wolo
28.04.06, 18:26
to byly Twoje dni, czy tez Twoje dopiero przyjda?
To juz 1,2630. A na poczatku kwietnia bylo jeszcze z 5 figur nizej. Ja mam
kilka konkluzji.
Po pierwsze, nie mozna przecenic znaczenia stopy FED. Maja one chyba wieksze
znaczenie dla kursu zlotego do euro i dolara niz stopy NBP.
Po drugie, to byl (jest) rzadki przypadek tego intraday'owcy w zasadzie nie
wierzyli w to umocnienie euro. Euro zyskiwalo skokowo po figurach i innych
danych a tak to w zasadzie caly czas sie oslabialo. Na 5 minutowkach masz
duzo malych spadkow euro i znacznie mniej solidnych wzrostow. Czesto rynek
byl lapany short euro i wtedy po poczatkowym wzroscie masz drugie fale
wzrostu.
Po trzecie, co sie odwlecze to nie uciecze. Twin deficits (ogolnie czynniki
strukturalne) moga byc ignorowane tylko do czasu. Im pozniej nastepuje
dostosowanie tym gorzej.
Jezeli FED rzeczywiscie zastopuje z podwyzkami i nadejdzie kilka gorszych
danych hardcorowych, to kto wie moze Floryda bedzie calkiem atrakcyjnym
kierunkiem tego lata?