Dodaj do ulubionych

Nasza "droga" Unia

26.05.04, 20:46
Codziennie prasa przynosi informacje o podwyżkach cen. Co gorsze rosną ceny
podstawowych artykułów żywnościowych: chleba, mleka, mięsa. A zarobki rosną
jakoś tak tylko statystycznie, bo zdecydwana większość ludzi nie odczuwa
pozytywnych efektów tzw. boomu gospodarczego. Symboliczny spadek bezrobocia
to tez raczej efekt sezonowości, niż rezultat trwałego wzrostu
zapotrzebowania na siłę roboczą.

Strasznie minorowe nastroje ma naród tej wiosny i to wcale nie jest efekt
nienajlepszej pogody.Nie, naród ma teraz na głowie takie problemy:

"Cena masla. Jest po jakies 3,70 zl. Bylo przed akcesja po jakies 2,30 (i to
to lepsze). A moja praca wcale nie podrozala. Nie, nie jestem rozczarowany
- ja wiedzialem ze tak bedzie.Rozumiem, ze za benzyne mozna zwalic na Irak i
rozroby na Bliskim Wschodzie, dobrze, ale ceny masla? Albo wolowiny? Moze do
naszych obor weszla USArmy, Szaron i Palestynczycy?
Pzdr,
POKREC"
Obserwuj wątek
    • heimer Re: Nasza "droga" Unia 27.05.04, 09:18
      robisc napisał:

      > Codziennie prasa przynosi informacje o podwyżkach cen. Co gorsze rosną ceny
      > podstawowych artykułów żywnościowych: chleba, mleka, mięsa. A zarobki rosną
      > jakoś tak tylko statystycznie, bo zdecydwana większość ludzi nie odczuwa
      > pozytywnych efektów tzw. boomu gospodarczego. Symboliczny spadek bezrobocia
      > to tez raczej efekt sezonowości, niż rezultat trwałego wzrostu
      > zapotrzebowania na siłę roboczą.

      Ceny wolowiny wzrosly. No wiem, ze dla zwyklego zjadacza chleba to jakis tam
      problem. Choc w swoim czasie slyszalem, ze konsumpcja miesa w Polsce i tak
      drastycznie spadla.

      Ale ten wzrost cen to WSPANIALY SYGNAL.
      Wzrosly nie dlatego, ze padaja firmy.
      Nie dlatego, ze zwierzeta nie maja co jesc.
      Polskie firma ZDOBYWAJA RYNKI. Eksploduje eksport. To chyba dobrze.

      To spoowoduje wzrost tych firm.
      One kiedys zainwestuja.
      One zatrudnia kolejnych ludzi.
      One tym ludzia dadza pieniadze w postaci pensji, ktore oni wprowadza do obrotu.
      Przeciez to jest SUPER.
      • sagaris Re: Nasza "droga" Unia 27.05.04, 11:33
        Oj tak różowo to chyba jednak nie będzie

        GP": Polska żywność nie podbije Europy
        (PAP, tm/27.05.2004, godz. 06:03)

        W naszym handlu żywnością ze starymi krajami Unii Europejskiej zniknęły cła i
        inne opłaty, ceny minimalne i kontyngenty. Ale wbrew upowszechnianym opiniom,
        eksport polskiej żywności będzie w tym roku mniejszy niż w roku ubiegłym -
        pisze "Gazeta Prawna".

        W ubiegłym roku, po raz pierwszy w latach transformacji gospodarczej, eksport
        produktów rolno-spożywczych był wyższy od importu. Nadwyżka w handlu żywnością
        wynosiła 506 mln USD. W pierwszym kwartale tego roku nie było już tak dobrze.
        Eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął wartość ponad 1,1 mld USD i był
        tylko o o 37 mln USD większy niż import - wynika z danych resortu gospodarki.

        Natomiast według prognozy ekspertów Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki
        Żywnościowej, która ma być zaprezentowana za kilka dni, w całym roku sprzedamy
        na zagranicznych rynkach żywność za prawie 4,3 mld USD. Jest to 265 mln USD
        mniej niż w roku ubiegłym. Przy tym import może być odrobinę większy od
        eksportu.
      • przycinek.usa absolutnie nie. 27.05.04, 19:00
        No wiec mylisz sie calkowicie. To tak wlasnie wyglada poczatek tzw. szoku
        konkurencji.

        Wyznacznikiem obrotu w gospodarce sa ceny. Wysoka cena = niski obrot.

        Eksport owszem podciagnie wskazniki i czesc rolnictwa przestawi sie na
        produkcje tylko eksportowa, ale pozostalej czesci po prostu wzrosna koszty.
        Biorac pod uwage, ze eksport zwykle stanowi jedynie niewielka czesc gospodarki,
        powiedzmy 15-25% wiec reszte dopiszesz sobie sam.

        W Hiszpanii bylo to samo. To zjawisko wlasnie jest odpowiedzialne za
        perspektywiczny wzrost bezrobocia.

        Ale poniewaz nie ma nikogo, kto przynajmiej raz w zyciu sie nie myli, wiec
        poczekajmy pare miesiecy z tym entuzjazmem. Na razie ceny wzrosly.
        Ja osobiscie myslalem, ze podwyzki nie beda tak gwaltowne. Teraz jak to widze,
        to moj pesymizm rosnie. Jak czytam wypowiedzi tych Gazetowych madrali
        tzw. "czterech" to slabo mi sie robi. Przez ten wzrost cen siada wam wskazniki
        na 100%. Pytanie o ile.
        • heimer Re: absolutnie nie. 27.05.04, 21:34
          przycinek.usa napisał:

          > Wyznacznikiem obrotu w gospodarce sa ceny. Wysoka cena = niski obrot.

          Bedzie to ewentualnie wyzsza cena na rynku wewnetrznym.
          W stosunku do reszty UE jest to niska cena. Wiec OBROT (w obrebie uni) powinien
          byc wysoki. A wzrost ceny wolowiny to brak bazy produkcyjnej w stosunku do
          podazy na rynku unijnym i polskim. Firmy z tej branzy widzac popyt beda
          nakrecaly produkcje wiec i ceny powinny spadac (chyba).
          • przycinek.usa no no no, prosze bez demagogi, 30.05.04, 08:41
            Polska to Polska a reszta Unii to NIE Polska.

            Rozpatrujemy obszar Polski.

            Jezeli w Polsce ceny wzrosna, to obrot spadnie.
            Jezeli w Unii ceny minimalnie spadna, to obrot wzrosnie.
            To jasne, to wynika z ilosci zaangazowanego pieniadza.
            Helmutom zostanie wiecej pieniedzy na inne wydatki i PKB np. Niemiec minimalnie
            wzrosnie, co bylo tematem rozwazan wczesniej. Rownoczesnie jednak dynamika PKB
            w Polsce zmaleje - a to, jako informacja niepopularna - rozwazane NIE BYLO.

            Szok konkurencji polega nie tylko na wypieraniu towarow krajowych importem.

            I o to chodzi.
            Entuzjasci, w tym ty, pisali, ze wystapi efekt rozszerzenia rynku i synergii.
            Oczywiscie. Wystapi. Ale nie od razu. Po paru latach dopiero. A w miedzy czasie
            Polska gospodarka dostanie tak w dupe, ze sie tam nie pozbieracie.

            Tylko, widzisz, minelo dopiero 30 dni. Powolutku. Jeszcze nic sie nie stalo.
    • robisc Wywiad z Saryuszem-Wolskim m.in.o cenach 27.05.04, 22:29
      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=69296&loc=2
      "Jacek Saryusz Wolski: Być może nieco w zbyt różowych okularach w kampanii
      referendalnej przedstawiano UE. Unia to jest wielka wartość i wielka korzyść
      dla wszystkich, w tym dla Polski, ale jednocześnie jest to ścieranie się
      sprzecznych interesów. Taka jest Unia."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka