Dodaj do ulubionych

Zamach? Czesc2

    • nsfast Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 08:26
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12146895,Powstanie_wersja_raportu_smolenskiego_dla__ludu_.html
      Mniemam, że także dla ludu smoleńskiego, tudzież pisowskiego. W sumie niezły pomysł, bo jest istne zatrzęsienie opinii wynikających po prostu z niewiedzy. Nie trzeba szukać daleko, tutejsze wątki zamachowe są tego pełne - dowodem choćby rozmowa przecinka z poszim o tezach oficjalnego raportu w której jasno się okazało, że przecinek po prostu nie za bardzo ten dokument rozumie lub potrafi interpretować.
      • przycinek.usa Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 09:23
        przestan bredzic.
        • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 10:44
          Z całym szacunkiem, przecinku... Bredniami są poglądy typu: "Samolot nie mógł wykręcić (pół)beczki bo był za nisko". Miejmy nadzieje, że takich opinii będzie mniej wraz ze wzrostem poziomu dyskutantów.
          • przycinek.usa Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 19:00
            sprostujmy te twoje polprawdy - samolot przelecial nad miejscem, gdzie byla brzoza, potem polecial prosto 140 m a potem eksplodowal. Dowodem jest polozenie GPS w TAWS 38 - zbieznosc wysokosci radiowej TAWS 38 z podana wysokoscia dla 2giego impulsu przyspieszenia - i to lacznie dowodzi, ze wyzwolenie czujnikow goleni podwozia nastapilo w momencie, kiedy na samolot zadzialal drugi impuls przyspieszenia pionowego. To stalo sie na wysokosci radiowej 12.7 metra. Proste? To sobie to zapisz na kartce na monitorze i jak bedziesz dalej dyskutowac, to bedzie ci latwiej zapamietac. A o beczce to mi juz nie zawracaj glowy.
            • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 19.07.12, 02:19
              GPS w TAWS 38 - zbieznosc wysokosci radiowej TAWS 38 z podana wysokoscia dla 2giego impulsu przyspieszenia

              Jak widać na załączonym obrazku, nie masz zielonego pojęcia o tym jak czytać i interpretować te dane, skoro RW mylą Ci się z wysokością GPS. A odnośnie #TAWS38 to znajdź go sobie tutaj vimeo.com/44135512 i napisz nam wszystkim o u licha jest w nim takiego niezwykłego, poza tym że został "ukryty" za siódmą wodą i rzeką, czyli w załączniku.

              > A o beczce to mi juz nie zawracaj glowy.
              Ciesze się, że przekonałem Cię, że beczki można kręcić również na małych wysokościach.
              • przycinek.usa Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 19.07.12, 02:33
                o tak? ja nie mowilem nic o wysokosci GPS a ty jak zwykle bredzisz. pokaz uprzejmie o ktorej wysokosci GPS mowisz. I napisz jakos swoimi slowami a nie artymowicza
                • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 19.07.12, 02:41
                  > Dowodem jest polozenie GPS w TAWS 38 - zbieznosc wysokosci radiowej TAWS 38
                  > o tak? ja nie mowilem nic o wysokosci GPS a
            • przycinek.usa tlumaczenie dla opornych 19.07.12, 02:39
              widze, ze stylistyka zdania wprowadza pewne zamieszanie do osob o poziomie nfasta - zatem tlumacze:

              Polozenie GPS jest dokladne w poziomie a w pionie nie jest. Polozenia pionowego GPS w ogole nie rozpatruje. Polozenie GPS w poziomie pokazuje, ze TAWS 38 byl 140 m za brzoza.
              W miejscu oznaczonym TAWS 38 doszlo do wydarzenia w ktorym wyzwolily sie czujniki ladowania samolotu. TAWS zarejestrowal wtedy wysokosc radiowa = 12.67m

              Rownoczesnie taka sama wysokosc widzimy na wykresach WYSOKOSCI RADIOWEJ u milera i MAK w momencie, gdy dochodzi do drugiego impulsu przyspieszenia pionowego.
              Przypominam, ze ten impuls trwa 0.25 sekundy. Dziekuje za uwage.
              • nsfast Re: tlumaczenie dla opornych 19.07.12, 02:46
                > widze, ze stylistyka zdania wprowadza pewne zamieszanie do osob o poziomie nfasta
                Jak i generalnie wśród ludzi, którzy nie zwykli mylić myślników z przecinkami

                > Polozenie GPS jest dokladne w poziomie a w pionie nie jest. Polozenia pionowego
                > GPS w ogole nie rozpatruje. Polozenie GPS w poziomie pokazuje, ze TAWS 38 byl
                > 140 m za brzoza
                No i zgoda, ale z tego że był tam gdzie był za cholerę nie wynika, że wybuchł smile
                • nsfast Drobna korekta 19.07.12, 03:22
                  Napisałem, ze ok, ale oczywiście nie jest ok. Położenie #TAWS38 ma się nijak do miejsca wystąpienia drugiego impulsu, ale przecinkowi tak pasowało, więc napisał, że oba zdarzenia miały miejsce w tym samym punkcie. Trudno dyskutować przy tym poziomie fałszowania rzeczywistości.
                  • przycinek.usa same klamstwa 19.07.12, 04:50
                    "Trudno dyskutować przy tym poziomie fałszowania rzeczywistości."

                    mlody czlowieku, klamiesz i to na dodatke zupelnie jawnie
                    nie trzeba wyzszych studiow aby zrozumiec prosty wykres wysokosci radiowej z raportow - obojetnie ktorego - niech bedzie MAK

                    jesli ty nie rozumiesz tego wykresu, to albo jestes osoba slabo przygotowana - albo po prostu swiadomie manipulujesz czytelnikami, ktorych jeszcze tutaj mamy.
                    Wedlug mnie po prostu jawnie manipulujesz i jest to jasne jak slonce.

                    A powracajac do wykresu WR - jesli wysokosc radiowa sie zmienia i jest tylko jeden jedyny punkt wysokosci radiowej rowny 12.67 metra - to polozenie TAWS 38 jest scisle okreslone czasowo i bardzo latwo jest zlokalizowac miejsce, gdzie ten wstrzas wystapil.
                    Zadnej trudnosci tutaj nie ma.

                    Jest to bardzo proste - i tak banalne, ze wystarczy wiedza ze szkoly podstawowej z zakresu funkcji wymiernych - a to sie pojawia o ile pamietam w 6 klasie szkoly podstawowej.
                    Masz skonczona szkole podstawowa?

                    TAWS 38 mowi 12.67 metra + Wykres RM pokazuje tylko jeden taki punkt i jest on wtedy, kiedy nastepuje 2 impuls ujemnego przyspieszenia.

                    Jak juz bylo mowione - ten impuls odpowiada sile CONAJMIEJ 88 ton !
                    Poniewaz zas samolot byl lzejszy od tych 88 ton (78T) - zatem w tym punkcie wszystkie przedmioty w samolocie podskoczyly w gore. Podwozie tez podskoczylo. To uderzenie bylo tak silne, ze czujniki podwozia pomyslaly, ze samolot wyladowal. To wszystko zas bylo 140 metrow ZA BRZOZA i to na dodatek w powietrzu i zeby bylo smiesznie samolot lecial wtedy w gore z dodatnim katem pitch. Pamietasz kat pitch?

                    I to jest calkowity dowod na to - ze Miller i Tusk i MAK klamia na temat tej calej katastrofy. Ty tez klamiesz i Artymowicz klamie i wszyscy, ktorzy pisza o "katastrofie" tez klamia.

                    A jesli bardzo sobie zyczysz dostac ode mnie bana - to nie ma sprawy.
                    W kazdej chwili - jesli dalej tak bedziesz klamal i manipulowal. A jak juz sam poprosisz to nawet mi reka nie drgie. juz mowilem kiedys co mysle o osobach, ktore mowia o banowaniu samych siebie
                    • nsfast Re: same klamstwa 19.07.12, 05:07
                      > ten impuls odpowiada sile CONAJMIEJ 88 ton
                      Tak, ten potężny bezgłośny wybuch. Zewnętrzny, choć wewnętrzny. No po pamiętaj że ten wybuch w środku spowodował efekt uderzenia samolotu od góry. Tak bardzo od góry, że aż nic nie zapisało się w rejestrach przyśpieszenia poziomego!

                      > To wszystko zas bylo 140 metrow ZA BRZOZA
                      Położeniu brzozy odpowiada miejsce pierwszego impulsu. Drugi nastąpił ćwierć sekundy później. Samolot leciał z prędkością ~75m/s. Ty piszesz, że w 0.75s przeleciał 140m. Co można napisać na ten temat żeby nie dołączyć do "przemysłu pogardy"? Ano nic, więc dobranoc, przecinku!
                      • przycinek.usa Re: same klamstwa 19.07.12, 08:11
                        > Położeniu brzozy odpowiada miejsce pierwszego impulsu. Drugi nastąpił ćwierć se
                        > kundy później. Samolot leciał z prędkością ~75m/s. Ty piszesz, że w 0.75s przel
                        > eciał 140m.


                        no widzisz? wreszcie zaczynasz kojarzyc problemy raportow.
                        TAWS 38 jest 140 metrow za brzoza, wysokosc TAWS 38 jest zgodna z wysokoscia, ktora jest zgodna czasowo z 2 impulsem, zatem samolot uderzyl w brzoze - lub tez przelecial nad brzoza 2 sekundy wczesniej.

                        A ile pokazuje np. raport MAK? Ano okolo 1 sekunde.

                        OK?

                        I dlatego raporty NIE TRZYMAJA SIE KUPY. Rozumiesz? Czy jeszcze nie?

                        Masz dowody fizyczne, ktore zaprzeczaja raportom.
                        Dowodem fizycznym jest:

                        a) pozycja pozioma GPS w momencie TAWS 38
                        b) wysokosc radiowa w punkcie TAWS 38
                        c) predkosc samolotu

                        Majac te powyzsze - od razu widac, ze wykresy np. MAK nie maja sensu - poniewaz interpretacja wydarzen wedlug MAK jest bez sensu. Jest fizycznie NIEMOZLIWA. OK?

                        Samolot NIE MOGL przeleciec 140 metrow w sekunde, bo potrzebowalby leciec 140 m/s a lecial ~75 m/s

                        To zas oznacza, ze NIE BYLO ZADNEGO ABNORMALNEGO PRZYSPIESZENIA na wykresach - tam gdzie byla ta cholerna brzoza - zatem wersja oficjalna PADA.

                        Ile mam jeszcze podac wariantow tej smutnej konsekwencji istnienia TAWS 38?

                        Rozumiesz juz, czy nie? A moze potrzebujesz wiecej glukozy i espresso na przemyslenia?

                        • nsfast Re: same klamstwa 19.07.12, 14:39
                          Spokojnie, przecinku... To MOŻE tylko dowodzić tego, że raporty nie zostały sporządzone z chirurgiczną precyzją, ale w sumie nie takie zadania stawia się przed komisjami badającymi wypadki
                          lotnicze. Na tę okoliczność polecam końcówkę ostatniego wpisu forda ford.salon24.pl/432956,artefakty-w-czarnych-skrzynkach-interpretacja-fizyczna

                          "Nie tak dawno opublikowano finalny raport z katastrofy Airbusa A330-203, F-GZCP, lot AF 447 z Rio de Janeiro do Paryża 1 czerwca 2009. W tym raporcie można znaleźć kilka wskazówek, jak z takimi problemami radzą sobie profesjonaliści. Jakoś nie mieli oni problemu z uśrednianiem danych lub niezgodności z wynikami symulacji. Co więcej nie mieli oporów z zaakceptowaniem faktu, że zapisy czarnych skrzynek mogą nie odpowiadać rzeczywistemu zachowaniu samolotu i zdecydowali się wyliczać parametr (w tym przypadku liczbę Macha) z innych parametrów"

                          Myślisz, że goście od tego raportu staną z tego powodu przed sądem, albo że to bomba była?
                          • przycinek.usa Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 20:55
                            ale kombinujesz, juz bardziej sie chyba nie da....

                            czlowieku, raport ma wyjasnic przyczyny katastrofy - przyczyny bezposrednie - czyli DLACZEGO samolot spadl na ziemie. No dlaczego? Jak wyjasnic te ostatnie kluczowe 2 sekundy lotu? Bo to NIE JEST WYJASNIONE. Samolot lecia na wysokosci 12.7 metra nad ziemia - wznosil sie, ale spadl. Co sie tam stalo?

                            Rozumiesz?

                            Co to kogo obchodzi, czy jest jakis inny raport?

                            Chodzi o to - ze OBIE komisje ZLE ZSYNCHRONIZOWALY zapisy rejestratorow.

                            OK?

                            1.
                            Po pierwsze - OBIE komisja ZALOZYLY - ze uderzenie w brzoze musialo dac przyspieszenia pionowe - po czym ustalily czas uderzenia w brzoze na podstawie poczatku 1 impulsu pionowego i zapisu dzwieku.

                            Okazuje sie jednak - jak napisalem powyzej - ze to jest analiza NIEPRAWDZIWA - bo dowody swiadcza PRZECIWKO tej koncepcji. Zostalo DOWIEDZIONE, ze to jest nieprawda.


                            2.
                            Dowiedlismy niniejszym, ze w momencie czasu - kiedy samolot znajdowal sie w okolicy brzozy na wykresach przyspieszenia NIE BYLO abnormalnych przeciazen - > z czego mozna wysnuc wniosek, ze istnieje mozliwosc, ze samolot nie stracil skrzydla na brzozie. Moze ja zawadzil. Ale parametry lotu dowodza, ze tam sie NIC NIE STALO i samolot polecial dalej prosto lotem wznoszacym.

                            3.
                            Do destrukcji samolotu doszlo 140 metrow za brzoza.

                            4.
                            samolot nadal lecial wtedy prosto - zatem nie zachodzila grozba katastrofy

                            5.
                            doszlo do poteznego wstrzasu - ktory wyzwolil Landing Event zarejestrowany jako TAWS 38 na wysokosci 12.67m

                            Takie sa fakty.


                            A teraz przestan zawracac glowe pierdolami, airbusami, rzekomymi profesjonalistami lotniczymi i reszta bredni. Komisja Milera dowiodla ze sa DYLETANTAMI i poswiadczyli nieprawde.


                            Co wiecej - UTAJNILI PROTOKOL OBLOTU TU154.
                            Malo tego - zmanipulowali wnioski wynikajace z tego oblotu - bowiem ZALOZYLI, ze system ABSU nie byl aktywny - po czym napisali w raporcie ze manetki gazu same z siebie opadaly - podczas gdy w zalaczniku numer 4 napisali, ze samolot mial wlaczony automat ciagu.

                            Malo tego - teraz beda pisac komiks dla idiotow - ale niech zgadne - czy przy okazji ujawnia te protokoly oblotu? NIE UJAWNIA. Bo dostarczyliby kolejnych dowodow na to jak klamia.

                            To wszystko jest kryminalna sprawa - u nas na to mowi sie negligence i za to mozna beknac ciezko - np. dostac wyrok wiezienia. Przy czym w tej komisji to pewnie tylko kilku "ekspertow" zdawalo sobie sprawe z tej manipulacji - a reszta podpisala to jak barany - zatem najwyzsze wyroki powinny przypasc tylko kilku osobom. Reszta powinna isc siedziec na krocej. Moze na 2 lata. Wystarczy. Miler powinien dostac maksymalny wyrok.

                            Media pisaly, ze Protasiukowi "zabraklo czasu" aby "odejsc".
                            Tymczasem to jest gowno prawda - czego dowodem jest ... raport MAK.
                            Tam jest pokazane jasno - ze samolot MOGL nabrac wysokosci nawet w sytuacji - gdyby silniki nie uzyskaly pelnego ciagu. Bylo mnostwo czasu na to - aby odejsc.

                            No ale komisja uznala, ze piloci nie umieli latac - tymczasem dowody wskazuja na to - ze te systemy jednak dzialaly - bo dzialal automat ciagu - o ktorym komisja mowi, ze nie dzialal, a ktory jest wpisany w zalaczniku 4 jako aktywny. Automat ciagu mogl dzialac i protokol oblotu mogl pokazac inne - prawidlowe zachowanie tych systemow. Jest jednak tajny.

                            Ile razy mam to jeszcze powtorzyc?

                            Ja nie mam bezposredniego dowodu na to - ze tam ten samolot wybuchl - bo nie ma analizy chemicznej czesci ani ofiar - ale sa POSREDNIE dowody wybuchu - plus oczywiscie tajemnica odmowy udzialy Badena w sekcjach - to wedlug mnie wyczerpuje znamiona zamachu.

                            Zycze milego dnia.
                            • nsfast Re: Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 21:20
                              Za to jest bezposredni doeod na tom ze drugi wstrzas nie byl wybuchem, przecinku. Brak jesnoczesnego skoku przeciazenia poziomego naprawde zamyka sprawe... Bo o tym, ze jakims cudem odlamki po wybuchu nie zasypaly placyku przed autokomisem nie wspomne bo to doeod posredni..,
                              • przycinek.usa Re: Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 21:24
                                mowisz o tym autokomisie ktory podobno byl poszatkowany odlamkami i dlatego zlikwidowali zarowno plot jak i caly autokomis?
                            • nsfast Re: Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 21:26
                              A tak na marginesie. Wiesz moze jaka jest dokladnosc przekazywania dantch z RW do Taws? Wiesz jak nalezy interpretowac wskazania RW samolotu w gkebokim przechyle? Bo cos mi sie widzi, ze nie i wlasnie dlatego kreskowka bedzie dla Ciebie jak znalazl.
                              • przycinek.usa Re: Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 21:46
                                he he he he.

                                sugerujesz, ze w TAWS38 samolot siadl na ziemi?

                                A slady na ziemi byly? Nie? No wlasnie.

                                Zreszta jak juz sie takie niewiarygodne koncepcje pojawiaja, to przypominam, ze samolot jest dosyc dlugi - zatem jakby przylozyl kolami, to zostawilby ogon na ziemi przy tym kacie pitch. No ale to juz problem trygonometrii. To bylo chyba w 8 klasie. Tego chyba juz nie przerabiales, nie?
                            • nsfast Re: Miler powinien isc siedziec 19.07.12, 23:09
                              > Okazuje sie jednak - jak napisalem powyzej - ze to jest analiza NIEPRAWDZIWA -
                              > bo dowody swiadcza PRZECIWKO tej koncepcji. Zostalo DOWIEDZIONE, ze to jest nie
                              > prawda.

                              To, że Nowaczyk nie umie sfałszował trajektorie arbitralnie dodając do odcałkowanych przeciążeń wartości tak żeby wyszłedł mu lot nad brzozą, to żaden dowód smile Natomiast dowodami z całą pewnościa moga być:
                              - wskazania RW,
                              - zeznania świadków, którzy widzieli moment uderzenia/ zostali obsypani drzazgami z ucinanych drzew gdy samolot przeleciał tuż nad nimi,
                              - odczyty nawigatora na stenogramach,
                              - zdjęcia złamanej brzozy,
                              - zdjęcia odłamków skrzydła wbitych w brzozę i co najmniej jeszcze w jedno drzewo
                              - zdjęcia oderwanego skrzydła, które ni cholery na odwybuchnięte(zwłaszcza o 40m wstecz!) nie wygląda.

                              A Ty wychodzisz z konfabulacjami fanatyka PiS, który został publicznie ośmieszony i złapany na kłamstwie i mówisz, że on ma dowód, że nie... Zaprawdę jesteś człowiekiem wielkiej wiary. A wracając do tematu to zapewne nie przeszkadza Ci w ogóle, że ów potężny WSTRZĄS nastąpił ponad półtorej sekundy przed tym jaki samolot znalazł się w punkcie TAWS#38? Chyba musimy poprosić o pomoc vice-versa o pomoc jako eksperta... On pisał o manipulacjach czasoprzestrzenią, a tu bez wehikułu czasu sobie nie poradzimy, oj nie.

                              • nsfast Obrazek do kreskówki 19.07.12, 23:53
                                img69.imageshack.us/img69/2395/tr2al.jpg
                                Zestawienie tych Twoich "dowodów na przelot nad" z rzeczywistością img69.imageshack.us/img69/2395/tr2al.jpg Nie powtarzaj głupstw jak papuga za Nowaczykiem, przecinku - nie warto być takim lemmingiem.
                                • przycinek.usa Re: Obrazek do kreskówki 20.07.12, 08:42
                                  o jakie ladne

                                  A skoro jestes taki spec - to przypomnij mi, gdzie moge znalesc plik z parametrami lotu, wiesz - zapisy czarnych skrzynek. Przeciez skoro Miler pisze komiks dla idiotow - o przepraszam - komiks dla mlodych i wyksztalconych z wielkich miast - to przeciez chyba nie ma nic do ukrycia, nie?

                                  To jak to jest?

                                  Zalatwisz mi wglad w te pliki?

                                  Bo skoro sie tak upierasz, ze TAWS 38 nie byl tam gdzie byl ten "ten drugi potezny wstrzas" to moze wiesz cos wiecej? Bo nie ma sie dostepu do oryginalow a ty mowisz tak pewnie - jakbys mial. He he he

                                  No wiec prosze bardzo o parametry lotu. I jeszcze podrzuc prosze te protokoly oblotu TU154
                                  Mam nadzieje, ze parametry lotu w wersji MAK nie roznia sie znaczaco od wersji Milera.

                                  Roznia sie? O cholera. Moze sie roznia? He he he. Sluchaj, a czy Ty w ogole wiesz, ze sie roznia? Bo moze wiesz, tylko sie tak ukrywasz z ta wiedza i nie chcesz sie przyznac.....


                                  To jak to jest - roznia sie, czy nie? Specjalisto? Wieesz?
                                  Dopytaj sie tego - Artymowicza. -)
                                  Tylko nie pytaj go o rodzaje materialow aluminiowych z ktorych robia samoloty - bo on tego nie wie. W ogole kilka rzeczy musialem mu klarowac, po czym nawet grzecznie podziekowal. Mily facet. To moze ci pomoze w tych parametrach. Kto wie?

                                  he he he
                                  • nsfast Re: Obrazek do kreskówki 20.07.12, 09:47
                                    > Zalatwisz mi wglad w te pliki?
                                    Odczytywanie danych z wykresów nie jest zbyt wygodne, nie jest również w 100% dokładne, ale na tę okoliczność wystarczy.
                                    • przycinek.usa Re: Obrazek do kreskówki 20.07.12, 19:15
                                      to kamien spadl mi z serca - to dobrze ze tak uwazasz - bo z tego wynika wystarczajaco dokladnie, ze TAWS 38 byl wtedy, kiedy nastapil drugi silny impuls przyspieszenia pionowego.
                              • przycinek.usa Re: Miler powinien isc siedziec 20.07.12, 08:32
                                "A wracając do tematu to zapewne nie przeszkadza Ci w ogóle, że ów potężny WSTRZĄS nastąpił ponad półtorej sekundy przed tym jaki samolot znalazł się w punkcie TAWS#38"



                                O naprawde?
                                To wedlug ktorego raportu to wykryles? Artymowicza? He he he.

                                A wracajac do tematu - te wstrzasy - to one oba byly potezne - zatem ja nie bede mowil o nich tak niekonkretnie jak ty - a raczej "ten drugi potezny wstrzas".

                                No wiec widzisz, jak sie zaczal ten drugi potezny wstrzas - ktory - przypominam - trwal 0.25 sekundy - to wtedy na opadajacej krzywej przyspieszenie poziomego - a wiec tuz przed minimum tego przyspieszenia - bardzo blisko minimum - nastapil TAWS 38.

                                W sumie zaczyna mnie to bawic - ja ci mowie, ze TAWS 38 byl w czasie kiedy byl ten drugi wielki wstrzas, zatem jak powiedzialem wczesniej "ten drugi potezny wstrzas" - a ty mowisz, ze nie on tam nie byl - a ja wtedy powtarzam, ze on tam byl i ty znowu, ze on tam nie byl.


                                He he he he.

                                No to jeszcze raz. On tam byl. TAWS 38 byl wtedy, kiedy nastapil 2 potezny wstrzas.
                                O cholera, przeciez umowilismy sie, ze bede mowil "ten drugi potezny wstrzas".
                                No to jeszcze raz.

                                Kiedy nastapil ten "ten drugi potezny wstrzas" - to wtedy nastapil TAWS 38.

                                Zapamiatales?
                                Zapisales sobie na kartce?
                                To teraz to sobie przybij gwozdziami nad lozkiem i przepowiadaj.


                                A kto to jest Nowaczyk?
                                • nsfast Re: Miler powinien isc siedziec 20.07.12, 09:35
                                  > Kiedy nastapil ten "ten drugi potezny wstrzas" - to wtedy nastapil TAWS 38.

                                  To autorska teoria czy też wziąłeś to od Szuladzińskiego? Bo jeśli to drugie to obawiam się, że Ci się pozajączkowało. TAWS#38 to pierwszy wstrząs, drugi to punkt zamrożenia FMS. I tutaj mam dla Ciebie kiepską wiadomość. Zarówno pierwszy, jak i drugi wstrząs miały miejsce WCZEŚNIEJ. Ale przecież dane z rejestratorów znasz na pamięć i wiesz o tym doskonale, nie?

                                  > A kto to jest Nowaczyk?
                                  Gość, który bez udziału Twojej świadomości wdrukował Ci do mózgu idee zamachu czyniąc z Ciebie lemminga. Spisek taki, wiesz?
                                  • przycinek.usa "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 19:02
                                    "Bo jeśli to drugie to obawiam się, że Ci się pozajączkowało. TAWS#38 to pierwszy wstrząs, drugi to punkt zamrożenia FMS. "


                                    Oooo, naprawde?

                                    Zaraz, przeciez wlasnie napisales, ze pierwszy wstrzas to byla brzoza - tutaj:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,137566276,Re_same_klamstwa.html
                                    "Położeniu brzozy odpowiada miejsce pierwszego impulsu." - Twoje wlasne slowa!

                                    I jednoczesnie wiemy, ze TAWS 38 to jest polozenie 140 metrow za brzoza, z czym sie laskawie zgodziles tutaj:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,137565316,Re_tlumaczenie_dla_opornych.html
                                    "Polozenie GPS w poziomie pokazuje, ze TAWS 38 byl 140 m za brzoza
                                    No i zgoda"

                                    - znowu twoje wlasne slowa.

                                    Zatem w oczywisty sposob TAWS 38 nie moze byc w pierwszym impulsie. A dlaczego? A dlatego - ze oba miejsca dzieli 140 metrow. I sam tego dowiodles. Gratuluje.


                                    "raporty nie zostały sporządzone z chirurgiczną precyzją"

                                    tak napisales wczesniej - no faktycznie - nie tylko sie roznia pomiedzy soba - zle synchronizuja czas - co jest samo w sobie karygodne - ale na dodatek zle okreslaja przyczyny kluczowych wydarzen i jeszcze sa ze soba wewnetrznie sprzeczne.


                                    I przypominam, ze sa to zarowno czeskie bledy typu slot wsuniety/slot wysuniety - jak i tez sprawy powazne - kiedy komisja mowi, ze automat ciagu byl wylaczony/manetki gazu same z siebie opadaly - a w innej czesci dokumentacji pisza, ze automat ciagu byl aktywny. Albo ten fragment ze samolot byl sprawny - podczas gdy byl error log dotyczacy awarii hydrauliki.
                                    Czego oczywiscie komisja nie badala dalej. No i oczywiscie ten brak protokolow oblotu. Hmm.
                                    Malo?
                                    • nsfast Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 20:23
                                      Taws#38 nie może być ani miejscem pierwszego, ani drugiego impulsu. Dlaczego? Ano dlatego, że drugi impuls rozpoczął się i zakończył niecałą sekundę zanim samolot doleciał do TAWS#38.
                                      • przycinek.usa Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 21:13
                                        drugi impuls rozpoczął się i zakończył niecałą sekundę zanim sam
                                        > olot doleciał do TAWS#38.


                                        jakis dowod tej madrosci?
                                        • nsfast Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 21:44
                                          Czas obydwu zdarzeń, przecinku. Dokładniejszy wskaźnik niż wskazania wysokości, które są i mniej dokładne i wcale nie muszą się zmieniać w sposób systematyczny, prawda?
                                          • przycinek.usa Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 22:07
                                            nie.

                                            wysokosc zmienia sie w sposob systematyczny, poniewaz samolot albo leci w dol albo w gore.
                                            W tym przypadku samolot lecial w dol, potem wyrownal i potem zaczal leciec w gore, prawda?

                                            To sa zmiany systematyczne - co wiecej TAK PISZE W RAPORCIE MAK i tym drugim, od tego drugiego - tfu - Milera.

                                            Czas tych wykresow zostal w raportach wyznaczony arbitralnie - na podstawie OPINII o tym, ze samolot uderzyl w brzoze - a zatem sila rzeczy tam wlasnie musialo nastapic pierwsze przyspieszenie pionowe. I tak wlasnie napisali w domumentach panowie z komisji tego drugiego - tfu - milera.

                                            I tak samo - jak papuga powtarzasz ty - co jest troszke podejrzane, ale co mi tam, w koncu internet wszystko przyjmie.

                                            Problem polega na tym, ze sie mylisz. I nie tylko ty, ale takze miller.

                                            Bo jak juz powiedzialem wyzej - czasy sie nie zgadzaja - wykresy sa zmanipulowane - przepraszam - sa POPRZESUWANE wzgledem siebie - co wiecej - raport MAK jest sprzeczny z raportem milera.

                                            konkludujac - niczego nie dowiodles - bzdury opowiadzasz nadal - a fakty sa takie jakie sa - TAWS 38 byl wtedy, kiedy w samolot cos lupnelo od gory i wykres wyrysowal 2 przyspieszenie pionowe. To zas dowodzi - ze pierwsze przyspieszenie nie bylo na brzozie - zatem na brzozie nic sie nie stalo.

                                            I nawet jak miler wyprodukuje komiks dla idiotow - a potem media ten komiks beda popularyzowac - to nie zmieni to faktu - ze to nie ma nic wspolnego z prawidlowym wyjasnianiem "katastrofy".
                                            • przycinek.usa Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 20.07.12, 22:13
                                              podkreslam, ze wnioski moje sa oparte o fakty - ktore sa podane przed oficjalne zrodla - czyli raporty.

                                              To nie moj problem, ze te raporty sa tak spiepszone, ze sie kupy nie trzymaja.

                                              I to nie jest moj problem, ze rzad ukrywa prawdziwy obraz katastrofy - przepraszam - ukrywa zespol danych dotyczacych parametrow lotu.

                                              Czyli mowiac inaczej - zeby sie nie okazalo - ze rzad celowo ukrywa te dane - bo okazaloby sie wtedy, ze te wykresy sa wyrysowane "z sufitu" i ni emaja nic wspolnego z rzeczywistymi parametrami lotu.

                                              I ja mysle, ze tak wlasnie jest.
                                              Mysle, ze miler wyprodukowal raport na podstawie nieistniejacych parametrow lotu - bo tylko to tlumaczy ze te raporty sa inne - a przeciez zarowno miler jak i MAK podobno opierali sie o te same parametry lotu - zatem sila rzeczy - jesli parametry sa inne - to nie jest mozliwe, zeby oni bazowali na tych samych parametrach. OK?


                                              Kto klamie?
                                              Jak myslisz?

                                              Odpowiedzi pewnie nie bedzie...
                                            • nsfast Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 21.07.12, 00:13
                                              Czyli jak? Ruscy zmanipulowali wszystkie dane, ale zostawili te dowodzace zamachu i one zmanipulowane nie sa, no przeca jak cos wslazuje zamach to wiadomo, ze prawda, tak? Lupnelo od gory? Stary, jestrs jakies pol roku do tylu. Teraz cwiczony jest wariant konserwowy, DOWOD na uderzenie od gory sie rozplynal, podobnie jak slady kol Tupolewa. Uwazej bo za takie wolnomyslicielstwo jeszcze Ci late ruskiego szpiona przypna i po co Ci to?
                                              • przycinek.usa Re: "obawiam się, że Ci się pozajączkowało" 21.07.12, 05:18
                                                "Ruscy zmanipulowali wszystkie dane,"

                                                a tego nie powiedzialem

                                                ja nie wiem kto zmanipulowal - stwierdzam tylko fakt - ze wykresy sa odmienne.
                                                czasy inaczej zsynchronizowane. To po prostu fakt. Dlatego wykresy wygladaja inaczej
                                                i dlatego dziwne, ze te wykresy powstaly na podstawie tych samych danych
      • glupi_jasio Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 11:42
        Cos, jak "Zielona Ksiazeczka" Kadafiego? Najlepiej komiks niech narysuja.

        Temu towarzystwu juz chyba palma odbija, zamiast zrobic porzadne, rzetelne badania i uczciwie napisac raport, beda teraz nachalnie wciskac propadande dla glupiego ludu. Co za durnie.
        • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 11:56
          Może raczej jak to: tnij.org/rgtf Bardzo tej wiedzy brakuje, także na tym forum.
          • glupi_jasio Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 12:05
            nsfast napisał:

            Przyjmuje Twoja samokrytyke, ale bij piane gdzies indziej, OK?
            • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 12:24
              To jest przecież najwłaściwsze miejsce! W żadnym innym temacie polska radykalna prawica nie kompromituje się równie skutecznie co w temacie Smoleńska, więc jakikolwiek zastrzyk wiedzy będzie bardzo cenny. Gdy przepadną ziejące ogniem dysze Tupolewów, bezgłośne mikroeksplozje o potężnej sile to może da się z Wami rozmawiać jak z normalnymi ludźmi....
              • glupi_jasio Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 12:29
                To jest watek o katastrofie, z mozliwoscia zamachu, a nie o PiG, czy uczestnikach dyskusji. Dalsze OT beda ciete, jako zamulanie.
              • vice_versa Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 12:48
                > W żadnym innym temacie polska radykalna prawica nie kompromituje się równie skutecznie
                > co w temacie Smoleńska

                W ŻADNEJ innej sprawie Państwo POlskie nie skompromitowało się bardziej niż DOPUSZCZAJĄC do Smoleńska. I żaden inny temat nie jest równie ważny dla tego narodu.

                To nie są "tematy" tylko mówimy o podstawowych funkcjach państwa i zdolności tego Państwa do ochrony WŁASNYCH ORGANÓW KONSTYTUCYJNYCH.

                W takiej perspektywie tylko durniom może bardziej przeszkadzać rzekoma "kompromitacja prawicy", tacy durnie będą wygłaszać tezy że "państwo zdało egzamin".

                Może należałoby przywrócić proporcje, upolityczniony frustracie, rozpatrujący wszystko z jakże subtelnej perspektywy politycznej dintorjry?
                • nsfast Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 14:00
                  > W ŻADNEJ innej sprawie Państwo POlskie nie skompromitowało się bardziej niż DOP
                  > USZCZAJĄC do Smoleńska.

                  Oj tam. Piloci, ich dowództwo i ew. osoby mianujące dowódców to jeszcze nie całe państwo!

                  > podstawowych funkcjach państwa i zdolności tego Państwa do ochrony WŁASNYCH ORGANÓW KONSTYTUCYJNYCH.
                  raczej o procedurach pilotażu. Te akurat są ok, tylko znalazły się osoby/instytucje które uznały, że te procedury ich nie dotyczą. forum.gazeta.pl/forum/w,1157,137227025,137227025,Dla_tych_co_wierza_w_niewinnosc_zalog_wszystkich_.html

                  § 48 Loty w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody.

                  1. Niebezpieczne zjawiska pogody (NZP) to zjawiska, które utrudniają lub uniemożliwiają start, lot i lądowanie statku powietrznego niezależnie od poziomu wyszkolenia pilota i rodzaju statku powietrznego, lub takie, które mogą spowodować zniszczenie (uszkodzenie) statku powietrznego oraz sprzętu znajdującego się na lotnisku.

                  2. Do NZP zalicza się, między innymi:

                  1) burzę (w tym burzę pyłową lub piaskową);
                  2) mgłę;
                  3) intensywne oblodzenie;
                  4) silną turbulencję;
                  5) szkwał;
                  6) uskok wiatru;
                  7) trąbę powietrzną;
                  8) grad;
                  9) opady zmniejszające widzialność poniżej warunków minimalnych;
                  10) uniesiony pył lub piasek oraz wichurę pyłową lub piaskową
                  zmniejszające widzialność poniżej warunków minimalnych;
                  11) zakrycie wierzchołków wzniesień przez chmury (w lotach według
                  VFR).

                  3. Zabrania się wykonywania lotów w strefie NZP. Gdy w czasie lotu statek
                  powietrzny znajdzie się w strefie niebezpiecznych zjawisk pogody,
                  w których warunki atmosferyczne są na tyle trudne, że dalszy w nich lot ze
                  względu na bezpieczeństwo jest niemożliwy, należy przerwać wykonywanie
                  zadania i w zależności od sytuacji wyjść ze strefy zagrożenia lub lądować
                  na lotnisku własnym albo zapasowym (na śmigłowcach w terenie). O każdej
                  z tych decyzji dowódca załogi zobowiązany jest meldować organowi,
                  z którym utrzymuje aktualnie łączność”.

                  > Może należałoby przywrócić proporcje,
                  Jestem jak najbardziej za. Nie należy na pałę stosować imponderabiliów w prawdziwym życiu.
    • glupi_jasio Re: Raport Millera w wersji dla ludu. 18.07.12, 16:32
      vice_versa napisał: (do nsf)

      > Tępy jesteś.
      > Mówiłem Ci już?
      > Czytaj jeszcze raz: "Państwo zdało egzamin".
      > Czytaj tyle razy aż dotrze.

      Wcale nie tepy, popatrz, jak belkotliwa piana o kreskowkach Millera zaglusza np. te dwa posty, pokazujace, jak "panstwo" (Tusk, Komorowski i ich ludzie) samo zdalo egzamin, samo sie ocenilo i samo sie nagrodzilo za swoja postawe przy organizacji tej tragedii.

      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,137508077,Za_co_Tusk_i_Komorowski_nagradzaja.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,132816208,137519100,nierychliwe_panstwo_Tuska.html
      Taka to banalna metoda. Prostacko skuteczna. Pokrywac wazne tresci piana belkotu. Stad ten post, przywracajacy dyskusje do tego, co, moim zdaniem, ostatnio najwazniejsze, czyli ujawnionych zeznan, m.in. Tuska i Millera.
      • lastboyscout On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szkolony! 18.07.12, 18:05

        Panowie, chce WAS czytac a nie te rozmyte jatki!

        Wdajecie sie/dajecie sie wrobic w najprymitywniejsze metody manipulacji.

        OK, zauwazcie chociaz, ze on (?!) glownie PYTA (we wszelkich odmianach)
        i glownie NIE NA TEMAT albo OBOK TEMATU !!!

        Biale zeby Murzyna ! Biale zeby M u r z y n a !

        Powtorzcie to sobie kiedy dajcie sie wiklac w te manipulacje,
        skoro nie potraficie funkcjonariuszowi po prostu walnac : OD....L sie!

        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,130548140,132509238,Re_Koncz_wacpan_wstydu_oszczedz_.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111270029,111432008,Re_Liberalowie_.html
        • przycinek.usa Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 18.07.12, 19:15
          ustaw sobie filter w przegladarce
          • lastboyscout Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 18.07.12, 19:33

            > ustaw sobie filter w przegladarce

            Wiec uwazasz, ze jak sie zamknie oczka smierdzaca rzeczywistosc to wtedy smierdzaca rzeczywistosc przestaje smierdziec ?

            Neeeee ...
            Zamkniecie oczkow moze i jest wygodne ale przeszkadza w dostrzeganiu/rozumieniu/ZMIANIE zlego stanu rzeczy.
            • przycinek.usa Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 19.07.12, 02:29
              a odczep sie ty ode mnie - ja nie jestem tego winien i nie zamierzam siedziec tutaj godzinami i czytac te bzdury i ciac w sytuacji, kiedy najlepszym rozwiazaniem jest zalozenie filtra.

              • lastboyscout Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 19.07.12, 03:53



                Ja (ostatni tutaj?) po prostu biore cie za szefa i jako podporzadkowany, mam prawo oczekiwac abys tu RZADZIL, egzekwowal prawo, zmienial to miejsce na lepsze a nie gorsze, tymbardziej, ze praktycznie wszyscy (lacznie z funkcjonariuszami) juz ci od dawna mowia, ze tak sie dzieje.

                Ale jako szef oczywiscie bedziesz robil co uwazasz.

                Ja tez bede robil co ja uwazam = nie bede sie zgadzal z tym jak rzadzisz.

                Pomysl usuniecia stad niepokornych w inne miejsce jak i propozycje zamykania oczu na niszczenie forum (ktore odwrotnie niz ty uwazam za wartosc wszystkich, ktorzy je tworza) uwazam w praktyce za poparcie dla funkcjonariuszy.
                • nsfast Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 19.07.12, 04:06
                  A sumie to ja też się dziwię, że mnie przecinek nie zbanował. W sumie poglądy ma podobne do Twoich, więc powinien ciąć wrogów ludu(o przepraszam... NARODU!)
                • przycinek.usa Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 19.07.12, 04:22
                  to ja ci to prywatnie na emaila wytlumacze OK?
                  • lastboyscout Re: On nie jest tepy,nie jest cwany, on jest szko 19.07.12, 04:57
                    Dobry pomysl, moze cos musze zrozumiec, moze bede ci uzyteczny.
                    Bez watpienia warto rozmawiac.



                    href="www.youtube.com/watch?v=zmbf7cVCmSM" target="_blank">www.youtube.com/watch?v=zmbf7cVCmSM</a>
                    ..."Czesc ludzi na tym forum ,podobnie jak i na innych jest oddelegowana do osmieszania ludzi piszacych zbyt blisko prawdy. Skasowanie postu lub osmieszanie uzytkownika, ktory nie lamie etykiety swiadczy o tym, ze moze miec zbyt duzo racji nie akceptowalnej w zmanipulowanym swiecie"...
                    Tartaczek
                    www.youtube.com/watch?v=xMZlr5Gf9yY
    • glupi_jasio Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 18.07.12, 16:48
      Takie refleksje naszly mnie po lekturze celnego tekstu W. Waszczykowskiego, omawiajacego sprawy dosc powszechnie znane: ze rzad Tuska celowo sabotowal dzialania Glowy Panstwa, uzywajac do tego celu nawet wladzy nad panstwowymi samolotami, grajac nimi.

      waszczykowski.salon24.pl/434848,gra-dramatycznie-skuteczna
      Wiadomo tez powszechnie, ze w latach 2009-2011 Tusk byl lojalnym partnerem Putina (potem chyba tez...), znacznie lojalniejszym wobec niego, niz wobec glowy panstwa polskiego.

      Ale to tylko jeden z elementow. Jak sie dobrze zastanowic, to rzad Tuska stworzyl idealne warunki do zamachu:

      1. Uczynil samoloty panstwowe elementem gry politycznej.

      2. Zdeprecjonowal maksymalnie wizyte Prezydenta w Katyniu.

      3. BOR nie sprawdzil, ani nie zabezpieczyl lotniska, a rzad zgodzil sie na to, by Rosjanie tez go nie chronili nalezycie (bo "wizyta prywatna"); na domiar zlego, nie informujac o tym stanie rzeczy Prezydenta.

      4. Rzad uwiklal sie w intrygi z Putinem, dajac jasno do zrozumienia Kremlowi, ze Prezydent jest dla nich klopotem raczej, niz strzezona, jak oko w glowie, glowa panstwa.

      5. Z powodu nadruchliwosci Tuska (Wzial ze soba, do Katynia, 7 kwietnia, 4 samoloty celebrytow!) Zabraklo samolotow i lepiej wyszkolonych zalog na lot 10 kwietnia.

      6. "Nie udaly sie" prognozy pogody, nie bylo wlasciwego nadzoru nad lotem ze strony COP, nie zostaly przygotowane lotniska zapasowe.

      Itp. itd.

      Po prostu, Tusk wystawil tych ludzi.
      • nsfast Re: Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 18.07.12, 17:34
        No nie no... Ciagle myla Ci sie uprawnienia ptezydenta z czcia nalezna monarsze. Musidz wyjsc z tego mentalmeho sredniowiecza, Jasiu i zrozumiec jak make sa uprawnienia Glowy Panstwa w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej. Sprobuj, chyba zalezy Ci na jakosci dyskusji, prawda?
        • glupi_jasio Re: Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 18.07.12, 17:56
          nsfast napisał:

          > No nie no... Ciagle myla Ci sie uprawnienia ptezydenta z czcia nalezna monarsze
          > . Musidz wyjsc z tego mentalmeho sredniowiecza, Jasiu i zrozumiec jak make sa u
          > prawnienia Glowy Panstwa w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej. Sprobuj,
          > chyba zalezy Ci na jakosci dyskusji, prawda?

          Nie jestes dla mnie partnerem do rozwaza konstytucyjnych, wiec ten watek zostawiam [oczywiscie, nie zgadzajac sie], natomiast nawet krowa na pastwisku musi zrozumiec, ze niezaleznie od sporow kohabitacyjnych, taki premier, ktory

          -robi z wladzy nad samolotami panstwowymi (i ich zalogami) orez zlosliwosci wobec Prezydenta,

          -pozbawia Glowe Panstwa informacji o dzialaniach rzadu,

          -ktorego sluzby nie zapewniaja bezpieczenstwa podrozy Prezydenta; ba! wrecz go sabotuja,

          -ktory, wreszcie, jest lojalnieszy wobec kagiebowca, szefa nieprzyjaznego Polsce, ekspansywnego panstwa - niz wobec Prezydenta RP

          lamie razaco swoje podstawowe obowiazki, za co powinien poniesc, stosowna do wymiaru skutkow, odpowiedzialnosc karna.


          A jesli dolozyc do tego sabotowanie przez Tuska polskiego sledztwa, na podstawie jego ustnej umowy z Putinem, szalenie niekorzystnej dla panstwa, to pojawiaja sie pytania o intencjonalnosc stworzenia tej brudnej wody, w ktorej doszlo do tragedii lub zamachu, w idealnych dla zamachowcow warunkach. Czyli pytania o zdrade stanu.



          • nsfast Re: Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 19.07.12, 02:39
            Nie ma rady jasiu, musisz to czytać aż do bólu: www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2009/kpt_02_08.htm Mozesz zacząć od fragmentu: "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie ma wynikających wprost z konstytucji uprawnień służących samodzielnemu prowadzeniu polityki zagranicznej Rzeczypospolitej. " Pomedytuj również o tym co u licha może znaczyć, że Rada Ministrów ma WYŁĄCZNĄ KOMPETENCJĘ do kształtowania stanowiska RP. Tak więc..

            > taki premier, ktory robi z wladzy nad samolotami panstwowymi (i ich zalogami) orez zlosliwosci wobec Prezydenta,

            Dura lex, sed lex, wolno mu. Nawet gdyby stwiedził, że Kaczyński ma jechać drezyną, to wynika z tego tylko to, że Głowa Państwa powinna sposobić się do wajchy.


            A w temacie gorszej załogi to racz mieć pretensje to ludzi, którzy za poziom wyszkolenia załóg i procedury pilotażu odpowiadali. I niestety, w tym gronie nie znajdziesz Arabskiego, ale...
            polska.newsweek.pl/klich-chcial-odwolac-blasika-po-katastrofie-casy--ale-prezydent-sie-nie-zgodzil,71398,1,1.html I to jest KONKRET, jasiu! Nie jakieś bajdurzenie o ochronie BOR, bo gdyby Borowcy stali w Smoleńsku co 5 metrów, to co to by do cholery zmieniło? Zamortywowałiby uderzenie, czy coś?
            • glupi_jasio Re: Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 19.07.12, 02:52
              nsfast napisał:

              > > taki premier, ktory robi z wladzy nad samolotami panstwowymi (i ich zalog
              > ami) orez zlosliwosci wobec Prezydenta,
              >
              > Dura lex, sed lex, wolno mu. Nawet gdyby stwiedził, że Kaczyński ma jechać drez
              > yną, to wynika z tego tylko to, że Głowa Państwa powinna sposobić się do wajchy
              > .

              Bredzisz tak idiotycznie, ze chyba nikt z czytelnikow nie ma juz chyba watpliwosci co do Twojej wypowiedzi i Ciebie.

              Milych snow.
              • nsfast Re: Jak stworzyc idealne warunki do zamachu 19.07.12, 03:11
                A! Stanowisko TK również wspiera tezę o tym, że to sam L.K nie chciał lecieć razem z Tuskiem, żeby nie wyjść na marnego strażnika żyrandola, któremu brak uprawnień konstytucyjnych nie pozwala na zajęcie samodzielnego stanowiska. Tyle gadania o tym rozdzieleniu wizyt, ale nikt nie dopuszcza myśli o tym, że dla L.K osobny występ mógł być jak najbardziej na rękę.
                • vice_versa Re: Jak stworzyc idealne warunki do banu 20.07.12, 02:07
                  Znalazłem dziś interesującą definicję trolla …

                  „Troll – według Wikipedii, internetowej encyklopedii – to tępe, powolne i brutalne stworzenie, którego atrybutem jest wielka maczuga. W internecie trollem nazywa się osobę, która zamieszcza irytujące i prowokujące komentarze, chce ośmieszyć innych i wywołać dyskusję, w wyniku której wszyscy się pokłócą. Jedynym celem trolla jest zwrócenie na siebie uwagi innych – a więc połknięcie odrobiny cudzej energii. Trolle to właśnie energetyczne wampiry internetu! Jeśli nie będziesz im odpowiadać i przestaniesz nabierać się na ich kontrowersyjne wypowiedzi, wtedy trolle-wampiry nie osiągną swojego celu. Najlepszą metodą walki z internetowym wampiryzmem energetycznym jest brak odpowiedzi na irytujące posty i listy”




                  Troll jest zawsze głodny i może być niebezpieczny …


                  Ale …


                  W zasadzie Trolla można łatwo unicestwić.


                  Jak ?


                  Przestać zwracać na niego uwagę.


                  Najpierw wpadnie w szał … będzie krzyczał , wrzeszczał i piszczał …


                  Następnie postara się wszystkim udowodnić ,że jest niewinną ofiarą …Naszego niezainteresowania oczywiście ...


                  Potem ,kiedy zabraknie mu już energii którą codziennie nam odbierał – umrze w spokoju i samotności.


                  Problem jest wtedy, gdy Troll jest sprytny.


                  Albo tak mu się wydaje …


                  Wtedy swoje trollowanie przyodziewa w polityczne szaty …


                  Troll udaje fanatyka po to aby łatwiej wślizgnąć się do różnych dyskusji …


                  Troll jest pesymistą.


                  Zawsze negatywnie nastawiony i krytyczny.


                  Do wszystkich i wszystkiego wokół.


                  Nie znajdziecie w twórczości Trolla nic pozytywnego …


                  Bo nie o dyskusję wszak chodzi …


                  Chodzi o to ,że Troll każdą bez mała okazję wykorzystuje do zwrócenia na siebie uwagi.


                  Internet to często jedyne miejsce gdzie Troll jest „kimś” … Małym i żałosnym … Ale zawsze …


                  Napatrzyłem się w sieci na różne wariacje na temat Trolli …


                  Mają jedną wspólna cechę … Pragną uwagi. Za wszelką cenę. Nawet autodestrukcji …


                  Nauczyłem się jednego.


                  Nie karmić Trolla.

                  Inaczej rozbije każdą, nawet najlepszą dyskusję.

                  Ot ,tak mi przyszedł do głowy swobodny weekendowy temat...

                  roninn.salon24.pl/433873,internetowy-troll-pseudopolityczny-czyli-nie-karmic-zwierzat
                  • lastboyscout Re: Jak stworzyc idealne warunki do banu 20.07.12, 04:08

                    Znakomite !
                    Ale dzisiaj wlasnie stracilem ostatnia nadzieje, ze juz cokolwiek moze dotrzec do naszych mlodych, wyksztalconych sad

                    To ja doloze do tego twojego ulubionego Kaczmarskiego i mojego ulubionego Gintrowskiego
                    w czyms NIEZWYKLE AKTUALNYM, choc sprzed nieprzypadkowo 89 roku ...:

                    Liczy chciwy Żyd i Niemiec
                    Dziś po ile polska czystość;
                    Kupi dusze, kupi ziemie
                    I zostawi pośmiewisko...

                    www.youtube.com/watch?v=amZGhUHt3Hc&feature=related

                    P.S. Mysle i pisze o temacie Pasikowskowskiego i Lindy, wkrotce ci odpowiem.
    • przycinek.usa ciekawa wypowiedz posla Suskiego 26.07.12, 19:53
      naszeblogi.pl/31007-katastrofa-smolenska-powinna-stac-sie-impulsem-do-przebudowy-systemu-ochrony-najwazniejszych-o
      wycieczki turystyczne do Tupolewa? hmm.
    • przycinek.usa biuletyny SWW - poza zainteresowaniem wywiadu 28.07.12, 00:49
      niezalezna.pl/31352-trzy-zamachy-przed-smolenskiem
      W ciągu kilkunastu dni przed katastrofą smoleńską doszło do trzech zamachów bombowych i przewrotu w graniczącym z Rosją Kirgistanie. Służby specjalne III RP nie widziały w tym zagrożenia dla bezpieczeństwa wizyty prezydenta w Smoleńsku.

      Podczas ostatniego przed wakacjami czwartkowego posiedzenia zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej Piotr Bączek, były szef analiz kontrwywiadu wojskowego, który 10 kwietnia 2010 r. pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, przedstawił analizę zaniedbań ze strony służb specjalnych przed tragedią smoleńską i tuż po niej.

      9 kwietnia 2010 r. o godz. 22 Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie informacje o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej. Równolegle w ciągu kilkunastu dni poprzedzających katastrofę w Rosji doszło do trzech poważnych zamachów terrorystycznych. 29 marca eksplodowały bomby na dwóch stacjach moskiewskiego metra Łubianka i Park Kultury. 31 marca przeprowadzono zamach w Dagestanie, 4 kwietnia doszło do zamachu bombowego na trasie kolejowej Moskwa–Baku, natomiast 8 kwietnia doszło do przewrotu w sąsiadującym z Rosją Kirgistanie.

      Polskie tajne służby zamiast być w stanie absolutnej gotowości, nie zwiększyły czujności i nie podniosły alarmu przed lotem do Katynia delegacji polskiej na czele z prezydentem. Natomiast tuż po katastrofie, 11 kwietnia w godzinach porannych BBN uzyskało informację z komunikatu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, że nie wystąpiły żadne zagrożenia terrorystyczne. – To zdumiewające, że po takiej katastrofie, w której zginęła elita państwa i wszyscy wysocy dowódcy sił zbrojnych, nie ma nawet cienia podejrzeń zamachu choćby w formie jednej z hipotez. Przecież powinny zostać wprowadzone procedury alarmowe czy wzmożenia gotowości bojowej – mówi Piotr Bączek.

      Wśród zaniedbań ze strony służb niewątpliwie należy przypomnieć także wątek remontu rządowego tupolewa w rosyjskiej Samarze. Powstał nawet film rejestrujący, jak pokład polskiego samolotu odwiedzają wycieczki turystów. Tupolewa nie pilnowały polskie służby. Co więcej, nie skontrolowały go nawet po licznych awariach, które nastąpiły w Tu-154M po powrocie z zakładów w Samarze 12 stycznia 2010 r.

      Zaskakująca dla pracowników BBN była lektura codziennych biuletynów Służby Wywiadu Wojskowego, które były wydane po katastrofie. Nie było w nich żadnej wzmianki na temat katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. Tak jakby nie znajdowała się w polu zainteresowania wywiadu. Czym zajmowała się SWW po katastrofie? Oto tytuły artykułów z biuletynu w dniach 11, 12, 13 czy 14 kwietnia: „Atak na szkołę w Peszawarze”, „Rumunia zwiększa swój kontyngent w Afganistanie”, „Atak na indyjską firmę”, „Prezydent Kirgistanu prosi ONZ o wsparcie”, „Zabito talibskich bojowników” czy „Eksplozja w pobliżu amerykańskiej szkoły w Islamabadzie”. – Wszystkie te zdarzenia były ważniejsze dla wywiadu niż katastrofa tupolewa. To dla nas, pracowników BBN, było niepojęte. Przecież były to biuletyny informacyjne dla najważniejszych osób w państwie, m.in. dla premiera – mówi Piotr Bączek.
    • przycinek.usa notaka wywiadu 28.07.12, 04:56
      Mialem o tym nie pisac, ale w koncu idzie weekend - zreszta troche mnie zaangazowaly te nasze przepychanki forumowe, przesiedzialem pol dnia w domu i przy okazji pomyslalem sobie, ze wroce na moment do czasu po katastrofie - do kwietnia 2010 roku - poniewaz wtedy doszlo do dosyc zastanawiajacej sprawy - ale po kolei. Tutaj w tym artykule:
      www.rp.pl/artykul/570084.html
      ukazala sie informacja o tym, ze sporzadzono jakas notatke z rozmowy i ze ta notatka podobno jest falszywa. Zacytuje to doslownie: "Szef Agencji Wywiadu zawiadomił prokuraturę o sfałszowaniu notatki AW w sprawie katastrofy smoleńskiej. W połowie roku m.in. wśród polityków zaczęła krążyć notatka opatrzona logo Agencji Wywiadu. To relacja z rozmowy, jaką 13 kwietnia miał przeprowadzić oficer AW z Andriejem Mendierejem – Rosjaninem, który telefonem komórkowym nagrał słynny niespełna półtoraminutowy (84 sekundy) film z miejsca tragedii."

      pisza tam tez o innych sprawach -

      "20 sierpnia polscy prokuratorzy otrzymali od strony rosyjskiej 11 tomów akt śledztwa, w których znajdował się też film Andrieja Mendiereja. Ale nie wiedzą, czy to oryginał. Jak podkreślał wówczas płk Ireneusz Szeląg, nagranie ma dużo lepszą jakość niż to z Internetu."

      Caly ten artykul jest bardzo istotny - z kilku roznych powodow - dlatego nalezy go dokladnie przeczytac i byc moze nawet zapamietac. Ja jednak przejde do kolejnego artykulu:

      wyborcza.pl/1,76842,8739574,Policja_bada_sprawe_notatki_o__dobijaniu_rannych_.html
      "Notatka oficera Agencji Wywiadu miała być sporządzona 14 kwietnia. 8 września o podejrzeniu fałszerstwa zawiadomił prokuraturę szef AW gen. Maciej Hunia. Z zawiadomienia wynika, że taka notatka nie została odnaleziona w Agencji, a analiza jej kopii - krążącej wśród polityków - wskazuje, że graficznie nie odpowiada standardom tajnych notatek oficerów AW. Według wczorajszej "Rz" podobnych fałszywek z logo AW jest więcej. Następna informuje o karetkach zabierających rannych po katastrofie."


      Z tego artykulu dowiadujemy sie, ze po pierwsze ta notatka nie byla sporzadzona 13 kwietnia, tylko 14 kwietnia i byc moze sa tez inne notatki - rowniez sfalszowane. O tych jednak nie ma slowa w internecie.


      I teraz gwozdz programu:
      Jest notka, datowana na dzien 15 kwietnia - ktora widzialem na ilustracji w jednej ksiazce - nie sadze, aby kwestia podawania sprzecznych dat byla przypadkowa. Oprocz tego jest jeszcze jedna notatka - w tej samej ksiazce, datowana 29 kwietnia 2010 w ktorej pisze cytuje:
      "W dniu dzisiejszym w trakcie spotkania formalnego uzyskalem od rozmowcy informacje, ze lot TU 154 M nr 101 z dnia 10.04.2010 zostal zarejestrowany przez satelite rozpoznawczego [...usuniete...] na odcinku od granicy przestrzeni powietrznej [...usuniete...] do miejsca katastrofy w poblizu lotniska Siewiernyj. Wedlug mojego rozmowcy nagranie pozwala precyzyjnie odtworzyc m.in. szczegolowy tor lotu w ostatnich minutach.Rozmowca poinformowal mnie rowniez, ze Centralna Agencje Wywiadowcza USA gotowa jest udostepnic stronie polskiej w/wym nagranie jesli na drodze formalnej zwroci sie o to prokuratura.


      I teraz pojawia sie kluczowe pytanie - ktore notki byly zaprezentowane dziennikarzom? Jak oceniono je jako falszywe i jak te notki wygladaly?

      Czy moze te notki, ktore widzialem sa prawdziwe?

      Biorac pod uwage waznosc kwestii ostatnich minut i byc moze sekund lotu - informacja o tym, ze byc moze istnieja nagrania lecacego samolotu - jest naprawde interesujaca. Do tej pory w internecie trwala dyskusja o tym, czy ktos mogl miec takie zdjecia. Jest oczywiste, ze mogl.
      Sa radary dzialajace z wielka rozdzielczosca i pozwalaja wszystko "widziec". Sa systemy zintegrowane - satelity szpiegowskie majace bardzo szerokie pasmo obserwacji i pozwalajace wykrywac emisje ciepla, swiatla i radarowe. Ba, sa nawet takie, ktore sobie "swieca" za pomoca skupionej wiazki radarowej. Dla takiego systemu nie ma znaczenia - czy tam byla mgla, czy chmury.

      I to jest kluczowa sprawa. Takie nagranie moze istniec. A o tej zacytowanej przeze mnie notce nie ma nic w internecie. Chyba, ze zle szukalem. Jest natomiast mnostwo informacji o jakis falszywych notkach z 13 i 14 kwietnia i wszystkie mowia o czyms innym. Ciekawe nie?
      • przycinek.usa sledztwo oczywiscie umorzono - brak winnych 28.07.12, 05:11
        Teraz po uplywie czasu widzimy o czym byly te notki. I bardzo interesujace jak to rozegrano:

        www.rp.pl/artykul/10,723507-Nie-wiadomo-kto-podrobil-notatki-wywiadu.html
        "Śledztwo potwierdziło, że wśród polityków i dziennikarzy krążyły w sumie trzy notatki dotyczące katastrofy opatrzone logo AW. Oprócz tej dotyczącej Mendiereja był też dokument opisujących m.in. możliwość udostępnienia polskiej prokuraturze badającej okoliczności tragedii nagrania toru lotu Tu-154M pochodzącego z amerykańskiego satelity."

        dalej czytamy ze:
        Śledztwo pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów początkowo prowadziła tamtejsza komenda policji, potem przejęła je ABW.

        "Rz" dotarła do pięciostronicowego uzasadnienia o umorzeniu śledztwa sporządzonego 28 czerwca 2011 r. przez szeregowego Michała Z., inspektora Wydziału I Departamentu Przygotowań Karnych ABW.

        Z dokumentu wynika, że w sprawie przesłuchano trzech dziennikarzy dysponujących rzekomymi notatkami wywiadu. Według ABW nie było konieczne sporządzenie analizy biegłego, który zbadałby je pod względem autentyczności.

        Umarzając śledztwo, funkcjonariusz Agencji oparł się na zeznaniach gen. Huni i jego zastępcy Piotra Juszczaka. Obaj stwierdzili, że notatka dotycząca rzekomej rozmowy z Mendierejem jest nieprawdziwa. Według Z. należy więc przypuszczać, że także pozostałe zostały sfałszowane.
        "

        ============

        Komentuje blogger:
        fikcje.salon24.pl/347150,abw-jak-zwykle-profesjonalna
        Wydawałoby się, że nie ma nic prostszego, jak powołanie biegłego, który w sposób jednoznaczny wykryje fałszerstwo, a jedynym problemem pozostanie wykrycie osób, które tego fałszerstwa dokonały.

        I oto, już w czerwcu 2011 r. powstało pięciostronicowe uzasadnienia o umorzeniu śledztwa, sporządzone przez zapewne bardzo doświadczonego szeregowego Michała Z., inspektora Wydziału I Departamentu Przygotowań Karnych ABW.

        Okazało się , że według ABW nie było konieczne sporządzenie analizy biegłego, który zbadałby te notatki pod względem autentyczności. Okazało się również, że rolę biegłych pełnili gen. Hunia i jego zastępca Piotr Juszczak, którzy zgodnie stwierdzili że notatka dotycząca rzekomej rozmowy z Mendierejem jest nieprawdziwa. Szeregowy Michał Z., drogą dedukcji doszedł do wniosku, że także pozostałe zostały sfałszowane. "




        No i jak falszywe, czy prawdziwe? A daty jakie?
        Dziennikarze dociekali, czy nie? he he he. -)
        • przycinek.usa notki ABW sie troja .... 05.08.12, 09:32
          to nie ma nic wspolnego ze sprawa, ale interesujace - ze ktos wpadl na pomysl sfalszowania kolejnej notki ABW, - a moze ona jest prawdziwa?

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12252178,_Tajna__notatka_ABW__juz_wiadomo_kto__wkrecil__prezesa.html
          Mamy tez zawiadomienie do prokuratury:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114871,12250979.html?i=1

          i podobnie jak wczesniej nie ma sprawcow i NIE POKAZALI tej notki.
          Ciekawe, czy ABW w trosce o dazenie do prawdy zawiadomi prokurature o sfalszowaniu notki.
          I oczywiscie ciekawe, czy dowiemy sie o istnieniu innych notek, o tej samej tresci i roznych datach. Oczywiscie falszywych. -)
    • vice_versa Turowski, Bratkiewicz, Górczyński, Stachelski... 08.08.12, 17:14


      Przygotowaniem wylotu śp. Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska zajmowali się ludzie związani z rosyjskimi służbami. Chodzi przynajmniej o trzech pracowników polskiej dyplomacji

      - pisze "Gazeta Polska". Zdaniem gazety, "taki dobór kadr trudno uznać za przypadkowy".

      "GP" przypomina stwierdzenie Gene Poteat, byłego dyrektora Rady Badań Wywiadowczych w CIA, który komentował zaangażowanie Tomasza Turowskiego, byłego szpiega z czasów PRL w wylot Prezydenta do Katynia:

      Najwyraźniej Rosja dopilnowała, by jak najwięcej stanowisk rządowych było obsadzonych ludźmi, którzy są bardziej lojalni wobec Moskwy niż Warszawy.

      Okazuje się jednak, że postać Turowskiego może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

      W działania związane z wylotem do Smoleńska zaangażowani byli ludzie o związkach z Rosją i jej służbami. Takim jest m.in. Jarosław Bratkiewicz, który obecnie pełni funkcję dyrektora politycznego MSZ. To jeden z najbardziej zaufanych współpracowników Radosława Sikorskiego, w pierwszej połowie 2010 r. dyrektor Departamentu Wschodniego w tym ministerstwie.

      Jak się okazuje Bratkiewicz to wychowanek MGIMO, czyli Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych. To znana kuźnia kadr służb sowieckich. Na kursy do MGIMO przyjeżdżali jedynie sprawdzeni ludzie, którzy często stawali się obiektami szczegółowej inwigilacji służb ZSRS.

      MGIMO kształciła wówczas przyszłe „elity” Związku Sowieckiego i innych republik komunistycznych, a więc dyplomatów, polityków i agentów. Wystarczy powiedzieć, że tę samą moskiewską szkołę kończyli... urzędnicy rosyjscy, którzy z rozkazu Władimira Putina wpływali na przebieg przygotowań do wizyty Lecha Kaczyńskiego w Rosji. Chodzi tu m.in. o Władimira Grinina, ówczesnego ambasadora Rosji w Polsce, oraz Jurija Uszakowa, w kwietniu 2010 r. zastępcę szefa kancelarii premiera ds. zagranicznych. Obaj wymienieni dyplomaci prowadzili przed katastrofą smoleńską intensywne rozmowy z przedstawicielami polskiego rządu, często utajnione nie tylko przed opinią publiczną, ale i prezydentem (np. Uszakow rozmawiał bez świadków w moskiewskiej restauracji z szefem kancelarii premiera Tuska – Tomaszem Arabskim)

      - przypomina "GP".

      Poza Turowskim i Bratkiewiczem w prace przed wylotem do Smoleńska zaangażowany był również Dariusz Górczyński, syn Stanisława. Stanisław Górczyński z kolej jest absolwentem rosyjskiej uczelni i pracował jako ochroniarz komunistycznego premiera Piotra Jaroszewicza. Z informacji "Gazety Polskiej" wynika, że Górczyński jest znajomym Turowskiego, a razem brali udział w rozmowach ze stroną rosyjską przed wylotem do Smoleńska. Ze strony polskiej obecni na nim byli jedynie Turowski, Górczyński oraz osoby, które zginęły w katastrofie smoleńskiej.

      Na działania związane z przygotowaniami do lotu 10 kwietnia miał również wpływ inny człowiek z zaskakującymi związkami. Chodzi o Tadeusza Stachelskiego, głównego specjalistę Protokołu Dyplomatycznego MSZ. "Gazeta Polska" wskazuje, że Stachelski jest wśród osób znajdujących się na liście osób, które przyznały się do współpracy ze służbami komunistycznymi lub są o to podejrzewane przez IPN.

      Kolejni urzędnicy, którzy zajmowali się wizytą Prezydenta RP śp. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, budzą wątpliwości i podejrzenia. Pytaniem otwartym jest, czy związki tych ludzi ze światem służb miały związek z tragicznym finałem lotu 10 kwietnia.

      Nagromadzenie ludzi o powiązaniach z ZSRS wydaje się zbyt duże, by uznać, że to zwykły zbieg okoliczności.
      wpolityce.pl/wydarzenia/33645-los-lecha-kaczynskiego-w-rekach-rosyjskich-sluzb-niepokojace-zwiazki-ludzi-przygotowujacych-lot-prezydenta-do-smolenska
      • leny20-4-7 Re: Turowski, Bratkiewicz, Górczyński, Stachelski 08.08.12, 17:25
        Vince odkrywasz odkryte.

        Przypomnę te słowa za Michalkiewiczem: >>>>Minister Sikorski – szkoda każdego słowa; pamiętamy przecież uspokajające wyjaśnienie “Gazety Wyborczej”, że Ministerstwem Spraw Zagranicznych tak naprawdę kieruje ekipa skompletowana jeszcze przez prof. Geremka według odpowiedniego klucza.<<<<

        za: www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/42-gowne/3231-o-asce-paskiej
    • przycinek.usa bardzo istotny artykul o rozbieznosciach czasowych 14.08.12, 01:23
      e2rdo.salon24.pl/440203,powazne-rozbieznosci-w-raportach-dotyczace-rejestratorow
      Potwierdza wszystkie nasze watpliwosci i wbija kolejny gwozdz do trumny raportu Millera.
    • przycinek.usa czas z kokpitu nie jest rowny czasowi animacji 05.09.12, 07:55
      Coraz dowcipniej sie robi w zespole - tym razem wytkneli Milerowi, ze manipuluje czasem:
      niezalezna.pl/32539-jak-miller-wydluzyl-katastrofe-w-smolensku
      Wprawdzie zarzucono mi, ze to jest forum propagandowe, ale co mi tam, zacytuje:

      "Po zsynchronizowaniu animacji komputerowej, dołączonej do raportu komisji Jerzego Millera, z nagraniem dźwiękowym z kokpitu Tu-154 okazało się, że wizualizacja katastrofy jest aż o 3 sekundy za długa. Rozbieżność całkowicie podważającą wiarygodność komisji odkrył jeden ze współpracowników parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej.

      Marek Dąbrowski – znany bloger, od dłuższego czasu współpracujący z zespołem Antoniego Macierewicza – podłożył zapis dźwiękowy rejestratora rozmów w kokpicie, upubliczniony przez MAK (nagranie zawiera ostatnie, dramatyczne krzyki ginącej załogi), pod komputerową wizualizację katastrofy wykonaną przez ekspertów Jerzego Millera.

      Co się okazało? Nagranie urywa się tuż po rzekomym zahaczeniu skrzydłem o brzozę, ale przed uderzeniem w ziemię. Innymi słowy: długość nagrania z rejestratora CVR, nagrywającego dźwięki w kokpicie, jest krótsza ok. 3 s od przebiegu katastrofy zrekonstruowanego przez komisję Millera. I nie chodzi tylko o obrazkowe przedstawienie ostatniej fazy lotu, albowiem w czasie, gdy nagranie dźwięku się kończy, animacja komisji Jerzego Millera pokazuje, że czarna skrzynka (FDR, czyli Flight Data Recorder) wciąż... rejestruje parametry lotu. To całkowicie bez sensu, bo według tej samej komisji oba wymienione rejestratory, CVR i FDR, zakończyły pracę w tym samym czasie.

      To mogło być fałszerstwo

      Moim zdaniem można brać pod uwagę możliwość zmanipulowania wizualizacji – twierdzi w rozmowie z „Gazetą Polską” Marek Dąbrowski. – Pamiętajmy, że żadna z komisji badających katastrofę smoleńską nie wspomniała o możliwości, aby rejestrator głosów w kabinie (CVR) mógł zakończyć nagrywanie wcześniej niż rejestratory parametrów lotu (z wyjątkiem tzw. polskiej czarnej skrzynki, czyli ATM-QAR). Wspomina się wprawdzie o przesunięciu zapisu znaczników czasu w systemach samolotu, ale nie o zakończeniu pracy przez rejestratory w różnym czasie. Sprawa wymaga więc szczegółowych wyjaśnień ze strony autorów raportu – dodaje."
      • leny20-4-7 Re: czas z kokpitu nie jest rowny czasowi animacj 05.09.12, 12:35
        przecież pod Raportem Tuska-Millera oraz pod Załącznikem do niego widnieją podpisy osób poświadczające prawdziwość danych.

        jakakolwiek wizualizacja/informacja i wynikająca z niej dezinformacja to jedno, a oficjalny dokument to drugie. dopiero jak przedstawione zostaną dowody na oszustwa oficjeli to sprawa nabierze wigoru. w tej chwili grand jury ma to gdzieś. kto nie wierzył ten dalej nie wierzył, a kto wierzył ten wierzy ( tu wstaw wszystko pod wiarę i do niej kontrę).
        • przycinek.usa Re: czas z kokpitu nie jest rowny czasowi animacj 07.09.12, 08:49
          Przede wszystkim nikt na ten temat nic nie wie, bo ludzie - zwlaszcza mlodzi - maja ADHD - nie sluchaja i nie czytaja. Statystyczny Polak pewnie wie tylko, ze jest jakis raport Millera i ze to byl wypadek. Wiecej nie wiedza.
    • dorota_333 Raport Macierewicza 05.09.12, 12:18
      Gdyby ktoś chciał się zapoznać ze skanami raportu Zespołu parlamentarnego A. Macierewicza - bez najbijania kabzy teściowi Sakiewicza - to jest tutaj:
      wywczas.salon24.pl/444408,kto-klamie-posel-macierewicz-czy-zwykly-bloger-skany

      A tutaj podsumowanie akcji blogerskeij:
      wywczas.salon24.pl/444683,podsumowanie-psikusa-przedsiebiorstwu-smolensk


      • leny20-4-7 Re: Raport Macierewicza 05.09.12, 12:29
        a co w tym złego, że ktos chce zapłacic i nikt go do tego nie zmusza? jedni płaca na WOSP albo fundację żony o-mało-co-magistra inni na Rydzyka albo Macierewicza.

        jesli chca niech płacą. o co to halo?

        ps. Raport podawałem w linku dobre pół roku temu. całkowicie za fri. kto chciał to ma.

        • dorota_333 Przedsiębiorstwo smoleńskie 05.09.12, 14:00
          Halo jest o to, Leny, że ten raport powstał jako wynik pracy zespołu parlamentarnego. Ja już zapłaciłam za niego - jako podatnik finansuję pracę Sejmu i posłów. Powinien być dostępny za darmo, na stronach Sejmu.

          Sprawa jest doskonałym przykładem działania czegoś, co jest określane mianem "przedsiębiorstwa smoleńskiego". W tym przypadku - teść p. Sakiewicza udostępniał raport odpłatnie.
          • leny20-4-7 Oj tam, oj tam halo się znalazło. 05.09.12, 15:11
            Przecież Raport Zespołu podawałem tutaj na wątku z linka od...samego Sakiewicza. ZA DARMO! Czyli ktoś tutaj zaczyna tworzyc byty ponad miarę i to nie jestem ja.

            Co do płacenia komukolwiek jako podatnik. Oj tam, oj tam. Jak mają siedzieć i diety pobierać to niech chociaż po-pozorują, że coś mogą. Przy okazji ich obrad ( nie wiem jak nazwac ich aktywnosc) wyszło kilka ciekawych spraw zatem powołanie Zespołu samo w sobie przyniosło wartośc dodaną. Czyli jako podatniczka powinnaś byc zadowolona. O co więc Ci chodzi?

            Podsumowując:

            Jak mówię - dostęp do BEZPŁATNEGO RAPORTU BYŁ I JEST i to od SAMEGO SAKIEWICZA, a nie od jego teścia czy kogoś tam.

            Jak mówię dwa - jako dureń to mówię - jak ktoś nie chce niech nie płaci. Przymusu nie ma. O co więc AŻ TAKIE HALLLO to nie wiem. Może nie rób zatem sensacji gdzie jej nie ma.

    • kophalski Teoria od czapy, 07.09.12, 01:36
      ale co jak jest całkiem inaczej niż myślimy? Aż boję się to rozwijać.
      W sumie długoterminowo to ta rozbitka jest najbardziej na rękę Amerykanom, nasi w większości nie uwierzą w wypadek i to jest totalny klin w relacje pol-ros na dekady! Wszelkie proby zbliżenia typu cyryl czy opis pogody w bratniej stolicy jakie zaserwowali w głównych wiadomościach wyglądają teraz żałośnie. Żegnaj blok EUazja.
      W sumie to żaden deal dla ruskich, tylko wpienili śmiertelnie Polaków, chyba że są zbyt krótkowzroczni albo po prostu głupi. Nie jesteśmy małą Gruzją tylko sporym krajem pomiędzy nimi a Germanią.
      Przyjmując takie fantastyczne założenie czy możliwe by w już 2010 za administracji Obamy mogli coś takiego nawet ruskimi rękami prokurować!?
      • przycinek.usa Re: Teoria od czapy, 07.09.12, 08:47
        > ale co jak jest całkiem inaczej niż myślimy? Aż boję się to rozwijać.

        Ja tez sie boje, bo to jest bardziej trywialne, jak sie wszystkim wydaje - w tym w zespole.
        Wszyscy mowia, Ruski, Ruski, a tam jest wiecej wskazan na Polakow.
        Co do teorii rodem z US - zapomnij - nie ma takiej mozliwosci.
        • przycinek.usa prokuratura ma dowody na wybuch? 03.10.12, 19:39
          w 18 minucie i okolo 40 sekund tego wideo Macierewicz mowi, ze prokuratura wojskowa ma ekspertyzy mowiace o tym, ze w samolocie doszlo do 2 eksplozji. Mowi - ze te ekspertyzy sa w posiadaniu prokuratury od 2 lat. Mowi tez, ze nie wie dokladnie kto te ekspertyzy wykonal, ale mowi, ze te sama wiedze ma pani Wasserman.

          vod.gazetapolska.pl/2488-nasz-news-macierewicz-prokuratura-ma-ekspertyze-potwierdzajaca-wybuch

          Wyglada na to, ze prokuratura ma cos o czym nikt nie wie. -)
          No bo kto wie o jakis eksplozjach? Nikt.
          • nsfast Re: prokuratura ma dowody na wybuch? 04.10.12, 17:51
            To ciekawe. Ostatnio okazało się że ta potężna, bezgłośna, wewnętrzna eksplozja zassała nity z poszycia do środka samolotu. A tak na serio, to Macierewicz niejedną bzdurę sam wysłał do prokuratury - tutaj pewnie chodzi o jakiś wczesne rojenia o wstrząsach z których jeden uderzył od środka, ale zarazem potężnie od góry. To wszystko jest bardzo złożone, ale widzę, że poziom forum przyciąga coraz więcej fanów wróża Macieja, więc może z ich pomocą jakoś uda wam się połączyć wszystkie wątki w jedną całość.

            Pozdrawiam smile
            • przycinek.usa Re: prokuratura ma dowody na wybuch? 08.10.12, 09:05
              W gruncie rzeczy szkodzisz sobie. Napisal ci Damkon jedna rzecz a pomimo tego zachowujesz sie jak mowiac oglednie slowo na B. Co za brak finezji.
    • glupi_jasio cudowne odzyskanie pamieci i mozliwy scenariusz 07.10.12, 16:02
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12625127,_Patomorfolodzy_siedzieli_przed_prosektorium__Rosjanie.html
      Lekarz sobie przypomnial, jak bylo:
      >>
      Patomorfolodzy w tym czasie siedzieli przed prosektorium. - Siedzieli na drewnianej ławie, przed nimi biurko, na biurku sprzęt m.in. do badań DNA. I czekanie. I nic nie wiadomo, bo nic nie było uzgodnione. Oni byli poinformowani, że będą pomagali w sekcjach, w pobieraniu materiału genetycznego, w identyfikacjach. To są specjaliści wysokiej klasy, a okazało się, że Rosjanie do niczego nie dopuszczają. Cały poniedziałek tak siedzieli. I cały poniedziałek trwało dogadywanie, żeby w końcu weszli do tego prosektorium - opowiada.
      <<

      Czyli, mowiac o wspolnych "ramie w ramie" sekcjach polskich i rosyjskich lekarzy, Kopacz bezczelnie klamala. Co ona jeszcze robi na drugim stanowisku w panstwie?

      * * *

      A tu, interesujacy tekst, o postepowaniu Tuska i spolki w kwietniu 2010:

      zwirski.salon24.pl/453351,smolensk-kulisy-zdrady
      • nsfast Re: cudowne odzyskanie pamieci i mozliwy scenariu 07.10.12, 16:32
        Czyli mamy wyrzucić na twarz dogadujących, bo dogadywanie trwało AŻ jeden dzień? A może raczej trzeba pochwalić dogadujących, że trwało TYLKO jeden dzień zanim zaczęli pracować "ramię w ramie" w jakimś tam zakresie?

        BTW, litościwie media spuszczają zasłonę milczenia na to, że podmiana ciał to chyba jednak wynik błędnej identyfikacji rodziny. Wrzucam link, bo przecież "niezależne" media o czymś takim w życiu nie napiszą: www.rmf24.pl/fakty/news-seremet-zeznania-rodzin-ofiar-dowodza-ze-to-one-popelnily-bl,nId,638569

      • nsfast Możliwy scenariusz 2 07.10.12, 16:53
        Pół żartem, pół serio, ale podstawowe zasady konstruowania scenariuszy zamachowych zostały zachowane.

        jozef.moneta.salon24.pl/408606,zamach-na-titanicu
        Jak komuś mało porównań:
        andrzejmat.salon24.pl/450015,smolensk-a-costa-concordia
    • przycinek.usa mozliwe dowody traumy powybuchowej ofiar 08.10.12, 08:45
      Zwrocilem uwage na ten fragment artykulu niezaleznej, cytuje:
      "w rosyjskich protokołach zabrakło informacji m.in. o ciemnoniebieskich przebarwieniach czaszki, których obecność zaskoczyła nawet polskich biegłych wykonujących sekcję zwłok po ekshumacji."
      niezalezna.pl/33561-rodziny-jednocza-sie-wokol-zespolu-macierewicza
      A dzisiaj pojawil sie tekst wyjasniajacy blogera tutaj:
      naszeblogi.pl/32794-przebarwienia-kosci-sie-zdarzaja-ale-nie-mam-pojecia-skad-ten-ciemnogranatowy-odcien-nie-spotk
      gdzie pisze cytuje:
      Przebarwienia kości ... "Może być wynikiem barotraumy lub skutkiem podrażnienia/zmian ciśnienia po zassaniu płynu do trąbek Eustachiusza"

      Mowiac inaczej - na ciele ofiary byly dziwne slady, ktore moga byc wynikiem barotraumy po wybuchu bomby.

      • przycinek.usa caly artykul bez zmian 08.10.12, 08:49
        zauwazylem, ze zawartosc tego tekstu ulegla zmianie - dlatego cytuje oryginal artykulu, zanim zostal zmodyfikowany:



        "Blisko 30 rodzin smoleńskich, które dotychczas milczały, weźmie dziś udział w posiedzeniu zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy. – Dość tego. Władza rzuca w nas błotem smoleńskim – mówią. Równolegle biegli badają tajemnicze niebieskie przebarwienia na czaszce jednej z ekshumowanych ofiar.

        Joanna Racewicz, Lucyna Gągor, Barbara Stasiak, Krystyna Kwiatkowska, Klara Gęsicka, Ewa Błasik, Elżbieta Putra, Beata Lubińska, Małgorzata Wypych, Barbara Kazana, Zuzanna Kurtyka, Jerzy Mamontowicz, Andrzej Tomaszewski, Dariusz Fedorowicz, Jacek Świat, Janusz Walentynowicz, Andrzej Melak. To tylko niektóre z osób, które potwierdziły swoją obecność na sobotnim posiedzeniu zespołu smoleńskiego. Większość z nich dotychczas nie chciała rozmawiać z dziennikarzami. Dystansowali się także do ustaleń zespołu. Jednak – jak tłumaczą – po ostatnich doniesieniach związanych z ekshumacjami postanowili włączyć się w wyjaśnianie prawdy o tragedii Tu-154M. – W jednym szeregu staje nas coraz więcej. Rodziny mają już dość – mówi Dariusz Fedorowicz, który w Smoleńsku stracił brata.

        Jak dowiedziała się „Codzienna”, niektóre rodziny poważnie rozważają złamanie prawa i ujawnienie tajnych materiałów ze śledztwa. Wśród niewyjaśnionych spraw jest m.in. kwestia zbadania szczątków Anny Walentynowicz. Ciało zostało zbezczeszczone, a w rosyjskich protokołach zabrakło informacji m.in. o ciemnoniebieskich przebarwieniach czaszki, których obecność zaskoczyła nawet polskich biegłych wykonujących sekcję zwłok po ekshumacji."
        • przycinek.usa Re: caly artykul bez zmian 08.10.12, 09:41
          jesli to co mowi syn jest prawda, to mozna zaczac myslec o tym, ze rosjanie celowo te zwloki zamienili:
          www.naszdziennik.pl/polska-kraj/11731,gdy-prokurator-pokpiwa-z-rodzin.html
          • przycinek.usa Re: caly artykul bez zmian 08.10.12, 09:43
            cytuje: "Blizny pooperacyjne, które wskazał mój ojciec, świadczą, że o pomyłce nie ma mowy, ponieważ pani Teresa Walewska-Przyjałkowska nie posiadała tych blizn - wskazuje."

            To dowodziloby, ze identyfikacja byla prawidlowa.
            • przycinek.usa Re: caly artykul bez zmian 08.10.12, 09:53

              www.naszdziennik.pl/polska-kraj/11863,nowe-wnioski-o-ekshumacje.html
              Janusz Walentynowicz, syn Anny Walentynowicz, który był obecny w trakcie badań ciała matki, wskazał, że pomimo upływu 2,5 roku od chwili śmierci jej szczątki - według opinii lekarzy - "były relatywnie w bardzo dobrym stanie". Zaznaczył, że "w tym ciele sporo rzeczy się zgadzało".

              - Czyli postura, wygląd, część blizn. Natomiast co rozpoznałem - nie miała twarzy. Cóż się stało? Nie wiem co - mówił łamiącym się głosem. Piotr Walentynowicz (wnuk) relacjonował, że to właśnie po twarzy dokonano bezbłędnej identyfikacji ciała babci w Moskwie.

              - Natomiast ciało podczas sekcji, jaka odbyła się we Wrocławiu po ekshumacji w Warszawie, absolutnie nie miało nawet czaszki. Zgadzały się blizny, były w tych miejscach, w których być powinny. To oraz gabaryty ciała sprawiły, że wzięliśmy pod uwagę, iż może jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności bądź celowym działaniem głowa babci została uszkodzona po rozpoznaniu. Tylko i wyłącznie dlatego czekaliśmy na potwierdzenie wyników badań DNA - powiedział Piotr Walentynowicz.

              [...]
              co się działo po katastrofie w Moskwie, "można określić kolokwialnie: to był bajzel". Potwierdził również, że na własne uszy słyszał na spotkaniu z rodzinami 11 kwietnia informację, że w Polsce nie będzie można otwierać trumien.

              - Był minister Arabski i Ewa Kopacz. Był taki wstęp, który był potrzebny, bo rodziny nie wiedziały, czego się spodziewać. I na koniec padło sformułowanie: Po przekroczeniu granicy trumien nie będzie można otwierać. Będą ocynkowane. Potwierdził to potem urzędnik ambasady - relacjonował Putra.
              [...]
      • przycinek.usa kiedy zmarli przemowili - nity 08.10.12, 10:08
        naszeblogi.pl/32786-kiedy-zmarli-przemowili
        "Rodzina Anny Walentynowicz rozpoznała ją bez trudu w Moskwie, a jedynym widocznym obrażeniem na jej twarzy był urwany pieprzyk i powstała w wyniku tego niewielka rana. Trafność tej identyfikacji potwierdziła tez inna rodzina, znająca panią Anię z telewizji. Oni również wskazali, że to jest ciało Anny Walentynowicz. Tymczasem, jak powiedział Janusz Walentynowicz, ciało wyjęte z grobu należącego do równolegle ekshumowanej Teresy Walewskiej - Przyjałkowskiej , mające być ciałem jego matki, miało zmasakrowaną twarz, a mówiąc brutalnie - było pozbawione twarzy. Syn zabitej stwierdził, że nie zidentyfikowali osoby z warszawskiego grobu, jako Anny Walentynowicz, a jedynie zgodził się z wynikami badań DNA, które - ma nadzieję – były przeprowadzone uczciwie, gdyż widział mamę po śmierci i wyglądała całkiem inaczej, twarz miała nietkniętą. A zatem, jeżeli badania DNA były wykonywane z należytą starannością, nie na zamówienie przez rozgrzany telefon, można powiedzieć, że ciało Anny Walentynowicz zostało zmasakrowane po śmierci, już po identyfikacji przez rodzinę. Dlaczego ktoś się tego dopuścił? Kto i z jakich pobudek mógł dokonać aktu barbarzyństwa, nieznanego w historii cywilizowanych państw?"


        "W czasie ekshumacji dzielny mecenas Hambura natrafił na nit z samolotu, który z niewiadomych przyczyn znalazł się w ciele ofiary. Nit, który ma za zadanie spajać elementy samolotu, wytrzymywać ogromne przeciążenia, turbulencje i zmiany ciśnień , pod wpływem nieznanego mechanizmu zachował się jak pocisk i wstrzelił się w ciało ofiary, by dopiero po dwóch latach wypaść na stole sekcyjnym.

        Jednak nie tylko ten element stał się powodem narastającej paniki u wielu, stojących "po ciemniej stronie mocy", ale także tajemnicze ciemnoniebieskie przebarwienia, które odkryto na czaszce jednej z ekshumowanych ofiar. Biegli z zakresu medycyny sądowej byli zaskoczeni tym faktem, nie byli w stanie, mimo wieloletniego doświadczenia, wskazać przyczyny ich powstania. Najprawdopodobniej nigdy nie badali ofiar pochodzących z katastrof spowodowanych eksplozją, a być może właśnie z takim przypadkiem mamy tutaj do czynienia? Zapytany o zdanie dr Andrzej Ossowski ze szczecińskiego Zakładu Medycyny Sądowej wyraził zdumienie faktem powstania na kości ciemnoniebieskich przebarwień:

        „Przebarwienia kości się zdarzają, ale nie mam pojęcia, skąd ten ciemnogranatowy odcień, nie spotkałem się z czymś podobnym”.
        • dorota_333 Re: kiedy zmarli przemowili - nity 08.10.12, 10:20
          "można powiedzieć, że ciało Anny Walentynowicz zostało zmasakrowane po śmierci, już po identyfikacji przez rodzinę."
          Przycinku, czy w tej sprawie jest jakaś granica absurdu, poza którą już nie uwierzysz we wszystko, co Ci zostanie podsunięte? Pytam poważnie, bo to jest po prostu żenujące.
        • nsfast Re: kiedy zmarli przemowili - nity 08.10.12, 14:42
          Jak są tacy pewni, to niech wniosą do prokuratury o odtajnienie zdjęć - przecież jest dokumentacja fotograficzna. Na mój gust zrobili z siebie idiotów na całą Polskę i teraz idą w zaparte.
      • nsfast Re: mozliwe dowody traumy powybuchowej ofiar 08.10.12, 14:40
        W tekście, który linkujesz idzie to trochę inaczej: ". Może być wynikiem barotraumy lub skutkiem podrażnienia/zmian ciśnienia po zassaniu płynu do trąbek Eustachiusza lub bardzo silnego przeciążenia. "

        Czyli wyrzuciłeś przeciążenia, bo wyglądałoby mniej niezwykle. Brawo! W walce z rzekomymi manipulacjami posuwasz się do własnych. Ot, tak się dzisiaj tworzy mity i religie(w tym smoleńską) - dzięki bandzie użytecznych internautów.
    • glupi_jasio Przyczynek o skutecznosci zadymiania... 09.10.12, 10:52
      Moim zdaniem, bardzo celna obserwacje w tekscie, ktory linkuje. Od kwietnia 2010 roku, wiele osob doskonale wiedzialo, ze ciala ofiar katastrofy smolenskiej nie zostaly wlasciwie zbadane, ze procedury byly niechlujne, skandaliczne, na pograniczu profanacji cial, lub juz poza nia, ze strona polska nie uzyskala wiarygodnej, przyzwoitej dokumentacji sekcyjnej; ze komisja Millera i prokuratura pracowaly na ochlapach, ze pomylono ciala, ze enuncjacje Kopacz, reczacej za procedury, to byl zaklamany P-R.

      korabita.salon24.pl/453770,bluzniercom-smolenskim-na-zer
      Jak to sie moglo stac, ze ci ludzie milczeli tak dlugo, ze dalo sie zbudowac gmach propagandy na klamstwach?

      Czy byloby to mozliwe bez scislej kontroli ludzi, manipulacji opinia publiczna, infiltracji i manipulacji internetem?

      Sprawa potraktowania cial byla sprawa dotyczaca dosc szerokiego grona ludzi. Jaka jest wiarygodnosc upublicznionych materialow, dokumentow, zeznan - dotyczacych bezposredio okolicznosci, przyczyn katastrofy, informacji znanych sluzbom mundurowym i specjalnym? Czyz nie jest bliska zerowej?

      • glupi_jasio Re: Przyczynek o skutecznosci zadymiania... 10.10.12, 07:35
        A teraz, ciekawa, prawdopodobna interpretacja przyczyn, dla ktorych pamiec i odwaga mogly nagle wrocic...

        1maud.salon24.pl/453938,bydlo-atakuje-rodziny-ofiar
        Pani Kopacz jest w klopotach i trzeba bronic tego, co nazywa swoim honorem, a ja - jej wizerunkiem, posada. Bo przeciez, polityk, ktory ex cathedra oklamuje Sejm i opinie publiczna w kluczowej sprawie, przez co, de facto, mataczy w sledztwie i tuszuje lamanie podstawowych zapisow prawa traci wszelkie zdolnosci do pelnienia urzedow, zwlaszcza wysokich, nieprawdaz?

        Panie doktorze Ksiazek, nieco za pozno sie Pan obudzil, po tym, jak sie juz mleko wylalo, wiec byloby dobrze, gdyby sie Pan ograniczyl do sprawozdania faktow, a Pan interpretacje, dzisiaj, nie sa wiele warte. Zwlaszcza te polityczne...
    • glupi_jasio raport ATM 10.10.12, 08:32
      Niespodzianka. Nagle pojawia sie raport (polskiej) firmy ATM dotyczacy zapisow polskiego rejestratora QAR, wykonanego przez te firme. Raport o ktorym ani mru mru w "raporcie" Millera.

      Ciekawe, jakie tez dane moze on zawierac.

      niezalezna.pl/33663-kazimierz-nowaczyk-specjalnie-dla-gp
      Stay tuned, bo chyba ktos powoli odkreca kranik.

      • przycinek.usa Re: raport ATM 10.10.12, 08:56
        Jesli ten raport ATM faktycznie jest i faktycznie zawiera to - co oni mowia, to normalnym panstwie tego calego Tuska zmiotloby ze sceny jednym ruchem. No ale u was w Polsce chyba wiatry nie wieja i smrod taki panuje, ze u nas czuc za oceanem. Miller Tusku i reszta juz powinni szykowac skarpetki szczoteczki do zebow i kapcie bez sznurowek. I do Wronek!
        • przycinek.usa Re: raport ATM 10.10.12, 09:50
          widze, ze pisza o tym:
          naszeblogi.pl/32858-krytyczny-taws-38-czyli-lawina-awarii
          No faktycznie...
      • przycinek.usa seawolf - komentarz 10.10.12, 10:12
        calkiem dowcipny:
        naszeblogi.pl/32853-prokuratura-w-konspiracji

        • sevenseas Eksperyment 12.10.12, 19:26
          Witam was.

          Dawno mnie tu nie bylo, jestem troszke zajety wiec nie mam czasu. Jednak musze sie z wami czyms podzielic. Slyszeliscie moze o ostatnim tescie kontrolowanego przyziemienia ? Channel 4 (UK) znalazl pieniadze i .... o to co wyszlo.

          Samolot Boeing 727, zdjecia po przyziemieniu:

          robjones3030.files.wordpress.com/2012/10/727-crash.jpg?w=600&h=399
          cdn2-b.examiner.com/sites/default/files/styles/image_full_width_scaled/hash/48/da/48da1d0d42e081da0aabb954849b401d.jpg
          img.gawkerassets.com/img/17l6lazl5u5vtjpg/original.jpg
          i.dailymail.co.uk/i/pix/2012/09/17/article-2204492-15092C04000005DC-341_634x380.jpg
          - w miejscu przyzmiemienia bylo miekko (wyschniete jezioro) buty sie troszke zapadaly jak po nim chodzili (do kostek), choc ze zdjec wynika ze bylo dosc sucho (dzien wczesniej byla burza pisakowa)
          - predkosc uderzenia ok 225-230 kmh
          - predkosc opadania 10m/s
          - przeciezenia : 15g w przedniej czesci samolotu, 8 g w srodkowej, 6 g w tylniej
          - silniki dzialaly po przyziemieniu
          - 70% pasazerow by przezylo
          - byl maly pozar ktory sam ugasl

          Teraz jak tego dokonano? Uzyli pilotow experymentalnych, drugi pilot i nawigator wyskoczyli 20 minut przed uderzeniem, kapitan wyskoczyl 3 minuty przed udezeniem, za samolotem podazal inny mniejszy samolot z ktorego ZDALNIE sterowano Boeingiem!!!

          film:

          www.youtube.com/watch?v=gDl88dPTFeQ&feature=related
          Bort: zakonczylem zrzut !!

          Nara.
          • przycinek.usa Re: Eksperyment 12.10.12, 19:53
            Gdzies w jakims artykule przeczytalem, czy uslyszalem - ze podobno "przezylo" 78% manekinow. Kto by sie zreszta przejmowal 8% - przy takim pieknym ladowaniu, prawda?

            Dla naszych polskich tuskowych spiskowcow - to nie bedzie zaden argument, poniewaz w eksperymencie nie uczestniczylo drzewo, a zwlaszcza brzoza, ktora jest twarda, bo wszyscy wiedza, ze jak drewno ma 30cm, to jest twarde a nie miekkie i to nawet tak twarde, jakby mialo 40 cm. Nie?

            Ciekawe, czy to "zrodlo" bedzie dla spiskowcow na tyle 'wiarygodne', zeby pisac artykuly w blogach fordaprefecta czy tez tego drugiego morona y-n-h czy jakos tak. He he he.

            Jak czytalem taki jeden artykul ostatnio - to smialem sie do rozpuku, kiedy jeden moron napisal, ze byly jakies artefakty w skrzynce, a obok zamiescil powiekszony wykres, w ktorym zaraz za artefaktami jest dowod, ze jeden silnik przestal dzialac w locie.

            To bylo naprawde smieszne. Mogl chociaz jakos ten wykres wyciac albo co - pokazac te rzekome "artefakty" a dalsza czesc wykresu wyciac - ale gdzie tam! On pokazal cala koncowke - a w koncowce widac, jak silnik zwalnia o polowe w 1/2 sekundy. W LOCIE.
            A to juz nie bylo w artykule opisane jako artefakt. He he he.

            Ach ci specjalisci od Milera....
            Udowodnili im zla wole, udowodnili im zatajanie faktow (TAWS38), dowiedli im ze samolot byl niesprawny i co? Nie wykreca sie. Wszyscy pojda siedziec.
            • nsfast Trochę wypadłem z tematu. 12.10.12, 21:45
              Czy jest już może jakiś update w sprawie latającego przegubowca i odstrzelonego skrzydła zawracającego jak bumerang?

              > Ciekawe, czy to "zrodlo" bedzie dla spiskowcow na tyle 'wiarygodne', zeby pisac
              > artykuly w blogach fordaprefecta czy tez tego drugiego morona y-n-h

              Chyba się ostatnio zniechęcili. Wiesz, to w sumie naukowcy, więc pewnie preferują rozmowy o faktach. A co do eksperymentów, to naprawdę Smoleńsk to nie pierwszy CFIT przy podejściu do lądowania - były przypadki takie, ze wszystko skończyło się bez ofiar, były też rozpieduchy większe niż Smoleńska. Wszystko zależy od okoliczności - sądzę że akurat tutaj o skali zniszczeń decydował kąt upadku.
          • glupi_jasio Re: - raczej fircyk w zalotach ;) 12.10.12, 23:53
            To, co sugerujesz, jest zaledwie domena przypuszczen.

            Natomiast, wiadomo NA PEWNO, ze panstwo polskie, za ktorego wladze wykonawcza, administracje, sluzby - odpowiada niejaki Tusk Donald, dopuscilo do jednoczesnej smierci na terenie Rosji: Glowy Panstwa, Szefa Sztabu Generalnego, pozostalycz czlonkow Sztabu Generalnego, Szefa NBP, dziesiatek wybitnych obywateli i przedstawicieli Polski, a nastepnie, dopuscilo do licznych aktow lamania polskiego prawa w toku dzialan posmolenskich; wreszcie - najblizsi Tuskowi wspolpracownicy - jak Ewa Kopacz (ktora publicznie klamala na temat elementow smolenskiego sledztwa) i osoby odpowiedzialne za bezpieczenstwo panstwa (Janicki, Bondaryk) - nie tylko, nie zostali pociagnieci do odpowiedzialnosci za razace zaniedbania, ale nawet awansowani.

            Mnie nie interesuja "dwa miejsca" katastrofy, mnie interesuje to, ze Tusk utrzymal na stanowisku Janickiego, ze oddal sledztwo Putinowi, ze ukrywa umowe z Putinem o trybie sledztwa, ze poreczyl, awansujac Kopacz, za akty razacego naruszenia polskiego prawa, w kwestii identyfikacji cial ofiar katastrofy, ze reczyl w 2010 za Putina i jego rzetelnosc, ze przez rok sie nie chcial przyznac, ze to on zatwierdzil rosyjska nadrzednosc nad tym sledztwem.

            Od tego, czy (jesli to, co wydaje sie dosc oczywiste, jest prawda) uczestnicy lotu do Smolenska padli ofiara morderstwa w ten, czy inny sposob - nie zalezy bardzo wiele - znacznie istotniejsze jest to, ze wladze wykonawcza w Polsce sprawuje ktos tak smiesznie i przejrzyscie lakomy na popularnosc i zaszczyty, ze zawsze da priorytet swojej proznosci, swietemu spokojowi i zadzy awansu spolecznego - nad prostymi i podstawowymi zasadami prawa, etyki, dobrej roboty.

            Nie ma sie co oszukiwac - Putin dobrze wiedzial, ze przy Tusku, jako premierze Polski, jego agentura moze zrobic wszystko, zwlaszcza - jesli, przy okazji, zabije wrogow Tuska.

            I to jest naprawde wazne. Ze Polska ma za przywodce bardzo slabego i proznego czlowieka, calkowicie pustego, a do tego - uleglego i sterowalnego wobec tych, co daja nagrody, usciski, kase, stanowiska, swiety spokoj i iluzje przynaleznosci do elity.

            Gdyby elita polskiego panstwa i polskiej opozycji - zostala zabita przez wroga w sposob jawny, oddalibysmy wladze ich ideowym spadkobiercom. Dzieki Donaldowi Tuskowi - mozliwe jest to, ze pulkownik KGB Putin i jego sluzby stali sie glownymi oskarzycielami ofiar, panstwa polskiego, mogli bezkarnie i z aprobata rzadu Tuska = sprofanowac ciala ofiar i prawa rodzin ofiar do godnego pochowku, bezpodstawnie kalac honor Glowy Panstwa i polskich oficerow. Tusk pozyrowal Putinowi, kosztem Polski, mysle, ze jego odsetki tego dlugu wobec Putina wciaz rosna.

            Wiec... dwa miejsca katastrofy - to jest raczej bujda. To, co jest niewatpliwa prawda - jest smierc Glowy Panstwa, Sztabu Generalnego, Szefa NBP, wielu znakomitych obywateli, za ktora Tusk awansowal ludzi ze swojej sluzby bezpieczenstwa i Kopacz, ktora awansowal za klamstwa maskujace jego beznadziejna uleglosc wobec Putina i tych, ktorzy odpowiadali za bezpieczenstwo panstwa polskiego w kwietniu 2010.

            • nsfast Re: - raczej fircyk w zalotach ;) 13.10.12, 00:02
              Z tym stopniowaniem odpowiedzialności jest jeden BARDZO poważny problem. Jak już będziemy się tak cofać, to dużo bardziej logiczna jest ścieżka: pilot->dowódca pilota->osoba, która powołała dowódce->osoba której osoba powołująca dowódce meldowała wykonanie zadania.

              Nieładnie tak belki we własnym oku nie zauważyć. Ja od początku uważałem, że po Smoleńsku momentalnie Klich powinien podać się do dymisji i dziwiło mnie cholernie, że PiS nie żąda jego głowy. Zrozumiałem dopiero jak przeczytałem to: polska.newsweek.pl/klich-chcial-odwolac-blasika-po-katastrofie-casy--ale-prezydent-sie-nie-zgodzil,71398,1,1.html
    • jakub88jakub88 Re: Zamach? Czesc2 14.10.12, 22:49
      kaczynski jaroslaw wielokrotnie wypowiadał sie w sposób z którego wywnioskować można było głęboką niechęć do narodu rosyjskiego, doszedł do władzy i ruscy zobaczyli że nie ma z nim żartów i że słowa mogą przemienić się w czyny także w kwestii ruskich, noga mu sie powineła przedwczesnymi wyborami, a ruscy skozystali z okazji zeby nie dac mu sie podnieść pozbawiajac głownego sojusznika i postaci mającej budujący wpływ na jego wizerunek co dawało szansę na zwycięstwa w kolejnych wyborach po huj ta kwestie komplikowac
    • glupi_jasio pierwsze, niezalezne wyniki badan chemicznych.. 16.10.12, 17:59


      media.wp.pl/kat,1022943,wid,15013224,wiadomosc.html

      >>
      Gazeta Polska | Wtorek, 16 października 2012

      „Gazeta Polska” dotarła do pierwszych niezależnych badań chemicznych fragmentów Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku. Polscy naukowcy na odłamkach szyb tupolewa wykryli związek, który może służyć do tworzenia sztucznej mgły. Niewyjaśniona jest też obecność w próbkach ze Smoleńska niektórych pierwiastków, np. cyrkonu, używanego m.in. jako składnik materiałów pirotechnicznych.

      (...)
      <<

      Ciekawe, czy komisja Millera lub prokuratura, przeprowadzily tego rodzaju badania, maja wyniki w aktach i znaja wyjasnienie tych wynikow.

      • nsfast Re: pierwsze, niezalezne wyniki badan chemicznych 16.10.12, 22:58
        Cóż, niezależne tak samo jak Macierewicz i Kaczyński są apolityczni. Cóż, z fizyką im nie wyszło, kombinują z chemią. Niesmak po odstrzelonych wstecz skrzydłach pozostał, więc łatwo nie będzie.
      • vice_versa Konkrety wklejam 16.10.12, 23:37

        Media

        Polityka
        Nauka i Technika
        Kultura i Rozrywka
        Styl Życia
        Ciekawostki
        Społeczeństwo
        Biznes i Finanse
        Religia
        Sport i Turystyka
        Wiadomości lokalne

        Gazeta Polska
        Smoleńsk: sensacyjne wyniki badań naukowców

        Gazeta Polska | Wtorek, 16 października 2012
        A A A

        fot. PAP/ITAR-TASS
        „Gazeta Polska” dotarła do pierwszych niezależnych badań chemicznych fragmentów Tu-154, który rozbił się w Smoleńsku. Polscy naukowcy na odłamkach szyb tupolewa wykryli związek, który może służyć do tworzenia sztucznej mgły. Niewyjaśniona jest też obecność w próbkach ze Smoleńska niektórych pierwiastków, np. cyrkonu, używanego m.in. jako składnik materiałów pirotechnicznych.

        Ostatni numer

        Dylematy ludzi kompromisu

        Dylematy ludzi kompromisu

        wszystkie z numeru »

        archiwum »
        Najwyższej klasy naukowcy – dr hab. inż. Wojciech Fabianowski z Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej i prof. dr hab. Jan S. Jaworski z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego – zbadali części tupolewa: duralowy fragment poszycia samolotu, szyby ze szkła organicznego – boczną i przednią (przednia jest grubsza od bocznej), pleciony pasek z wyposażenia Tu-154 oraz próbki gruntu.

        Redakcja „Gazety Polskiej” gwarantuje, że są to części z miejsca katastrofy. Może potwierdzić to zbadanie innych próbek z miejsca katastrofy, jakie – miejmy nadzieję – wykona prokuratura (skład i właściwości chemiczne muszą być wówczas zbieżne). Być może stanie się tak niebawem, bo, jak poinformowało kilka dni temu radio RMF, „grupa polskich prokuratorów i biegłych zakończyła prace w Smoleńsku. (…wink polscy śledczy badali m.in. szczątki samolotu Tu-154 pod kątem śladów po materiałach wybuchowych, a także miejsce katastrofy”. Minęło jednak 30 miesięcy od katastrofy smoleńskiej, w czasie których prokuratura nie zbadała gruntownie części rozbitego samolotu i innych przedmiotów z miejsca tragedii.


        REKLAMA Czytaj dalej




        Substancje niewyjaśnionego pochodzenia

        W swoim opracowaniu „Wstępna Analiza Materiałowa Próbek 1–5” (chodzi o fragmenty Tu-154) naukowcy-chemicy piszą: „Mimo upływu czasu analiza składu chemicznego szczątków samolotu wraz ze zdjęciami mikroskopowymi ich powierzchni mogą wskazać na obecność śladów substancji, które naniesione zostały na oryginalne materiały w czasie wypadku. Do oznaczenia pierwiastków na mikroskopowych obszarach powierzchni próbek doskonale nadają się metody spektrometrii rentgenowskiej, co zilustrowano wynikami wstępnych badań próbek różnego rodzaju. Pozwalają one przynajmniej jakościowo zidentyfikować zanieczyszczenia pochodzące z gliniastego gruntu, ale wskazują również na obecność substancji, których pochodzenie wymaga wyjaśnień”.

        Jakie to substancje? Jest wśród nich cement. Związek o takim składzie naukowcy wykryli na szybach Tu-154 M 101. Opisali to w następujący sposób: „Na powierzchni próbek fragmentów szyb G10 i G20 [oznaczenia własne naukowców – przyp. „GP”] zaobserwowano wzrokiem drobny pył, który zmyto i badano w zawiesinie izopropanolowej metodą XRF. Najbardziej intrygująca okazała się zawartość wapnia i krzemu. Pomiary wykonano dwoma metodami: rejestrując całe widmo (metoda 1) uwzględniając tylko piki Ca i Si (metoda 2); Dla porównania podano również analogicznie zmierzony stosunek Ca: Si dla próbki gruntu G l i tkaniny PAS. Zarówno w próbce ziemi G l, jak i tkaniny PAS więcej jest krzemu niż wapnia bezwzględna zawartość Ca i Si jest bardzo niska. Natomiast w obu próbkach szyb G10 i G20 więcej jest wapnia. Podobnie więcej wapnia niż krzemu wykazała próbka kontrolna cementu, który składa się głównie z tlenków wapnia i krzemu (a także tlenków glinu i żelaza)”. W pyle na fragmentach szyb naukowcy stwierdzili więcej wapnia niż krzemu, odwrotnie niż w próbkach gruntu i zanieczyszczeń na tkaninie.

        Rosyjski sposób na sztuczną mgłę

        O czym może świadczyć stwierdzona na szybach tupolewa obecność cementu? Na przykład o użyciu przez Rosjan w Smoleńsku sztucznej mgły. Na taką hipotetyczną możliwość wytworzenia mgły zwrócił uwagę dr inż. Stefan Bramski, były wieloletni pracownik naukowy Instytutu Lotnictwa, który udzielił nam wywiadu do książki o katastrofie „Musieli zginąć”. Wskazali na nią też inni specjaliści – ich zdaniem po oziębieniu atmosfery wokół miejsca katastrofy np. ciekłym azotem, co spowodowałoby bardzo duże zwiększenie wilgotności i następnie rozsianie zarodników pary wodnej, można łatwo wywołać mgłę.

        Charakterystyczne, że obecność cementu znani chemicy wykryli na obu kawałkach szyb, pochodzących z innych miejsc kadłuba, ale nie znaleźli ich na próbkach gruntu ani na przykład na zabłoconym plecionym pasku z tupolewa znalezionym na miejscu katastrofy. Może to oznaczać, że cement osiadł na szybach, gdy samolot był w powietrzu.

        – Ponieważ osobiście zajmowałem się badaniami naukowymi rakiety meteorologicznej, sposoby wywołania sztucznej mgły nie są mi obce. Można na przykład wykorzystać do tego rozsiane zamrożone pyły substancji higroskopijnych, które tworzą zarodniki kondensacji pary. Najczęstszą i najbardziej ekskluzywną, bo drogą, metodą jest rozsiewanie jodku srebra. Wówczas wilgoć z atmosfery skrapla się w mgłę. Ale jest też sowiecka metoda, prostsza – wysypuje się z samolotu zamrożony pył cementu i daje to podobny efekt – mówi „GP” dr inż. Stefan Bramski.

        ------------------------------------

        „Gazeta Polska” dotarła do pierwszych niezależnych badań chemicznych fragmentów Tu-154. Polscy naukowcy na odłamkach szyb tupolewa wykryli związek, który może służyć do tworzenia sztucznej mgły. Niewyjaśniona jest też obecność w próbkach ze Smoleńska niektórych pierwiastków, np. cyrkonu, używanego m.in. jako składnik materiałów pirotechnicznych.

        Badaniu zostały poddane części tupolewa: duralowy fragment poszycia samolotu, szyby ze szkła organicznego – boczną i przednią (przednia jest grubsza od bocznej), pleciony pasek z wyposażenia Tu-154 oraz próbki gruntu. Badanie przeprowadzili naukowcy z polskich uczelni: dr hab. inż. Wojciech Fabianowski z Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej i prof. Dr hab. Jan S. Jaworski z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Szczątki tupolewa mają też, ponad 30 miesięcy po katastrofie, zbadać polscy prokuratorzy.

        W swoim opracowaniu „Wstępna Analiza Materiałowa Próbek 1–5” (chodzi o fragmenty Tu-154) naukowcy-chemicy piszą:

        Mimo upływu czasu analiza składu chemicznego szczątków samolotu wraz ze zdjęciami mikroskopowymi ich powierzchni mogą wskazać na obecność śladów substancji, które naniesione zostały na oryginalne materiały w czasie wypadku

        O jakie substancje chodzi? M.in. cement, który naukowcy odkryli na szybach tupolewa, co według "GP" może świadczyć o użyciu przez Rosjan sztucznej mgły. Obecność cementu została odkryta jedynie na szybach tupolewa - nie znaleziono go na przykład na próbkach gruntu.

        Ponieważ osobiście zajmowałem się badaniami naukowymi rakiety meteorologicznej, sposoby wywołania sztucznej mgły nie są mi obce. Można na przykład wykorzystać do tego rozsiane zamrożon
        • vice_versa Re: Konkrety wklejam 16.10.12, 23:39
          Sorry, proszę o usunięcie obu postów-tego wyżej i obecnego- spróbuję jeszcze raz.
        • vice_versa Re: Konkrety wklejam 17.10.12, 00:14
          To wkleiłem wink Sorry, wykasujcie proszę post poprzedni i ten też. Spróbuję jeszcze raz.
      • vice_versa Re: pierwsze, niezalezne wyniki badan chemicznych 17.10.12, 00:19
        Substancje niewyjaśnionego pochodzenia

        W swoim opracowaniu „Wstępna Analiza Materiałowa Próbek 1–5” (chodzi o fragmenty Tu-154) naukowcy-chemicy piszą: „Mimo upływu czasu analiza składu chemicznego szczątków samolotu wraz ze zdjęciami mikroskopowymi ich powierzchni mogą wskazać na obecność śladów substancji, które naniesione zostały na oryginalne materiały w czasie wypadku. Do oznaczenia pierwiastków na mikroskopowych obszarach powierzchni próbek doskonale nadają się metody spektrometrii rentgenowskiej, co zilustrowano wynikami wstępnych badań próbek różnego rodzaju. Pozwalają one przynajmniej jakościowo zidentyfikować zanieczyszczenia pochodzące z gliniastego gruntu, ale wskazują również na obecność substancji, których pochodzenie wymaga wyjaśnień”.

        Jakie to substancje? Jest wśród nich cement. Związek o takim składzie naukowcy wykryli na szybach Tu-154 M 101. Opisali to w następujący sposób: „Na powierzchni próbek fragmentów szyb G10 i G20 [oznaczenia własne naukowców – przyp. „GP”] zaobserwowano wzrokiem drobny pył, który zmyto i badano w zawiesinie izopropanolowej metodą XRF. Najbardziej intrygująca okazała się zawartość wapnia i krzemu. Pomiary wykonano dwoma metodami: rejestrując całe widmo (metoda 1) uwzględniając tylko piki Ca i Si (metoda 2); Dla porównania podano również analogicznie zmierzony stosunek Ca: Si dla próbki gruntu G l i tkaniny PAS. Zarówno w próbce ziemi G l, jak i tkaniny PAS więcej jest krzemu niż wapnia bezwzględna zawartość Ca i Si jest bardzo niska. Natomiast w obu próbkach szyb G10 i G20 więcej jest wapnia. Podobnie więcej wapnia niż krzemu wykazała próbka kontrolna cementu, który składa się głównie z tlenków wapnia i krzemu (a także tlenków glinu i żelaza)”. W pyle na fragmentach szyb naukowcy stwierdzili więcej wapnia niż krzemu, odwrotnie niż w próbkach gruntu i zanieczyszczeń na tkaninie.

        Rosyjski sposób na sztuczną mgłę

        O czym może świadczyć stwierdzona na szybach tupolewa obecność cementu? Na przykład o użyciu przez Rosjan w Smoleńsku sztucznej mgły. Na taką hipotetyczną możliwość wytworzenia mgły zwrócił uwagę dr inż. Stefan Bramski, były wieloletni pracownik naukowy Instytutu Lotnictwa, który udzielił nam wywiadu do książki o katastrofie „Musieli zginąć”. Wskazali na nią też inni specjaliści – ich zdaniem po oziębieniu atmosfery wokół miejsca katastrofy np. ciekłym azotem, co spowodowałoby bardzo duże zwiększenie wilgotności i następnie rozsianie zarodników pary wodnej, można łatwo wywołać mgłę.

        Charakterystyczne, że obecność cementu znani chemicy wykryli na obu kawałkach szyb, pochodzących z innych miejsc kadłuba, ale nie znaleźli ich na próbkach gruntu ani na przykład na zabłoconym plecionym pasku z tupolewa znalezionym na miejscu katastrofy. Może to oznaczać, że cement osiadł na szybach, gdy samolot był w powietrzu.

        – Ponieważ osobiście zajmowałem się badaniami naukowymi rakiety meteorologicznej, sposoby wywołania sztucznej mgły nie są mi obce. Można na przykład wykorzystać do tego rozsiane zamrożone pyły substancji higroskopijnych, które tworzą zarodniki kondensacji pary. Najczęstszą i najbardziej ekskluzywną, bo drogą, metodą jest rozsiewanie jodku srebra. Wówczas wilgoć z atmosfery skrapla się w mgłę. Ale jest też sowiecka metoda, prostsza – wysypuje się z samolotu zamrożony pył cementu i daje to podobny efekt – mówi „GP” dr inż. Stefan Bramski.

        ----------------------------------

        „Gazeta Polska” dotarła do pierwszych niezależnych badań chemicznych fragmentów Tu-154. Polscy naukowcy na odłamkach szyb tupolewa wykryli związek, który może służyć do tworzenia sztucznej mgły. Niewyjaśniona jest też obecność w próbkach ze Smoleńska niektórych pierwiastków, np. cyrkonu, używanego m.in. jako składnik materiałów pirotechnicznych.

        Badaniu zostały poddane części tupolewa: duralowy fragment poszycia samolotu, szyby ze szkła organicznego – boczną i przednią (przednia jest grubsza od bocznej), pleciony pasek z wyposażenia Tu-154 oraz próbki gruntu. Badanie przeprowadzili naukowcy z polskich uczelni: dr hab. inż. Wojciech Fabianowski z Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej i prof. Dr hab. Jan S. Jaworski z Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Szczątki tupolewa mają też, ponad 30 miesięcy po katastrofie, zbadać polscy prokuratorzy.

        W swoim opracowaniu „Wstępna Analiza Materiałowa Próbek 1–5” (chodzi o fragmenty Tu-154) naukowcy-chemicy piszą:

        Mimo upływu czasu analiza składu chemicznego szczątków samolotu wraz ze zdjęciami mikroskopowymi ich powierzchni mogą wskazać na obecność śladów substancji, które naniesione zostały na oryginalne materiały w czasie wypadku

        O jakie substancje chodzi? M.in. cement, który naukowcy odkryli na szybach tupolewa, co według "GP" może świadczyć o użyciu przez Rosjan sztucznej mgły. Obecność cementu została odkryta jedynie na szybach tupolewa - nie znaleziono go na przykład na próbkach gruntu.

        Ponieważ osobiście zajmowałem się badaniami naukowymi rakiety meteorologicznej, sposoby wywołania sztucznej mgły nie są mi obce. Można na przykład wykorzystać do tego rozsiane zamrożone pyły substancji higroskopijnych, które tworzą zarodniki kondensacji pary. Najczęstszą i najbardziej ekskluzywną, bo drogą, metodą jest rozsiewanie jodku srebra. Wówczas wilgoć z atmosfery skrapla się w mgłę. Ale jest też sowiecka metoda, prostsza – wysypuje się z samolotu zamrożony pył cementu i daje to podobny efekt

        - mówi "GP" dr inż. Stefan Bramski, były wieloletni pracownik naukowy Instytutu Lotnictwa, który udzielił nam wywiadu do książki o katastrofie „Musieli zginąć”.

        Więcej na ten temat w "Gazecie Polskiej".
        wpolityce.pl/wydarzenia/38593-gp-sa-wyniki-badan-niezaleznych-naukowcow-na-tupolewie-odkryto-zwiazek-ktory-mogl-sluzyc-do-tworzenia-sztucznej-mgly
        • vice_versa Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć MERITUM 17.10.12, 00:36
          Tak, sprawa ZDJĘĆ wymaga komentarza WŁAŚNIE W TYM KONTEKŚCIE.

          Teraz już wiemy czemu red. SE udziela wywiadu o 2giej w nocy, a Sikorski musi zatweetować o 7mej rano!!! Wyniki ekspertyz są zwyczajnie DRUZGOCĄCE. To pierwsze tak szczegółowe dane!!! I nagle okazuje się że ruskie wrzuty pojawiają się TEGO SAMEGO DNIA wywołując słuszne oburzenie. To nie jest przypadek, że sprawę tych zdjęć tak nagłośniono. Zdjęcia ewidentnie zajęły czołówki newsów a PRAWDZIWE REWELACJE spadają na plan dalszy.
          Tak się zarządza informacją!

          Moja teza brzmi więc tak, że cały cyrk związany ze zdjęciami ma PRZYKRYĆ te newsy które są istotne. Te informacje mają się NIE PRZEDRZEĆ, trzeba więc wywołać szum informacyjny, jak najbardziej smoleński, ale po to, żeby nie było o jakiejś sztucznej mgle, o jakimś cyrkonie, ma być cyrk o kilku nic nie wnoszących zdjęciach wrzuconych do sieci. I pal sześć czy to wrzucili ruscy czy nasi, O SZTUCZNEJ MGLE MA NIE BYĆ!!!

          I cała prawicowa prasa LEŻY, WSZYSCY dali się wciągnąć w temat zastępczy skandalu ze zdjęciami. Szokujące jak oni to rozgrywają!
          • nsfast Re: Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć ME 17.10.12, 01:03
            Tyle, ze te zdjęcia są w sieci już od września, a ekspertyza została ujawniona dopiero dzisiaj. Bez założenia manipulacji czasoprzestrzennych Twoja teza nie ma racji bytu.
            • vice_versa Re: Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć ME 17.10.12, 01:47
              Dałeś jeszcze jeden dowód swojej głupoty.
              NO WŁAŚNIE, zdjęcia są OD WRZEŚNIA, a Minister musi AKURAT DZIŚ ZATWEETOWAĆ o tym całemu światu, a info o zdjęciach nie schodzi z czołówek. Zgadnij o czym byłyby newsy i debaty gdyby nie te zdjęcia. Może nawet do durni dotarłoby że NAUKA ma cokolwiek innego do powiedzenia nt. przyczyn mordu na 96 Polakach niż Miller, Sikorski i reszta zgrai.
              Czekamy na dalsze wywody, że sztucznej mgły nie da się wywołać, jak zwykliście byli pisywać przez ostatnie 2,5 roku.Nie ustawaj w łgarstwach!
              • nsfast Re: Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć ME 17.10.12, 02:27
                Jakbyś miał choć odrobinę chłodnego spojrzenia, to być dostrzegł, że Ś, tweetował już po tym jak zrobił się szum wokół całej sprawy. Ale zdjęcia krążyły wcześniej i niby jak UKŁADOWI udało się powstrzymać wcześniejsze, samoistne nagłośnienie? Gdyby ktoś rzeczywiście chciał coś na tym ugrać, to zdjęcia zostałyby dopiero dzisiaj opublikowane, nieprawdaż?

                > Czekamy na dalsze wywody, że sztucznej mgły nie da się wywołać, jak zwykliście byli pisywać przez ostatnie 2,5 roku.Nie ustawaj w łgarstwach!

                Ponownie wykazujesz się brakiem umiejętności czytania ze zrozumieniem. Nawet jeśli ktoś pisał, że się nie da, to oczywiste jest, że pisał tak w kontekście tego, że nie da się jej wytworzyć w takiej ilości(zdaniem meteo aż po Twer), bo przecież każdy bierze rano prysznic, tudzież gotuje wodę na kawę/herbatę i wie, że tak w ogóle to się da. Nie zmienia to wszak faktu, że rozważanie ochładzania środowiska ciekłym helem to objaw zespół Macierewicza w stadium mocno zaawansowanym smile Cement? Nie czasem z piwnicy Sakiewicza w której trzymał te próbki dwa lata? No bo kto je niby miał zebrać od razu po katastrofie, jeśli cały PiS zpier$#olił ze Smoleńska w podskokach do Warszawy zostawiając prezydenta w błocie na pastwę TuskoPutina, hę?
              • glupi_jasio chemia, brzoza, zdjecia, procedury 17.10.12, 07:41
                vice_versa napisał:

                > Dałeś jeszcze jeden dowód swojej głupoty.
                > NO WŁAŚNIE, zdjęcia są OD WRZEŚNIA, a Minister musi AKURAT DZIŚ ZATWEETOWAĆ o tym całemu światu, a info o zdjęciach nie schodzi z czołówek. Zgadnij o czym byłyby newsy i debaty gdyby nie te zdjęcia. Może nawet do durni dotarłoby że NAUKA ma cokolwiek innego do powiedzenia nt. przyczyn mordu na 96 Polakach niż Miller, Sikorski i reszta zgrai.

                Przede wszystkim, rzuca sie znow w oczy to, jak pod kazdym wzgledem niedbale ta katastrofa zostala zbadana przez tzw. polskie wladze, pod wezwaniem Tuska, Komorowskiego, Sikorskiego, Kopacz, Arabskiego, Bondaryka i Grasia.

                Doslownie, w kazdym aspekcie sledztwa, zawalili wszystko, co sie dalo. Sekcje zwlok, podstawowa sprawa, byly zrobione tak starannie, ze nawet identyfikacja sie nie udala.

                Wrak pociety, zdewastowany. Prokuratorzy wlasnie wybrali sie po probki brzozy.

                Analizy technicze na poziomie - "jak walnelo, to urwalo". Analizy fizyczne, chemiczne, na poziomie zadnym.

                Strona prawna - oddanie doslownie wszystkich kart Putinowi za friko.

                Analizy zapisow CVR - oszukane.

                Zdjecie satelitarne z 10 kwietnia 2010, ktore Polska dostala od NATO, zaginely bezpowrotnie.

                I tak jest w tej sprawie ze wszystkim.

                Teraz kwestia barbarzynskiej publikacji zdjec.

                Wedlug relacji, jest oczywiste, ze to byly fotografie wykonane przez sluzby Putina. Wobec tego, ich publikacje w Rosji nalezy uznac za dzialanie z pelna akceptacja Kremla, a bez eufemizmow - na polecenie.

                Czas publikacji w Rosji wskazuje na aspekt zemsty, odwetu - poniewaz zbiega sie on z ujawnieniem zamiany cial ofiar katastrofy. Po-mongolscy barbarzyncy, dzialajacy po barbarzynsku. Czas twitowanie przez Radka S'. wskazuje natomiast na to, ze goraco im sie robi pod siedzeniami. To nie tylko te badania chemiczne, czy wnioski z pelnego raportu ATM, to takze sprawa tego zdjecia satelitarnego, moze cos jeszcze, co zapowiadal ostatnio mecenas Hambura.

                Co ciekawe, dzis, po raz pierwszy, w mainstreamie (Trojka) uslyszalem wzmianke o "MASKIROWCE". Rosyjski "bloger", ktory opublikowal te zdjecia, ponoc, ma lansowac wlasnie te wersje zdarzen.

                Biorac pod uwage to, ze ta publikacja musiala zostac zadana przez Kreml, jest calkowicie jasne, ze ta "MASKIROWKA" pelnila i pelni role zaslony dymnej, jest to kolejny kordon dezinformacji. Na szczescie, nikt trzezwy w Polsce nie podjal tej spekulacji, dlatego teraz ruskie sluzby musza ja lansowac w tak otwarty, zdradzajacy motywy, sposob.

                > Czekamy na dalsze wywody, że sztucznej mgły nie da się wywołać, jak zwykliście byli pisywać przez ostatnie 2,5 roku.Nie ustawaj w łgarstwach!

                Nie przejmuj sie dozorcami, portal jest Agory, to nie da sie prowadzic forum bez dozorcy (osobiscie, utracilem jakiekolwiek watpliwosci tym temacie). Ale, wiedzac z pewnoscia kto zacz, mozna spokojnie i na luzie ignorowac. Watpie, by ktos jeszcze bral powaznie te dozorcowskie tresci. Ot, zrobil sie z tego taki pusty rytual, prowdzony topornie, niedbale, nieudolnie.

                Pozdrowienia
                • nsfast Re: chemia, brzoza, zdjecia, procedury 17.10.12, 10:43
                  A co Ci daje podstawy do twierdzenia, że ta analiza jest rzetelniejsza od tych przeprowadzonych w prokuraturze, co? To ta sama historia co z krakowskim odczytem stenogramów - zamachowe lemmingi jak jeden mąż twierdziły, ze obala ona odczyty wcześniejsze, tylko żadne z tych uroczych zwierzątek nie było w stanie powiedzieć dlaczego. Tego typu wpadki znakomicie demaskują Cię, jasiu jako człowieka, który stara się nagiąć obraz rzeczywistości pod z góry załozoną tezę
            • vice_versa Re: Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć ME 17.10.12, 02:26
              Nie Zbyt Lotny jesteś. Za ile Cię kupili, miernoto?
              • nsfast Re: Komentarz: skandal zdjęciowy miał przykryć ME 17.10.12, 02:49
                Za ile Cię kupili, miernoto?
                Obawiam się, że nie stać Cię smile
        • vice_versa Re: pierwsze, niezalezne wyniki badan chemicznych 17.10.12, 00:46
          Właśnie! Sevenseas przypomniał się z tym "BORT, zrzut zakończyłem"- warto chyba przypomnieć w kontekście tych badań chemicznych. Szczególnie polecam wszystkim funkcjonariuszom od zakłamywania informacji i pomniejszym szmerom forumowym, taki prywatny gest Kozakiewicza w Waszą stronę.
          • nsfast Re: pierwsze, niezalezne wyniki badan chemicznych 17.10.12, 01:13
            Ale zdajesz sobie sprawę, że oczywiste było zapis audio z wieży będzie po zamachu obiektem badań? W tym KONTEKŚCIE raportowanie zrzutu cementu tym kanałem to trochę jak w tym starym dowcipie: "W kawiarni "Elefant" Stirlitz miał się spotkać z łącznikiem. Nie ustalono niestety żadnego znaku rozpoznawczego. Na szczęście łącznikowi zwisały spod marynarki szelki spadochronu."

            Jak widać czasy mamy na tyle ciekawe, że znajdują się ludzie, którzy są gotowi uwierzyć, ze takie rzeczy mogą mieć miejsce naprawdę.
    • gambit_smolenski emerytowany oficer CIA o smoleńskim zamachu... 17.10.12, 16:03
      Dla rzetelności informuję, iż przeklejam wpis z innego forum:
      forum.gazeta.pl/forum/w,539,139683270,139683270,Analiza_Smolenska_przez_emeryta_CIA.html
      www.doomedsoldiers.com/death-of-a-president-of-Poland-Lech-Kaczynski-in-Russia.html

      Cytuję:
      Były oficer CIA snuje teorie o zamachu na Kaczynskiego, zestawia ze soba wypowiedzi czolowych politykow polskich od kwietnia 2009 do kiwetnia 2010, zaczynajac od wypowiedzi Palikota z kwietnia 2009, że gdyby Prezydent nie był w stanie wykonywac swoich funkcji do końca kadencji...., a miesiac pozniej B. Komorowski, wowczas marszalek Sejmu mowi ze prezydent czesto lata wiec wszystko moze sie zmienic,latem 2009 roku ABW przeprowadza analizę co dzialo by sie w razie smierci najwyzszych urzedników panstwowych, chwile pozniej, 1 wrzesnia 2009 po oficjalnym spotkaniu Sikorskiego z Putinem pod pomnikiem na Westerplatte, obaj maja tajne spotkanie na sopockim molo z pominieciem oficjalnego spotkania zaplanowanego wczesniejs w Sheratonie, w tym samym miesiacu ma miejsce wychodzący z Rosji atak cybernetyczny na polskie serwery rządowe oraz z kancelarii Komorowskiego wychodza do parlamentarzystow materialy promocyjne rosyjskiej firmy remontujacej rzadowe Tupolewy, zas w grudniu 2009 samobójstwo popelnia Grzegorz Michniewicz 5 miesiecy przed katastrofą samobójstwo poleplnia urzednik Tuska dysponujacy najwyższego poziomu security clearance NATO i UE, majacy, dostep do danych w kancelarii premiera objetych najwyższymi klauzlami tajnosci,

      Dalej niech sobie kazdy sam przeczyta. Całość pod nagłówkiem "najnowszy zamach KGB, najnowsza katastrofa wywiadu NATO" (The KGB’s latest intelligence coup, and NATO’s latest intelligence disaster").
    • gambit_smolenski Polska ma zdjęcia satelitarne z 10 kwietnia?! 17.10.12, 21:03
      Mamy je...?!?!?!?!?!?!?!?!?!??!?!?!?!?!??!?!?!

      To dlaczego są utajnione?

      Pokażcie je! Udowodnijcie, że to nie zamach!

      niezalezna.pl/33915-utajniono-zdjecia-satelitarne-z-dnia-katastrofy
      • nsfast Re: Polska ma zdjęcia satelitarne z 10 kwietnia?! 17.10.12, 21:26
        > Materiały od tamtej pory są ściśle tajne.
        A wcześniej nie były? Chociaż również ubolewam, że ich nie znamy, to nie sądzę by ujawnianie możliwości sprzętu wywiadowczego było czymś co należy praktykować.
      • vice_versa Re: Polska ma zdjęcia satelitarne z 10 kwietnia?! 17.10.12, 23:50
        Jak to "dlaczego"?

        Przecież nie można ujawniać czegoś, co
        a) stanowi zaprzeczenie dzisiejszej narracji putinowsko-millerowskiej
        b) naraziłoby lemingi na dyskomfort wywołując dysonans poznawczy,
        c) podważyłoby pozycję partii rządzącej (z nadania, bliskiej współpracy i ku satysfakcji sowietów).

        Oczywiste jest, że oni te zdjęcia mieli, co innego czy je nadal mają.
        Zawsze mogły zniknąć z dysku, spalić się w szafie czy wpaść do zniszczarki.
        Polskie władze mają dokładne parametry lotu monitorowanego z terytorium RP, wszystko: i prędkość, i wysokość, i ciśnienie z aktualną pozycją na mapie, dlatego że na to pozwala technika i taki sprzęt był w TU154. Więc nie oszukujmy się: nie ujawniają, bo jest to niekorzystne z przyczyn politycznych dla partii rządzącej. Oni nie uważają, że są zakładnikami sowietów, dla nich sowieci są GWARANTEM ich władzy. Trzeba było zlikwidować konkurentów, to towarzysze pomogli uporać się z problemem wewnętrznym, nie??
        Więc niby o co chodzi?
        • gambit_smolenski dodatkowe linki... 18.10.12, 01:38
          Dodatkowe linki:
          niezalezna.pl/33003-acars-klucz-do-tajemnicy-smolenska
          niezalezna.pl/33947-macierewicz-jestesmy-pod-butem-presji-rosjan
          wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/340948,skw-tajne-zdjecia-satelitarne-okolic-smolenska-dostalismy-juz-w-kwietniu-2010.html
          wpolityce.pl/wydarzenia/38485-mec-hambura-w-uwazam-rze-skoro-handlarz-bronia-wiktor-but-korzystal-z-lotniska-w-smolensku-to-znaczy-ze-amerykanie-obserwowali-to-miejsce
          • przycinek.usa Re: dodatkowe linki... 18.10.12, 03:48
            bardzo dobrze powiedzial Hambura:


            "oni wiedzą, że prędzej czy później będą musieli ponieść konsekwencje zaniechań. Już słyszę, że jeden czy drugi próbuje załatwić sobie zabezpieczenie na przyszłość, zbiera dokumenty i świadectwa, że on chciał, starał się, ale mu nie dali.

            Będzie to skuteczne?

            Nie sądzę. Sądzę, że nie będzie zmiłuj się.

            (...) Tam jest wiedza, która moim zdaniem spędza wielu sen z powiek. Sam Donald Tusk wie, że w przyszłości może mieć problemy, że to za poważna sprawa, za wielki skandal by przeszło bez konsekwencji. Może panów zdziwi ta moja pewność, ale patrzę na to także z oddali i wydaje mi się to jasne, oczywiste i nieuniknione. Pewnie zresztą już niedługo będziemy świadkami kolejnych sensacji. Służby specjalne w takim państwie jak III RP potrafią wyczuć wiatr, wtedy zaczynają się konflikty, a one wchodzą do gry. Niewykluczone, że chcąc przyspieszyć odejście Tuska coś nam przy okazji powiedzą o Smoleńsku. Na pewno walka o prawdę wkracza w nowy etap."



            To jest bardzo dobrze powiedziane. To juz nie sa czasy unii wolnosci i czarnej kreski.
            Oni WSZYSCY pojda siedziec. WSZYSCY. Od malarza-kominiarza poczawszy - po wszystkich prokuratorow - z Parulskim na pierwszym miejscu. Wszyscy ida siedziec. Ja na miejscu tych dupkow sprzedawalbym mieszkania i szykowalbym sie do pryskania za granice. Zreszta moze oni to wlasnie zrobia? Tak jak lewactwo za pinocheta? Wstretne typy. Klamcy i bandyci.
    • vice_versa Maratończyk z rozedmą płuc 19.10.12, 03:26
      Za Starym Wiarusem:
      naszeblogi.pl/32838-rozedma
      -------------
      Joanna Racewicz, żona poleglego w Smoleńsku oficera BOR Pawła Janeczka, w wywiadzie z "Wprost":
      www.wprost.pl/ar/350171/Joanna-Racewicz-czuje-sie-oklamana/
      Widziała pani te zdjęcia?
      Tak. Jest na nich mój Janosik… Tylko, że w rosyjskich dokumentach nic się nie zgadza. Ani grupa krwi, ani żadne przebyte choroby. Opisali, że miał otwarte złamania, a nie miał. Że miał rozedmę płuc… Coś z nerkami, coś z wątrobą. A Paweł był wysportowanym mężczyzną, biegał w maratonach. […] W dokumentach rosyjskich to mężczyzna schorowany o grupie krwi ARh+.[…]

      ------------
      Śródmiąższowa rozedma płuc (pulmonary interstitial emphysema) należy do charakterystycznych obrażeń detonacyjnych płuc
      u ofiar eksplozji mających miejsce w pomieszczeniach zamkniętych i pojazdach:

      www.ebmedicine.net/topics.php?paction=showTopicSeg&topic_id=18&seg_id=267
      Damage to the lungs can include pulmonary contusions and/or pulmonary barotrauma, such as pneumothorax, pulmonary interstitial emphysema, pneumomediastinum, or subcutaneous emphysema. The most common lung injury associated with a blast wave is a pulmonary contusion. This may take the form of microhemorrhages with perivascular / peribronchial disruption. It appears to be more common on the side closest to the explosion, but this may be influenced by the geometry of the surrounding area and reflected energy. The alveolar wall may be torn, causing a blood-filled emphysematous change to the lung and subsequent hemoptysis. Pulmonary contusions may develop with or without a pulmonary laceration.

      -----------------

      Czekamy na wieści NiezbytLotnych ale Płatnych jak się dostaje rozedmy płuc w wyniku PRZYZIEMIENIA...
      Funkcjonariuszki też niech włączą wyobraźnię, bo będę musiał pytać Nerwicy Endogennej co oni wdychali w tej Tutce, skoro tym razem nie był to Old Spice Macierewicza. Tym razem obstawiam, że po prostacku i bez żenady będziecie podważać wiarygodność Racewicz, która się "lansuje w mediach", kacapskie sługusy.
      • nsfast Re: Maratończyk z rozedmą płuc 19.10.12, 19:20
        Próżnoś riposty się spodziewał smile Dla odmiany zamierzam się trochę posprzeczać z wielbicielami chiromancji . Poziom analizy ten sam, ale większa kultura dyskusji, nikt nikogo nie chce wieszać na latarniach i w ogóle jest fajniej...
    • przycinek.usa jak bylo ze zdjeciami sat 19.10.12, 05:18
      pisze Scios:
      bezdekretu.blogspot.com/2012/10/co-wiedza-suzby.html
      ponizej fragment, bo calosc przekroczyla objetoscia doupszczalna ilosc 8k slow:

      środa, 17 października 2012
      CO WIEDZĄ SŁUŻBY?

      "Służba Kontrwywiadu Wojskowego informuje, że już w kwietniu 2010 r., w ramach współpracy z jedną ze służb partnerskich NATO, otrzymała materiały niejawne pochodzące z rozpoznania satelitarnego związane z katastrofą samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Materiały zostały niezwłocznie przekazane Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie" - napisano w komunikacie departamentu prasowo-informacyjnego SKW wydanym 14 czerwca 2011 roku.
      Rozpoznanie satelitarne to oczywiście zdjęcia satelitarne okolic smoleńskiego lotniska, wykonane przez amerykańskie satelity wywiadowcze. Nie ulega wątpliwości, że w pierwszych dniach kwietnia, teren Smoleńska musiał znajdować się w polu obserwacji służb USA i NATO. 7 kwietnia doszło tam przecież do spotkania premiera Polski z Władymirem Putinem, zaś 10 kwietnia na smoleńskim lotnisku miał wylądować polski prezydent. Dla służb wywiadowczych, tego rodzaju sytuacje stwarzają doskonałe pole do obserwacji zachowań służb przeciwnika, pozwalają poznać niektóre procedury zabezpieczeń, śledzić zmiany w lokalizacji poszczególnych formacji i jednostek.
      Zdjęcia ze Smoleńska, wykonane przez satelity wywiadowcze stanowiłyby jeden z najważniejszych dowodów w sprawie tragedii i znacząco poszerzały naszą wiedzę o przyczynach katastrofy. Nie chodzi przy tym tylko o weryfikację danych dotyczących pogody. Jeśli satelity obserwowały ten obszar rankiem 10 kwietnia, mogły dostrzec ruchy rosyjskich służb wokół Smoleńska, przeloty innych samolotów (w tym misję rosyjskiego Ił-76 MD) a nawet zarejestrować sam moment katastrofy.
      To właśnie wydaje się głównym powodem, dla którego do dziś nie ujawniono amerykańskich zdjęć, a wokół sprawy ich przekazania zaciągnięto szczelną zasłonę „tajności”. To najdogodniejsze wytłumaczenie służby specjalne stosują wówczas, gdy chcą ukryć fakty niewygodne dla siebie lub swoich mocodawców.
      Kalendarium tej sprawy wyraźnie dowodzi, że dla władz III RP zdjęcia ze Smoleńska są tak gorącym materiałem, iż dla ich ukrycia nie cofnięto się przed publicznym, ordynarnym kłamstwem.
      29 kwietnia 2010 r. Donald Tusk odpowiadając w Sejmie na pytania posłów opozycji powiedział, że polski rząd wystąpi do USA o wydanie zdjęć satelitarnych z okolic Smoleńska. Niespełna godzinę po tej wypowiedzi premiera, sekretarz rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki oświadczył, że Polska otrzymała już od Stanów Zjednoczonych zdjęcia satelitarne przedstawiające miejsce katastrofy. Kilka dni później minister Cichocki powtórzył tę informację w rozmowie z dziennikarzem RMF FM, mówiąc, iż „fotografie te zostały przekazane stronie polskiej, są w dyspozycji”.
      O amerykańskie materiały z 10 kwietnia miano się zwrócić zaraz po tragedii, gdy tylko zebrało się Centrum Antyterrorystyczne ABW, a jego analitycy uzyskali informacje, że nad lotniskiem znajdował się satelita wykonujący zdjęcia.
      Z cytowanego na wstępie oświadczenia SKW można sądzić, że fotografie udostępniono natychmiast i zostały one przekazane prokuraturze. Warto też zwrócić uwagę, że komunikat SKW mówi wyraźnie o „materiałach niejawnych pochodzących z rozpoznania satelitarnego” – a zatem można przypuszczać, że chodzi tu o zdjęcia pochodzące z satelity wywiadowczego.
      Tymczasem w sierpniu 2010 roku rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, płk Zbigniew Rzepa oświadczył, że „Prokuratura badająca katastrofę prezydenckiego samolotu nie ma fotografii satelitarnych zrobionych tego dnia nad Smoleńskiem”. Zdaniem Rzepy, prokuratura wojskowa dysponuje fotografiami satelitarnymi z 5 i 12 kwietnia, nie ma jednak zdjęć z dnia katastrofy.
      Na konferencji prasowej w tym dniu płk. Rzepa poinformował, iż „prokuratura uzyskała zdjęcia satelitarne z 5 i 12 kwietnia obszaru 40 km kw., dotyczącego ściśle lotniska Siewiernyj pod Smoleńskiem, jak również jego przyległości. [...] Rozdzielczość tych zdjęć pozwoli biegłym rozróżnić elementy o wielkości 50 cm. [...] Wśród szeregu istotnych pytań, na które oczekujemy odpowiedzi, są oczywiście te dotyczące technicznego wyposażenia lotniska, jak też potencjalnych zmian w jego infrastrukturze między 5, 7, 10 kwietnia.”
      O jakich zdjęciach mówił rzecznik prokuratury? Wydaje się, że mogło chodzić o zdjęcia satelitarne wykonane przez firmę amerykańską firmę DigitalGlobe. Zdjęcia te trafiły do Polski tuż po tragedii smoleńskiej.
      29 kwietnia 2010 roku do ministra Jacka Cichockiego dotarło pismo jednego z szefów tej firmy. Napisano w nim m.in.:
      „Niezwłocznie po powzięciu informacji o tragicznym wypadku rządowego samolotu zwróciłem się z prośbą do moich przełożonych o sfotografowanie lotniska w Smoleńsku. Moja prośba została natychmiast spełniona i jednocześnie zostałem upoważniony do nieodpłatnego przekazania pozyskanych zobrazowań (zdjęcia wykonały dwa z naszych trzech satelitów) wszystkim zainteresowanym służbom. Wykonane zdjęcia w ciągu ok. 4 godzin po ich wykonaniu przekazałem tworzącemu się Centrum Operacyjnemu MSZ, a później także oficerowi Zarządu Analiz Wywiadowczych i Rozpoznawczych P-2 Sztabu Generalnego oraz Centrum Badań Kosmicznych. Poprzez pocztę elektroniczną poinformowałem o rejestracji Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
      Zdjęcia wykonane przez DigitalGlobe są do dyspozycji Pana Ministra oraz podległych służb. Zbiegiem okoliczności nasze satelity zarejestrowały także obszar Smoleńska w dniu 5 kwietnia br., i to zdjęcie może ewentualnie posłużyć do wykonania analizy zmian (tj. określić czy w okresie tych kilku dni nastąpiły zmiany na danym obszarze i jaki miały one charakter).”
      Prywatna firma Digital Globe z Kolorado w USA jest wykonawcą i sprzedawcą zdjęć satelitarnych pochodzących z kilku satelitów krążących na orbicie okołoziemskiej i wprawdzie współpracuje ze służbami amerykańskimi, nie może jednak samodzielnie dysponować zdjęciami z satelitów wojskowych bądź wywiadowczych.
      Materiał przekazany do Polski przez Digital Globe mógł zatem zawierać tylko zdjęcia ogólnodostępne. Informacja o rozdzielczości zdjęć zawarta w oświadczeniu płk. Rzepy wyraźnie sugeruje, że chodzi o materiał Digital Globe. Prawo amerykańskie ogranicza bowiem rozdzielczość zdjęć dostępnych komercyjnie do 50 cm, zatem do Polski musiały trafić wyłącznie fotografie tego rodzaju.
      W połowie 2010 roku amerykańska Narodowa Agencja Wywiadu Geoprzestrzennego (NGA) zawarła z Digital Globe umowę na realizację usług wywiadowczych na następne 10 lat. Na podstawie tej umowy, firma otrzymała 3,55 mld. USD z przeznaczeniem na koszty budowy nowych satelitów, infrastruktury oraz prac badawczo-rozwojowych. DigitalGlobe zapowiedziała natychmiastowe przystąpienie do prac nad satelitą WorldView-3, który miałby zostać wyniesiony na orbitę w 2014 roku. Ma on umożliwiać uzyskanie zdjęć o rozdzielczości poniżej 40 cm/pixel. Zgodnie z umową z NGA, firma planowała również we wrześniu 2011 roku obniżenie orbity satelity WorldView-2, aby otrzymać zdjęcia o rozdzielczości 41 cm (wobec dotychczasowych 46 cm). Zdjęcia z tych obiektów mają być dostępne tylko dla rządu USA.
      Ale nawet tak dobra rozdzielczość nie dosięga możliwości technicznych satelitów wywiadowczych. Przykładowo zatem - rozdzielczość zdjęć amerykańskich satelitów z serii KH11 wynosi 15 cm/piksel. Przeszkody nie stanowią warstwy chmur czy złe warunki pogodowe. Nadto satelity i samoloty zwiadowcze są w stanie wykryć również ślady substancji chemicznych oraz precyzyjnie identyfikować obiekty w budynkach czy podziemnych bunkrach.
      Dane dotyczące najnowszych osiągnięć są oczywiście utajnione, ale informacja o uzyskiwaniu rozdzielczości zdjęć wywiadowczych poniżej 10 cm/piksel z pewnością nie byłaby fałszywa. Warto też wiedzieć, że odtajnienie zdjęć
    • nsfast Jutro tajna konferencja! 22.10.12, 00:42
      cheshire-cat.salon24.pl/439957,tajna-konferencja
      Wybiera się ktoś może? Jak tak to tutaj jest kilka niezłych zagadnień do poruszenia: kijek.salon24.pl/456837,konferencja-smolenska-kilka-fundamentalnych-pytan
    • przycinek.usa s.p. urbanowicz 22.10.12, 04:36
      zainteresowalo mnie to:

      niezalezna.pl/32852-kryptograf-w-sluzbie-polsce
      "martwiło go przekazanie w obce ręce całego systemu telekomunikacyjnego wraz ze sprzedażą TP SA w 2001 r. Nie mógł się pogodzić, że sprzedano TP SA wraz z wybudowaną za setki milionów złotych tajną centralą i systemem łączności na czas wojny. Ten kontrakt zaakceptowali wówczas prezydent Kwaśniewski, premier Buzek, minister obrony narodowej Komorowski, a ostatecznie zatwierdziło tajne posiedzenie Rady Ministrów. Pamiętam, z jaką pasją gromadził dokumentację dotyczącą tych wszystkich spraw i jak odważnie później je opisywał w kolejnych publikacjach. A bywało też, że musiał je relacjonować na sali sądowej. Tak mówił ostatnio o sprzedaży TP SA w Sądzie Okręgowym w Warszawie: „Było to po sprzedaży TP SA konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding. To, co mówię, mówię na podstawie dokumentów, które miałem w ręku. Był załącznik do umowy sprzedaży TP SA. (...) Wszystkie systemy obronne państwa były umieszczone w TP SA jako w byłym przedsiębiorstwie państwowym, dlatego został wypracowany ten załącznik, a powód umył od tego ręce. To skandal. Powód jako wiceminister gospodarki miał obowiązek realizacji tego załącznika. Konsekwencje braku realizacji tego załącznika były straszne dla Polski, bo informacje istotne dla kraju dostały się w niepowołane ręce. TP SA nie miała być sprzedana z tajnymi obiektami; po to właśnie był załącznik, by je uchronić; miały być przekazane w zarząd państwa.(...) Tak się nigdy nie stało, bo nie zrealizowano załącznika”.

      Nigdy nie powiedziałem Jerzemu, że sąd, podobnie jak rządzący, zlekceważył jego informacje i uznał, że piętnowane przez niego działania nie są aferalne, naganne, szkodliwe dla kraju."
      • przycinek.usa i jeszcze w sprawie zdjec 22.10.12, 04:39
        sluszne pytanie:
        naszeblogi.pl/33186-co-zmusilo-putina-do-dzialania
        Bo wlasciwie PO CO te zdjecia opublikowali?
        Nie wierze w zaden przypadek w zwiazku z tym "ujawnieniem".
        To jest celowe dzialanie sluzb - pytanie PO CO - jest jak najbardziej zasadne.
    • stoje_i_patrze Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 22.10.12, 19:14
      Ponad stu naukowców związanych z uczelniami technicznymi znalazło się w Komitecie Inspirującym i Doradczym konferencji naukowej, badającej przyczyny katastrofy smoleńskiej

      Wstęp na warszawską konferencję był ograniczony, ale jej transmisję można znaleźć w Internecie.

      I Konferencję Smoleńską poświęcono "mechanizmowi zniszczenia oraz analizie mechanizmu lotu i okoliczności towarzyszących".

      więcej:
      www.rp.pl/artykul/597007,944751-Konferencja-naukowa-o-katastrofie-smolenskiej.html
      • nsfast Re: Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 22.10.12, 21:16
        Cóż można powiedzieć? Ten dzień nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii nauki. Pozostaje mieć nadzieje, że ta czara goryczy w końcu się przeleje...
        • szczurek.polny Daj linka do anonimowego blogera 22.10.12, 23:40
          Zawsze możesz dać linka do jakiegoś anonimowego blogera, co to jest ho-ho-ho i wszyscy się zdziwią, i z samym Czapajewem wódkę pił!
          • nsfast Re: Daj linka do anonimowego blogera 23.10.12, 00:16
            Szczęśliwie nauka nie zważa na anonimowość. Podpieranie się sowim autorytetem na szczęście skończyło się wraz ze średniowieczem. Jak rozumiem odnowa postulowana przez PiS sięga aż tak daleko.
      • stoje_i_patrze Re: Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 22.10.12, 23:58
        W Warszawie odbyła się smoleńska konferencja. Wystąpienia miały wspólny mianownik: doszło do eksplozji. Brzoza to mit
        wpolityce.pl/wydarzenia/39019-w-warszawie-odbyla-sie-smolenska-konferencja-wystapienia-mialy-wspolny-mianownik-doszlo-do-eksplozji-brzoza-to-mit
        • stoje_i_patrze Re: Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 23.10.12, 00:01
          Konferencja Smoleńska: To był wybuch
          www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/rocznica/news-konferencja-smolenska-to-byl-wybuch,nId,643678
          • przycinek.usa Re: Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 23.10.12, 07:24
            dzieki za linki. Ja podaje link tu:
            niezalezna.pl/34073-naukowcy-katastrofie-towarzyszyla-eksplozja
            gdzie na dole strony jest bardzo dobra prezentacja Dabrowskiego.
            Bardzo interesujaca.

            Czy ma ktos wiecej informacji na temat sekcji, zwlaszcza tej, w ktorej Hambura znalazl nit ktory wypadl z ciala ofiary? Czy jest cos wiecej na temat tego cementu znalezionego na szybach?
            • nsfast Re: Polscy naukowcy o katastrofie smoleńskiej 24.10.12, 01:06
              m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105405,12687372,Co_zmywacie_z_okien__Kryminal__Gazety_Polskiej_.html
              Oprócz tego chyba nic. Pozostaje czekać na bardziej szczegółowe opracowania. A nóż odkryją tlen w smoleńskim powietrzu, szerokich wniosków nie wyciągną, lecz odnotują że jest to pierwiastek niezbędny do eksplozji termobarycznej. Kto wie, na wczorajszej dyskusji poważni naukowcy z najlepszych uczelni technicznych pierdol$li farmazony o tym, że Tupolew ma napęd rakietowy(wypalona trawa), wiec chyba już niczemu nie powinniśmy się dziwić. W Was u USA takie numery to standard: www.creationtoday.org/physics-evidence/ My musimy jeszcze trochę przyzwyczaić się do takich numerów.
    • przycinek.usa naprawde ciekawe - uszkodzenia 23.10.12, 07:17
      www.naszdziennik.pl/polska-kraj/12993,niech-przemowia-dowody.html
      "- W punkcie TAWS nr 38 występuje zastanawiająco duża różnica pomiędzy wysokością barometryczną - ponad 30 metrów - a wyznaczoną radiowysokościomierzem - 12 metrów - z uwzględnieniem poprawki związanej z profilem terenu. W pozostałych punktach TAWS takie rozbieżności nie występują. Nie rozumiałem tego, dopóki nie znalazłem w raporcie ATM informacji, że w okolicach punktu nr 38 nastąpiła awaria radiowysokościomierza. Zatem jego odczyt nie ma sensu. Mimo to raport komisji Millera analizuje wysokości radiowe za punktem nr 38, jakby miały jakikolwiek sens. A przecież mieli raport ATM wcześniej i wiedzieli o awarii radiowysokościomierza!
      Czego jeszcze poza niezauważoną przez komisję Millera awarią wysokościomierza można dowiedzieć się z raportu ATM?

      - Choćby o awarii zarejestrowanej przez polski rejestrator szybkiego dostępu ATM. Jak twierdzi komisja Millera, samolot był do końca - do uderzenia w ziemię - sprawny. Mowa jest o różnych uszkodzeniach w jednym z załączników, ale nigdzie nie jest powiedziane, jaki był ich wpływ na możliwość sterowania samolotem. W świetle danych ATM okazuje się, że zapewnienia o sprawności samolotu są nieprawdziwe. Pokazują one dosyć szczegółową historię uszkodzeń, jakie nie zostały nigdzie publicznie wyszczególnione. Na przykład to, że klapy przestawiły się samoczynnie z położenia 36 st. na 25 st., a następnie na zero. To oznacza, że samolot przestał być sterowny. Oni tłumaczą tę niesterowność utratą końcówki lewego skrzydła i wywołanym przez to niezrównoważeniem siły nośnej. Ale to karkołomne założenie. Wiemy z innych badań i eksperymentów, że utrata nawet do 50 proc. powierzchni skrzydła może być korygowana przez usterzenie. Są publikacje opisujące możliwość wprowadzenia takich korekt do autopilota. Nie mówiąc o ręcznym sterowaniu. Ten typ uszkodzeń, jaki widzimy w raporcie ATM, świadczy o bardzo poważnej niesprawności samolotu. Doszło do uszkodzenia lewego silnika i prawdopodobnie także środkowego. Zanotowano bardzo silne wibracje silników. Miała też miejsce awaria jednego agregatu, przez co zasilanie zostało przerzucone na dwa pozostałe. TAWS odnotował 11 innych awarii. Raport Universal Avionics nie podaje jakich, ale myślę, że na prośbę polskich władz mógłby je wymienić. Na pewno są to inne awarie niż silnika i agregatu, bo TAWS interesują tylko rzeczy związane z nawigacją, a nie napęd samolotu."

      "Dlaczego chciano ukryć punkt nr 38?

      - Po pierwsze dlatego, że jego istnienie zaprzecza możliwości wykonania połowy beczki autorotacyjnej. Punkty TAWS nr 37 i 38 oraz znajdująca się pomiędzy nimi brzoza leżą w poziomie na jednej linii. To oznacza, że samolot po rzekomym uderzeniu w brzozę nie zmienił swojego kursu. A tabele raportu komisji Millera podają, że zmienił kurs natychmiast za brzozą. Tylko wówczas da się wytłumaczyć tę półbeczkę. Gdyby półbeczka zaczęła się za punktem nr 38, samolot nie zdążyłby się przewrócić na grzbiet. Co do tej beczki, to są też symulacje prof. Minela Bruna z Uniwersytetu w Akron, gdzie pracuje też prof. Wiesław Binienda. Wynika z nich, że samolot po urwaniu skrzydła pod wpływem zmienionego przepływu strug powietrza i rozkładu ciśnień wykazuje tendencję do opadania, więc gdyby rzeczywiście wpadł w beczkę, to musiałby niedługo za brzozą uderzyć w ziemię."

      "Często pada zarzut, że nie warto brać pod uwagę położenia podawanego przez TAWS, gdyż pochodzi ono z odbiornika GPS, a ten jest niedokładny.

      - Pytanie o dokładność powinno zostać skierowane do firmy Universal Avionics i szkoda, że dotąd tego nie zrobiono. Ale to nie są takie współrzędne, jak ze zwykłego odbiornika GPS, który można kupić za kilkaset złotych albo jest zainstalowany w telefonie komórkowym. W tym samolocie są trzy odbiorniki GPS oraz specjalne oprogramowanie wyliczające pozycję na podstawie danych z tych odbiorników. Branych jest pod uwagę bardzo wiele czynników według specjalnej procedury. Gdyby to był tylko zwykły GPS, to Universal Avionics nie utrzymałby się na rynku lotniczym z takim produktem. Dokładnych danych o dokładności producent TAWS nie podaje publicznie. Zależy ona poza tym od rodzaju odbiorników GPS i od wersji oprogramowania. Firma nie może zresztą udzielać żadnych dodatkowych informacji osobom, które są w świetle oficjalnych działań postronne. Ale oni znają tę dokładność i komisja Millera mogłaby się tego dowiedzieć."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka