Fabryka kretynow

21.03.18, 19:03


Przeprowadzilem dzisiaj eksperyment, na znajomych.
Pokazalem ponizsze video obserwujac ich reakcje.
Liberalna.
%$#?!$%&@%#%!!! wiekszosc zdala test na liberala doskonalego !
Zero refleksji, zastanowienia, buntu.
Uznanie tego za normalnosc a wrecz pozytyw.
Psy Pawlowa.
Pstryk - wiatlo - slina. Pstryk - swiatlo - slina, Pstryk -s wiatlo - slina. Pstryk - slina!
Politycy, media, nauczyciele, rodzice uczciwie zarobili swoje pieniadze za wytworzony produkt.

Chyba juz pojde, nie? Co tu bede tak sam siedzial ... sad



I
    • przycinek.usa Re: Fabryka kretynow 24.03.18, 04:08
      o shit
    • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 10:14
      ten film powstał po to by starsze pokolenie mogło się dowartościować smile
      nauka ma trochę inne zdanie
      pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Flynna

      Starsze pokolenie zawsze będzie mówić o upadku młodszego pokolenia, tak jest od zawsze
      "2400 lat temu Sokrates ubolewał: "Nasza młodzież jest przywiązana do luksusów. Młodzi ludzie zostali źle wychowani, szydzą sobie z autorytetów, nie powstają na widok starszych".
      • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 10:24
        forsal.pl/swiat/usa/artykuly/1113310,marsz-za-nasze-zycie-protesty-mlodych-w-usa-przeciw-dostepowi-do-broni-palnej.html
        • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 14:24

          Wiec mowisz, ze to brak zakazow dostepu do broni palnej jest winny takiemu zabijaniu?

          ciekawe.org/2015/01/24/dokad-zmierza-ludzkosc-eksperyment-calhouna/
          O EKSPERYMENCIE CALHOUN’A
          Pytanie o przyszłość ludzkości nie jest nowe. Do problemu podchodzono zarówno od strony czysto naukowej, religijnej czy filozoficznej. Jakie są cele ludzkości? Jakie instynkty nami rządzą? Czy dążymy do jakichś wyższych celów, czy chodzi wyłącznie o rozmnożenie się i walkę o przetrwanie?

          Wiele wskazówek na wyżej zadane pytania dostarczyć nam może “Eksperyment Calhouna”, oryginalnie zwany “Mouse Utopia”. Dokładne pytanie, na które ów eksperyment stara się odpowiedzieć, brzmi “co się stanie, gdy osobnikom danego gatunku zapewnimy wszystko, co potrzebne jest do przeżycia?”. John Calhoun stworzył mysi odpowiednik rozwiniętej cywilizacji ludzkiej. Eksperyment został przeprowadzony na myszach w roku 1968 i trwał 4 lata. Mimo wielokrotnych prób efekt końcowy był zawsze ten sam – nieograniczony dostęp do pokarmu i brak zagrożeń powodował wymarcie populacji.

          Ale po kolei…

          FORMALNE ZAŁOŻENIA (MYSI RAJ):
          1. Nieograniczony dostęp do pożywienia, wody oraz materiałów potrzebnych do budowania schronienia.
          2. Brak zagrażających życiu drapieżników.
          3. Maksymalnie ograniczone rozprzestrzenianie się chorób zakaźnych (opieka lekarska dla myszy).
          4. Jedyne ograniczenie – przestrzeń, która mogła pomieścić maksymalnie 3840 myszy.

          PRZEBIEG EKSPERYMENTU:
          Faza A – Okres przystosowywania się (dni 0-104)
          1. Dnia pierwszego do siedliska wpuszczono 4 samce i 4 samice.
          2. Początkowo myszy miały problem z przystosowaniem się do środowiska i do siebie nawzajem.
          3. Po względnym ustabilizowaniu się sytuacji myszy stworzyły swego rodzaju podział terytorialny i zaczęły budować gniazda.
          4. W dniu 104. zaczęły rodzić się pierwsze “nowe” myszy.

          Faza B – Gwałtowny wzrost populacji – okres eksploatacji zasobów (dni 105-314)
          1. Populacja gryzoni dubluje się co 55 dni.
          2. Wykształcenie się rodzaju struktury socjalnej – wielkość miotu jest zależna od “pozycji społecznej” rodziców.
          3. Więcej myszy rodzi się w boksach zamieszkałych przez bardziej dominujące samce, podczas gdy mało dominujące myszy mają znikomą ilość potomstwa.
          4. Mimo tego, że warunki panujące w każdym z boksów były identyczne i dawały jednakowe warunki bytowe, można zauważać gromadzenie się myszy i konsumowanie pokarmu, w konkretnych miejscach. Myszom przestała przeszkadzać obecność innych. Coraz bardziej zauważalny był tłok w “wybranych” boksach.
          5. Pod koniec fazy B było trzykrotnie więcej osobników nieradzących sobie społecznie (niedominujących w żaden sposób), niż osobników społecznie stabilnych, mających ugruntowaną pozycję (samce dominujące). Wartym odnotowania jest fakt, że stabilnie społeczne osobniki to głównie starsze myszy.



          Faza C – Stagnacja – okres równowagi (dni 315-559)
          1. Populacja dubluje się co 145 dni.
          2. U samców zanika umiejętność obrony własnego terytorium.
          3. Karmiące samice zaczynają być wyraźnie agresywne, niejako przejmując od samców role obrony gniazda. Agresja ta kierowana jest również ku własnemu potomstwu, które bywa atakowane, ranione i zmuszane do opuszczenia gniazda.
          4. Powszechna staje się przemoc. Samce przestają w jakikolwiek sposób zabiegać o samice. Zamiast tego atakują się wzajemnie. Tworzy się rodzaj nowej struktury. Są samce agresywne – bardziej dominujące, jak również bierne – nadmiernie gryzione przez inne.
          5. Pojawiają się zachowania homoseksualne. Bardziej dominujące samce wykorzystują te bardziej bierne, które przyjmują “rolę żeńską”.
          6. U samic pojawia się mechanizm naturalnej antykoncepcji – wchłanianie płodów. Jest również coraz mniej zapłodnień oraz zanika instynkt rodzicielski. Skutkiem tego rodzi się coraz mniej młodych. Pojawiają się także całkiem bezdzietne samice.
          7. W połowie fazy C praktycznie wszystkie młode były odrzucane przez matki. Rozpoczynały one osobne życie, bez wykształcenia jakichkolwiek zachowań emocjonalnych czy społecznych.
          8. Mimo tego, że spodziewanym czynnikiem hamującym wzrost będzie osiągnięcie limitu 3840 osobników, maksymalna populacja wyniosła jedynie 2200. Dodatkowo tylko 20% gniazd była stale zajęta.

          Faza D – Okres wymierania (dni 560-1588)
          1. W dniu 560. zakończył się wzrost populacji.
          2. Samice bardzo rzadko zachodzą w ciążę, a nieliczne rodzone młode nie przeżywają.
          3. Ostatnie zapłodnienie miało miejsce w dniu 920.
          4. Pojawiły się męskie odpowiedniki samic, tzw. “piękni” (“beautiful ones”). Samce te nie wykazywały żadnego zainteresowania samicami, jak również nigdy nie brały udziału w jakichkolwiek konfliktach. Ich zachowanie sprowadzało się wyłącznie do picia, jedzenia, spania, jak również dbania o własny wygląd (np. czyszczenie futerka, czy nieangażowanie się w walki – brak blizn).
          5. Po pewnym czasie populacja całkowicie utraciła zdolność do reprodukcji.
          6. Ostatni tysiąc myszy nie wykształcił w sobie jakichkolwiek reakcji społecznych. Nieznana im była agresja oraz zachowania prowadzące do ochrony gniazda i potomstwa. Nie angażowały się w inne działania niż picie, jedzenie, spanie oraz dbanie o siebie. Osobniki w tym czasie wyglądały wyjątkowo ładnie i zadbanie. Posiadały zdrowe ciało i dobrze wyglądające oczy. Jednak nie potrafiły poradzić sobie z jakimkolwiek nietypowym bodźcem.
          Choć wyglądały wyjątkowo dobrze, były również wyjątkowo głupie.

          7. W dniu 1588 umiera ostatni osobnik.




          • pandaber Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 15:30
            To jest dokładny obraz zachodnich społeczeństw. U nas też się powoli zaczyna ten proces.
            • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 15:43

              To jest dokładny obraz zachodnich społeczeństw.

              To jest dokladny obraz LIBERALNYCH spoleczenstw.



              U nas też się powoli zaczyna ten proces

              Niezupelnie, nie ma sie czym pocieszac sad

              To sie dzieje juz w kazdym ze spoleczenstw a rozmiar i glebokosc tego procesu zalezy od stopnia zliberalizowania (przejecia przez grupy spoleczne stylu zycia wykreowanych przez korporacje).
              Chlonnosc/adaptowalnosc tych wzroscow/zachowan niektorych czesci, pozornie konserwatywnych spoleczenstw jest duzo wieksza niz spoleczenstw pozornie niekonserwatywnych.
            • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 18:50
              nauka uwaza juz od dosc dawna ze wolna wola nie istnieje
              ze decyzje zapadaja poza nasza świadomoscią i jest tylko naszym złudzeniem ze świadomie decydujemy o czymkolwiek
              wiec skoro tak to po prostu świat idzie w jakims kierunku i nic z tym nie mozna zrobic
              www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/523187,Wolna-wola-jest-zludzeniem
              innemedium.pl/wiadomosc/wolna-wola-moze-byc-iluzja-mozg-sam-siebie-oszukuje-stwarzajac-wrazenie-wyboru

              wiec nawet jeśli staniemy sie mysią utopią (co myszy pozyły to ich) to nic sie na to poradzic nie da, tak ma byc i koniec
              • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:21

                nauka uwaza juz od dosc dawna ze wolna wola nie istnieje
                ze decyzje zapadaja poza nasza świadomoscią i jest tylko naszym złudzeniem ze świadomie decydujemy o czymkolwiek wiec skoro tak to po prostu świat idzie w jakims kierunku i nic z tym nie mozna zrobic


                Jakaz to nauka?! smile Zgaduje, ze liberalna, ktora tworzy wierzace w takie absurdy zombie wink

                A jezeli nawet przyjac by tak absurdalne zalozenie (czy ja napisalem: ZALOZENIE?!) to czyz chwila zludy zwana zyciem nie jest warta niezgody na taki stan rzeczy niz pokornej zgody na bezsens czegokolwiek?
                • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:35
                  > Jakaz to nauka?! smile

                  nauka jest jedna
                  np. od ponad 100 lat twierdzi ze grawitacja nie jest przyciąganiem, ale ludzie maja to w d..e i dalej uwazaja ze grawitacja to przyciaganie
                  od jakichś kilkunastu lat nauka jest zgodna ze wolna wola jest tylko złudzeniem, to tylko próba racjonalizacji decyzji wcześniej podjętych przez mózg bez udziału naszej świadomości
                  ale ludzie tez tego nie ptrzyjmuja do wiadomosci tak jak nie przyjmują tego ze grawitacja to krzywizna przestrzeni smile

                  • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:38
                    p.s. aaa i bym zapomniał, wielu z tych młodych 20-letnich wie ze grawitacja to krzywizna i ze wolna wola nie istnieje
                    za to w wiekszości Ci starsi (czyli my) czują się madrzejsi radosnie puszczajac sobie filmiki nabijajace sie z dzisiejszej edukacji i jednoczesnie myslac błednie ze planety sie przyciągaja a wolna wola istnieje
                  • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 20:20

                    >>nauka jest jedna

                    Nie pogadamy ... Ciao !
                    • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 20:47
                      grawitacja to mój ulubiony przykład i pokazuje ze my tez byliśmy w fabryce kretynów smile
                      uczyli nas o grawitacji einsteina dlatego ze tak jest łatwiej, ale to nie był obecny stan wiedzy
                      dyskusja na temat obecnego stanu wiedzy na temat grawitacji wyglada mniej wiecej tak:
                      www.salon24.pl/u/autodafe/65109,grawitacja-geometria-czasoprzestrzeni
                      ilu z nas i naszych kolegów byłoby w stanie o tym rozmawiac?
                      niewielu albo i nikt
                      wiec łatwiej nauczyć prostej grawitacji newtona mimo ze nieprawdziwa bo obalona przez einsteina
                      inny przykład:
                      ilu 20latków wiedziało coś o systemie bankowym, o tym jak działa FED powiedzmy 30 lat temu?
                      w Polsce to chyba żaden
                      a dziś znajdzie się sporo takich którzy o tym wiedzą
                      a już "wolna wola" to jest tak zakorzeniony dogmat ze zadna nauka nic tu nie poradzi, to jakby próbować z fanatycznego muzułmanina zrobic chrześcijanina, albo ateistę, nie da sie
                      wiec eksperymenty naukowe mówia ze wolnej woli nie ma, a wszyscy i tak są przekonani ze jest, bo tak jest zdrowiej, jak rozumiem sam jestes przekonany ze wolna wola istnieje

                      w kazdym razie ja tam z młodych nie mam zamiaru sie nabijac, bo pewnie częśc mojej wiedzy też mógłby ktoś wyśmiac wiec wolę sie nie śmiac z innychsmile
                      • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 20:53
                        > a już "wolna wola" to jest tak zakorzeniony dogmat ze zadna nauka nic tu nie po
                        > radzi

                        "Polecał on uczestnikom badania, którzy mieli przymocowane do głów elektrody, aby potrząsali nadgarstkami wtedy, kiedy mieli na to ochotę. Elektrody wykrywały fluktuacje w aktywności elektrycznej – tak zwane potencjały gotowości – które pojawiały się o około pół sekundy przed wykonaniem ruchu. Jednak badani uświadamiali sobie swoją intencję jego wykonania na zaledwie jedną czwartą sekundy przed poruszeniem się, co doprowadziło do wniosku, że ich mózgi podjęły decyzję, zanim oni uświadomili sobie, co się stało. "
                        ...
                        W badaniu opublikowanym w 2013 roku naukowcy z zespołu kierowanego przez neurobiologa Johna-Dylana Haynesa z Bernstein Center for Computational Neuroscience Berlin prosili ochotników znajdujących się w aparacie do fMRI o podjęcie decyzji, czy dodać, czy odjąć dwie liczby. Badacze zaobserwowali wzory aktywności neuronalnej, pozwalające na przewidywanie, czy uczestnicy zdecydują się dodawać, czy odejmować, aż na cztery sekundy przed tym, jak zyskiwali świadomość podejmowania decyzji."

                        wniosek jest oczywisty, mózg podejmuje decyzję podsuwa je nam a nam sie tylko wydaje ze decyzję podjeliśmy sami
                        takie sa fakty, takich badąń do dzis było już wiele, jak sie okazuje na koniec po prostu te fakty sie odrzuca i pozostaje w błogim dogmacie wolnej woli:

                        "Jednak czy naprawdę badania dowodzą, że wszelkie nasze świadome rozważania i planowanie stanowią tylko efekt uboczny nieświadomej aktywności mózgu, niemający wpływu na to, co zrobimy? Nie, to nieprawda. Z wielu przyczyn inni, na przykład filozof Alfred R. Mele z Florida State University i ja, uważają, że ludzie, którzy twierdzą, że wolna wola jest mirażem, są w błędzie."

                        dlaczego sa w błedzie? a no nie ma na to odpowiedzi
                        są i koniec, bo tak jest miło i przyjemnie tongue_out

                        www.swiatnauki.pl/8,1513.html
                        • sendivigius Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 00:59
                          cojestdoktorku napisał:


                          > www.swiatnauki.pl/8,1513.html

                          Nie, podany eksperyment wcale nie dowodzi tego co sugerujesz co jest dyskutowane w dalszej czesci artykulu (niedostepnej pod podanym linkiem).
                          • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 16:35
                            no to jak wytłumaczysz ze facet przy kompie obserwujący Twoją głowę wie przed Toba co zrobisz?

                            w sumie mozna to tez tłumaczyć jasnowidzeniem
                            • sendivigius Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 19:06
                              cojestdoktorku napisał:

                              > no to jak wytłumaczysz ze facet przy kompie obserwujący Twoją głowę wie przed T
                              > oba co zrobisz?
                              >
                              > w sumie mozna to tez tłumaczyć jasnowidzeniem

                              Nie, to nie tak przeczytaj calosc eksperymentu.

                              Na przyklad polecam komputerowi aby pomnozyl 25548965444 przez 745556621444 ale po skonczeniu ma czekac 10 sekund nim wyswietli. Jak podgladasz komputer to znasz wynik wczesniej ale to ja zlecilem co ma policzyc.
                              • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 20:10
                                ależ właśnie tak

                                w skrócie, badacze prosza nas byśmy podjęli decyzje czy będziemy dodawać czy odejmować
                                my sie zastanawiamy i po jakimś czasie mówimy że będziemy np. odejmować
                                okazuje sie ze "badacze" wiedzieli 4 sekundy wcześniej co odpowiemy

                                kurka, nie trzeba żadnych eksperymentów
                                ludzie pala papierosy
                                chca rzucić, swięcie wierzą ze rzucą obiecując to sobie np. na nowy rok, ale większosc przegrywa, aby wszystko grało mówi sie o tym fenomenie braku wolnej woli "uzaleznienie"
                                czyli ze gosc ma wolna wolę ale jest uzależniony - takie słowny wytrych który uspokaja smile
                                w istocie "uzaleznienie" jest własnie brakiem wolnej woli
                                my chcemy rzucić ale mózg mówi "w du..ie mam co chcesz, mi sie nikotyna podoba wiec bierz fajki i pal bo ja mam na to ochotę"
                                jak się palacz próbuje postawić, to wtedy mózg zsyła na palacza przykre uczucia zwane "głodem" - to tez słowo wytrych, w istocie nasz Pan (mózg) zsyła na niewolnika karę za to ze próbuje mu sie postawić

                                oczywiście czasem ludzie rzucaja palenie, ale to dlatego ze mózg uznaje ze nikotyna juz nie jest tak potrzebna, ale moze dociera ze to jednak szkodzi, z tego co wiem najłatwiej rzucić nałóg w trakcie dużych zmian w życiu, wtedy gdy są nowe bodźce, mózg ma nowe podniety i nowe zadania i jest gotów porzucić stare przyzwyczajenia
                                nie zmienia to faktu ze to on rządzi a my wykonujemy jego pomysły myśląc ze sa naszymi świadomymi pomysłami
                                jeśli robimy przy tym rzeczy których nie powinniśmy to tłumaczymy sobie po czasie, uzaleznieniem, głupotą itp. słowami "wytrychami" które pozwalaja nam pozostać w błogiej nieświadomosci ze jesteśmy jak pies wyprowadzany na spacer

                                • sendivigius Re: Fabryka kretynow 27.03.18, 02:03
                                  cojestdoktorku napisał:

                                  > ależ właśnie tak
                                  >
                                  > w skrócie, badacze prosza nas byśmy podjęli decyzje czy będziemy dodawać czy od
                                  > ejmować
                                  > my sie zastanawiamy i po jakimś czasie mówimy że będziemy np. odejmować
                                  > okazuje sie ze "badacze" wiedzieli 4 sekundy wcześniej co odpowiemy

                                  Nie. nie ma znaczenia KIEDY sobie uswiadomimy jaka podjelismy decyzje. Czesto bywa w stanach zagrozenia lub po prostu w sporcie wykonujemy jakies ruchy i czynnosci bezmyslnie w tym wlasnie sensie ze bez uswiadomienia sobie, ale czy wbrew woli? Tu powstaje nieco pomieszanie pojec. Ja proponuje ograniczyc slowo WOLA do decyzji strategicznych typu ozenic sie z Basia czy nie. Natomiast wola nie jest czy oddychac czy nie. To sa odruchy albo ogolnie madrze mowiac fixed action patterns.


                                  >
                                  > kurka, nie trzeba żadnych eksperymentów
                                  > ludzie pala papierosy
                                  > chca rzucić, swięcie wierzą ze rzucą obiecując to sobie np. na nowy rok, ale wi
                                  > ększosc przegrywa, aby wszystko grało mówi sie o tym fenomenie braku wolnej wol
                                  > i "uzaleznienie"
                                  > czyli ze gosc ma wolna wolę ale jest uzależniony - takie słowny wytrych który u
                                  > spokaja smile
                                  > w istocie "uzaleznienie" jest własnie brakiem wolnej woli
                                  > my chcemy rzucić ale mózg mówi "w du..ie mam co chcesz, mi sie nikotyna podoba
                                  > wiec bierz fajki i pal bo ja mam na to ochotę"
                                  > jak się palacz próbuje postawić, to wtedy mózg zsyła na palacza przykre uczucia
                                  > zwane "głodem" - to tez słowo wytrych, w istocie nasz Pan (mózg) zsyła na niew
                                  > olnika karę za to ze próbuje mu sie postawić

                                  Otoz znowu tu rozszerzasz i mieszasz pojecie woli. Jest caly duzy segment zachowan i po prostu biochemii co woli nie podlegaja bo wola w tym wlasnie ujeciu to beda akcje podejmowane w korze mozgowej ale mozg jest wiekszy i ma tez inne osrodki decyzyjne - wulgaryzujac problem.

                                  Rozwaz taki problem ze masz kogos nauczyc chodzic ale przez telefon. Niech to bedzie osoba dorosla i werbalnie rozwinieta. Zadna jej wola tu nie pomoze, ani ty nawet nie wiesz jak to przekazac bo chodzisz nie dlatego ze masz wole tylko dlatego ze masz odruchy. I ta osoba tez musi poprzez cwiczenia wyrobic sobie odruchy czyli zmienic, w sense chemicznym i architektury neuronow sektor mozgu ktory nie zajmuje sie mysleniem tylko ruszaniem.
                                  • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 27.03.18, 19:45
                                    > Nie. nie ma znaczenia KIEDY sobie uswiadomimy jaka podjelismy decyzje.

                                    ma znaczenie, bo w momencie gdy decyzja juz jest podjęta (i facet przy monitorze ja widzi)
                                    my ciągle myslimy jaka decyzje podjąć
                                    rozumiem gdybyśmy sobie zrobili w przerwę w mysleniu, ale nie, ważymy co będzie lepsze, a przeciez decyzja juz podjęta, co w takim razie ważymy, co robimy naprawdę?
                                    w rzeczywistości tylko czekamy na przekazanie decyzji od szefa

                                    taka zabawa musi mieć miejsce bo gdybysmy byli świadomi ze nie mamy wolnej woli i ze tylko wykonujemy rozkazy to nasza świadomosc by tego nie zniosła, to jest niewolnictwo "level hard" - nie do zniesienia i dlatego dostajemy rozkazy ale wydaja nam sie one naszymi wyborami bo to konieczne dla zdrowia psychicznego

                                    > Otoz znowu tu rozszerzasz i mieszasz pojecie woli. Jest caly duzy segment zacho
                                    > wan i po prostu biochemii co woli nie podlegaja bo wola w tym wlasnie ujeciu to
                                    > beda akcje podejmowane w korze mozgowej ale mozg jest wiekszy i ma tez inne os
                                    > rodki decyzyjne - wulgaryzujac problem.

                                    pewnie że osrodków decyzyjnych jest wiele
                                    mózg jest jak cebula
                                    niektóre części mózgu dzielimy z gadami jak nie z owadami
                                    im bardziej na zewnątrz tym rzadsze są w świecie zwierzat części mózgu które posiadamy
                                    rózne osrodki decyzyjne zajmują się róznymi procesami, ale też w niektórych miejscach wchodzą we własne kompetencje
                                    my mamy dostęp do niektórych kompetencji przynajmniej w teorii
                                    do tak podstawowej sprawy jak sterowanie biciem serca dostępu nie mamy ale do równie podstawowego procesu oddychania juz tak
                                    tu mozemy sie pobawić przyciskami na tablicy rozdzielczej jak małe dziecko
                                    oczywiscie tylko w pewnym zakresie bo jak za dużo zaczniemy kombinowac to przyjdzie szef i powie - dość
                                    jesteśmy niczym wiecej niż popychadłem zarządzanym przez te osrodki decyzyjne które zreszta często wydaja nam sprzeczne rozkazy, stąd czasem facet bije laskę a ona wpierw zgłasza go na policję a później broni przed policjantami

                                    kolejny dowód na brak woli mi do głowy przyszedł:
                                    kwestia tego ile kilogramów ważymy
                                    prawie kazdy chce być szczupły i zgrabny
                                    o ile siłownia wymaga pewnego wysiłku, to jednak regulacja wagi w zasadzie nie wymaga wysiłku, tak naprawde wystarczy robic mniej - mniej jeść
                                    wiec w przypadku gdybyśmy mieli wolną wolę to kazdy z nas ważyłby dokładnie tyle ile ważyć chce
                                    w rzeczywistosci jednak o naszej wadze decydują szefowie w głowie i jesli oni uznaja ze trzeba żreć i gromadzić zapasy tłuszczu bo nie wiadomo co będzie jutro to my nic na to nie poradzimy
                                    chcemy schudnąć a żremy bo tak każą szefowie

                                    dowody na brak wolnej woli mozna mnożyć
                                    neurobiologia tylko potwierdza to co wynika z tego rozumowania
                                    a to ze jakis filozof powie "ze on sie z tym nie zgadza i ze jednak wolna wola istnieje to jasne ze sobie moze mówic, od tego jest filozofem
                                    no i mało kto z nas jest w stanie sie pogodzic z tym faktem
                                    to dosc niebezpieczne dla zdrowia psychicznego
                              • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 20:20
                                Twój przykład jest inny
                                'badacze" nie kazali nic policzyć
                                poprosili o "wolny wybór" czy chcemy dodawać czy odejmować
                                to co innego niz kazać coś konkretnego, ustalonego zrobić

                                inaczej:
                                skoro myśl czy dodawac czy odejmować pojawiła sie już w mózgu a nie pojawiła w świadomości to znaczy ze mózg podjął decyzje poza naszą świadomoscią
                                gdyby decyzja pojawiała sie jako pierwsza w świadomosci, albo chociaz gdyby badacze ją spostrzegli na monitorach równo z pojawieniem sie w świadomosci wtedy ok,
                                ale tak nie jest

                                • cojestdoktorku Proponuję eksperyment 26.03.18, 20:27
                                  należy usiąść wygodnie w fotelu
                                  i wstrzymać oddech
                                  skoro mamy wolna wolę to wstrzymamy oddech tak długo aż stracimy przytomność
                                  a wtedy mózg już przy wyłaczonej swiadomosci przywróci oddech i nas obudzi
                                  wiec nic nikomu nie grozi
                                  każdy kto ma wolna wolę musi potrafić to zrobić
                                  jeśli nie potrafi na tyle wstrzymać oddechu to znaczy ze nie ma wolnej woli bo mózg nakazał mu przestać wstrzymywac oddech, czy to zsyłajac strach, czy ból czy innymi karami które ma w swoim repertuarze przywołał niewolinika do porzadku

                                  proste i oczywiste
                        • falconario Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 09:40
                          Nie zgłębiłem dokładnie tematu, ale na pierwszy rzut oka wydaje mi się, że błędnie interpretowane jest tu kilka rzeczy. Po pierwsze, dlaczego świadomość czegoś, bądź zyskanie świadomości jest utożsamiane z wolą? Mózg podejmuje decyzję, a mózg to przecież my. To nie jest coś zewnętrznego czy obcego. A więc podejmujemy decyzję (nasz mózg jest narzędziem) po czym następuje pewne przeprocesowanie tej decyzji przez inne obszary mózgu tudzież pewna analiza np. na temat możliwych skutków, czy następstw. Co utożsamiamy ze świadomością tej decyzji.
                          • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 26.03.18, 16:51
                            o tym czy wydzielana jest adrenalina czy nie nie decydujemy mimo ze decyduje mózg
                            o tym jak rozszerzone są źrenice nie decydujemy mimo ze decyduje o tym mózg
                            mówisz ze mózg to my, ale w jakim sensie my?
                            czy palec u nogi to my? czy nerka albo jelita to my?
                            "my" czy "ja"to tak naprawdę tylko świadomość istnienia a nie kawałki ciała
                            mózg jest maszyną która jest w stanie tą swiadomosc wytworzyć tak jak monitor wytwarza obraz na ekranie
                            jednak obraz i monitor to dwie rózne sprawy
                            podobnie dwie rózne sprawy to mózgi-ciało a świadomość

                            wyniki badań dowodzą że jesteśmy tylko pasażerem i nawet nie w naszym ciele jak sie wydawało wcześniej (w sensie ze ciało nosi głowę z mózgiem) ale jesteśmy nawet pasażerem w mózgu
                            wydawało nam sie ze mimo iż nie kontrolujemy bicia serca, pracy wątroby czy nerek to choć kontrolujemy nasze kończyny i to o czym myślimy
                            okazuje sie ze nie, że częsci mózgu pracujące poza naszą świadomoscią tworzą myśli i potrzeby i jak już decyzja o tym co robić i o czym myśleć jest podjęta to wtedy przekazują je nam byśmy złożyli pod tą decyzją notarialny podpis

                            w sytuacji jednak nagłej (zagrozenie życia, cos przerażajacego) nasz mózg nie bawi sie w te ceregiele i nawet już nie prosi nas o podpis, tylko robi wszystko sam bez naszej zgody, efektem tego jest fakt ze ludzie w panice potrafią biec na oślep, albo stac i robić w majty, a świadomosc jest już tylko obserwatorem i nawet nie notariuszem decyzji które zapadają w mózgu - a i to pod warunkiem ze mózg nie uzna iż świadomosc należy wyłaczyć bo teraz przeszkadza (wtedy np. ze strachu świadomość tracimy)

                            p.s. tylko niewielka część mózgu jest odpowiedzialna za "wytwarzanie swiadomosci"
                            www.focus.pl/artykul/wanie-odnaleziono-miejsce-odpowiedzialne-za-wiadomo-w-mzgu-miao-si-znajdowa-w-innym-miejscu
                            wyborcza.pl/1,75400,16299054,Naukowcy_odkryli__co_sprawia__ze_jestesmy_swiadomi.html






                            • falconario Re: Fabryka kretynow 27.03.18, 12:56
                              Powiedziałbym raczej, że to bardzo naturalne podejmować decyzję, a potem sobie ją uświadomić. Idealnie nadaje się do tego Twój przykład z komputerem. Komputer wyrzuca na ekran to co ustalił. To komputer działa - monitor to tylko narzędzie "w rękach" komputera. Być może narzędzie, dzięki któremu odnieśliśmy taki sukces jako gatunek.
                              A tak poza tym to możemy sobie dywagować do woli - to są kwestie raczej epistemologiczne niż fizyczne.
                              • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 27.03.18, 19:46
                                co więc właściwie robimy gdy myślimy czy dodawc czy odejmować a decyzja zapadła 4 sekundy wczesniej?
                      • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 20:58
                        >uczyli nas o grawitacji einsteina

                        o grawitacji według NEWTONA
      • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 14:12

        Watek jest o LIBERALNEJ fabryce kretynow, panie mlody i inteligentny wink

        P.S. Inteligencja (zwlaszcza ta definiowana przez Flynn'a , he he !)) nie ma nic wspolnego z madroscia czy wolnoscia.
        • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 18:45
          nie jestem młody, zaliczam sie do grupy juz tych starszych i to co napisałem to niejako strzął do włąsnej bramki

          kiedyś pomstowałem na młodych ale mam z nimi kontakt i dotarło do mnie ze tak jest w każdym pokoleniu, że starsze narzeka na upadek obyczajów młodszego, że Ci młodzi do niczego sie nie nadaja, ze maja za duze wymagania i ze dojdzie do katastrofy
          i tak przez ostatnie setki czy tysiace lat a świat wciąż gna na przód

          tak właściwie jak milenialsi nie chca się narobić a chcą zarobić to w sumie można by uznać że są mądrzejsi i bardziej wolni od tych co bez narzekania daja się zaprzegnąc w kierat i haruja od rana do świtu złorzecząc tym którzy żyją socjalu
          co jest w takiej sytuacji wolnoscią i mądrością to nie jest zależy od poglądów oceniajacego
          • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 18:52
            >co jest w takiej sytuacji wolnoscią i mądrością to nie jest zależy od poglądów oceniajacego

            to nie jest proste i zależy od pogladów oceniającego
          • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:11

            ..."tak właściwie jak milenialsi nie chca się narobić a chcą zarobić to w sumie można by uznać że są mądrzejsi i bardziej wolni od tych co bez narzekania daja się zaprzegnąc w kierat i haruja od rana do świtu złorzecząc tym którzy żyją socjaluco jest w takiej sytuacji wolnoscią i mądrością"...

            Takie odkrywcze mysli to tylko to oprawiac a ramki i wieszac nad pisuarami ! smile

            To co bedzie kiedy juz wszyscy juz beda tak madrzy i wolni jak liberalni kretyni? wink
            • cojestdoktorku Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:26
              to wtedy sprytnym będzie z kolei ten kto weźmie sie do roboty i dziei temu przejmie rynek i władzę smile
              analogicznie bitcoina opłacało sie kupowac jak nikt prawie sie nim nie interesował, a nie jak interesują sie wszyscy
              we wszystkim dobrze mieć tzw. "tajmnig", również w sposobie na życie






              • lastboyscout Re: Fabryka kretynow 25.03.18, 19:31
                >>>to wtedy sprytnym będzie z kolei ten kto weźmie sie do roboty i dziei temu przejmie rynek i władzę smile

                Jakies uzasadnienie?

                Jakims to cudem ten dokonania tego pierwszego mialby nie zostac zawsze przejete przed chorde twoich "madrych i wolnych" liberalnych/demokratycznych kretynow?
    • oka_blysk Chińskie media na Zachodzie 25.03.18, 21:32
      Sprawę mam jeszcze nieprzemyślaną do końca, więc dlatego nie tworzę nowego wątku.
      Czegoś kiedyś nie było, a ostatnio jest...

      Zaglądam dość często na Youtube. I do tej pory chińskie kanały (wspierane przez szeroko rozumiany rząd) miały charakter promocyjny, typu: budujemy nową szybką kolej, odbyło się posiedzenie naszego rządu, zazieleniamy pustynię, wspieramy rozwój w Indonezji itp. Ostatnio sprawa się nieco zmieniła i pojawiają się materiały typu:
      - Jest profesor (Uniwersytet z Fuzhou?), który na swoim kanale pokazuje wady systemy zachodniego, tym samym podważając ten system.
      - Wypowiedzi chińskich reporterów podważające wiarygodność zachodnich reporterów.
      - Profesjonalne materiały wprost po chińsku, krytykujące zachód. Nie wiem po co umieszczać to na Youtube (ilu niechińczyków zna biegle chiński?), ale wiem, że kiedyś tyle tego nie było.
      - Do tego dodam ostatnią wypowiedź prezydenta (?), że Chiny są gotowe eksportować (podzielić się wiedzą) własny system rządów do innych krajów.

      Nie będę podawał linków, bo nie ma potrzeby. Jeszcze wspomnę, że profilowanie informacji pode mnie, cookies itp. raczej jest w moim przypadku ograniczone. Nigdy, nie mówię jednak nigdy - bo może?

      Opiszę tylko pierwszy przypadek i pewien cykl myśli, jaki mi przeszedł przez głowę:
      - Youtube jest zablokowany w Chinach.
      - Kanał jest prowadzony w języku angielskim.
      - Kanał jest prowadzony profesjonalnie przy współudziale telewizji chińskiej, co oznacza wsparcie rządu.
      - Sami Chińczycy nie są odbiorcami tych informacji: patrz pkt. 1 + Chińczycy co do zasady nie mówią po angielsku.
      Odwracamy sytuację:
      - Niewiedzących informuję, że istnieje chiński serwis Youku (odpowiednich Youtube).
      - Niech ktoś spróbuje umieścić tam profesjonalnie przygotowany materiał po chińsku krytykujący chiński system.
      - ... no, to żeśmy się pośmiali wesoło na samą myśl o czymś takim.

      Przepływ informacji jest bardzo jednostronny, bo Chińczycy za pomocą języka angielskiego mogą wyjść ze swoim przekazem na zewnątrz bez trudu. W drugą stronę, zaś to nie działa. I to nawet w szerszym znaczeniu, bo w zasadzie nikt z zachodu nie jest w stanie czerpać informacji u źródła w języku chińskim u nich. To dotyczy wielu aspektów - przepływ wiedzy i informacji jest bardzo jednostronny, i kontrolowany przez szeroko rozumiany rząd chiński.

      Trzymajcie się ciepło tam w Stanach, bo przekaz jest skierowany do Was (i w mniejszym stopniu do krajów szukających alternatywy w stosunku do Was). A materiały są zrobione na absolutnym top poziomie. To nie jest RT, która się boksuje sama ze sobą i obnosi się z wizjami dezinformacyjno-urojonymi.

      -----
      I argumentów typu "Na Zachodzie media też kłamią" nie przyjmuję. W Chinach (ale także Rosji) za publikacje, które mogą prowadzić do "niepokojów społecznych" idzie się do więzienia, albo gorzej. Jak ktoś ma jeszcze wątpliwości, to niech porówna liczbę zabójstw dziennikarzy w Rosji i USA (o Chinach nie ma już w ogóle co wspominać - tam można zneutralizować nawet znanych prawników, którzy bronią ludzi przed władzą w sądach - i będzie cisza).
      • lastboyscout Re: Chińskie media na Zachodzie 25.03.18, 22:18
        Bardzo ciekawe.
        Przepraszam, jezeli jestem niedzielnie nieco nierozgarniety ale nie do konca rozumiem sedna twojej mysli.
        Nie mam watpliwosci, ze juz dawno rozpoczela sie najokrutniejsza z wojen.
        Wojna o zawladniecie niepodleglosci dusz.
        Skoro panstwowosc staje sie/stala sie? fikcja pozostaly wiec ostatnie bastiony wolnosci: osobowosc.
        Osobowosc ksztaltowano od zawsze, teraz jednak mozna zrobic to glebiej, moze nawet do konca sad
        Trudno dziwic sie wiec, ze do tej gry wojennej przylaczyli sie Rosjanie a teraz Chinczycy.
        Nieprzypadkowo towarzysza temu rzady dynastii w szeroko rozumianym korporacyjnym zachodzie i juz jawne rzady dyktatorow w Rosji i Chin.
        Zwrocilbym twoja uwage na to, ze wielostronnosc przeplywu informacji moze byc iluzoryczna skoro korporacje NA RAZIE istnieja wszedzie a wiec iii w Rosji i Chinach. Owa wielostronnosc przeplywu "informacji"/manipulacji JEST ICH NARZEDZIEM WOJNY.
        Dajacym zreszta sygnaly konca skoro w imie tzw. "bezpieczenstwa" pewnie wprowadzi sie wybiorczosc/w praktyce cenzure najwazniejszych tresci.
        Wprzedzajaca reakcja dyktatorow jest wiec logiczna, choc w mojej ocenie/nadziei tylko doraznie skuteczna.
        W ogole wszystko to odbieram jako przygotowanie/badanie gruntu do czegos duzo wiekszego.
        Mysle, ze mozliwego do zrobienia skoro wszyscy chca rewolucji/resetu/dobrej zmiany w kierunku bolszewickim.
        A zawsze w talkich przypadkach dotychczasowy uklad wczesniej przygotowywal nowe rozdanie (patrz rok 89 w Polsce), z nowymi marionetkami.
        I taki scenariusz musi byc podany wlasnie w atmosferze "szklanej pogody".
        • oka_blysk Re: Chińskie media na Zachodzie 25.03.18, 23:12
          Odniosę się tylko do jednej kwestii z Twojej wypowiedzi:
          - W Chinach jest oficjalna cenzura. Biuro rządowe, które dokonuje cenzury w mediach, książkach, filmach, skazuje za nieodpowiednie wypowiedzi. W związku z tym ostatnim, był niedawno głośny przypadek: chłopak (Chińczyk z kontynentu) podczas swojego pobytu na Tajwanie nagrał i umieścił na Youtubie swoją negatywną wypowiedź o swoim kraju - po powrocie trafił przed sąd. Daje do myślenia? No daje, bo chyba okazuje się, że prawo chińskie działa na całym globie.
          Suma sumarum nie jestem skłonny do zrównywania przepływu informacji (i tego skutków) "na zachodzie" i "na wschodzie". W tym drugim przypadku mamy aparat państwowy w postaci prokuratury, policji, więzień, wilczych biletów na uczelniach itp. itd. Korporacje możemy porównać do mafii, ale rząd z całym swoim aparatem to zupełnie inna liga.

          Co do reszty, to zgoda.
          • lastboyscout Oferta diabla 25.03.18, 23:50

            Moze nie mam racji a moze zle wyrazilem comialem dokladnie na mysli.
            Chcialbym jednak wyrobic sobie lepszy poglad na ta sprawe.

            Zgadzam sie co do tego co napisales, ze w Chinach sprawe w rece wzieli najlepsi fachowcy.
            I bardzo dobrze rozumiem co masz na mysli piszac o wszechwladzy chinskiej wladzy.
            Dlatego zreszta okreslilem to dyktatorskim.

            Mam jednak wrazenie, ze wszyscy nie zdajemy sobie sprawy z fachowosci, wszechwladnosci, wszechobecnosci i efektywnosci fachowcow korporacyjnych. Ich dzialanie nie podlega dotychczasowym schematom. Jest o tyle niebezpieczne o ile jest uwazane za dzialajace na wolnosciowe. A przeciez nie sa wazne srodki a wlasnie porownywanie efektywnosci.
            Czyz wiec efektywnosc manipulacji korporacyjnej nie byla dotychczas wieksza skoro zawladnela umyslami nie tylko spoleczenstw zachodu ale nawet najbardziej konserwatywnych, np. islamskich?
            To Rosja, Chiny i Bliski wschod przejmuje najgorsze korporacyjne wzorce zycia a nie odwrotnie !

            Dlatego napisalem, ze ..."Wprzedzajaca reakcja dyktatorow jest wiec logiczna, choc w mojej ocenie/nadziei tylko doraznie skuteczna."... nawet jezeli w dobie wspolczesnych technologii udaloby sie dyktatorom utrzymac szczelnosc jednostronnego przeplywu informacji to ich oferta jest NIEKONKURENCYJNA.
            Dlaczego?
            Z bardzo prostej przyczyny: wolniej deprecjonuja nie tylko wlasne waluty ale wartosci.
            Tak jak podalem w przykladzie oglupiania gryzoni pseudostabilizacja i pseudodobrobytem, tak korporacje
            SKLADAJA LUDZKOSCI OFERTE DIABLA!
            Wygode, zlude i otumanienie mediami i chemia.

            I ludzie wlasnie to wezma, juz tak mamy ... sad
            • lastboyscout Re: Oferta diabla 25.03.18, 23:59
              Dla czytelnosci mojej glownej mysli musze cos dodac:

              wlasnie wielostronnosc przesylu informacji najbardziej sprzyja rozprzestrzenianiu sie oferty diabla
              (cos na ksztalt wielokierunkowego wiatru roznoszacego wirusy czy zarodniki).
              • oka_blysk Amerykańskie blockbustery 26.03.18, 19:10
                Dwa wątki. Pierwszy o abstrakcji i abstrakcyjnych ambicjach, drugi o konkrecie korporacyjnym.
                ---

                Siła rewanżyzmu jest bardzo duża i karmienie nim ludzi jest bezkosztowe. Nie wiem, czy w Ameryce macie jakąś chęć czegokolwiek udowadniania światu. Chyba nie macie - wydaje mi się, że macie po prostu opinie innych w dupie. Dobrze i źle, ale na pewno nie macie zbiorowej chęci rewanżyzmu na innych za ... . W Rosji i w Chinach tę chęć rewanżyzmu mają, więc są gotowi wiele poświęcić, aby tylko komuś innemu "coś" udowodnić. Determinacja ma swoją wartość i nawet jak coś będą "pokracznie" naśladować, to i tak obywatele wiele temu wybaczą, jeśli uwierzą, że realizuje to ten jeden upragniony cel.

                ---
                A teraz do tytułu mojego wpisu: Amerykańskie blockbustery.
                W Chinach jest ograniczona liczba zachodnich blockbusterów, które mogą wejść do kin w danym roku. O tym, które filmy zostaną dopuszczone na rynek chiński, a które nie, decyduje rząd. Ponieważ chiński rynek filmowy to duże pieniądze, prowadzi to do sytuacji, w których hollywoodzcy producenci już na etapie pisania scenariuszy zaczynają zastanawiać się nad tym, jak dany film zostanie odebrany przez chińską cenzurę i co zrobić, aby ich film był na tej liście wyżej niż film innych producentów (bo zwiększa to szansę na dostęp do rynku chińskiego, bo jak wspomniałem jest coroczny limit filmów z zagranicy). Rezultatem tego jest to, że:
                - W hollywoodzkich filmach przestają się pojawiać Chińczycy, jako złe charaktery.
                - W filmach zaczynają się pojawiać azjatyccy aktorzy (mogą być i Koreańczycy, chodzi o same twarze).
                - Część akcji filmów odbywa się w Chinach (lub chociaż w HK), i to nawet jak nie ma to uzasadnienia dla fabuły.
                To takie rzeczy, na które ja zwróciłem uwagę, ale pewnie jest ich więcej. A opisuję to po to, aby pokazać, że Wasze (czy. amerykańskie) korporacje potrafią sprawnie pracować na rzecz chińskich (cudzych) interesów. W drugą stronę to nie działa, bo chińskie korporacje na rzecz amerykańskiego interesu działać nie będą. Gra nie jest na równym boisku, ale trzymam za Was kciuki, bo jesteście bliżsi mojemu sercu.
                • lastboyscout Re: Amerykańskie blockbustery 26.03.18, 20:26

                  Siła rewanżyzmu jest bardzo duża i karmienie nim ludzi jest bezkosztowe. Nie wiem, czy w Ameryce macie jakąś chęć czegokolwiek udowadniania światu.

                  Nawet sie nad tym nigdy nie zastanawialem ale mysle, ze to jest ale niebezpiecznie utajone.
                  Najlepszy przyklad to Zydzi, ktorzy bez nazywania tego w sposob oczywisty odgrywaja sie na nas za zawladniecie ich wlasnoscia w Polsce (Niemcow i Rosjan, ktorzy, ktorzy sa faktycznymi sprawcami zbyt sie boja...).
                  Generalnie rzadza tu bogatsi i to juz jest rodzaj rewanzyzmu a juz na pewno dyskryminacji.
                  Powiem ci, ze boje sie dnia, kiedy ujawni sie ameryklanski rewanzyzm sie ujawni poniewaz wtedy w tym pomieszanym tyglu naprawde sie zagotuje sad

                  Nie wiem czy w Ameryce powstal kiedykolwiek film czy jakikolwiek rodzaj sztuki, ktory byl wolny od tego co piszesz. Nie jest to doslownie cenzurowane politycznie ale pogon za profitem zawsze musi zbiegac sie polityka i ekonomia. Dlatego byl czas wlasnie na "Easy rider", potem na "The graduate", "When Harry met Sally", "Rambo". "Black hawk down" itp.

                  Kto wie czy wiecej nie mozna bylo przemycic w sztuce w komunie niz w korporacjonizmie?

                  Mysle, ze aby tworca sztuki mogl byc calkowicie wolny w wyborze swojego dziela musialby byc wolny od jakichkolwiek uwarunkowan, rowniez finansowych.
          • sendivigius Re: Chińskie media na Zachodzie 26.03.18, 00:16
            oka_blysk napisał(a):

            > Suma sumarum nie jestem skłonny do zrównywania przepływu informacji (i tego sku
            > tków) "na zachodzie" i "na wschodzie". W tym drugim przypadku mamy aparat państ
            > wowy w postaci prokuratury, policji, więzień, wilczych biletów na uczelniach it
            > p. itd. Korporacje możemy porównać do mafii, ale rząd z całym swoim aparatem to
            > zupełnie inna liga.

            I bardzo slusznie nie porownuj. Nie ma za duzo miejsc gdzie sie mozna schowac przed USA, bedziesz jak Snowden w Moskwie albo Assange w ambasadzie Ekwadoru, nie mowiac o tych bezimiennych 6 stop ponizej.
            • oka_blysk Wschodnie porządki 26.03.18, 19:05
              Jeszcze raz przywołam tu część swojego wcześniejszego wpisu:
              - Porównaj liczbę zabójstw dziennikarzy na przestrzeni ostatnich 30 lat w Rosji i w USA.

              --
              Relatywizować i udawać, że wszystko to jeden pies można, ale jak się zapomni czym był/jest:
              Gułag, psychuszka, Skripal/Litwinienko/Nawalny .... Widziałeś nagrania z liczenia głosów w ostatnich wyborach prezydenckich w Rosji? Pokazuje to dobrze stosunek władzy do obywateli - obywatel jest nic niewart.

              Rosjanie (obywatele) sami zaczynają zapominać czym był ZSRR. Zaczynają też usprawiedliwiać represje stalinowskie (ostatnie badania społeczne), więc jest duża szansa, że w przypadku postępującego kryzysu ponownie z tych narzędzi skorzystają, bo przecież się sprawdziły i były usprawiedliwione sytuacją kryzysową w kraju (znów z odpowiedzi z badań). Życzę szczęścia, bo tyle mogę. Turcja zrobiła wymyk, to i Rosja też jest w stanie to zrobić.

              ----------------------------------------------------
              A z takich rosyjskich ciekawostek, to zerknąłem ostatnio pobieżnie na statystykę ludności Rosji za ostatnie 27 lat. Liczba ludności prawie się nie zmieniła, ale za to przyjechało w tym czasie do Rosji (i dostało obywatelstwo) około 15 milionów osób. Tak mi to z tej pobieżnej obserwacji wyszło, żeby się to wszystko zsumowało do obecnego wyniku. Czyli w ostatnich 27 latach przyjechało z zagranicy 10% nowych obywateli i osiedliło się najprawdopodobniej w największych miastach. Na pewno było to w miarę proste, bo przytłaczająca większość, to na pewno Rosjanie z byłych republik radzieckich. Niemniej jednak ta liczba 10% nowych osób jest nieco zaskakująca dla mnie (ale to źródło nowych obywateli wyczerpuje się dość szybko, ten rok może być ciekawszy, bo pokaże, albo zaprzeczy tendencji masowej migracji i jej jakości).
              • sendivigius Re: Wschodnie porządki 27.03.18, 02:20
                oka_blysk napisał(a):


                > Relatywizować i udawać, że wszystko to jeden pies można, ale jak się zapomni cz
                > ym był/jest:
                > Gułag, psychuszka, Skripal/Litwinienko/Nawalny .... Widziałeś nagrania z liczen
                > ia głosów w ostatnich wyborach prezydenckich w Rosji? Pokazuje to dobrze stosun
                > ek władzy do obywateli - obywatel jest nic niewart.

                Kazdy z podanych punktow mozna kwestionowac podawac liczby i przyklady. CIA ma tu wiecej za uszami niz KGB. A co do ostatniego punktu - a jak liczono glosy na Florydzie Bush-Gore wybory?
                • oka_blysk Ruski troll 03.04.18, 20:53
                  Taka ciekawostka. Jak ktoś ma czas, to można obejrzeć jego timeline.

                  twitter.com/Radek915
                  (Ten jest jakoś tępy, ale są lepsi od niego, to się bardzo zmieniło przez ostatnie 2 lata)

                  czy też,

                  Taki odnośnik do YT. Filmiku proponuję nie oglądać (chyba, że ktoś ma czas). To co ciekawe, to cały wątek poniżej, ale tylko w części rozpoczętej przez osobę podpisującą się jako: "Operator bl" (ma taki chiński krzaczek w avatarze)
                  www.youtube.com/watch?v=59ismQUHE3I
    • pigeon_shit_dust Widocznei masz kretynow za znajomych 26.03.18, 17:15
      Masz po prostu glupkowatych znajomych . Albo tchorzliwe libro- tumanstwo ktore boi sie publicznize okazac pradziwe reakcje

      Puscilem tego clipa u mnie tez , z ciekawosci jakie beda reakcje ludzie sie uchachali do rozpuku.
      Od pierwszego momentu, ten wist z dodawaniem .
      Poszukaj sobie bardziej rozgarnietych znajomych i nie narzekaj.
      • lastboyscout Re: Widocznei masz kretynow za znajomych 26.03.18, 17:37


        Wiec mowisz, ze to nieprawda co pokazuje ten film ?
        To widocznie zyjemy w zupelnie innych Amerykach ! wink

        P.S To masz interesujacych hmmm ... uchachajaych sie znajomych.
        Ale nie martw sie, niektorzy Polacy juz tak maja, ze chamowato gapia sie na obcych sobie ludzi do oporu, z rozwarta morda a ze wszystkiego czego nie pojmuja, zgorzkniale szydza, wrooooc ! ..."Nie boja sie okazywac prawdziwe reakcje"...
        Glupia duma narodowa i kompleksy od stuleci ...

        • pigeon_shit_dust Nie. Nie jest. Ty tylko humor 26.03.18, 19:53
          llastboyscout napisał:


          To jest rodzaj humoru, polegajacy na wyolbrzymianiu faktow. Fachowo to zwie sie parodia….albo Imitacja satyryczna lub ironiczna. Slyna z tego Anglicy....To wlasnie jak uczen odpowida ze 2 + 2 rowna sie equal opportunity czy jakis tam temu podobny szyt.
          Jak ktos tego nie lapie albo bierze to doslownie to prawdopodobnie szkoda sie meczyc z taka znajomoscia.

          No i ty znowu mi ublizasz ? Chlopie, opamietaj sie. I to od chamow. Czlowieku, przeczytaj na litosc Boska swoj ostani post…mordy , chamowate gapienie sie. Ale mam tu dla ciebie odrobine admiracji a wlasciwie dla Twego zdrowia- z takim charakterkiem, nienawiscia do swiata szlag moglby cie trafic jeszcze przed 40-ka.
          Nie, to nie jest prawda. Nawet w amerykanksich szkolach nikt nie opowiada tak glebokich niedorzecznosci.


          • lastboyscout Re: Nie. Nie jest. Ty tylko humor 26.03.18, 20:11
            Kochanie, nie win mnie za to, ze kiedy pisze o jakims negatywnym zjawisku to ty sie w tym odnajdujesz, czujesz sie winny i sie z tym utozsamiasz.

            Ale zarazem uwazaj bo ja juz tak mam, ze ktos uderza pierwszy we mnie (nie, nie mam tchorzliwych ani glupkowatych znajomych bo to by zle swiadczylo o mnie wink ) to wtedy srogo napierdalam, do samego konca ...
            • pigeon_shit_dust Re: Nie. Nie jest. Ty tylko humor 26.03.18, 20:24
              lastboyscout napisał:

              > Ale zarazem uwazaj bo ja juz tak mam, ze ktos uderza pierwszy we mnie (nie, nie
              > mam tchorzliwych ani glupkowatych znajomych bo to by zle swiadczylo o mnie wink
              > ) to wtedy srogo napierdalam, do samego konca ...

              Sorry. Z gownem sie nie bije.
    • pigeon_shit_dust To australijski clip komediowy BTW 26.03.18, 20:53

      Nie jest zrobiony w USA ani przez Amerykanow, Anglikow czy Szkotow. Producentem jest Neel Kolhatkar.

      Australijski komik, pochodzenia hinduskiego……

      www.browngirlmagazine.com/2015/11/indo-australian-comedian-neel-kolhatkar-makes-waves-on-youtube-with-nonstop-laughter/
      Widocznie chlopina zawsze lubil szkolny homor: en.wikipedia.org/wiki/Class_Clowns

      To na wypadek jakby szacowne Forum nie zalapalo ze to dowcip.

Pełna wersja