leny20-4-7
29.10.15, 14:30
Miałem dac, to początkowo do działu Humor lub Kwiatki, ale po namyśle, jest to jednak większy kaliber zdarzeń.
Jak informowałem w rozmowie z Zimnym, p. Sikorski miał dziś rozmowę z p. Hołdysem na Twitterze. Doszło tam do sporej demaskacji ich poczucia dobrego smaku (ok, każdy ma inny, ale ogólne normy są w miarę constans). Ja ich rozmowę poznałem ze screenu (zapisu) innego Twitterowicza, który zrobił kopię i posłał w świat ze swoim opisem "RT @depeshe48: Pajace na zawsze razem. Forever and ever".
Ponieważ nie miałem możliwości innego zapisania ich wypowiedzi, kliknąłem "ulubione" przez co zapisane to zostało w systemie i mogę do tego wrócic w dowolnym czasie. Wchodzę teraz bezpośrednio na twitter do RadSika i...widzę, że mam bana! Pan były poseł/marszałek zablokował mi możliwośc czytania jego wypowiedzi. Nie ma o to żalu do niego, nawet nie czuję, aby świat mi się z tego powodu zawalił.
Dlaczego o tym mówię? Ano dlatego, że nic nie psiałem do p. Sikorskiego, w żaden sposób nie nastawałem na niego, itp, itd, a tu bęc i ban. Domniemuję, że p. Sikorski o moim istnieniu dowiedział się w momencie SPRAWDZANIA kto nacisnął przycisk "ulubione" i zbanował wszystkich hurtem!
Jeśli to prawda, jeśli polityk tego formatu nie ma co robic, tylko SPRAWDZA kto gdzie o nim co powiedział, lub co gorsza, "polubił" jakąś głupotę o nim...to żal.pl