Dodaj do ulubionych

Funkcja pieniadza, wzrost PKB i rozwoj ekonomiczny

02.03.05, 04:35
Poniewaz pada tu wiele slow i malo tresci wiec uscislijmy to:


Najkorzystniejsza forma prowadzenia gospodarki jest wtedy kiedy transakcje
wymiany sa NIEREJESTROWANE a funkcje wymiany pelni pieniadz wolny od funkcji
fiskalnych!

Jasne?!


Czyli panuje calkowita swoboda transakcyjna, brak graniczen i pelny liberalizm
ekonomiczny jak w 18 i 19 wieku! Wtedy dochodzi do maksymalnej liczby
transakcji na rynku zgodnie z prawem Fishera i bezrobocie jest na poziomie
najnizszym z mozliwych.

Oznacza to calkowity brak faktur, NIEOBOWIAZKOWA ksiegowosc i nierejestrowanie
obrotu! Wtedy podatki sa funkcja liczby ludnosci a nie funkcja wplywow
kasowych!!!! Ekonomia mowi wam na glos, ze najlepszym podatkiem jest podatek
poglowny. Bo wtedy nie ma fiskalnego wplywu na pieniadz!

Zas obrot gospodarczy jest funkcja akcji kredytowej i przyrostu oszczednosci
na kontach w bankach a nie plebiscytem konkurencyjnosci podatkowej firm w
zaleznosci od polozenia podatkowo-fiskalnego!

Zrozumiano?!

Pieniadz = wartosc wymiany
Fiskalizm = proporcjonalizm liczby ludnosci

Wszelkie inne rozwiazania sa INTERWENCJONIZMEM i powoduja zatrzymanie
optymalnej drogi rozwoju spoleczno gospodarczego!

Pieniadz = wolnosc gospodarcza!
Ograniczanie funkcji pieniadza = ograniczanie wolnosci gospodarczej i
zahamowanie wzrostu!


Powiedzcie mi, dlaczego macie takie dziwne spojrzenia na swiat oraz swoj
wlasny marny los, kiedy to wszystko jest takie proste i banalne?
Ekonomia jest banalna! A wy nie sluchacie.
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa jak zwiekszyc obrot gospodarczy pomimo fiskalizmu? 02.03.05, 05:26
      W USA jest prosta metoda na omijanie systemu podatkowego. Uwaza sie bowiem
      ogolnie, ze nalezy rozdzielac odpowiedzialnosc firmy od odpowiedzialnosci
      producenta.

      O co chodzi?

      Jezeli firma sprzedajaca nowy towar w imieniu producenta, nie pokrywa gwarancja
      tego towaru, to kupujacy ma mniejsza motywacje na odbior paragonu i ew. dowodow
      nabycia. Oznacza to, ze towar po uszkodzeniu, wedruje do sieci serwisowej
      producenta z pominieciem calkowitym systemu dystrybucji!
      (Producent udziela gwarancji i rozwija siec serwisowa)

      Dzieki temu producenci osiagaja 2 cele:

      1) zmniejszaja ryzko firmom posredniczacym dzieki czemu ograniczaja im prowizje
      - co obniza koszt produktu na rynku, zwieksza konsumpcje i sprzedaz, zwieksza
      konkurencyjnosc wobec produktow konkurencyjnych.

      2) powoduje wzrost sklonnosci do zanizania obrotu u firm posredniczacych,
      zmniejsza im koszty i podwyzsza ich gotowosc do nabywania produktow "na magazyn"
      podnoszac w ten sposob sklonnosc rynku do pochlaniania produkcji i zwiekszajac w
      ten sposob siec dystrybucji!


      Co to oznacza dla panstwa?

      Ano w skali makroekonomicznej obniza to efektywnie sredni podatek zciagany od
      kazdego dolara w obrocie towarowym na terenie USA! To zas ma ogromny wplyw na
      rozwoj rynku i wzrost zamoznosci spoleczenstwa!



      Wniosek:

      Kazda firma produkcyjna musi sie powaznie zastanowic nad strategia swojej
      sprzedazy! Rozdzielenie funkcji fiskalnej w transakcji towarowej na zasadzie
      rozdzielenia zobowiazania gwarancyjnego od sieci dystrybucji podnosi znaczaco
      efektywnosc sprzedazy i zwieksza obrot w tym zyski!!!!

      Wtedy NIE sklep oferuje gwarancje a producent - podnosi sie ilosc podmiotow
      oferujacych dany model towaru a klientowi zalezy na producencie w wiekszym
      stopniu jak na posredniku. Faktury zas laduja w koszu na smieci. I o to chodzi.
      • sirland Re: jak zwiekszyc obrot gospodarczy pomimo fiskal 02.03.05, 08:34
        przycinek.usa napisał:

        Oznacza to, ze towar po uszkodzeniu, wedruje do sieci serwisowej
        > producenta z pominieciem calkowitym systemu dystrybucji!
        > (Producent udziela gwarancji i rozwija siec serwisowa)
        >

        Uważasz, że w Polsce jest inaczej?

        pzdr
        • przycinek.usa Re: jak zwiekszyc obrot gospodarczy pomimo fiskal 02.03.05, 17:56
          nie mam zielonego pojecia.

          jezeli tak jest w Polsce to jest to kolejny dowod na to, jak Polacy sa zdolni.-)))

          • sirland Re: jak zwiekszyc obrot gospodarczy pomimo fiskal 02.03.05, 23:11
            przycinek.usa napisał:

            > nie mam zielonego pojecia.
            >
            > jezeli tak jest w Polsce to jest to kolejny dowod na to, jak Polacy sa zdolni.-
            > )))
            >
            Otóż w Polsce tak właśnie jestsmile
            A gdzieś jest inaczej?
            • sirland Re: jak zwiekszyc obrot gospodarczy pomimo fiskal 02.03.05, 23:12
              sirland napisał:

              > >
              > Otóż w Polsce tak właśnie jestsmile
              A tak naprawdę wszystko zalezy od branży, co jest naturalne.
    • przycinek.usa wytlumaczenie lopatologiczne 02.03.05, 06:13
      Jak ktos jeszcze ma watpliwosci to tlumacze:

      Aby doszlo do transakcji to musza byc spelnione 3 warunki:

      1) Musza byc 2 zgodne strony transakcji, chetne do wymiany towarowo pienieznej.
      2) Musi byc pokrycie w towarze i pokrycie w pieniadzu niezbedne do wymiany.
      3) Musi byc zgoda podmiotu nadrzednego (panstwo) do dokonania transakcji czyli
      transakcja musi byc zgodna z ograniczeniami prawnymi a wiec musi byc wystawiona
      faktura, transakcja musi byc zarejestrowana i odprowadzony podatek.

      W teoretycznym modelu makroekonomicznym jezeli jakikolwiek z tych punktow nie
      zostanie spelniony to do transakcji nie dojdzie. Dlaczego?

      Bo w sensie makroekonomicznym punkt 3 jest nie do wyeliminowania, a brak
      akceptacji stron co do niego daje nam dwie mozliwosci:

      a) - odstapienie od transakcji (spadek obrotu)
      b) - zawarcie nielegalnej transakcji co powoduje powstanie szarej strefy.

      W rzeczywistosci proporcja pomiedzy powyzszymi dwiema mozliwosciami (a) i (b)
      jest uzalezniona od skali rozbudowania aparatu represji panstwa. Jezeli aparat
      represji jest skuteczny, to skala odstepowania od transakcji jest wyzsza od
      skali powstawania szarej strefy i bezrobocie wzrasta. Na tej podstawie mozna
      oszacowac proporcjonalny potencjal wzrostu PKB i ocenic, ze fiskalizm pieniezny
      transakcji wplywa na spadek aktywnosci gospodarczej np. w 100% a wiec
      PRZYKLADOWO 100% obecnego PKB nie wystepuje ze wzgledu na odstepowanie od
      transakcji.

      Uzasadnienie:
      Powiedzmy, ze mamy 3 watpliwe pod katem oplacalnosci transakcje wskutek
      wystepowania elementu fiskalnego z warunku 3. Nazwijmy je roboczo "potencjalne
      transakcje". (Podatkowo nieoplacalne). Na skutek dodatkowych czynnikow
      pozaekonomicznych jakimi sa strach przed kara i ocena ryzyka, do rzeczywistej
      transakcji z naruszeniem warunku 3-go dochodzi w 1/3 przypadkow. Mozliwe? Tak.
      Nawet prawdopodobne. Co trzecia transakcja z kategorii nieoplacalnych podatkowo
      dochodzi do skutku w szarej strefie.

      Tak wiec mamy wzrost PKB o 1/3 wartosci ogolnej liczby "potencjalnych
      transakcji" z punktu (b). (Nie wystapi zas wzrost PKB o 2/3 wzrostu wartosci
      potencjalnych transakcji z punku (a).)

      Ten wzrost PKB dbedzie sie w szarej strefie. Jezeli 1/3 gospodarki w sensie PKB
      jest w szarej strefie oraz jezeli szara strefa stanowi 1/3 potencjalnych
      transakcji to oznacza to, ze 2/3 potencjalnych transakcji jest rowne co do
      wartosci 2/3 legalnych transakcji!! Czyli obecne "uczciwe" PKB = dodatkowemu
      potencjalnemu PKB.

      Oznacza to tez, ze 2/3 transakcji nie doszlo do skutku na skutek zbyt malej
      efektywnosci ekonomicznej! Bo zysk nie przewyzsza opodatkowania i oplacalnosc
      jest watpliwa!


      Dalej mamy wesoly wniosek, ze 2/3 rzeczywistego PKB spelnia pelne 3 warunki
      przedstawione powyzej na poczatku. Wynika z tego, ze 2/3 zawieranych w panstwie
      transakcji laczy funkcje wymiany towarowo pienieznej z funkcjami fiskalnymi.
      Pieniadz jest wiec makroekonomicznym srodkiem wymiany OBCIAZONYM fiskalnie!!!

      Calkowita swoboda wymiany NIE ISTNIEJE, bo sa narzucane warunki ograniczajace
      fiskalnie transakcje. A to jest w sposob oczywisty sprzeczne z funkcja
      pieniadza. Prawda?




      Wniosek:

      GDYBY nie bylo polaczenia funkcji fiskalizmu kasowego to PKB bylby wyzszy w
      Polsce o okolo 100%. Wprowadzenie podatku poglownego spowoduje wzrost PKB o 100%.


      Jest to moja prywatna opinia i prosze to tak traktowac. Uwazam, ze mam racje
      aczkolwiek jestem otwarty na krytyke.


      Definicje robocze:

      PKB rzeczywiste - calosc produktu = gospodarka oficjalna + szara strefa.
      PKB - PKB rzeczywiste pomniejszone o szara strefe.

    • przycinek.usa podsumowujac 02.03.05, 06:45
      wejscie do unii i przyjecie konstytucji europejskiej ogranicza mozliwosci
      prowadzenia niezaleznej polityki fiskalnej opartej na ekonomicznym modelu
      panstwa i ewentualnie potencjalnej mozliwosci wprowadzenia podatku poglownego.


      Unia ekonomiczna z Europa jest niezwykle korzystna zwlaszcza jezeli dnieslibysmy
      sukces w przekszatalcaniu modelu podatkowego panstwa z fiskalizmu kasowego na
      poglowny. Otwarlaby sie ogromna mozliwosc konkurowania ze wszystkimi
      producentami w Europie!

      Jednak unia polityczna krepuje Polsce calkowicie rece pod katem ewentualnego
      przeksztalcenia systemu podatkowego. I to jest zle.

      Polityka ekonomiczna panstwa powinna zawierac 3 najwazniejsze elementy:

      1) maly budzet oparty na niskim obciazeniu fiskalnym i KONSTYTUCYJNYM ZAKAZIE
      zadluzania sie.
      2) Podatek poglowny w miejsce podatku kasowego
      3) Niezaleznosc monetarna panstwa oparta na wlasnej walucie pozwalajaca na
      REGULACJE przeplywow pienieznych w wymianie zagranicznej.


      Po okresie 100 lat od wprowadzenia takich rozwiazan Polska bedzie najbogatszym
      panstwem na swiecie, nawet zakladajac porownanie z Chinami, bo choc jest ich
      poltora miliarda, to maja komunizm, co ich skutecznie hamuje w rozwoju.

      • przycinek.usa skala glupoty spolecznej: 02.03.05, 08:11
        Ja sie posluze cytatem z Interii:



        "Niech SLD zbierze się do kupy i zaprezentuje konkretne poglądy. Powinniście
        więcej mówić, kiedy Giertych i Rokita wygadują takie głupoty - przekonywała
        wiceszefową SLD Katarzynę Piekarską jedna z osób dzwoniących podczas jej dyżuru
        obywatelskiego.

        Jak pisze "Trybuna", rozmówcy Piekarskiej najczęściej narzekali na brak
        zdecydowanych odpowiedzi lewicy na coraz częstsze ataki ze strony prawicy i
        mediów, a także na brak lewicowości i troski o interesy elektoratu, głównie
        emerytów. Dostało się też wicepremierowi Jerzemu Hausnerowi.

        Z wypowiedzi ludzi często przebijała gorycz spowodowana kondycją partii. "SLD
        już nie ma" - powiedział jeden z dzwoniących. "Nie myśleliście państwo, żeby
        wreszcie stworzyć partię prawdziwie lewicową? SLD popełnia jakieś straszne
        samobójstwo. Przegrywa ważne głosowania, bo posłów nie ma albo nie mają
        lewicowych przekonań" - oceniał kolejny. "Ludzie mający poglądy lewicowe zostali
        na lodzie" - usłyszała Piekarska od jednej z dzwoniących. Kobieta zaraz potem
        dodała, że jej sąsiadka dziś wstydzi się przyznać, że jest z lewicy.
        "Człowiekiem lewicy się jest, a nie się bywa i nie jest wstydem być człowiekiem
        lewicy" - odpowiadała Piekarska.

        "Nie żałujemy, że jesteśmy w Sojuszu. Żałujemy tylko, że jest taka sytuacja w
        kierownictwie" - powiedział jeden z dzwoniących, który przedstawił się jako
        człowiek z dołów partyjnych. "Wybory na kongresie były demokratyczne, a Janik
        się obraził na cały świat, platformę jakąś robił, dąsy itd. Na dole widać, że
        kierownictwo to nie monolit. Lubię Oleksego słuchać, pięknie mówi, tylko niech
        to będzie mowa męska. Jak się siedzi cicho i przeprasza, że się żyje, to trudno
        się dziwić, że jest taka sytuacja" - powiedział rozmówca.
    • vice_versa Idealizm, absolutyzm, zamordyzm 02.03.05, 07:08
      Widziales film Kusturicy Arizona Dream z Johnem Deepem? "Good morning Columbus"
      mówila mu mama codziennie budzac go rano, zeby pamietal, ze Ameryka zostala juz
      odkryta. Tak sie ten film zaczyna.

      > Najkorzystniejsza forma prowadzenia gospodarki jest wtedy kiedy transakcje
      > wymiany sa NIEREJESTROWANE a funkcje wymiany pelni pieniadz wolny od funkcji
      > fiskalnych!
      > Jasne?!

      Bardzo jasno i dobrze powiedziane. Super.
      A pewien jestes, ze KAZDY pieniadz jest obarczony funkcja fiskalna w
      dzisiejszej globalnej wymianie??? Bo ja jestem pewien, ze wzrost obciazen
      podatkowych wynika dokladnie z czegos odwrotnego: wzrostu wymiany nieobciazonej
      kosztami fiskalnymi. Na niewyobrazalna skale. Cala walka z offshorami i
      utyskiwania OECD to niby skad sie biora? Ja jeszcze tylko czekam az cale NYSE
      sie w jakims OFC usadowi.

      > Zas obrot gospodarczy jest funkcja akcji kredytowej i przyrostu oszczednosci
      > na kontach w bankach a nie plebiscytem konkurencyjnosci podatkowej firm w
      > zaleznosci od polozenia podatkowo-fiskalnego!
      >
      > Zrozumiano?!

      OK. To teraz powiedz JAK sobie wyobrazasz zatrzymanie obecnie rozkreconej
      spirali etatystycznego oszustwa.
      To co proponujesz jest proste jak 2+2 tyle, ze, niestety, kompletnie
      niewykonalne. TEORETYCZNIE masz 100% racji. No i co z tego? To jest jak ustrój
      IDEALNY. To jest jakis teoretyczny model, który NIGDY odkad panstwo powstalo
      nie mial miejsca. Proponowanego przez Ciebie ustroju NIE DA sie wprowadzic, bo
      nie mozna zaczac od siebie, od wlasnego panstwa, bo POGARSZALOBY to
      konkurencyjnosc TEGO panstwa wzgledem innych panstw. Na skale globalna trzeba
      by to wprowadzic za jednym zamachem bo inaczej pozostawienie choc jednego
      panstwa, które bedzie sie zadluzac i miec deficyt publiczny spowoduje
      wypieranie i oslabianie konkurencyjnosci pozostalych panstw. Prawo Kopernika-
      Grishama. Z równym powodzeniem móglbys postulowac aby ludzie przestali sie
      calowac bo to niehigieniczne.

      Krótko, zwiezle i na temat: JAK zrezygnowac z deficytów budzetowych, czym
      splacic dlugi publiczne, jak przeprowadzic to bez perturbacji wewnetrznych i
      czemu USA mialyby sie zgodzic na jakis bardziej sprawiedliwy system niz ten z
      którym najwiecej wygrywaja? A nade wszystko jakim mechanizmem wprowadzic to na
      skale globalna?

      Po pierwsze dlatego ze Twój postulat:

      > Czyli panuje calkowita swoboda transakcyjna, brak graniczen i pelny liberalizm
      > ekonomiczny jak w 18 i 19 wieku! Wtedy dochodzi do maksymalnej liczby
      > transakcji na rynku zgodnie z prawem Fishera i bezrobocie jest na poziomie
      > najnizszym z mozliwych.

      JUZ JEST realizowany w rzeczywistosci w rajach podatkowych. Tyle ze TY sie na
      to zwyczajnie nie godzisz:

      > Zas obrot gospodarczy jest funkcja akcji kredytowej i przyrostu oszczednosci
      > na kontach w bankach a nie plebiscytem konkurencyjnosci podatkowej firm w
      > zaleznosci od polozenia podatkowo-fiskalnego!

      A wlasnie tam akumulowane jest gros zysków obrotu swiatowego, dzieki tej podlej
      okropnej wolnosci panujacej w rajach podatkowych i stworzeniu tej przestrzeni
      wolnosci w XX swiat pedzi na przód. Wyobraz sobie mój drogi przycinku ze za 200
      lat wszyscy z równym rozrzewnieniem jak Ty beda wspominac wiek XX i XXI bo byly
      raje podatkowe. Wiesz, takie spojrzenie to jakas potworna mitologizacja
      przeszlosci. Wiec co Ci sie nie podoba w konkurencji podatkowej?

      Najwiekszym faszyzmem jaki znam jest zadanie od wszystkich, zeby byli idealni i
      doskonali. Oznacza to ze swiat jest zle urzadzony i trzeba go poprawic. Oznacza
      to tez ze sie uwaza ze zbyt malo sie staraja takimi byc. To zupelnie tragiczny
      swiatopoglad. Tego mozna i nalezy wymagac ale zaczynac trzeba od siebie. Wiec
      dokad nie przedstawisz wizji harmonijnego wporwadzenia tego modelowego
      zjawiska, wlacznie z tym jak sklonic wszystkie najwieksze panstwa do nie
      korzystania z takiej metody wypracowywania przewagi nad innymi jaka jest
      szybsze deprecjonowanie wlasnej waluty za pomoca powiekszania deficytu i
      poziomu dlugu,co oznacza dobrowolna rezygnacje z czegos co wczesniej wymyslono,
      spórbowano i dziala.

      > Wszelkie inne rozwiazania sa INTERWENCJONIZMEM i powoduja zatrzymanie
      > optymalnej drogi rozwoju spoleczno gospodarczego!

      Niecierpliwie czekam az zaczniesz namawiac do porzucenia wlasnosci prywatnej
      jako INTERWENCJONIZMU w sfere cudzej wlasnosci prywatnej w celu rzecz jasna
      powrotu do optymalnej drogi rozwoju spoleczno gospodarczego. Przypomina Ci to
      cos? Naprawde Twoja twórczosc jest absolutnie unikalna, plomienna i przydaloby
      sie jakis Manifest czy Odezwe druknac i na slupach wieszac. Ludzie czekaja na
      zbawców, ludzie niczego innego nie potrzebuja tylko zbawcom wierzyc. Sam wiesz
      jaki uzyskujesz poklask! Jeden z takich plomiennych mówców ma co prawda na
      karku amerykanskie sankcje, ale jakie zycie, jakie kobiety, jaka wyspa!

      > Powiedzcie mi, dlaczego macie takie dziwne spojrzenia na swiat oraz swoj
      > wlasny marny los, kiedy to wszystko jest takie proste i banalne?
      > Ekonomia jest banalna! A wy nie sluchacie.

      Tak ekonomia jest banalna. Dlatego nie mozemy sie porozumiec. Co nie znaczy ze
      obaj ekonomii nie rozumiemy.
      Nie wiem czy nie slucham. Ja sie staram. Ale kubanczykom od sluchania burczy w
      brzuchach. A moze przycinku, chcesz nam powiedziec ze tacy glusi jestesmy, co?
      Uwielbiam podmioty zbiorowe, to wzniosle "my" i "wy"! Stoi taki na mównicy i ja
      od razu czuje jak doznaje mistycznego objawienia. Od czasu do czasu rzuci
      jakies porozumiewawcze " Jasne?!" czy " Zrozumiano?!" i wtedy juz wiem ze mam
      sluchac Komendanta.Szkoda ze jeszcze o ojczyznie i narodowym interesie nie
      bylo...

      Przycinku, tak serio, to bardzo Ci dziekuje za Twój post. Pozdrawiam. Od
      jakiegos czasu kiedy zjechalem Twoje M3 i tak wiem ze na audiencje nie mam co
      liczyc.

      P.S. Skontaktuj sie z LBSem. Wczoraj jeszcze mial vacat na stanowisku dyktatora
      w wizji nowego ustroju Polski.
      • przycinek.usa Re: Idealizm, absolutyzm, zamordyzm 02.03.05, 08:14
        Akurat ten twoj post bardzo mi sie podoba bo jest rzeczowy i konkretny.
        Jednak dzis wyczerpalem swoje mozliwosci pisarskie i powroce do tego innym razem.
        Wy sobie tu dyskutujcie, a ja wracam do swoich zajec. Natomiast co do M3, to nie
        wiem kiedy "zjechales" to M3. Musisz mi przypomniec, bo zupelnie nie pamietam o
        co Ci chodzi.

    • forall4a Re: Funkcja pieniadza, wzrost PKB i rozwoj ekonom 02.03.05, 16:48
      A co sie stanie w takim razie z demokracja kiedy zezwoli sie na wolnosc gospodarcza?
      • przycinek.usa Re: Funkcja pieniadza, wzrost PKB i rozwoj ekonom 02.03.05, 18:02
        demokracja jak kazdy ustroj polityczny zalezy od sily panstwa co zalezy od
        zamoznosci obywateli.

        Tak wiec mozna spokojnie zalozyc, ze demokracja ulegnie wzmocnieniu.
        • vice_versa Re: Funkcja pieniadza, wzrost PKB i rozwoj ekonom 02.03.05, 20:53
          > Tak wiec mozna spokojnie zalozyc, ze demokracja ulegnie wzmocnieniu.

          Ta instytucjonalna tak. Ale na szczescie demokracja wcale nie jest
          demokratyczna, jest fasadowa. W ogóle swiat nigdy nie byl i nie bedzie
          demokratyczny. Cale szczescie bo myslacy zostaliby przeglosowani przez
          bezmyslna a zadna wladzy i zlota wiekszosc. smile
    • przycinek.usa Bezrobocie nas wykończy 04.03.05, 04:35

      Bezrobocie nas wykończy
      03.03.2005 08:30
      Bezrobocie nas wykończy! / INTERIA.PL
      To już katastrofa! 3 094 900 ludzi nie ma w Polsce pracy. Tylko w styczniu
      przybyło 95 300 bezrobotnych. Kto pomyśli o nich i ich rodzinach? Bo rząd już
      dawno zapomniał! - pisze "Fakt".

      Ta monstrualna liczba to hańba dla tych, którzy rządzili i rządzą w Polsce. 3
      094 900 Polaków bez pracy to 3 094 900 ludzkich tragedii. A to tylko oficjalne
      dane z najnowszego raportu GUS. Bo wielu bezrobotnych nawet nie jest
      zarejestrowanych - podkreśla dziennik.

      Pracy nie ma co piąty Polak (19,5 proc.). A są województwa (np.
      warmińsko-mazurskie), gdzie bez zajęcia jest prawie co trzecia osoba.

      Polska pod względem bezrobocia bije niechlubny rekord w całej Unii Europejskiej.
      Niemcy, gdzie bezrobocie sięgnęło ponad 12 proc., ogłosili narodową tragedię. A
      co mamy powiedzieć my, Polacy, gdy u nas stopa bezrobocia jest prawie dwa razy
      większa?!

      Ministrowie z pensją 15 tys. zł i politycy SLD, którzy szli do wyborów pod
      hasłem walki z bezrobociem, nie mają na to pytanie odpowiedzi. Bo syty nigdy nie
      zrozumie głodnego!

      "Może by tworzyć spółdzielnie socjalne dla tych, którzy nie maja pracy. Państwo
      mogłoby na początku wspierać je finansowo" - gdyba wicepremier Izabela
      Jaruga-Nowacka, którą "Fakt" zapytał o problem bezrobocia. Ale to tylko
      półśrodki!"- stwierdza dziennik.

      (PAP)
    • przycinek.usa kilka cytatow opinii z Onet 04.03.05, 22:27
      Robert w innym watku podal link, to ja skorzystam i zacytuje kilka fajnych
      wypowiedzi:

      Ale najpierw co komentowali:
      Gronicki: "Znajdujemy się na skraju boomu inwestycyjnego"

      Boom gospodarczy i ubytek 5 tys. przeciębiorstw .ale jaja
      GUS podał że 2004r.ubyło 5tys.firm .

      GRONICKI BOOMBNIJ SIE W ŁEP CO TY BREDZISZ !!!!!!
      KTO TYCH CHORYCH LUDZI WYBIERA NA TAKIE WYSOKIE STANOWISKA.W BIAŁEJ PODLASKIEJ
      ZAMYKAJĄ FABRYKĘ MEBLI, KTÓRA PRODUKOWAŁA NA EKSPORT I NAPEWNO BEDZIE BOOM ALE
      BEZROBOCIA.

      No to nigdzie na świecie tyle nie można zarobić co w Polsce
      Np. kupując polskie obligacje za $ można było zarobić
      np 7% z tytułu oprocentowania i 32 % z tytułu wzrostu wartości złotego - więc
      1,08 x1,32=1,4256 (prawie 43% rocznie!!!!)
      Więc inwestując w Polsce w pewne papiery (ryzyko minimalne, bo jeszcze jest co w
      Polsce sprzedawać po komunie),można było zarobić prawie 43% !!!!!.
      Ja na miejscu zachodnich finansistów dałbym Balcerowiczowi jakąś kolejną nagrodę.

      Kurs dolara czy euro jest kształtowany w Polsce w taki sposób, aby polską
      gospodarkę uczynić nieopłacalną i niekonkurencyjną wobec gospodarek Europy
      Zachodniej i Ameryki, a jednocześnie zapewnić europejskim i amerykańskim
      eksporterom maksymalne zyski z eksportu do Polski ich towarów. Ze względu na
      postulat braku konkurencyjności kurs dolara lub euro powinien być jak najniższy,
      pozwala to, bowiem wyeliminować polskich producentów i schładzać gospodarkę.
      Jednocześnie warto podnieść kurs dolara lub euro, aby maksymalizować zyski
      unijnych eksporterów. Te dwie tendencje wyznaczają kursy złotówki wobec dolara i
      euro i opisują zmiany kursu. W obliczu schładzania (a w zasadzie rozpadu)
      polskiej gospodarki, w obliczu rosnącego bezrobocia, pensje pracowników maleją,
      powoduje to oprócz wielu ludzkich nieszczęść także obniżenie kosztów
      produkcji i spadek cen, rodzima gospodarka w Polsce zaczyna stawać się
      opłacalna, więc i konkurencyjna dla importu. Aby zahamować to niekorzystne dla
      unijnych producentów zjawisko, biurokratycznie obniża się kurs dolara i euro.
      Wartość złotówki rośnie a polska produkcja znowu jest niekonkurencyjna wobec
      importu. Taka teoria doskonale (i prawdziwie) tłumaczy wahania kursów, zjawisko
      mocnej złotówki w zrujnowanej polskiej gospodarce oraz tendencję możliwą do
      zaobserwowania w Polsce: im słabsza gospodarka tym mocniejsza złotówka, czyli
      niższy kurs euro i dolara. Na powyższym przykładzie widać także, że to nie
      rynek, ale cyniczni biurokraci kształtują kursy walut i gospodarkę.

      wywalili go partyjni koledzy z Millenium...
      ... no to został ministrem. Widać towarzysz Kott Bogusław miał już dosyć
      słuchania bredni tego chłopaczka więc kazał towarzyszowi Belce mianować go
      ministerm. Niech sobie dzieciak pogada do społeczeństwa te swoje bajeczki.
      Ciekawe czy on sam wierzy w te brednie które wygłasza? A może nie jest aż tak
      głupi????

    • przycinek.usa taki wazny temat, a nikt sie nie dopisuje! 12.03.05, 07:53
      Co jest z wami? Nie interesuje was to?
      Przynajmiej dyplomatycznie wpisalibyscie slowko na znak, ze czytaliscie.
      Przeciez to jest wazne! Tylu z was deklaruje sie ze jestescie po ekonomii!
      Co to za ekonomisci, ktorzy przechodza obojetnie nad takimi debilizmami?!
      Prosze, pojawiaja sie kolejne idiotyzmy:

      Urzad Skarbowy wkracza w 21 wiek!

      Cytat:
      "Obecne kontrole to dopiero początek wielkiej akcji. Mirosława Malesa z
      Ministerstwa Finansów: - Szkolimy urzędników w korzystaniu z internetu,
      nawiązujemy współpracę z policją. W internecie trwa nielegalny handel, na
      którym ludzie zarabiają nieopodatkowane pieniądze. Trzeba to ukrócić."


      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,2595615.html
      • doradca1 Re: taki wazny temat, a nikt sie nie dopisuje! 12.03.05, 09:54
        Masz rację z podatkiem pogłównym. Jednak spróbuj przekonać
        obecnie "fiskalnych", żeby zrezygnowali z tzw. łatwego pieniądza. Nie sądzę, że
        moje pokolenie doczeka podatku pogłownego. Trzeba być realistą.
        Internet jest dostępny w Polsce conajmniej od 10-12 lat. Gdzie towarzyszka
        Malesa była przez te lata??? Niech ona sobie ukróci to co jej wyrosło z tyłu
        poniżej plecow bo będzie musiała bokiem wchodzić w drzwi o standardowych
        wymiarach. I po co ja płace podatki w Polsce?? Po to żeby urzędnik państwowy
        wypowiadał takie głupoty....

        ps. Pozwól chociaz spokojnie kawe wypić a nie od samego rana nawołujesz do
        wytężonej pracy szare komórki....
        • przycinek.usa ekonomia to jak fizyka 12.03.05, 18:45
          Zeby zmienic jakis ruch, to trzeba przylozyc sile. Reszta to kwestia bezwladu.

          p = M x V (czy dobrze pamietam?)


          Czyli, zeby zmienic cokolwiek w dobrym kierunku, trzeba przylozyc dzialanie,
          tak, aby przynajmiej zmniejszyc szkodliwosc takich tez, o ktorych pisze w notce
          o Allegro. Trzeba zastosowac metode malych kroczkow. Bo inaczej po Allegro
          zabiora sie za reszte gospodarki. Bo inaczej te cale US wejda wam na glowe i
          ani sie nie obrocicie, jak stracicie caly impet wzrostu i zacznecie myslec, jak
          bedzie za pozno i na myslenie i dzialanie.



          Trzeba ludziom, czyli wyborcom tlumaczyc czemu podatki kasowe sa szkodliwe.
          Trzeba ludziom tlumaczyc, jaka jest rola pieniadza w gospodarce.
          I niech ludzie glosuja!
          (Ja jestem pewien, ze jak zrozumieja, to dobrze zaglosuja.)



      • sirland Re: A co mamy dopisywać 12.03.05, 19:35
        przycinek.usa napisał:

        > Co jest z wami? Nie interesuje was to?

        Co nas nie interesuje? Wypisałeś utopijne jakieś wyobrażenia i mamy z tym
        polemizować? Oczywiście, że fiskalizm ma negatywne skutki dla gospodarki,
        przecież nie będziemy dyskutować i prawić sobie komplementów, że to wiemywink

        A NIEREJESTROWANE transakcje nie mogą być, bo ich brak powodowałby
        niedostarczenie towaru(brak dowodu transakcji), brak zaufania do pieniądza
        elektronicznego, konieczność dokonywania płatności pieniądzem realnym, a potem
        może nawet powrót do pieniądza kruszcowego, surowców, brak akcji kredytowych,
        zapaść systemu finansowego... bo kto się będzie zastanawiał, ile jest kasy i ile
        jest warta skoro się tego nierejestruje.. itd...

        pzdr
        • przycinek.usa nierejestrowanie 12.03.05, 19:56
          Jest po to, aby nie bylo przymusu i aby 90 % drobnych przedsiebiorcow w Polsce
          skupilo sie na produkcji a nie na lataniu ze swistkami papieru po ksiegowych,
          ZUSach i USach. Nierejestrowanie w sensie braku przymusu ksiegowosci.
          Z punktu widzenia makro, tracicie znaczny procent czasu na rejestracje
          wszelkich dzialan oraz dzielenie sie pieniedzmi z urzedem skarbowym.
          Pieniadze i czas. Poglad ktory przedstawilem nie jest utopijny, tylko jest
          naukowa konsekwencja prawa Fishera. Mowiac, ze nastapilby brak zaufania do
          pieniadza, dajesz dowod na to, ze nie zrozumiales idei wypowiedzi. Chodzi o
          eliminacje 3-ciej strony transakcji!

          Czyli po prostu o wyeliminowanie fiskusa z kazdej dzialalnosci, co doprowadzi
          do niesamowitego rozwoju wszystkich malodochodowych dziedzin produkcji w tym
          np. budownictwa.

          Jezeli chcecie miec w Polsce autostrady, to jedyna droga do nich jest zmiana
          systemu podatkowego.


          I to nie jest utopia, tylko kwestia odwagi i odpowiedniego glosowania.
          Potrzebujecie w Polsce zakonczyc glupie gadanie o efektywnosci pracy i
          produkcji i rozpoczac konstruktywna polityke promowania dzialan
          niskoefektywnych, bo tylko to zlikwiduje bezrobocie.

          Chcecie byc szczesliwi? To zmiencie podatki albo panstwo w ktorym mieszkacie.
          • sirland Re: nierejestrowanie 12.03.05, 20:09
            "Oznacza to calkowity brak faktur, NIEOBOWIAZKOWA ksiegowosc i nierejestrowanie
            obrotu!"

            Jeśli będziesz skłonny zauważyć, to tym zdaniem w pierwszym poście oddzieliłeś
            "nierejestrowanie" od księgowania i fakturowania.

            Mowiac, ze nastapilby brak zaufania do
            > pieniadza, dajesz dowod na to, ze nie zrozumiales idei wypowiedzi. Chodzi o
            > eliminacje 3-ciej strony transakcji!
            Obciążenie fiskalne zarejestrowanych transakcji to rzecz zupełnie inna od ich
            nierejestrowania.

            >
            > Czyli po prostu o wyeliminowanie fiskusa z kazdej dzialalnosci,
            Wolę wyeliminowanie fiskusa całkowiciesmile


            > Jezeli chcecie miec w Polsce autostrady, to jedyna droga do nich jest zmiana
            > systemu podatkowego.
            Wystarczy efektywne wykorzystywanie akcyzy.

            >
            > I to nie jest utopia, tylko kwestia odwagi i odpowiedniego glosowania.
            > Potrzebujecie w Polsce zakonczyc glupie gadanie o efektywnosci pracy i
            > produkcji i rozpoczac konstruktywna polityke promowania dzialan
            > niskoefektywnych, bo tylko to zlikwiduje bezrobocie.
            Najpierw musimy skończyć głupie gadanie o niszczącej polską gospodarkę
            złotówcewink Jak widzisz Twój temat nie jest tak interesujący. Wszyscy się
            oswoili z fiskusem i już im się nie chce pojękiwać, a na złotóweczkę możnasmile

            >
            > Chcecie byc szczesliwi? To zmiencie podatki albo panstwo w ktorym mieszkacie.
            Mam cichą nadzieję na realizację opcji numer 2.
            • przycinek.usa mit efektywnosci. 12.03.05, 20:27
              jestem sklonny to zauwazyc, ale zauwaze, ze inaczej pojmujemy fakturowanie.
              To jest kwestia dobrej woli czytajacego. Jak kupujesz mleko w spozywczym na
              rogu, to kwit wywalasz przy pierwszym koszu na smieci. Kwit jest w zasadzie
              potrzebny sklepowi a nie tobie. Chyba ze mleko jest zepsute. (Ostatecznie, jak
              ci sie chce reklamowac produkt, ktorego wartosc jest mniejsza jak koszt dojazdu
              do sklepu.)


              To samo zjawisko dotyczy wszelkich dobr w USA.
              (I znowu dobra wola czytajacego!)
              Bo gwarancje daje producent.

              Czyli bez znaczenia dla kupujacego, czy ma fakture, czy nie. Bo gwarancje
              zachowuje. Ma oczywiscie pewne ograniczenia. Np. pudelko. Mozesz wywalic
              rachunek, bo jest nieistotny, lecz nie mozesz wyrzucic pudelka, bo warunkiem
              gwarancji jest poprawna metoda przeslania produktu do naprawy, wiec pudelko
              oryginalne jest wazniejsze jak faktura. Sa tez inne warunki, ale ich znaczenie
              pomijam, bo nie maja fiskalnego efektu kasowego.



              I dlatego napisalem calkowity brak faktur!
              A ze sklepy daja rachunki to juz ich sprawa.
              Kwestia umowna pomiedzy kupujacym i sprzedajacym. Kwestia konkurencji.
              Jak jeden sklep da fakture/paragon a drugi nie, to czesc kupujacych pojdzie tu
              a czesc tam. Wolny wybor.

              Ja np. doszedlem do wniosku dawno temu, ze wole kupic telewizor, ktory i tak
              znudzi mi sie za 4 lata, w sklepie BEZ GWARANCJI za powiedzmy $400 niz w
              sklepie z gwarancja za $800.

              Czy masz tak w Polsce? Nie. Dlaczego? Bo dzialalnosc sklepow oferujacych marze
              na poziomie 5% jest nieefektywna i nieoplacalna. I nie ma takich ofert. A w USA
              sa.

              I po to jest ta dyskusja, zeby OTWORZYC KLAPKI NA OCZACH WAM WSZYSTKIM, ktorzy
              uwierzyliscie w MIT efektywnosci i doskonalosci ekonomicznej firm na zachodzie.


              BRAK ELIMINACJI nieefektywnych podmiotow na rynku oznacza WZROST zatrudnienia i
              WYZSZE PLACE, co oznacza wyzszy PKB i dochod na leb mieszkanca - nawet miernoty.


              Jednakze ELIMINUJAC podatkowo nieefektywne interesy z rynku, tak jak to robi US
              z Allegro - powodujemy wzrost bezrobocia i skutkiem jest spadek plac!
              Szara strefa jest korzystna dla gospodarki i dla konsumenta!


              To tylko kilka tez do przetrawienia.
              • sirland Re: mit efektywnosci. 12.03.05, 21:02
                przycinek.usa napisał:

                > jestem sklonny to zauwazyc, ale zauwaze, ze inaczej pojmujemy fakturowanie.
                Fakturowanie jest określone prawnie, nie możemy go inaczej interpretować.


                > To jest kwestia dobrej woli czytajacego. Jak kupujesz mleko w spozywczym na
                > rogu, to kwit wywalasz przy pierwszym koszu na smieci. Kwit jest w zasadzie
                > potrzebny sklepowi a nie tobie.
                Żadne fakturowanie. Ja dostaję paragon,nie fakturę, a sklep to księguje, jak nie
                ma wystarczającego obrotu to nawet tego fakturować nie musi.


                Chyba ze mleko jest zepsute. (Ostatecznie, jak
                > ci sie chce reklamowac produkt, ktorego wartosc jest mniejsza jak koszt dojazdu
                >
                > do sklepu.)
                Mnie przejście się dwa domu dalej do sklepu nic nie kosztuje. I chcę świeże
                mleko, nie zamierzam tolerować tego, że ktoś mnie oszukuje na 2zł, czy też 50.
                Paragon mi to zapewnia. I to, że ochrona nie oskarży mnie o kradzież.

                Transakcja jest rejestrowana w kasie, albo na koncie jak jest bezgotówkowa. Jej
                opodatkowanie to oddzielna kwestia.

                >
                > To samo zjawisko dotyczy wszelkich dobr w USA.
                > (I znowu dobra wola czytajacego!)
                > Bo gwarancje daje producent.
                Przycinek!!! gwarancje daje tylko producent!!!!!!!! No chyba, że rozmawiamy o
                mleku, to sklep, bo on kupił to mleko od dostawcy i jego sprawa, co z nim dalej
                będzie robił.
                Nie wiem skąd Ci się wzięło to, że myslisz, że u nas chodzisz zareklamować
                termos, albo telewizor do sklepu.


                > Czyli bez znaczenia dla kupujacego, czy ma fakture, czy nie. Bo gwarancje
                > zachowuje. Ma oczywiscie pewne ograniczenia. Np. pudelko. Mozesz wywalic
                > rachunek, bo jest nieistotny, lecz nie mozesz wyrzucic pudelka, bo warunkiem
                > gwarancji jest poprawna metoda przeslania produktu do naprawy, wiec pudelko
                > oryginalne jest wazniejsze jak faktura. Sa tez inne warunki, ale ich znaczenie
                > pomijam, bo nie maja fiskalnego efektu kasowego.
                Jak mi się monitor popsuł, jako, że był na gwarancjii door-to-door przyjechał po
                niego kurier i zabrał bez gwarancji i w niekompletnym opakowaniu. Ale z
                ubezpieczeniem, a wszystko miałem za free.



                > I dlatego napisalem calkowity brak faktur!
                Skoro twierdzisz, że tak właśnie napisałeśsmile))))



                > Ja np. doszedlem do wniosku dawno temu, ze wole kupic telewizor, ktory i tak
                > znudzi mi sie za 4 lata, w sklepie BEZ GWARANCJI za powiedzmy $400 niz w
                > sklepie z gwarancja za $800.
                No a ja ponieważ monitor o którym wspomniałem, był dla mnie sporym wydatkiem,
                nie pozwole sobie na zakup czegoś takiego z ryzykiem, że za miesiąc przestanie
                działać. Alternatywa to był zakup poleasingowego 3 letniego z gwarancją 3
                miesięczną. Jako, że kupiłem w promocji, zaoszczędziłbym na tym tylko 100 zł.(10%)

                >
                > Czy masz tak w Polsce? Nie. Dlaczego? Bo dzialalnosc sklepow oferujacych marze
                > na poziomie 5% jest nieefektywna i nieoplacalna. I nie ma takich ofert. A w USA
                >
                > sa.
                Ten monitor był przeceniony o 250zł, więc wg. tej teorii dorzucili mi. Fajniesmile


                > I po to jest ta dyskusja, zeby OTWORZYC KLAPKI NA OCZACH WAM WSZYSTKIM, ktorzy
                > uwierzyliscie w MIT efektywnosci i doskonalosci ekonomicznej firm na zachodzie.
                Nie zauważyłem, żeby ktoś na forum twierdził, że firmy zachodnie są doskonałe.
                Ja nawet zrugałem francuzów.



                > Jednakze ELIMINUJAC podatkowo nieefektywne interesy z rynku, tak jak to robi US
                >
                > z Allegro - powodujemy wzrost bezrobocia i skutkiem jest spadek plac!
                > Szara strefa jest korzystna dla gospodarki i dla konsumenta!
                Hehehe... Tu mamy do czynienia z oszustwem podatkowym i nieuczciwą konkurencją.
                To są często bardzo intratne i efektywne interesy, które działają inaczej, niż
                pozostałe podmioty w PL.

                pzdr
                • przycinek.usa Re: mit efektywnosci. 12.03.05, 21:23
                  Sam pomysl roznicy pomiedzy paragonem a faktura jest smieszny.
                  Co do prawnego okreslenia faktury, to zamykasz oczy na stan praktyczny.
                  Jezeli dostawca ma mozliwosc sprzedac towar BEZ faktury, to znajdzie metode na
                  nabycie towaru bez faktury.

                  Prawda?

                  Dlatego faktura jest umowa pomiedzy kupujacym i sprzedajacym.
                  Sprzedajacy daje - bo sie boi kontroli i kary - a kupujacy bierze, bo musi.

                  Dlaczego kupujacy bierze faktury?
                  1) Z przyzwyczajenia.
                  2) Z powodow gwarancyjnych
                  3) Z powodow podatkowych (odliczenia)

                  Prawda? Czy ty rozumiesz o co mi chodzi?
                  Nie o slownik i typowo polskie DOSLOWNE interpretowanie zdan i litery prawa!

                  Chodzi mi o to, ze fakturowanie jest fiskalna operacja kasowa!
                  Jest prawo = jest podatek = sa faktury obowiazkowe.
                  A ja chcialbym aby:
                  bylo prawo = brak obowiazku fakturowania (jak klient NIE zazada faktury a
                  transakcja jest wazna nawet na gebe) = praktyczne znikniecie faktur z zycia
                  ekonomicznego. (Jak chcesz miec zapis elektroniczny transakcji, to prosze
                  bardzo. Kupujesz program, zatrudnisz ksiegowa - wszystko dobrowolnie! Kasy
                  fiskalne do smieci!)

                  Jak TY dostajes paragon, to sklep musi odprowadzic podatek.
                  A chodzi o to, zeby tego podatku nie bylo. Rozumiesz?
                  Paragon + podatek niszczy czesc rynku. Rozumiesz?

                  "Paragon mi to zapewnia. I to, że ochrona nie oskarży mnie o kradzież."

                  I to powinna byc JEDYNA cecha paragonu. Dowod nabycia a nie dowod fiskalny.

                  "No a ja ponieważ monitor o którym wspomniałem, był dla mnie sporym wydatkiem,
                  nie pozwole sobie na zakup czegoś takiego z ryzykiem, że za miesiąc przestanie
                  działać."

                  No wlasnie staram sie wam to wytlumaczyc, a idzie mi ciezko i widze, ze cos
                  musi byc nie tak z tym moim tlumaczeniem, bo wierze gleboko w wasze
                  ponadprzecietnie wysokie mozliwosci intelektualne.

                  Zrozum czlowieku, ze dlatego masz problem z nabyciem monitora, poniewaz malo
                  zarabiasz, a malo zarabiasz bo jest bezrobocie, a ono wystepuje w panstwach,
                  ktore fiskalizuja obrot kasowy.

                  Czyli godzac sie na ograniczenia PRZEDSIEBIORCOW i fiskalizacje obrotu
                  pienieznego - godzisz sie na swoj niski dochod finansowy i trudnosc w
                  dokonywaniu zakupow.

                  Z tego wynika wniosek, ze moglbys miec wiecej pieniedzy, jakby byl inny system
                  podatkowy. Czujesz to? Wtedy mialbys wiecej pieniedzy i bylby wyzszy przecietny
                  parametr sily nabywczej obywatela. I okazaloby sie, ze ... ceny bylyby nizsze w
                  sklepach a ty mialbys wiecej pieniedzy! (Jak w USA)

                  Wtedy bylby wyzszy popyt zagregowany i wzrosloby PKB.

                  Tak jak napisalem na poczatku, o 100%.

                  I wtedy stac by cie bylo na poniesienie ryzyka i kupno monitora za pol ceny bez
                  gwarancji, a przedsiebiorcow byloby stac na dostarczenie tobie takiego monitora.
                  (Bo nizszy podatek = nizsze koszty ogolem = wiekszy rynek = wiecej interesow =
                  dopuszczalnosc nizszych marz i staje sie mozliwy handel towarem bez gwarancji)

                  Czy teraz staje sie to jasniejsze? Bo z klotni nic nie wynika.

                  • sirland Re: mit efektywnosci. 12.03.05, 21:55
                    przycinek.usa napisał:

                    > Prawda? Czy ty rozumiesz o co mi chodzi?

                    Doskonale rozumiem co piszesz, tylko nie rozumiem, dlaczego to piszesz. Skąd
                    wywnioskowałeś, że nie wiem jaki wpływ ma na gospodarkę fiskalizm nie mam
                    pojęcia. Triumfalnie wygłaszasz twierdzenia których adresatem (a właściwie
                    adresatami, bo pisząc "Wy" zwracasz się do uczestników forum) być nie powinienem.

                    A teraz zrozum, że ja pisałem, że rejestracja transakcji(przepływu pieniężnego)
                    jest konieczna. Fajnie, że akceptujesz paragon jako funkcję DOWODU transakcji. I
                    zrozum, że o fakturowaniu pisałem, jako o czynności fiskalnej. Oddzielnej o
                    rejestracji. Niepotrzebnej. Rejestracja konieczna. Opodatkowanie niekonieczne.
                    Jasiu chce mieć pewność, że kupił produkt, ale Jasiu nie chce odprowadzać od
                    tego podatku. Jasne?

                    Zwrócę jeszcze uwagę, że gwarancja nie podraża produktu 2 razy. Producent
                    określa mozliwość wydania gwarancji (i jej bezpieczny dla niego okres) szacując
                    historycznie i testując produkt. Jeśli wyjdzie mu, że może zostać zwróconych 3%
                    produktów przez 2 lata, nie powoduje to wzrostu marży 0 100%, bo zostałby
                    wyparty przez konkurencję, która tak kuriozalnych praktyk nie stosuje. Gwarancja
                    nie jest tyle warta.

                    pzdr
                    • przycinek.usa Re: mit efektywnosci. 12.03.05, 22:39
                      Wiesz, to trudno ocenic czy rozumiesz, czy tez rozumiecie, bo z przebiegu watku
                      nie jest to jasne. W sumie wystarczylo napisac tak od razu, bez wiklania sie w
                      bezproduktywne obrzucanie sie zdaniami. Natomiast poglad, ze "Jasiu chce mieć
                      pewność, że kupił produkt, ale Jasiu nie chce odprowadzać od tego podatku.
                      Jasne?" jest jak najbardziej jasne, jest wrecz prawda naturalna, dlatego w
                      glowie nie moze mi sie zmiescic, ze macie takie utrudnione zycie i na kazdym
                      kroku takie oplaty.

                      Macie oplate za otwarcie firmy, oplate miesiaczna za jej prowadzenie, macie
                      oplaty za korzystanie z toalety, oplaty za szatnie, oplaty za oddychanie
                      powietrzem (oplata klimatyczna!), oplaty za prawo do picia piwa (akcyza) oplaty
                      za zywnosc (skladka do Unii - czesc PITa i VAT) i ja juz nie wiem jaka te
                      Polske zastane, jak znowu do was pojade.

                      Jak to jest, ze sa osoby, ktore tak jak ty doskonale to rozumieja, a jednak
                      caly czas dalej tak jest i sytuacja sie pogarsza? Wedlug mnie swiadczy to o
                      tym, ze jednak czesc ludzi nie zdaje sobie sprawy z tych mechanizmow i
                      potrzebne jest tlumaczenie, nawet jak tobie wydaje sie ono trywialne.

                      Acha, gwarancja nie podraza produktu 2x. To prawda. Ale np. sklepy robia
                      wyprzedaz poprzedniej linii modeli bez gwarancji a normalna cana nowych modeli
                      jest 2x wyzsza. Wiec napisalem tak, dla przykladu.

                      Cena hurtowa modelu bez gwarancji = 1/2 ceny detalicznej nowego modelu z
                      gwarancja. Wyprzedaze zwykle polegaja na tym, ze sie pozbywa towaru z mala
                      marza, czasem 5%. Czy teraz lepiej?


                      • sirland Re: mit efektywnosci. 12.03.05, 23:53
                        przycinek.usa napisał:

                        Sprawa jest skomplikowana.

                        Nie mogę odpowiadać za cały naród, a trzeba zauważyć, że:

                        Część głosujących to tzw. żelazne elektoraty, plus ludzie czerpiący korzyści z
                        takiego stanu rzeczy. Cała armia administracji publicznej nie chce zmian. Oni
                        maja głos i ich rodziny.

                        Ludzie i rodziny osób pracujących w górnictwie, elektryce i innych
                        przedsiębiorstwach usług publicznych, oraz spółkach państwowych. Nastepna armia.

                        Ludzie "ciemni" którzy są zaszczuci przez tamtych i populistów na "żydów,
                        masonów, kapitalistów". Nie oddadzą głosu na partie liberalne.

                        Ludzie "oświeceni" którzy pokończyli "polskie uczelnie". Banda debili nauczona
                        wielu ksiązęk, z wytrenowanych do cwiczen mozgiem, czasem znajomoscia jezykow
                        obcych, ale nie nauczona mysleć samodzielnie. Ci ludzie są "tolerancyjni",
                        "trendy" itp. Są za feminizmem, homoseksualizmem, aborcja, eutanazja(hehehe) i
                        innymi. Nie zwracaja uwagi na inne rzeczy. Glosowali za sld, teraz pojda na pd.

                        Zwiazki zawodowe i ich rodziny.

                        Zrezygnowani ludzie nie chodzacy do wyborów.

                        i tak dalej i tak dalej...
                        Mamy demokracje, kazdy glosuje jak chce.

                        Zreszta, czy taka platforma, czy upr wprowadzi zmiany?

                        Sprawa jest bardzo skomplikowana, swiadczen socjalnych sie nie cofa, jest to
                        bardzo trudne.
                        Dla przykladu:
                        PKP chce podwyzki. Manager mowi spier... cie nie mam kasy. Zwiazki zawodowe
                        mowia mamy Cie w d... idziemy na ulice. Awantura. Premier dzwoni do managera,
                        -no daj im ta podwyzke
                        -nie mam kasy
                        -no to ja dam
                        -a to lux, sprawa zalatwiona
                        Juz widze jak Rokita siedzi i olewa, ze warszawe blokuja gornicy, kolej nie
                        jezdzi, albo nie ma pradusmile

                        Poza tym redukcja fiskalizmu w krotkim okresie moze spowodowac duza dziure
                        budzetowa.

                        Zobacz jakie to proste, tak samo jak prawa ekonomiismile

                        pzdr
    • przycinek.usa ZUS i Michalkiewicz - dowcipne jak zawsze: 12.03.05, 21:35
      Kontynuacja ponad ustrojami

      Zmarły przed rokiem Krzysztof Dzierżawski opowiadał mi, jak to jego dziadek,
      będąc jeszcze poddanym austriackim, zapłacił był pierwszą składkę emerytalną do
      ówczesnego CK ZUS-u, który w zamian uroczyście mu przyrzekł wypłacenie
      emerytury, kiedy przyjdzie na to pora. Atoli spodobało się Opatrzności, by
      monarchia austro-węgierska przestała istnieć w roku 1918. Jednakże zobowiązania
      CK Monarchii wobec dziadka p. Dzierżawskiego przejęła Rzeczpospolita Polska,
      która też skrupulatnie ściągała od niego składki. W 1939 roku Rzeczpospolitą
      zajęli, jak wiadomo, "naziści", których przywódca Adolf Hitler dekretem z
      października 1939 roku ustanowił na jej części Generalne Gubernatorstwo. GG
      ściągało składki ubezpieczeniowe, obiecując - a jakże! - dziadkowi p.
      Dzierżawskiego emeryturę, o ile, ma się rozumieć, przeżyje ten eksperyment
      ustrojowy. Ale alianci pokonali "nazistów", Hitler "obawiając się sądu
      zagniewanego ludu" zastrzelił się, GG przestało istnieć, a od dziadka składki
      ściągała odtąd Polska Rzeczpospolita Ludowa, która wreszcie, zanim taktownie
      umarł, wypłaciła mu nawet kilka emerytur. Nie ruszając się z miejsca żył w
      czterech państwach, każde obiecywało mu emeryturę, ale tylko jedno zdążyło to
      uczynić, zanim i ono przestało istnieć. Można powiedzieć, że w dzisiejszych
      czasach państwa nie są bytami trwałymi; to raczej płynne procesy, w których
      jedynym elementem niezmiennym jest instytucja pobierająca składki.


      biznes.interia.pl/news?inf=601373
    • przycinek.usa Akcja fiskusa "Wez paragon" - NIE BIERZ paragonu! 18.03.05, 18:45
      Wez paragon !
      Marcin Galek 18.03.2005

      Izba Skarbowa w Lodzi prowadzi akcje zachecajaca klientow do brania paragonow
      podczas zakupow.

      Na stronach internetowzch Izby www.izbaskarbowa.lodz.pl mozna wypelnic
      specjalna ankiete informacyjna.

      www.izbaskarbowa.lodz.pl/
      - Podstawowym celem akcji jest likwidacja tzw. szarej strefy w polskiej
      gospodarce - mowi Renata Borkowska, rzecznik Izby Skarbowej w Lodzi. W ten
      sposob przez zmuszenie sprzedawcow do "nabijania" na kase fiskalna kazdej
      transakcji, maja zwiekszyc sie przychody budzetu. Izba przekonuje, ze dzieki
      temu zwiekszy sie nasze bezpieczenstwo (wieksze naklady na policje) i poziom
      nauki w szkolach.

      Express, Lodz 18.03.2005
      • przycinek.usa FAKT 63/05: Placimy najwieksze podatki w swiecie. 18.03.05, 19:00
        "F": Płacimy podatki największe w świecie
        (Fakt, pr/16.03.2005)

        Co miesiąc państwo zabiera nam prawie połowę naszych pensji. Ze średniej płacy
        2,9 tys. zł w czarnej dziurze skarbówki, ZUS i NFZ znika 1,3 tys. zł. Według
        raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Polacy płacą
        najwięcej - pisze "Fakt".

        I co z tego mamy? Kolejki w szpitalach, niesprawną policję i dziury w
        jezdniach - komentuje "Fakt".

        Jak donosi gazeta, z naszych podatków wszystkie składki, jakie płaci przeciętna
        rodzina, są najwyższe na świecie, wynika z najnowszego raportu Organizacji
        Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

        Na pieniądze polskiej rodziny czyha co miesiąc cała banda państwowych
        instytucji. Każda zabiera z 3 tys. brutto pensji Lewandowskich po kilkaset
        złotych.

        I tak prawie 560 zł Czytelnicy oddają ZUS-owi na składki: emerytalną, rentową i
        chorobową. Ponad 200 zł znika z NFZ. Kolejne 200 zł zabiera fiskus. Gdy to
        wszystko zliczyć okazuje się, że z 3 tys. robi się tylko 2 tys. zł na rękę. W
        dodatku pracodawca jeszcze musi dopłacić ZUS-wi ponad 600 zł. Zatem
        zatrudnienie pracownika kosztuje szefów firmy nie 3, a 3,6 tys. zł -
        wylicza "Fakt".

        To ogromne pieniądze, dlatego coraz więcej firm rezygnuje z zatrudniania
        pracowników na etat, bo nie stać ich na gigantyczny haracz.

        Według raportu OECD płacimy najwięcej. Polacy ze skromnej pensji muszą płacić
        aż 41,5 proc. podatków i składek. Dla porównania w Czechach 29,5 proc., a w USA
        już tylko 16,5 proc.

        Więcej w dzisiejszym wydaniu gazety "Fakt".


        podatki.onet.pl/1068773,1,0,wiadomosci.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka