Dodaj do ulubionych

oszczednosci w polskim banku

16.12.11, 02:43
obserwujac ostatnie klopoty finansowe w europie troszke sie obawiam o moje oszczednosci w banku, mam w zlotowkach ok 200 tys, czy moze dojsc do tego ze strace te pieniadze np przez duza inflacje lub upadki banku? co zrobic ? schowac do tzw" skarpetki", kupic waluty? ziemie? prosze o rady
Obserwuj wątek
    • el_matador9 Re: oszczednosci w polskim banku 16.12.11, 02:58
      tylko polski bank i tylko polska gotówka na rachunku, śmiecie jak USD,EURO
      do kosza.
      jeśli są jakieś możliwości zakup sztab złota lub krugerandów.
      • byly-kadi Ciekawe. Nikt nie mysli o .... 16.12.11, 15:24


        Diamentach ??
        Czytajac wasze posty trudnio oprzec sie wrazenieu, ze najlepsza lokata bylby diament. maly, drogi, latwy do ukrycia.
        Zalecam: Kupic diament i polknac. Masz spokoj na 24 godziny.


        el_matador9 napisał:

        > tylko polski bank i tylko polska gotówka na rachunku, śmiecie jak USD,EURO
        > do kosza.

        Super rada. Od maja 2011 do dzis umoczylby na takiej "inwestycji" jakies 30% ?
        • dirloff Re: Ciekawe. Nikt nie mysli o .... 16.12.11, 16:52
          > Diamentach ??
          > Czytajac wasze posty trudnio oprzec sie wrazenieu, ze najlepsza lokata bylby di
          > ament. maly, drogi, latwy do ukrycia.
          > Zalecam: Kupic diament i polknac. Masz spokoj na 24 godziny.
          >

          To oczywista oczywistość - za duży "kaliber" inwestycyjny. W diamentową/brylantową drobnicę nie warto inwestować, a na odpowiednie karaty stać tych, którzy o nie nie muszą pytać na forumwink Poza tym, złoto jednak zawsze łatwiej zbyć. Jest bardziej podzielne, vide wygodne 1-uncjówki. Jest też bardziej płynne w takich krajach jak Polska, znajdujących się na peryferiach wielkich struktur politycznych, militarnych. W przypadku kollapsu, wojny czy epidemii, łatwiej byłoby w Polsce płacic za żywność, paliwo, broń i amunicję czy leki takimi 1-uncjówkami, połówkami czy ćwiartkami, niż brylantamiwink
          Powtarzam, argumentuję to z pozycji przeciętnego obywatela. Czy to robotnika, czy przedstawiciela klasy średniej. Takich ludzi, którzy raczej nie będą uciekać do Szwajcarii czy na Seszele z milionami, lecz ratować wartość własnych oszczędności. Tych setek czy dziesiątek tysięcy. A potem walczyć o bytwink Założyciel tego wątku przecież wspominał o 200 tys. zł, a nie 2, 12 czy 20 milionach... wink
          Do tego - poza tą szlachetną formą węgla - są także inne zacne kamienie szlachetne. Rubiny, szmaragdy, szafiry. Nimi także warto się zainteresowaćwink

          > Super rada. Od maja 2011 do dzis umoczylby na takiej "inwestycji" jakies 30% ?

          Hehe... wink Wiesz Kadi, jak mniemam, to ten wpis był ironią czy wręcz sarkazmem... wink
        • el_matador9 Re: Ciekawe. Nikt nie mysli o .... 16.12.11, 17:20
          ciekawe kadi ile będzie warta złotówka w maju 2012, zaręczam Cię iż EURO będzie już wtedy warte
          3,29 złotego a dolar 2,58 złotego, nie przewidziałeś iż cezurą dla pytającego o swoje oszczędności jest, jak domyślam się, długi okres czasu rok n.p. 2015,a jest to rok w którym zadłużenie skarbu państwa większości krajów eurozony przekroczy 130% ich PKB zaś w przypadku USA koeficjent ten wyniesie 132% PKB.
          • byly-kadi PLN, PLN .... 16.12.11, 17:39
            A ja jestem innego zdania. Ja uwazam, ze Polska rzadza hochsztaplerzy , najgorsi od czasow zaraz po okraglym stole, gdy na wielkich przewalach nakradli sie byli "antykomunisci" typu Jan Krzysio Bielecki i cala co cwansza SB-cka szumowina. Ramie w ramie, reka w reke.
            Teraz mamy teraz. Skad zwykly smiertelnik moze wiedziec, co oni naprawde wyprawiaja ? Przeciez oni sie prawie bija w sejmie, kloca jak handlarze na targu, bluznia i wymyslaja sobie wzajemnie.Tyle ze nie chodzi im o 50 zlotych ale o 10 mld. Gdyby bylo spoko, to Tusk i przydupas Sikorski machneli by na reszte reka i robili swoje spokojnie i przy poparciu narodu.
            Z powietrza sie to nie bierze, ze ciagna do Euro i trzesa sie o wlasne glowy gdy tylko pada motyw ewentualnego rozpadu EU. Co wtedy dla Polski? Ano, Dzikie Pola.
            Co do zlotowki to czarno widze, to znaczy dla siebie kolorowo, bo ja mam zlotowke tam gdzie uzywam papieru toaletowego. tania zlotowka to dla mnie tanie pobyty w PL, a lubie poszalec.
            Kursu PLN nie sledze, ale sprawdzilem rachunek za hotel z maja, przeliczali mi wtedy po 2,45 adzis jest 3,45. To ile to jest % ?
    • dirloff Re: oszczednosci w polskim banku 16.12.11, 03:33
      Przede wszystkim, to postępuj rozsądnie, racjonalnie. Tak naprawdę to nie wiemy, co się wydarzy - w perspektywie krótszej i dalszej - oraz jaki scenariusz (a raczej scenariusze dla różnych części globu, kontynentów i bloków politycznych, militarnych, gospodarczych) będzie się realizował... Dlatego: DYWERSYFIKACJA! Inwestuj w kilka rzeczy, a w przypadku krachu będziesz miał większą szansę za wygraną przez to obstawienie kilku koni. Zatem:
      a) złoto. Ale złoto jak najbardziej fizyczne, materialne. Do sejfu domowego, do beczki w piwnicy czy zakopanego w ogródku. Żadne tam skrytki bankowe, które podczas stanu wojennego/wyjątkowego mogą być również zablokowane/zajęte/skonfiskowane i TYM BARDZIEJ żadne tam papiery na złoto (kontrakty,fundusze "złotowe", Comex, etc., etc.)
      b) frank szwajcarski. Czyli ciągle NAJBEZPIECZNIEJSZA waluta w Europie. Do pewnego stopnia też na świecie. Owszem, i Szwajcarzy porzucili parytet złota, i złamali się, ujawniając Amerykanom czy Niemcom konta ich współobywateli, i także manipulują kursem własnego pieniądza - jednak dalej są najbardziej niezależni i "na uboczu" światowych zawieruch. Oczywiście, myślę tu raczej o gotówce czy koncie w samej Szwajcarii, a nie koncie w Polsce czy którymś z krajów unijnych. Warto mieć dobrze zabezp., zapakowane kilka plików franków szwajcarskich. Czy to konto w Alpach...
      c) resztę zależnie od potrzeby, wygody, miejsca zamieszkania. Większość w walucie państwa, w którym akurat żyjesz/mieszkasz/pracujesz/dłużej przebywasz plus jakaś mała dywersyfikacja innych walut. Np. mieszkając w Polsce trzymasz te zł, ale masz też trochę gotówki w dolarach i euro.

      W nieruchomości bym się teraz nie pakował. Po pierwsze tymi 200 tysiącami świata się nie zwołuje, po drugie mamy zastój w branży w Polsce i ceny stanęły/spadają. Po trzecie zależnie od rozwoju sytuacji i np. realizacji się scenariusza katastroficznego, wraz z upadkiem strefy euro i samej Unii, może nagle zabraknąć pieniędzy na tę Współną Politykę Rolną (dotacje dla rolników, do produkcji i gruntu) i w konsekwencji w Polsce może bardzo stanieć grunty orne. Dlatego głupio byłoby AKURAT TERAZ pakować się w tego typu ziemię. Warto było zaraz przed akcesją unijną i przez pierwsze dwa, trzy lata. Z innymi typami ziemii czy nieruchomości budowlanych może być podobnie...
      Sztuka (i numizmatyka) jest również ryzykowna. Wymaga znawstwa i znajomości. Jak się pracuje w branży, można ryzykować. Jeżeli nie, to lepiej oszczędzić sobie potencjalnego zawału, wylewu czy udaru...

      Z grubsza to wszystko.
    • nannek Re: oszczednosci w polskim banku 16.12.11, 10:57
      Ty już straciłeś masę forsy...
      Jeśli cena USD ,EURO,JUAN się utrzyma.

      Inflacja będzie prawie taka jak wzrost ceny EU + inflacja w strefie euro.
      Eksporterzy tylko chwilowo zarobią , póki ceny się nie wyrównają co miało miejsce już przy 3,9zł za EU.
      Dziś to co importowane rośnie po 13-20% w kilka miesięcy.

      Zobacz na cenę elektroniki komp. www.skapiec.pl/wykrespopup.php?compid=2955250
      W EU cena ta sama w Polsce skok o blisko 20% w kilka miesięcy.

      Procesor www.skapiec.pl/wykrespopup.php?compid=1806569
      Ceny spadły z 200EU do 175EU w Polsce wzrost tylko od 18 września 13%.

      Tak będzie prawie z wszystkim tyle ze wolniej.


    • lastboyscout Nie ulegac mistyfikacji 19.12.11, 17:53

      > obserwujac ostatnie klopoty finansowe w europie troszke sie obawiam o moje oszczednosci w banku,

      Ja widac takie obawy ma coraz wiecej ludzi.

      Patrycja GospodarkaPedzi-Maciejewicz co prawda dzisiaj znowu melduje o zdumiewajaco dobrych wynikach przemyslu a nawet budownictwa (?!) fakty jednak mowia o niezwykle niepokojacych zjawiskach na rynku depozytowo - kredytowym.

      Ciecie dostepnosci kredytu, wycofywanie sie bankow z kredytow walutowych a nawet samych bankow z Polski przyslania brak informacji o spadku wartosci depozytow a wraz z nim odbierania linii kredytowych (prawo nakazuje zrownowazenie poziomow depozytow i kredytow).
      Wlasnie z uwagi na spadek poziomu depozytow odebrano ostatnio poltora miliona kart kredytowych. Przyznano jednak, ze odbieranie kart kredytowych wynika rowniez (a moze przede wszystkim z nasilajacego sie, rownie typowego co niebezpiecznego tredu finansowania splaty innych kredytow z najdrozszej formy kredytu jakim sa karty kredytowe - do 24%
      (he, he jak to rynek sam potrafi wykazac fikcyjnosc realnego kosztu kredytu gloszonego przez RPP!)

      Taka sytuacja przy braku, w najblizszym czasie, naglej i bardzo znacznej poprawy koniunktury zapasc poniewaz nie istnieje mozliwosc dalszego finansowania tak wysokiego kosztu kredytu.

      Co prawda oficjalna propaganda tlumaczy obecna zapasc zlotowki wycofywaniem kapitalu spekulacyjnego, ja jednak zwrocilbym twoja szczegolna uwage na ten nieprzypadkowy spadek wartosci depozytow zlotowkowych...

      Zgadnij, GDZIE wedruja/na co sa zamieniane te zlotowki?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka