Straty z UE: gaz

10.07.17, 09:23
Minister, szef Gabinetu Prezydenta RP, p. Krzysztof Szczerski:

Kwestie handlowe odbywają się głównie na arenie Unii Europejskiej, ponieważ polityka handlowa jest prerogatywą unijną.
Scedowaliśmy kwestię warunków handlowych na politykę wspólnotową. ...

Musimy też zabiegać o to, aby wobec ofensywy energetycznej Stanów Zjednoczonych w Europie nikt nie wpadł na pomysł, aby tworzyć bariery w handlu surowcami energetycznymi między Polską i innymi krajami Europy, a USA.

Przypuszczam, że w głowach wielu polityków mogły się już pojawić takie pomysły. ...

Polska musi pilnować przepisów europejskich dotyczących obrotu źródłami energii, żeby nie ograniczono handlu surowcami energetycznymi z USA. Musimy zadbać o to, żeby nikt sztucznie nie zawyżył ceny gazu z USA poprzez wprowadzenie nowych regulacji prawnych w Unii.

Kiedy okazało się, że w Polsce potencjalnie może być gaz łupkowy, nagle wprowadzono regulacje europejskie, które sprawiły, że koszty wydobycia przestały być to opłacalne.


wpolityce.pl/polityka/347999-nasz-wywiad-szczerski-musimy-zadbac-o-to-by-nikt-sztucznie-nie-zawyzyl-ceny-gazu-z-usa-poprzez-wprowadzenie-nowych-regulacji-w-ue

*


Czyli:
po wchłonięciu Polski przez WE - UE, polski minister ma nadzieję, że może uda się kupować gaz z USA. O ile tylko pozostałe państwa-członkowie UE się nie sprzeciwią.

Bo gaz łupkowy już UE nam skasowała.

Musimy kupować drogi gaz z Rosji i być posłusznymi Rosji we wszystkich sprawach, bo handel gazem i ropą naftową jest zapisany w jej doktrynie wojennej jako instrument działania.

Jeżeli się sprzeciwimy, to nam przepłacany gaz zimą odetną.


*


U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej warto i opłaca się, żeby Polska z tego wyszła.
    • sevenseas Re: Straty z UE: gaz 10.07.17, 11:34
      Gaz bedzie droższy wiec wiadomo kogo to wina m. Minister Szczerski przygotowuje grunt pod dobre interesy. Będziecie płacić dużo, dużo więcej jako konsumenci i przemysł. Wiec to ta straszna unia podniesie nam cenę gazu i opuścimy ten blok. No jak pięknie .....zamiast Brexit bedzie jeszcze pisexit ...
      • pepe49 Re: Straty z UE: gaz 10.07.17, 13:40
        Z tego co wiem, Polska płaci obecnie w długim kontrakcie z Rosją najwyższe ceny za gaz spośród państw zrzeszonych w U. E. Tu raczej należałoby oczekiwać postępu.
        Natomiast przytaczana wypowiedź jest pierwszym sygnałem z góry o zagrożeniu podniesienia ceny na amerykański gaz przez władze U. E.


        *
        .
        .
        • sevenseas Re: Straty z UE: gaz 10.07.17, 15:57
          Cena gazu amerykanskiego jest wyzsza od ceny gazu rosyjskiego na ten dzien ok. 70%. Nie , nie mamy najdrozszego gazu od Rosji. Wystarczy zajrzec do statystyk eurostatu i cen gazu w EU dla konsumentow i przemyslu, co wkleilem w innym watku ponizej. Ale jak widac szeregowy PEPE jest tutaj ze sprawa biznesowa, taka dorotka tylko wygieta w druga strone wink
          Ogolnie Pepe siejesz propagande sukcesu, to samo robilo PO tyle ze im to troche lepiej wychodzilo....Trump w przemowieniu MOWIL WPROST, bedziecie placic za gaz drozej jak chcecie OCHRONY. Oczywista SPRAWA JEST ZE USA jako pierwsza nalozyla SANCKJE NA EU (oficjalnie mowiac ze to na Rosje) uderzajac bezposrednio w ich interesy...czyli energie (Nord Stream2). Nic dziwnego nie byloby w sankcjonowaniu gazu z USA.....

          Jak narazie USA rozgrywa ta partie jak z dziecmi........mowie o EU. Polska jest bananostanem i nie zanosi sie aby odzyskala swoja panstwowosc.
          • pepe49 porównania gazowe 10.07.17, 17:51
            Na początek zajrzałem tutaj:
            www.energetyka24.com/618005,slownik-dezinformacji-gazowej-czyli-jak-odpowiadac-propagandzie-4-punkty


            "Ostatnie tygodnie obfitowały w wydarzenia związane z dostawami gazu do Polski i Europy. Otwarto procedurę Open Season na gazociąg Baltic Pipe, podpisano memorandum w sprawie tego projektu, zachodnie spółki wsparły Gazprom pieniędzmi na Nord Stream 2, a przesył błękitnego paliwa Gazociągiem Jamalskim został wstrzymany ze względu na zawodnienie surowca.
            Taka mnogość działań i pewien chaos informacyjny, który jej towarzyszy, sprzyja rozprzestrzenianiu się propagandy. Niniejszy tekst to ,,zestaw obronny" przed najpopularniejszymi chwytami propagandowymi związanymi z gazem, jakie pojawiają się w polskiej sieci.

            Gaz rosyjski jest zły tylko dlatego, że jest rosyjski...

            Nie. Takie podejście próbuje uwiarygodnić istnienie ładunków emocjonalnych, które rządzą polskimi kontaktami handlowymi. Niemałą rolę odgrywa w tej kwestii historia, która pozycjonuje Rosję jako naturalnego przeciwnika Polski. Jednakże, to właśnie historia jest podstawowym kluczem do obalenia tego mitu.
            Wystarczy bowiem spojrzeć na dane przesyłowe z ostatniego roku, by dostrzec, że przesył gazu z Rosji dziwnym trafem nagle malał, gdy w Polsce miały miejsce ważne wydarzenia.
            W ubiegłym roku, tranzyt błękitnego paliwa spadł niespodziewanie o 20% na tydzień przed szczytem NATO.
            Z kolei w czerwcu tego roku, dzień po deklaracji Piotra Naimskiego odnośnie dywersyfikacji dostaw gazu do Polski i na trzy tygodnie przed wizytą Donalda Trumpa w Warszawie, do Gazociągu Jamalskiego wpompowano zawodniony gaz, który nie mógł być tłoczony do Krajowego Systemu Przesyłowego.

            To tylko dwa najświeższe przypadki w długiej liście podobnych ,,nagłych problemów”.Rosja używa dostaw gazu jako metody nacisku i narzędzia do prowadzenia swej polityki, dlatego też, w interesie Polski leży, by jak najszybciej zdywersyfikować dostawy tego surowca.

            …a przecież Gazprom oferuje najtańszy surowiec w regionie.


            Wartość danej rzeczy określa się przez pryzmat tego, ile ktoś jest w stanie za tą rzecz dać. Polska do tej pory mogła za rosyjski gaz dać bardzo dużo, z tego względu, że nie miała żadnych alternatyw dla tego kierunku dostaw. Gazprom doskonale zdawał sobie z tego sprawę- dlatego też, cena jaką Warszawa płaci za gaz jest jedną z najwyższych w Europie.

            Choć treść umowy dotyczącej zakupu błękitnego paliwa z 2010 roku jest tajna, to dzięki obliczeniom ekonomistów (wspartych danymi ujawnionym przez agencję Interfax dotyczącymi lat 2012-2014), udało się ustalić, że Polska płaci za 1000 metrów sześciennych gazu o ok. 50-60 dolarów więcej niż inne kraje Europy (choć to kraj uboższy niż np. Niemcy, a jest stosunkowo dużym odbiorcą).
            Trudno powiedzieć, czy stan ten wynika z indolencji ówczesnego rządu czy też z niezwykle silnej pozycji Gazpromu- niemniej, z polskiej perspektywy, stawki zaproponowane (narzucone?) przez Gazprom wcale nie są tak atrakcyjne jak np. stawki zaoferowane Niemcom.

            Mielibyśmy tańszy, gdybyśmy nie przeszkadzali ciągle Rosjanom w budowie Nord Stream 2, który jest projektem ekonomicznym, nie politycznym!

            Polityczność Nord Stream 2 zasadza się już na samym fakcie prowadzenia tego gazociągu po dnie Bałtyku, choć przecież taniej i szybciej można byłoby postawić taką infrastrukturę na lądzie. Jednakże, przebieg tego połączenia wynika właśnie z polityki Federacji Rosyjskiej, która dąży do ominięcia ościennych krajów przesyłowych.
            Co więcej, warto zwrócić uwagę, że za pomyślnymi dla Kremla rozwiązaniami (jak i za całym projektem) dotyczącymi choćby wyjęcia morskiej części gazociągu spod reżimu prawa UE (tj. trzeciego pakietu energetycznego) lobbuje pierwszy garnitur niemieckich polityków głównie z ramienia SPD, w tym były kanclerz Gerhard Schröder, który zresztą kieruje radą dyrektorów spółki Nord Stream 2 AG.
            Jeśli jednak gazociąg będzie podlegał przepisom unijnym, to zachodnie spółki-inwestorzy mogą mieć problem z osiągnięciem zwrotu wniesionych wkładów. Jak widać, to kwestie polityczne, a nie ekonomiczne, wysuwają się tu na pierwszy plan.


            Tak czy siak, połączenie gazowe z Norwegią jest niepotrzebne, bo tamtejsze złoża się kończą.

            Nieprawda. Norwegowie szacują, że około 2/3 posiadanych przez nich złóż dopiero czeka na wydobycie.
            Oslo prowadzi politykę zrównoważonego korzystania ze swych surowców, która zagwarantować ma stabilny poziom wpływów do budżetu państwa. Norweskie plany zakładają utrzymanie względnie stałego poziomu wydobycia, w którym nowe (ale już odkryte) złoża zaczną odgrywać poważną rolę już ok. 2023 roku. A to, że Polska potrzebuje gazu z tego kierunku, udowadniają chyba poprzednie punkty.

            Powyższe cztery przykłady to oczywiście tylko wycinek z wielu ,,post-prawd", jakimi zasypywana jest polska sieć. Jednakże, poznanie nawet niewielu takich zagrań, potrafi wyostrzyć myślenie krytyczne odbiorców, dzięki któremu trafniej będą oni analizować docierające do nich komunikaty."

            Idę szukać ceny gazu z USA. Na razie mam zapewnienie p. Putina, że jest droższy:
            www.energetyka24.com/626054,putin-amerykanski-gaz-drozszy-od-rosyjskiego


            Jest tam i o Syrji. Jak kto chce zdanie rządu Rosji znać, to proszę.

            P. Trump chce sprzedać swój gaz:
            www.energetyka24.com/624313,gazowe-american-dream-czy-eksport-lng-uczyni-ameryke-wielka-analiza

            Ciekawe do przeczytania, wyjmę najważniejsze dla dyskusji:

            "głównym rynkiem dla amerykańskiego surowca będzie Stary Kontynent, czego zwiastunem były transporty amerykańskiego LNG do Europy w zeszłym miesiącu – do polskiego Świnoujścia oraz holenderskiego Rotterdamu. Analitycy ośrodka Wood Mackenzie prognozują, że do 2020 roku do 60% gazu skroplonego z USA będzie trafiać na rynek europejski i będzie konkurować przede wszystkim z dostawami rosyjskiego gazu przesyłanego rurociągami.
            ...
            Dla znaczącej większości spośród 12 uczestników spotkania (Trójmorza) import rosyjskiego gazu stanowi ponad 75% ich krajowego zapotrzebowania na błękitne paliwo. Wspólnym mianownikiem krajów biorących udział w trójmorskiej inicjatywie jest wola uniezależnienia się od dostaw ze wschodniego kierunku. Oferta USA trafiła więc tutaj na podatny grunt.
            ...
            Nie należy mieć jednak złudzeń: dla USA polityka energetyczna to przede wszystkim realizacja własnych marzeń o potędze realizowanych za pomocą surowców energetycznych."

            Inne artykuły stamtąd:
            www.energetyka24.com/625697,ile-moze-trojmorze-czyli-realizm-w-czasach-euforii-analiza
            Jak Węgry, Bułgarja i Austrja kupią gaz od Rosji.

            www.energetyka24.com/624519,po-co-nam-wizyta-trumpa-interesy-zamiast-emocji-analiza
            Dlaczego i jak z USA.

            Idę szukać o cenach.

            *

            U. E.
            the end
            • sevenseas Re: porównania gazowe 10.07.17, 20:19
              1. Gaz rosyjski jest i bedzie tańszy.
              2. Twój "zawodniony" przesył ( na to sie mówi niedosuszony) to awaria po stronie białoruskiej, a nie straszni Rosjanie.
              3. Ukraińcy ciagle puszczali nam taki wiec wybudowano infrastrukturę did osuszania gazu po naszej stronie.
              4. W linkach co ci cojestdoktorku puścił masz opisane ceny, wiec przestań pieprzyć ze idziesz czegoś szukać.
              5. O propagandzie idź popisać z ludem....
              6. Drogi gaz od rosjan ( mógł byc tańszy) załatwił nam baran Naimski partaczac negocjacje w 2006 roku z Gazpromem wiec komentarze tego pana wsadź sobie w dupę.
              • sevenseas Re: porównania gazowe 10.07.17, 20:20
                I daruj sobie wklejanie jakieś daremnej propagandowej gadzinówki, jak nie masz nic do powiedzenia, bo sie na tym niezbyt znasz to sie po prostu nie odzywaj!
                • pepe49 Re: porównania gazowe 11.07.17, 07:58
                  Się uczę.
                  O cenach już wiem.
                  Na Forsalu p. Jakóbik powiedział o amerykańskich sankcjach, że ich wiązanie z konkurencją gazową to bajka.

                  To jest moja słabość, że wszystko co poda dowolny rosyjski przekaźnik traktuję jak tvn i gw - niepotwierdzone przez wiarygodne źródła = kłamstwo/manipulacja.
                  Jeżeli energetyka24.pl to propagandowa gadzinówka, to niby co nie jest?
                  Wiadomo, to gazetka Orlenu.
                  Orlen jest chyba po naszej stronie.

                  O niedosuszonym gazie poczytam i o negocjacjach 2006.

                  *

                  U. E. musi zostać zakończona.
                  Wcześniej warto i opłaca się, żeby Polska z tego wyszła.
                • pepe49 linki o negocjacjach gazowych z Rosją 11.07.17, 18:16
                  Przepraszam, ale nie mam czasu siły ani ochoty tego opisywać.

                  Kto chce, niech dłubie dalej.





                  wyborcza.pl/1,155287,15357708,PSL_utajnia_gazowe_negocjacje_z_Rosja.html?disableRedirects=true&squid_js=false
                  www.wprost.pl/kraj/434316/Negocjacje-gazowe-z-Rosja-PSL-utajnia-dokumenty-zwiazane-z-Pawlakiem.html
                  niezalezna.pl/64872-polski-gaz-z-rosji-najdrozej-w-ue
                  Zacząłem czytać o negocjacjach gazowych i się doczytałem, że "Raport Izby dowodzi, że Polska w latach 2005–2006 została politycznie zaszantażowana przez Kreml groźbą odcięcia dostaw ponad 2 mld m sześc. gazu od 1 stycznia 2007 r."
                  niezalezna.pl/48426-odtajnic-gazowy-raport-nik

                  www.radiomaryja.pl/informacje/nik-negatywnie-ocenila-negocjacje-gazowe-pgnig/

                  geopolityka.org/analizy/421-kulisy-negocjacji-gazowych-z-gazpromem

                  www.omp.org.pl/blog/?p=291
        • cojestdoktorku Re: Straty z UE: gaz 10.07.17, 15:58
          >Z tego co wiem, Polska płaci obecnie w długim kontrakcie z Rosją najwyższe ceny za gaz

          a ceny gazu z USA są jeszcze wyższe
          to co wkleiłeś to odwracanie problemu
          zauważ że na razie to USA próbuje zablokować sankcjami gaz rosyjski
          forsal.pl/swiat/unia-europejska/artykuly/1055314,polityczna-rozgrywka-o-rynek-gazu-czy-usa-wprowadza-sankcje-ws-nord-tream-2.html
          gdyby amerykanie byli konkurencyjni cenowo nie musieli by blokować NS2
          skoro konkurencyjni nie sa to jedyną szansą na sprzedaz gazu w Europie jest uwalenie ruska
          szczesniak.pl/3248
          szczesniak.pl/3249





          • pepe49 ceny 10.07.17, 17:58
            Gaz z USA jest droższy niż rosyjski.
            Teraz.


            infolupki.pgi.gov.pl/pl/ekonomia-i-spoleczenstwo/rewolucja-lupkowa-cena-nie-wszystko

            "Prognozy wpływu liberalizacji eksportu LNG na rynek amerykański i światowy zostały już opracowane przez naukowców. Firma NERA Economic Consulting przeprowadziła na zlecenie Cheniere Energy analizę wpływu eksportu LNG na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, będącą uaktualnieniem poprzedniego badania dla Biura Surowców Kopalnych przy Departamencie Energii z grudnia 2012 roku. Raport uwzględnił 63 scenariusze rozwoju sytuacji na rynku gazu w USA.

            Z badań NERA wynika, iż gaz skroplony z USA będzie konkurencyjny w stosunku do innych ofert na światowych rynkach, a także, że jego cena nie będzie bazowała na indeksie ceny ropy naftowej, w przeciwieństwie do ceny gazu od tradycyjnych dostawców takich jak Katar.

            Analitycy podkreślają, że w razie zwiększenia eksportu LNG z innych państw, takich jak Rosja, czy Norwegia, amerykański gaz skroplony może być mniej konkurencyjny ze względu na odległość i mniejszą elastyczność cenową niż pochodzący od dostawców znajdujących się bliżej kluczowych rynków (Azja, Europa).

            Ponadto możliwości eksportowe Stanów są ograniczone przez zdolności przesyłowe terminali, będące wielkością niezależną od cen gazu w krótkiej perspektywie czasowej.
            ...

            Kontrakty z Amerykanami byłyby atrakcyjne dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej ze względu na swoją elastyczność. Umowy bez indeksu ceny ropy naftowej, o których piszą specjaliści NERA, pozwalają na import LNG wtedy, gdy jest tańszy.

            Krótkoterminowość pozwala rezygnować z tego rodzaju dostaw, gdy klient uzna, że cena jest zbyt wysoka. Nawet małe ilości amerykańskiego gazu skroplonego mogą funkcjonować jako „wolumen interwencyjny”, na wypadek prób wykorzystania swojej pozycji przez Rosję.

            Dzięki rozbudowie sieci gazociągów dostawy LNG ze Stanów Zjednoczonych będą mogły być efektywnie rozprowadzane do obszarów o największym w danym momencie zapotrzebowaniu, np. wywołanym działaniami Rosji. Łatwość przesyłu gazu i wzajemnej pomocy pomiędzy krajami europejskimi byłaby także atutem podczas negocjacji kontraktów gazowych.

            W przypadku krajów Europy Środkowo-Wschodniej, co warto raz jeszcze pokreślić, cena nie jest najważniejszym kryterium, lecz bezpieczeństwo. W dalszej perspektywie rozwój rynku LNG w Europie wspierany m.in. przez gaz amerykański może doprowadzić do zakwestionowania dyktatu umów długoterminowych z indeksem ceny ropy naftowej preferowanych przez kraje tradycyjnie dostarczające surowiec na nasz kontynent.

            Dzięki upłynnieniu rynku LNG, handel gazem ziemnym mógłby odbywać się przez giełdę towarową, a jego strategiczne znaczenie, a zatem możliwość wykorzystywania w polityce, zmalałby.
            Przeciwdziała temu Forum Krajów Eksportujących Gaz (GasExportingCountries Forum – GECF), do którego należą kraje takie jak Rosja, Iran, Norwegia i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jest to kartel na kształt naftowego OPEC-u, którego kraje członkowskie konsultują się w celu utrzymania wysokich cen gazu. Finał tej rywalizacji dopiero poznamy.

            Rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych zmieniła wiele w światowym układzie sił gospodarczych, jednak nie jest wcale pewnym, iż Polska, jak cały kontynent, na tym skorzysta. Zależy to przede wszystkim od poczynań samych Amerykanów, tego, jak dużo będą eksportować i dokąd, a także globalnego popytu na surowce energetyczne.

            Okazuje się, że sytuacja gospodarcza odległej Japonii może mieć decydujący wpływ na ceny gazu w naszym kraju. Jednak wiele zależy i od nas samych: czy uda nam się znaleźć nowych dostawców (Cypr, Izrael, Azerbejdżan), czy wybierzemy drogę lądową, czy morską, i w końcu, czy rozwiniemy własną infrastrukturę przesyłową gazu. Jest to szansa na dywersyfikacją dostaw surowca, uniezależnienie się, pod tym względem, od Rosji i może nawet urynkowienie cen gazu. Zakładając oczywiście, że terminal LNG w Świnoujściu w końcu powstanie.

            *

            Na szybko tyle od pepego.

            *

            U. E.
            wiadomo
            • cojestdoktorku Re: ceny 10.07.17, 18:23
              >W przypadku krajów Europy Środkowo-Wschodniej, co warto raz jeszcze pokreślić, cena nie jest najważniejszym >kryterium, lecz bezpieczeństwo.

              w jaki sposób przestajemy być bezpieczni kupujac gaz od ruska i czemu europa zachodnia kupujac ten sam gaz bezpieczeństwa nie traci a niemcy twierdza ze wręcz bezpieczeństwo zyskują?

              >Dzięki upłynnieniu rynku LNG, handel gazem ziemnym mógłby odbywać się przez giełdę towarową, a jego strategiczne >znaczenie, a zatem możliwość wykorzystywania w polityce, zmalałby.

              pozostaje zapytać w jaki sposób wpłynęły ruskie na nasza politykę za pomocą cen gazu? ja nie znam takiego przykładu, choc eksperci ciągle o tym bredzą

              >Jest to szansa na dywersyfikacją dostaw surowca, uniezależnienie się, pod tym względem, od Rosji i może nawet >urynkowienie cen gazu.

              problem jest taki że ruskie nam sprzedaja marchewkę za 10 złotych, a amerykanie chca nam sprzedawac marchewkę za 8 złotych - w jaki sposób amerykanie mieliby wpłynąc na urynkowienie cen gazu pojęcia nie mam
              jesli już to ruskie wpływaja na cene gazu amerykańskiego i wymuszją urynkowienie, choć amerykanie nie chca o wolnym rynku słyszec i próbują storpedować NS2

              >Rewolucja łupkowa w Stanach Zjednoczonych zmieniła wiele w światowym układzie sił gospodarczych, jednak nie jest >wcale pewnym, iż Polska, jak cały kontynent, na tym skorzysta. Zależy to przede wszystkim od poczynań samych >Amerykanów, tego, jak dużo będą eksportować i dokąd, a także globalnego popytu na surowce energetyczne.

              najśmieszniejsze jest to że amerykanie wciąz są importerem gazu netto, czyli muszą wiecej kupic za granica niż chca wyeksportować, czyli chcą od kogos taniej kupić a nam drożej sprzedać
              www.eia.gov/naturalgas/importsexports/annual/
              no i na zakończenie bloger co pojechał ostro
              dwagrosze.com/2017/06/ameryka-odkrywa-gazowe-karty/
              • cojestdoktorku Re: ceny 10.07.17, 18:29
                >problem jest taki że ruskie nam sprzedaja marchewkę za 10 złotych, a amerykanie chca nam sprzedawac marchewkę za 8

                miało być:
                ruskie nam sprzedaja marchewkę za 5 złotych, a amerykanie chca nam sprzedawac marchewkę za 8
                • pepe49 Re: ceny 11.07.17, 09:51
                  Z tym, że wydaje się, że Rosjanie manipulują sprzedażą gazu w zależności od potrzeb politycznych. Więc kupowanie od nich nawet taniego gazu wiąże się z dużym ryzykiem.

                  Ale to nie jest tani gaz w ogóle, tylko tańszy od tego z USA.

                  W 2010 r stwierdzono, że "ceny gazu pochodzącego ze Skandynawii i Kataru już dziś są niższe od tych oferowanych nam przez Rosję"
                  www.omp.org.pl/blog/?p=291

                  Czyli, że tak czy owak przepłacamy od lat i jeszcze bierzemy sobie ryzyko na głowę.

                  *

                  UE
                  .
Pełna wersja