Dodaj do ulubionych

Koniec PO.

10.11.05, 22:26
Polityczny geniusz Tuska doprowadził do totalnej izolacji PO w parlamencie i
wepchnął w ramiona SLD. Zraził do siebie wszystkich poza postkomuną. Czyżby
casus UW miał się powtórzyć ?
Obserwuj wątek
    • kot.behemot Re: Koniec PO. 10.11.05, 22:41
      szczurwa napisała:

      > Polityczny geniusz Tuska doprowadził do totalnej izolacji PO w parlamencie i
      > wepchnął w ramiona SLD.

      Zastanawiam się, czy tylko Tuska. Może dużo było w tym płynięcia z prądem? Do
      PO, która miała być partią władzy, szli ludzie dla kariery. Rozczarowanie
      musiało być bolesne i przełożyć się na nacisk na kierownictwo (które też zresztą
      swoją traumę odreagowywało).
      • szczurwa Re: Koniec PO. 10.11.05, 22:45
        Myślę, że to dopiero początek, doły partyjne już dawno wydały pieniądze, które
        miały zarobić na koalicyjnych stołkach. Stołków nie ma, długi trzeba oddać, nie
        ma z czego i ktoś musi za to odpowiedzieć. Kto ?
    • bush_w_wodzie Re: Koniec PO. 11.11.05, 09:39
      szczurwa napisała:

      > Polityczny geniusz Tuska doprowadził do totalnej izolacji PO w parlamencie i
      > wepchnął w ramiona SLD. Zraził do siebie wszystkich poza postkomuną. Czyżby
      > casus UW miał się powtórzyć ?


      po ma swietna pozycje rozsadnej i silnej opozycji wobec slabego rzadu z ktorym
      roszczeniowy elektorat wiaze wielkie nadzieje ktorych spelnic nie sposob. ba
      poczatek bedzie troche igrzysk i lud sie zabawi ale potem bedzie pis-owi coraz
      trudniej. a cios w plecy pisowi zada nie kto inny niz dzisiejszy glowny
      sojusznik czyli lepper andrzej. kopiujac styl rozgrywki kaczynskich zreszta...

      dobrze radze: zamiast grzebac po modlcie sie zeby byla silna za 3-4 lata.
      • heimer Re: Koniec PO. 11.11.05, 10:40
        bush_w_wodzie napisał:

        > po ma swietna pozycje rozsadnej i silnej opozycji wobec slabego rzadu z ktorym
        > roszczeniowy elektorat wiaze wielkie nadzieje ktorych spelnic nie sposob. ba
        > poczatek bedzie troche igrzysk i lud sie zabawi ale potem bedzie pis-owi coraz
        > trudniej. a cios w plecy pisowi zada nie kto inny niz dzisiejszy glowny
        > sojusznik czyli lepper andrzej. kopiujac styl rozgrywki kaczynskich zreszta...
        >
        > dobrze radze: zamiast grzebac po modlcie sie zeby byla silna za 3-4 lata.

        Dokladnie.

      • robisc Re: Koniec PO. 11.11.05, 11:54
        jestem zadowolony, ze PO umywa na razie rece; za 4 lata (a moze szybciej)
        bedzimy miec rozgrywke PO - SLD; byle dozyc
        • heimer Re: Koniec PO. 11.11.05, 12:15
          robisc napisał:

          > jestem zadowolony, ze PO umywa na razie rece; za 4 lata (a moze szybciej)
          > bedzimy miec rozgrywke PO - SLD; byle dozyc

          Tez tak prognozuje.
          I mam nadzieje, ze ten wariant sie sprawdzi.
        • abram777 Re: Koniec PO. 11.11.05, 16:31
          robisc napisał:

          > jestem zadowolony, ze PO umywa na razie rece; za 4 lata (a moze szybciej)
          > bedzimy miec rozgrywke PO - SLD; byle dozyc

          Jeden też umył ręce i teraz historia nie może mu tego wybaczyć przez prawie dwa tysiące lat...
      • szutnik Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 12:04
        Bush napisał
        >
        po ma swietna pozycje rozsadnej i silnej opozycji wobec slabego rzadu z ktorym
        > roszczeniowy elektorat wiaze wielkie nadzieje ktorych spelnic nie sposob. ba
        > poczatek bedzie troche igrzysk i lud sie zabawi ale potem bedzie pis-owi coraz
        > trudniej. a cios w plecy pisowi zada nie kto inny niz dzisiejszy glowny
        > sojusznik czyli lepper andrzej. kopiujac styl rozgrywki kaczynskich zreszta...
        >
        > dobrze radze: zamiast grzebac po modlcie sie zeby byla silna za 3-4 lata.

        Same modlitwy nie pomogą. Niestety PO prowadzi samobójczą strategię zrażania do
        siebie jak największych rzesz społecznych. Jesli Tusk z trybuny sejmowej mówi
        o "moherowych beretach" to znaczy, że pogardza kilku milionami własnych
        obywateli, słuchaczy Radia Maryja. Taka pogarda jest dowodem niezrozumienia, o
        co chodzi w demokracji.
        Rydzyk jest kontrowersyjny, to nie jest postać z mojej bajki. Ale słucha go
        pare milionów zwykłych ludzi, na ogół bardziej niż przeciętnie, choć w
        specyficzny sposób, zaangażowanych w politykę. I prawie kazdy z nas ma kogoś w
        rodzinie, bliższej lub dalszej (ja też!!), kto tego radia słucha - na ogół jest
        to starsza osoba, z reguły porządna i zazwyczaj szanowana w rodzinie, choć
        wszyscy przymykają oko na jej "zbocza" pt. RM.
        I Tusk tymi słowami atakuje takie właśnie osoby.
        To na pewno nie przysporzy mu nowych zwolenników i PO nie wyjdzie w kolejnych
        wyborach poza zaczarowane 20% poparcia.
        Cóż, trzeba by Donaldowi przypomnieć ironiczne słowa, jakie napisał Berthold
        Brecht po powstaniu w NRD w 1953r.:
        "Partia stwierdziła, że naród okazał się niedojrzały do przyjęcia Naszych
        światłych koncepcji. Najwidoczniej trzeba bedzie ten Naród wymienić na jakiś
        inny".
        Naród jest, jaki jest - innego nie będzie, a obrażanie go, by pokazać
        swoją "nowoczesność w domu i zagrodzie" jest niepoważne, jak na polityka, który
        mil być prezydentem WSZYSTKICH Polaków, także tych w mohairowych beretach.
        • robisc Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 12:15
          Tusk to kiepski polityk i porazki PO w duzej mierze sa jego wina; jezeli w
          nastepnym rozdaniu beda chcieli wygrac musza postawic na kogos innego; ciekawe
          tylko kogo? czesc elit PO jest spalona aferami (Piskorski, Lewandowski) i
          zostala wyeksportowana do PE; paradoksalnie to byli najzdolnijsci politycy tej
          partii; ciekawe czy mozliwy jest powrot Olechowskiego; tandem Olechowski -
          Rokita bylby niezwykle wyrazisty dla elektoratu PO
        • bush_w_wodzie Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 12:17
          szutnik napisała:


          > > dobrze radze: zamiast grzebac po modlcie sie zeby byla silna za 3-4 lata.
          >
          > Same modlitwy nie pomogą. Niestety PO prowadzi samobójczą strategię zrażania do
          >
          > siebie jak największych rzesz społecznych. Jesli Tusk z trybuny sejmowej mówi
          > o "moherowych beretach" to znaczy, że pogardza kilku milionami własnych
          > obywateli, słuchaczy Radia Maryja. Taka pogarda jest dowodem niezrozumienia, o
          > co chodzi w demokracji.


          jasne. tylko lepperowi uchodzi mowic o aferalach zlodziejach itp a kaczynskiemu
          o tym ze polska nie lubi liberalow. mohairowi wyborcy sa dla po tak czy inaczej
          straceni a jestem przekonany ze zdecydowana wiekszosc normalnych ludzi bedzie
          wstydzila sie mohairu juz niedlugo.

          tusk wyraziscie atakujac konsoliduje wokol siebie opozycje przeciw sposobami
          myslenia mohairowcow i stawia sie na czele opozycji. bardzo madrze



          > Rydzyk jest kontrowersyjny, to nie jest postać z mojej bajki. Ale słucha go
          > pare milionów zwykłych ludzi, na ogół bardziej niż przeciętnie, choć w
          > specyficzny sposób, zaangażowanych w politykę. I prawie kazdy z nas ma kogoś w
          > rodzinie, bliższej lub dalszej (ja też!!), kto tego radia słucha - na ogół
          > jest to starsza osoba, z reguły porządna i zazwyczaj szanowana w rodzinie,
          > choć wszyscy przymykają oko na jej "zbocza" pt. RM.
          > I Tusk tymi słowami atakuje takie właśnie osoby.
          > To na pewno nie przysporzy mu nowych zwolenników i PO nie wyjdzie w kolejnych
          > wyborach poza zaczarowane 20% poparcia.


          to sie okaze. do tej pory tusk byl calkiem efektywnym graczem. w tym momencie
          najwazniejsze dla niego jest konsolidowac wokol siebie twardy elektorat po i
          ludzi niechetnych dewocyjno-chlopskiej koalicji. a jest takich ludzi sporo...



          > Cóż, trzeba by Donaldowi przypomnieć ironiczne słowa, jakie napisał Berthold
          > Brecht po powstaniu w NRD w 1953r.:
          > "Partia stwierdziła, że naród okazał się niedojrzały do przyjęcia Naszych
          > światłych koncepcji. Najwidoczniej trzeba bedzie ten Naród wymienić na jakiś
          > inny".
          > Naród jest, jaki jest - innego nie będzie, a obrażanie go, by pokazać
          > swoją "nowoczesność w domu i zagrodzie" jest niepoważne, jak na polityka,
          > który mial być prezydentem WSZYSTKICH Polaków, także tych w mohairowych
          > beretach.


          tylko ze nastepne wybory sa za 4 lata i zanim do ich dojdzie moze sie okazac ze
          to tusk ma racje krytykujac nadmierny wplyw mohairu na polityke.
        • heimer Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 12:25
          szutnik napisała:

          > Niestety PO prowadzi samobójczą strategię zrażania do siebie jak największych
          > rzesz społecznych. Jesli Tusk z trybuny sejmowej mówi o "moherowych beretach"
          > to znaczy, że pogardza kilku milionami własnych obywateli, słuchaczy Radia
          > Maryja.

          1. Tusk nie musi zrazac do siebie "moherowych beretow" radia maryja.
          Oni sa zrazeni do Tuska z definicji. Ze wzajemnoscia.
          2. Tusk nie ma zadnych obywateli na wlasnosc. Nie jest krolem.
          3. Lekcewazy czy pogardza, nie jest w tym sam.
          Ja nimi tez podardzam. I sa nas miliony.


          > Taka pogarda jest dowodem niezrozumienia, o co chodzi w demokracji.

          A co ma do tego demokracja???!!!!
          To ze ich lekceawazymy, nie oznacza ze odbieramy im prawa obywatelskie.
          Demokracja mowi, ze wszyscy maja miec rowne prawa w stosunku do panstwa.
          Demokracja nie mowi, ze wszyscy mamy sie lubic.


          > I Tusk tymi słowami atakuje takie właśnie osoby.
          > To na pewno nie przysporzy mu nowych zwolenników ...

          Nie na takich zwolennikow liczyl, liczy i liczyl bedzie Tusk.


          > ... i PO nie wyjdzie w kolejnych wyborach poza zaczarowane 20% poparcia.

          Sie okaze.
          • szutnik Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 15:24

          • szutnik Re: Koniec PO? Powolne słabnięcie... 11.11.05, 15:44
            Poprzednio kliknąłem przez nieuwagę i poleciało bez treści. Teraz wrzucam treść:

            heimer napisał:

            > szutnik napisała:
            >
            > > 1. Tusk nie musi zrazac do siebie "moherowych beretow" radia maryja.
            > Oni sa zrazeni do Tuska z definicji. Ze wzajemnoscia.
            > 2. Tusk nie ma zadnych obywateli na wlasnosc. Nie jest krolem.
            > 3. Lekcewazy czy pogardza, nie jest w tym sam.
            > Ja nimi tez podardzam. I sa nas miliony.
            > > Taka pogarda jest dowodem niezrozumienia, o co chodzi w demokracji.
            > A co ma do tego demokracja???!!!!

            W tej mojej wypowiedzi zabrakło słowa "reguł" demokracji.
            A co ma do tego demokracja?
            A to, ze w Demokracji nie wygrywa ten, kto jest najbardziej wyrazisty ale jest
            na skrzydle. W Demokracji wygrywa ten, kto skutecznie znajdzie drogę do Centrum
            i niezdecydowanych. Mobilizowaniem TYLKO swojego elektoratu PO nie sięgnie po
            władzę nigdy!!!!
            Większość ludzi nie lubi skrzydeł i skrajności, za wyjątkiem tych krótkich
            chwil, gdy sami doprowadzeni są do skrajności - to tylko wtedy wygrywają
            burzyciele zastanego porządku - mniejsi lub więksi rewolucjoniści.
            Jesli PO chce kiedykolwiek przekroczyć owe zaczarowane 20% musi to zrozumieć.
            Zbierając się wokół swojego totemu, nigdy nie wyjdą dalej, poza granice swego
            obozu i po latach skończą jak Unia Wolności vel Demokraci.pl, stojący dziś
            przed wyborem: roztopić się w SLD czy wogóle skończyć z polityką?
            A obrażając się na naród niech panowie z PO nie liczą, że naród nie odpowie
            pięknym za nadobne. Odpowie. I nawet 20% może być nieosiągalne...
            Bardzo dobra obserwacja Michała Karnowskiego z Newsweek'a:

            "Ostro odpowiedział Donald Tusk, sięgając po wydawało się zapomniany (i
            wyśmiewany kiedyś przez PO) język Unii Demokratycznej - vide "moherowe berety".
            Słychać było jak duże poczucie krzywdy mają ludzie PO - bo choć wybory
            przegrali minimalnie, potencjał mają podobny do PiS, to ich udział we władzy
            wynosi zero. Całą koronę władzy dostali Kaczyńscy. Do wczoraj mieli jeszcze
            nadzieję na upadek rządu Marcinkiewicza i szybki powrót do negocjacji. Teraz to
            rozgoryczenie znajdzie swoje ujście albo w agresywnym atakowaniu PiS, albo w
            kłótni wewnętrznej.
            I choć Tusk pokazał się wczoraj nieźle, choć był to udany dla niego dzień i
            wystąpienie, to na niebie nad Platformą coraz więcej chmur."

            Mam wrażenie, że kłotnia wewnętrzna jest bardziej prawdopodobna.

            A Karnowskiego ( i nie tylko) znajdziecie tu:
            newsweek.redakcja.pl/blogi/blog.asp?AutorBloga=M_Karnowski
          • abram777 Re: Koniec PO? Jeszcze nie. Osłabienie? Tak. 11.11.05, 17:35
            heimer napisał:

            > 1. Tusk nie musi zrazac do siebie "moherowych beretow" radia maryja.
            > Oni sa zrazeni do Tuska z definicji. Ze wzajemnoscia.
            > 2. Tusk nie ma zadnych obywateli na wlasnosc. Nie jest krolem.
            > 3. Lekcewazy czy pogardza, nie jest w tym sam.
            > Ja nimi tez podardzam. I sa nas miliony.

            Proponujesz więc model państwa oparty na pogardzie? Grzech pychy już niejednego zgubił. Zgubił i PO. PO i Tusk już nigdy się nie podniosą, tak jak nie mogą się podnieść liderzy dawnej UW.
        • abram777 Początek końca Tuska... 11.11.05, 17:14
          szutnik napisała:

          > Jesli Tusk z trybuny sejmowej mówi
          > o "moherowych beretach" to znaczy, że pogardza kilku milionami własnych
          > obywateli, słuchaczy Radia Maryja. Taka pogarda jest dowodem niezrozumienia, o
          > co chodzi w demokracji.

          Mało tego, Tusk pogardza milionami obywateli mieszkających na wsi, którzy w większości głosowali Leppera i Samoobronę, a także gardzi wszystkimi, którzy głosowali inaczej niż po jego myśli. Sposób w jaki to robi uwłacza dobremu wychowaniu i kulturze nie tylko politycznej, ale i osobistej. Traktowanie zwykłych, ciężko pracujacych ludzi jako "ciemnogród", a w przypadku wyborców "Samoobrony", jak ludzi namaszczonych fetorem pracy i niewykształcenia, jest polityką dzielenia narodu i nastawiana grup społecznych przeciw sobie. Taka polityka w dłuższym etapie prowadzi do rozkładu państwa i rozniecania ruchów separatystycznych. Tu budzi się pytanie: komu zależy na takiej polityce i kto mógłby na niej skorzystać?

          Myślę, że początkowe poparcie kapitału zaangażowanego dla ugrupowania Tuska zacznie powoli go opuszczać, bowiem nikt na dłuższą metę nie będzie popierał kogoś, kto ciągle przegrywa.
          • tomek9991 Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 19:21
            Tusk obraża ludzi, bo słuchają w wolnym kraju pewnego radia, bo są chłopami, bo
            są gorzej wykształceni, itd.
            Kaśniewski ma od Tuska 1000% więcej kultury, choć komuch
            • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 20:58
              tomek9991 napisał:

              > Tusk obraża ludzi, bo słuchają w wolnym kraju pewnego radia, bo są chłopami, bo
              > są gorzej wykształceni, itd.

              Tusk uważa, że to oni jego obrazili, samym swoim istnieniem (które jeszcze można
              by im wybaczyć, gdyby właściwie zagłosowali). ROAD/UD/UW/PD raz jeszcze.
              • robisc Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 21:50
                kot.behemot napisał:

                > Tusk uważa, że to oni jego obrazili, samym swoim istnieniem (które jeszcze możn
                > aby im wybaczyć, gdyby właściwie zagłosowali). ROAD/UD/UW/PD raz jeszcze.

                Pewnie powinien bic poklony przed Lepperem i Giertychem.
                • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 23:12
                  > Pewnie powinien bic poklony przed Lepperem i Giertychem.

                  Jest dużo miejsca między biciem pokłonów, a określaniem paru milionów obywateli
                  jako ciemnej hołoty. Tuskowi i kompanii rozum puścił po traumie przegranej i
                  przekroczyli granicę dobrego smaku i przyzwoitości. Nie muszę być entuzjastą
                  księdza Rydzyka żeby to zauważyć.
                  • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 23:13
                    kot.behemot napisał:

                    > > Pewnie powinien bic poklony przed Lepperem i Giertychem.
                    >
                    > Jest dużo miejsca między biciem pokłonów, a określaniem paru milionów obywateli
                    > jako ciemnej hołoty.


                    udowodnij ze tusk to zrobil
                    • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 23:21
                      "Moherowa koalicja", w powszechnie znanym kontekście wypromowanego przez GW
                      wizerunku słuchaczy radia z Torunia.
                      • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 11.11.05, 23:34
                        pozwole sobie zacytowac ciebie:

                        >>
                        Jest dużo miejsca między biciem pokłonów, a określaniem paru milionów obywateli
                        jako ciemnej hołoty.
                        <<

                        i tuska

                        >>
                        Tusk powiedział: "Koalicja PiS, Samoobrony i LPR jest także - w najgłębszym tego
                        słowa znaczeniu - koalicją antyeuropejską. Jeśli tego państwo nie rozumiecie, co
                        rozumieją miliony Polaków, to znaczy, że ta wasza koncepcja budowy takiej
                        koalicji jest zamierzeniem o zamiarze strategicznym, ale jest to strategia dla
                        Polski złowroga, a dla Platformy nie do przyjęcia" -.

                        "Polska na prawdę nie jest skazana na +moherową+ koalicję (...). Wszystko jest
                        jeszcze w Polsce możliwe, jeśli nie dziś, to może za miesiąc, może za rok".
                        <<


                        doprawdy - duzo musiales sobie dopowiedziec zeby skonstruowac swoja teze. tak an
                        oko kilka razy wiecej. w szczegolnosci tusk w przeciwienstwie do tego co mu
                        imputujesz nie mowil o wyborcach tylko o politykach partii koalicyjnych

                        oczywiscie ze zawarl w swojej wypowiedzi nagatywny ladunek emocjonalny w
                        stosunku do radyja ale to jest chyba calkiem dozwolone. mysle sobie ze
                        najbardziej gorszaca w wypowiedzi tuska byla jej trafnosc...

                        poza tym - jest ciekawe - ze zupelnie nie oburzylo cie okreslenie przez
                        kaczynskeigo po mianem sil antypolskich. to oczywiscie jest stwierdzenie
                        dozwolone i madre - tylko mohair jakos kluje...

                        dziwne
                        • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 00:07
                          > doprawdy - duzo musiales sobie dopowiedziec zeby skonstruowac swoja teze. tak a
                          > n
                          > oko kilka razy wiecej. w szczegolnosci tusk w przeciwienstwie do tego co mu
                          > imputujesz nie mowil o wyborcach tylko o politykach partii koalicyjnych

                          Nie, to Ty sobie dopowiedziałeś. Pogardliwe określenie "moherowe berety" odnosi
                          się nie do polityków, tylko do szeregowych zwolenników pewnej formacji
                          światopoglądowej, chdarakteryzującej rozgłośnię z Torunia (o ile pamiętam,
                          pierwszy raz pojawiło się w GW przy okazji relacji z pewnych rozpraw sądowych).
                          "Moherowe berety" to słabo wykształceni, zaprogramowani przez ks. Rydzyka
                          ultrakonserwatywni dewoci (z reguły dewotki). I owszem, są podstawy do takiego
                          zdefiniowania części naszego społeczeństwa. Określenie Tuska "moherowa koalicja"
                          przenosi tę charakterystykę na wszystkich, którzy ośmielili się nie podzielić
                          władzą z PO. Frustrat...
                          • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 00:23
                            kot.behemot napisał:

                            > > doprawdy - duzo musiales sobie dopowiedziec zeby skonstruowac swoja teze.
                            > tak a
                            > > n
                            > > oko kilka razy wiecej. w szczegolnosci tusk w przeciwienstwie do tego co
                            > mu
                            > > imputujesz nie mowil o wyborcach tylko o politykach partii koalicyjnych
                            >


                            > Nie, to Ty sobie dopowiedziałeś.


                            niech i tak bedzie. w czym moje dopowiedzenie jest gorsze od twojego? przeciez
                            mowa jest o mohairowj koalicji (czyli o politykach) - a nie o mohairowych
                            wyborcach...


                            > Pogardliwe określenie "moherowe berety" odnosi
                            > się nie do polityków, tylko do szeregowych zwolenników pewnej formacji
                            > światopoglądowej, chdarakteryzującej rozgłośnię z Torunia (o ile pamiętam,
                            > pierwszy raz pojawiło się w GW przy okazji relacji z pewnych rozpraw
                            > sądowych).


                            ale tusk nie mowil o mohairowych beretach... ani tym bardziej o ciemnej holocie



                            > "Moherowe berety" to słabo wykształceni, zaprogramowani przez ks. Rydzyka
                            > ultrakonserwatywni dewoci (z reguły dewotki). I owszem, są podstawy do takiego
                            > zdefiniowania części naszego społeczeństwa.


                            to juz sobie dospiewales. dla mnie np mohairowe berety to okreslenie potoczne
                            starszych pan poboznych (moze nawet nadmiernie) sluchajacych (zwykle
                            bezkrytyczie) rm i zazwyczaj noszacych charakterystyczne berety



                            > Określenie Tuska "moherowa koalicja"
                            > przenosi tę charakterystykę na wszystkich, którzy ośmielili się nie podzielić
                            > władzą z PO.



                            to juz sa twoje wielopietrowe konstrukcje. dla mnie to okreslenie dotyczy tego
                            pod jakimi auspicjami powstala ta koalicja i jakie wartosci jej przyswiecaja.
                            nic wiecej nie udowodnisz bo sie nie da. po prostu dopowiadasz co chesz
                            ustawiajac tuska do bicia a potem juz idzie latwo


                            trudno mi zrozumiec o co ci chodzi - chyba ze glosowales na pis i pali cie
                            wstydem ta mohairowa koalicja. tylko ze tusk jedynie nazwal rzecz po imieniu....
                            • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 00:41
                              No to wyobraź sobie, że w amerykańskim Kongresie przedstawiciel "oświeconych" z
                              Nowej Anglii nagle zapluwa się z trybuny, że "America would be better off
                              without a coalition of Appalachian rednecks and corn farmers". Takie poglądy
                              istnieją, ale gdyby jakiś polityk upadł tak nisko, żeby je publicznie
                              wypowiedzieć, to byłby skończony. Bo to byłby wyraz pogardy, pychy samozwańczych
                              pseudoelit, która nie przystoi komukolwiek, kto chciałby rządzić państwem (w
                              której szczerbate głąby z Tennessee też są obywatelami, czy się komu to podoba,
                              czy nie).

                              > tylko ze tusk jedynie nazwal rzecz po imieniu...

                              Otóż właśnie, pewnych rzeczy nie wypada nazywać po imieniu. Nie wyobrażam sobie,
                              żebym mógł, jako wpływowy polityk, stanąć na sejmowej trybunie i plunąć sobie na
                              elektorat Tuska, nazywając ich ćwierćinteligentami z awansu społecznego, po
                              licencjatach z Wyższych Szkół Tego i Tamtego, którym się wydaje, że są elitą
                              intelektualną kraju, bo tak ich namaściła Gazeta Wyborcza. smile Na prawdę można
                              sobie pozwolić na jakimś forum dyskusyjnym. W polityce trzeba zważać na słowo i
                              pamiętać o starej maksymie, że mądry wie, co mówi, a głupi mówi, co wie.

                              Dobranoc,
                              B.

                              • tomek9991 Bardzo dobrze Kocie Behemocie 12.11.05, 00:43
                                Szacuneczek.
                              • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 01:08
                                kot.behemot napisał:

                                > No to wyobraź sobie, że w amerykańskim Kongresie przedstawiciel "oświeconych" z
                                > Nowej Anglii nagle zapluwa się z trybuny, że "America would be better off
                                > without a coalition of Appalachian rednecks and corn farmers". Takie poglądy
                                > istnieją, ale gdyby jakiś polityk upadł tak nisko, żeby je publicznie
                                > wypowiedzieć, to byłby skończony. Bo to byłby wyraz pogardy, pychy
                                > samozwańczych
                                > pseudoelit, która nie przystoi komukolwiek, kto chciałby rządzić państwem (w
                                > której szczerbate głąby z Tennessee też są obywatelami, czy się komu to
                                > podoba, czy nie).
                                >


                                jesli juz jestesmy przy porownaniach - to w usa kryminalisci siedza w
                                wiezieniach a nie zostaja marszalkami kongresu.


                                po twoim cytacie widze ze wciaz nie przyjmujesz do wiadomosci roznicy miedzy
                                wypowiedzia dotyczaca wyborcow (rednecks etc) i politykow

                                w dodatki stosujesz podwojne standardy. tolerujesz okreslenie formacji mianem
                                antypolskiej a mohair cie drazni.


                                >
                                > > tylko ze tusk jedynie nazwal rzecz po imieniu...
                                >
                                > Otóż właśnie, pewnych rzeczy nie wypada nazywać po imieniu.
                                > Nie wyobrażam sobie, żebym mógł, jako wpływowy polityk, stanąć na
                                > sejmowej trybunie i plunąć sobie na
                                > elektorat Tuska, nazywając ich ćwierćinteligentami z awansu społecznego, po
                                > licencjatach z Wyższych Szkół Tego i Tamtego, którym się wydaje, że są elitą
                                > intelektualną kraju, bo tak ich namaściła Gazeta Wyborcza. smile


                                mowiac szczerze to jest tak plaski i wyswiechtany tekst ze nikt by chyba nie
                                zwrocil uwagi. zazwyczaj zdradza kompleksy wypowiadajacego.


                                nadal nie udowodniles zadnej z dwu rzeczy:

                                1) ze tusk mowil cos o wyborcach
                                2) ze tusk mowil o ciemnej holocie

                                takze zycze dobrej nocy
                                • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 02:23
                                  > po twoim cytacie widze ze wciaz nie przyjmujesz do wiadomosci roznicy miedzy
                                  > wypowiedzia dotyczaca wyborcow (rednecks etc) i politykow

                                  Tak? A dlaczego to? Też przecież umieściłem wyraz "coalition", żeby się dało
                                  wykręcać kota ogonem po fakcie, że to o polityków chodziło (bo przecież farmerzy
                                  z Nebraski w koalicje nie wchodzą). smile

                                  > w dodatki stosujesz podwojne standardy. tolerujesz okreslenie formacji mianem
                                  > antypolskiej (...)

                                  To nie było tematem dyskusji, oczywiście więc, że nie zamierzam na wszelki
                                  wypadek poruszać wszelkich tematów, które mogłyby mnie drażnić.

                                  > mowiac szczerze to jest tak plaski i wyswiechtany tekst [o samozwańczych
                                  pseudoelitach] ze nikt by chyba nie
                                  > zwrocil uwagi. zazwyczaj zdradza kompleksy wypowiadajacego.

                                  Bingo. I właśnie dlatego w Sejmie czegoś takiego bym nie wygłosił, a i na tym
                                  Forum podałem go jako przykład negatywny. Tymczasem tego rodzaju teksty
                                  wygłaszają partyzanci Tuska bez najmniejszej żenady. Kompleksy...

                                  > nadal nie udowodniles zadnej z dwu rzeczy:

                                  Skromnie uważam, że udowodniłem. No, ale nie musimy się przecież zgadzać.

                                  • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 02:37
                                    kot.behemot napisał:

                                    > > po twoim cytacie widze ze wciaz nie przyjmujesz do wiadomosci roznicy mie
                                    > dzy
                                    > > wypowiedzia dotyczaca wyborcow (rednecks etc) i politykow
                                    >
                                    > Tak? A dlaczego to? Też przecież umieściłem wyraz "coalition", żeby się dało
                                    > wykręcać kota ogonem po fakcie, że to o polityków chodziło (bo przecież farmerz
                                    > y
                                    > z Nebraski w koalicje nie wchodzą). smile
                                    >


                                    tylko ze w jezyku angielskim reguly tworzenia okreslen rzeczownika sa nieco inne
                                    niz w polskim i stad pewne roznice znaczen

                                    partia chlopow - partia chlopska

                                    to jednak cos innego


                                    >
                                    > > w dodatki stosujesz podwojne standardy. tolerujesz okreslenie formacji mi
                                    > anem
                                    > > antypolskiej (...)
                                    >
                                    > To nie było tematem dyskusji, oczywiście więc, że nie zamierzam na wszelki
                                    > wypadek poruszać wszelkich tematów, które mogłyby mnie drażnić.
                                    >


                                    oczywiscie. tematy drazniace wiekszosc z nas podnosi selektywnie. tylko ze
                                    oceniac jedna wypowiedz debaty bez kontekstu nie jest zupelnie fair


                                    > > mowiac szczerze to jest tak plaski i wyswiechtany tekst [o samozwańczych
                                    > pseudoelitach] ze nikt by chyba nie
                                    > > zwrocil uwagi. zazwyczaj zdradza kompleksy wypowiadajacego.
                                    >

                                    > Bingo. I właśnie dlatego w Sejmie czegoś takiego bym nie wygłosił, a i na tym
                                    > Forum podałem go jako przykład negatywny. Tymczasem tego rodzaju teksty
                                    > wygłaszają partyzanci Tuska bez najmniejszej żenady. Kompleksy...


                                    mozesz podac jakis przyklad?

                                    przy okazji: twoj tekst zasadniczo roznil sie od tekstu tuska. zdajesz sobie z
                                    tego sprawe?

                                    >
                                    > > nadal nie udowodniles zadnej z dwu rzeczy:
                                    >
                                    > Skromnie uważam, że udowodniłem. No, ale nie musimy się przecież zgadzać.
                                    >

                                    oczywiscie. mozesz uwazac ze udowodniles ze tusk okreslil kilka milionow
                                    wyborcow mianem ciemnej holoty. to nawet zabawne. ja pozostaje jednak przy swoim
                                    zdaniu ze czego takiego nie powiedzial..
                                    • kot.behemot Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 03:10
                                      1. Żaden poważny polityk nie pozwoliłby sobie na obrażenie wyborców z centrum
                                      kraju określeniem "corn coalition" (równoważnym znaczeniowo tuskowej "moherowej
                                      koalicji"). I żadne tłumaczenie, że to "o polityków chodziło" nie uratowałoby go.

                                      2.
                                      > oczywiscie. tematy drazniace wiekszosc z nas podnosi selektywnie. tylko ze
                                      > oceniac jedna wypowiedz debaty bez kontekstu nie jest zupelnie fair

                                      Sentymentów drugiej strony nie zaniedbuję. Zdarzyło mi się, na przykład (na
                                      forum "Kraj") krytykować Kaczyńskich za bezsensowne poniżanie Tuska oferowaniem
                                      mu ochłapu na pocieszenie, w postaci stanowiska marszałka Sejmu. Jak trzeba
                                      dowodu, to poszukam.

                                      Ale tu akurat nie chodzi o debatę (X. powiedział to, więc Y. odpowiedział
                                      tamtym, X. się odszczeknął itd.). Tu chodzi o coś więcej i kontekst nie ma nic
                                      do rzeczy: chodzi o to, że Tusk, jego środowisko oraz wyznawcy, przy wsparciu
                                      życzliwych mediów, nabrali przekonania o byciu oświeconą, nowoczesną elitą,
                                      odpowiedzialną za losy kraju etc. A reszta to barachło, koniecznie w moherowych
                                      beretach (czyli stare, zindoktrynowane i niedouczone). Słowa Tuska w Sejmie to
                                      tylko jeden z objawów, inne można obserwować w reakcjach publicystów, w
                                      wypowiedziach dyskutantów na forach internetowych. Ich ton jestem chyba w stanie
                                      ocenić obiektywnie, bo nie jestem zwolennikiem ani PiS, ani ks. Rydzyka, ani
                                      Leppera, ani Tuska, ani Giertycha. To, co widzę przywołuje najgorsze wspomnienia
                                      wścieklicy "oświeconych", po raz pierwszy ujawnionej, gdy Wałęsa ośmielił się
                                      wygrać z Mazowieckim. I dającej do myślenia, czy formacja gardząca paroma
                                      milionami obywateli nadaje się do sprawowania władzy choćby w sołectwie.

                                      > mozesz podac jakis przyklad?

                                      Z polityków czy z forów dyskusyjnych? Z polityków to właśnie Tusk się popisał
                                      kulturą elitarną (nawet Rokita się zniesmaczył:
                                      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3011215.html?as=8&ias=10). A na
                                      Forum... Wejdź na "Kraj", mało tam tego?



                                      • bush_w_wodzie Re: Popieram szutnika i abrama 12.11.05, 16:24
                                        mysle ze twoje uwagi na temat kultury politycznej w usa sa bardzo cenne i
                                        sluszne (choc nieprawda jest chyba ze politycy amerykanscy zupelnie stronia od
                                        soczystych wypowiedzi - choc moze troche innego rodzaju).

                                        tylko ze polska kultura polityczna rzadzi sie nieco innymi prawami.

                                        wypowiedz tuska mozemy oceniac na kilku plaszczyznach:

                                        -estetycznej i kultury ogolnej. tu nalezy skrytykowac wplatanie mohairu w sprawe.

                                        -na tle polskiej kultury politycznej. tu nie odstaje w dol od normy

                                        -czy byla sluszna w swojej wymowie. tu sie zgodzilismy ze tak.

                                        -przez przymat taktyki i skutecznosci politycznej. na tym sie skupiles. w ocenie
                                        tego trzeba wziac pod uwage specyfike polskiej sceny politycznej ktora nie
                                        rzadza dwie wielkie ogolnonarodowe partie. w poslce wciaz mamy partie oparte o

                                        elektorat chlopski
                                        dewocyjny
                                        postkomunistyczny
                                        miejskiej inteligencji
                                        emerycki

                                        itp

                                        wiadomo na pewno ze pewne grupy wyborcow sa dla tuska i po w obecnej postaci -
                                        stracone. walczyc trzeba natomiast z sld o elektorat mlody miejsci dobrze
                                        zarabiajacy o przedsiebiorcow i ludzi niechetnych nadmiernej klerykalizacji
                                        zycia publicznego

                                        mysle ze w kontekscie analizy skutecznosci wypowiedz tuska nie jest
                                        najgorsza.werdykt jednak wydadza wyborcy...


                                        i jeszcze jedno. do tej pory tuska krytykowano za nadmierna miekkosc i brak
                                        wyrazistosci. teraz odezwal sie bardziej wyraziscie i tez jest przez tych samych
                                        ludzi krytykowany. byc moze to troche powierzchowny wniosek ale sadze ze duza
                                        grupa ludzi - takze na tym forum - wykorzysta kazda okazje by tuskowi dolozyc.

                                        z podrowieniami
                          • tomek9991 Hm, religijna babcia głównym wrogiem PO, ale cyrk 12.11.05, 00:41
                            Co to za partia co się boi staruszek ?
                            • bush_w_wodzie Re: Hm, religijna babcia głównym wrogiem PO, ale 12.11.05, 01:09
                              nie staruszek tylko politykierow.

                              przy okazji: czy bylbys laskawy odwolac swoje klamstwo?
                          • johnxxxv Gdzie sie kupuje taki moherowy beret? 16.11.05, 19:53
                            kot.behemot napisał:
                            Pogardliwe określenie "moherowe berety" odnosi
                            > się nie do polityków,
          • bush_w_wodzie nawet zacytowac nie potraficie 11.11.05, 21:19
            tusk mowil o mohairowej koalicji a nie o mohairowych beretach. to okreslenie
            dobrze oddaje rodowod i charakter umowy miedzy kaczynskim lepperem i giertychem.
            reszte rozwazan mozna okreslic mianem projekcji forumowiczow.

            nota bene co pejoratywnego widzicie w slowie mohair?
            • robisc wypowiedz Tuska 11.11.05, 22:16
              Tusk: "Polska nie jest skazana na tę smutną koalicję"
              Data: [2005-11-10]
              Autor: Anna Maria Sierpińska

              Koalicja PiS, Samoobrony i LPR jest oparta na braku zaufania jednych do drugich,
              na nieposzanowaniu reguł prawa i zasad oraz norm przyjętych jako oczywiste w
              Europie - powiedział szef PO Donald Tusk w debacie nad expose premiera Kazmierza
              Marcinkiewicza. "Polska nie jest skazana na tę smutną koalicję" - podkreślił
              lider Platformy.

              Tusk powiedział: "Koalicja PiS, Samoobrony i LPR jest także - w najgłębszym tego
              słowa znaczeniu - koalicją antyeuropejską. Jeśli tego państwo nie rozumiecie, co
              rozumieją miliony Polaków, to znaczy, że ta wasza koncepcja budowy takiej
              koalicji jest zamierzeniem o zamiarze strategicznym, ale jest to strategia dla
              Polski złowroga, a dla Platformy nie do przyjęcia" -.

              "Polska na prawdę nie jest skazana na +moherową+ koalicję (...). Wszystko jest
              jeszcze w Polsce możliwe, jeśli nie dziś, to może za miesiąc, może za rok".

              Lider PO stwierdził też, że dziś w Sejmie wygłoszone zostały dwa expose. W jego
              ocenie, pierwszym, było wystąpienie premiera Kazmierza Marcinkiewicza, drugim -
              przemówienie rekomendujące ten rząd wygłoszone przez lidera PiS Jarosława
              Kaczyńskiego. Zdaniem Donalda Tuska, Kaczyński wyjaśnił wszelkie wątpliwości, że
              zarówno w zamierzeniach Marcinkiewicza jak i całego PiS-u nie było stworzenia
              koalicji z Platformą Obywatelską. Na zakończenie powiedział, że Polska ma
              jeszcze szansę na normalną, dobrą koalicję.

              Donald Tusk zarzucił rządowi Kazimierza Marcinkiewicza składanie fałszywych
              obietnic. Przykładem na niewiarygodność nowego rządu jest obietnica
              wprowadzenia programu taniego państwa. Lider PO powiedział, że wbrew niej
              pierwszymi decyzjami nowego premiera było zwiększenie wydatków na administrację
              publiczną i zwiększenie liczby stanowisk. Mało miejsca poświęcił na zagadnienia
              gospodarcze i ekonomiczne.
            • abram777 Re: nawet zacytowac nie potraficie 11.11.05, 22:39
              bush_w_wodzie napisał:

              > tusk mowil o mohairowej koalicji a nie o mohairowych beretach. to okreslenie
              > dobrze oddaje rodowod i charakter umowy miedzy kaczynskim lepperem i giertychem
              > .
              > reszte rozwazan mozna okreslic mianem projekcji forumowiczow.
              >
              > nota bene co pejoratywnego widzicie w slowie mohair?

              Portal PWN - "mohair, moher, wełna kóz angorskich o mocnym połysku; rodzaj angory; także tkanina z wątkiem lub osnową z przędzy wytwarzanej z tej wełny (pozostałe nitki z bawełny lub wełny czesankowej), używana m.in. na suknie, garnitury i płaszcze; pot. nazwa swetra z wełny kóz angorskich."

              Czy w/w porozumienie tych panów dotyczy planów ożywienia polskiej produkcji odzieży? Jeśli tak, to słowo mohair nie będzie żadnym pejoratywem, ale stanie się oznaką odwrotu od dotychczasowego marazmu i synonimem postępu.
              • bush_w_wodzie Re: nawet zacytowac nie potraficie 11.11.05, 22:48
                abram777 napisał:

                > Czy w/w porozumienie tych panów dotyczy planów ożywienia polskiej
                > produkcji odzieży?

                > Jeśli tak, to słowo mohair nie będzie żadnym pejoratywem, ale stanie się
                > oznaką odwrotu od dotychczasowego marazmu i synonimem postępu.


                slowo mohair w przemowieniu tuska wskazuje na to ze patronat nad koalicja objal
                ojciec rydzyk i sposb myslenia koalicjantow przypomina sposob myslenia ojca rydzyka.

                z pewnoscia slowo mohair w tym kontekscie nie jest wyrazeniem z oficjalnej
                polszczyzny ale chyba w koalicji nikt sie nie wstydzi tego ze jest pod wplywem
                ojca rydzyka i jego idei spolecznych politycznych i gospodarczych?
                • abram777 Re: nawet zacytowac nie potraficie 12.11.05, 00:50
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > slowo mohair w przemowieniu tuska wskazuje na to ze patronat nad koalicja objal
                  > ojciec rydzyk i sposb myslenia koalicjantow przypomina sposob myslenia ojca ryd
                  > zyka.

                  Dziękuję za wyjaśnienie definicji słowa "mohair" funkcjonującej w polskiej terminologii politycznej. Ja jednak dalej ważam, że tendencja ożywiania polskiej produkcji odzieży byłaby bardzo pozytywnym zjawiskiem ze względu na produkcję nowych ubrań i przebrań (w tym kapeluszy), bowiem produkty tej gałęzi naszego przemysłu szczególnie przydałaby się politykom pewnej partii politycznej w celu zmiany image po serii wpadek i niepowodzeń.

                  > z pewnoscia slowo mohair w tym kontekscie nie jest wyrazeniem z oficjalnej
                  > polszczyzny ale chyba w koalicji nikt sie nie wstydzi tego ze jest pod wplywem
                  > ojca rydzyka i jego idei spolecznych politycznych i gospodarczych?

                  Co do koalicji, to chyba funkcjonuje rząd mniejszościowy. Tak mówili w telewizji. Słyszałem natomiast gdzieś, że Tusk używa zwykłej i prymitywnej propagandy o jakiejś koalicji... To chyba chodzi o jakiś inny kraj niż Polska. Może chodzi mu o Białoruś, bo on jest specem od spraw Białorusi. Albo o Niemcy, bo od spraw Niemiec jest jeszcze lepszym specem. Ciężko się wyznać na tym wszystkim...
            • abram777 A jednak moherowe berety 12.11.05, 01:36
              bush_w_wodzie napisał:

              > tusk mowil o mohairowej koalicji a nie o mohairowych beretach. to okreslenie
              > dobrze oddaje rodowod i charakter umowy miedzy kaczynskim lepperem i giertychem
              > .
              > reszte rozwazan mozna okreslic mianem projekcji forumowiczow.

              Proszę przeczytać:

              wybory2005.wp.pl/wiadomosc.html?kat=42194&wid=8087767&rfbawp=1131755187.810&ticaid=1872
              • bush_w_wodzie Re: A jednak moherowe berety 12.11.05, 01:48
                wole solidniejsze zrodla:

                www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2005/11/051110_kaczynski_tusk.shtml
                • abram777 Re: A jednak moherowe berety 12.11.05, 10:38
                  Dochodzę do wniosku, że w Twoim przypadku to nie wiarygodność źródeł, ale wiara przemawia za tym, co piszesz o Tusku. Babcie w moherowych beretach, o których gdzieś mówiłeś, również wierzą. A więc widzę tu pewną analogię.
                  Kwestią, która w największym stopniu różnicuje stosunek ludzi do "moheru" jest wiek. Wiek i doświadczenie powodują, że człowiek zaczyna bardziej ufać kapłanom i składać ręce do modlitwy. Czy zgodzisz się z tezą, że ilość odmawianych pacierzy jest wprost proporcjonalna do ilości przyżytych lat?

                  Dzisiejsza kultura odsuwa ludzi starszych w cień. Dawniej człowiek starszy był szanowany i uznawany, dzięki swemu doświadczeniu, za mądrego. Dziś mówi się o nim, że to ciemnogród...
                  • bush_w_wodzie a jednak nie 12.11.05, 16:11
                    abram777 napisał:

                    > Dochodzę do wniosku, że w Twoim przypadku to nie wiarygodność źródeł,
                    > ale wiara przemawia za tym, co piszesz o Tusku.


                    stenogram

                    orka.sejm.gov.pl/StenoInter5.nsf/0/E926F174F9604084C12570B5007AC40B/$file/02-bksiazka.pdf
                    strona nr 19

                    mozecie przeczytac sami ale wklejam tu fragment z polskimi znakami w jakims
                    koszmarny formacie:

                    ChciaBbym na koniec powiedzie par sBów tak|e do tych wszystkich, którzy
                    dzisiaj z niepokojem obserwuj to, co si dzieje w polskim parlamencie, bo
                    chciaBem powiedzie , |eby nie traci nadziei. Znaczy, Polska naprawd nie jest
                    skazana na, tak jak j Polska od wczoraj nazywa, moherow koalicj . (GBosy z
                    sali: Uuu...) (GBos z sali: KBamstwo.) Polska ma szans (Oklaski), Polska ma now
                    szans na koalicj , która przywróci nadziej na polsk dum narodow , na
                    prawdziwy polski patriotyzm, patriotyzm, którego nikt nie pomyli z ksenofobi ,
                    którego nikt nie pomyli z takim defensywnym, peBnym
                    -------------

                    > Babcie w moherowych beretach, o których
                    > gdzieś mówiłeś, również wierzą. A więc widzę tu pewną analogię.

                    jak widzisz ja sprawdzam


                    > Kwestią, która w największym stopniu różnicuje stosunek ludzi do "moheru" jest
                    > wiek. Wiek i doświadczenie powodują, że człowiek zaczyna bardziej ufać kapłanom
                    > i składać ręce do modlitwy. Czy zgodzisz się z tezą, że ilość odmawianych paci
                    > erzy jest wprost proporcjonalna do ilości przyżytych lat?


                    tak i nie. jest odwrotnie proporcjonalna do lat ktore nam jeszcze w naszym
                    przekonaniu zostaly


                    >
                    > Dzisiejsza kultura odsuwa ludzi starszych w cień. Dawniej człowiek starszy był
                    > szanowany i uznawany, dzięki swemu doświadczeniu, za mądrego. Dziś mówi się
                    > o nim, że to ciemnogród...


                    bardzo cenie opinie starych ludzi o ile opieraja sie one na ich wlasnej madrosci
                    zyciowej i doswiadczeniach a nie na tym co im powie ktos kto byc moze niecnie
                    wykorzystuje religie do celow politycznych. chetnie rozmawiam tez z ludzmi
                    prostymi i niewyksztalconymi ale nie o polityce monetarnej nowoczesnej
                    technologii i kierunkach jej rozwoju czy perspektywach i taktykach inwestycyjnych.

                    w dodatku - niestety bardzo czesto opinie starszych ludzi na temat przyszlosci
                    sa zabarwione gorycza strachem i pesymizem a marni to sa przyjaciele madrosci
                    • abram777 Re: a jednak nie 12.11.05, 22:46
                      Ja słuchałem wypowiedzi Tuska w sejmie i rzeczywiście mówił o moherowej koalicji, a nie o moherowych beretach. Cieszę się, że udało mi się sprowokować Ciebie do udowodnienia mechanizmu działania czegoś, co Tusk i jego sztab wykorzystywali podczas niedawnej kampanii wyborczej na niespotykaną dotąd skalę.

                      Mój link:

                      wybory2005.wp.pl/wiadomosc.html?kat=42194&wid=8087767&rfbawp=1131755187.810&ticaid=1872
                      Twój link:

                      orka.sejm.gov.pl/StenoInter5.nsf/0/E926F174F9604084C12570B5007AC40B/$file/02-bksiazka.pdf
                      Właśnie udowodniłeś nierzetelność środków masowego przekazu, którą sztab Tuska manipulował opinią publiczną poprzez sondaże, zatajanie informacji, eksponowanie "właściwych" informacji, o zasięgu nieporównywalnie większym niż propaganda o. Rydzyka. Bo jakiż procent ludzi słucha Radia Maryja? Iluż ludzi wie, że istnieje jakaś telewizja Trwam? Telewizję publiczną oglądają wszyscy.

                      www.gazetapolska.pl/?module=content&lead_id=495
                      "Antypisowska stronniczość salonowych mediów przekroczyła podczas minionej kampanii wszelkie granice nieprzyzwoitości. Jako symbol
                      vel syndrom tego bezwstydu wskazałbym zachowanie trzech pań –– trzech mających status gwiazdy prezenterek dzienników
                      w TVP, TVN i Polsacie. Gwiazdka TVP, podczas niedzielnego wieczoru, który przyniósł zwycięstwo parlamentarne PiS, mruknęła:
                      „Niech nastrój poprawią nam siatkarki, które zdobyły złoto ...”. Gwiazdka TVN, podczas niedzielnego wieczoru, który
                      przyniósł klęskę Tuska, jęczała zszokowana: „Ale może to nie jest jeszcze przesądzone... Może powtórzy się rok 1995, kiedy
                      zasypialiśmy w niedzielę ze zwycięstwem Wałęsy, a w poniedziałek okazało się, że jednak zwyciężył o włos Aleksander
                      Kwaśniewski...”. Bolało! Gwiazdeczkę Polsatu bolało nieomal do furii, gdy Sejm wybrał Marka Jurka –– prowadząc
                      tego dnia „Wiadomości” była tak gniewna, iż zdawało się, że ze złości zacznie gryźć pulpit, przy którym siedziała (a
                      jako autorytety zwerbowała wówczas posła SLD nomen omen Gadzinowskiego i swego przyjaciela nomen omen Lisa, który już dawniej
                      tyrał na wizji jako „adwokat” PO).

                      Sondaże przedwyborcze tych dubeltowych wyborów wejdą do historii jako hańba polskich ośrodków badania opinii publicznej. Pomyłkę
                      rzędu 3–5 proc. można tłumaczyć błędem „statystycznym” lub warsztatowym, jednak wyższa pomyłka to już oczywista
                      manipulacja. Tydzień przed drugą (definitywną) turą wyborów prezydenckich „błąd” rodzimych sondażowni wahał się między
                      16 a 25 proc. –– horrendum! Była to cyniczna próba werbowania elektoratu dla PO i dla Tuska przy wykorzystaniu
                      psychologicznego mechanizmu, który dawno już na świecie rozpoznano i zdiagnozowano: olbrzymia część wyborców nie mających
                      sprecyzowanych preferencji politycznych przyłącza się do większości, którą jej podsuwają sondaże. Tym razem ta próba nie powiodła
                      się całkowicie, gdyż mimo wszystko wygrali Kaczyńscy, jednak częściowo się powiodła, bo przy uczciwych sondażach wygraliby z
                      przewagą dużo większą. Sondażowcy ukradli PiS–owi mnóstwo głosów.

                      Polecam również:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30108235
                      • czuk1 Re: a jednak nie 13.11.05, 12:26
                        TE WSZYSTKIE SPOSTRZEŻENIA SĄ WYŁĄCZNIE DLATEGO ŻE PATRZYSZ NA PROBLEM NIE
                        OBIEKTYWNIE, z pozycji zwolennika PiS.
                        Wyborcy podzieleni byli do dnia wyborow przeciągani od Po do PiS i odwrotnie.
                        Ośrodki Badania Opinii były przeciez różne (i za PiS i za PO) a więc jesli
                        wyniki były za do wyborów za PO i Tuskiem , to tylko dlatego że takie były
                        na ten moment oceny ankieterów. Losy ważyły sie do końca - po mszach niedzielnych,
                        po starciach telewizyjnych. Nie zauwazyłem jakiś wyjątkowo stronniczych
                        dziennikarzy. Dostrzegassz tylko dzialania Tuska. A czarna kampania PiS, a
                        straszenie spoleczeństwa diabłem liberałem, a mobilizacja katolików,.....
                        .... a lepszy warsztat marketingowy sztabu wyborczego PiS polegający na
                        uruchomieniu haseł populistycznych, obietnic dla wszystkich grup spolecznych ?

                        -----> TEGO NIE ZAUWAZYŁEŚ ?

                        Stare przysłowie tu funkcjonuje -
                        • abram777 Re: a jednak nie 13.11.05, 14:22
                          czuk1 napisał:

                          > TE WSZYSTKIE SPOSTRZEŻENIA SĄ WYŁĄCZNIE DLATEGO ŻE PATRZYSZ NA PROBLEM NIE
                          > OBIEKTYWNIE, z pozycji zwolennika PiS.

                          Zdecydowanie bardziej z pozycji przeciwnika PO i Tuska, niż zwolennika Pis.

                          > Nie zauwazyłem jakiś wyjątkowo stronniczych
                          > dziennikarzy.

                          Dowodzi to tego, że Twój stopień obiektywizmu jest bardzo zbliżony do stopnia obiektywizmu mediów publicznych.

                          > Dostrzegassz tylko dzialania Tuska. A czarna kampania PiS, a
                          > straszenie spoleczeństwa diabłem liberałem, a mobilizacja katolików,.....
                          > .... a lepszy warsztat marketingowy sztabu wyborczego PiS polegający na
                          > uruchomieniu haseł populistycznych, obietnic dla wszystkich grup spolecznych ?
                          >
                          > -----> TEGO NIE ZAUWAZYŁEŚ ?

                          Obydwa ugrupowania prowadziły kampanię negatywną. Obydwa ugrupowania obiecywały, ale PO ograniczyła się do obietnic dla wąskiej grupy osób bogatych, natomiast PiS zdobył obietnicami dla ogółu. Obydwa ugrupowania obiecywały również "gruszki na wierzbie". Pamiętasz, jak Wałęsa obiecywał po 100 mln? Potem mówił, że on chciał, tylko mu nie dali. Przed kolejnymi wyborami mówił, że tak naprawdę, to każdy Polak powinien dostać 300 mln!!! Pamiętasz? A nasz obecny jeszcze prezydent zrealizował obietnicę mieszkań dla młodych?
                          Wszystkie ugrupowania startujące w ostatnich wyborach ostro rywalizowały ze sobą, ale media używając wiele technik, zdecydowanie faworyzowały PO i Tuska.

                          > Stare przysłowie tu funkcjonuje -
                          • czuk1 Re: a jednak nie 13.11.05, 21:04
                            Dziękuję abramie za delikatne potraktowanie mnie , poczatkującgo politykiera.
                            Wniosek e trzeba mieć więcej argumentow merytorycznych w takiej dyskusji,
                            nie wystarczy mieć dobre intencje i wlasne przekonania.

                            mariusz
                            • abram777 Re: a jednak nie 14.11.05, 08:15
                              czuk1 napisał:

                              > Dziękuję abramie za delikatne potraktowanie mnie , poczatkującgo politykiera.
                              > Wniosek e trzeba mieć więcej argumentow merytorycznych w takiej dyskusji,
                              > nie wystarczy mieć dobre intencje i wlasne przekonania.

                              Sposobów odbioru otaczającego nas świata jest tyle ile par oczu na niego spogląda. Możemy się spierać o swoje poglądy, o ocenę przedstwianych faktów, ale spór nigdy nie powinien przechodzić z tematu dyskusji do ataku na osobę wypowiadającą nawet najśmielsze i najbardziej kontrowesyjne stanowiska.

                              Pozdrawiam i zapraszam do następnych dyskusji.
                      • bush_w_wodzie beeeeee.... 13.11.05, 18:18
                        tanie posuniecie z twojej strony. rozmowa nie byla o mediach tylko o wypowiedzi
                        tuska. udowodniles mi ze sie dobrze oroientuje w stanie faktycznym. dziekuje.


                        --
                        "Bijcie przed jamnikiem czołem! Jamnik górą, chociaż dołem!"

                        [sygnaturka apolityczna]
                        • abram777 Re: beeeeee.... 13.11.05, 20:51
                          bush_w_wodzie napisał:

                          > tanie posuniecie z twojej strony. rozmowa nie byla o mediach tylko o wypowiedzi
                          > tuska. udowodniles mi ze sie dobrze oroientuje w stanie faktycznym. dziekuje.

                          Tak, orientujesz się, szczere uznania. Czy orientujesz się również skąd wyszło powiedzenie "moherowe berety" i kto go użył po raz pierwszy? Bo chyba nie zaprzeczysz, że takie określenie funkcjonuje w dzisiejszym świecie polityki? Czy zgodzisz się ze mną, że określenia "moherowa koalicja", "moherowe berety" które przylgnęły na zawsze do Tuska i jego towarzyszy, poprzez swoją arogancję wobec olbrzymiej części społeczeństwa nakładają się na arogancję w stosunku do ludzi wsi, mniej wykształconych i wszystkich ludzi ciemnogrodu, i są początkiem końca tego nieźle zapowiadającego się ugrupowania? Czy oddałbyś kiedyś władzę ugrupowaniu, którego działalność polega na podgrzewaniu antagonizmów w społeczeństwie?

                          Popularność i pozycja PO oraz Tuska zotała sztucznie "napompowana" przez media. Nie dziw się, proszę, że musiałem zaakcentować rolę mediów w poprzedniej wypowiedzi.

                          I jeszcze jedno: nie trzeba się irytować i od razu pisać "beeeee". Jestem pełen szacunku dla Twojej wiedzy, dociekliwości i nieustępliwości w dyskusjach, a korespondencja z Tobą to czysta przyjemność. Pozdrawiam
                          • bush_w_wodzie Re: beeeeee.... 14.11.05, 12:24
                            abram777 napisał:

                            > bush_w_wodzie napisał:
                            >
                            > > tanie posuniecie z twojej strony. rozmowa nie byla o mediach tylko o wypo
                            > wiedzi
                            > > tuska. udowodniles mi ze sie dobrze oroientuje w stanie faktycznym. dziek
                            > uje.
                            >
                            > Tak, orientujesz się, szczere uznania.


                            > Czy orientujesz się również skąd wyszło
                            > powiedzenie "moherowe berety" i kto go użył po raz pierwszy?
                            > Bo chyba nie zaprzeczysz, że takie określenie funkcjonuje w
                            > dzisiejszym świecie polityki?


                            niestety nie wiek kto uzyl go pierwszy.
                            skad wyszlo?

                            chyba stad:

                            bi.gazeta.pl/im/4/3011/z3011234G.jpg


                            > czy zgodzisz się ze mną, że określenia "moherowa koalicja", "moherowe berety"
                            > które przylgnęły na zawsze do Tuska i jego towarzyszy, poprzez swoją
                            > arogancję wobec olbrzymiej części społeczeństwa nakładają się na arogancję
                            > w stosunku do ludzi wsi, mniej wykształconych i wszystkich ludzi
                            > ciemnogrodu, i są początkiem końca tego nieźle zapowiadającego się
                            > ugrupowania?


                            nie. w zadnym z punktow sie nie zgadzam.


                            > Czy oddałbyś kiedyś władzę ugrupowaniu, którego działalność polega na
                            > podgrzewaniu antagonizmów w społeczeństwie?


                            niestety wlasnie takie ugrupowania same wladze wziely a moj stosunek do po robi
                            sie od wiosny coraz cieplejszy. w dodatku z radoscia zauwazam ze nie jestem
                            odosobniony.

                            > I jeszcze jedno: nie trzeba się irytować i od razu pisać "beeeee".

                            coz. wyrazilem dezprobate - moze nieco infantylnie - ale nie lubie braku
                            uczciwosci w dyskucji.


                            > Jestem pełen szacunku dla Twojej wiedzy, dociekliwości i
                            > nieustępliwości w dyskusjach, a
                            > korespondencja z Tobą to czysta przyjemność.


                            jest mi z tego powodu bardzo milo. takze zywie do ciebie szacunek - tym bardziej
                            wiec bede sie goraco nie zgadzal z twoimi opiniami ktore uznam za gleboko
                            niesluszne lub postami ktore uznam za nieuczciwe.

                            pozdrawiam
    • tomek9991 Bunt Opola 14.11.05, 00:25
      Joanna Pszon, Opole 14-11-2005, ostatnia aktualizacja 13-11-2005 19:55

      Lokalni działacze opolskiej Platformy odrzucają decyzję władz krajowych PO o
      przejściu do opozycji. Żeby zażegnać pierwszy w kraju rozłam w łonie PO,
      centrala wysyła dziś do Opola Bronisława Komorowskiego


      Tydzień temu opolscy szefowie powiatowych struktur i członkowie rady
      regionalnej przyjęli uchwałę, w której domagali się ponownych negocjacji z
      PiS. I ani myślą poprzeć uchwały rady krajowej o przejściu PO do opozycji.

      Bogusław Wierdak, przewodniczący powiatowej PO w Nysie, wyjaśniał: -
      Obiecywaliśmy, że utworzymy koalicję z PiS, że zajmiemy się gospodarką. W
      opozycji niczego nie zdziałamy.

      W kuluarowych rozmowach działacze przyznawali, że mają dość bycia od czterech
      lat w opozycji, że wielu liczyło na wpływy i posady, bo w końcu na
      Opolszczyźnie to ich partia wygrała wybory, a nie PiS.

      Za szybkim podjęciem negocjacji z PiS są m.in. prezydent Opola Ryszard
      Zembaczyński i kilku miejskich radnych PO.

      Przeciwko czwórka opolskich posłów, którzy twierdzą, że doły nie widzą, że to
      de facto PiS zerwał rozmowy.

      Uchwała opolan trafiła w ręce szefa partii Donalda Tuska we wtorek wieczorem.
      Według naszych informacji Tusk zrobił za nią awanturę liderowi opolskiego PO,
      posłowi Leszkowi Korzeniowskiemu.

      - Porozmawialiśmy sobie długo. Całą rzecz wziąłem na siebie - mówi
      Korzeniowski. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że o mały włos nie wyleciał z
      partii.

      Korzeniowski zapewnia, że będzie teraz jeździł po terenie i przedstawiał
      argumenty władz PO za pozostaniem w opozycji.

      Tusk uznał jednak, że Korzeniowski sam może sobie nie poradzić w jednoczeniu
      mocno podzielonej opolskiej struktury, i wysyła dziś na Opolszczyznę
      Bronisława Komorowskiego.

      O tym, że będzie miał trudne zadanie, świadczy to, że zwolenników dogadania
      się z PiS nie zmroziło nawet sejmowe wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, w
      którym dał on jasno do zrozumienia, że koalicji z PO nie chce.

      Prezydent Zembaczyński mówi: - Widzimy i słyszymy, że ta koalicja nie ma
      praktycznie szans, ale rozum mówi, by o nią walczyć, bo to najlepsze dla
      kraju. To obiecywaliśmy wyborcom.

      Podobnie Janusz Kowalski, jeden z najlepszych opolskich radnych, kiedyś
      wyrzucony z PiS: - Dla dobra państwa najlepsza jest koalicja PO i PiS. Emocje
      i urazy tylko nas od niej oddalają. To trzeba zmienić, bo współpraca tych
      partii jest wszystkim potrzebna.


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012806.html
      • tomek9991 W Galicji i na Śląsku Ciesz. koalicja POPIS działa 14.11.05, 00:28
        W Żywcu i Cieszynie seanse nienawiści Tuską budzą niesmak.
        W obu powiatach koalicja POPIS rządzi i ma w tyłku Donalda.
        Brak kłótni.
        • tomek9991 Tusk idzie na konfrontację z poparciem Urbana 14.11.05, 00:31
          Solidarnościowa PO razem z komunistami SLD - to w terenie jest nie do strawienia.
        • bush_w_wodzie zdajesz sobie sprawe... 14.11.05, 11:18
          ze czlowiek ktory publicznie klamie i nie prostuje klamstw nie jest wiarygodny?
      • kot.behemot "Tusk zrobił awanturę" 14.11.05, 01:12
        No jakże to, gensekowi taką "uchwałę" na biurku położyć. Nielzia! Paszli w ...,
        a lokalnymi strukturami partyjnymi CzeKa się zajmie. smile
      • szczurek.polny Re: Bunt Opola 14.11.05, 10:58
        Obaj posłowie Mniejszości Niemieckiej, którą ja do tej pory odbierałem jako
        znacznie bliższą Platformie niż PiSowi, głosowali za rządem Marcinkiewicza.
    • szczurek.polny Poseł Krzysztof Szyga 14.11.05, 11:08
      Czy ktoś z Szanownych Forumowiczów wie coś więcej na temat posła Krzysztofa
      Szygi, wybranego z listy PO, obecnie niezrzeszonego, który głosował przeciw
      wotum dla rządu premiera Marcinkiewicza?
      www.sejm.gov.pl/poslowie/posel5/378.htm
      Dlaczego jest niezrzeszony? Pomyłka sejmowego komputera, czy też jakaś ciekawa
      historia się za tym kryje?
      • przycinek.usa Poseł Krzysztof Szyga - V kolumna 16.11.05, 03:31
        "Szyga, absolwent Politechniki Warszawskiej, przez kilka lat prowadził własną
        firmę komputerową i zajmował się ajencją stacji benzynowych, był też prezesem
        oddziału banku. Swego czasu pracował w telewizji kablowej i prowadził audycje
        radiowe w radiu Barys.

        Radny Siemianowic Śl., w 2002 roku został wiceprezydentem miasta, w ubiegłym
        roku rozstał się ze stanowiskiem, jak twierdzi na skutek „różnic politycznych” z
        prezydentem."

        www.gwarek.com.pl/archiwum/250105/zasoby/region_cd4.html
        zdjecie:
        www.telpress.com.pl/m/tekst_03_13.html
        "Posłem z katowickiej listy PO został Krzysztof Szyga, prezes Związku
        Górnośląskiego, który stara się podkreślać odrębność Śląska od reszty Polski.
        Nic dziwnego, że niedługo przed wyborami Związek podpisał porozumienie o
        współpracy ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim, z którym od lat związany jest sam
        Donald Tusk."

        www.medianet.com.pl/~naszapol/0543/0543siei.php
        www.panoramainternetu.pl/articles/aktualnosci_gorace/399443
        www.radio.com.pl/news/iar/?newsID=1883821
        "W okresie międzywojennym na należącym do Polski skrawku Śląska o wszystkich
        lokalnych sprawach decydował Sejm Śląski. Dysponował nawet własnym skarbem
        zasilanym z miejscowych podatków. Powrotu do tamtych uprawnień chciałby Ruch
        Autonomii Śląska, czyli niewielka organizacja, o której głośno stało się dopiero
        kilka lat temu za sprawą jej starań o rejestrację Związku Ludności Narodowości
        Śląskiej. Związku nie zarejestrowano, jednak w zeszłym tygodniu działaczom RAŚ z
        niespodziewaną pomocą pospieszyli szefowie dwóch innych, silniejszych
        organizacji - pisze "Gazeta Wyborcza". Otóż na kutrze zacumowanym w pobliżu Helu
        Krzysztof Szyga, prezes Związku Górnośląskiego, oraz Artur Jabłoński, prezes
        Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego podpisali "Apel o sojusz na rzecz samorządnych
        regionów". Zaproponowali w nim opracowanie projektu reformy państwa, który
        wprowadzałby autonomiczne regiony - pisze "Gazeta Wyborcza". Na wieść o
        inicjatywie Związku Górnośląskiego i Kaszubów, RAŚ poszedł o krok dalej. Jego
        szef Jerzy Gorzelik chce unieważnienia dekretu Krajowej Rady Narodowej z 1945
        roku, który znosił śląską autonomię. Jego zdaniem dekret był bezprawny. Lider
        RAŚ wystąpił 28 lipca do rzecznika praw obywatelskich, by ten zaskarżył dekret
        KRN w Trybunale Konstytucyjnym. Zdaniem Gorzelika może to być jeden ze sposobów
        na przywrócenie Śląskowi autonomii."


        "(...) Podpisanie porozumienia wywołało w prasie spekulacje dotyczące dążenia
        organizacji z obu regionów do autonomii oraz separatystycznego charakteru umowy.
        Podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach prezes Związku
        Górnośląskiego, Krzysztof Szyga, stanowczo zdementował taką interpretację
        dokumentu. Podkreślił natomiast, że obie organizacje zwracają uwagę na potrzebę
        umacniania samorządności regionów.

        Jako dowód braku separatystycznych dążeń Związku Górnośląskiego, Szyga przywołał
        fakt, że rozpoczęta rok temu współpraca jego organizacji z Ruchem Autonomii
        Śląska, Przymierzem Śląskim i Radą Niemców Górnośląskich pod szyldem "Jedność
        Górnośląska", została - jak się wyraził - spowolniona w związku z rozbieżnością
        interesów uczestników porozumienia.

        "Nasi partnerzy w ramach tego porozumienia dążyli do startu w wyborach
        parlamentarnych z listy mniejszości narodowej. My, jako Związek Górnośląski, nie
        jesteśmy zainteresowani uprawnianiem polityki, nie jesteśmy żadną mniejszością.
        Natomiast nasi członkowie są na listach różnych ugrupowań, w zależności od
        swoich preferencji" - powiedział Szyga."

        samorzad.pap.com.pl/?d=508111650562794
        raslaska.aremedia.net/pol/aktualnosci/08a/08cchzg.html


        Krzysztof Szyga zostal usuniety z PO 3 dni przed wyborami:
        www.slask.platforma.org/aktualnosci.php?id_news=84
        "Powodem tej decyzji było m.in. naruszenie paragrafu 1 ust. 6 pkt 1 Statutu
        PORP, tj. zasady pogłębiania zaufania wyborców do Platformy oraz naruszenie
        paragrafu 4 ust. 4 pkt 3 Statutu, tj. postepowania w życiu publicznym i
        prywatnym w sposób, który nie narazi na szwank dobrego imienia Platfromy, w
        związku ze złamaniem ordynacji wyborczej art. 229 Ustawy z dnia 12 kwietnia 2001
        r. - Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i do Senatu
        Rzeczypospolitej Polskiej."

        wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2989668.html
        KRZYSZTOF SZYGA,
        Katowice, 39. Menedżer. Do Sejmu wszedł z ostatniego miejsca na liście mimo
        konfliktu z władzami regionalnymi PO (na dwa dni przed wyborami wyrzuciły go z
        partii i wezwały, by na niego nie głosować). Szyga naraził się po tym, gdy
        okazało się, że zataił ciążący na nim prawomocny wyrok (grzywna) za pomówienie.
        Był wiceprezydentem Siemianowic Śląskich, został odwołany, bo zarzucono mu
        przekroczenie uprawnień. Prezes Związku Górnośląskiego - wpływowego w regionie
        stowarzyszenia samorządowców, głównie o poglądach prawicowych.


        "Krzysztof Szyga, prezes Związku Górnośląskiego, kandydat na posła z listy
        Platformy Obywatelskiej, nie jest już dyrektorem Miejskiego Domu Kultury w
        Piekarach Śląskich i szefem Radia Piekary. Szyga, który został powołany na
        dyrektora piekarskiego MDK na pięć lat, został odwołany zaledwie po pół roku.
        Prezydent Piekar Stanisław Korfanty odwołał go ze stanowiska w ubiegły
        poniedziałek, uzasadniając decyzję „utratą zaufania”.

        Przyczyną odwołania są doniesienia prasowe mówiące o tym, że na Krzysztofie
        Szydze ciąży prawomocny wyrok za zniesławienie. W „Echu Siemianowic”, którego
        Szyga był właścicielem, ukazały się teksty atakujące władze Siemianowic.
        Prezydent Piekar utrzymuje, że nie miał o wyroku pojęcia. (...)"

        www.gwarek.com.pl/archiwum/130905/zasoby/zregionu.html


        Opinia z forum:

        "Platforma Obywatelska zgłosi dziś wniosek do prokuratury w sprawie własnego
        kandydata do Sejmu Krzysztofa Szygi. W czwartek partyjny sąd usunął go z PO.
        Krzysztof Szyga, kandydat PO do Sejmu, niedawno został ukarany przez sąd grzywną
        za krytyczne wobec władz Siemianowic teksty, które jeszcze jako radny opozycji
        publikował w "Echu Siemianowic". - W związku z zatajaniem sprawy w sądzie
        zabroniliśmy mu prowadzenia kampanii, a co za tym idzie nie mógł finansować jej
        z funduszu wyborczego PO - mówi Martyna Starc, szefowa sztabu wyborczego
        śląskiej PO. Tymczasem do PO trafił plakat wyborczy Szygi. Jest na nim dopisek,
        że został sfinansowany za pieniądze komitetu wyborczego PO.
        Za złamanie zakazu regionalny sąd koleżeński usunął wczoraj Szygę z partii. PO
        zamierza też zgłosić sprawę do prokuratury.

        - Nie wiem, w czym zawiniłem. Może to efekt moich zapowiedzi, że po wygranych
        ewentualnie wyborach, wraz z grupą ludzi myślących o Śląsku zrobimy porządek z
        obecnym zarządem PO - mówi Szyga. Nie zamierza zrezygnować ze startu w wyborach.

        Tomasz Tomczykiewicz, szef PO na Śląsku, apeluje do sympatyków partii, by nie
        głosowali na Szygę.

        POpatrzcie : Szyga nie wyleciał z zarządu wojewódzkiego PO i z partii
        Tomczykiewicza za umorzenie przedsiębiorcy należności na rzecz gminy
        Siemianowice (wyleciał za to dwa lata temu z WICEPREZYDENTURY w
        Siemianowicachsmile)), Szyga nie wyleciał z PO za zatajenie pra
        • przycinek.usa dokonczenie 16.11.05, 03:41
          Szyga nie wyleciał z PO za zatajenie prawomocnego wyroku sądowego (wyleciał za
          to miesiąc temu ze stołka dyrektora Domu Kultury w Piekarach Śl., któremu
          podlega radio PIEKARY, Szyga wylatuje spektakularnie za PLAKAT smile))). Popatrzcie
          wyborcy jacy jesteśmy na Śląsku w PO uczciwi. Ja , Tomasz Tomczykiewicz, Poseł
          na sejm, członek sejmowej komisji samorządu terytorialnego, kandydat Popierany
          przez Tuska, Rokitę, Buzka i Olbrychta wprawdzie POtrzebowałem dwa lata, żeby
          przejrzeć na oczy w sprawie kolegi Szygi z kierowanego przeze mnie zarządu
          wojewódzkiego PO, ale nawet matactwa POtrafię obrócić w „cyste rence” .
          Mnie nie dziwi reakcja Szygi! Skoro przez dwa lata było w Porządku? Skoro inni
          mogą! To dlaczego on wylatuje?
          A szkoda, bo kolega chorzowskiego radnego Ryszarda Sadłonia niejaki Krzysztof
          Szyga zaczął się kreować na POprawiacza nieprawidłowości w PO. Jakie synki z PO
          Tomczykiewicza w końcu mieli wyjście. A tak będzie bałamucił Szyga Katowiczan,
          Siemianowiczan, Chorzowian i innych Hanysów z KATOWICKIEGO okręgu wyborczego
          bijąc punkty na listę PO. To ci dopiero dobrze POmyślane."

          czecho.pl/forum_nowe/fd.php?nowy=3&ktory=11243&od=0&do=19&dzial=3
          oprocz tego:
          wiadomosci.gazeta.pl/wybory2005/1,67805,2932082.html
          "Śląska Platforma Obywatelska zawiadomiła w piątek prokuraturę, że zajmujący
          ostatnie miejsce na jej liście kandydatów do Sejmu w okręgu katowickim Krzysztof
          Szyga prowadzi kampanię wyborczą niezgodnie z przepisami ordynacji wyborczej,(...)"


          www.polskislask.republika.pl/kronika.html
          26 października 2003 r.
          W sali Rady Wydziału Nauk Społecznych UŚ Ruch Obywatelski "Polski Śląsk"
          organizuje Walne Zgromadzenie członków, na którym podejmuje decyzję o wznowieniu
          swojej działalności .
          Imprezę zwieńcza dyskusja panelowa:
          "Śląskość - czym jest dzisiaj?", w której biorą udział:
          Lidia Burdzik (przewodnicząca Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców
          Województwa Śląskiego), dr Jerzy Gorzelik (przewodniczący Ruchu Autonomii
          Śląska), Piotr Spyra (prezes Ruchu Obywatelskiego "Polski Śląsk"),
          Krzysztof Szyga (prezes Związku Górnośląskiego).
          Dyskusję prowadzi red. Krzysztof Karwat.


          raslaska.aremedia.net/pol/jaskolkaslaska/2004/11/11poczkk.html

          kontakt telefoniczny (he he he):
          autotarg.pl/rx_1_4237.html
    • klip-klap poczatek nowej ery po ;-) 14.11.05, 16:31
      Chlopaki dotacjami nie gardza, bo juz moga je dostac, hehe.
      • szczurwa Re: poczatek nowej ery po ;-) 15.11.05, 22:31
        Może przekażą subwencję na niedofinansowane hospicja ?
        • bush_w_wodzie Re: poczatek nowej ery po ;-) 20.11.05, 18:57
          szczurwa napisała:

          > Może przekażą subwencję na niedofinansowane hospicja ?

          to pis jest partia wrazliwa spolecznie i budujaca polske solidarna. zapomniales?
    • szczurwa Re: Koniec PO. 20.11.05, 01:55
      Ponoć niektóre koła terenowe PO idą w rozsypkę.
      • klip-klap Re: Koniec PO. 20.11.05, 18:08
        Odplyw typowych karierowiczow albo ich wzmocni albo zabije. Nieco przystopuja
        ten proces biorac forse z budzetu.
    • ziziolek Sośnierz out !!! 14.12.05, 20:59
      Wyrzucono z partii Sośnierza, bo ten ośmielił się powiedzieć, że 40% członków PO jest niezadowolona z kierunku przyjętego przez Tuska.
      • klip-klap Re: Sośnierz out !!! 15.12.05, 21:07
        Tusk nie miał wyjścia, choć nie wiadomo czy mu to pomoże. PO nie poniosła
        sromotnej porażki, więc ma szansę na utrzymaniu w ręku swojej partii. To będzie
        trudne, bo pewnie postrzegany jest jako podwójny przegrany.
        • robisc Michalkiewicz 17.12.05, 00:27
          Kuszenie Platformy

          Platforma Obywatelska, jak wiadomo, pozostaje w opozycji twardej i
          nieprzejednanej. Jest to wprawdzie postawa heroiczna i pełna patosu, ale
          skrzecząca pospolitość też ma swoje prawa. "Poezji nikt nie zji" - mawiał Rurka
          z "Towarzysza Szmaciaka" i ta prosta prawda zaczyna dochodzić do głosu. W
          następstwie decyzji o "twardej opozycji" wszystkie konfitury władzy spożywa
          dzisiaj PiS, wskutek czego żaden z polityków PO nie może realizować swojego
          programu.

          Taka przymusowa impotencja staje się przyczyną coraz większej frustracji, a jej
          rozmiary w szeregach PO ujawnił niedawno śląski poseł Andrzej Sośnierz. Okazało
          się jednak, że jeszcze nie można ujawniać takich tajemnic i poseł Sośnierz
          został usunięty z Platformy. To oczywiście nic przyjemnego, ale ból rozstania
          może zostać złagodzony jakimś publicznym stanowiskiem, np. prezesa NFZ. Gdyby
          tak się stało, to politycy Platformy będą mieli o czym myśleć przez święta.

          Będą mieli o czym myśleć, tym bardziej że kuszeni są również przez pana
          Władysława Frasyniuka, który stręczy Platformie sojusz z Partią Demokratyczną i
          Socjaldemokracją Polską. Na razie są to klasyczne Niderlandy, w dodatku
          egzotyczne; "twardzi" liberałowie w sojuszu z Izabelą Sierakowską i Jolantą
          Banach? Tego Ben Akiba chyba nie przewidział.

          STANISŁAW MICHALKIEWICZ
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka