Dodaj do ulubionych

Jazda przy zapachu frytek

11.10.06, 09:14
Olej spożywczy można wlewać tylko do aut z napędem dieslowskim. Opłaca się, bo litr jest o blisko 1,50 zł tańszy od tradycyjnego za 3,90 zł. - Uruchamiam auto na zwykłym oleju. Kiedy silnik się nagrzeje, przełączam na spożywczy. Przejechałem 30 tys. km i wszystko działa bez zarzutu - zachwala Michał Stróżyk, właściciel portalu www.biopaliwa.pl.

Stróżyk jest chemikiem z podpoznańskiej wsi Strykowo. Od trzech lat jeździ mercedesem vito na marketowym paliwie. Zamontował specjalną instalację: z łazienkowego bojlera zrobił 80-litrowy bak, do którego dołączył spiralę nagrzewającą olej do 80 st. C, przewody doprowadzające do silnika i przełącznik.

Dziś aparaturę można kupić za 1,6 tys. zł w internecie. Kierowcy najczęściej przerabiają starsze auta, bo nowe tracą gwarancję. Pojawiły się - np. w Bydgoszczy - wyspecjalizowane warsztaty. Zapotrzebowanie rośnie, kierowców, takich jak Stróżyk, jest już kilkuset. W marketach płacą za litr oleju ok. 2,5 zł. W poznańskim Tesco przyjmowane są zapisy na to nietypowe paliwo.

Ale według Ministerstwa Finansów jazda bez zapłaty 1,8 zł akcyzy od litra to wykroczenie lub wręcz przestępstwo skarbowe. - Każdy kierowca powinien złożyć w urzędzie celnym deklarację i uiścić podatek. Jeśli tego nie zrobi, podlega karze na podstawie art. 54 kodeksu karnego skarbowego - wyjaśnia Dominika Tuzinek-Szynkowska, rzecznik Ministerstwa Finansów. Grozi za to grzywna, a nawet pięć lat więzienia.

W Niemczech na oleju roślinnym jeździ już blisko 300 tys. osób. Tam rząd na trzy lata zwolnił producentów i dystrybutorów z akcyzy. Kierowcy nie kupują oleju w sklepach, tylko na stacjach paliw, gdzie pojawiły się oznakowane dystrybutory. Wychodzi taniej, bo odpadają koszty opakowań.

Według Adriana Karbowskiego, współtwórcy portalu www.biodiesel.pl, tankowanie w marketach to patologia. - Jeśli dyrektywa Unii Europejskiej uznaje olej roślinny za biopaliwo, to trzeba umożliwić korzystanie z niego - tłumaczy. - Rząd powinien przyjrzeć się rozwiązaniom niemieckim, które zwiększyły wpływy do budżetu i dały tysiące nowych miejsc pracy. Ustawę o biopaliwach należy zmienić, tym bardziej że biopaliwa uniezależniają kraj od dostawców ropy naftowej. Warto też zapewnić opłacalność produkcji i użytkowania przez kierowców. Budżet państwa straci co prawda na zwolnieniu z akcyzy, ale zyska pośrednio: na produkcji urządzeń, handlu nimi, pochodnych od wynagrodzeń w nowych miejscach pracy, transporcie, VAT itp. Biznes zrobimy na tym wszyscy.

Co na to Ministerstwo Gospodarki, które przygotowało ustawę o biopaliwach? Czy planuje nowelizację prawa? - O podatkach nie decydujemy my, lecz Ministerstwo Finansów - ucina Marek Odyniec z departamentu energetyki

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3677470.html
www.biopaliwa.pl/
Obserwuj wątek
    • sendivigius Re: Jazda przy zapachu frytek 12.10.06, 18:57
      Po raz kolejny widac jak ekonomisci zwyciezyli nauke i zdrowy rozsadek. Tzw.
      biopaliwa nie maja zadnego sensu. Nie maja nawet sensu politycznego w znaczeniu
      uniezaleznienia od dostaw bo w Polsce po prostu nie ma tyle ziemi aby
      wszystkich wykarmic i jeszcze narobic biopaliw. Oczywiscie Polska ma jeszcze
      wegiel ale niestety rzadza ekonomisci ktorzy udowodnili ze to sie nie oplaca.
      Biopaliwa sa najlepszym przykladem patologii podatkowej w rolnictwie z jednej
      strony i w obrocie paliwowym z drugiej strony. Z olowkiem w reku mozna
      udowodnic ze z biopaliw zadnej energii netto sie nie da uzyskac, to co sie
      naprawde uzyskuje jest finansowy hokus pokus. Niestety po raz kolejny widac ze
      kapitalizm zaklada sobie petle na szyje, w systemie komunistycznym taki problem
      by nie istnial. Czy ja sie nie powtarzam?
      • szutnik Re:Biopaliwa i Sendivigius 12.10.06, 19:32
        sendivigius napisał:
        >Z olowkiem w reku mozna
        > udowodnic ze z biopaliw zadnej energii netto sie nie da uzyskac, to co sie
        > naprawde uzyskuje jest finansowy hokus pokus.

        A to bardzo ciekawe Sendi - czyli energia słoneczna, zmagazynowana w formie
        energii wiązań chemicznych w oleju roślinnym, uwalniana podczas spalania, nie
        istnieje? To jakieś nowe odkrycie....I co na to zasada zachowania energii??

        Niestety po raz kolejny widac ze
        > kapitalizm zaklada sobie petle na szyje, w systemie komunistycznym taki
        >problem by nie istnial.

        Oczywiście, że by nie istniał. Problemem byłoby już uzyskanie takich plonów, by
        zapewnić bezproblemowy dostęp do żywności społeczeństwu. Takie luksusy jak
        biopaliwa to dla zgniłego Kapitalizmu - w komunistycznym państwie nikt by o tym
        nawet nie pomyślał w sytuacji, gdy jest problem z zapewnieniem większości
        społeczeństwa żywności wg jego potrzeb...

        >Czy ja sie nie powtarzam?
        Też mam takie wrażenie odnośnie owej pętli na szyję itd.
        • sendivigius Biopaliwa i arytmetyka 12.10.06, 20:31
          Nauki scisle jak na przyklad materializm dialektyczny maja to do siebie ze sa
          ilosciowe. NIe wystarczy wiec wiedziec ze cos jest wieksze ale wazne tez o ile.
          W przypadku biopaliw sprawdza sie to znakomicie co zobrazuje na przykladzie:

          > A to bardzo ciekawe Sendi - czyli energia słoneczna, zmagazynowana w formie
          > energii wiązań chemicznych w oleju roślinnym, uwalniana podczas spalania, nie
          > istnieje? To jakieś nowe odkrycie....I co na to zasada zachowania energii??

          Pierwsza czesc zdania jest prawdziwa ale potem zamiast kolejnej prawdziwej
          konkluzji nastapuja polityczne okrzyki po ktorych powinny nastapic brawa i
          koniec politycznego klipu - tak jak w tzw. demokracji kapitalistycznej. Wyborcy
          nic nie wiedza ale wiedza na kogo glosowac.

          Z paliwami jest inaczej. Tu operuje sie pojeciem stosunku ilosci energii
          wlozonej do energii uzyskanej. Zeby sie oplacalo musi byc wiekszy od jednego i
          to na ogol wyraznie. Te wasze biopaliwa trzeba mily chlopcze zaorac traktorem
          na rope, potem nawozic traktorem na rope, potem bronowac, opryskiwac, pielic,
          zbireac, sortowac, zwozic do przetworni, magazynowac aby nie zgnily, tloczyc,
          rafinowac, rafinowac po raz drugi i tak talej. Jezeli wykonasz bilans
          energetyczny tych wszystkich operacji w jednostkach energii to wyjdzie ci od
          razu nonsens. Gdy jednak wykonasz bilans w pieniadzach i dotacjach to
          stwierdzisz ze to super interes.

          Do tego dochodzi problem ziemi ktora wypada z produkcji zywnosci. Biopaliwa to
          tak jak motoryzacja, fajnie jak rzad buduje droge za pieniadze wszystkich
          podatnikow ale tylko mnie stac na samochod. W momencie gdy samochod kupi sobie
          kazdy - to sie dzieje co sam widzisz w kazdym miescie - wcale nie tak fajnie,
          zaczynasz wspominac sredniowiecze gdzie kazdy mial do pracy tyle co z pietra na
          parter.

          Energia oczywiscie jest zmagazynowana w biopaliwie ale nie ma jej za duzo.
          Jezeli takie potencjalne biopaliwo polezy sobie setki milionow lat to energia
          sie skoncentruje i bedziemy mowic na to wegiel. NIe trzeba pielic i nawozic,
          lezy w ziemi, wykopac dziure i juz jest. Ale to juz polityka.

          Problem biopaliw jest walkowany od lat 40-tych a bardzo serio od pierwszego
          kryzysu naftowego w poczatku lat 70-tych. Naprawde wszystko wyliczono.
          Prawdziwym problemem sa nie biopaliwa tylko "inwestorzy" a w
          szczegolnosci "inwestorzy zagraniczni". Wydobycie barylki ropy w Kuwejcie to
          0.63 centa, reszta to ich zysk. Gdy lud pracujacy miast i wsi bedzie chcial ich
          pprzechytrzyc i rozpoczac produjcje biopaliw wtedy inwestorzy przerzuca sie
          na "inwestycje w rzepak", zrobia z tym to samo co z ropa i jak zwykle caly
          wysilek pojdzie na marne. Dlatego prawdziwym problemem nie jest zaden kryzys
          energetyczny ale kapitalizm. Gdy lud zrzuci kajdany wyzysku kazdy bedzie mial
          tyle paliwa ile zechce.
          • lastboyscout Re: Biopaliwa i arytmetyka 12.10.06, 20:49
            >>Nie wystarczy wiec wiedziec ze cos jest wieksze ale wazne tez O ILE. <<

            >>Jezeli WYKONASZ BILANS ENERGETYCZNY tych wszystkich operacji w jednostkach
            energii<<

            > Energia oczywiscie jest zmagazynowana w biopaliwie ale NIE MA JEJ ZA DUZO. <<


            Duuuuuzo bylo o wyzszosci socjalizmu nad kapitalizmem
            (chociaz ZNOWU nie na temat)
            ale moze jednak stac cie bedzie na KONKRETY, ktorych brak zarzucasz rozmowcy?

            ILE?! JAKI BILANS?! ILE TO JEST "NIE ZA DUZO"?
            • dieoff Re: Biopaliwa i arytmetyka 13.10.06, 00:23
              lastboyscout napisał:
              > ILE?! JAKI BILANS?! ILE TO JEST "NIE ZA DUZO"?




              Się wtrącę


              Zwie się to EROEI (energy returned on energy invested) i w przypadku większosci
              paliw alternatywnych oscyluje na granicy energetycznej oplaclności.

              _____________
              Biofuels such as biodiesel, ethanol, methanol etc. are great, but only in small
              doses. Biofuels are all grown with massive fossil fuel inputs (pesticides and
              fertilizers) and suffer from horribly low, sometimes negative, EROEIs. The
              production of ethanol, for instance, requires six units of energy to produce
              just one. That means it consumes more energy than it produces and thus will only
              serve to compound our energy deficit.
              Biodiesel is considerably better than ethanol, but with an EROEI of three, it
              still doesn't compare to oil, which has had an EROEI of about 30.
              www.lifeaftertheoilcrash.net/SecondPage.html


              The False Hope of Biofuels
              www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2006/06/30/AR2006063001480.html









              • lastboyscout Re: Biopaliwa i arytmetyka 13.10.06, 03:30
                Dziekuje za rzeczowa podpowiedz smile

                Tak w istocie jest poniewaz gdyby powstalo COS (praktycnego w uzyciu) o EROEI
                wyzszym niz dotychczasowe surowce energetyczne to Rosja musialaby to:
                a) produkowac efektywniej od innych
                b) nuklearnie zbombardowac wszystkie miejsca powstawania tego COS na swiecie.

                Rozmowa o najefektywniejszym surowcu energetycznym byla jednak tylko pretekstem
                do stwierdzenia tutejszego dyzurnego komunisty (ktoremu nic nie przeszkadza zyc
                z kapitalizmu ... he, he), ze w komunizmie problem EROEI by nie istnial,
                choc nie wyjasnil KTO te bande nierobow (jakimi WSZYSCY jestesmy!) ma pogonic do
                wydobycia/produkcji/uprawy skoro slowa Lenina NIE karmia i NIE ogrzewaja a
                JEDYNIE brzmia milo ....

                P.S. Warto zauwazyc, ze w przypadku wyczerpania sie dotychczasowych surowcow
                BEDZIEMY MUSIELI zaakceptowac kazde inne i uzywac je DO SAMEGO (ich i naszego)
                KONCA ... sad


                • dieoff Re: Biopaliwa i arytmetyka 14.10.06, 17:39
                  lastboyscout napisał(a):
                  > uzywac je DO SAMEGO (ich i naszego) KONCA ... sad





                  Dramat rozpocznie się na dlugo przed calkowitym wyczerpaniem zasobów

                  "Any energy shortage rapidly morphs into PANIC" - Matthew R. Simmons



                  Eating Fossil Fuels
                  www.energybulletin.net/281.html


                  • lastboyscout Re: Biopaliwa i arytmetyka 14.10.06, 19:43

                    > Dramat rozpocznie się na dlugo przed calkowitym wyczerpaniem zasobów<<<


                    Schopenhauer uczyl aby przejmowac sie TYLKO tym na co mozemy miec wpyw bo reszta
                    to tylko strata czasu NASZEGO zycia...
                    (pewnie wyprzedzil czas i wiedzial O MEDIACH to co wielu z nas jeszcze dlugo sie
                    nie dowie...)

                    Rozmawialismy juz tu o tym:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=18473404&a=18473404
                    • dieoff Re: Biopaliwa i arytmetyka 15.10.06, 17:39
                      lastboyscout napisał(a):
                      > Schopenhauer uczyl aby przejmowac sie TYLKO tym
                      > na co mozemy miec wpyw bo reszta
                      > to tylko strata czasu NASZEGO zycia...



                      Ludzie, ktorzy sa wladni cos zmienic na swiecie, rowniez zdaja sie nie przejmowac.

          • abram777 Re: Biopaliwa i arytmetyka 12.10.06, 23:16
            Oj Sendivigius, Sendivigius, przecież musisz się orientować, że ten znienawidzony przez Ciebie kapitalizm doprowadza do nadprodukcji rolniczej (co nigdy praktycznie było nie do pomyślenia w komuniźmie), więc wykorzystanie pól uprawnych dla produkcji roślin energetycznych staje się jak najbardziej zasadne ze względów ekonomicznych, bowiem wahania rynkowe cen ropy i gazu oraz ograniczoność ich rozpoznanych zasobów wskazują na właśnie ten kierunek produkcji energii, jako jeden z alternatywnych źródeł.

            > Te wasze biopaliwa trzeba mily chlopcze zaorac traktorem
            > na rope, potem nawozic traktorem na rope, potem bronowac, opryskiwac, pielic,
            > zbireac, sortowac, zwozic do przetworni, magazynowac aby nie zgnily, tloczyc,
            > rafinowac, rafinowac po raz drugi i tak talej. Jezeli wykonasz bilans
            > energetyczny tych wszystkich operacji w jednostkach energii to wyjdzie ci od
            > razu nonsens. Gdy jednak wykonasz bilans w pieniadzach i dotacjach to
            > stwierdzisz ze to super interes.

            No widzisz, a jednak chłopu, czy komukowiek, kto tankuje olej rzepakowy i jeździ na nim wychodzi taniej o 1,50 zł na litrze. Oczywiście masz w pewnym sensie rację, bo nie wkroczyło tu jeszcze państwo ze swoim fiskalizmem, które w swojej pazerności potrafi zajeździć każdą przedsiębiorczość i oczywiście produkcja rolnicza jest dofinansowana dopłatami unijnymi. Ale jesli wziąć pod uwagę to, że te 1,50 zł na litrze to rzeczywisty zysk obywatela Polski, który może przeznaczyć je na zakupy, a przy tym - nie będzie musiał wydawać pieniędzy na import ropy, a przy tym - rolnik polski kupi nawozy, herbicydy i wszystko, co jest potrzebne do produkcji roślin, kupi traktor, kombajn, by uprawać rzepak i coś tam jeszcze, zapłaci od tych wszystkich operacji i transakcji podatek, który wzmocni budżet, da pracę producentom sprzętu rolniczego, chemicznego itd. i ci też zapłacą podatki. Koniunktura i wzrost gospodarczy...

            Czy wiesz, że instalcja do produkcji biopaliwa może znajdować się przy każdym gospodarstwie rolnym? A więc może zostać ograniczony monopol rafinerii i państwa w dyktowaniu cen paliw. Chodzi tylko o udoskonalenie technologii dostosowującej dzisiejsze silniki do paliwa produkowanego na polskich polach.
          • szutnik Re: SENDIVIGIUS, biopaliwa i rachunek energetyczny 13.10.06, 19:07
            sendivigius napisał:

            > Nauki scisle jak na przyklad materializm dialektyczny
            Żartujesz smile, a podobno to ja jestem Szutnik (od ros. szutki - żarty)smile

            > Z paliwami jest inaczej. Tu operuje sie pojeciem stosunku ilosci energii
            > wlozonej do energii uzyskanej. Zeby sie oplacalo musi byc wiekszy od jednego
            i to na ogol wyraznie.

            Jak na razie całkowita zgoda.

            > Te wasze biopaliwa trzeba mily chlopcze zaorac traktorem
            > na rope, potem nawozic traktorem na rope, potem bronowac, opryskiwac, pielic,
            > zbireac, sortowac, zwozic do przetworni, magazynowac aby nie zgnily, tloczyc,
            > rafinowac, rafinowac po raz drugi i tak talej. Jezeli wykonasz bilans
            > energetyczny tych wszystkich operacji w jednostkach energii to wyjdzie ci od
            > razu nonsens.

            Osobiście wątpię, by na to, co piszesz potrzeba było 1 baryłkę ropy/hektar,
            choć się nie upieram.
            "Obecnie średnia wydajność rzepaku z 1 hektara wynosi w Polsce pomiędzy 2 a 3
            tony w zależności od sezonu, podczas gdy genetycznie modyfikowany rzepak
            kanadyjski osiąga wydajność 4,5 - 5 t/ha. Odbija się to wprost proporcjonalnie
            na jego cenie, a w przyszłości może znacząco wpłynąć na konkurencyjność
            branży." (więcej pod tym linkiem):
            www.biodiesel.pl/swiat_i_polska/
            Z owych 3t/ha rzepaku mamy jakieś 1,26 t/ha oleju rzepakowego (olej to 42% w
            nasionach!) czyli jakieś 1,39 t/ha estru rzepakowego (biodiesla właściwego)
            albo ok. 8,2 baryłki estru. Wartość energetyczna
            Cały proces technologicznie opisano tutaj i stąd ma dane:
            www.reflex.com.pl/page.php?id=1903
            Wartość opałowa:olej napędowy MJ/kg 42-45; biodiesel 37-39MJ/kg
            www.wir.org.pl/raporty/biopaliwo.htm
            Osobiście wątpię, by na uzyskanie owych 8,2 baryłki estru z 1ha poszło aż 6,7
            baryłki ON lub równoważnie w innych paliwach/prądzie elektrycznym, pomijam
            drobiazgi takie jak produkty uboczne, będące niekiedy surowcami dla przemysłu
            (np. gliceryna), której ewentualna sprzedaż poprawia ekonomikę przedsięwzięcia.

            Rachunku energetycznego nie robiłem, masz więc szansę wykazać mi Sendi, że się
            tu mylę, niemniej jednak wstępny ogląd sprawy pozwala mi podejrzewać, że w tym,
            cytowanym już wyżej poglądzie:
            >Jezeli wykonasz bilans
            > energetyczny tych wszystkich operacji w jednostkach energii to wyjdzie ci od
            > razu nonsens.

            możesz nie mieć racji.

            Jedynym poważnym problemem, który tak naprawdę blokuje upowszechnienie biopaliw
            jest deficyt ziemii uprawnej, ale nic nie stoi na przeszkodzie by wykorzystywać
            biodiesla jako uzupełnienie, co też jest robione od pewnego czasu.
            • szutnik Re: I jeszcze jedno - cena wydobycia ropy, Sendi 13.10.06, 22:05
              > sendivigius napisał:

              >Prawdziwym problemem sa nie biopaliwa tylko "inwestorzy" a w
              >szczegolnosci "inwestorzy zagraniczni". Wydobycie barylki ropy w Kuwejcie to
              >0.63 centa, reszta to ich zysk.

              Obawiam się Sendi, że pomyliłeś rząd wielkości z tym 0,63c . Najlepsze złoża
              irackie, te które jeszcze pracują na naturalnym ciśnieniu zlożowym (mniejsze i
              później odkryte) to koszt ok 1,1- 1,4 USD/barr.
              Największe i najstarsze złoża w regionie już bez wyjątku pracują
              na "popędzaniu" ropy iniekcjami solankowymi - np. Saudyjskie Abqaiq i Al
              Ghawar, dające ok. 70% saudyjskiego wydobycia, co znacznie podnosi koszt
              wydobycia poprzez konieczność wykonania szeregu kierunkowych otworów
              zatłaczających solankę.
              Nie znam kosztów bliskowschodnich, ale obiło mi się o uszy, że koszt na
              najlepszych norweskich platformach (najwydajniejsze złoża,najpłytszy szelf) to
              rząd ok. 5-7 USD/barr - tu również jest już zatłaczanie solanek do formacji
              zbiornikowej.
              O ile pamiętam to np. polarna ropa w Rosji to koszt 10-12 USD/barr, ze względu
              na konieczność stosowania specjalnych, mrozoodpornych stali wanadowych
              (normalna stal przy -40 stopni C jest krucha i łamliwa).

              Tam, gdzie jest zatłaczanie solanek, koszt wydobycia na pewno jest rzędu kilku
              USD/barr. W Kuwejcie w większości są "stare" złoża, więc podejrzewam, że też
              bazują na solankach

              Dodaj do tego koszt transportu rurociągami, koszt załadunku, rozładunku i
              oczywiście koszt transportu morskiego (np z Porto Armuelles/Venezuela do
              Shanghaju to ok. 15,50 USD/t czyli jakieś 2,3USD/barr - powinno wyjśc ok. 20
              USD/ barr w kosztach dostawy CIF loco odbiorca końcowy.
              • sendivigius Re: I jeszcze jedno - cena wydobycia ropy, Sendi 17.10.06, 17:52
                Nie bede sie spieral o pare centow, moje dane w pamieci sa troche stare a i
                dolar od tamtego czasu spadl. Tym nie mniej sam widzisz ze ropa jest tania i w
                tajemnicy dodam ze ropy jest duzo, nie wspomne o weglu, ktorego jest tyle ze
                gdyby stal sie jedynym zrodlem energii to przy dzisiejszym zuzyciu jest go i
                tak na ponad 300 lat. W Montanie po prostu lezy na wierzchu.

                Problemem jest oczywiscie kapitalizm. Wyjasnie to na przykladzie: Na swieta
                ludzie chca jechac odwiedzic rodziny w innych zakatkach kraju. Oczywiscie robi
                sie tlok. Co robi komunistyczne PKP - uruchamia dodatkowe pociagi aby tlok
                zlikwidowac. Co robia kapitalistyczne linie lotnicze w USA - podnosza ceny
                biletow tak aby na wyjazd do rodziny stac bylo tylko najbogatszych. Biedni
                oczywiscie kombinuja wiec jada samochodem po 2000 kilometrow, czyli w tej
                naszej przenosni przerzucaja sie na biopaliwa. Komunistycznym rozwiazaniem
                bylby wzrost wydobycia, utylizacja wegla, racjonalizacja transportu i tak
                dalej.

                Biopaliwa juz byly w uzyciu, to czasy kiedy szlo sie po chrust (bio-drzewo) do
                lasu aby napalic nim pod kuchnia. Wycieto tak wszystkie lasy i wydawalo sie ze
                brak opalu bedzie bariera rozwoju przemyslu. Az wynaleziono wegiel. Wy chcecie
                odkrywac Ameryke po raz kolejny.

                Biopaliwa moga miec tylko miejsce w zastosowaniu lokalnym. W takim sensie jak
                ktos na wsi ma przy domu ogrodek i hoduje w nim jablka i pomidory. Wychodzi mu
                to "taniej" ale taniej nigdy nie jest - po prostu nie liczy swojej pracy, ktora
                zreszta i tak traktuje jako relaks. Tak samo biopaliwa, nie tylko rzepak ale i
                gaz fermentacyjny i metanol moga stac sie lokalnym uzupelnienie bilansu energi.
                Ale jezeli ktos twierdzi ze biodizle cokolwiek zastapia (oprocz nizszego
                podatku na "Europe" wyzszym) to zyje w wirtualnej nieilosciowej rzeczywistosci.
                Wszystkich olei roslinnych produkuje sie rocznie na swiecie ok 100 mln ton,
                porownajcie ta wartosc z wydobyciem ropy i wegla.

                Podajesz przyklad ceny transportu roby z Wenezueli do Chin. Czy ty na serio
                uwazasz ze Chiny ma miejsce aby hodowac wlasne biopaliwa?

                Gdyby wiec panowal komunizm, nie bylo by spekulacyjnych funduszy inwestycyjny,
                hosztaplerki bankowej z funduszami emerytalnymi, zadluzania panstwa do
                oddania "na swieto nigdy" czyli gdyby jak w porzadnym komunizmie nie bylo
                gospodarki towarowo pienieznej to by juz Arabowie wydobywali rope i przywozili
                ja w ramach wymiany za nasze towary. Na przyklad nauczyliby sie arabscy chlopcy
                na naszych uczelniach jak ta rope wydobywac i rafinowac aby nie musieli kazdego
                specjalisty sciagac z konca swiata. Ale w kapitalizmie edukacji to towar a
                sytacja w krajach arabskich to rezultat, taki sam jak cena ropy i jej
                konsekwencje.
                • szczurek.polny Re: I jeszcze jedno - cena wydobycia ropy, Sendi 17.10.06, 20:29
                  > Co robi komunistyczne PKP?
                  > Co robia kapitalistyczne linie lotnicze?

                  He, he!!! No i wyszło szydło z worka! W komunizmie wiara tłoczy się w
                  śmierdzących pociągach, a w kapitalizmie "masy pracujące" fruwają sobie na
                  święta samolotami.

                  Niech żyje Kapitalizm!
      • szczurek.polny Re: Jazda przy zapachu frytek 13.10.06, 23:08
        Panie Sendivigius, przecież na to wszystko jest prosty sposób. Trzeba po prostu
        wprowadzić Kapitalizm! Wywalić w diabły ten cały bałagan
        socjalistyczno-komunistycznego systemu akcyz, dotacji, redystrybucji, koncesji,
        interesu społecznego i strategicznych celów realizowanych przez rząd. Wprowadzić
        ten sam podatek na paliwa, gorzałę, wodę mineralną, chleb i kasety wideo.
        Jeśli na wyprodukowanie 1 baryłki biodiesla, którą można sprzedać za 70 USD,
        trzeba będzie zużyć 1,5 baryłki ropy po 65 USD za baryłkę, to nikt się w to nie
        będzie bawił. Natomiast jeśli 1 baryłkę biodiesla można wyprodukować za 35 USD,
        to wkrótce cały świat by na tym jeździł.
        Tylko Kapitalizm może uratować świat przed kryzysem paliwowym.

        Pozdrawiam!
        • dieoff Economic shock. 14.10.06, 00:02
          szczurek.polny napisał:
          > Tylko Kapitalizm może uratować świat przed kryzysem paliwowym.






          Niestety, ale rynek nie zna wiążącej odpowiedzi na wszystkie wyzwania.



          US Senate Committee on Commerce, Science & Transportation
          Energy Insecurity
          "Worldwide production will peak. The result will be skyrocketing prices, with a
          huge, sustained economic shock. Jobs will be lost. Without action, the crisis
          will certainly bring energy rivalries, if not energy wars. Vast wealth will be
          shifted, probably away from the U.S."






          FTW----Is it time for Peak Oil and Gas to become part of the public policy debate?

          Matthew Simmons --
          • szczurek.polny Re: Economic shock. 16.10.06, 09:55
            Kto to jest Matthew R. Simmons???

            Czy nie jest to jeden z tych facetów, którzy zarabiają góry dolarów na rosnących
            cenach nośników energii? Czy nie jest przypadkiem osobiście zainteresowany
            nakręcaniem paniki przed rzekomym "oil peak"?

            www.simmonsco-intl.com/
            • dieoff Re: Economic shock. 16.10.06, 21:45


              Zmartwię Cię - to nie jest kolejna spiskowa teoria; Stany Zjednoczone nie mają
              żadnego interesu w rozpętywaniu peakoilowej paniki. Sam sobie odpowiedz,
              dlaczego administracja się tak gorączkuje.

              "oil peaking will be abrupt and revolutionary."
              Projected Date: 2007-2009
              www.netl.doe.gov/publications/others/pdf/Oil_Peaking_NETL.pdf



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka