sevenseas
13.01.12, 21:34
Jakis czas temu, bedzie prawie dwa lata, pisalem na forum o pewnym programie TV. W tym programie niejaki Marian, General naszego BORu wypowiadal sie jak to on dostal telefon "od oficera prowadzacego". Bylo to zaraz po katastrofie, jeszcze wtedy kiedy twierdzono ze samolot sie rozbil o 8.56. Jak wiemy panowala ogromna mgla ktora przyczynila sie do spowodowania tej katastrofy, choc wiemy ze to byl zamach. Ogolnie ma to gdzies, co niektorzy ludzie na forum o tym sadza i jak to widza. Chce napisac o czym innym. Bo Marian twierdzi, ze oficer przekazal mu "o gestym czarnym dymie nad lotniskiem". Wiec byla mgla czy nie? Jesli nie bylo to jak sie to stalo ze piloci nie widzieli ziemi, a jesli byla to jak oficer widzial dym nad lotniskiem. I dlaczego nikt sie Mariana nie zapytal dlaczego KLAMIE?
Dzisiaj wiemy ze byla mgla, a na lotnisku prawdopodobnie nikogo nie bylo. Wczesniej nie mozna bylo tego potwierdzic, ale dzisaj znalazlem ten film, wiec ocencie sami Mariana i jego wypowiedz. Przypominam, ten facet jest szefem ochrony naszych VIPow.
www.tvp.info/informacje/ludzie/profesjonalisci-w-ciemnych-okularach/1659306/wspomnienie-o-funkcjonariuszach-bor/1663535