szczurek.polny
12.02.24, 18:17
To wszystko takie proste.
Wystarczy tylko uwalić kontrakty na dostawę uzbrojenia z Korei. To łatwe bo przecież: "Oferta, którą w części przedstawili Koreańczycy, kredytowania, jest nie do zaakceptowania. Jest za słaba, niemożliwa do zrealizowania. Nie jest na tyle atrakcyjna, byśmy mogli ją zrealizować."
Może jeszcze trzeba będzie uwalić jeden albo dwa kontrakty z Amerykanami. To też da się zrobić. Bo wiadomo, Amerykanie się cenią, więc zamiast im płacić za gotowy produkt można zacząć rysować plany pod przyszłą własną fabrykę.
Donald Trump wygra wybory w Stanach i ogłosi listę krajów, które przeznaczają na obronność mniej niż 2% PKB. Listę krajów, które nie mogą liczyć na pomoć Stanów w razie konfliktu. Na tej liście będzie Polska.
Rosjanie wyślą rakietę albo dwie. Albo nawet nie. Jakiś generał wyda rozkaz "z Sowietami nie walczyć". Zresztą czym walczyć gdy zamiast broni dostępne będą jedynie plany budowy przyszłej fabryki.
Zachodnią część kraju zajmą "Siły Porządkowe Unii Europejskiej" biorąc pod opiekę lokalną ludność, pozostawioną samą sobie w wyniku rozpadu państwa. Gdzieś tam, w małym miasteczku na wcześniej uzgodnionej linii, Rosjanie i Niemcy podadzą sobie ręce i urządzą wspólną defiladę przyjaźni.
Mission accomplished, emerytura w Dolomitach.