lastboyscout
23.12.04, 15:15
GDZIE i w CO zainwestuja Amerykanie?
Sytuacja jest superciekawa.
Rusza niesmialo gielda, ciagle rosna ceny nieruchomosci, PKB, inflacja i
bezrobocie trzymaja sie dobrze, doluje dolar, rosnie zadluzenie i deficyt,
zalamuje sie system emerytalny, gwaltownie drozeje sluzba zdrowia, spadaja
place realne, republikanie u wladzy, trwa wojna...
Jakie beda noworoczne postanowienia amerykanskiego rzadu i samych Amerykanow?
Bush zapowiedzial dluga wojne i zmiany systemu emerytalnego. Greenspan w
ogole nic nie mowi.
Amerykanie czekaja. Jak dlugo? Co w koncu zrobia?
Kilka lat temu wielu Amerykanow dobrze zarobilo na gieldzie i niektorzy
jeszcze lepiej zarobili inwestujac swoj zysk z gieldy w nieruchomosci.
Ale to wirtualne pieniadze, ktore moga bardzo szybko zniknac jezeli nastapi
oczekiwana korekcja rynku nieruchomosciowego.
Pytanie jaka ta korekcja bedzie? Spadek cen nominalnych przy niskiej inflacji
czy odwrotnie to wlasnie wysoka inflacja zrobi swoje?
To bedzie zasadnicza roznica. W pierwszym wariancie moze to wynikac z odplywu
pieniedzy na przyklad na gielde (oby!) , w drugim wariancie zyskaja ci ktorzy
zaciagneli najwieksze pozyczki na stale oprocentowanie poniewaz ich pozyczki
realnie znacznie zmaleja.
Do gry wchodzi trzecia opcja, dalsze utrzymanie sie obecnej sytuacji i
uzycie przez Amerykanow tzw. equity (rozniaca pomiedzy wartoscia posiadanej
nieruchomosci a niesplacona czescia pozyczki)na inwestycje.
Dotychczas equity bylo uzywane w bardzo rozny sposob: a) na biezaco
konsumowane (zgroza!) b) inwestowane na wyzszy procent (ryzykowne) c)uzywane
do rozbudowy przedmiotowej nieruchomosci lub zakupu nastepnej.
I tu dochodzimy do najciekawszego punktu w calej sprawie Jezeli gospodarka
tak naprawde nie ruszy to inwestycje w gielde czy wlasny biznes nie beda
mialy sensu dla przecietnego obywatela. Jezeli ceny nieruchomosci zaczna
spadac nie bedzie tez mialo sensu inwestowanie nieruchomosci.
Malo tego! Jezeli spadek cen nieruchomosci bedzie rownie duzy co wzrost
oprocentowania zle zainwestowanej pozyczki equity moze zdarzyc sie tak, ze
wlasciciel domu w dluzszym okresie czasu straci wszystko, rowniez bazowa
nieruchomosc!
A czas plynie szybko. Kazdy wlasciciel nieruchomosci przestanie kiedys
pracowac i bedzie musial poszukac pieniedzy na emeryture. Tymczasem sprawdza
sie dawno zapowiadany scenariusz bankructwa panstwowego systemu emerytalnego
za 15- 20 lat. Moze sie okazac, ze jutrzejsi staruszkowie nie beda mogli
zrealizowac dzisiejszej metody na spokojna starosc: sprzedac dom -
wyprowadzic sie - zyc z panstwowej emerytury uzupelnionej z konserwatywnie
zainwestowanego zysku z roznicy cen pomiedzy nieruchomosciami np, w Nowym
Jorku i Florydzie. Nie bedzie panstwowej emerytury , nie bedzie roznicy cen
nieruchomosci miedzy Floryda i Nowym Jorkiem a przynajmniej tych pieniedzy
bedzie stanowczo za malo na zycie, szczegolnie biorac pod uwage lawinowo
rosnace ceny opieki zdrowotnej nad przyszlymi emerytami.
Co wiec zrobia Amerykanie?
A wiec jednak GIELDA? Jestem ciekawy waszego zdania na ten temat.