję, nie skorzystam, ale będę was, katolskie kanalie, zwalczać na każdym kroku. Jedyny wniosek tej zakutej pały - innowiercom śmierć. Przcież to średniowiecze w najgorszym wydaniu!

        Południowa Somalia to kraj w swej większości animistyczny - i akurat głodujący farmerzy to w większości wyznawcy tradycyjnych, afrykańskich religii. Panujący na południu morderczy reżim jest stricte islamistyczny i całkowicie zwyrodniały - mordujący na lewo i na prawo, ale podobnie jak szczurek polny - somalijscy aktywiści dążą po trupach do przymusowego wprowadzenia islamu. I w tym dążeniu nie różnią się od szczurka - poza tym, że trochę inną, ale w sumie podobną i genetycznie zbliżoną religię wprowadzają. Są gotowi zamordować mężczyznę za brak brody a kobietę za brak firanki na twarzy. Pewnie dlatego szczurek wierzy w każde ich słowo - bractwo dusz, kurwa, się znalazło. Szczurku polny, nieźle Cię popierdoliło, nawet jak na Polaka-katolika JP2.
        • mockturtle Re: Szczuek polny - prawdziwy katolik? 05.08.11, 10:14
          Dodam jeszcze -
          • leny20-4-7 mockturtle 05.08.11, 10:21
            proszę ugryz sie w jezyk przy co 10tym swym slowie bo nie wiem czy zauwazyles ale najzwyczajniej w swiecie obrazasz, a tylko przy okazji dyskutujesz.


            • mockturtle Re: mockturtle 05.08.11, 10:26
              Nie wiem, czy zauważyłeś - większość "dusykutantów" jest w każdym słowie obraźliwych - w swej głównej tezie że czarne ma zdychać. Mieszkam daleko od Polski więc mam tylko nadzieję, że na tym forum panuje jakaś intelektualna negatywna selekcja dyskutantów - chcę wierzyć, że Polska to jeszcze nie rasistowski kraj ludzi bez człowieczych uczuć.
              • leny20-4-7 Re: mockturtle 05.08.11, 10:48
                jesli doczytasz CALA dyskusje i powsciagniesz emocje do tego momentu, to sam sie przekonasz o sile tego Forum.

                a dwa, to ze ktos delikatnie mowiac "zapomnial sie" nie oznacza, ze i Ty czy ja mam tez tak postapic.

                spojrz, ze we wspolczesnym swiecie zanikaja takie kluczowe zachowania, ktore opisac kiedys mozna bylo slowem honor czy przyzwoitosc. Kroluje i w tzw. dobrym tonie jest zas sceptycyzm przeradzajacy sie wrecz w cynizm, ktory opiera sie na demonstracji, ze zadnych glebszych interacji miedzy ludzmi nie ma. moze kiedys byly, ale teraz nie ma...ich miejsce zastapily INTERESY! co ciekawe Ty, mowiacy o zasadach, pietnujacy "zapomnienie sie" tego czy innego dyskutanta sam puszczasz do mnie oczko, a w tym oczku masa inwektyw!!!

                moge to opisac jako obluda/hipokryzja w Twym wykonaniu ( granica dobrego smaku tez przy okazji)bo napominasz innych ale dla siebie i swego plugawego jezyka MASZ ZAWSZE USPRAWIEDLIWIENIE!

                filozofowanie, a to przy pewnych zalozeniach dzieje sie tutaj na Forum, nie jest LUKSUSEM INTELEKTU(!!!) sluzy czemus wiecej niz poznaniu swiata na jego lepszym zrozumieniu czy odklamaniu papki serwowanej przez media. jednak jesli "ta filozofia" nie pomaga ludziom w zyciu...czymze zatem jest?

                coraz mniej humanizmu, a coraz wiecej technicznie rozumianego swiata, ekonomii...ale to pragmatyczne czytaj uzyteczne myslenie wypycha z nas wszystko co uczynilo z nas ludzmi!

                z mojego punktu widzenia Twoj glos jest wazny, ale w obecnej formie sprzeciwiam sie mu i napominam Ciebie publicznie.




    • szutnik Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 27.07.11, 20:45
      Nie wytrzymałem. W pierwszej chwili pomyslałem, a co się będziesz...ale za chwilę po prostu SZLAG MNIE TRAFIŁ.

      Oto Kadilak:
      >"Kolejny czarny kraj znow nie moze sie obejsc bez bialego czlowieka.....jak to do cholery >jest, napadanie na statki i zabijanie bialych turystow i marynarzy juz nie zaspokaja potrzeb, >trzeba raczki wyciagnac po dobrowolne datki? "

      Jasne. Napadają Ci sami, którzy głodują. Wszak to wszystko są Somalijczycy. Zapewne to też somalijscy chłopi są owymi piratami....

      Kraj od lat bez zadnego
      > rzadu, wladzy, przemyslu, dochodu i ladu. Dawac im teraz i to szybko, bo wymra.
      > Szczyt wszystkiego.
      Pewnie że szczyt wszystkiego - tak po chamsku prosić o zwykłą pomoc w obliczu klęsk, gdyśmierć zagląda w oczy. Jak Oni śmią tak żebrać?

      Ilukiz
      >Przecież trzeba ich wszystkich wykarmić by mogli się rozmnożyć jeszcze bardziej, tak by nie >głodowały miliony tylko miliardy.
      Czyli niech zdychają z głodu. Nie mój problem. W końcu to nie ludzie, tylko jakieś czarne szczury, tak? Ale Świat ma reagować na duzo mniejszego kalibru pierdoły, jesli tylko dotyczą Polski.... bo Polska jest ważna, a jakaś tam Somalia nie.

      Szczurek Polny:
      >Proszę się umyć, ogolić, iść do kościoła, ochrzcić i pójść w najbliższą niedzielę na mszę >świętą. To tak na początek. Wtedy jestem gotów pomóc.

      "Panie dzięki Ci, że nie jestem jako ten celnik" - panie, dzięki Ci, ze nie jestem jako ten Somalijczyk, czarny i głupi.
      Pomogam tylko wtedy, gdy staniesz się do mnie podobny?
      Nie wiem co na to Twój spowiednik, ale to w gruncie rzeczy nie mój problem...

      Zawsze staram się trzymać język na tym Forum. Ile mnie to kosztuje, wiem tylko ja sam, ale taką mam zasadę. Dziś ją wyjątkowo złamię :

      ODPIERDOLIŁO WAM WSZYSTKIM DO KWADRATU!!!!!!
      • lastboyscout Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 27.07.11, 21:22

        No szlachetnie ...
        Ale moze konkretnie.
        Komu bys zabral aby im dac, co bys dal, w jaki sposob bys dal i dlaczego w ogole jestes za dawaniem?
        • mockturtle Komu bym zabrał? 05.08.11, 10:16
          Komu byś zabrał? Nikomu! Zacząłem od siebie - już dałem - i namawiam Ciebie, a nawet szczurka polnego, który uważa się za chrześcijanina ale nie postępuje jak chrześciajanin, życząc tym ludziom śmierci.
      • llukiz Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 27.07.11, 21:23
        > Ilukiz
        > >Przecież trzeba ich wszystkich wykarmić by mogli się rozmnożyć jeszcze bar
        > dziej, tak by nie >głodowały miliony tylko miliardy.
        > Czyli niech zdychają z głodu. Nie mój problem. W końcu to nie ludzie, tylko ja
        > kieś czarne szczury, tak?

        To są ludzie, ale dlaczego ma być moim problemem, że ktoś decyduje się na posiadania mnóstwa dzieci, a potem ich nie karmi? Czy mam przestać karmić własne dzieci i pojechać karmić dzieci takiej osoby, by moje głodowały, a tamte miały się dobrze? To oczywiście tylko metafora, ale w praktyce do tego to się sprowadza, bo ziemia nie pomieści dowolnej ilości ludzi.

        Oczywiście jest całe mnóstwo osób chcących pomagać, więc jak ktoś chce to niech robi to we własnym zakresie. Niech zarobi pieniądze i niech wyda je tak by pomóc komu tam lubi, ale dlaczego ogłupiać masy by wpłacały kasę tym wszystkim pseudo charytatywnym organizacjom?
        • mockturtle Podła mowa, niskie pobudki 05.08.11, 10:23
          "Czy mam przestać karmić własne dzieci i pojechać karmić dzieci takiej osoby, by moje głodowały, a tamte miały się dobrze?"

          To szczyt podłości, takie słowa. Wnosząc po tym, że używasz komputera, nie jesteś bezdomnym którego dzieci są na skraju głodu. Jak to jest, że katoliccy Polacy liczą każdy grosz, a oddają tylko na tacę, a znacznie bardziej zsekularyzowane społeczeństwa zachodu uważają, że działalność dobroczynna jest ich obowiązkiem? Daj 100 zł raz na rok, twoje dzieci nie będą od tego głodne, ale za te pieniądze można w Afryce kupić jednej rodzinie krowę. Co do twoich dzieci, skorzystają bardziej z lekcji człowieczeństwa, niż z dodatkowej porcji żarła za te pienądze. A jeśli Cię rzczywiście nie stać na 100 zł, daj 10 albo 5. Nie chodzi o jałmużnę - chodzi o to, że tam takie same dzieci jak twoje umierają tysiącami, podczas gdy twoje szczeniaki jarają w xboxa albo playstation.
          • leny20-4-7 klamiesz? czy kuglujesz w dobrej wierze??? 05.08.11, 11:10
            skoro nie zwazasz na napomnienia postanowilem sprawdzic to co mowisz.

            wchodze tu: www.hiiraan.com/news2/2011/mar/kenya_nation_secures_livestock_market_in_mauritius.aspx

            gdzie czytam o sprzedazy 3000krow w Kenii za 75.000.000 tamtejszych szylingow. czyli 25.000Sh za sztuke.

            wchodze teraz tu:coinmill.com/KES_USD.html#KES=25000

            gdzie zamieniam 25.000Sh na USD po kursie dnia i widze ze to 269.70USD czyli prawie 800zł.

            jak to sie ma do Twojej 100zl??? mam wrazenie, ze nie odrozniasz jalmuzny, ktora chcesz uciszyc swoje emocje od realnej pomocy.

            --------------------------------------------------

            teraz kolejny fakt tzw "tacy". tak sie akurat sklada, ze bylem na mszy w katolickim kosciele w warszawie gdzie na zakonczenie obrzadku ksiadz z jakimis sistrami zorganizowal PREZENTACJE rocznej POMOCY udzielanej zdaje sie w Tanzanii lub Mozambiku...okazjuje sie ze miejscowi parafianie rok w rok "adoptuja" afrykanskie dziecko za kwote ok 1500-2000zl, ktora sluzy do ROCZNEJ opieki szkolnej ( wyzywienie i medicare included zdaje sie).

            -------------------------------------------------------

            przy danym ograniczeniu budzetowym, ktore dotyczy kazdego z nas maluczkich, decyzja o przekazaniu pewnych srodkow na X badz Y sprawia, ze mamy ich w dyspozi na Z mniej! a to z perspektywy Z wyglada o "zabraniu srodkow"!!!

            --------------------------------------------------------------------

            co do"szczeniaki jarają w xboxa albo playstation" to chyba pomyliles kraje...to in the UK "szczeniaki" tym sie zajmuja i to nagminnie ( neistety nie mam na-pod-oredziu wynikow badan)...pilnuj swoich jesli łaska! albo nie oceniaj mnie podlug siebie.


          • viper39 Re: Podła mowa, niskie pobudki 05.08.11, 14:30
            mockturtle napisał:

            > "Czy mam przestać karmić własne dzieci i pojechać karmić dzieci takiej osoby, b
            > y moje głodowały, a tamte miały się dobrze?"
            >
            > To szczyt podłości, takie słowa. Wnosząc po tym, że używasz komputera, nie jest
            > eś bezdomnym którego dzieci są na skraju głodu.

            "wnoszac" - po twojej wypowiedzi, troche sie tobie pomieszalo w glowce...
            1. krytykujesz kogos kogo zupelnie nie znasz
            2. krytykujesz tej osoby pragmatyczne podejscie do sprawy
            3. krytykujesz kogos kto dba o rodzine swoja
            itd...'
            wyglada na to ze jestes "zeuropeizowana"
            nikt tobie nie zabrania dawania SWOICH pieniedzy, mozesz je wydac wszystkie ale tylko SWOJE, innych ludzi nie namawiaj na swoje idiotyczne pomysly ktore wymyslono po to aby politycy i kacyki w krajach takich jak Somalia mialy za co kupowac sobie tylko potrzebne np uzbrojenie lub rzeczy o ktorych sie tobie nie sni

            > Jak to jest, że katoliccy Polac
            > y liczą każdy grosz, a oddają tylko na tacę,

            To jest wybor tych ludzi, a tobie wara od ich kasy i ich wyborow, chcesz zyc w DEMOKRATYCZNEJ europie to uszanuj ich wybor, DEMOKRACJA dziala w dwie strony, a nie tylko tak jak sie np tobie podoba i wtedy kiedy to sie tobie podoba

            > a znacznie bardziej zsekularyzowan
            > e społeczeństwa zachodu uważają, że działalność dobroczynna jest ich obowiązkie
            > m?

            malo wiesz o zachodnich spoleczenstwach, malo wiesz o potrzebach religijnych tych ktorych krytykujesz, wygladasz mi ma smarkacza ktory zyje w europie, choc to nadal Polska...
            to takie smieszne jak Polak w Polsce mowi ze mieszka w europie

            > Daj 100 zł raz na rok,

            a dlaczego ma cokolwiek dawac? dlaczego ma wyrzucac kase w bloto? bo to bedzie napewno zmarnowana kasa przez jakiegos kacyka / polityka, ludzi i tak zgina, bo my, i ty i on i ja nie mamy na to zadnego wplywu....
            tu mozna wywnioskowac ze nie wiesz zupelnie nic o czarnych i Afryce...

            > twoje dzieci nie będą od tego głodne, ale za te pieni
            > ądze można w Afryce kupić jednej rodzinie krowę.

            priorytetem tej osoby sa JEJ dzieci, kiedys to moze zmiesci sie w twojej ograniczonej glowie, ze ty swiata nie zbawisz, to sa idiotyzmy wkladane przez lewackie media o pomocy dla biednych w Afryce, kasa jest potrzebna na cos innego, ale ty tego nie wiesz...
            poza tym to jest tak zwana zaslona dymna to cale zamieszanie w mediach o Somalii, ale to tez tobie w glowie sie nie miesci,
            to ze tam w Somalii gina ludzie i dzieci codziennie to o tym nie pomyslalas, ot krzykneli w mediach i juz chcesz pomogac...
            jestes swietnie wychowanym plastycznym czlowiekiem medialnym, podziekuj za ten wspanialy dar politykom, oni wlasnie oczekuja takich jak ty

            > Co do twoich dzieci, skorzysta
            > ją bardziej z lekcji człowieczeństwa,

            one te lekcje maja codziennie, patrzac na swojego rodzica, ktory dba o nie

            > niż z dodatkowej porcji żarła za te pieną
            > dze. A jeśli Cię rzczywiście nie stać na 100 zł, daj 10 albo 5.

            mam nadzieje ze nie bedzie dawal nikt, bo i po co?
            ale ja mam swietny pomysl, ty ze swoim zaangazowaniem i pasja wez wszystkie swoje pieniadze, jedz do Somalii i pomagaj....
            daj nam znac za rok (jak nie bedziesz zjedzona przez tubylcow) jak ta pomoc i nauka tych somalijczykow tobie idzie, wtedy pogadamy

            > Nie chodzi o ja
            > łmużnę - chodzi o to, że tam takie same dzieci jak twoje

            nie, nie sa takie same...

            > umierają tysiącami, po
            > dczas gdy twoje szczeniaki jarają w xboxa albo playstation.

            hmm... no ladnie "szczeniaki jaraja..." a ty kto ty jestes aby tak nazywac nie swoje dzieci?
            aaaa ty jestes jakis szczeniak ktorego suka wyplula na ten swiat
            "Podła mowa, niskie pobudki" - masz racje masz podla mowe z niskich pobudek
            ale co oczekiwac od kaleki umyslowego?
      • zbychowiec Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 27.07.11, 21:51
        To moze swiat jednak jest przeludniony ?
        Moze wartaloby im to jakos zorganizowac w ten sposob, ze wydzieliloby sie tam jakas strefe pomocy od bialego czlowieka, gdzie dostaliby jesc i pic bez ograniczen, ale zeby wejsc do strefy musieliby sie poddac sterylizacji. Ja bym mogl sie na cos takiego zlozyc, ale pomaganie im bezwarunkowo po to zeby za 10 lat bylo ich dwa razy wiecej i nadwyzki przyplywaly na tratwach do nas - absolutnie nie.
        • mockturtle Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 05.08.11, 10:33
          pewnie, lepiej ich wszystkich zabić. Breivik się nazywasz czy jak?
      • szczurek.polny Nie chcielibyśmy ciebie stracić, szutniku... 27.07.11, 22:14
        > ODPIERDOLIŁO WAM WSZYSTKIM DO KWADRATU!!!!!!

        "W Polsce nie brak ludzi myślących tak jak Breivik. Internet to kloaka"
        (wyboru cytatów z Radka Sikorskiego dokonał portal gazeta.pl, więcej tutaj: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,10019049,Sikorski__W_Polsce_nie_brak_ludzi_myslacych_tak_jak.html)

        Szutniku, mieszkasz w kraju wydającym najwięcej europejskich nakazów aresztowania i zakładającym najwięcej podsłuchów na 100,000 mieszkańców w całej Unii Europejskiej. Jak uczy doświadczenie, jeśli twoja internetowa twórczość nie spodoba się jakiemuś ministrowi (a to powyżej to cytaty z ministra rządu RP), to drzwi od twojego mieszkania wylatują z hukiem o 06:01 rano i pojawia się ekipa speców od czyszczenia kominów. Naprawdę, nie chcielibyśmy ciebie stracić z powodu jakiejś błahostki, jak głód w Somalii.

        P.S.
        Po tym, co napisał zbychowiec, stwierdzam, że zaproponowane przeze mnie warunki udzielania pomocy były dość łagodne.
        • zbychowiec Re: Nie chcielibyśmy ciebie stracić, szutniku... 27.07.11, 23:27
          Wiem, to co napisalem brzmi malo politycznie poprawnie.
          Roznica miedzy nami polega na tym, ze Ty wierzysz w to ze tamci ludzie moga sie zmienic, a ja nie. Tak wiec "wyplata" musi byc z gory. Cos za cos. Pomagamy wam, ale poniewaz mnozycie sie jak zwierzeta, wiec musimy was potraktowac jak niepoczytalnych i upewnic sie ze zaprzestaniecie, ze nie bedziecie juz krzywdzic nastepnych dzieci poprzez plodzenie ich i tym samym skazywanie na smierc glodowa. Ja im zycze zeby byli tacy szczesliwi jak my, ale w tym calu musi ich byc mniej zeby ICH ziemia mogla ich wyzywic.
          • mockturtle Re: Nie chcielibyśmy ciebie stracić, szutniku... 05.08.11, 10:41
            @Breivik, to znaczy, chciałem powiedzieć zbychowiec, szczurek i reszta rasistowskiej wiary: wiecie że dzwoni, ale nie wiecie w którym, nomen omen, kościele. Przeludnienie i nadmierny przyrost naturalny nie jest akurat problemem tych terenów. Cała Somalia liczy 9 milionów mieszkańców przy powierzchni circa dwa razy większej niż Polska - w sumie gęstość zaludnienia około 10 razy MNIEJSZA niż w Polsce. Ale rozumiem, że dla was takie drobnostki nie ważne - gdzie Krym, gdzie Rzym, ważne, że czarne to ma leżeć, zdechłe w ziemi.
        • szutnik Nie boję się, aw paranoję też jeszcze nie popadłem 28.07.11, 06:44
          Nie boję się, a w paranoję też jeszcze nie popadłem, by każdego pukającego do drzwi pytać, czy nie z ABW. Przyjdą to przyjdą.
      • jack79 Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 27.07.11, 23:20
        popieram
        nasze problemu (TU-154) powinien badac cały świat
        a te brudasy niech zdychają?
        • vice_versa Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 28.07.11, 00:56
          Wciąganie do takiej dyskusji Smoleńska świadczy o wyjątkowej arogancji.

          Jak rozumiem, Smoleńsk wg Ciebie badany jest jak należy, wyniki obiektywne a fakty znane, materiał dowodowy pełen a ludzie którzy podejrzewali czym to się skończy są spiskowcami postulującymi zaangażowanie USA czy wspólnoty międzynarodowej.

          Uprzejmie informuję zatem, że jednym z pierwszych był prof Jacek Trznadel, który specjalizuje się w twórczości Józefa Mackiewicza, a ten z kolei był pierwszym który (za zgodą AK) na zaproszenie Hitlerowców udał się do Katynia, by dać świadectwo Polsce i światu o sowieckich zbrodniach. Na Mackiewiczu te wydarzenia odcisnęły piętno na całe życie.

          Jak rozumiem, Jack, umiędzynarodowienie sprawy Katynia do którego doprowadzili Hitlerowcy było naganne z powodu tego, że zbrodnie sowieckie należy PRZEMILCZAĆ. Postawa Mackiewicza zaś biorącego udział w ekshumacjach w Katyniu oburza Cię pewnie z tego względu, że gdy do władzy doszli Czerwoni Khmerzy, to Mackiewicz już tam nie pojechał, by donieść światu o zbrodniach, co niewątpliwie świadczy o podwójnych standardach i oburzającej dysproporcji wartości życia polskich oficerów i mordowanych żółtków.

          Oczywiście możesz sobie wierzyć, że Moskwa pod rządami KGBisty zmieniła swoje metody, a ustanowienie świętem dnia wyzwolenia Kremla od Polaków to zwykły przypadek.
          To, że Ty, Jack, tak szanujesz niepodległość to świadczy o Tobie, a nie o tych którzy dążyli do umiędzynarodowienia śledztwa.

          Używanie argumentów o podwójnych standardach jest również absurdem, bo wszyscy podwójne standardy stosujemy i hucpą jest udawanie że w ogóle może być inaczej. Gdyby było inaczej, na forum mielibyśmy wątek o Hutu i Tutsi na kilka tysięcy postów i apele o trybunał międzynarodowy. Czy w tamtym temacie popełniłeś choć jeden wpis? Bo jeśli nie to w sprawie Smoleńska też nie przystoi Ci się wypowiadać, bo to już podwójne standardy...

          Do tego niestety sprowadzają się Twoje argumenty, a przywoływanie w tym wątku kwestii Smoleńska, zwłaszcza gdy się tak mało rozumie historię własnego kraju, jest zwyczajną arogancją...

          Naprawdę czasem mnie dziwi skąd w ludziach potrzeba obnoszenia się z głupotą.
          • jack79 Re: Litości...Wam do tego stopnia już Odwala? 28.07.11, 11:54
            nie zrozumiałeś intencji, albo ja je źle przekazałem
            nie chodziło mi o to że zajmowanie się smoleńskiem jest be, tylko że zajęcie se Somalią byłoby cacy
            smoleńska użyłem dlatego że to najważniejszy, najobszerniejszy temat na forum, a sprawa somalii została uznana kilku postach za temat najnędzniejszy
            tak naprawdę nie trzeba się Somalią zajmować, wystarczy nie pisać z pogardą o ludziach którzy tak naprawdę niewiele się od nas różnią a ich winą jest to że urodzili się w Somalii a nie w Polsce
            gdybym się urodził w Somalii, moje życie wyglądało by tak jak przeciętnego somalijczyka i taka nieuzasadniona pogarda dotyczyła by mnie - nie podoba mi się to

            > Gdyby było inaczej, na forum mielibyśmy wątek o Hutu i Tutsi na kilka tysięcy
            > postów i apele o trybunał międzynarodowy. Czy w tamtym temacie popełniłeś choć
            > jeden wpis?

            chyba nie było mnie na forum a i nie byłem do końca świadomy tego co się tam działo, młody w miarę jestem

            > Do tego niestety sprowadzają się Twoje argumenty, a przywoływanie w tym wątku k
            > westii Smoleńska, zwłaszcza gdy się tak mało rozumie historię własnego kraju, j
            > est zwyczajną arogancją...

            wydaje mi się że rozumiem lepiej niż inni
            bo ja widze wszędzie wokoło agenturę "zachodnią" a nie rosyjską
            zachód skolonizował Polskę a nie Rosja
            od zachodu broń kupujemy i na rozkaz zachodu walczymy w obcych krajach (tak nie było nawet w czasach gdy podlegaliśmy zsrr)
            nasze media plują na rosję wychwalając zachód
            przykro mi ale trzeba być ślepym by nie widzieć tych oczywistych faktów
            wiem ze na forum popularna jest wersja że to agentura rosyjska rządzi tym krajem
            jeśli jednak prosze o fakty takie jak przedstawiłem powyżej (udział w amerykańskich wojnach, zakupy zachodniej broni itp.) zalega cisza
            zależność od rosji to tylko nasza Polska fobia skutecznie podsycana przez prozachodnie media
            - pisząc to nie wydaję wyroków dotyczących smoleńska

            > Naprawdę czasem mnie dziwi skąd w ludziach potrzeba obnoszenia się z głupotą.

            powiedz mi w czym konkretnie tą głupotę widzisz?
            bez obrazy, ale ja widze kogoś kto jest zajęty mocn tematem smoleńska i zachował się emocjonalnie jak moherowa babcia której tematem jest tylko Bóg a właśnie wytrącono jej z dłoni święty krzyżyk a ona uznała to za zbrodnię
      • byly-kadi-lak Proste pilki grajmy 28.07.11, 03:27
        szutnik napisała:

        > Nie wytrzymałem. W pierwszej chwili pomyslałem, a co się będziesz...ale za chwi
        > lę po prostu SZLAG MNIE TRAFIŁ.
        >
        > Oto Kadilak:
        > >"Kolejny czarny kraj znow nie moze sie obejsc bez bialego czlowieka.....ja
        > k to do cholery >jest, napadanie na statki i zabijanie bialych turystow i m
        > arynarzy juz nie zaspokaja potrzeb, >trzeba raczki wyciagnac po dobrowolne
        > datki? "
        >
        > Jasne. Napadają Ci sami, którzy głodują. Wszak to wszystko są Somalijczycy. Zap
        > ewne to też somalijscy chłopi są owymi piratami....

        Poczytaj sobie w DF kto jest tymi piratami. Akurat to wlasnie sa somalijscy chlopi, ktorym sie znudzila praca przy hodowli czegos tam. Murzynom zawsze sie w koncu znudzi praca .
        To raz. Dwa- piraci maja miliony, brali okupy po 10 mln dol i wiecej. Niech sie teraz podziela z narodem kraju, ktory przez 15+ lat pozwalal im uprawiac ten proceder.
        • szutnik Re: Proste pilki grajmy - no to grajmy 28.07.11, 06:40
          > To raz. Dwa- piraci maja miliony, brali okupy po 10 mln dol i wiecej. Niech sie
          > teraz podziela z narodem kraju, ktory przez 15+ lat pozwalal im uprawiac ten p
          > roceder.

          OK. Od jutra przestań pozwalać dealerom narkotykowym w Twojej okolicy handlować i zmuś ich, by wspomogli paru biednych w sąsiedztwie. Niech się podzielą tym, co tu wcześniej zarobili, w dzielnicy, która pozwalała im przez lata uprawiać ten proceder.
          To przecież dużo prostsza piłka jest....
          • byly-kadi-lak Nie ma mozliwosci 28.07.11, 13:15
            Po pierwsze u mnie sie nie handluje narkotykami bo u mnie sie za handel i posiadanie idzie do wiezienia na 20 lat ( Rockeffeler law ciagle zdaje sie obowiazuje). Tak wiec ci co handlluja, sa na tyle zakamuflowani, ze sie ich "opodatkowac" ani zmusic do niczego nie da. A jak wpadna- to placa- czasem wyjetym z wlasnego zycia.
            A pomocy jest ZA DUZO od rzadu, bo dostaja ja leniwe , zdrowe byczki- nieroby, co widac w kazdym spozywczym sklepie. Rzad nie daje na zarcie kasy tylko karty podobne do kart kredytowych i od raz uwidac kto z tego korzysta. A korzysta bardzo, bardzo wielu.
            I to wszystko pod rzadami .....czarnego czlowieka smile Tylko ze jemu sie tak tylko wydaje ze rzadzi to raz, a dwa ze juz mu niedlugo tego rzadzenia zostalo . Potem przyjdzie bialy i bedzie to musial naprawiac smile
    • vice_versa Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 28.07.11, 02:57
      Cywilizacja Zachodu wyrasta z przekonania że ŚWIAT NALEŻY ZMIENIAĆ NA LEPSZY w takim zakresie w jakim umiemy.

      Odstąpienie od tej MISJI na rzecz niczym nieskrępowanego samozadowolenia z naszego miejsca w świecie jest dowodem KRÓTKICH horyzontów. Inaczej mówiąc część z nas w ogóle by się nie urodziła, a większość z nas do dziś byłaby niepiśmienna, gdyby na pewnym etapie rozwoju naszego kraju część ludzi nie podjęła się misji ratowania życia i zdrowia naszym przodkom czy uczenia ich pisma. Ciekawe że nikt z Was nawet nie zauważył, że gdyby w przeszłości wszyscy postępowali wg Waszych paradygmatów to co czwarty z nas by się nie urodził, a połowa była niepiśmienna.

      Trzeba mieć słomę w butach i niedostatki wyobraźni by tak jednoznacznie wyrażać apologię własnego pępka. Stając po stronie zadowolonego pępka należy przynajmniej szanować tych, którzy raczą być na tyle niepraktyczni że zauważają problem i chcą z nim coś zrobić. A twierdzenie, że odbywa się to WASZYM KOSZTEM jest naprawdę śmieszne.

      Jakimikolwiek liberałami byście nie byli, powinniście też zauważyć, że obecne granice państwowe są sztuczne i kreują NIEPROPORCJONALNE NIERÓWNOŚCI. Fajnie jest z tych nierówności korzystać, ale naprawdę skarleliście do tego stopnia, że potraficie głosić konieczność bezwzględnego wymierania w duchu darwinizmu na rzecz zachowania tych sztucznych granic, oligarchii i kacyków?

      Samozadowolenie uderzyło do głowy do tego stopnia, że nawet nie przychodzą Wam do głowy wyższe cele i ważniejsze sprawy. Czy zastanowiliście się, że moglibyście nie przyjść na świat bo ktoś był tak zadowolony że nie chciało mu się penicyliny wymyślać? A może w ogóle formułę trzeba było utajnić i sprzedawać, zamiast upowszechniać i rozdawać, bo niby czemu za darmo? Jak czytam Wasze brawurowe teksty, to dochodzę do wniosku, że możecie nawet mieć rację, głupio zrobił, że nad tą penicyliną się głowił, mądrości od tego nie przybyło. I nie trzeba było żadnych nawozów wprowadzać, ferm produkcyjnych, to by się tyle głupoty z trójpolówki nie dało wyżywić. Dlaczego niby mielibyśmy pozwolić, by czarni byli beneficjentami GMO, prawda? Dlaczego cokolwiek dawać im za darmo, skoro sobie nie zasłużyli?

      Przykład GMO jest o tyle ciekawy z resztą, że to właśnie USA wysyłały pomoc charytatywną w postaci GMO, a kacykowie jej nie przyjmowali i żywność gniła w afrykańskich portach, bo kacykowie chronili swoje wpływy z eksportu do EU, która wówczas GMO nie akceptowała wprowadzając ban na import z krajów tolerujących GMO... EU w końcu skapitulowała przed GMO nie dając rady utrzymywać absurdalnych izolacjonistycznych reguł... Pytanie czy dawać za darmo można by zadać też większości marketingowców: czy opłaca się dawać próbki perfum, oferować możliwość testowania aut, częstować serkami w supermarkecie itp. A może w komunizmie było fajniej, bo nie można było zwrócić towaru bez podania przyczyny, co w paskudnym kapitalizmie generuje koszty dla producenta i dystrybutora?

      Jesteście beneficjentami wyborów podejmowanych przez przodków, czasem stając się beneficjentami systemów tworzonych przez innych, na kontynencie który dawał większe możliwości. Doprawdy, to daje Wam poczucie wybraństwa do tego stopnia, że zapominacie gdzie bylibyście dziś gdyby tylko Wasza historia ułożyła się inaczej? Naprawdę nie widzicie i nie rusza Was jak wielka część potencjału ludzkiego się bezpowrotnie marnuje? A jak nie dacie, to jesteście pewni że Wam będzie się żyło lepiej? Inwestycje których nie popełnicie w strachu o Wasz dobrobyt też mogą się na Was zemścić.

      Zapomniały woły jak cielętami były... a liberałowie najwyraźniej ciskają w kąt zasady WOLNOŚCI o ile tylko granice niewoli są wystarczająco odległe od ich podwórka.
      • lastboyscout Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 28.07.11, 04:34
        >Naprawdę nie widzicie i nie rusza Was jak wielka część potencjału ludzkiego się >>bezpowrotnie marnuje?<<<

        > Inwestycje których nie popełnicie w strachu o Wasz dobrobyt też
        > mogą się na Was zemścić.<<<


        Zdarzalo sie nam bardzo niezgadzac i tak jest i tym razem.

        Sam masz slome w butach ty nawiedzony socjalisto utopisto !!! wink

        TAK, natura "marnuje" czesc swojego potencjalu: suki zagryzaja najslabsze szczenieta, wiekszosc ryb zjada swoje potomstwo jezeli zaraz po urodzeniu nie potrafi wystarczajaco szybko uciec od mamusi czy tatusia, znikoma czesc najsilniejszych zolwikow dociera z plazy do oceanu, nasiona nie sa w stanie wyrosnac pod drzewem jakie je wytworzylo, chyba, ze maja szczescie/sile odleciec w jakies dalsze zyzne, naslonecznione miejsce itd.

        I TAK MA BYC aby glupi i slaby ginal a madry i silny przetrwal bo inaczej bezwartosciowi moga bezkarnie wnosic swoje antywartosci do wartosciowej czesci spoleczenstwa, oslabiac je zerujac/ograbiajac je z dobr, ktore sa przeciez ograniczone!

        I TO JEST marnowanie potencjalu spolecznstwa, jego EFEKTYWNEJ czesci ...
        • vice_versa Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 28.07.11, 06:27
          > TAK, natura "marnuje" czesc swojego potencjalu.

          Co nie znaczy że jako LUDZIE nie wymyślamy sposobów by temu zapobiegać i dbać o LEPSZY rozwój. Ziaren. I że to NAJPIERW wymaga włożenia kasy, a nie czekania na plony deus ex machina. Kto Ci zatem powiedział, że geniusz Twoich potomków jest genialniejszy niż przyszły potomek tego którego dokarmią socjaliści? Czego więc bronisz, swoich genów czy rozwoju?

          > I TAK MA BYC aby glupi i slaby ginal a madry i silny przetrwal bo inaczej bezwartosciowi

          Tu się różnimy po raz pierwszy. Podaj jaką MIARĄ liczysz wartościowość i "lepszość" jednych od drugich. Potem spójrz w lustro. Jesteś pewien że SAM siebie oceniasz wg tej miary? Dodaj, że mordować wolno ale tak by Cię nie złapano. Do tego właśnie prowadzi bezwzględny determinizm.
          Spójrz wstecz. Pewien jesteś że Twoi przodkowie byli wartościowi wg tej Twojej miary? Spójrz do przodu. Pewien jesteś że Twoi potomkowie będą wartościowi wg tej miary?
          Twoje twierdzenie jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, jeśli wszystkie odpowiedzi są pozytywne.

          Przyjmując kryterium finansowe np. można stwierdzić że skoro nie jesteś Janem Kulczykiem to być może nastąpił jakiś FUCK UP skoro geny Twoich przodków przetrwały i rozwinęły się w tak pokracznym kierunku, że nie jesteś best of the bests a w dodatku zmusiły Cię do szukania innych pastwisk za Oceanem?
          Kompletne pomijasz ślepy przypadek, niejednoczesność rodzenia się na tym świecie przypisując sukces wyimaginowanym cnotom typu mądrość i siła. Truizm prymatu "mądrego i silniejszego" kusi prostotą, fuck up natomiast polega na tym, że rzeczywistość temu przeczy a sztuczne granice państw są jednym z elementów który słabość tego rozumowania obnaża.
          I tu dochodzimy do zakumulowanych dobrodziejstw przodków/kultur/edukacji/majątku i czego tam jeszcze. I nie udawaj, że nie rozumiesz że dysproporcje są horrendalne i kumulujące się, a swój szczęśliwy przypadek zawdzięczasz swojej mocy i inteligencji, bo w 80% stałeś się beneficjentem już leżąc w kołysce i dostając szczepionko w dupcię, bo jakiemuś niepraktycznemu socjaliście zależało na tym żebyś przeżył. Więc nie pitol mi tu o wyższości Twojego liberalnego pępka nad jego socjalistyczno-niepraktycznym podejściem, bo Twój pępek bez jego socjalizmu mógłby w ogóle nie zaistnieć, a to co nazywasz swoją siłą wynikało wprost z podzielenia się socjalisty swoją siłą, lub inaczej z dobrodziejstw które dało Ci socjalistyczne społeczeństwo.

          Z tą samą pasją potrafisz psioczyć na oligarchie i monopole i z tą samą bezwzględnością uznajesz ich tyranię i władzę a zakres terytorialny ich obowiązywania wykreślony za czasów kolonialnych uznajesz za bezwzględny i niepodważalny. Zdajesz sobie z tego sprawę?

          > moga bezkarnie wnosic swoje antywartosci do wartosciowej czesci spole
          > czenstwa, oslabiac je zerujac/ograbiajac je z dobr, ktore sa przeciez ograniczo
          > ne!

          Ograniczone??? Ograniczenia się PRZEŁAMUJE. Każde. Technologią.GMO pozwala na przełamanie właśnie ograniczeń żywieniowych, ale Ty optujesz za DOJENIEM KRÓW. A jak nie ma z czego doić to niech giną...

          Z Twojej wizji wynika że wszystko jest cacy i na swoim miejscu. Wspaniale. Pytanko: czemu tyle niezgody i goryczy w innych Twoich postach? Nie chciało Ci się być równie twardym sk****** w imię przetrwania i dobrobytu? I co masz teraz żal do świata zamiast do siebie?
          Mądry i silny wygrywa i tak ma być BEZWZGLĘDNIE? To może od razu resztę wykasujmy w imię darwinowskiego determinizmu. Byli już tacy co równie bezwzględnie wyznawali pogardę dla życia i drugiego człowieka, więc będziesz się musiał postarać żeby ich przebić, a nawet jak Ci się uda, to i tak będą to tylko słowa.

          "I TO JEST marnowanie potencjalu spolecznstwa, jego EFEKTYWNEJ czesci ..."

          Potencjał to mają JEDNOSTKI, a "społeczeństwo" to już wymysł socjalistów! A "efektywna część społeczeństwa" to już jest koncept przerastający moją percepcję. Efektywni socjaliści łączcie się, nieefektywni Chińczycy zrobią wszystko za Was! He, he, he...

          Dopuszczając marnowanie JEDNOSTEK, dopuszczasz marnowanie potencjału CAŁOŚCI niezależnie czy "społeczeństwa" czy szerzej "ludzkości", więc o jakiej efektywności mówisz? Efektywność poprzez marnotrawstwo? Wow!!! A niewola jest siłą, zgadłem?

          Ten Twój dogmatyzm jest urokliwy ideologicznie, jest tylko dramatycznie nierzeczywisty.
          Jest udawaniem i chowaniem głowy w piasek, bo trudniej byłoby przyznać, że na Somalię nie mamy nawet pomysłu. To wypieranie bezradności, po to by nie musieć o tym dłużej myśleć bo myśląc o tym zbyt długo każdy powinien sobie strzelić w łeb zamiast pogrążać się we względnie stabilnej codzienności.

          I zapominasz o jednym: kapitalizm od socjalizmu miał się różnić WARTOŚCIAMI i ODWAGĄ CELÓW. Pytam więc jakie wartości (z wyjątkiem ochrony już posiadanych wartości materialnych) stoją za tymi Twoimi poglądami i gdzie się podziało: YES WE CAN!
          Może zakrzyknijmy więc gromko WE CAN NOT! i wypiszmy to hasło na sztandarach?
          • lastboyscout Ci wredni kapitalisci powinni pomagac wszystkim... 28.07.11, 15:42
            > Co nie znaczy że jako LUDZIE nie wymyślamy sposobów by temu zapobiegać i dbać o
            > LEPSZY rozwój.

            Tak, znaczy.
            Znaczy, ze lepszy rozwoj to danie szansy wszystkim pracowitym i madrym do zainwestowania swojego kapitalu.
            Nieopamietana kopulacja to NIE JEST pracowitosc ani madrosc.
            Z tym, ze oni doskonale wiedza co robia (i ty tez doskonale o tym wiesz wiec po co ta farsa?)
            A robia nastepnych, tez TYLKO kopulujacych a nie pracujacych.
            Na NASZ koszt, tych, ktorzy CHCA rozumiec, ze ilosc dobr JEST OGRANICZONA wiec NIE MOZEMY jak oni kopulowac bo wtedy nasze dzieci umra jak ich dzieci.


            > Podaj jaką MIARĄ liczysz wartościowość i "lepszość" jednych od drugich. Potem spójrz w >lustro. Jesteś pewien że SAM siebie oceniasz wg tej miary? Dodaj, że mordować wolno ale >tak by Cię nie złapano. Do tego właśnie prowadzi bezwzględny determinizm.
            > Spójrz wstecz. Pewien jesteś że Twoi przodkowie byli wartościowi wg tej Twojej
            > miary? Spójrz do przodu. Pewien jesteś że Twoi potomkowie będą wartościowi wg t
            > ej miary? Twoje twierdzenie jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, jeśli wszystkie odpowiedz
            > i są pozytywne.

            Prosta odpowiedz: wartosciowi sa TYLKO ci, ktorzy wnosza cos wartosciowego do swojego spoleczenstwa.
            Oni NIE wnosza, oni zabieraja wartosci/dobra wytworzone przez innych, ktorzy TWORZA wartosc.


            > Przyjmując kryterium finansowe np. można stwierdzić że skoro nie jesteś Janem
            > Kulczykiem

            Moglbym poprosic o jakis inny przyklad bo ten MNIE OBRAZA .... sad


            >to być może nastąpił jakiś FUCK UP skoro geny Twoich przodków przetrw
            > ały i rozwinęły się w tak pokracznym kierunku, że nie jesteś best of the bests
            > a w dodatku zmusiły Cię do szukania innych pastwisk za Oceanem?

            Moje geny ROZWINELY SIE w jak najbardziej odpowiednim kierunku.
            Czlowiek ma obowiazek NIE MARNOWAC swojego potencjalu/KAPITALU i ewoluowac
            tak i TAM gdzie w maksymalnie zainwestuje swoj kapital.
            Zamiast zostac polskim flustratem zostalem amerykanskim szczesliwcem.
            Przyznasz: na wskros pozytywne smile


            > Kompletne pomijasz ślepy przypadek<

            Nie pomijam.
            TO OCZYWISTOSC.
            Przypadek dotyka wszystkich i wszedzie, pioruny moga uderzyc spacerujacego w Afryce i Ameryce.


            >>w 80% stałeś się beneficjentem już leżąc w kołysce już leżąc w kołysce i dostając
            > szczepionko w dupcię, bo jakiemuś niepraktycznemu socjaliście zależało na tym
            > żebyś przeżył<<

            Goowno prawda.
            Wyladowalem w Nowym Jorku wraz innym bambusem, tez zaszczepionym, z tym, ze on znal angielski, wiedzial co to jest kapitalizm, mial jakies sensowne wyksztalcenie, nie musial pozyczyc na przelot dwustu swoich miesiecznych pensji i cudowac z paszportem/wiza.
            Zapytasz co ten bambus teraz robi ?
            Bierze zasilek: ODE MNIE.


            > Z tą samą pasją potrafisz psioczyć na oligarchie i monopole i z tą samą bezwzgl
            > ędnością uznajesz ich tyranię i władzę a zakres terytorialny ich obowiązywania
            > wykreślony za czasów kolonialnych uznajesz za bezwzględny i niepodważalny. Zdaj
            > esz sobie z tego sprawę?

            To ty nie zdajesz sobie sprawy z roznicy pomiedzy tyrania korporacji a tyrania kolonialna.
            Tak przy okazji. To Polska nie byla/nie jest kolonia?


            >Technologią.GMO pozwala na p
            > rzełamanie właśnie ograniczeń żywieniowych, ale Ty optujesz za DOJENIEM KRÓW. A
            > jak nie ma z czego doić to niech giną...

            A ten znowu swoje:
            Yeah sure! Ja bede tworzyc technologie zamiast kopulowac a asfalt bedzie kopulowac a potem wezmie ode mnie technologie.
            Ty nie jestes tylko liberal ty jestes pieprzony socjalista panie Vice_Versa!


            >Nie chciało Ci się być równie twardym sk****** w imię przetrwania i dobrobytu?<

            Chcialo i DLATEGO dzisiaj to ja jestem beneficjentem.


            > Potencjał to mają JEDNOSTKI, a "społeczeństwo" to już wymysł socjalistów!<

            To twoj wymysL/wykrzywienie, SOCJALISTO takie pojmowanie stanu rzeczy.
            Spoleczenstwo to grupa ludzi majaca taki sam interes w dysponowaniu SWOIM WLASNYM kapitalem.


            >Efektywność poprzez marnotrawstwo?<

            Efektywnosc poprzez zaniechanie marnotrawienia kapitalu efektywnych poprzez nieefektyne proby wykorzystania NIEEFEKTYWNYCH.


            >>na Somalię nie mamy nawet pomysłu<<

            Na Somalie to maja miec pomysl Somalijczycy tak jak my na siebie.
            To najbardziej efektywne.


            > I zapominasz o jednym: kapitalizm od socjalizmu miał się różnić WARTOŚCIAMI i O
            > DWAGĄ CELÓW.

            Co ty tam mozesz wiedziec o kapitalizmie socjalistyczny spekulancie ...



            >Pytam więc jakie wartości (z wyjątkiem ochrony już posiadanych war
            > tości materialnych) stoją za tymi Twoimi poglądami

            Co ty mi tu wmawiasz? Nikt tu nie ochrania posiadanych wartosci materialnych.
            Tutaj sie nie pozwala ich marnotrawic bezmyslnie inwestujac wraz z nawiedzonymi UTOPISTAMI.

            Tak na koniec, proste pytanie: Ile SWOICH pieniedzy przekazales Somaliczykom?
            He? wink
          • prenumbra1976 Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 01.08.11, 00:03
            wy tu panowie klocicie sie o jakies bzdury, kto jest liberalem, kto kapitalista, socjalista, faszysta i innym imbecylem, a ja jako kobieta powiem wam jak wyglada przecietne zycie somalijskiej kobiety... Jestem absolutnie za calkowita i natychmiastowa sterylizacja ludzi w Afryce, a przede wszystkim mezczyzn, bo to co tam sie dzieje mozna okreslic tylko jednym slowem "zezwierzecenie"... Somalijskie kobiety sa zostawiane same sobie, uciekaja z kraju biorac swoje dzieci, proszac o podwiezienie, zmuszane sa do oplaty "w naturze" przez kazdego kierowce... Do tego dochodza po drodze gwalty przez bandy. Czesto sa gwalcone przez grupy kilkudzisieciu mezczyzn, pozwalaja na to, zeby przy okazji nie zostaly zgwalcone rozniez ich dzieci, bo nawet kilkuletnimi dziecmi nie pogradza i je gwalca. Zanim taka kobieta dotrze do sasiedniego kraju juz jest w ciazy pochodzacej z tych gwaltow i i tak ma szczescie jezeli nie zostanie przy tym zarazona AIDS lub innymi chorobami wenerycznymi, ktore szerza sie tam na potege.
            Pomoc humanitarna tak naprawde do tych kobiet nie dociera (jedzenie, ubrania, leki), bo od razu po przywozce z Europy zostaje przechwytywana przez bandy wyposarzone w bron. Potem to co dostali za darmo z Europy zostaje im sprzedawana w zamian za seks, sprzedaz siebie albo dzieci jako niewolnikow i co tylko maja. Co jakis czas w mediach o niepopularnych godzinach udaje sie dziennikarzom pokazac jak to wyglada.
            Tak wiec kazda pomoc humanitarna jest bezcelowa, ale o tym organizacje ogolnoswiatowe wiedza, ale nic z tym nie robia, bo po drodze zarabiaja na tym ogromne pieniadze, ktore pochodza tez od darczyncow. Do tego skorumowane rzady krajow afrykanskich tez odpowiednio na tym wychodza.
            Dlatego te wasze klotnie niczemu nie sluza, tak jak opisalam tak wyglada rzeczywistosc kobiet w krajach afrykanskich i prawdziwym blogoslawienstwem dla nich, bo gwaltow sie nie wystrzega, byloby to, gdyby nie zachodzily w ciaze, przynajmniej nie musialyby patrzec jak na ich oczach gwalcone sa, albo zaglodzone na smierc, ich dzieci...
        • jack79 Re: Somalia przymiera glodem. Confusion.... 29.07.11, 11:25
          > I TAK MA BYC aby glupi i slaby ginal a madry i silny przetrwal bo inaczej bezwa
          > rtosciowi moga bezkarnie wnosic swoje antywartosci do wartosciowej czesci spole
          > czenstwa, oslabiac je zerujac/ograbiajac je z dobr, ktore sa przeciez ograniczo
          > ne!

          to wszystko prawda
          tylko że to są idee faszystowskie
          smile
          • lastboyscout Absurd! 29.07.11, 13:33


            Absurd.

            To jest kapitalizm = brak interwencji zewnetrznej (panstwa) w wolnosc jednostki do dysponowania na wolnym rynku wlasnym kapitalem (dla korzysci wlasnej).

            Faszyzm to dyktatura nacjonalistyczna/wodzowska w ktorej jednostka jest pozbawiona wolnosci, ktora zostaje poswiecona prawom zewnetrznym (narodowym) dla korzysci narodu jako calosci a nie jednostki.

            pl.wikipedia.org/wiki/Kapitalizm
            pl.wikipedia.org/wiki/Faszyzm
            • jack79 Re: Absurd! 29.07.11, 13:48
              nie chodziło mi o strukturę władzy cz coś w tym stylu, chodziło mi o to co dokładnie zacytowałem z Twojej wypowiedzi, to - silniejszy zwycięża i bierze wszystko
              Hitler w to wierzył do końca
              "Naród niemiecki nie zaslużyl na pozostawienie mu nawet najskromniejszych warunków egzystencji. Przyszlość należy do silniejszego narodu ze wschodu."
              pewnie dlatego ze nie miał rodziny
              • lastboyscout Re: Absurd! 29.07.11, 14:52

                Wyciagasz slowa z pelnego kontekstu.
                Na tej zasadzie komunizm, ktory daje wszystkim jest antyfaszyzmem.

                Neeeeee. Nie przekonujesz mnie choc chetnie bym zweryfikowal swoje poglady, jezeli sa zbyt radykalne.
                Jakkolwiek, dziekuje za inspiracje do zastanowienia sie nad temat i tej strony.
                • jack79 Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 18:45
                  Rozumiem że pojawia się mały dysonans ale nie ma się czym przejmować
                  zawsze można uznać że Hitler wcale nie był takim szaleńcem jak go się przedstawia a że po prostu miał plan który uznajemy za szalony bo był tak brutalny i bezkompromisowy
                  Jego plan opierał się na teorii Darwina, silniejszy zwycięża, i wszystkie okrucieństwa których się dopuścił on i jego armia w jego rozumieniu były czyms normalnym bo tak działa natura
                  silniejszy zwycięża - czy to w zmaganiach gospodarczych czy to w wojnie
                  to ideologia prawicowa, to lewicowcy uznali Hitlera za potwora, prawicowcy do nich dołaczyli bo taki był trend smile
                  ale czy słusznie skoro kierują się podobnymi wartościami? smile
                  róznica tylko taka że prawicowcy w odniesieniu do jednostek
                  hitler w odniesieniu do jednostek i całych narodów traktowanych jak jednostka

                  te cytat wiele pozwala zrozumieć i niech mnie przelkną wszyscy ale wielu z tych o poglądach prawicowych musi się zgodzić z jego tokiem myślenia

                  "Hitler uważał, że darwinowska teoria walki o byt doskonale daje się zastosować do ludzkich zachowań. "Bóg nie działa w inny sposób - oznajmił w czasie obiadu 23 września 1941 roku. - Nagle zsyła ludzkie masy na ziemię i pozwala każdemu wypracować własne zbawienie. Ludzie walczą ze sobą i można zauważyć, że zawsze ostatecznie triumfuje silniejszy. Czyż nie jest to najbardziej rozsądny porządek rzeczy? Gdyby było inaczej, nie istniałoby nic dobrego. Gdybyśmy nie respektowali praw natury i stawiali naszą wolę ponad prawem silniejszego, nadszedłby dzień, w którym dzikie zwierzęta ponownie zaczęłyby nas pożerać - a wtedy owady pożarłyby zwierzęta i ostatecznie na ziemi nie pozostałoby nic poza bakteriami".
                  Nie powinien więc zaskakiwać fakt, że Hitler kierował NSDAP zgodnie z pseudodarwinowską teorią. Gdy Gustav Seifert napisał do kierownictwa partii list z prośbą, by ponownie mianowano go kierownikiem jej komórki w Hanowerze, otrzymał od Maksa Amanna, wydawcy nazistowskiej gazety "Volkischer Beobachter", następującą odpowiedź datowaną 27 października 1925 roku.
                  "Herr Hitler wyznaje zasadę, że nie jest zadaniem kierownictwa partii "mianowanie" miejscowych przywódców partyjnych. Herr Hitler jest obecnie przekonany, bardziej niż kiedykolwiek, że najbardziej skutecznym bojownikiem w ruchu narodowosocjalistycznym jest człowiek, który zdobywa uznanie jako przywódca dzięki własnym osiągnięciom. Sam pan pisze w swoim liście, że ma poparcie prawie wszystkich członków. W takim razie czemu nie obejmie pan przywództwa? Czemu nie przejmie go pan? Jakież polecenie mogłoby być bardziej podniecające dla młodego człowieka? Jeżeli dotychczasowe kierownictwo nie podoba się panu, niech je pan zmieni, a nie przychodzi do nas po rozkazy, i jeżeli jest pan silniejszy od swoich wrogów, wygra pan. Z drugiej zaś strony, jeżeli jest pan słabszy od przeciwnika i przegra pan, w takim razie tak właśnie powinno się stać".
                  Ten sposób myślenia pozwala zrozumieć dziwaczne wypowiedzi Hitlera pod koniec wojny, kiedy to stwierdził, że . Niemcy "zasługują" na los, jaki zgotuje im Związek Radziecki.
                  Gdy naziści doszli do władzy, filmowa propaganda Goebbelsa bez przerwy wbijała ludziom do głowy tę właśnie koncepcję - najlepiej przystosowani powinni opływać we wszystko, a słabsi powinni ginąć. W jednym z późniejszych filmów propagandowych pokazani są naukowcy rejestrujący eksperyment, w którym dwa chrząszcze jelonki walczą ze sobą. Laborantka dzieli się swoimi wątpliwościami. "To doprawdy wstyd ­ mówi do swego profesora - że łapie się te piękne, silne stworzenia, by walczyły na śmierć i życie. I pomyśleć, że w lesie mogłyby wieść spokojne życie". "Ależ moja droga - odpowiada jej profesor - nigdzie w przyrodzie nie ma czegoś takiego jak spokojne życie... Wszystkie one egzystują w ciągłej walce, w której słabsi giną. Uważamy tę walkę za całkowicie naturalną, ale uznalibyśmy za nie naturalny fakt, że kot żyje spokojnie obok myszy, a lis obok zająca".

                  czyz nie jest to neoliberalna teoria która tłumaczy że to normalne że prezes banku pławi sie w luksusach a śmieciarz żyje o suchym chlebie?

                  tak więc hitler chciał by zwyciężył najsilniejszy nie nawidził żydów bo ich porządek świata (władza bankierów) jednocześnie hitler chciał wyrżnąć wszystkich żydowskich bankierów, powoduje ze nie wygrywa najsilniejszy, tylko cwaniacy którzy mają władze dzięki kontroli pieniądza od dawna niczym w ustroju feudalnym

                  uswiadomił mu to ten Pan
                  pl.wikipedia.org/wiki/Gottfried_Feder
                  i to on spowodował że hitler chciał rewolucji przeciwko bankierom jako i część z nas chce
                  tylko że on robił to krwawo bo darwinizm w jaki wierzył takie rozwiązania sugerował
                  • jack79 Errata 29.07.11, 18:49
                    tak więc hitler chciał by zwyciężył najsilniejszy, nie nawidził żydów bo ich porządek świata (władza bankierów) powoduje ze nie wygrywa najsilniejszy, tylko cwaniacy którzy mają władze dzięki kontroli pieniądza, tak samo jak w ustroju feudalnym władze mieli kontrolujący ziemie
                  • szczurek.polny Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 19:45
                    No aleś chłopie namieszał! Aż ręce załamałem, jak to przeczytałem!

                    Przede wszystkim, tym co powinieneś zarzucić scoutowi, to nie hitleryzm, ale darwinizm społeczny. Owszem, pewna forma społecznego darwinizmu była częścią nazistowskiej ideologii, ale w drugą stronę to nie działa - nazizm nie jest jedyną ideologią odwołującą się do darwinizmu, było takich odwołań więcej.

                    > silniejszy zwycięża - czy to w zmaganiach gospodarczych czy to w wojnie
                    > to ideologia prawicowa, to lewicowcy uznali Hitlera za potwora, prawicowcy do n
                    > ich dołaczyli bo taki był trend smile

                    Otóż Hitler nie był prawicowcem. Był lewicowcem, tylko że lewicowcem nacjonalistycznym. To go odróżnia od Stalina, który był lewicowcem internacjonalistycznym. (Istnieje teoria mówiąca, że socjalizm narodowy został wykreowany nieco sztucznie, no może z niewielką pomocą z zewnątrz, aby powstrzymać pochód socjalizmu międzynarodowego przez Europę. Takie leczenie dżumy cholerą. Ale to temat na osobną gadkę). Czy wiesz, co oznaczała literka 'S' w skrócie NSDAP? II wojna światowa była konfliktem lewicy nacjonalistycznej z lewicą internacjonalistyczną.

                    Co zatem odróżnia prawicę od lewicy? Tak się pięknie składa, że nie dalej jak wczoraj pisał o tym na swoim blogu Robert Gwiazdowski.
                    gwiazdowski.blogbank.pl/2011/07/28/anders-b-i-liberalni-fundamentalisci/
                    Serdecznie polecam cały ten wpis. Naprawdę warto. Poniżej odwołuję się do tego wpisu i nie ma sensu czytać dalej, dopóki się nie przeczyta Gwiazdowskiego.

                    No więc hitlerowcy traktowali własne państwo niemieckie i jego gospodarkę jako swego rodzaju maszynę. Można było ją "zaprogramować" na budowę autostrad, produkcję pokojową, albo "przełączyć" w tryb wojenny. Jednym przyciskiem z centrali, na polecenie głównego wodza. I ten przycisk "przełączał" produkcję wszystkich fabryk w kraju - i państwowych i prywatnych.

                    Własność prywatna (w niemieckich rękach) była tolerowana, o ile służyła doniosłym celom całego narodu. Inaczej mówiąc prywatna fabryka mogła spokojnie produkować to, co partia i organy państwowe uznawały za potrzebne. Prawa samych Niemców zostały de facto mocno ograniczone. Zaś wielkie państwowe inwestycje miały priorytet - były "lepsze", "ważniejsze dla narodu" - od inwestycji prywatnych.

                    > czyz nie jest to neoliberalna teoria która tłumaczy że to normalne że prezes ba
                    > nku pławi sie w luksusach a śmieciarz żyje o suchym chlebie?

                    Nie. Teoria Hitlera mówi, że młody, wysoki i wysportowany blondyn może i powinien napukać stetryczałego, pejsatego bankiera i zabrać mu zegarek. A może nawet i przelecieć córkę (o ile istnieje pewność, że z tego dzieci nie będzie). A więc zupełnie odwrotnie. Sam zresztą w następnym zdaniu piszesz, że nienawidził on bankierów za to, że swoją pozycję w społeczeństwie zawdzięczali nie sile (fizycznej), a "cwaniactwu" i "kontroli pieniądza".

                    Nie jestem zresztą pewien, czy powinienem kontynuować tą dyskusję, bo bardzo łatwo dowieść, że nie masz racji, na podstawie Prawa Godwina.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
                    smile
                    • jack79 Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 20:06
                      > Otóż Hitler nie był prawicowcem. Był lewicowcem,

                      a czy to ważne kto jak siebie nazywa?
                      jak lewicowiec może promować dobór naturalny i to że silniejszy zwycięża?
                      przecież lewica chce pomagać słabszym a nie pozwolić by szczeźli
                      hitler chciał doboru naturalnego na pełną skalę
                      takiego dzikiego kapitalizmu ale nie walki w sferze gospodarczej tylko na poziomie walki fizycznej

                      > Nie. Teoria Hitlera mówi, że młody, wysoki i wysportowany blondyn może i powini
                      > en napukać stetryczałego, pejsatego bankiera i zabrać mu zegarek

                      to to samo
                      tylko to jest dobór na innej płaszczyźnie
                      żydzi według niego wygrywali w walce polegajacej na konkurencji gospodarczej
                      a hitler chciał wrócić do natury, by konkurencja i dobór miały miejsce w prawdziwiej walce fizycznej, takiej jaka panuje w naturze, takiej która powoduje ze osobniki są coraz silniejsze fizyczne i coraz dorodniejsze
                      bo walka za pomocą ekonomii powoduje ze wygrywac mogą jednostki kalekie fizycznie -a to nie jest zgodne z naturą
                      • szczurek.polny Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 20:27
                        > jak lewicowiec może promować dobór naturalny i to że silniejszy zwycięża?
                        Oczywiście, że może. Klasa robotnicza, jako najsilniejsza, podporządkowuje sobie inne klasy społeczne i "przejmuje" (grabi) środki produkcji - bo jest najsilniejsza.
                        Związek Radziecki, jako najsilniejsze mocarstwo świata, ma misję rozprzestrzenienia komunizmu na całym globie (na bagnetach Armii Czerwonej - oczywiście najsilniejszej armii świata).
                        Bokser rosyjski na Olimpiadzie w Moskwie bije boksera z kraju kapitalistycznego, bo jest silniejszy, a przy okazji jest to słuszne i chwalebne, no bo przecież Rosjanin reprezentuje komunizm, czyli siła i racja są po jego stronie.

                        > przecież lewica chce pomagać słabszym
                        Nie bardzo jestem pewien, czy lewicy zależy na pomaganiu komukolwiek. Lewica "walczy" o realizację swojego programu - budowę nowego, "lepszego" świata, zgodnie z pomysłami lewicy. A kto w realizacji tego programu przeszkadza tego się eliminuje, zwłaszcza jeśli jest słabszy. Jeśli już lewica komuś pomaga, to zwykle sobie. Słabi i biedni są pierwszymi, którzy dostają w dupę pod rządami lewicy.
                        • jack79 Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 20:57
                          > > jak lewicowiec może promować dobór naturalny i to że silniejszy zwycięża?
                          > Oczywiście, że może. Klasa robotnicza, jako najsilniejsza, podporządkowuje sobi
                          > e inne klasy społeczne i "przejmuje" (grabi) środki produkcji - bo jest najsiln
                          > iejsza.

                          jak to grabi?
                          do kogo należały środki produkcji w zsrr?
                          do wszystkich czyli do nikogo
                          cieżko to nazwać zagrabieniem skoro nikt tego nie może do domu zabrać

                          > Bokser rosyjski na Olimpiadzie w Moskwie bije boksera z kraju kapitalistycznego
                          > , bo jest silniejszy, a przy okazji jest to słuszne i chwalebne, no bo przecież
                          > Rosjanin reprezentuje komunizm, czyli siła i racja są po jego stronie.

                          przecież to sport, taki teatr, zabawa
                          chodzi o rzeczywiste zycie w danym kraju
                          w komuniźmie wiadomo biednie, ale każdemu się micha należy
                          i to jest lewicowość
                          a rzesza?
                          kurde, tam nawet jak potrzebowano nowego czołgu to był konkurs i dwie kapitalistyczne firmy przedstawiały swoje projekty, lepszy wygrywał i dostawał kontrakt, zupełnie jak w USA

                          to że kraj sobie w nazwie wali socjalistyczny to nie znaczy że taki jest
                          to taki farbowany lis smile
                          w poglądach i działaniach mocno prawicowy
                          zreszta nieprzypadkowo Korwin Mikke tak często puszcza oko w kierunku III rzeszy, po prostu wiecej mu się tam rozwiązań podobało niż w dzisiejszych "kapitalistycznych" krajach a chyba Korwina lewakiem nikt nie nazwie?
                          • szczurek.polny Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 21:26
                            > kurde, tam nawet jak potrzebowano nowego czołgu to był konkurs i dwie kapitalis
                            > tyczne firmy przedstawiały swoje projekty, lepszy wygrywał i dostawał kontrakt,
                            > zupełnie jak w USA

                            Przegrałem. Pokonałeś mnie. Zacytuję Wikipedię (a tego się w poważnych dyskusjach nie robi, a więc dlatego uznaję cytowanie Wikipedii za moją porażkę w tej dyskusji):

                            "Nazizm był za daleko posuniętym interwencjonizmem państwowym, mającym na celu zwalczenie wysokiego bezrobocia i hiperinflacji, które dominowały w Niemczech przed dojściem NSDAP do władzy, jednak w przeciwieństwie do komunizmu zamiast powszechnej nacjonalizacji środków produkcji wprowadził centralną kontrolę państwa nad przedsiębiorstwami, które formalnie pozostały prywatne choć ich właściciele zostali sprowadzeni do roli kierowników (Betriebsfuehrer).

                            „ Narodowym socjalistom udało się całkowicie wyeliminować motyw zysku z zarządzania biznesem. W Niemczech nazistowskich już nie ma mowy o wolnym przedsiębiorstwie ani też nie istnieją przedsiębiorcy. Byli przedsiębiorcy zostali zredukowaniu do statusu Betriebsfuehrer (kierownika przedsiębiorstwa). Nie mogą swobodnie działać, muszą bezwarunkowo słuchać poleceń wydawanych przez Ministerstwo Gospodarki Rzeszy (Reichswirtschaftsministerium), jego urzędników okręgowych oraz rejonowych. Rząd Rzeszy nie tylko określa ceny oraz stopy procentowe, jakie należy płacić i jakich można żądać, wysokość płac i zarobków, ilość towarów jakie mają być wyprodukowane oraz metody stosowane w produkcji, lecz wyznacza każdemu kierownikowi przedsiębiorstwa określony dochód, praktycznie przekształcając go tym samym w płatnego pracownika państwowego. System taki, poza niektórymi stosowanymi terminami, nie ma nic wspólnego z kapitalizmem i gospodarką rynkową. Jest to po prostu socjalizm według niemieckiego wzorca, Zwangswirtschaft (gospodarka nakazowa). Różni się on od rosyjskiego wzoru socjalizmu – systemu otwartej nacjonalizacji wszystkich zakładów – jedynie w kwestiach technicznych. ” — Ludwig von Mises, Biurokracja, 1944

                            W praktyce dochodziło do licznych naruszeń prawa własności, jeśli chodzi o ludność."

                            Koniec cytatu.

                            I jeszcze to:
                            > to że kraj sobie w nazwie wali socjalistyczny to nie znaczy że taki jest
                            > to taki farbowany lis smile
                            To jest bardzo ważna myśl! Bo można by również powiedzieć, że jeśli jakiś kraj ma wpisaną w konstytucji "społeczną gospodarkę rynkową", to wcale nie znaczy, że taki jest. Że jest tam jakakolwiek gospodarka rynkowa, że w takim kraju istnieje wolny rynek.
                            Bo to też może być taki farbowany lis!
                            • jack79 Re: Hitler, darwinizm i prawica 30.07.11, 11:07
                              No jak wikipedia to wikipedia smile

                              "Szczególne kontrowersje wywołuje szeroko rozpowszechniony pogląd uznający ugrupowania skrajnie nacjonalistyczne (np. faszystowskie, narodowo-socjalistyczne oraz neonazistowskie) za skrajną prawicę. Osoby o poglądach faszystowskich czy neonazistowskich nazywają siebie skrajną prawicą i tak też są określani przez media. Takiej klasyfikacji sprzeciwiając się m.in. konserwatyści, podnosząc etatystyczne (a więc ich zdaniem charakterystyczne dla lewicy) aspekty gospodarczego programu faszyzmu czyli korporacjonizmu i stąd klasyfikujące ten nurt polityczny jako hybrydowy czy tercerystyczny"

                              Jak widzisz faszyści sami mają sie za skrajną prawicę mimo że państwo które stworzyli potrafili nazwac narodowo-socjalistyczne. To po prostu piękne hasło które powoduje większe poparcie "ludu". Mądra władza umie używać słów:

                              "Nie istnieje człowiek, sprawa, zjawisko, a nawet żadna rzecz, dopóty, dopóki w sposób swoisty nie zostały nazwane. Władzą jest więc moc swoistego nazywania ludzi, spraw, zjawisk i rzeczy tak, aby te określenia przyjęły się powszechnie.
                              Władza nazywa, co jest dobre, a co złe, co jest białe, a co czarne, co jest ładne, a co brzydkie, bohaterskie lub zdradzieckie; co służy ludowi i państwu, a co lud i państwo rujnuje; co jest po lewej ręce, a co po prawej, co jest z przodu, a co z tyłu. Władza określa nawet, który bóg jest silny, a który słaby, co należy wywyższać, a co poniżać".
                              Księga Grzmotów i Błyskawic, Rozdział: “O sztuce rządzenia ludźmi”.
                              - z tego o sobie stopkę zrobię....

                              Czytając Twój cytat trzeba wziąć pod uwagę Wielki kryzys i to że wolnorynkowa gospodarka doprowadziła do 6 milionowego bezrobocia, trzeba było coś z tym zrobić, przecież wolny rynek nie działał.
                              sposób w jaki rozwiązano problem gospodarcze był dość podobny do tego z USA, roboty publiczne, autostrady, do tego doszły zbrojenia - też podobnie jak w USA tylko tam zbrojenia przyszły kilka lat później i o dopiero one w pełni zakończyły kryzys .
                              Dlaczego przy takich samych państwowych inwestycjach niemcy są socjalistyczne a USA kapitalistyczne, w dodatku w USA a nie w Niemczech skonfiskowano złoto smile
                              To że państwowe przedsięwzięcia były ważniejsze od prywatnych... ale w USA jak NASA wysłała człowieka na księżyc też tak było
                              Jasne że w niemczech gospodarka była bardziej planowana, ale ten kraj wpierw musiał przezwyciężyć kryzys z którym gospodarka rynkowa nie dawała sobie rady, później przygotowac się do wojny - do tego gospodarka wolnoyrnkowa tez sie słabo nadaje, a na koniec była wojna totalna w której już trzeba tylko planowac bo konieczne jest narzucenie priorytetów
                              Myślisz że o można było inaczej zrobić? Skrajnie prawicowy lis musiał się przefarbować w gospodarce po to by osiagnąc swoje cele.
                              "Po przejęciu władzy w 1933 roku kierownictwo NSDAP zadecydowało o zasadniczej zmianie od dotychczasowego modelu gospodarczego opartego na rozwiązaniach rynkowych. Zachowano prywatną własność przedsiębiorstw, jednak procesy regulacji zostały upaństwowione"
                              więc jednak zostawiono wszystko prywatne, co to za socjalizm, przecież można było znacjonalizować i nie było by problemu

                              > > to że kraj sobie w nazwie wali socjalistyczny to nie znaczy że taki jest
                              > > to taki farbowany lis smile
                              > To jest bardzo ważna myśl! Bo można by również powiedzieć, że jeśli jakiś kraj
                              > ma wpisaną w konstytucji "społeczną gospodarkę rynkową", to wcale nie znaczy, ż
                              > e taki jest. Że jest tam jakakolwiek gospodarka rynkowa, że w takim kraju istni
                              > eje wolny rynek.
                              > Bo to też może być taki farbowany lis!

                              świetnym przykładem farbowanego lisa są chiny, w ciągu ostatnich 34 la ich PKB wzrosło 100 razy, 34 lata temu chiny były komunistyczne i teraz też są komunistyczne - wychodzi że nic sie nie zmieniło? smile
                              lis się pieknie przefarbował
                              praktyka swoje a wersja oficjalna swoje, proponuje jeszcze raz przeczytać w tym momencie cytat z księgi Grzmotów i Błyskawic - władza to zdolnośc nazwania spraw...władza mówi ze jest komunizm, nawet jeśli cała gospodarka będzie już bardziej kapitalistyczna niż w krajach kapitalistycznch

                              Co do poliyki wewnęrznej III Rzeszy
                              "Za swój nadrzędny cel państwo nazistowskie uznało wspieranie nordyckiej rasy panów - Aryjczyków. Byli oni szeregowani jako rasowo "cenni" (niem. wertvoll) bądź "wysokowartości" (niem. hochwertig). W tym kierunku tworzono ustawodawstwo wspomagające oraz preferujące przedstawicieli ludzi uznanych za gatunkowo "lepszych". Indoktrynacja społeczeństwa w każdej sferze służyła temu, aby ideologia rasowej wyższości przenikała do narodu niemieckiego. Tym celom przyświecało tworzenie takich instytucji i programów jak Lebensborn.
                              Z drugiej strony, już od początku rządów NSDAP nastąpiło wzmożone wydzielanie, separowanie, a także eliminacja osób i grup społecznych uznanych za małowartościowe (niem. minderwertig) - np. ludzi obciążonych chorobą dziedziczną, upośledzonych psychicznie i fizycznie, lecz także społecznie niezaradnych, homoseksualistów, prostytutki, jak również osoby niemile widziane pod względem politycznym. W tym zakresie swoje zadania wypełniała także służba zdrowia, opieka społeczna."
                              Czy to jest lewicowość?
                    • lastboyscout Re: Hitler, darwinizm i prawica 29.07.11, 20:52
                      Dzieki, wielkie dzieki za ten wpis - swietny!

                      Swietny dlatego, ze nie tylko tutaj i nie tylko" Kowalska na sluzbie" probuje TANIO manipulowac innymi twierdzac, ze jezeli nie rozowy "liberal" to na pewno czarny i TYLKO czarny bo nie ma innych alternatyw pomiedzy: my i oni.
                      To klasyczna metoda indokrynacji kazdej dyktatury opierajaca sie na prymitywnym schemacie: kto jest inny jest przeciwko nam.
                      W istocie wiec tzw. polscy "liberalowie" to bardziej lub mniej swiadome narzedzie korporacjonistow, ktorzy dla swoich celow nagna pojecie liberalizmu do granic kazdego absurdu.
                      Juz zupelna paranoja jest mieszanie (oj tak, tak: rowniez na tym forum!) liberalizmu z ....cetralnym zarzadzaniem (???!!!) jakie jest podstawa funkcjonowania UE, ktora jest he, he, he "oparta" na wolnym rynku.
                      Obudzmy sie ! Centralne zarzadzanie to syndrom socjalizmu (z pocieraniem sie o narodowy socjalizm) a wrecz komunizmu!

                      Wiecie dlaczego przyjalem zaproszenie na to forum i zachecalem do udzialu do niego wiele ciekawych indywidualnosci?
                      Poniewaz to forum deklarowalo sie jako he, he LIBERALNE smile
                      W praktyce, to forum bylo i wciaz ... jest KRYPTOSOCJALISTYCZNE i ANTYliberalne, przynajmniej pojmujac liberalizm w klasycznej formie jego definicji:

                      ..."Prawa natury obowiązują w społeczeństwie i faktu tego nie da się zmienić dekretami reformatorów. W wyniku konkurencji najlepiej przystosowani, najskuteczniej wydzierający przyrodzie bogactwa i oferujący je innym ludziom, będą osiągali sukces, a ludzie nieskuteczni i leniwi będą skazani na biedę. Ci, którzy będą próbowali zmienić ten stan rzeczy, będą w istocie uprzywilejowywać nieskuteczność, a prześladować najbardziej wartościowe jednostki, zmuszając je do dźwigania balastu gorzej przystosowanych.
                      Ludzie mają prawo do poszukiwania szczęścia, a nie do gwarancji jego osiągnięcia ze strony innych.
                      Państwo powinno pozostać neutralne, podobnie jak neutralna jest natura, powinno więc jedynie chronić warunki uczciwej konkurencji, a nie wpływać na jej wynik.
                      Klasyczny liberalizm wskazuje również na odmienny w różnych społeczeństwach stosunek do nieuczciwych metod osiągania sukcesu i częste rozbieżności pomiędzy obiegową opinią a utrwaloną praktyką"

                      (tak przy okazji wnioskuje wstawienie powyzszej mysli jako motta tego forum, ktorego przeslanie stalo sie obecnie kompletnie bezideowe )

                      Zgodze sie z toba, ze klasyczny liberalizm wywodzi sie darwinizmu spolecznego ale nie sadze aby moje poglady byly az tak ...przyrodnicze smile

                      Uklony.
                      • jack79 Re: Hitler, darwinizm i prawica 30.07.11, 11:13
                        czekaj czekaj
                        z tego wszystkiego wynika że prawdziwa "prawicowość i liberalizm" to zachowania takie jakie obserwujemy w naturze
                        a więc masz walic w łeb każdego ko ci staje na drodze i to walić w łeb dosłownie! (tak jak robili to faszyści)
                        Czyli noc długich noży to standardowa skrajnie prawicowa procedura, zupełnie zwykła dla porządków w naturze polegających na eliminowanie konkurencji
                        Tak więc każda najmniejsza choćby regulacja, czy nawet istnienie policji która nie pozwala na fizyczne eliminowanie się konkurentów to jest zakręt w stronę lewicowości. W przyrodzie nie ma siły która rozdzieli dwóch walczących o samice samców, jak jeden zabije drugiego to ok, nikt go za to nie ukarze.

                        Tak więc nie istnieje prawica, są tylko partie mniej lub bardziej lewicowe, a najbliżej do prawicy to mają faszyści bo ich doktryny są najbardziej zbliżone do porządków panujących w naturze. Ktoś stoi na drodze to go w łeb - takie prawa natury
                        • lastboyscout Re: Hitler, darwinizm i prawica 30.07.11, 13:52

                          >>faszyści bo ich doktryny są najbardziej zbliżone do
                          > porządków panujących w naturze.

                          Szczurek ma racje.
                          Manipulujesz naaciagajac wszystko pod faszyzm:
                          pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
                          Faszyzm stawial rase nordycka ponad innymi i zabijal z tego powodu.
                          Nic takiego nie istnieje w naturze ani w libearalizmie.
                          • jack79 Re: Hitler, darwinizm i prawica 30.07.11, 16:50
                            no to będe kontrowersyjny teraz,,,

                            > Manipulujesz naaciagajac wszystko pod faszyzm

                            podanie cytatów to manipulacja?
                            to moja wina że poglądy Hitlera są zbieżne z poglądami wielu liberałów lub prawicowców, lepszy i silniejszy ma zwyciężyć

                            > Faszyzm stawial rase nordycka ponad innymi i zabijal z tego powodu

                            jeśli mam coś podciągnąc pod faszyzm to zrobił to przede mną jakiś mądry gość, nie pamiętam kto powiedział:
                            "wobec zwierzat wszyscy jesteśmy faszystami"
                            bo mordujemy te które nam choć lekko zagrażają, a później eksploatujemy te które są nam uzyteczne w zupełnie bezwzględny sposób
                            tuczarnie i masarnie to obozy koncentracyjne w których ludzie trzymają zwierzęta
                            faszyści różnili się od nas tym że oni takie traktowanie istot żywych przenieśli z obszaru miedzy gatunkowego, na wewnątrz gatunkowy

                            faszyzm chciał przestrzeni życiowej dla rasy którą uznał za najwartościowszą,
                            próbował osiągnąc cel w taki sam sposób w jaki sukces osiąga się w naturze - w bezpośredniej wyniszczającej walce

                            > Nic takiego nie istnieje w naturze

                            no wiesz?
                            natura to wieczna walka wewnątrz i między gatunkowa, kiedyś uważano że to równowaga, ale nie ma nic takiego, to cągła walka i średni czas życia gatunku to milion lat

                            wewnątrz gatunkowa walka polega u zwierząt głównie na wywalczeniu pozycji samca alfa (często zabijając poprzednika) i dostępu do samic po to by rozprzestrzenic swoje geny (przy okazji często zabija się młode wcześniejszego samca alfa by własne dzieci nie miały konkurencji)

                            spójrzmy jednak na międzygatunkową
                            jeśli jakiś gatunek ewolucyjnie osiągnie przewagę nad innymi w danym środowisku np. otrzymując niz tego niz owego wielkie zęby i pazury to bez żadnej litości wybije inny gatunek nie pozostawiając ani sztuki
                            - tak planowali faszysci, zębami i pazurami były Me-109 i czołgi Tygrys
                            walka też przebiega w inny sposób, jeśli dwa gatunki korzystają z tego samego terytorium i tego samego pożywienia to jeden moze zwyciężyć drugi szybciej się mnożąc i skuteczniej to pożywienienie wykorzystując nie pozostawiając nic dla konkurenta co powoduje spadek jego liczebności, coraz mniejsza różnorodnośc genetyczną, większą podatnośc na choroby i w konsekwencji również często wyginiecie
                            - tak działają kapitaliści smile, opanowując coraz większa ilość zasobów i staczając w biedę wielkie masy ludzkie, nie zabijają bezpośrednio jednak ograniczają możliwość korzystania z zasobów

                            ludzie dawno temu podlegali tylko prawom natury, stąd wieczne wojny, walka o tereny, eksterminacja całych narodów - i takie zachowanie to jest bez wątpienia podejście "prawicowe" zgodne z preawami natury - no bo przeciez nie było żadnych regulacji
                            z czasem humanizm spowodował ze zaczeto się przejmowac trochę losem pokonanego i w USA np. tworzono rezerwaty dla indian, gdy widzimy że jakiś gatunek jest zagrożony staramy się zachować choć niewielką jego populację - takie litowanie się to jest "lewicowość"
                            dopiero od niedawna jesteśmy do tego zdolni jeszcze kilkaset lat temu wybiliśmy w Polsce tura
                            dopiero od niedawna litujemy się nad niemowlakami z jakimiś wrodzonymi wadami, kiedyś lądowały natychmiast na śmietniku (przepraszam, wiem że to szokujące ale to prawda)

                            faszyści wydają nam się potworami bo zaczeli się zachowywac tak jak ludzie tysiace lat temu, żadnej litości dla pokonanego, chore niemowlaki niestety znów traktowane bez listości
                            i do tego próba bezwzględnego wyniszczenie przeciwnika do nogi, jest to potworne ale kiedyś było normą, taki powrót do przeszłości
                            Rzymianie np. wybili wszystkich Jazygów i kilka innych plemion, nie byli lepsi niż faszyści choć o dziwo w odróżnieniu od nich są jakby lekko hołubieni

                            wydaje mi się że po prostu osoby z poglądami prawicowymi mogą być niezadowolone że ktoś im udowadnia że faszyści byli w poglądach jeszcze bardziej prawicowi niż oni i stąd ten problem w dyskusji
                            ale podkreślam, jeśli za prawicowość uznać brak regulacji i ograniczeń, zgodnośc z prawami natury, to od dawna już nie było prawicowej partii, wszyscy są lewakami a tym którzy myślą o sobie "prawica" w najlepszym przypadku są różowi

                            generalnie temat jest tak śliski że strach pisać...

    • szutnik Będę mówił za siebie. 28.07.11, 07:44
      Nie chcę popadać w patos i moralizatorstwo, dlatego będę mówił tylko za siebie. Nie chcę też nikogo pouczać. "Który z Was jest bez grzechu..." - więc nie będę rzucał kamieniem.

      Dlaczego pomogę i dam pieniądze? Oto moje powody:

      1. Bo ten szczeniak wierzący, że może zrobić w życiu coś dobrego, którym byłem te ponad 30 lat temu, nie całkiem jeszcze we mnie umarł

      2. Bo "zawsze warto być Człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy". Przez całe życie staram się nie zejść na psy. Czy udaje mi się być człowiekiem? A to już pytanie do tych, którzy mnie znają, nie do mnie...

      3 Bo ciągle jeszcze na serio traktuję to w CO (Kogo) wierzę

      4. Bo ktoś kiedyś też mi całkiem bezinteresownie pomógł, nie pytając, co z tego będzie miał i zrobił to tak naturalnie, jak naturalnie się oddycha. To moja forma spłaty tamtego długu.

      5. Bo moje "wielkie problemy", którymi się na codzień przejmuję, to tak naprawdę małe problemiki i jak się temu tak bez emocji przyjrzeć to...jestem wielkim szczęściarzem. 90% rzeczy w życiu mi się udaje. I tym szczęsciem muszę się podzielić.

      6. Bo wierzę, że ten świat ciągle jeszcze istnieje i nie rozsypał się na kawałki tylko dlatego, że zyje na nim co najmniej owych biblijnych "10 Sprawiedliwych". Choć sam się za takiego nie uważam, to uważam, że muszę wspomóc, choćby tylko finansowo, tych kilku Bożych Szaleńców, którzy mimo wszystko spróbują dotrzeć z pomocą do Somalii nie bacząc na to, że mogą zginąć. Jeśli gdzieś miałbym szukać owych "Sprawiedliwych", to zacząłbym od środowiska owych Bożych Szaleńców.

      7 I to jest najważniejszy punkt: Bo chcę móc spokojnie patrzeć w lustro przy porannym goleniu. Bardzo nie lubię się zacinać, łazi potem człowiek cały pokrwawiony, a gdy będę bał się spojrzeć w lustro, to się będę częściej zacinał...

      Tak. Mam świadomość, że to co dam, może zostać rozkradzione i nie trafić do adresata.
      Tak. Wiem, że nie uratuję wszystkich. To nie w mojej mocy. Ale zrobię to, co mogę. "Kto uratuje choćby jedno istnienie to tak, jakby uratował Świat". Dalej tego wątku nie ciągnę, bo zacznę zjeżdżać w patos.
      Mam świadomość tego wszystkiego. I mimo wszystko to zrobię - bo lepiej zrobić coś, cokolwiek, choćby najmniejszego, niż nic.
      • railwaymanonly Re: Będę mówił za siebie. 28.07.11, 09:47
        Podziwiam Twoj-zapal,mi jakos przeszlo kiedy dowiedzialem sie na co ida moje podatki.www.guardian.co.uk/society/2011/jun/13/vaccine-funding-uk-gives-814m.Wojna w Libii kosztowala USA.UK,i Francje ok1,5mld$.Za te pieniadze mozna byloby pomoc zbudowac Somalijczykom struktury panstwa,edukacje,pomoc budowac studnie,farmy.Obecnie wspieramy koncerny zbrojeniowe i farmacetyczne-pandemia swinskiej grypy ucichla,trzeba wymyslec inna.
      • llukiz Re: Będę mówił za siebie. 28.07.11, 12:48
        > Tak. Mam świadomość, że to co dam, może zostać rozkradzione i nie trafić do adr
        > esata.

        Przecież to nie chodzi o to że to może zostać rozkradzione, tylko o to że to na pewno zostanie rozkradzione, a w lepszym przypadku zmarnowane. Jeśli ktoś coś chciałby tam zmienić, to jedyna słuszna metoda to zająć się tym osobiście za własne pieniądza. Każda inna forma, czyli zajmowanie się tym za cudze pieniądze albo też dawanie innym pieniędzy by tym się zajęli, nie ma żadnych szans spowodować poprawy sytuacji.
      • lastboyscout Mniej frazesow, wiecej konkretow 28.07.11, 13:18

        UNIKASZ odpowiedz na pytania zasadnicze, wiec zapytam raz jeszcze:

        No szlachetnie ...
        Ale moze konkretnie.
        Komu bys zabral aby im dac, co bys dal, w jaki sposob bys dal i dlaczego w ogole jestes za dawaniem?
        • viper39 Re: Mniej frazesow, wiecej konkretow 28.07.11, 15:11
          lastboyscout napisał(a):

          >
          > UNIKASZ odpowiedz na pytania zasadnicze, wiec zapytam raz jeszcze:
          >
          > No szlachetnie ...
          > Ale moze konkretnie.
          > Komu bys zabral aby im dac, co bys dal, w jaki sposob bys dal i dlaczego w ogol
          > e jestes za dawaniem?


          hmm...
          LSB ja chyba mam odpowiedz posrednia...
          ja dam kase na bron dla tych ktorzy rozwala ten burdel afrykanski bo ich sie nie da zreformowac
          wladowano w afryke wiecej kasy niz w plan Marshala, zachodnia europa wyglada jak wyglada afryka wyglada jak wyglada...
          malo tego oni ciagle wyciagaja rece po wiecej kasy.... to jest studnia bez dna

          @szutnik.... to bylo by dobre gdyby bylo prawdziwe, ale ..... nie masz doswiadczenia z afryka i czarnymi ani z ich mentalnoscia, dla nich jestes otwartym portfelem ktory powinien placic za ich exystencje, nie nauczyli sie nic od wiekow, nie chcieli sie nauczyc, wola siedziec i nic nie robic
          dac im wedki, albo sie naucza sami zywic albo zdechna,
          zadna pomoc tam nic nie zdziala, oni ja przejedza a tych ktorzy te pomoc dowiaza tez moga zjesc...
          dam Ci dobry przyklad RPA, ten kraj w rekach czarnych doprowadzono do ruiny, jakos o tym sie nie mowi...
        • szutnik Chyba niezbyt się zrozumieliśmy LBS 28.07.11, 16:10
          Powyżej opisałem powody, dla których mam zamiar włożyć w to część moich prywatnych funduszy. Nic tam nie pisałem o sprawach państwowych/rządowych. Z zasady nie piszę o tym, co robię prywatnie z pieniędzmi. W tym jednym temacie podobnie jak powyżej w innej sprawie, tę zasadę złamałem.
          Robię to oczywiście tylko dlatego, by "mogli się rozmnożyć jeszcze bardziej, tak by nie głodowały miliony tylko miliardy".
          Taki już ze mnie głupek.
          • lastboyscout Re: Chyba niezbyt się zrozumieliśmy LBS 28.07.11, 16:23

            Jakkolwiek bym to nie ocenial to nalezy ci sie pelny szacunek za bycie rownie praktycznym co teoretycznym. To nieczeste.
            Uklony.
        • vice_versa Re: Mniej frazesow, wiecej konkretow 28.07.11, 16:33
          > Komu bys zabral aby im dac, co bys dal, w jaki sposob bys dal i dlaczego w ogol
          > e jestes za dawaniem?

          Punktować pytaniami kiedy samemu się nie ma DOBRYCH odpowiedzi jest łatwo.

          Pytania można odwrócić:

          1. Czy jesteś pewien że Tobie nic nigdy nie "dano"?
          2. W jaki sposób byś zabrał?
          3. Dlaczego jesteś za zabieraniem?
          4. Jak to się ma do Twojej stopki o "biciu kurew i złodziei"?

          Pytam o to, bo największe zdobycze ludzkości rozprzestrzeniały się ZA DARMO lub NA KREDYT. Etyka kapitalizmu i kredytu polega właśnie na tym, że pieniądz liczy się mniej niż życie i jego jakość. I tym którzy NIE MAJĄ CO DAĆ daje się właśnie PO TO aby a) Ci sprzyjali b) odpracowali to co już Ci zawdzięczają c) zwiększali swoją efektywność wyzwalając swój potencjał.

          I tu dochodzimy do Twojej koncepcji OGRANICZONOŚCI ZASOBÓW, która jest kompletnie nieprawdziwa w każdym wymiarze, tak monetarnym jak technologicznym. Pieniądz fiducjarny dlatego jest genialnym wynalazkiem bo daje ZŁUDZENIE że 1USD dziś=1USD jutro, a ZWIĘKSZAJĄC BAZĘ monetarną (wartość dodana) zmniejsza możliwości tezauryzacji ALE stymuluje konkurencję i rozwój technologiczny.

          Kwestionując ideę DAWANIA kwestionujesz również ideę KREDYTU, nie pytasz jak stworzyć zasady które pozwolą Ci udzielony kredyt odzyskać i na nim zarobić!!! To ma być kapitalistyczne podejście???

          "Komu bys zabral aby im dac" to jest logika ZAMKNIĘTEGO ZBIORU o ograniczonej ilości elementów i zasobów. Świat jeszcze NIGDY nawet nie otarł się o taką ewentualność. Natomiast ludzi wyznających taką dwuwartościową logikę jest pełno. Wojny są właśnie pokłosiem tej niemoralnej logiki i ona bankrutuje w zderzeniu właśnie z nieograniczonością elementów (pieniądz deprecjonowany wypiera pieniądz twardy, mniej efektywne technologie ustępują bardziej efektywnym ilościowo, a przy tym bogacą się nie Ci którzy chcieliby zostawić dla siebie monopol zdobyczy technologicznych tylko Ci którzy je rozpowszechniają-znowu-zwiększając bazę ilościową, co wcale nie powoduje niczyjego zubożenia).

          Twoje twierdzenie jest "prawdziwe" tylko w jednym STATYCZNYM momencie czasowym - wtedy faktycznie ilość elementów jest stała. Statyczne podejście nie uwzględnia CZASU i PROCESÓW, te pojęcia w ujęciu statycznym po prostu NIE ISTNIEJĄ.
          Jest więc to czysto akademickie podejście gdyż świat JEST DYNAMICZNY a w układach dynamicznych obowiązują zupełnie inne paradygmaty niż w modelu statycznym a decyzje podejmowane są na innych zasadach.

          Wyznawanie takiej logiki jest DRAMATYCZNIE NIEPRAKTYCZNE. To zadowolona STAROŚĆ dąży do powstrzymywania zmian, MŁODOŚĆ jest zawsze głodna. I to zupełnie nie zależy od wieku. Z Krzysztofów których znam, wolę tego młodego anarchizującego wolnościowca.

          Pozdrawiam.
          • lastboyscout kociokwik 28.07.11, 19:04


            Mieszasz (sadze, ze celowo...) pojecia: pieniadz i dobra.

            Pieniadz NIE JEST dobrem i tu sie calkowicie zgadzam z Przycinekiem i Polarbeerem.

            TAK, pieniadza mozna drukowac do woli.
            NIE, od tego drukowania nie przybedzie dobr.
            TAK. U m i e j e t n i e kreowany pieniadz moze (ale nie musi) zachecic ludzi do jeszcze bardziej skuteczniejszego pozyskiwania dobr bo chucie ludzkie sa nieograniczone
            (chocby kosztem ich szczescia).
            TAK. Nieumiejetnie kreowany pieniadz musi zmusic ludzi do mniej skutecznego pozyskiwania dobr
            (bo nikt nie jest idiota aby nie dostac wiecej dobr za wiecej pracy).

            Tak dla przypomnienia: tak jak nie najesz sie i nie ogrzejesz zlotem tak samo pieniadzem.
            • vice_versa Re: kociokwik 28.07.11, 21:37
              > TAK, pieniadza mozna drukowac do woli.
              > NIE, od tego drukowania nie przybedzie dobr.

              Owszem, przybędzie, gdyż taniejący pieniądz będziesz MUSIAŁ wydawać SZYBCIEJ.
              W ZAMIAN dostaniesz DOBRA. Taniejący pieniądz z kolei będzie ZMUSZAŁ ludzi do pracy i inwencji. Wzrośnie więc ilość chętnych do pracy i ich potencjał TWÓRCZY się zwiększy.

              I pamiętaj że nie mówimy tu o rozwiniętej gospodarce (bo tu luka podaży pracy jest stosunkowo mała, a więc chętni do pracy są), tylko porównujemy system pieniężny z systemem somalijskim gdzie pieniądza de facto brak ( podaż pracy jest nikła, a chętnych do pracy brak).

              Krótko i na temat: Somalia nie przyswoiła sobie technologii pieniądza i nie wykształciła elity która PIENIĄDZEM a nie gnatem jest w stanie przekonać ludzi do TWÓRCZEGO działania.

              Możemy się oczywiście zamknąć w swoim ogródku i udawać że problem nie istnieje i nas nie dotyczy. Naturalnie! Możemy też uznać, że skoro rozumiemy technologię pieniądza i policzalności dóbr, to warto tego nauczyć innych. Ot, choćby po to by nasz system EWOLUOWAŁ SZYBCIEJ pozwalając nam bogacić się szybciej.

              > TAK. U m i e j e t n i e kreowany pieniadz moze (ale nie musi) zachecic ludzi
              > do jeszcze bardziej skuteczniejszego pozyskiwania dobr bo chucie ludzkie sa ni
              > eograniczone(chocby kosztem ich szczescia).

              Umiejętnie kreowany? Czyli wystarczająco WOLNO, prawda?

              A może właśnie GRANICE ograniczają to TEMPO dodruku? Warto o tym pomyśleć, bo projekt pt Unia Europejska i Euro to właśnie nic innego jak projekt zwiększenia możliwości własnego dodruku poprzez rozszerzenie zakresu strefy dobrobytu. Nawet nie zgadzając się z tym projektem warto wiedzieć jakim celom służy i w jaki sposób korzystnie oddziałuje na wdrażające go centrum i co ONI wiedzą czego my nie.

              Mnie to "wystarczająco wolno" całkowicie nie wystarcza dokąd głodują ludzie.

              Z jednego powodu: to pieniądz jest środkiem osiągania celów, a nie celem samym w sobie.
              Oznacza to, że jeśli przyjąć za cel BRAK ZGODY NA ŚMIERĆ, to niezależnie jak bardzo uciśnieni zostaną kelnerki i kelnerzy którym spada realna wartość ich zarobków, to ten cel może być osiągnięty. I w tym kierunku rozwija się świat, niezależnie od protestów kelnerów i kelnerek. Dla mnie krytyka dożywiania głodnych padająca z ust sytych jest wyrazem zwyrodnienia, bardzo mi przykro.

              Dlatego z resztą pytałem Cię o WARTOŚCI które stoją za taką a nie inną postawą (z wyjątkiem ochrony własnej substancji majątkowej która jest aż nazbyt widoczna, nawet w pytaniu "komu byś zabrał a komu dał").

              Z resztą. Nikogo nie zamierzam przekonywać. Wasze oburzenie mogę rozumieć, ale absolutnie nie czuję swojego zubożenia na skutek dożywienia Somalii. Tworzenie takich związków logicznych odbywa się w oparciu o rozumowanie pieniądzem a nie celami którymi chcąc pozostać ludźmi powinniśmy się kierować. Chroniąc własne DOBRA możemy pomagać innym i absolutnie nas to nie zubaża, a wręcz odwrotnie.

              Ten kto dożywia powinien się zastanowić, czy jego pomoc jest dawaniem wędki czy rybki, co nie zmienia mojego stanowiska, że ludzie którym nie brakuje niczego nie powinni protestować przeciwko dożywieniu ludzi głodujących, a głoszenie bezwzględnego determinizmu jest dowodem pyszałkowatości człowieka sytego.

              Z pewnością wiara w prawo dżungli jest podejściem praktyczniejszym.
              Pozwól mi jednak na tę odrobinę niepraktycznej ekstrawagancji.
              • byly-kadi-lak Pamietacie akcje rozdawnictwa komdomow? 28.07.11, 22:08
                vice_versa napisał:

                inien się zastanowić, czy jego pomoc jest dawaniem wędki cz
                > y rybki, co nie zmienia mojego stanowiska, że ludzie którym nie brakuje niczego
                > nie powinni protestować przeciwko dożywieniu ludzi głodujących, a głoszenie be
                > zwzględnego determinizmu jest dowodem pyszałkowatości człowieka sytego.


                Pisano o tym rowniez w DF pare lat temu, nawiedzenie Jankesi probowali w ten sposob zwalczyc drastyczne rozprzestrzenienie sie HIV/AIDS w Afryce,zatrzymac problem u zrodla, gdzie pieprzenie sie jest nie tylko prokreacja, przyjemnoscia ale rodzajem waluty w handlu wymiennym. Probopwano myslec perspektywicznie, w koncu AIDS stamtad wyszedl, podroz z Afryki do Am Pn czy Europy trwa pare godzin a murzyn nie ma na czole wypisane, czy sie urodzil w USA i jest zdrowy czy sie urodzil w Afryce i jest w przedostatnim stadium AIDS.
                I co? Kondomy nakladali na szczeble od plotu, dmuchali i puszczali na wiatr, oddawli dziecom do zabawy.
                Idz teraz tam, "dac im wedke". juz widze jak bedzie wesolo.
              • lastboyscout Re: kociokwik 28.07.11, 22:14


                > Owszem, przybędzie, gdyż taniejący pieniądz będziesz MUSIAŁ wydawać SZYBCIEJ.
                > W ZAMIAN dostaniesz DOBRA. Taniejący pieniądz z kolei będzie ZMUSZAŁ ludzi do p
                > racy i inwencji. Wzrośnie więc ilość chętnych do pracy i ich potencjał TWÓRCZY
                > się zwiększy.


                Napisalem to przeciez:
                ..."TAK. U m i e j e t n i e kreowany pieniadz moze (ale nie musi) zachecic ludzi do jeszcze bardziej skuteczniejszego pozyskiwania dobr bo chucie ludzkie sa nieograniczone
                (chocby kosztem ich szczescia)"...


                >>>Somalia nie przyswoiła sobie technologii pieniądza<<<

                To niech Somalia sobie przyswoi technologia pieniadza.
                Ja kiedy przyjechalem do kraju technologii pieniadza to SOBIE SAM przyswoilem technologie pieniadza poniewaz trudno aby to kraj technologii pieniadza chcial przyswoic goscia nieznajacego technologii pieniadza ot tak z dobrego serca.


                > Umiejętnie kreowany?<<

                ADEKWATNIE Do mozliwosci tych, ktorzy posluza sie tym NARZEDZIEM (nie mylic z dobrem!).

                Z kolei uzytkownicy narzedzia zwanego pieniadzem musza potrafic wybrac sobie rzad, ktory bedzie zdolny dobierac szybkosc adekwatnie do zmieniajacych sie warunkow zewnetrznych.



                > A może właśnie GRANICE ograniczają to TEMPO dodruku?<<

                Pewnie.
                Moja ulica jest prywatna (za jej zbudowanie zaplacili wszyscy sasiedzi i nie maja z tego tutulu zwolnien podatkowych jak ci, ktorzy placa w podatkach nieruchomosciowych za drogi publiczne kolo ich domow i na tym ZARABIAJA w odliczeniach podatkowych).
                I pedze z MOJEJ ULICY wszystkich obcych = ktorzy nie zaplacili za uzytkowanie MOJEJ drogi. Ale jak ktos kupi sobie kolo mnie dom to dla niego znikaja wszelkie granice,
                bo za to ZAPLACIL.


                > Mnie to "wystarczająco wolno" całkowicie nie wystarcza dokąd głodują ludzie<

                Wiec wyslij im swoj czek na jedzenie.
                Napedzisz obrot pieniadza i ich radosnej kopulacji ku zwiekszeniu populacji.
                Wiesz dlaczego?
                Bo po jedzeniu chce sie ciupciac.


                > Z jednego powodu: to pieniądz jest środkiem osiągania celów, a nie celem samym
                > w sobie.
                > Dlatego z resztą pytałem Cię o WARTOŚCI.

                Tak pieniadz powinien przestac byc dla nas wazny kiedy juz sie go mamy.
                Jedyna wartoscia wazna w zyciu jest jego jakosc.


                > Ten kto dożywia powinien się zastanowić, czy jego pomoc jest dawaniem wędki czy rybki<

                Wiesz jak wyglada ladna dzielnica dana asfaltom kilka lat wczesniej?
                Jak zrujnowana dzielnica.
                Wiec zadna rybka ani wedka im nie pomoze.
                Kadilak probuje to tu tlumaczyc od dawna.


                > Z pewnością wiara w prawo dżungli jest podejściem praktyczniejszym.
                > Pozwól mi jednak na tę odrobinę niepraktycznej ekstrawagancji.

                Pozwalam smile i pozdrawiam.
              • prenumbra1976 Re: kociokwik 01.08.11, 00:20
                vice wersa a najesz sie pieniadzem, gdy pol uprawnych zabraknie, bo na kazdy metr kwadratowy bedzie przypadal 1 czlowiek? Ty chyba jestes z innej bajki...
    • byly-kadi-lak SWOJE wolno dawac ! I tylko swoje. 28.07.11, 19:08

      Tego chyba zabraklo w moim poscie stad ta cala awantura? Tylko ze jakos nie widze kozaka, ktory by napisal ze sprzeda wszystko co ma, dom , samochod, trzeci filar, odda nerke i za uzyskany kapital kupi kontener zarcia, ktory sam zawiezie do Somalii.

      Jak sie taki znajdzie, to mu wyraze uznanie nie tylko na Facebooku ale i na Twitterze.

      Zamiast takich konkretow duzo jest pseudoromantycznego pieprzenia o mlodazienczej checi pomocy i jakichs otwartych zbiornikach....w koncowym rozrachunku zas jakis rozowy wystawi morde w TV i wydezygnuje "pomoc dla glodujacej Somalii" z moich podatkow, podatkow ktore ja zuzylbym na cos zupelnie innego nic pomoc tego typu. Juz dosc kasy wydalismy na ochrone statkow przed somalijskimi bandytami, nie bedziemy do tego dodawac kolejnych milionow na pokarm dla nich i ich pobratymcow.
      • tartaczek Re: SWOJE wolno dawac ! I tylko swoje. 29.07.11, 11:54
        Problem jest zlozony i trudno dla niego znalezc proste rozwiazanie. Destabilizacja Afryki sluzy okreslonym celom. Poludniowcy generalnie nie lubia sie przemeczac. Wiem , ze jest to generalizowanie , ale taka jest rzeczywistosc. Czesciowo jest to spowodowane klimatem, a czesciowo ...mentalnoscia. I tak naprawde to wszyscy maja troche racji. Zycie na cudzy koszt zupelnie im nie przeszkadza. Jak sie jest bialym, to tak jak ktos tu napisal - jest sie otwartym portfelem. Z kolei -brak zgody na glod. Byly takie inicjatywy w Afryce - nieduze kwotowo kredyty dla tych co chca cos robic-dawane w ratach zaleznie od postepow-ciekawe jak sie skonczyly?
        Ja z racji pewnych powiazan , jestem takim sponsorem , tych co im sie nie chce nic robic. Czy jestem z tego zadowolona - nie. Uwazam , ze jak sie ma dwie rece i dwie nogi i odrobine pod sufitem , to czlowiek powinien sam na siebie zarobic, przy ew. niewielkiej pomocy z zewn. Ale jak sie bardziej kalkuluje sprzedaz ziemi, przejedzenie pieniedzy , zamiast jej uprawa czy hodowla bydla , a potem wyciaganie reki do tych, co pracowali cale zycie - to niestety brak na to zgody. Tylko, ze zycie pisze rozne scenariusze i jak sie ma tzw. sumienie to niestety trudno odmowic. Bo tacy beneficjenci sytuacji (rodziny wielodzietne), zawieszaja sie najczesciej na szyi, zyjacej z emerytury matki i zeby ona nie cierpiala niedostatku, trzeba pomoc, czy sie to podoba czy nie, zeby wlasnie moc spojrzec sobie w lustro. Ostatnio dostalam propozycje sciagniecia sobie na kark takiego mlodego nieroba, ktoremu ani uczyc ,ani pracowac sie nie chce, ale z moda jest na biezaco. Grzecznie odmowilam.
        Rodziny wielodzietne maja sens w takich krajach , bo jest nadzieja, ze ktores z dzieci sobie "poradzi" -nie mylic z zarobic (aczkolwiek tak tez sie czasami zdarza) - i bedzie posylalo pieniadze mamusi na utrzymanie pozostalego rodzenstwa, bo przeciez mamusia nie moze cierpiec niedostatku. I tak to sie odbywa.
        Z kolei starsi ludzie nie sa oddawani do domow opieki, tylko mieszkaja ze swoimi dziecmi bawiac wnuki, zajmujac sie domem i majac gwarancje, ze te wnuki sie nimi zajma jak sami beda niedolezni.
        Czy takie myslenie z ich punktu widzenia jest glupie? Inaczej wyglada to z punktu widzenia sponsora. Ale sponsorowi tez kiedys pomagala inna babcia , wiec przez wzglad na starszych ludzi - pomaga sie mimo wszystko.
        • viper39 Re: SWOJE wolno dawac ! I tylko swoje. 29.07.11, 17:36
          tartaczek napisał:

          <....>

          chyba to nie tak do konca....
          polityczna poprawnosc nie pozwala nazwac problemu po imieniu

          cadi ma racje, mentalnosc czarnych jest inna nic nasza, ja nie mowie ze nie ma nierobow wsrod bialych czy zoltych, ale wsrod czarnych jest ten odsetek jednak dosc duzy, to mozna zauwazyc mieszkajac na zachodzie...
          tu nie ma nic skomplikowanego, tu jest czysta akcja i reakcja, skoro bialy daje kase i nie trzeba na nia zapracowac to kasa jest brana przez tych do ktorych jest ona wysylana... a to ze ona bedzie przejedzona / rozkradzona to kazdy o tym wie... wazne jest to ze pozniej jeden polityk z drugim (czytaj zlodziej ze zlodziejem) powie "ja" im pomoglem, no tak ale dlaczego pomoc jest z mojej kieszeni?

          pomoc Afryce? jesli ktos chce rozdawac SWOJE to jego biznes, i tylko jego, prosze nie ruszac jednak kasy tych ktorzy sie na to nie zgadzaja, bo ja gdybym mial taka mozliwosc (niestety rzad wezmie kase na pomoc z moich podatkow...) nie pozwolilbym na pomoc z moich pieniedzy
          to sa pieniadze wyrzucone w bloto
          LSB ma racje (po co im wedki, i tak z nich nie skorzystaja).... choc ja jednak dalbym im ostatni raz wedki niech sobie zlowia te rybe...
          a pozniej, jak sie nie naucza zyc to nie zdychaja... tak jest w przyrodzie, slaby ginie bo jest zjedzony przez lwa... widzialem to na filmach przyrodniczych (hehehe)
          kazdy z nas jest odpowiedzialny za swoje zycie, nami sie nikt nie przejmuje, w Polsce czy w USA sa biedni ktorymi sie nikt nie przejmuje, bo nie sa czarni i nie sa z Afryki..
    • corgan1 wywiad z Richardem Mbewe 30.07.11, 14:49
      www.rp.pl/artykul/628813.html
      Afrykę zabija pomoc
      Robert Mazurek 19-03-2011, ostatnia aktualizacja 19-03-2011 00:01

      O tym, że pomoc państwowa szkodzi Afryce i niewydolnych programach rządowych z Richardem Mbewe, ekonomistą, rozmawia Robert Mazurek

      Rz: Kiedy ostatnio wysłał pan paczkę do Zambii?

      Richard Mbewe: Przed świętami posłałem pieniądze siostrzenicy. Moja siostra zmarła na AIDS, zostawiła córkę, która studiuje tam hotelarstwo, czasem jej pomagam.

      Ale generalnie nie chce pan, by pomagano Afryce.

      Nie chcę, bo państwowa pomoc jej szkodzi.

      Ludzie umierają z głodu.

      Trudno, niech umierają.

      Mówi pan serio?

      Tak, bo tylko wtedy znajdą w sobie determinację, by zmieść swoje złe rządy. Poza tym umierają i tak, pomimo tej masowej pomocy. Można nawet powiedzieć, że to w wyniku tej pomocy głodują.

      Jak to?

      Dane ekonomistki Dambisy Moyo są przerażające: w 1970 roku 11 proc. Afrykanów żyło w nędzy – dziś ponad 70 procent! W ciągu 30 lat, do 2000 roku, liczba ludzi żyjących w Afryce za mniej niż dolara dziennie wzrosła sześciokrotnie! A proszę pamiętać, że w tym czasie świat wpompował tam niewiarygodne pieniądze.

      Moyo pisała o tym w „Dead Aid". To rzeczywiście zabójcza pomoc. Dlaczego jej efekty są tak tragiczne?

      Pomoc uzależnia, niszczy przedsiębiorczość i zaradność. Szkodzi całym państwom, bo afrykańscy politycy nie szukają wyjścia z sytuacji, w której się znalazły ich kraje. Po co, skoro i tak dostają pieniądze. Za darmo. Nie wolno dawać pieniędzy politykom!

      Dlatego że wszystko ukradną?

      Wszystko wrzucą w budżet państwa i tyle tych pieniędzy zobaczycie. Afrykańscy prezydenci nie mają skrupułów i normą jest tam prośba do szefa banku centralnego, by przelał milion dolarów na konto żony, bo właśnie leci do Europy na zakupy. Wysocy urzędnicy też się muszą pożywić. Nie mają wysokich pensji, ale za to przysługuje im darmowa willa, kilka luksusowych limuzyn, a to wszystko kosztuje. Albo wojskowi – po cholerę Zambii marszałek i liczni czterogwiazdkowi generałowie?

      No właśnie, po co?

      Muszą mieć wysokie stanowiska, żeby nie przyszło im do głowy urządzić zamach stanu. Oni też muszą coś z tej pomocy mieć, a to nie wszyscy.

      Bo są jeszcze ci na dole?

      Ci, którzy tę pomoc rozdzielają, zawsze uszczkną coś dla siebie, ale przecież są jeszcze całe armie białych, którzy z tego żyją. To konsultanci, doradcy, kontrolerzy, menedżerowie, którzy się tym zajmują. Niech pan popatrzy na „The Economist" – ile tam ofert pracy dla nich! A jakie to są pieniądze, dodatki za rozłąkę, jakie warunki życia!

      Rozumiem, że nie mówimy o niewydolnych organizacjach charytatywnych, które większość zebranych pieniędzy wydają na swe funkcjonowanie.

      Nie, mówimy o programach rządowych. W nich często jest zapisane, że wszelkie materiały muszą być kupowane w kraju darczyńcy. Czyli my, owszem, dajemy 10 milionów dolarów na budowę szkoły, ale wszystko musisz kupić u nas, bo my w ten sposób wspieramy naszą przedsiębiorczość. Szacuje się, że co najmniej jedna trzecia pieniędzy rządowych przeznaczonych na pomoc wraca do darczyńcy!

      Zostają dwie trzecie?

      Z których połowę zabierze prezydent i jego świta, a pozostałą oskubią urzędnicy na dole.

      Dla potrzebujących coś zostanie?

      Jeśli dostaną 10 procent sumy przeznaczonej na pomoc, to i tak bardzo dobrze.

      90 procent pieniędzy jest marnowanych?

      Zżerają je pospołu biurokracja i korupcja.

      A mówimy o miliardach dolarów. Co roku w Kenii korupcja pochłania 10 miliardów dolarów. Aż trudno uwierzyć.

      To niestety prawda. Trzy najbogatsze rody w Kenii to rodziny byłych i obecnego prezydenta. A przykład idzie z góry i w zeszłym roku kenijscy parlamentarzyści podwyższyli sobie pensję do ponad 10 tysięcy dolarów miesięcznie!

      Jakieś trzy razy tyle co u nas.

      I to wszystko w kraju, w którym miliony ludzi żyją za dolara dziennie. W Zambii były prezydent, a wcześniej związkowiec, Frederick Chiluba po skończonej kadencji miał 8 milionów dolarów oszczędności, domy, między innymi w Szwajcarii, i wiele zainwestowanego kapitału.

      To i tak detalista. Inni kradną miliardy.

      Widzi pan, jaki uczciwy? (śmiech) Europa bardzo często toleruje korupcję także dlatego, że na niej korzysta. Bo jeżeli afrykański tyran nieuczciwie się bogaci, to co robi z pieniędzmi? On je inwestuje w Europie, jak robiła rodzina Kaddafiego, a wcześniej Saddam Husajn, albo trzyma w europejskich bankach. W tym wypadku skrupulatnie przestrzega się tajemnicy bankowej.

      Nie tylko w tym.

      Ale jak Amerykanie walczą z terroryzmem czy Europa bierze się do walki z praniem brudnych pieniędzy, to tajemnica bankowa przestaje być tak ważna. Wyśledzenie przepływu brudnych pieniędzy nie jest problemem. Jeśli któreś ze skandynawskich państw wysyła kilkadziesiąt milionów euro, a niedługo potem nadzorujący ten projekt afrykański minister zakłada w Skandynawii konto i wpłaca kilka milionów, to skąd on wziął te pieniądze? Ogłośmy cały kontynent strefą bez ucieczki kapitału – można wywieźć tylko tyle, ile się uczciwie zarobiło, płacąc podatki.

      No dobrze, to utrudni życie tyranów, ale nie wypleni korupcji w Afryce.

      Oczywiście, że odpowiedzialność za korupcję spada na Afrykańczyków, ale jednak Europa mogłaby tej korupcji nie podtrzymywać. Zresztą powiem cynicznie: niech oni dalej w Afryce kradną, ale niech przynajmniej te pieniądze tam zostają, niech rozwijają gospodarkę afrykańską, nie szwajcarską.

      Chyba nie tylko korupcja wypaczyła efekty pomocy?

      Zachód fatalnie dysponował pieniędzmi. Tam, gdzie miał jakiś interes, płynęły one szerokim strumieniem, nie patrząc na skutek. Można wymieniać dziesiątki przykładów: Mobutu w Kongo, król Hassan w Maroko, Omar Bongo w Gabonie.

      Dlaczego Zachód tak długo tolerował morderców i złodziei?

      Postępował zgodnie z zasadą: „Może to i złodziej, ale nasz złodziej". Dam przykład prezydenta Kenii Daniela arap Moi. On jako jedyny w tej części Afryki pozostał w amerykańskiej strefie wpływów. W tym czasie, na przełomie lat 70. i 80., cały region flirtował z komunizmem: Tanzania, Somalia, Etiopia. Dlatego przymykano oko na to, co z Kenią robi Moi, byle nie zwracał się w stronę Moskwy.

      Ale pod koniec lat 80. ten czynnik odpadł.

      Paul Biya rządzi Kamerunem od 30 lat.

      Zaczynał z pewnymi sukcesami, ale skończył jak wielu na liście 20 najgorszych tyranów świata.

      Tyle że jest podtrzymywany przez Zachód, który z nim handluje, bo Kamerun ma ropę naftową.

      Zachód może powiedzieć, że utrzymuje kontakty z dyktatorami, bo innych przywódców nie ma.

      Są kraje, które idą w kierunku demokracji: RPA, Botswana, Namibia, Zambia i kilka innych. Zachód mógłby nagradzać je w ten sposób, że znosiłby dla nich bariery, pozwalał im konkurować. To by zrewolucjonizowało Afrykę, bo wywarłoby w biedniejszych państwach presję na zmiany. Niech świat pokaże Afryce, że opłaca się być demokratycznym, nieskorumpowanym, przestrzegać praw człowieka.

      Dlaczego dotychczas tego nie robił?

      Czasem mam wrażenie, że mimo wydawania milionów euro na pomoc do Afryki Europa nie jest specjalnie zainteresowana, by zapanował tam dobrobyt.

      Niech się pan nie gniewa, ale Europa jest zainteresowana tym, żeby dobrobyt panował w Europie, i to całkiem normalne.

      I ja to rozumiem, ale naturalną konsekwencją takiej postawy jest to, że tysiące Afrykańczyków próbują legalnie lub nielegalnie uciec do Europy. Można to powstrzymywać, ale bezskutecznie, bo ludzie zawsze będą uciekali stamtąd, gdzie bieda i wojna.

      Jak na początku XX wieku Europejczycy uciekali do Ameryki?

      No właśnie. Problem z imigrantami można zlikwidować dając tylko im szansę na normalne życie tam, gdzie mieszkają. Problem Afryki to także problem Europy, czy tego chce czy nie.
      • corgan1 wywiad z Richardem Mbewe - cz2 30.07.11, 14:50
        A może po prostu zostawmy Afrykę własnemu losowi? W końcu aż tylu tych imigrantów nie przybędzie.

        Są też względy historyczne, w końcu za te kilkaset lat wyzysku trzeba by jakoś odpłacić. Z całym szacunkiem, ale w sześćdziesiąt lat po wojnie Żydzi wciąż rozliczają ludzi za krzywdy im wyrządzone, a za 200, 300 lat niewolnictwa nikt jeszcze Afryce nie zapłacił. Afryka powinna wystawić rachunek Francji, Anglii, Belgii i Portugalii za lata wyzysku kolonialnego. Te bliźniacze krzywdy – niewolnictwo i kolonializm – ciągle nie zostały naprawione.

        Cała zapaść Afryki to wciąż wina kolonializmu?

        Nie bardziej niż w jakichś 30 procentach. To, co się dzieje, to w ogromnej większości wina samych Afrykańczyków. Mija pół wieku, odkąd większość Afryki zyskała niepodległość, i nie można już dłużej wmawiać, że w Zambii czy Zimbabwe nic nie działa z winy Brytyjczyków.

        Każdy kolonializm był taki sam czy były imperia lepsze i gorsze?

        Z pewnością najgorsze, okrutne i nierozwijające kolonii, były rządy belgijskie.

        No tak, a jak zaczął im się palić grunt pod nogami, to uciekli z Kongo w miesiąc, nie przygotowując żadnej miejscowej elity.

        To prawda. Pod tym względem najlepsze były chyba kolonie brytyjskie, ale one z kolei wchodziły w skład imperium i podlegały imperialnemu podziałowi pracy: skoro Malezja produkuje olej palmowy, to wy w Zambii już nie musicie go produkować. I odwrotnie – Malezja nie musiała wytwarzać drutu miedzianego, bo robiono go w Zambii. Po upadku imperium spowodowało to wiele kłopotów.

        Mówi się, że Brytyjczycy zostawiali po sobie szkoły i koleje, a Francuzi – biurokrację.

        Która w dodatku okazała się niezbyt przydatna w niepodległych państwach. Ale też bądźmy uczciwi, poza pewnym awansem cywilizacyjnym rządy imperialne oznaczały wykorzystywanie kolonii na ogromną skalę.

        Więc wiedzeni wyrzutami sumienia Europejczycy zaczęli pomagać Afryce.

        Trzeba to było robić, ale przez pierwsze pięć, dziesięć lat po uzyskaniu niepodległości. I trzeba było zbudować takie mechanizmy, które pomogłyby w rozwoju, a nie tylko ładować wielkie pieniądze. Pomoc z Zachodu jest często nieprzemyślana, bo ma także właśnie taki wymiar. Darczyńcy chcą zagłuszyć wyrzuty sumienia i dowartościować się, że oto jesteśmy dobrzy, pomagamy słabszym.

        Dziś coraz mniej. Świat jest zmęczony Afryką. Niech pan spojrzy na swoją Zambię – Anglicy stamtąd uciekają.

        To prawda, na ich miejsce wchodzą Chińczycy, bo Zambijczycy sami nie potrafią rozwijać swego kraju.

        Musicie mieć kogoś silniejszego przy boku, kto będzie traktował was protekcjonalnie?

        Nie sądzę. Afrykańczycy muszą tylko dostać szansę.

        No dobrze, ale jak? Zachód przestanie wysyłać pieniądze i co dalej? Co może zrobić, by pomóc Afryce?

        Niech przestanie pomagać, a zacznie normalnie, uczciwie handlować. To kreowałoby w Afryce miejsca pracy, dałoby chleb wielu ludziom, a zarobione pieniądze nakręcałyby tamtejszą gospodarkę. Niech Europa przestanie się odgradzać od Afryki barierami celnymi, dofinansowaniem własnych przedsiębiorców czy farmerów. Europa woli sama wytwarzać swoją pastę pomidorową czy szpinak, choć są droższe niż afrykańskie. Pan był w Zambii?

        To prawda, szpinaku jest tam od cholery i trochę.

        Europa cierpi dziś na syndrom oblężonej twierdzy. Żeby nie dopuścić do konkurencji i nie wpuścić zambijskiego szpinaku, Unia Europejska ustanawia wysokie cła, wykręca się jakimiś procedurami, przepisami. W związku z tym afrykańscy farmerzy bankrutują, głód zagląda im w oczy i wtedy Unia przysyła im pomoc finansową.

        Która zresztą i tak jest na miejscu rozkradana. Ale te same mechanizmy Europa stosuje wobec Azji, a Chiny, Indie czy Malezja jakoś sobie z tym radzą i podbijają nasze rynki.

        Tak się niestety dzieje i nie będę się tłumaczył wiekami kolonializmu. To różnica w mentalności, która sprawia, że...

        Chińczykom opłaca się wszystko, Afryce – nic?

        Trochę tak. Dam panu przykład: Chiny nagminnie łamią prawa autorskie, wytwarzają podróbki. Świat niby z tym walczy, ale jakoś to toleruje. Afryka tak nie robi, bo jest dużo słabsza i boi się, że dla niej żadnej tolerancji by nie było.

        Na niektóre produkty nie trzeba praw autorskich. Egipt był znany z produkcji bawełny.Teraz się nie liczy. Dominują Chiny, USA, Indie.

        Ameryka importuje bawełnę do swych fabryk z Burkina Faso i Mali za 150 milionów dolarów rocznie. A wie pan, ile wydaje na dotacje dla amerykańskich producentów bawełny? 3 miliardy dolarów rocznie! Żaden kraj afrykański nie może sobie pozwolić na konkurowanie z chronioną takimi dotacjami Ameryką.

        Ale światowi inwestorzy narzekają też na niewydajność afrykańskiej siły roboczej.

        Niestety, Afrykańczycy kompletnie nie rozumieją, że muszą zmienić swoje podejście, mentalność. Zatrudniany Afrykańczyk od razu zacznie wypytywać, ile mu zapłacą, a kiedy, a czy na pewno. Azjatyckiego przedsiębiorcę szlag trafia: Jeszcze nie zaczął pracować, a już chce pieniędzy. Ja to rozumiem, bo kiedy wysyłam e-mail do Afryki z prośbą o jakieś dane do pracy, to przez trzy dni nie mam odpowiedzi. W końcu przychodzi: „Zajmę się tym". I czekam tydzień, dwa tygodnie, wysyłam kolejny e-mail.

        To co, mamy reedukować Afrykańczyków?

        Wystarczy im zachęta. Jak zobaczą, że coś się opłaca, sami zaczną postępować inaczej.

        Wspominaliśmy już Chiny. Dambisa Moyo twierdzi, że Zachód powinien się od nich uczyć. Chiny nie wysyłają do Afryki pieniędzy, tylko tam inwestują.

        Ja nie podzielam jej entuzjazmu i uważam, że Chińczykom trzeba bardzo uważnie patrzeć na ręce, bo to będą następni kolonizatorzy, tylko jeszcze groźniejsi. Kolonizatorzy europejscy podpierali się przynajmniej jakąś ideologią cywilizacyjnej misji, gdy Chińczykom chodzi tylko o zysk, który zdobywają, posługując się bezwzględnym wyzyskiem.

        Czym więc Chińczycy uwodzą Afrykę, bo nie tylko Moyo, ale mnóstwo afrykańskich polityków patrzy na nich z entuzjazmem?

        Oni nie zadają niewygodnych pytań o prawa człowieka czy korupcję, szanują afrykańskie zwyczaje, nie wtrącają się w praktykę tamtejszych rządów. Trudno, by to nie spodobało się przywódcom.

        Wiele mówił pan o tym, że nie należy pomagać Afryce. Teraz, po tsunami, świat pomaga nawet Japonii.

        Bo oczywiście pomoc humanitarna jest czymś innym. Do działań charytatywnych, zwłaszcza doraźnych, gdy mamy jakiś kataklizm, głód czy wojnę, nawet zachęcam. Ale mówimy o pomocy krótkotrwałej, o czysto ludzkim odruchu. Po pół roku sytuacja musi wrócić do normy i Afrykańczycy powinni radzić sobie sami.

        A pomoc misjonarkom prowadzącym szkołę? Co w tym złego?

        Akurat pomoc szkole to jedna z najlepszych form. Pomagając w ten sposób, dajemy tym dzieciakom wędkę, a nie rybę.

        Bono też chce pomagać dzieciom.

        Wiem, że to się nie spodoba, ale bardzo nie lubię pomocy Bono czy Angeliny Jolie. To czysto papierowa pomoc.

        Jako to? Zbierają mnóstwo pieniędzy.

        A w ślad za nimi trafia do Afryki gigantyczna machina biurokratyczna, która musi zorganizować logistykę, rozdawanie pieniędzy, nadzorować to, spisać raport. W ten sposób ona sama pożera pieniądze, które zebrała.

        Sam widziałem organizowane co kwartał tygodniowe szkolenia UNICEF w najlepszym rwandyjskim hotelu nad jeziorem Kivu.

        No właśnie! Ta biurokracja pożre wszystkie pieniądze. Do dziś nikt nie rozliczył się z pieniędzy, które poszły na Haiti. Zniknęło 200 milionów dolarów!

        Słucham?! Ile?!

        Tak, 200 milionów! Za to można było zbudować zupełnie nowe Haiti, a ci ludzie do dziś nie mają dachu nad głową. Więc pomagać trzeba, ale z głową i tylko tym, których możemy sprawdzić, którym możemy zaufać.

        Podsumujmy: 70 procent Afrykańczyków żyje za mniej niż dolara dziennie, są dziesiątkowani przez AIDS, mordują się w wojnach, rządzą nimi tyrani. To rzeczywiście Czarny Ląd.

        Jest nadzieja dla Afryki, ale to sami jej mieszkańcy muszą zrozumieć, że nikt im nie pomoże, jeśli sami sobie nie pomogą. Muszą tam dojść do głosu przywódcy, którzy będą w stanie rozmawiać z Obamą, Sarkozym czy Me
        • corgan1 wywiad z Richardem Mbewe - cz3 30.07.11, 14:50
          Z całym szacunkiem, ale prezydent Gabonu nigdy nie będzie równorzędnym partnerem dla Merkel czy Obamy.

          Ale może być poważnie traktowany. A będzie tak, gdy nie będzie klientem Zachodu i pokaże światu, że coś potrafi, że może dać mu coś, czego oni potrzebują.

          Zachód już niczego od Afryki nie potrzebuje. Najwyżej świętego spokoju.

          Nieprawda, wciąż potrzebuje afrykańskich surowców, zwłaszcza miedzi, aluminium, żelaza. Korzystają więc często z dzikiego, nielegalnego wydobycia tych metali. I tu powinien znaleźć się ktoś, kto położy temu kres. Dlatego potrzebni są przywódcy, którzy dbają o interes narodu, a nie swój własny.

          Zebrało się panu na pisanie baśni.

          (śmiech) Każde dobre rozwiązanie musi zacząć się od marzenia. Latamy samolotami, bo ludzie marzyli o tym, by latać jak ptaki. A ja bym chciał, by w Afryce powstały normalne, uczciwe, sprawne państwa. I wierzę, że to możliwe.

          —rozmawiał Robert Mazurek
    • byly-kadi-lak Komentarz zbyteczny. 10.08.11, 23:43
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,10098758,Zatrzymany_w_Afryce_podroznik_Maciej_Pastwa_wrocil.html
    • byly-kadi-lak Poprawilo sie. Bidy juz nie ma ! 17.08.11, 22:26
      www.dailymail.co.uk/news/article-2026409/Saeed-Khaliif-Ingratitude-Somali-refugee-family-given-2m-London-home.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka