Dodaj do ulubionych

General Marian

13.01.12, 21:34
Jakis czas temu, bedzie prawie dwa lata, pisalem na forum o pewnym programie TV. W tym programie niejaki Marian, General naszego BORu wypowiadal sie jak to on dostal telefon "od oficera prowadzacego". Bylo to zaraz po katastrofie, jeszcze wtedy kiedy twierdzono ze samolot sie rozbil o 8.56. Jak wiemy panowala ogromna mgla ktora przyczynila sie do spowodowania tej katastrofy, choc wiemy ze to byl zamach. Ogolnie ma to gdzies, co niektorzy ludzie na forum o tym sadza i jak to widza. Chce napisac o czym innym. Bo Marian twierdzi, ze oficer przekazal mu "o gestym czarnym dymie nad lotniskiem". Wiec byla mgla czy nie? Jesli nie bylo to jak sie to stalo ze piloci nie widzieli ziemi, a jesli byla to jak oficer widzial dym nad lotniskiem. I dlaczego nikt sie Mariana nie zapytal dlaczego KLAMIE?
Dzisiaj wiemy ze byla mgla, a na lotnisku prawdopodobnie nikogo nie bylo. Wczesniej nie mozna bylo tego potwierdzic, ale dzisaj znalazlem ten film, wiec ocencie sami Mariana i jego wypowiedz. Przypominam, ten facet jest szefem ochrony naszych VIPow.

www.tvp.info/informacje/ludzie/profesjonalisci-w-ciemnych-okularach/1659306/wspomnienie-o-funkcjonariuszach-bor/1663535
Obserwuj wątek
    • sevenseas Jak poznac klamce. 15.01.12, 23:59
      Jakis czas temu widzialem post u trystero, chodzi dokladnie o ten film - jak poznac klamce:

      www.youtube.com/watch?v=P_6vDLq64gE&feature=results_main&playnext=1&list=PL4F12017EE6A9EE1E
      Mozna przewinac do 14:45s o razu, choc caly film jest wart ogladniecia. Dlaczego o tym pisze? Bo mam jeszcze jednen film do pokazania:

      www.youtube.com/watch?v=Z7J4uhTr9_k&feature=related
      Pozdro.

      ps. aby bylo jasne, kazali mu klamac.
    • glupi_jasio Re: General Marian 16.01.12, 00:09
      Ten pan, ponoć były kierowca Lecha Wałęsy, jest szefem służby, która jest zawsze przy ważnych politykach.

      Co z tego, że w Smoleńsku nie było BOR, skoro BOR tylko pokornie realizował ustalenia Tusk-Sikorski-Klich-Miller-Putin, że BORu w Smoleńsku nie będzie?

      Janicki może wszystko, bo inaczej może zacząć mówić.
    • sevenseas Mgla. 16.01.12, 00:42
      Film z cyklu - future weapons.

      www.youtube.com/watch?v=r_JYj1StBKs&feature=related
      Maly opis systemu. To cacko uzywa oleju, nazywa sie m-56 i potrafi zadymic obszar 97km kwadratowych w 15 minut przy pomocy JEDNEJ beczki z olejem. W 2.55 s jest opis jeszcze jednej zalety. Jak odbija sie fale radarowe, czyli radiowe. Uzywa sie ich w radiowysokosciomierzach.

      "Very large or sustained smoke screens are produced by a smoke generator. This machine heats a volatile material (typically oil or an oil based mixture) to evaporate it, then mixes the vapor with cool external air at a controlled rate so it condenses to a mist with a controlled droplet size. Cruder designs simply boiled waste oil over a heater, while more sophisticated ones sprayed a specially formulated oily composition ("fog oil") through nozzles onto a heated plate. Choice of a suitable oil, and careful control of cooling rate, can produce droplet sizes close to the ideal size for Mie scattering of visible light. This produces a very effective obscuration per weight of material used. This screen can then be sustained as long as the generator is supplied with oil, and—especially if a number of generators are used—the screen can build up to a considerable size. One 50 gallon drum of fog oil can obscure 60 miles (97 km) of land in 15 minutes.

      Whilst producing very large amounts of smoke relatively cheaply, these generators have a number of disadvantages. They are much slower to respond than pyrotechnic sources, and require a valuable piece of equipment to be sited at the point of emission of the smoke. They are also relatively heavy and not readily portable, which is a significant problem if the wind shifts. To overcome this latter problem they may be used in fixed posts widely dispersed over the battlefield, or else mounted on specially adapted vehicles. An example of the latter is the M56 Coyote generator."

      en.wikipedia.org/wiki/Smoke_screen
      • sevenseas Historia notatki z lotu do Gruzji. 16.01.12, 01:02
        Polecam od 10.00 minuty:

        www.youtube.com/watch?v=KvRHnL78XqQ&feature=related
        • stoje_i_patrze ciekawe rzeczy wynajdujesz 16.01.12, 22:33
          muszę przyznać.

          Jeśli Tobie się chce, albo komuś innemu to może ktoś zrobi listę przekłamań jakie miały miejsce historycznie i jak było naprawdę. O Kopaczowej co "przeczesała teren", o zwłokach, o "tak lądują debeściaki", przez pijanego Błasika, naciski KAczyńskiego i wiele innych. Myślę że taki swoisty zbiór faktów i mitów wato mieć i pokazać innym. JA niestety nie byłem w temacie "tak mocno" a Ty czy ktoś inny pewnie mają wszystkie linki na zawołanie lub zrobią to w godzinę. JA bym musiał cały wątek o smoleńsku post po poście przelecieć.

          A może ktoś to już zrobił gdzies?
          • leny20-4-7 SiP musisz doprecyzowac 17.01.12, 00:05
            siema, poniewaz temat nie-codzienny to sie wypowiem.

            1. nie chce zgadywac co i dlaczego akurat teraz zaczyna popychac kolejnych wspolobywateli do zadawania pytan, do wyrazania swojego zainteresowania, do krytycznej analizy faktow oraz "Faktow". w kazdym razie ciesze sie bo zaciekawienie Katastrofa zaczyna rozchodzic sie w kolejnych kregach spoelczenstwa, a skoro dotarlo nawet do pragmatycznego SiPa to nawet lepiej niz dobrze. im wiecej osob zabierze glos tym trudniej bedzie go uciszysz, spacyfikowac.

            2. w Twojej inicjatywie( zakladam, ze mozesz chciec to upublicznic na blogu) dostzregam jednak slaby punkt. mianowicie sprawiasz wrazenie jakbys jednym postem chcial "odfajkowac" sprawe. niestety jest ona tak zlozona, ze jest to neimozliwe. stad tez zanim przystapisz do realizacji czegokowliek to powinienes zastanowic sie o czym chcesz uslyszec/pwoiedziec. jaka liste/bibliografie mas zna mysli.

            3. zauwaz, ze Klamstwo Smolenskie opiera sie na najwyzszych osobach u steru RP i zupelnie inne znaczenie dla obrazu ma/miala wypowiedz Premiera Tuska, a czym innym byla "pokazowka" ta czy inna autorstwa chcoiazby takiej Doroty. w pierwszym kregu musza znajdowac sie zatem wypwoiedzi Marszalka Sejmu p.o. Prezydenta, Premiera, ministrow jego rzadu, rzecznika vel ciecia Grasia. w kolejnym Akredytowanego przy MAKu aka Moskiweskiej Akademii Klamstwa. dalej zaprzyjaznionych telewizji i radakcji "lub czasopisma", sprzecznych zeznaniach redaktora Wisniewskiego, konfabulacjach autorow pewnych ksiazek. wienczyc calosc powinny osoby takie jak FYM, Xiaze, Maud, a nawet Glupi Jasio, Vice versa czy Sevenseas, ktorzy zaangazowali sie w hipoteze tzw "zagubionej godziny".

            4. do tego nie mozna zapoinac o przedziwnych zbiegach okolicznosci np. smierci szefa ekipy archeo.

            5. aby calosc miala rece i nogi powinna byc GEZNEZA! bez niej cala praca na tzw bude. wojna polsko-polska, przemysl pogardy, rozdzielenie wizyt w Smolensku, rola np. Tomasza Turowskiego(!), remont Tupolewa, brak oslony BOR ( i klamstwa pewnego generala), skonczywszy chociazby na rezygnacji z rosyjskiego nawigatora.

            mi sie teraz wydaje, ze mozesz chciec sie skupic na "wprowadzeniu opinii publicznej w blad".z tym bedzie tylko hipotetycznie latwiej. to co dla "zamachowcow" klamstwem bylo i jest dla "pelikanow" czy tez "lemingow" najprawdziwsza z prawd. do tego trzeba bedzie zawsze brac poprawke na tryb warunkowy niektorych wypowiedzi najwyzszych osob w panstwie, ktore tytulowane byly celowo z przesada przez media dla lepszego rezonansu tresci.

            temat rzeka...aaa warto wspomniec, ze do czasu "odzyskania TVPisu" byly dwa osrodki informacyjne w RP - tutaj krotkie porownanie - www.youtube.com/watch?v=DwwXA-yoZLs&feature=player_embedded

            poza tym z sieci znikaja obrazy, filmy, a nawet cale raporty, analizy czy dokumenty. wiele tresci opiera sie na pamieci albo wypowiedzi osoby, ktora przypomina sobie to czy owo. trudna sprawa. swego czasu myslalem aby to wszystko co mam przerzucic do netu albo wydac w formie e-buka. ale po najsciu na antykomora.pl w mojej sytuacji nei moge sie teraz za mocno wychylac.

            jesli mimo to nadal chcesz zadzialac to wiesz kim jestem i gdzie mnie szukac.

            jesli chcesz sam podochodzic do informacji to zacznij z krytycznym podejsciem od Białej Księgi. ok 169 stron pasjonujacej miejscami lektury w stylu:

            "b) 65 posiedzenie Sejmu RP w dniu 29 kwietnia 2010 r., informacja bieżąca w sprawie działao podjętych przez rząd po katastrofie pod Smoleoskiem
            Minister Zdrowia Ewa Kopacz: Pojechałam do Moskwy, mając za współpracowników – ale było to też wsparcie merytoryczne – przede wszystkim 11 patomorfologów, w tym patomorfologów ze specjalizacją z antropologii. (…wink Z wielką uwagą obserwowałam pracę naszych patomorfologów przez pierwsze godziny. Pierwsze godziny nie były łatwe i to paostwo musicie wiedzied. Przez moment nasi polscy lekarze byli traktowani jako obserwatorzy tego, co się dzieje. To trwało może kilkanaście minut, a potem, kiedy założyli fartuchy i stanęli do pracy razem z lekarzami rosyjskimi, nie musieli do siebie nic mówid. Wykonywali jak fachowcy swoją pracę, z wielkim poszanowaniem ofiar tej katastrofy. (…wink Dziś wiem, że dotrzymaliśmy słowa. Dotyczy to nie tylko sprawy ciał, które trafiły, jak paostwo wiecie, jako ostatnie na nasze lotnisko w liczbie 21 bodajże w piątek, bo najmniejszy skrawek został przebadany. Gdy znaleziono najmniejszy szczątek na miejscu katastrofy, wtedy przekopywano z całą starannością ziemię na głębokości ponad 1 m i przesiewano ją w sposób szczególnie staranny. Każdy przebadany skrawek został przebadany genetycznie. Dlatego jest ta dzisiejsza informacja i to, co się dzieje na tej sali - szczera rozmowa z paostwem. Szczególnie wam, bo wy prosiliście o tę informację, chcielibyśmy przekazad, że z pełną starannością zabezpieczyliśmy wszystkie szczątki, jakie znaleziono na miejscu wypadku. (…wink"

            dzis juz wiemy ile prawdy bylo w PRawdzie...

            pozdro,

            ps. trudno jest mi zdecydowac gdzie uplasowac to: Gen. Sławomir Petelicki, twórca jednostki GROM, jest współautorem raportu poświęconego przyczynom katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez Zespół Eksportów Niezależnych.

            Petelicki twierdzi, że decyzja o przyjęciu konwencji chicagowskiej jako podstawy prowadzenia badania katastrofy zapadła w trójkącie Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś. Tuż po katastrofie czołowi politycy PO mieli otrzymać SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Petelicki poznał treść tego SMS-a. Brzmiał on: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił".

            za:www.eostroleka.pl/petelicki-ujawnia-tresc-szokujacego-sms-a-mial-trafic-po-katastrofie-do-politykow-po,art23854.html

            • leny20-4-7 opisujac nalezy wspomniec i o tym 17.01.12, 00:31
              www.wsieci.rp.pl/opinie/za-burta/Kolejna-blazenada-tygodnika-Newseek-
              • leny20-4-7 Re: opisujac nalezy wspomniec i o tym 17.01.12, 00:40
                jest cala masa malo znanych szerszemu gronu zagadnien zwiazanych z Katastrofa.

                np ta: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,128429552,rosyjskie_dowody.html

                • leny20-4-7 albo tego typu kalendaria 17.01.12, 00:40
                  forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,124646556,co_moze_polska_prokuratura_ciekawe_kalendarium.html
                  • leny20-4-7 a od tego powinno sie zaczac cala opowiesc 17.01.12, 00:47
                    1. 10 kwietnia Katastrofa

                    2. 11-15 kwietnia działaja rownolegle dwie komisje wojskowe - według porozumienia z 1993 r
                    przez cztery dni prowadzono postępowanie w Smolensku

                    3. nagle Polska odstąpiła od korzystnego dla nas procedowania i wojskową komisję płk Mirosława Grochowskiego, pracującą już efektywnie w Smoleńsku zastąpił Edmund Klich

                    4. ok. 15 kwietnia 2010 roku Donald Tusk i Władimir Putin zawarli porozumienie na mocy którego wojskowe komisje – polską i rosyjską, pracujące dotychczas w Smoleńsku, zastąpiono rosyjską komisją gen. Anodiny.

                    5. 27 kwietnia 2010 roku zmieniono rozporządzenie MON w sprawie organizacji oraz zasad funkcjonowania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, poszerzając kompetencje premiera w sposób niezgodny z ustawą Prawo lotnicze.

                    6. Na podstawie tak spreparowanego rozporządzenia powołano następnie Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego (tzw. komisję Millera), która w świetle obowiązującego prawa i tak nie ma kompetencji do badania katastrofy smoleńskiej, skoro wcześniej (na podstawie załącznika 13) wyrażono zgodę na działania rosyjskiej komisji MAK.

                    7. W ocenie ekspertów, sposób zawarcia umowy międzynarodowej Donalda Tuska z Putinem stanowił tzw. delikt konstytucyjny i był niezgodny z polskim prawem, w tym z Konstytucją RP. Tego rodzaju umowa wymagałaby bowiem zgody Sejmu, Senatu i prezydenta oraz publikacji w Dzienniku Ustaw i notyfikacji w ONZ.

                    Powyższe ustalenia są efektem ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy z 10 kwietnia z udziałem prof. dr hab.Marka Żylicza, członka rządowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego i eksperta w dziedzinie międzynarodowego prawa lotniczego.

                    wniosek: "Premier Tusk popełnił przestępstwo, oddając postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej całkowicie w ręce Rosji i pozbawiając przy tym Polskę jakichkolwiek narzędzi do zbadania tej katastrofy" A. Macierewicz

                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,125398515,albo_albo.html
                    • leny20-4-7 gen. Krzysztof i jego chlopcy 17.01.12, 00:51
                      w porownaniu do wysmiewanych bloggerow

                      1. dostepu do wraku nie maja ani jedni ani drudzy - prawda/falsz?
                      2. zapisy czarnych skrzynek do KOPII ktorych prokuratorzy maja dostep sa (celowo) tak nagrane, ze odczyt ich jest niemozliwy/utrudniony - prawda/falsz?
                      3. "przesluchiwani" swiadkowie przez polskich prokuratorow na terenie Rosji mogli zmieniac po fakcie swoje zeznania i na zmienionych juz pracuja Polacy - prawda/falsz?
                      4. j w p3. polscy prokuratorzy mogli poprosic rosyjskich prokuratorow o zadanie tego czy innego pytania w trakcie przesluchania bez mocy sprawczej - prawda/falsz?
                      5. prokuratorzy polscy poza informacjami uzyskanymi w RP musza bazowac na swojej dedykcji i zdolnosci do analizy co zbliza ich do niektorych blogerow - prawda/falsz?
                      6. zainteresowanie/nacisk opinii publicznej wplywa na chec do prowadzenia karkolomnych sledztw/procedur - prawda/falsz?

                      na wszystko sa materialy. tak na marginesie.
                      • leny20-4-7 np. casus gen. Zbigniewa 17.01.12, 00:55
                        (...) Gen. Woźniak nadzorował śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej i chciał, aby sprawą zajął się prok. Marek Pasionek. Dzięki Woźniakowi do Polski trafiły stenogramy przesłuchań kontrolerów wieży smoleńskiej, dzięki niemu również podjęto badanie jednego z kluczowych dowodów – filmu „1’24” nagranego telefonem komórkowym w pierwszych minutach po katastrofie. Ekspertyza zamówiona przez gen. Woźniaka w ABW już 14 kwietnia 2010 r. wykazała, że film jest autentyczny i nie był montowany.
                        – Odejście gen. Woźniaka z prokuratury oznacza, że śledztwo smoleńskie będzie prowadzone pod dyktando gen. Krzysztofa Parulskiego. Nie wolno będzie się zwracać o pomoc do Amerykanów, bo „chcą skłócić Polaków”, więc za kontakty z nimi można usłyszeć zarzuty. Przykładem takiego stawiania sprawy jest prok. Marek Pasionek – mówi nam Antoni Macierewicz (PiS), szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską.
                        Macierewicz dodaje, że gdyby nie ekspertyza filmu „1’24”, zamówiona przez gen. Woźniaka, jedynym dowodem filmowym z pierwszych chwil po katastrofie byłby materiał Sławomira Wiśniewskiego, który – jak się okazało – był przez autora zmontowany.
                        – Prok. Woźniak podważał wartość materiałów, które otrzymaliśmy od rosyjskiej prokuratury. Uważał, że Rosjanie przekazują nam niepełne akta, a to, co trafia do Polski, jest mało istotne – mówi nam osoba znająca szczegóły smoleńskiego śledztwa.

                        Z gen. Zbigniewem Woźniakiem nie udało się nam skontaktować.
                        Dorota Kania/GPC
                        • leny20-4-7 i of kors gen. Marek 17.01.12, 01:03
                          coby nie bylo, ze z niewiarygodnych zrodel to luknijmy do tvnu i poczytajmy np to:

                          www.tvn24.pl/1,1730010,druk.html
                          • leny20-4-7 wzorzec tego czego potrzebujesz tzw wypunktowanie 17.01.12, 01:07
                            Edmund Klich: Jeśli Rosjanie mówią, że Błasik był w kabinie, to znaczy, że był.
                            Ten sam - pożal się Boże - akredytowany przy MAK w wywiadzie dla RMF FM o gen. Błasiku :Jak pan przeczyta raport MAK, to tam jest podane, że był. Jest napisane, że nie był, mówili, że nie był przypięty pasami, stał w tej kabinie, bo tak oceniono na podstawie obrażeń. To, że nie ma głosu, nie znaczy, że nie było go w kabinie. Przeczytam, ale dla mnie nie ma to większego znaczenia.
                            Robert Latkowski, "ekspert" o gen. Błasiku, grudzień 2010r. : Dowodził całym lotnictwem i ma swoją służbę też meteorologiczną, wojskową, natomiast na pewno był zapoznany z prognozą pogody i nie wykluczam, że znając te warunki pogodowe, jakie są na lotnisku w Smoleńsku, przejął - można tak powiedzieć - dowodzenie tym samolotem i on składał meldunek prezydentowi o gotowości do lotu. Może liczył na to, że może w momencie podejścia do lotniska już nie będzie takich złych warunków, które by uniemożliwiały lądowanie tego samolotu, może nie chciał peszyć pasażera wcześniej.
                            Tomasz Białoszewski dzisiaj, "ekspert", współautor "Ostatniego Lotu": Nigdy nie twierdziłem, że generał Błasik naciskał na pilotów, tylko że jego obecność nie pozostawała bez wpływu na pracę załogi. (...) Według wszelkich oficjalnych danych pan generał był w kokpicie.
                            "Ekspert" Tomasz Hypki, sierpień 2011 r.: Gdyby generał siedział cicho, to byśmy nie wiedzieli, że on tam w ogóle był, a on mówił, że nic nie widać, odczytywał wysokość (...) Jeśli chcemy badać przyczyny katastrofy i wyciągać z nich wnioski, to nie możemy mówić, że nadrzędny jest dla nas honor polskiego generała.
                            "Sensacyjne" zeznania pilota ujawnione przez TVN 24, październik 2010 r.: Były takie sytuacje, iż podczas lotu z gen. Błasikiem, wyżej wymieniony przychodził do kabiny i mówił do mnie "Panie poruczniku, Pan siedzi na moim miejscu. Ja będę leciał." Ja takich sytuacji miałem około trzech. Nie jestem w stanie powiedzieć, co robił gen. Błasik, po tym jak ja opuściłem fotel II pilota. Ja w tym czasie siedziałem w przedziale pasażerskim. Gen. Błasik kazał mi opuścić fotel II pilota jeszcze przed startem. I siedział na moim miejscu do momentu lądowania.

                            Agnieszka Kublik w "GW" kilka dni temu: Jeśli zatem gen. Błasik był w kokpicie, to dlaczego milczał? Jeśli go tam nie było, to kto złamał procedury i wszedł do kabiny podczas podchodzenia do lądowania? I co tam robił?
                            Roman Kuźniar, doradca prezydenta Komorowskiego, 10 IV 2010 r.tongue_outilot nie mógł podjąć sam decyzji o czterokrotnym podchodzeniu do lądowania w tak trudnych warunkach z takim osobami na pokładzie.
                            Wybrałem opinie najważniejszych "ekspertów", wypowiadających się w mediach na temat roli gen. Błasika 10 IV 2010 r. Przekopanie się przez ten stos bzdur i pomówień, robiących furorę niemal wszędzie, nie jest rzeczą łatwą. W tym miejscu też nie zacytowałem Jana Osieckiego, ostatnio bowiem robiłem to często. A on sam broni swojej dawno utraconej wiarygodności w każdym medium, bo przecież trzeba uratować twarz, wydając dwa gnioty pod rząd.
                            Oficjalny komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej po przesłaniu ekspertyz IES brzmi: nie ma dowodów na obecność gen. Błasika w kabinie pilotów, nie zidentyfikowano jego głosu w trakcie lotu. Osiecki jeszcze na blogu, kilka dni temu, przekonywał, że te rewelacje są wyssane z palca. Dziś informuje o nich, co by o niej nie mówić, instytucja państwowa.
                            Nie zamierzam cytować ani pastwić się nad przekazami dnia, które roznoszą się w Platformie Obywatelskiej. Nie dośc, że czołowi politycy partii władzy, związani z armią, nie potrafili obronić honoru polskiego munduru, opluwanego od 1.5 roku, to jeszcze ograniczają się do tanich zagrywek, prostych narracji, byle nie stracić na wizerunku. Oni są do tego stworzeni.
                            Dziennikarze - to już inna sprawa. Pracownicy mediów mają informować społeczeństwo w sposób rzetelny, a przede wszystkim - niejednostronny. Szczególnie, gdy w grę wchodzi historyczna katastrofa z udziałem polskich elit. Ci jednak - w większości - kłamią na potęgę i dorabiają się na teoriach, godzących w ofiary i rodziny przez publikowanie gniotów lub generowaną liczbę odsłon na portalach. W dodatku są stale obecni w mainstreamie, w przeciwieństwie do anonimowych blogerów, sugerujących zamach bez dowodów. Propagujący naciski gen. Błasika stali się zwykłymi szkodnikami, brylującymi na salonach. Te dwie grupy różnią się wpływami i potęgą, o czym jakoś nikt nie chce pamiętać, wyśmiewając tylko "oszołomów".
                            I tutaj uzupełnię - nieświadomie można było działać do dnia dzisiejszego. Odtąd każdy, kto na podstawie stenogramów IES mówi o "niepodważalnych dowodach na naciski" lub "obecności gen. Błasika w kabinie pilotów", szkodzi po prostu Polsce i jest marnym pomagierem kłamców.
                            Teraz też wiemy, że zarówno raport MAK jak i dokument komisji Millera, są nic nie warte. Splamionego honoru na mundurze generała już nic nie przywróci, tak samo jak spokoju rodzinie Błasika. Gdyby wszyscy szkalujący mieli resztki godności, przeprosiliby i usunęli się w cień, zamiast brylować, podważając - co tym bardziej szokuje - oficjalne ustalenia IES i NPW.
                            Mówiąc o wojnie polsko-polskiej, nie zapominajmy o dziennikarzach, którzy w dużej części stają się od kilku lat zwykłymi "dziennikurwami", zaogniającymi sytuację dzięki kłamstwom i manipulacjom.

                            plus komentarze: wszolek.salon24.pl/382016,dziennikarze-prowokuja-do-wojny-o-smolensk
          • leny20-4-7 lista-klamstw-smolenskich pierwszy link z gugla 17.01.12, 17:46
            pokazywarka.pl/lista-klamstw-smolenskich/
    • leny20-4-7 niech bedzie dla rownowagi o s.p. gen. Andrzeju 17.01.12, 00:14
      e) Oświadczenie Ewy Błasik, wdowy po gen. Andrzeju Błasiku z 13 stycznia 2011 r.
      Mój mąż – pierwszy pilot Rzeczypospolitej – przygotowywał mnie, że nid jego życia może zostad przerwana w wyniku katastrofy lotniczej. Raport MAK traktuję, jako haniebną próbę szkalowania pamięci mojego męża Generała Andrzeja Błasika. Tezy MAK na temat roli mojego męża są powtórzeniem propagandowego stanowiska władz rosyjskich sformułowanego już w godzinę po katastrofie, gdy w sposób oczywisty nie mogło byd na ten temat jakichkolwiek dowodów.
      W tym miejscu pragnę stanowczo podkreślid, iż w dostępnym i znanym materiale dowodowym nie ma żadnej przesłanki wskazującej na zawartośd alkoholu we krwi mojego męża w chwili katastrofy.
      Nie ma również dowodów, które potwierdziłyby, że mój mąż w jakikolwiek sposób wywierał pośredni czy bezpośredni nacisk na pilotów. Ten lot miał byd dla męża wyjątkowy.
      Miał tam również wypełnid osobistą misję – przyjąd Komunię Świętą w intencji dziadka swojej bratowej, żołnierza Armii Hallera – policjanta zamordowanego w twierdzy twerskiej. Dlatego ten wylot przeżywał tak podniośle, dlatego osobiście meldował Panu Prezydentowi o gotowości wylotu i nie jest możliwe, aby spożywał alkohol.
      Mój mąż Andrzej Błasik polski żołnierz, pilot, dowódca Sił Powietrznych całe swoje życie poświęcił służbie Ojczyźnie. Był bardzo dobrym dowódcą, szanowanym i podziwianym w Polsce i w siłach NATO.

      Mój mąż był również, a może przede wszystkim, człowiekiem honoru. Dziś ten honor próbuje mu się odebrad na oczach całego świata.
      Polski rząd powinien bronid godności polskich oficerów, w tym godności Mojego Męża. Szczególnie powinien Ich bronid w sytuacji, gdy Oni sami tego uczynid nie mogą. Dlatego chcę stanowczo zaprotestowad przeciwko bierności rządu Pana Premiera Donalda Tuska.
      W sprawie tragedii smoleoskiej zawiodły władze Paostwa Polskiego. Liczę jednak, że nie zawiodą Polacy i będą do kooca upominad się, by prawda o katastrofie smoleoskiej została ujawniona.
      • leny20-4-7 kolejny z generalow tym razem Sławomir 17.01.12, 00:20
        www.youtube.com/watch?v=i2w-L97ur1Q&feature=related
        ps. za tytul filmu nie odpowiadam, nie jest mojego autorstwa.
        • leny20-4-7 s.p. gen. Franciszek 17.01.12, 00:26
          Ci z Was, ktorzy nei czytali badz nie maja dostepu do ksiazki "12 rozmów o miłości. Rok po katastrofie".

          zapodaje troche lakoniczny text:
          " Wszyscy, którzy znali generała, mówią o Nim, że nie pasował do stereotypowego obrazu szorstkiego wojaka. Nigdy nie zdarzało Mu się zakląć siarczyście czy podnieść głos na podwładnych. Znałem generała od wielu lat. To był intelektualista, a przy tym bardzo skromny i nieszukający rozgłosu - opowiada Janusz Zemke (61 l.), były wiceminister obrony narodowej.
          Szef sztabu był miłośnikiem sportu - biegał, grał w tenisa, siatkówkę, jeździł na nartach. Najważniejsza jednak dla Niego była praca. Nie tracił żadnej okazji, żeby podnosić kwalifikacje.
          - Utkwiła mi w pamięci scena z samolotu, którym wspólnie lecieliśmy do Afganistanu. Wiadomo było, że generał znakomicie znał francuski. Mimo to w czasie długiego lotu wyjął książki i szlifował ten język - wspomina Zemke.
          Gągor kierował Misją Obserwacyjną w Iraku i Kuwejcie. Teraz był przymierzany do stanowiska szefa Komitetu Wojskowego NATO.
          - Mówiło się, że jest murowanym faworytem do objęcia tej funkcji - kończy Zemke.
          Zostawił żonę Lucynę oraz dwoje dzieci - Katarzynę i Michała."

          sila rzeczy za: www.se.pl/wydarzenia/kraj/perfekcjonista-w-kazdym-calu_136272.html

          • leny20-4-7 i na DeSeR - gen. Marian 17.01.12, 00:36
            w zwiazku z ostatnimi wypowiedziami gen. Janickiego zastanawialem sie o co kaman.

            widze, ze te "ruchy" nie spodobaly sie takze gen. Petelickiemu. oto jego opinia:

            "Albo Janicki jest nieświadomie wykorzystywany przez polityków, co jest niedopuszczalne, albo generał zdał sobie w końcu sprawę ze swojej odpowiedzialności przy organizacji tej wizyty i zaczyna się zachowywać jak tonący, który chwyta się brzytwy."

            oraz

            "W obu przypadkach jest to sytuacja kompromitująca dla naszego państwa. Z jednej strony nie potrafimy wyegzekwować od Rosjan zwrotu wraku samolotu, czarnych skrzynek, wszystkich dokumentów związanych z sekcjami zwłok, a z drugiej toczy się jakaś dziwna gra, która pogłębia naszą kompromitację. Czas, żeby premier zapoznał się z opublikowanym 9 kwietnia w "Rz" raportem Zespołu Ekspertów Niezależnych i zaczął wyciągać odpowiednie wnioski personalne."

            calosc: www.rp.pl/artykul/9133,651304_Petelicki--Czy-szef-BOR-chwyta-sie-brzytwy-.html
            -----------------------------------
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,124805915,rola_gen_Janickiego_wedlug_gen_Petelickiego.html
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,109851894,,zamach_.html?s=0

            • leny20-4-7 Re: i na DeSeR - gen. Marian 2.0. 17.01.12, 00:44
              bez zbednego kometarza

              blog.rp.pl/gociek/2011/04/28/czy-szef-bor-powinien-byc-plotkarzem/
    • leny20-4-7 kłamstwo z dzis czyli 17 stycznia 2012 17.01.12, 12:38
      Pan Hypki ( skrzydlata polska) wystapil dzis w TVN24 w "dzienniku" o 12.00 i chociaz zarzekal sie kilkukrotnie, ze "nie jestem expertem od fonoskopii" (chociaz w sierpniu 2011 nie przeszkadzlao mu to wypowiedziec tych slow sierpień 2011 r.: Gdyby generał siedział cicho, to byśmy nie wiedzieli, że on tam w ogóle był, a on mówił, że nic nie widać, odczytywał wysokość (...) Jeśli chcemy badać przyczyny katastrofy i wyciągać z nich wnioski, to nie możemy mówić, że nadrzędny jest dla nas honor polskiego generała.) to z duza doza pewnosci swoich sadow pozwolil sobie na dalsze budowanie narracji vel KŁAMSTWA.

      na zakonczenie swojego DZISIEJSZEGO (!!!) monologu wypowiedzial slowa - "zaloga nie znala rosyjskiego", a takze zasugerowal nieznajomosc terenu lotniska mowiac mniej wiecej "dawniej przed lotem bylaby komisja na miejscu aby zapoznac sie z terenem".

      pomysalem sobie, ze pewne osoby moga chciec dowodu ze sprawdzonego dla nich zrodla dlatego wszedlem na portal agory i po minucie znalalzem wiadomosc z 12.04.2010 , aktualizacja: 12.04.2010 22:48 :

      "Jeden z pilotów Tu 154, pułkownik Bartosz Stroiński, zaprzecza informacjom o niedostatecznej znajomości języków kapitana Protasiuka. On sam razem ze zmarłym pilotem leciał do Smoleńska trzy dni przed katastrofą, z premierem Donaldem Tuskiem.

      - Arek doskonale mówił po rosyjsku. Doskonale prowadził korespondencję zarówno po polsku, rosyjsku jak i angielsku. 7 kwietnia, gdy tam polecieliśmy, nikt nie zgłaszał żadnych uwag - dodał płk Stroiński.

      warto zaznaczyc, ze w tym samym texcie znajduja sie tego typu zdania: "Samolot, którym lecieli, był w doskonałym stanie technicznym. W grudniu wrócił z generalnego remontu w Rosji."

      oraz to, ze: "(...)sugestie kontrolera lotów ze Smoleńska, jakie pojawiły się w rosyjskich mediach. Powiedział on, że kapitan Protasiuk nie radził sobie z językiem rosyjskim. Sam kontroler miał też radzić pilotowi, by z powodu złej pogody wylądował na innym lotnisku."

      wszysko za: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,7764434,Kpt__Protasiuk__doskonale_znal_jez__rosyjski_i_lotnisko.html


      czyli rosyjska wersja od poczatku szukala czegokowliek na zaloge, na pasazerow...smutne jest to, ze po prawie dwuch latach polsko jezyczny "expert" powiela juz dawno zdementowane klamstwa!!!

      szkoda, ze dziennikarz z tvn-u byl tak slabo do rozmowy przygotowany, chociaz pragne zaznaczyc, ze wyajtkowo staral sie i probowal!



      • leny20-4-7 Re: kłamstwo z dzis czyli 17 stycznia 2012 17.01.12, 12:40
        dwóch pisze sie przez "ó". przepraszam za blad ortograficzny.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka