Dodaj do ulubionych

Kobiety a PiS

18.10.13, 11:51
Tak sobie patrzę na badania CBOS dotyczące preferencji wyborczych, sympatii itd. (BS/58/2013).

Np, Ba ile jest Pani/Pan pewna/y, że zagłosuje w dniu wyborów na tę właśnie partię, którą Pani/Pan teraz deklaruje, że popiera?

Mężczyźni: 14% niepewnych, Kobiety: 16%

Żelazny elektorat (ci pewni) PO wśród mężczyzn: 58%, kobiet: 54%

Czy jest jakaś partia bliska Panu/Pani?
Kobiety: 19% jest Mężczyźni 32% jest

Niechęć do PiSu: kobiety 61%, mężczyźni 64%

Kto reprezentuje kobiety: (odpowiedzi kobiet) żadna: 33% PiS 4%, PO 9%

W związku z tym, powstaje pytanie, czy nie ma tutaj dla PiSu czegoś do ugrania stosunkowo łatwo? Kobiety, wygląda na to, kierują się częściej "estetyką" (bo więcej uważa PO za bliską sobie niż reprezentującą swoje interesy). Łatwiej więc byłoby do nich trafić zwykłym uładzeniem przekazu.

Do tego, co kobiety uważają za najważniejsze przejawy dyskryminacji (bs/31/2013):
Dyskrymninacja p lacowa (21.5% kobiet to wskazało - mężczyzn tylko 15%, co chyba oczywiste, hehehe), szklany sufit: 17% (jeden procent mężczyzn...).

Wystarczyłoby więc popchnąć więcej kobiet w PiSie (to akurat najmniej ważne z punktu widzenia tego, co kobiety uważaja za dyskryminację, to po to, by zmienić "estetykę"); dać sygnał, że PiS się pochyla z oburzeniem nad dyskryminacją płacową i chce zlikwidować ograniczenia awansów. Nawet nie trzeba proponować konkretnych polityk. po prostu dać sygnał, że PiS rozumie problemy kobiet, że są one dla PiS ważne, że coś chce zrobić. Zresztą, niekoniecznie już ta dyskryminacja płacowa; zwykła kampania "PiS chce zwalczyć zwalnianie kobiet po urlopach macierzyńskich" albo "więcej przedszkoli" mogłoby pozwolić zyskać kilka cenych punktów.

Ja wiem, że to jest gra o 3-4%, ale chodzi o to, że koszt wygrania tych kilku procent jest żaden.
Obserwuj wątek
    • dexxton Re: Kobiety a PiS 18.10.13, 12:12
      Daj spokój, myślisz, że PiS jest w stanie wyznaczać sobie priorytety na tym poziomie? Dużo, dużo więcej ugraliby pakując Antka do szafy i orientując się na stałe ciut bardziej na centrum. Zresztą tak czasem robią, ale tylko w czasie kampanii wyborczej(Hoffman w którymśtam przypływie szczerości powiedział to wprost), co dla wszystkich jest już czytelne i w cholerę niewiarygodne. RAZ wyglądało na to, że przemiana jest fundamentalna, ale potem się okazało, że Prezes był na proszkach. Zobacz co w tym okresie działo się z sondażami. Stały wzrost, w krótkim czasie z pozycji zagrożenia niebytem kandydat PiS o mało co nie wygrał wyborów prezydenckich. Ale co się potem działo to pewnie wiesz, "centrowcy" najpierw dostali po ryju, potem na ryj wylecieli.
      • frusto Re: Kobiety a PiS 18.10.13, 12:39
        dexxton napisał:

        > Daj spokój, myślisz, że PiS jest w stanie wyznaczać sobie priorytety na tym poz
        > iomie? [CUT] "centrowcy" najpie
        > rw dostali po ryju, potem na ryj wylecieli.

        Coś w tym jest, i to jest bardzo sporo. Jako wyborca centro-prawicowy, umiarkowany konserwatysta, uważam, że w tej chwili jedyne co można zrobić w czasie wyborów to pójść na flaszkę, bo wybór zarówno PiSu jak i PO to jeden pies.

        Dla PiSowców: tak, mogę uzasadnić swój pogląd. Nie podoba mi się np wypowiedzi prezesa na temat przedsiębiorców i tego, że ci uczciwi moga się nie bać.
    • dorota_333 Co by tu gupim babom obiecać 18.10.13, 13:02
      żeby wybrały Prezesa i jego kompanię.

      Tak mniej więcej można streścić Twój wątek. Nie przyszło Ci łaskawie do głowy, że - nawet jeśli rozpatrywać szeroki elektorat - to baby AŻ tak głupie jednak nie są.

      Tak nawiasem mówiąc: dotarcie do innego elektoratu kobiecego niż radiomaryjne wyznawczynie smoleńskie (już pozyskane) jest mało prawdopodobne. Wystarczy w czasie kampanii wyborczej posłać Prezesa na zakupy do sklepu. Ileż radości smile
      • frusto Re: Co by tu gupim babom obiecać 18.10.13, 13:06
        dorota_333 napisała:

        > żeby wybrały Prezesa i jego kompanię.
        >
        > Tak mniej więcej można streścić Twój wątek. Nie przyszło Ci łaskawie do głowy,
        > że - nawet jeśli rozpatrywać szeroki elektorat - to baby AŻ tak głupie jednak n
        > ie są.
        Problem polega na tym, że w elektoracie zarówno kobiet, jak i mężczyzn MOŻNA jak najbardziej znaleźć znacznie więcej niż 3-5% AŻ tak głupich osób.
        • dorota_333 Re: Co by tu gupim babom obiecać 18.10.13, 13:19
          Sprecyzujmy, co znaczy AŻ tak głupich - aż tak, żeby wziąć za dobrą monetę obietnice człowieka, który swoją poprzednią woltę wizerunkową skwitował: "byłem na proszkach"? Pesymistyczne spojrzenie.

          Poza tym - zwróć uwagę, że sam prezes PiS jest obciążeniem wizerunkowym dla swojej partii (prócz grupy zagorzałych wyznawców, którzy wybaczą mu wszystko, ale to nie o nich teraz mówimy). Dla elektoratu kobiecego 60-letni stary kawaler nie potrafiący zrobić samodzielnie zakupów w sklepie jest tylko żałosny. Poza sektą smoleńską pozyskać nowych wyborców będzie mu bardzo trudno.
    • martinsam1 Re: Kobiety a PiS 19.10.13, 21:02
      za mundurem Panny sznurem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka