tomek9991
05.05.05, 23:19
Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder i prezydent Rosji Władimir Putin wspólnie
uznali zakończenie drugiej wojny światowej 8 maja 1945 roku za "dzień
wyzwolenia" Niemiec.
Obaj politycy udzielili wspólnego wywiadu dziennikowi "Bild". Jego pierwsza
część ukaże się w piątek.
"Oczywiście radzieckie oddziały uwolniły Niemcy od narodowego socjalizmu. To
historyczny fakt" - powiedział Putin. Zdaniem Schroedera, Rosja wyzwoliła
"wraz z aliantami z koalicji antyhitlerowskiej" od nazistowskiej dyktatury nie
tylko Niemcy, lecz także Europę. "Rosyjski naród musiał złożyć ogromną daninę
krwi" - zaakcentował szef niemieckiego rządu.
"Naturalnie niemiecka ludność cywilna też ucierpiała podczas wojny, ale nie
była to wina Związku Radzieckiego czy też Armii Czerwonej. To nie Związek
Radziecki rozpoczął tę wojnę" - zauważył prezydent Rosji.
Dodał, że zachodni alianci także nie wyróżnili się wtedy "szczególnie
humanitarną postawą". W tym kontekście Putin wskazał na bombardowanie Drezna
przez alianckie lotnictwo w lutym 1945 roku. "Do dziś nie jestem w stanie
pojąć, dlaczego trzeba było unicestwić Drezno. Z punktu widzenia osób
kierujących wojną nie było takiej konieczności" - zauważył.
Schroeder zastrzegł, że koniec wojny dla wielu ludzi oraz Niemiec nie był
tylko wyzwoleniem, lecz także datą symbolizującą "wypędzenia, cierpienia
uchodźców i nową niewolę".
Putin sprzeciwił się stawianiu na jednej płaszczyźnie Adolfa Hitlera i Józefa
Stalina. "Oczywiście Stalin był tyranem, wielu nazywa go zbrodniarzem. Ale
przecież nie był nazistą. 22 czerwca 1941 roku to nie radzieckie oddziały
przekroczyły niemiecką granicę, lecz wydarzyło się coś dokładnie odwrotnego" -
powiedział prezydent Rosji.
Putin podkreślił, że "nigdy" nie traktował Niemców jako wrogiego narodu.
Przyznał, że jego rodzice bardzo cierpieli z powodu śmierci jego brata, który
zginął podczas oblężenia Leningradu. "Choć może brzmi to dziwnie, w naszej
rodzinie nie było nienawiści wobec Niemców" - dodał.
Schroeder zauważył, że już w młodości Rosja robiła na nim wrażenie.
"Polityczne mocarstwo, które dzięki swoim mądrym władcom i carom
współdecydowało o europejskiej historii" - powiedział Schroeder.
Kanclerz zwrócił uwagę na patriotyzm rosyjskiego społeczeństwa i głęboką
religijność. Podkreślił, że odczuwa respekt przed Putinem, który musi rządzić
tak ogromnym i różnorodnym krajem.
Putin podkreślił, że obywatelom byłego Związku Radzieckiego, "pomimo
strasznych doświadczeń", udało się przebaczyć Niemcom. "To było i jest
pojednanie, które płynie z serca. A chyba wie Pan o tym, że w kilku innych
krajach wielu obywateli nie zaszło jeszcze tak daleko" - zauważył prezydent,
nie precyzując, jakie kraje ma na myśli.
Niemiecko-rosyjskie pojednanie pozostaje "politycznym cudem" - ocenił
Schroeder. Historyczne pojednanie pomiędzy Rosjanami i Niemcami jest
"obiektywnym faktem" - dodał na zakończenie prezydent Putin.
info.onet.pl/1092439,12,item.html