dorota_333
20.02.17, 09:00
Czytam właśnie zabawną książkę o ministrze obrony narodowej w pewnej latynoamerykańskiej republice. Facet jest agentem wpływu ościennego mocarstwa. Jako minister rozbraja armię wstrzymując dostawy nowoczesnego sprzętu i wyrzucając wszystkich doświadczonych oficerów.
Po czym wypowiada ościennemu mocarstwu wojnę. Nie doczytałam jeszcze do końca, ale zapowiada się ciekawie.