Dodaj do ulubionych

Jaka jest realna szansa, że Polska wprowadzi Euro?

23.05.25, 20:06
Ostatnio córka, która coraz częściej podróżuje poza Polskę, zapytała mnie czy moim zdaniem Polska w końcu wprowadzi to euro czy nie? Szczerze mówiąc nie wiedziałam co jej odpowiedzieć, wydaje mi się, że nie. Ale może są wśród nas na forum jacyś ekonomiści? Jest szansa na to, czy nie ma bo np. Polsce by się to może nie opłaciło lub są inne przyczyny? Sama jestem ciekawa smile
Obserwuj wątek
    • pepe49 Po dobroci - żadna. 23.05.25, 21:11
      Funkcja wspólnego się rozliczania.

      Ponieważ waluta wspólna dla jakiegoś obszaru jest tańsza dla miejsc w tym obszarze, które są bogatsze. Bogatsi wykupują biedniejszych.
      A produkty kosztują wszędzie tak samo, taniej dla bogatszych, drożej dla biedniejszych.

      Produkty drożały raptownie we wszystkich państwach okolicznych, w których wprowadzano ojro.
      We wszystkich. Czesi, Słowacy, Litwini zaczynali jeździć do Polski po wprowadzeniu u nich ojro.

      file:///home/pawe/Pobrane/foe180_Janusz_Bilski_5_14.pdf

      Dla Polski oznacza powyższe, że mieszkańcy Olsztyna drożej płacą za jedną złotówkę niż mieszkańcy Warszawy.
      Wspólna walutą powinny posługiwać się obszary podobnie rozwinięte gospodarczo.


      Funkcja zaznaczania terytorjum.

      Mieszko I specjalnie sprowadził mincerza (wybijacza monet) z Czech do Polski, aby stworzyć własną walutę. Oznaczył nią posiadane terytorjum. Wtedy mincerz był dla niego tylko wydatkiem i to poważnym. Właśnie w celu oznaczenia posiadanego terenu.
      Więc od fanatycznego zwolennika U. E. jako państwa, tzw. ueka, usłyszy Pani tylko o zaletach wspólnej waluty U. E. albo o przewadze zalet nad wadami.


      Funkcja ułatwienia się zadłużania.


      Proszę spojrzeć co się stało z Grecją po przyjęciu tam ojro. Ponieważ waluta grecka stała się raptownie bardziej stabilna i godna zaufania niż poprzednia drachma, rzad grecki mógł zaciągać większe kredyty. Żaden rząd demokratyczny się przed taką pokusa nie powstrzyma (przekupywanie wyborców ich pieniędzmi).

      Grecja zbankrutowała, skorzystały najbardziej Niemcy. Proszę poszukać na ten temat i powyższe.
      Korzystają obszary najbardziej rozwinięte, uprzemysłowione. Niemcy zachodnie, Francja wschodnia i północna, Benelux, Włochy północne. Reszta traci.

      Realizm a la p. Korwin-Mikke:

      tomaszcukiernik.pl/produkt/dwadziescia-lat-w-unii-bilans-czlonkostwa/
      Do wyszukiwania lepiej użyć wyszukiwarek nie Google a np. duckduckgo.com albo ecosia. Na przykład. Ponieważ automat Google uczy się nawyków użytkownika i dostarcza wyników wyszukiwania jednostronnych.
      Jeżeli głosuje Pani na PO, dostanie Pani prawdopodobnie wyniki pokazujące dobroci wynikające z używania ojro. Jeżeli na liberałów, wręcz przeciwnie.


      Generalnie:
      po dobroci, bez przekupstwa lub jakiejś formy przemocy ojro do Polski nie wejdzie.
      • monalisa2016 Re: Po dobroci - żadna. 24.05.25, 00:16
        Pepe rzucilam tylko okiem na twoj wpis, nie bede rozkladac go na czynniki poniewaz jestem zmeczona po podrozy. Zalaczylam koputer by sie dowiedziec cos wiecej o Hamburgu i tym co sie tam stalo, naturalnie z pokusa zerknelam tez na forum.

        Piszesz ze Niemcy najbardziej skorzystaly na bankructwie Grecji jak to nazwales wiec mam prozbe do ciebie wymien mi koniecznie te granty na ktorych skorzystaly Niemcy chetnie bym sie o nich dowiedziala. smile

        Piszesz tez ze euro uczynilo lepiej bedzie jak zacytuje twoje twierdzenie (cytat) "Proszę spojrzeć co się stało z Grecją po przyjęciu tam ojro. Ponieważ waluta grecka stała się raptownie bardziej stabilna i godna zaufania niż poprzednia drachma, rzad grecki mógł zaciągać większe kredyty. Żaden rząd demokratyczny się przed taką pokusa nie powstrzyma (przekupywanie wyborców ich pieniędzmi)." Tu bym sie tez chetnie dowiedziala na jakich kryteriach oparles twoje twierdzenie.smile

        Czekam cierpliwie na twoje tezy, dzis czytac ich nie bede. smile
        • pepe49 co tam pamiętam 24.05.25, 12:20
          mises.pl/storage/files/articles/2015/08/sieron-jakie-sa-prawdziwe-przyczyny-greckiego-kryzysu.pdf
          Ten artykuł proszę sobie przeczytać samej. Artykułów na ten temat są tysiące, wybralem napisany przez fachowca, w zasadzie odzwierciedlający mój punkt widzenia i odpowiadający rzeczywistości jak ją rozumiem (nie, nie jestem bratem p. Donalda Tuska, który tak podchodzi do stosowania prawa w Polsce). Nic zaprzeczającego temu co napisałem.
          Nie jestem genjuszem ani nawet ekonomistą, staram się posługiwać zdrowym rozsądkiem i się uczyć.

          businessinsider.com.pl/wiadomosci/niemiecki-budzet-zarobil-na-greckim-kryzysie-partia-zielonych-pieniadze-trzeba/j7fbxwe
          Business Insider Polska 12 lipca 2017
          Budżet Niemiec na kredytach i pożyczkach dla Grecji w ramach programu pomocowego zarobił na czysto 1,34 mld euro - donosi dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
          Gazeta wymienia m.in. kredyt udzielony Grecji w 2010 roku przez Kredytowy Bank Odbudowy (KfW), który przyniósł dotąd budżetowi zysk z odsetek w wysokości 393 mln euro. Jak zaznaczają komentatorzy jest to wynik netto, czyli po odliczeniu wszystkich kosztów refinansowania.
          Niemiecki budżet zarobił też na pilotowanym przez Europejski Bank Centralny (EBC) programie skupowania greckich papierów dłużnych w latach 2010-2012. Zysk z tych pożyczek odprowadzany jest co roku przez EBC do banków narodowych. Od 2015 roku do niemieckiego Bundesbanku wpłynęło z tego tytułu 952 mln euro.

          www.wnp.pl/rynki/bankowosc-i-ubezpieczenia/niemcy-zarobili-miliardy-na-pomocy-zadluzonej-grecji,325687.html
          PAP/TE 22 czerwca 2018
          Niemcy zarobiły co najmniej 2,9 mld euro na oprocentowaniu pobranym od Grecji za udzieloną jej pomoc finansową - poinformowała agencja dpa
          Chodzi tu głównie o odsetki od greckich obligacji państwowych, zakupywanych od 2010 roku w ramach "Securities Market Programme" (SMP) Europejskiego Banku Centralnego.
          Odsetki otrzymywał niemiecki bank centralny Bundesbank, który przekazywał je następnie budżetowi federalnemu.
          Wpływy z oprocentowania odprowadzano początkowo do Grecji, ale w roku 2014 całkowicie tego zaprzestano.
          odsetki od walorów SMP zapewniły Bundesbankowi do końca 2017 wpływy w łącznej wysokości około 3,4 mld euro.
          W latach 2013 i 2014 około 900 mln euro z tej puli przetransferowano do Europejskiego Mechanizmu Stabilności (EMS), co obniżyło kwotę zysku do 2,5 mld euro. Wraz z 400 mln euro odsetek od pożyczki udzielonej Atenom przez niemiecki państwowy Kredytowy Bank Odbudowy (KfW) daje to razem 2,9 mld euro.

          *

          Samo wprowadzenie ojro uważam za działanie wojenne. Rosja wysyła wojsko, ktore zajmuje teren albo sprzedaje bardzo tanio surowce; nagle urwie sprzedaż i zażąda co zechce;
          Niemcy wprowadzą wspólną walutę, która zabiera fragment niepodległości całym państwom, walutę, którą zarządza głównie państwowy bank niemiecki.
          Pani o czymś takim czyta i przeciera oczy ze zdumienia. Jak ktokolwiek może starania pracowitych i rozsądnych ludzi traktować jak wojnę? Co za glupota. Wanzin!
          Ale jednak. To samo widziane z dwóch stron nie jest tym samym. W zasadzie chyba nic, nigdy i nigdzie.

          Co powtarzam, bo warto pamiętać - U. E. jeszcze jako EWWiS zostało wprowadzone aby spętać państwo niemieckie więzami z sąsiadami, aby powstrzymać je przed rozpoczęciem nowej wojny.
          Niemcy przejęły U. E. Użyły projektu do osiągnięcia pokojowo celów imperjalnych. Pomysł okazał się klapą.

          Na temat Grecji można by, w trakcie rozmowy, wspomnieć i słynną próbę przejęcia portu w Pireusie albo jakichś greckich wysp w zastaw za długi. Ostatecznie jednak Grecja zachowała państwowość. W takim kawałku w jakim może ją zachować państwo będące w U. E. i mające ojro.

          *

          Dlaczego rządy przekupują obywateli czy poddanych ich pieniędzmi?
          Bo mogą.
          Dlaczego napisałem o demokratycznych?
          Bo one muszą bardziej starać się o wsparcie obywateli. Dyktator również potrzebuje wsparcia poddanych, ale bez przesady. Jego władza jest dożywotnia, w razie powszechnego niezadowolenia wyda więcej na policję.

          Jak teraz rośnie dług Polski, co się stanie po wyborach? Benzyna jest po 5.99 na Orlenie. Tanio? Drogo?

          *

          Projekt U. E. musi zostać zakończony.
          Wcześniej a nawet zaraz, opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
      • pepe49 link - omówienie - optymalny obszar walutowy 24.05.25, 12:27
        dspace.uni.lodz.pl/xmlui/bitstream/handle/11089/18693/foe180_Janusz_Bilski_5_14.pdf?sequence=1
        • monalisa2016 Re: link - omówienie - optymalny obszar walutowy 24.05.25, 15:48
          Pepe na samym poczatku zacytuje cytat z Georga Orwella

          "Ludzie wierzą w to, w co media każą im wierzyc"

          Ty i wielu, wielu mowiac szczerze 99% stosuja sie do tego. smile

          Odpowiem ci paroma pytaniami poniewaz nie mam za wiele czasu, to jest tak jak krotka nieobecnosc w domu spietrzy ci pewne prace. A wiec do pytan:

          - jakim projektem byla wspolna strefa walutowa?

          - czy wszystkie panstwa mogly do niej przystapic?

          - kto wymusil na Niemczech, na Helmucie Kohlu wprowadzenie wspolnej waluty?

          - Kto mial interes w tym by Grecja i inne panstwa poludnia przystapily do strefy wspolnej waluty?

          - Kto sfalszowal i w czyim interesie greckie dane gospodarcze?

          - Kto najbardziej skorzystal na greckim kryzysie, Niemcy, unia czy ktos inny?

          Byly grecki minister profesor Yanis Varoufakis powiedzial dobinie: Niemcow oblozylo sie wysokimi podatkami (najwiekszymi w swiecie!!!) po to by greccy oligarchowie sie bogacili a przeciez wiemy ze to nie dotyczy tylko greckich oligarchow ale tez tych z wschodnich krajow Europy. smile

          Dowod, nie wiem w ktory wideo, czasu nie mam by je odsluchac, wiec zalinkuje obydwa z wywiadu z norweskim profesorem Glenn Diesen.

          w jezyku niemieckim

          www.youtube.com/watch?v=ljnzVLuT10c

          www.youtube.com/watch?v=s6xBrFtZ-X4&t=16s

          to samo co wyzej w jezyku angielskim

          www.youtube.com/watch?v=Qa2IkoTzPcM

          www.youtube.com/watch?v=dqqHlBzzD84

          Gdzie lezy wasz problem okrojonego waszego swiatopogladu? Ano brak znajomosci jezykow, zaden z vlogierow nie kwapi sie takie czy inne dosc wazne widea (takich jest bardzo duzo) schynkronizowac w jezyku polskim byscie uslyszeli takie rzeczy od ludzi kompetentnych a nie z mediow. Kiedys na amerykanskim substacku jakis amerykanski profesor zobrazowal unie eurpejska w postaci samochodu ciezarowego oblozonym/zaladowanym ciezarami pasozytow, szkoda ze nie zalinkowalam tego obrazka. Ciezarowka z uginajacymi sie oponami pod ciezarem pasozytow byly wlasnie Niemcy ktorzy utrzymuja jeszcze ten zwiazek unijny przy zyciu, jak dlugo oto jest pytanie. Tak dlugo az ktos wyciagnie zawleczke z finansowym wybuchem, wiec pytanie, kto to zrobi? Japonia czy Stany?
          Naiwni nie jestesmy wiemy ze unia ma date przydatnosci!

          Pepe czy pomoc finansowa jest gratis czy nalezy ja splacic, jak myslisz? Wiem, wiem ze wychodzicie z zalozenia "bo nam sie to nalezy" tak jakby bylo wszystko gratis.
          • pepe49 Re: link - omówienie - optymalny obszar walutowy 24.05.25, 17:31
            Czyli wam propaganda tłumaczy, że utrzymujecie nierobów. Co już któryś raz tutaj na pig wychodzi.
            I macie poczucie wykorzystania. Poczucie krzywdy.
            My, Niemcy, musimy to wszystko utrzymywać. Amerykański pomysł, U. E. O tym mówią?
            Ale praca Mundella dot. optymalnego obszaru walutowego istnieje.
            Wypowiedź kanclerza Szredera do Ziomków, przed Anschlussem Polski, że niech siedzą cicho, to Polska im sama wejdzie w ręce, istnieje.

            Co powinni zrobić dzisiaj Polacy? Jakie jest oczekiwanie w Niemczech?
            Proszę o tym napisać.
          • pepe49 czytanie książek p. Józefa Mackiewicza 24.05.25, 21:15


            Ależ to jest Rußlandversteher. Kocha Rosję i rozumie.
            To ja już może poczytam coś w języku źródłowym, po rosyjsku łatwiej mi idzie.

            Ale dobrze. Dowiem się może czegoś.
            Dla Pani mam cały stosik książek, p. Józefa Mackiewicza. "Kontra". "Droga donikąd". "Nie trzeba głośno mówić".

            Fragmencik z "Kontry" dam Pani teraz, na zachętę (?):

            "...Ula, gdy wyszła z wagonu, zwróciła się do konwojenta, po raz pierwszy śmiało, bo w rodzonym języku: — Ej, swojak! — powiedziała. — Gdzie by tu umyć się można było?

            — Idź, idź. I niemyta pojedziesz dalej. Nie obraziła się na tę grubiańską odpowiedź.

            — A prędko wypadnie jechać dalej? — zapytała.

            — Postarzałaś już, a jeszcze ciekawości się nie oduczyłaś! — odpowiedział.

            Ula przekroczyła szyny wraz z innymi. Nawet się uśmiechnęła po drodze do baraków."


            Ot, Russkij Mir. Rosyjski porządek. Ta pani Ula jechaiemczech by się oburzała, może byłoby nawet trochę krzyku. Policjant by się cofał. Ale nie w Russkim Mirze, Pani Mono. Tam się nie protestuje. Tam się nie pyta.
            Tam ludzie po dobroci nie chcą żyć. Chcą uciekać.
            Wszyscy. Ukraińcy mają dobrze, udało im się uciec. Rosjanom nie udało się.
            • monalisa2016 Re: czytanie książek p. Józefa Mackiewicza 25.05.25, 11:24
              Pepe zniszczyles dyskusje pokazujac twoje prawdziwe oblicze a ja moimi pytaniami jako odpowiedz na twoj post chcialam cie zachecic do myszkowania i dochodzenia czegos czego tak na prawde nie potrafisz i tu powtorze cytat G. Orwella "Ludzie wierza w to, w co media kaza im wierzyc"
              • pepe49 Re: czytanie książek p. Józefa Mackiewicza 25.05.25, 14:25
                Obiecuję zwracać uwagę na wymienione przez Panią elementy historji Niemiec. Liczę na pomoc i wyjaśnienia.
                Niemiecka ciężarówka z okolicznymi pasożytami. Dobre.

                Może być i tak, że to rosyjski mem. Co nie zmienia mojego stosunku do U. E - zakończyć. Zu ausrotten.

                Pana Diesena czytam. Jak rząd rosyjski chce mi wytłumaczyć, chociaż bardziej Pani, jako obywatelce Niemiec, co jest tutaj złe i jak postępować należy.
                Pamiętając, że Rosja to ponure miejsce na Ziemi. Z którego ludzie chcą uciekać.

                Są miejsca bardziej ponure.
                Kopalnie składników do elektrycznych bateryj w Kongu, na przykład.

                Niech Pani sobie znajdzie i poczyta te 3 książki. Najbardziej "Kontrę". Język piękny. Zachwyci się Pani. Fabuła wciągająca.

                *

                E. U.
                Zu Ende.

                *

                Ciekawe, czy ktoś w Niemczech uważa, że w Polsce powinien wygrać "Nawroki"?
                • monalisa2016 Re: czytanie książek p. Józefa Mackiewicza 25.05.25, 15:39
                  pepe49 napisa�:

                  > Obiecuję zwracać uwagę na wymienione przez Panią elementy historji Niemiec. Lic
                  > zę na pomoc i wyjaśnienia.
                  > Niemiecka ciężarówka z okolicznymi pasożytami. Dobre.
                  >
                  > Może być i tak, że to rosyjski mem. Co nie zmienia mojego stosunku do U. E - za
                  > kończyć. Zu ausrotten.
                  >
                  > Pana Diesena czytam. Jak rząd rosyjski chce mi wytłumaczyć, chociaż bardziej Pa
                  > ni, jako obywatelce Niemiec, co jest tutaj złe i jak postępować należy.
                  > Pamiętając, że Rosja to ponure miejsce na Ziemi. Z którego ludzie chcą uciekać.
                  >
                  > Są miejsca bardziej ponure.
                  > Kopalnie składników do elektrycznych bateryj w Kongu, na przykład.
                  >
                  > Niech Pani sobie znajdzie i poczyta te 3 książki. Najbardziej "Kontrę". Język p
                  > iękny. Zachwyci się Pani. Fabuła wciągająca.
                  >
                  > *
                  >
                  > E. U.
                  > Zu Ende.
                  >
                  > *
                  >
                  > Ciekawe, czy ktoś w Niemczech uważa, że w Polsce powinien wygrać "Nawroki"?


                  Krótko i zwięźle ale dobitnie, ratunku czy są jeszcze w Polsce normalni poza nickiem cojestdoktorku?
      • stefan4 Re: Po dobroci - żadna. 25.05.25, 22:49
        pepe49:
        > waluta wspólna dla jakiegoś obszaru jest tańsza dla miejsc w tym obszarze,
        > które są bogatsze.

        Co to znaczy, że ,,waluta jest tańsza''? Czyli czego za nią trzeba dać mniej? Innej waluty? Pracy? Dopóki nie podasz, w jakich jednostkach liczysz, to sformułowanie nie ma sensu. Złotówka zawsze kosztuje jedną złotówkę, dolar jednego dolara, a juan jednego juana.

        pepe49:
        > Czesi, Słowacy, Litwini zaczynali jeździć do Polski powprowadzeniu u nich ojro.

        Patrz, jak im się poprawiło... Bogaci częściej odwiedzają biednych niż odwrotnie. Więcej Amerykanów jeździ na safari do Kenii niż Kenijczyków na zwiedzanie Wielkiego Kanionu.

        Ale Czechów to umieściłeś w tym gronie chyba tylko z zapału polemicznego...

        pepe49:
        > Wspólna walutą powinny posługiwać się obszary podobnie rozwinięte gospodarczo.

        W takim razie Polska powinna natychmiast wystąpić ze strefy złotówkowej i pozostawić w niej samotną Warszawę, obrzydliwie bogatą kosztem całego kraju.

        pepe49:
        > Mieszko I specjalnie sprowadził mincerza (wybijacza monet) z Czech do Polski, aby
        > stworzyć własną walutę. Oznaczył nią posiadane terytorjum.

        Wtedy nie było banknotów, a tylko monety, których wartość zależała od ilości zawartego w nich kruszcu. Władca, który wybijał na monetach swoją mordę, tym samym gwarantował, że tego kruszcu jest tyle, co trzeba, żeby poddani nie musieli przy każdej transakcji dokonywać analizy spektralnej.

        Ale gwarancja gwarancją, a jak cnotliwy chrześcijański władca trochę kruszcu przyoszczędził na tych monetach, to i wina lepsze gościły w jego pałacu, i zakapiorom z drużyny rycerskiej mógł więcej zapłacić, żeby go chętniej bronili przed własnymi krewnymi. Stąd wzięło się powszechne ,,psucie monety'', które potem przekształciło się w inflację.

        Więc chodziło nie tylko o obsikiwanie terytorium...

        pepe49:
        > Proszę spojrzeć co się stało z Grecją po przyjęciu tam ojro. Ponieważ waluta
        > grecka stała się raptownie bardziej stabilna i godna zaufania niż poprzednia
        > drachma, rzad grecki mógł zaciągać większe kredyty. Żaden rząd demokratyczny
        > się przed taką pokusa nie powstrzyma (przekupywanie wyborców ich pieniędzmi).

        Ale rząd Litwy czy Słowacji jakoś się powstrzymały... A w tym samym czasie różne polskie rządy bez pomocy euro intensywnie przekupywały obywateli ich pieniędzmi: a to 500+, a to wyższe emerytury, a to wcześniejsze emerytury, a to dopłaty do energii...

        pepe49:
        > po dobroci, bez przekupstwa lub jakiejś formy przemocy ojro do Polski nie wejdzie.

        Może wystarczy mu zmienić ortografię. ,,Ojro '' nie wejdzie, ale ,,euro'' — kto wie?

        - Stefan
        • pepe49 Re: Po dobroci - żadna. 30.05.25, 21:21
          stefan4 napisał:

          > pepe49:
          > > waluta wspólna dla jakiegoś obszaru jest tańsza dla miejsc w tym obszarze
          > ,
          > > które są bogatsze.
          >
          > Co to znaczy, że ,,waluta jest tańsza''?

          Na ogół chodzi o wydajność pracy.

          >
          > pepe49:
          > > Czesi, Słowacy, Litwini zaczynali jeździć do Polski powprowadzeniu u nich
          > ojro.
          >
          > Patrz, jak im się poprawiło... Bogaci częściej odwiedzają biednych niż odwrotn
          > ie. Więcej Amerykanów jeździ na safari do Kenii niż Kenijczyków na zwiedzanie
          > Wielkiego Kanionu.


          Ano.

          > Ale Czechów to umieściłeś w tym gronie chyba tylko z zapału polemicznego...

          Tak.


          > pepe49:
          > > Wspólna walutą powinny posługiwać się obszary podobnie rozwinięte gospoda
          > rczo.
          >
          > W takim razie Polska powinna natychmiast wystąpić ze strefy złotówkowej i pozos
          > tawić w niej samotną Warszawę, obrzydliwie bogatą kosztem całego kraju.

          O tym napisałem. tysiące walut należałoby mieć tu i tam. I złoto jako powszechna waluta. Marzenia liberałów.

          >
          > pepe49:
          > > Mieszko I specjalnie sprowadził mincerza (wybijacza monet) z Czech do Pol
          > ski, aby
          > > stworzyć własną walutę. Oznaczył nią posiadane terytorjum.
          >
          > Wtedy nie było banknotów, a tylko monety, których wartość zależała od ilości za
          > wartego w nich kruszcu. Władca, który wybijał na monetach swoją mordę, tym sam
          > ym gwarantował, że tego kruszcu jest tyle, co trzeba, żeby poddani nie musieli
          > przy każdej transakcji dokonywać analizy spektralnej.
          >
          > Ale gwarancja gwarancją, a jak cnotliwy chrześcijański władca trochę kruszcu pr
          > zyoszczędził na tych monetach, to i wina lepsze gościły w jego pałacu, i zakapi
          > orom z drużyny rycerskiej mógł więcej zapłacić, żeby go chętniej bronili przed
          > własnymi krewnymi. Stąd wzięło się powszechne ,,psucie monety'', które potem p
          > rzekształciło się w inflację.
          >
          > Więc chodziło nie tylko o obsikiwanie terytorium...

          Potem.
          Najpierw było zaznaczenie terytorjum.
          W "1000 lat monety polskiej" pan Kałkowski kiedyś w tym stylu napisał.

          >
          > pepe49:
          > > Proszę spojrzeć co się stało z Grecją po przyjęciu tam ojro. Ponieważ wal
          > uta
          > > grecka stała się raptownie bardziej stabilna i godna zaufania niż poprzed
          > nia
          > > drachma, rzad grecki mógł zaciągać większe kredyty. Żaden rząd demokratyc
          > zny
          > > się przed taką pokusa nie powstrzyma (przekupywanie wyborców ich pieniędz
          > mi).
          >
          > Ale rząd Litwy czy Słowacji jakoś się powstrzymały... A w tym samym czasie róż
          > ne polskie rządy bez pomocy euro intensywnie przekupywały obywateli ich pienię
          > dzmi: a to 500+, a to wyższe emerytury, a to wcześniejsze emerytury, a to dopła
          > ty do energii...

          Oczywiście. Słabszemu przyjęcie silnej waluty może zaszkodzić, może pomóc. Nawert nie dosłownie. Izrael kiedyś dobrze wyszedł na podwiązaniu kursu szekla do dolara, Argentynie z peso-dolar nie wyszło.

          > pepe49:
          > > po dobroci, bez przekupstwa lub jakiejś formy przemocy ojro do Polski nie
          > wejdzie.
          >
          > Może wystarczy mu zmienić ortografię. ,,Ojro '' nie wejdzie, ale ,,euro'' &mdas
          > h; kto wie?
          >
          > - Stefan

          Kto wie?

          Pozdrawiam.
    • senioryta13 Re: Jaka jest realna szansa, że Polska wprowadzi 24.05.25, 18:11
      kasia236k napisa�a:

      > Ostatnio córka, która coraz częściej podróżuje poza Polskę, zapytała mnie czy m
      > oim zdaniem Polska w końcu wprowadzi to euro czy nie?

      W zeszlym roku, w czerwcu, KE stwierdxila, ze Polska nie spelnia zadnego z warunkow, aby przyjac euro.
      Bulgaria ma szanse przyjac euro w 2026r, ale najpierw musza poczekac na raport, ktory ma sie ukazac juz w czerwcu.
      • pepe49 tanieje - drożeje. 24.05.25, 18:44

        > W zeszlym roku, w czerwcu, KE stwierdxila, ze Polska nie spelnia zadnego z waru
        > nkow, aby przyjac euro.

        W ogóle bez związku z czymkolwiek. Uekom zależy na ojro, reszta albo nie wie albo wie i wzrusza ramionami.

        Zapomniałem wspomnieć o tym, że gdy gospodarka ma się gorzej, pieniądz tanieje, produkty krajowe więc tanieją za granicą, łatwiej się sprzedają i gospodarka zaczyna się wygrzebywać z kryzysu.
        Gdy się ma ojro tego mechanizmu nie ma. Polskie firmy są w kryzysie ale holenderskie nie. Więc ojro nie tanieje, bo gospodarka holenderska jest silniejsza. Kurs ojro odzwierciedla jej stan. I firmy polskie mają drogi pieniądz. Wychodzenie z kryzysu trwa dłużej.
        Odwrotnie? Francja jest w kryzysie, Polska nie. Kurs ojro spada. Dobre polskie produkty tanieją bez powodu.
        Za to drożeją importowane komponenty do produkcji. Bez sensu.

        Olsztyn-Warszawa mają ten sam problem, przy wspólnym złotym.

        *

        U. E.
        Wystarczy.
        • mim1656awo Re: tanieje - drożeje. 24.05.25, 19:17
          Jaka jest realna szansa, że Polska wprowadzi Euro?
          kasia236k 23.05.25, 20:06
          Sama jestem ciekawa .

          ---------------------------------------------------------------

          Wejście do dużej grupy, to pozbawienie się pewnej częsci władzy nad własnymi sprawami.Pomijam prawa, ustawienia, pozwolenia, zabranienia, lecz NIE PIENIĄDZE.Kraj, który jest pozbawiony możliwości kontrolowania monery podlega innym, którzy mu nakazują, zakazują i wpływają wprost na ekonomię.
          Na razie, osobiście, uważam że czym dalej od € w Polsce, tym lepiej.
          W momencie switcha ze ZLP na € pierwszym bolesnym uderzeniem będzie cichy, znaczny wzrost cen, natychmiastowy, o -+ 20% aby kontynuować.
          Na przykład, dzisial 1 € to 4,23 ZLP, po przejciu na € to co kosztowało 4,20 ZLP będzie kosztować 1,4 - 1,5 € itd. podczas gdy wasze zarobki i pensje będą przeliczne 1€ = 4,23


          • mateusz572 Re: tanieje - drożeje. 25.05.25, 15:27
            mim1656awo napisa�:


            > Wejście do dużej grupy, to pozbawienie się pewnej częsci władzy nad własnymi sp
            > rawami.Pomijam prawa, ustawienia, pozwolenia, zabranienia, lecz NIE PIENIĄDZE.K
            > raj, który jest pozbawiony możliwości kontrolowania monery podlega innym, któr
            > zy mu nakazują, zakazują i wpływają wprost na ekonomię.

            I dlatego na przykład w USA jest tak źle. Jakby każdy stan miał swój pieniądz Waszyngton nie wpływałby tak na ekonomię na przykład Kalifornii.


            > Na razie, osobiście, uważam że czym dalej od € w Polsce, tym lepiej.
            > W momencie switcha ze ZLP na € pierwszym bolesnym uderzeniem będzie cichy, zna
            > czny wzrost cen, natychmiastowy, o -+ 20% aby kontynuować.
            > Na przykład, dzisial 1 € to 4,23 ZLP, po przejciu na € to co kosztowało 4,20 ZL
            > P będzie kosztować 1,4 - 1,5 € itd. podczas gdy wasze zarobki i pensje będą prz
            > eliczne 1€ = 4,23
            >

            Prawdziwy ekonomista z ciebie. Potrafisz wszystko przezornie i dużo wcześniej wyliczyć.
            Mam pytanie do ciebie: czy to będzie 1,4 € czy jednak bardziej 1,5 € ?
        • zimna-wodka Re: tanieje - drożeje. 25.05.25, 14:41
          pepe49 napisa�:


          > W ogóle bez związku z czymkolwiek. Uekom zależy na ojro, reszta albo nie wie al
          > bo wie i wzrusza ramionami.
          >
          > Zapomniałem wspomnieć o tym, że gdy gospodarka ma się gorzej, pieniądz tanieje,
          > produkty krajowe więc tanieją za granicą, łatwiej się sprzedają i gospodarka z
          > aczyna się wygrzebywać z kryzysu.
          > Gdy się ma ojro tego mechanizmu nie ma. Polskie firmy są w kryzysie ale holende
          > rskie nie. Więc ojro nie tanieje, bo gospodarka holenderska jest silniejsza. Ku
          > rs ojro odzwierciedla jej stan. I firmy polskie mają drogi pieniądz. Wychodzeni
          > e z kryzysu trwa dłużej.
          > Odwrotnie? Francja jest w kryzysie, Polska nie. Kurs ojro spada. Dobre polskie
          > produkty tanieją bez powodu.
          > Za to drożeją importowane komponenty do produkcji. Bez sensu.
          >
          > Olsztyn-Warszawa mają ten sam problem, przy wspólnym złotym.
          >
          > *
          >
          > U. E.
          > Wystarczy.


          Świetny wykład. Tylko jak rozumieć zmiany kursu (chyba chodzi o EUR/PLN) skoro nie będzie PLN?
          • mim1656awo Re: tanieje - drożeje. 26.05.25, 19:00

            mateusz572Re: tanieje - drożeje.25.05.25, 15:27
            (W odniesieniu do mima)... Prawdziwy ekonomista z ciebie. Potrafisz wszystko przezornie i dużo wcześniej wyliczyć.
            Mam pytanie do ciebie: czy to będzie 1,4 € czy jednak bardziej 1,5 € ?

            Drogi M. (mam skromną nadzieję że nie bierzesz mnie za du..ę).Nie jestem ekonomistą, lecz znam więcej niż dobrze, to co stało się w krajach Europy po wejściu €, po przeliczeniu cen, cen znanych ludziom w tych krajach od dziesiątek lat.
            W tych krajach wprowadzienie € - pieniądza “silniejszego” - spowodowało, przy przeliczeniach, podzielenie, nie pomnożenie.Wspaniałym przykładem były Włochy, liczące w milionach Lirów.Wtedy 1 Italian Lira = 0,0005164569 Euro , a 1 EUR = 1.936,27 ITL.
            Kawa w barze kosztowala 900 ITL, w przeliczeniu na € 0, 46 ; przez pierwsze 10 dni wydawano centy, potem cena poleciała na 0,50 € , czyli prawie 9 % wiecej.Kto ustanawiał ceny : bar, sklep, rzemieśnik , robotnik itd zaokrąglał, zamiast np 120.000 ITL za dniówkę - 61 € - żądał 70 € itd. i to tylko w pierwszych miesiącach.
            Ten wzrost cen związany z przeliczeniem miał globalne znaczenie, na absolutnie wszystko, z wyjątkiem pensji, emerytur.Problem kawy w barze, robotnika na dniówkę to błachostki.Podrożenie WSZYSTKIEGO poprzez zaokrąglanie w zwyż spowodowało lawinowy wzrost cen nieruchomości, mieszkań nowych (w konsekwencji również starych) itd.
            Aby zapobiec tej podwyżce w niektórych krajach wprowadzono obowiązek podawania podwójnych cen: w poprzedniej walucie i w €, lecz tylko przez pewien okres czasu.
            Drogi M. Powiem Ci tajemniczą prawdę: światem rządzi tylko i jedynie, absolutnie, bezwzględnie i bezkompromisowo jeden i jedyny WŁADCA ABSOLUTNY : PIENIĄDZ.
            On, pieniądz nie daje szczęścia, wyobrażmy sobie ubóstwo.
            Masy, „normalni” ludzie goniący od rana do wieczora aby jakoś przeżyć, zmienić M2 na M3, itd MUSZĄ być ogłupiani przez wszystkie media kolejnych rządów, kościół, organizacje itd. gdzie mówi się o wzajemnym poparciu, o wyższszości biedy nad bogactwem, o intelekcie i wewnętrzym zadowoleniu.Panem et circenses!
            Czy wyobrażasz samego siebie otwierającego szufladę biurka, a tam 500.000 ZLP. Wkładasz do kieszeni, na drobne wydatki, kilkadziesiąt tysięcy, ot tak, l’argent de poche.
            Przypominasz sobie Grecję i olimpiady w Gracji, w Atenach? Rok 2004, tylko 2 lata po wprowadzeniu € w 2002 roku.Ogromny nawał ludzi, zajęcie hoteli, usługi i to wszystko co krążyło dookoła olimpiady spowodowało naprawdę ogromny wzrost cen – oczywiście w € - cen, które pote obniżyły się minimalnie.
            Cóż, podtrzymuję moją tezę: pieniądze lepiej kontrolować samemu, tym bardziej, że w obecnej Europie, każdy rząd robi własne interesy, Niemcy docet.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka