zamieszanie
12.11.17, 14:17
Czołem,
jak tam widzicie krach na giełdach i polską giełdę? Pytanie do aktywnych obseratorów. Wiadomo, że hossa na świecie jedzie na oparach, ale jedzie długo i wypadałoby, żeby i tu jechała (wskaźniki up), a tu poza kilkoma tuzami, giełda od miesiąca leci na pysk.
Wszystkie małe i średnie firmy lecą w dół. A ja prywatnie poległem na energetykach.
I teraz, albo to już jest oznaka, że się hossa skończyła, index trzeba tylko przytrzymać, albo fundusze mają problem, że muszą się jakoś lepiej zsuwakować przez obligacje do akcji, etc.
Albo - no i właśnie tu pytanie - jacyś na prawdę duzi instytucjonalni gracze, po prostu spuszczają nas i PIS do kibla. Bo:
- nie wiadomo kiedy się ten kryzys zacznie, a jak się zacznie to lepiej już tu nie być
- zawsze warto cisnąć rząd, który chce być zbyt samodzielny.
- albo jeszcze, skoro nie wyszła hossa na szerokim, bo pieniądze zza granicy tu nie przyszły, ulica już się boi i nie wchodzi, to nasze fundy, kiedy skończyło się ich własne paliwo zaczęły skalpować z pieniędzy spółka po spółce.
No niby wszystko ok. Sprawy z węglem, konsumpcja, a tu takie doły.
O co chodzi. Czyżby zaczynał się krach Przycinka?
Wierny czytelnik forum.