przycinek.usa sell top brokers 19.07.07, 10:31 An analyst at Punk Ziegel & Co. downgraded Wednesday the five leading U.S. brokerage firms, lowering their ratings to sell, and said the apparent meltdown of two hedge funds run by Bear Stearns Cos. is likely an industry-wide problem. "I do not view this as a Bear Stearns problem, but a systemic one," Dick Bove said. "This opens investors to sizable losses which, at this moment, simply cannot be calculated." Against this backdrop, Bove lowered his ratings of Bear Stearns, Morgan Stanley, Goldman Sachs Group, Lehman Brothers and Merrill Lynch to sell, down from market perform previously. All five of the stocks fell in morning action. In addition, Bove cut ratings on three of the biggest U.S. financial institutions Odpowiedz Link
przycinek.usa rekomendacja dziala 22.07.07, 11:34 najlepiej to widac po wykresie tu: finance.yahoo.com/charts#chart1:symbol=xlf;range=1y;indicator=volume;charttype=line;crosshair=on;logscale=off;source=undefined Od srody (wydanie rekomendacji) spadek wyrazny. Odpowiedz Link
przycinek.usa Bernanke i zeznanie w Congresie 20.07.07, 10:52 Ok. Pelno tego w newsach - ale padlo cos, czego nie slyszalem, jest mi to trudno zweryfikowac i az trudno w to uwierzyc. Znajomy podeslal mi ten link: www.nypost.com/seven/07192007/business/gloom__doom_business_paul_tharp.htm A tam w samym srodku artykulu pisze, ze Bernanke na pytanie o kurs dollara, odpowiedzial, ze nie komentuje dollara i wyszlo na to, ze nie wolno mu sie na ten temat wypowiadac. Ta czesc zeznan nie jest powtorzona w innych zrodlach, a osobiscie nie sluchalem wystapienia w zadnej formie i nie moge tego potwierdzic. Dodatkowo padlo, ze straty z tytulu subprime moga siegnac 100 miliardow dolarow, co przekracza prognoze DB - 90 miliardow. To jest ciezki kaliber wypowiedzi i akcje od razu dostaly w leb. Odpowiedz Link
polarbeer Re: Bernanke i zeznanie w Congresie 20.07.07, 15:37 >>>A tam w samym srodku artykulu pisze, ze Bernanke na pytanie o kurs dollara, odpowiedzial, ze nie komentuje dollara i wyszlo na to, ze nie wolno mu sie na ten temat wypowiadac. <<< To ma niby byc w rekach Treasury Dept. (GoldenSachs boys) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Dolar Index 79.93 25.07.07, 11:51 Wszyscy o tym gadaja a ja na odrot jestem nagle sceptycznie nastawiony. Jakos nie mam przekonania do tej formacji technicznej. Uwazam gre na wybicie teraz USDX w dol na zanadto ryzykowna. Ten poziom 80 to sie moze jeszcze dlugo bronic. Martwi mnie tez, ze nikt nie chce sie dopisywac. Sendivigius uciekl a wyglada na to, ze dolary sie akurat teraz lokalnie obronia. Odpowiedz Link
polarbeer Re: Dolar Index 79.93 25.07.07, 14:37 Tak, dopuki nie zeszlismy nizej (powiedzmy 3%), nalezy na to patrzec ciagle jako strefe gdzie trzeba byc ostroznym. Dalszy ruch w dol jest to w rekach tych ktorzy panikuja... O czym rzadko sie wspomina, to to ze dolar w wielu walutach jest nizej niz mozna by przypuscic patrzac na index Odpowiedz Link
polarbeer Re: Dolar Index 79.93 25.07.07, 19:16 przycinek.usa napisał: >>>> Wszyscy o tym gadaja<<< >>>> Martwi mnie tez, ze nikt nie chce sie dopisywac. <<< Czyli "wszyscy" gadaja ale nikogo juz to nie rusza... <g> Nie ma w tym zadnych emocji Odpowiedz Link
polarbeer Re: Dolar Index 79.93 30.07.07, 03:06 "Here is a question for the discriminating observer. How is it that interest- rate derivatives do not obey the Law of Supply and Demand? The more there are of them, the more they are in demand. Half-a-quadrillion (500 trillion) dollars' worth are out there at last count (in comparison the US GNP is a paltry 13 trillion), and it is increasing at the rate of 40 percent per annum. At that rate volume doubles about every other year." "Noises from China about their efforts 'to diversify' the dollar portfolio is meant for the gullible. Whenever they are ready to diversify in earnest, the Chinese will not tell you about it in advance. " "Analysts tell you that you cannot fool Mother Nature. The dollar's value is closing in on its intrinsic value: zero. Don't buy that. The dollar index, just like the CPI number, is manipulated in order to fool the uninitiated. Should the dollar fall through 80 and approach 70, foreign central banks will see to it that their paper follow suit. They are all too eager to match every point of the fall of the dollar. That will reverse the trend. The Chinese, in particular, have a vested interest to keep the fall of the dollar controlled and orderly. What is more, they have the power to do so." www.gold-eagle.com/gold_digest_05/fekete072607.html Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 25.07.07, 18:44 Tak sobie tu gadacie o różnych wykresach i jak to będziecie w tych Stanach ugotowani, gdy już euro będzie warte 2 dolary, a ja sobie w tym czasie podróżuję po Europie i rozmawiam z różnymi ludźmi z mojej branży. I tak, dzień pracy wykwalifikowanego inżyniera wsparcia systemów informatycznych kosztuje końcowego klienta w zależności od tego, gdzie ten inżynier siedzi: Strefa Euro - 800 EUR Stany - 700 USD Polska - 400 USD Indie - 250 USD Wniosek: Zamknąć oddział w Europie, wywalić wszystkich ośmiu. W Stanach z 10 zostawić 5 najlepszych - będą rozwiązywać najtrudniejsze przypadki, które podeślą Hindusi. I oczywiście zatrudnić 20 w Indiach. Ewentualnie, jeśli potrzebne jest wsparcie 24/7, to Hindusów wystarczy 15, a można zatrudnić 5 Polaków (ale wtedy można się też obyć tylko 4 Amerykanami). Zaoszczędzona kasa i tak pojedzie do Ameryki, bo to w końcu amerykańska, światowa firma. I ja się tak zastanawiam, jak też ta stara, dobra, dostatnia Europa będzie wyglądała, jak już za 1 Euro biedni Amerykanie 2 dolary będą musieli zapłacić. Odpowiedz Link
polarbeer Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 25.07.07, 19:03 Jezeli dolar rzeczywiscie padnie, swiat bedzie najprawdopodobnie wygladal inaczej niz opisujesz to co jest teraz... Bankructwo dolara to bankructwo systemu bankowo-politycznego ktory obecnie panuje w Stanach. Jak bedzie to wygladalo, trudno powiedziec Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 25.07.07, 22:17 > I tak, dzień pracy wykwalifikowanego inżyniera wsparcia systemów informatycznyc > h > kosztuje końcowego klienta w zależności od tego, gdzie ten inżynier siedzi: > Strefa Euro - 800 EUR > Stany - 700 USD > Polska - 400 USD > Indie - 250 USD Takie statystyki ulegaja zmianie w czasach kryzysow. Czesc firm bankrutuje a zwolnieni pracownicy powoduja presje placowe. To zreszta filozoficzna dyskusja. Bo ja moglbym podwazyc ten cennik, gdyz uwazam, ze ogolnie przyjeta stawka godzinowa dla TANIEJ firmy oferujacej uslugi w zakresie technicznym (Bez wzgledu na to, czy sa to komputery, bajery, kontrolery, pompy czy urzadzenia przemyslowe) wynosi 100 na godzine. Taka jest stawka w mojej okolicy i jeszcze sie trzeba niezle napocic, zeby taka firme znalesc. Dodatkowo takie juz tu mamy przepisy, ze na 8 godzin pracy w zasadzie dostaje sie 7 roboczogodzin. Az smutno patrzec jak sie te typy poruszaja powoli za moje pieniadze. Dlatego trzeba placic nie za 8 godzin ale czesto za 10 i 12 godzin, az usluga jest wykonana. W USA brakuje naprawde dobrych specjalistow. Tutaj mozecie mi uwierzyc na slowo. Zatrudnienie specjalisty, majacego zarowno wiedze jak i zdolnosci oraz inteligencje jest prawie niemozliwe, poniewaz dostepni tubylcy prawie nie mysla a ci, co mysla, pracuja zwykle na wysoko oplacanych stanowiskach i niesposob ich zatrudnic czy podkupic. Podkupywanie zreszta tez jest ryzykiem, bo doswiadczenie dowodzi, ze niesposob przewidziec, czy zatrudnia sie lenia patentowanego, czy faktycznie produktywnego faceta, ktory bedzie nadawal tempo i wspomoze caly zespol zamiast go rozwalac. Na rynku pracy sa miernoty a jedyni normalni sposrod aktywnie szukajacych zatrudnienia - to sa zwykle chlopcy po wojsku, ktorzy szukaja zaczepienia na kilka miesiecy, zanim podejma jakas szkole. Mlodzi po wojsku sa dobrzy, szybko sie ucza, ale niestety pracuja srednio tylko rok i odchodza robic kariery w takich miejscach jak Hollywood albo zostaja sprzedawcami lub ida do szkoly. Szkoda na takich tracic czasu. Praca ich nudzi. Nie zostaja nawet jak im sie daje podwyzki i placi powyzej sredniej. Najlepsi sa obcokrajowcy. Obcokrajowcy stanowia duza czesc tutejszej sily roboczej ale jezeli dojdzie do kryzysu to podejrzewam, ze beda wyjezdzac stad w pierwszej kolejnosci. Odpowiedz Link
corgan1 Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 26.07.07, 03:33 > Obcokrajowcy stanowia duza czesc tutejszej > sily roboczej ale jezeli dojdzie do kryzysu to podejrzewam, ze beda wyjezdzac > stad w pierwszej kolejnosci. Czy możliwe że np. Amerykanie pochodzenia europejskiego z wykształceniem i doświadczeniem amerykańskim mogą wyjechać z USA w wypadku kryzysu albo jakiegoś załamania? Bo do tej pory panowała koncepcja, że jak USA ma katar to Europa łapie grypę. No ale to nie musi się dalej sprawdzać prawda? tzn. w wypadku grypy w USA Europa może złapać ledwie katar. Zresztą Polacy albo przestali wyjeżdżać do USA (słychać to co rusz na forach polonijnych) a Ci na nielegalu z niemożnością zalegalizowania zatrudnienia wolą pracę w zachodniej UE - legalną, z ubezpieczniem itp. Czy to samo działa w wypadku innych nacji? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 26.07.07, 09:45 Nie wiem. Mam kolege, ktory pracowal w Anglii, ale on wlasnie czasowo wyjechal do Polski i nie mam z nim kontaktu. Sa chyba jakies przepisy na temat podejmowania pracy przez obywateli USA w Australii. Nigdy sie tym jednak nie interesowalem. Ale Amerykanie nie beda emigrowac! Gdzie tam! Ja zupelnie w to nie wierze. Odpowiedz Link
cynik9 Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 28.07.07, 22:59 corgan1 napisał: > Bo do tej pory panowała koncepcja, że jak USA ma katar to Europa łapie grypę. > No ale to nie musi się dalej sprawdzać prawda? tzn. w wypadku grypy w USA > Europa może złapać ledwie katar. Z tym że moim zdaniem jest zupełną fantazją spodziewanie się że w wypadku kolapsu dolara euro dzielnie przejmie pałeczkę - zero szans. Kolaps dolara=kolaps fiat money Odpowiedz Link
przycinek.usa zaczyna sie OPAD wartosci obligacji 26.07.07, 00:22 Rentownosc obligacji GM i FORD przekroczyla 10%. (...) YIELDS HIT DOUBLE DIGITS Automakers' bonds are also bearing the brunt of a general sell-off in junk bonds as investors dump the most liquid, or easily traded debt, Reynolds said. "GM and GMAC are about as liquid and on-the-run as they get in that end of the credit food chain," said Reynolds. "So it ends up as the panic proxy." GM's bonds with a 8.375 percent coupon due 2033 fell to 84 cents on the dollar on Tuesday, down from 86.875 cents on Monday, for a yield of 10.13 percent, according to MarketAxess. Ford's 7.45 percent bonds due in 2031 fell to 75.75 cents on the dollar, down from 76.25 cents on Monday, according to MarketAxess. Those bonds now yield 10.17 percent. (...) www.reuters.com/article/ousiv/idUSN246338620070724?pageNumber=1 Odpowiedz Link
przycinek.usa ale wzrost na obligacjach 27.07.07, 20:42 To mnie dzisiaj rynek zadziwil. Obligacje Treasury poszly tak gwaltownie w gore ze oslupialem. Szczeka mnie opadla z rozmachem. Nawet w gazecie o tym napisali i uprzejmie podaje link: www.marketwatch.com/news/story/treasurys-lower-safe-haven-rally-runs/story.aspx?guid=%7B86A8632D%2D5152%2D4A48%2D87D7%2D917388707E17% 7D&siteid=yhoof Czyzby nagle wszyscy zaczeli sie modlic do FED o obnizke stop? Odpowiedz Link
polarbeer Re: ale wzrost na obligacjach 29.07.07, 16:10 Ruchy komputerowych formul... Czarne pudla reaguja. Plus odrobina paniki na gieldzie, gdzie PPT albo sie ociaga z reakcja, albo nie daje rady na tym poziomie. Wiec ucieczka na z gieldy na "bezpieczne"... Odpowiedz Link
przycinek.usa jaka panika? 30.07.07, 09:21 Ludzie zaczynaja na razie ostroznie skladac zlecenia sprzedazy i brokerzy wystawiaja znaczne pakiety tuz przed zamknieciem sesji. Problem moze powstac, jak sprzedajacych przybedzie w tempie sprzed 5 lat. Jutro bedzie niezly cyrk. Hmm. To juz dzisiaj. No to popatrzymy sobie. He he he. Odpowiedz Link
przycinek.usa California's Real-Estate Tailspin 30.07.07, 09:18 Ciekawe czasy nastaly. Smieciowe obligacje spadaja na pysk, GM i Ford nie moze upchnac obligacji nawet na 10% rocznie, a obligacje rzadowe ida w gore... To zdumiewajace. Musi cos sie stac, aby proporcje sie wyrownaly. Tymczasem rynek nieruchomosci puchnie. Ilosc zlych informacji jest porazajaca, a pomimo to ceny jeszcze wyraznie nie spadaja. No coz... Do czasu. Spada konsumpcja, www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aeYU5PDrQE_U& wzrasta ilosc domow przejetych przez banki i postawionych w foreclosure. Jutro DOW pewnie zanurkuje a USD pewnie wzrosnie, bo przeciez obligacje UST musza dalej drozec, nie? He he he. Ciekawe co bedzie dalej. Pakowac walizki? California's Real-Estate Tailspin If Wall Street wants to get even more worried about the real estate market, it need look no further than southern California. There, the culprits aren't just the bad-credit borrowers whom banks and lenders loaded up with ballooning debt to purchase their dream homes. The well-to-do have partaken of those treacherous loans as well. And now everyone is hard-pressed to pay as interest rates rise. Up to now, the booming housing markets in Los Angeles, San Diego and Orange counties had barely felt the chill that hit Miami and Denver from rising inventories, declining prices and slowing sales. But this week's spate of gloomy housing data included ominous reports from the West Coast. Led by an astonishing 799% rise in Los Angeles County, foreclosures in southern California jumped 725% in the second quarter, to a record 9,504, from 1,152 a year ago. The spectacularly bad trend was coupled with news from mega-mortgage lender Countrywide Financial that homeowners with good credit are starting to fall behind on mortgage payments. It has all contributed to a contagiously pessimistic mood. "We thought the upper end of the market was immune," says Steve Johnson, of real estate consulting firm Metrostudy. "But this is now like kudzu in the South, spreading into all product types in the southern California housing market." The statistics show that subprime-caliber borrowers weren't the only takers for those notorious no-money-down, interest-only, adjustable-rate mortgages. Purchasers with high credit scores, who could have qualified for the standard 30-year mortgages, were also enticed by the exotic loans because they offered substantial initial tax deductions and freed up cash for other big-ticket purchases. "Why pull your money out of the bank for a down payment when someone is willing to give you all the money and structure payments that initially are significantly lower?" asks Johnson. With home values increasing by double digits annually, "people began buying houses they couldn't afford under the theory that the more house you buy, the more wealth you have once it appreciates," he says. "It's kind of a Ponzi scheme on a mass scale. But there has to be an end at some point." Bill Santoro, a broker with National Realty Group, has watched the end come for many clients, and it isn't pretty. "Once those introductory rates end, all of a sudden between the mortgage, the new car note and the big charge card payments, there's not enough money in the pot," he says. "It throws them into a complete tailspin." Santoro's territory, known as the Inland Empire, lies some 60 miles east of downtown Los Angeles. When the real estate boom started at the beginning of the decade, the Empire?s Riverside and San Bernardino Counties stood as monuments to the American dream, affordable nesting spots for those priced out of the L.A. market. Migrant Angelenos found bigger homes on bigger lots in brand new subdivisions for as much as $100,000 less. Johnson says that in some of those developments, as many as 80% of the buyers were subprime borrowers and many of them first-time homeowners. Consequently, when interest rates started to rise, they were squeezed hard. Now the region is a symbol of the real estate slump. Foreclosures in San Bernardino shot up 987% to 1,489 in the second quarter. In Riverside they jumped 793% to 2,509. That stock will soon be competing with a 13-month supply of unsold inventory that's already on the market. Santoro is braced for the worst. "There's a tsunami coming and we're going to get slammed," he says. And while economics is always local, economic nervousness can go national — even global — in a matter of hours, as recent financial events have shown. Could the Inland Empire's contagion debilitate L.A. and areas beyond? So far, property experts are still trying to put a positive spin to it. John Karevoll of DataQuick, a company that compiles real estate information, points out that the Los Angeles County foreclosure figure is still well off that region?s previous peak of 11,494 recorded in the third quarter of 1996, during southern California?s last real estate collapse. And he's encouraged that activity at the very high end of the L.A. market hasn?t fallen off, that home prices in the county overall continue to rise and that job growth is "pretty good." Still, even he admits that the subprime crash has plunged the entire real estate sector into uncharted territory. "Will it create a flood of foreclosures that drags down values in the rest of the market? So far it hasn't, but at some point, it might." www.time.com/time/business/article/0,8599,1647607,00.html Odpowiedz Link
przycinek.usa wzrost ceny pieniadza zaczynaja widziec gazety 30.07.07, 09:43 Malo zwyklych ludzi naprawde wie co tutaj sie wlasnie wydarzylo. Jeszcze to do nikogo nie dociera! Zastanowmy sie normalnie jakim cudem banki maja nagle zaczac dawac ludziom kredyty hipoteczne ponizej 10%, skoro duze firmy placa 10%? Jezeli od tego podrozeja kredyty na domy, a wszystko na to wskazuje, to kogo bedzie stac na taki kredyt? I co sie dalej stanie z cenami na rynku nieruchomosci? No wlasnie... A ponizej cytat z artykulu, ktory omawia temat konca fuzji wskutek braku taniego kredytu. No a jak ma isc w gore DOW, jak nie bedzie fuzji? Hmm. Krach? No z pewnoscia maly cenowy impass. -))) Obligacje UST ponizej 5%? Hmm. W dlugim terminie? Hmm. Nie sadze... "In the debt markets, the yield on junk bonds, which are the most risky, has spiked to 8.7 percent, up from 7.7 percent a month ago, according to KDP Investment Advisors, a research firm. The spread between high-yield bonds and Treasury debt, a crucial indicator of the premium investors want in exchange for holding risky assets, has nearly doubled since early June." calosc artykulu: New York Times July 30, 2007 Monday on Wall St.: Jitters Rather Than Mergers By VIKAS BAJAJ and ERIC DASH Monday, the day when Wall Street announces some if its biggest deals, may not be the same for a while. And that could cause more jitters in stock and bond markets, following their worst week in nearly five years. For several years, the size and volume of deals announced at the start of the week set the tone and pace for the global financial markets for the next five days, more often than not sparking rallies that sent shares to new highs. But given the rout in the markets last week, “Merger Monday,” as the day is known, may be on hold — indefinitely. Rather than negotiating new deals to take public companies private with billions in easy and cheap credit, many bankers and private equity firms spent the weekend trying to figure out what to do with dozens of pending deals that are now faced with the higher cost of debt. Some bankers said yesterday that they were willing to wait out the turmoil, others were discussing the prospect of paying breakup fees to get out of some transactions. After the stock market’s 5 percent drop and a sharp jump in yields on high- yield debt last week, many investors spent the weekend trying to regroup. Some began turning over stocks and bonds in search of bargains. Portfolio managers said they were raising cash for potential shopping trips in distressed pockets of the market. “We see extraordinary activity,” said Girish V. Reddy, managing partner at Prisma Capital Partners, a hedge fund that invests in other funds and has been approached in recent days by managers who have opened funds to new investors. “The traditional distressed space has kind of come alive.” That is not to say that a wave of buying will lift the market when trading resumes this morning. Mr. Reddy and others said it had become exceedingly difficult to predict the ever more volatile market. Just consider the last half hour of trading on Friday, when stocks plunged after having recovered most of their losses for the day. “You still have a couple of days before month’s end,” he said. “People may do some irrational things to balance the books. That is adding to the complexity.” The Standard & Poor’s 500-stock index ended last week down 4.9 percent, its worst weekly performance in nearly five years. It is now up 2.9 percent for the year, down from 9 percent earlier this month. The Dow Jones industrial average is up 6.4 percent for the year but has lost about 735 points, or 5.3 percent, since it hit 14,000 a week and a half ago. In the debt markets, the yield on junk bonds, which are the most risky, has spiked to 8.7 percent, up from 7.7 percent a month ago, according to KDP Investment Advisors, a research firm. The spread between high-yield bonds and Treasury debt, a crucial indicator of the premium investors want in exchange for holding risky assets, has nearly doubled since early June. Wall Street bankers assert that the economy and companies they are raising money for remain healthy but acknowledge that they may need to change the terms and price of debt they are trying to sell. Some say they would be willing to hold onto loans rather than selling them at a loss. With several big offerings yet to be marketed, the impasse between banks and investors could take a few weeks to several months to play out. “It is really a pricing question,” Gary L. Crittenden, Citigroup’s chief financial officer, told investors on an earnings conference call with analysts a week ago. “We are comfortable with the underlying credit quality, but we will see some revenue effect from the deals underway.” Banks are also in a standoff with their biggest clients, private equity firms. Some bankers are starting to consider whether abandoning acquisitions by paying breakup fees may be better than selling loans at deep discounts. One senior banker who was not authorized to publicly discuss the issue said yesterday that nobody was actively engaged in such talks, but that the idea is making the rounds on Wall Street. One deal that could come under a particularly harsh spotlight is the buyout of Cablevision. It is one of only a handful of buyouts that include what is known as “financing conditions” that would allow Cablevision to walk away from the deal. The true test for the buyout boom will come after Labor Day, bankers and private equity executives said. Tens of billions in debt need to be sold starting in September for some of the most prominent private equity deals of the last two years. On the list are $24 billion for the credit card processor, First Data, and $37 billion for the Texas energy giant, TXU. In the meantime, bankers for the Chrysler Group, the automaker acquired by Cerberus Capital Management, will try to sell $8 billion of debt this week after failing to last week, according to Standard & Poor’s Leveraged Commentary and Data. David Hendler, a longtime analyst at CreditSights, the debt research firm, said investors had swerved from complacency to hysteria about the risks associated with the recent buyout boom. He noted that the premium investors were demanding to hold certain kinds of loans are at their highest levels since the early 1990s. “When you have this reversal,” Mr. Hendler said, “the markets are throwing the baby out with the bathwater.” Still, there are signs that the markets may move up with the help of individual and institutional investors who have been on the sidelines in anticipation of turbulence in the financial markets. They include hedge fund managers who were skeptical about the financial engineering that drove the mortgage and private equity booms. Others sold out of long positions last year or earlier this year and have been husbanding their resources for just this moment. It is hard to know exactly how much money is set aside for bottom-fishing activities, but some telling signs suggest it is a substantial sum. More than $160.9 billion flowed into money market funds — cash that can be quickly invested — through the middle of this month, according to AMG Data Services. That is more money than flowed into stock or taxable bond mutual funds. Since the end of 2005, assets in money market funds are up 24.5 percent, to $2.5 trillion. Investors often use money market accounts to park cash they are waiting to invest. And in the first six months of the year, hedge funds raised $118 billion, almost as much as they raised in all of 2006, according to Hedge Fund Research, which is based in Chicago. To be sure, it i Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: wzrost ceny pieniadza zaczynaja widziec gazet 30.07.07, 09:45 dokonczenie: And in the first six months of the year, hedge funds raised $118 billion, almost as much as they raised in all of 2006, according to Hedge Fund Research, which is based in Chicago. To be sure, it is unclear when investors with the financial means and a skeptical bent will decide that prices have fallen enough to make a move. Assets in money market funds climbed steadily for two years after the Internet bubble burst before many investors felt comfortable enough to dive back into the stock market in late 2002. Consider the market for mortgage securities, which provided the first jolt to the debt markets earlier this year. It remains largely frozen with traders and investors reporting little trading and even fewer new deals being brought to market. Mortgage securities, which are groups of bonds backed by thousands of mortgages to homeowners, can be hard to analyze and price even in good times. But it can be extremely difficult to value them when home prices are falling and many borrowers are defaulting and being foreclosed on as they are today. The task is even more complex with collateralized debt obligations, securities that owns dozens of mortgage-backed bonds. Westwood Capital, a boutique investment bank in New York that specializes in mortgage and related securities, has been raising $500 million to buy distressed loans, said Daniel Alpert, a partner at the firm. But it has made few deals because, like in the market for single-family homes, sellers and buyers cannot agree on a price. “A lot of the stuff we are talking about is not trading because people are not willing to lay it off,” he said. “That’s what the problem is — it’s a liquidity crisis.” Andrew Ross Sorkin contributed reporting. Odpowiedz Link
przycinek.usa zbliza sie KATASTROFA na rynku nieruchomosci 31.07.07, 05:55 Naprawde nie przesadzam. Wyglada to technicznie na wyplaszczona platforme cenowa z zapadajacym sie volumenem. Ilosc sprzedanych domow spada w tempie expresowym a ilosc bankructw wzrasta wykladniczo. "California-wide the number of foreclosures also skyrocketed. There were 17,408 foreclosures in the second quarter of 2007. The number for the same time period in 2006 was 1,936. That is an 800 percent increase, according to DataQuick." Caly tekst: 755 Percent Increase In Bay Area Foreclosures Real Estate Professor Warns Of Potential For 'Market Meltdown' SAN JOSE, Calif. Odpowiedz Link
sendivigius Nic sie nie zbliza 31.07.07, 17:52 Nic nie nadchodzi, nic sie nie stanie. USA to nie NY,NY + Bay Area. W calej reszcie kraju ceny nieruchomosci szly o tyle o ile, wiec i spadac nie maja gdzie, nie mowiac o pewnych miejsca w KS gdzie mozna dostac pole+dom za darmo i jeszcze federalna doplate. Cena domu do zarobkow jest gorsza niz 20 lat temu ale tak mozna powiedziec o wiekszosci rzeczy, takze o cenie ziemniakow i jablek. 258 forclosures na kwartal w Bay Area, na takim wariackim rynku? Co to za liczba? Ilu tam ludzi mieszka? Wiecej bylo morderstw niz forclosures. Odpowiedz Link
polarbeer 258 bylo rok temu 31.07.07, 19:04 obecnie 2206... Floryda ma sie podobnie. Do tego dodaj bardziej wariacki sposob opodatakowania nieruchosci, ktory zniecheca do kupowania. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Nic sie nie zbliza 31.07.07, 20:11 Nie masz racji. Ale nie martw sie, bo jestes w wiekszosci. To normalne. Wszyscy uwazaja, ze nic sie nie stanie. Ja natomiast przytocze opinie jednego internauty, ktory myslal o kupnie domu w Carmel Valley kolo San Diego. On obserwuje ten konkretny rynek od poczatku roku i zgodnie z realtytrac.com sytuacja na rynku rozwijala sie nastepujaco: 1/12/2007 - san diego Pre-foreclosures: 1714 Auction: 334 Bank owned: 1153 ------------------------------------- 1/28/2007 - san diego Pre-foreclosures: 1555 Auction: 408 Bank owned: 1323 -------------------------------------- 3/5/2007 Pre-foreclosures: 1282 Auction: 473 Bank owned: 1718 Na podstawie takiego kawaleczka statystyki mozna ocenic, ze nie jest wesolo. W calym San Diego jest na rynku do sprzedazy okolo 15000 domow. Wyglada wiec na to, ze wiekszosc przyszlych transakcji kupna bedzie zawieranych z bankami. To zreszta jest obecnie normalne w calym stanie. Wystarczy porozmawiac z realtorami. Ilosc domow oferowanych przez banki jest tak wielka, ze NIKT nie interesuje sie kupnem od prywatnych wlascicieli. Specjalisci od rynku oczekuja przeceny rzedu 20-30% najpozniej do konca 2008. I to w zasadzie wystarczyloby aby w Californii rozpoczela sie recesja. Jak sie zacznie recesja w Californii, to male miejscowosci beda musialy zadowolic sie chlebkiem i konserwami. Na koszt panstwa. Bo pracy nie bedzie. Odpowiedz Link
przycinek.usa o prosze, nawet artykul sie znalazl 31.07.07, 21:01 Zwroc uwage Sendivigius na liczbe potencjalnych forclosure. 2 MILIONY potencjalnych bankrutow do konca roku! Dodatkowo okazuje sie, ze w Californii jest obecnie 104,572 domy, ktore otrzymaly wezwania i jak wskazuje praktyka - wiekszosc z nich najprawdopodobniej zostanie przejata przez banki, bo przeciez nikt tego nie kupi! W poscie powyzej napisalem, ze w Californii jest 17,408 forclosures za 2 kwartal. Wyglada na to, ze laczna suma jest 6x wyzsza. To jest masowy wysyp domow i to musi sie skonczyc duzym spadkiem cen. Gospodarka to sa naczynia polaczone. Recesja w Californii = marny los wszelkich wioch i glod na zadupiach. Zastanow sie nad tym. biz.yahoo.com/ap/070730/foreclosure_rates.html?.v=1 AP U.S. Foreclosure Filings Surge Monday July 30, 5:06 pm ET By Alex Veiga, AP Business Writer U.S. Foreclosures Rise 58 Percent in First Half of 2007 LOS ANGELES (AP) Odpowiedz Link
przycinek.usa i kolejny kawalek statystyki 31.07.07, 21:09 Tutaj az sie prosi o komentarz. Dla mnie jest jasne, ze rynek nie kieruje sie przewidywaniem i strategia, a jedynie sila rozpedu i iloscia dostepnych kredytow. To typowo amerykanskie dzialanie - wydawac az do upadlego. Amerykanskie firmy budowlane buduja, bo nie maja innej koncepcji rynkowej. Niewazne, ze sie domy nie sprzedaja, wazne ze sa inwestorzy gotowi nadal pompowac pieniadze w budownictwo. Inwestorzy to banki i fundusze, ktorych zarzadzajacy mysla jak Sendivigius - ze nic sie nie stanie. I oni wpompuja tutaj swoje miliardy i wtedy dopiero okaze sie, ze jest GLEBA, bo nie ma popytu. Budownictwo dopiero czeka niespodzianka. W najblizszej przyszlosci. Jak sie skoncza pieniazki niefrasobliwym inwestorom. ECONOMIC REPORT U.S. construction spending down 0.3% in June Outlays on private residential projects lower for 16th straight month By Greg Robb, MarketWatch Last Update: 10:14 AM ET Jul 31, 2007 WASHINGTON (MarketWatch) Odpowiedz Link
przycinek.usa i kolejny fatalny raport o konsumpcji: 31.07.07, 21:16 July 31 (Bloomberg) - Consumer spending in the U.S. increased in June at the slowest pace in nine months as near-record gasoline prices and falling home values forced Americans to cut back. The 0.1 percent rise in spending followed a 0.6 percent increase in May, the Commerce Department said today in Washington. The Federal Reserve's preferred measure of inflation rose less than forecast. (...) The quarter ended on a bad note for automakers. June sales were the lowest in almost two years, according to industry figures. AutoNation Inc., the largest U.S. auto dealer, last month said its second-quarter revenue declined 6.8 percent. ``There is a direct link between housing and the distress it creates for the consumer around big-ticket items,'' Michael Jackson, AutoNation's chief executive officer, said in a July 26 interview from Fort Lauderdale, Florida. Sears Holdings Corp., the biggest U.S. department-store company, and Home Depot Inc., the world's largest home-improvement chain, this month said profit will fall as declining home values hurt demand for furniture and building materials. The housing market will ``remain challenging for the rest of 2007 and into 2008,'' Home Depot's Chief Financial Officer Carol Tome said in a statement July 10. www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=a8.tDAi8zqwg&refer=home Odpowiedz Link
przycinek.usa a DOW znowu spada 31.07.07, 20:38 Na rentownosci 5 latkow i bondow 13 tygodniowym mamy ponownie inwersje, a DOW juz jest pod woda i tym razem wyglada na to, ze jutro bedzie kolejne nurkowanie. Ciekawe na ile sie zamknie dzisiaj? Ciekawe w ktory dzien w tym tygodniu dostaniemy 500 punktow na indexie? W srode? Przydalby sie taki orzezwiajacy spadek. Poprawiloby to kondycje PUTow w moim portfelu. Odpowiedz Link
przycinek.usa a tu artykul o problemach z negocjacja kredytow 31.07.07, 21:42 Chodzi o to, ze kredyt na kupno domu zostal wziety w Chase, ale Chase ten kredyt sprzedal i obecnie wlascicielem kredytu jest anonimowa instytucja finansowa, ktora nie wyrazila wstepnie zgody na jakakolwiek negocjacje warunkow umowy kredytowej. Efekt jest taki, ze nie wiadomo kogo prosic o zmilowanie... A aukcja wyznaczona jest na czwartek - jak pisze w artykule. Na samym koncu jest oczywiscie happy end, ale nie uprzedzajmy faktow. Autorzy artykulu wprowadzaja nawet pewien motyw internacjonalny poprzez podanie Deutsche Bank jako jednego z odpowiedzialnych za 20% foreclosures gdzies tam na amerykanskim zadupiu. Wyglada na to, ze teraz beda amerykanscy nacjonalisci gonic z palami za niemcami. He he he. www.boston.com/business/personalfinance/articles/2007/07/31/tangle_of_loans_feeds_foreclosure_crisis/?page=full "The Martinellis, squeezed by the cost of caring for a disabled son and carrying an adjustable-rate mortgage that boosted their monthly payments by $900 over the past year, pleaded with Chase for a break: for a new payment plan, a lower, more affordable rate, or a delay in the foreclosure, due to hardship. Chase's answer: "No." What the Martinellis did not know was that Chase was not calling the shots. Chase merely services the loan, acting as bill collector and administrator. The mortgage was held by an unknown investor, whom Chase declined to identify and who refused to modify the terms of the Martinellis' loan." Odpowiedz Link
przycinek.usa DOW dalej leci. 31.07.07, 21:47 No prosze, wlasnie pobilismy dno intraday i wyglada na to, ze szykuje nam sie niezla jazda. Jak tak dalej pojdzie, to w tym roku nie bedzie bonusow na Wall Street, kilku traderow wywala na pysk - wzrosnie bezrobocie w NY i zaczna sie foreclosures wzrod apartamentow na Manhatanie, he he heh ehe. A na powaznie, zaczyna sie gadanie tu i uwdzie, ze na Wall Street szykuja sie WIELKIE ZWALNIENIA. Aaaaaaaa. Odpowiedz Link
przycinek.usa HORROR na rynku dlugu. 01.08.07, 05:22 Przecena roznego rodzaju pozyczek doprowadzila do tego, ze zrobilo sie doprawdy tanio. Spready sa atrakcyjnie wysokie. Nic tylko kupowac obligacje, he he he. Gielda przecenila papiery tak, ze emisje duzych firm inwestycyjnych sa traktowane jak junk. "Bear Stearns Cos., Lehman Brothers Holdings Inc., Merrill Lynch & Co. and Goldman Sachs Group Inc., are as good as junk. Bonds of U.S. investment banks lost about $1.5 billion of their face value this month as the risk of owning the securities increased the most since at least October 2004, according to Merrill indexes" www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601103&sid=afHmD6FZ2Wpw&refer=us oraz: (...)General Motors Corp.'s bonds were the worst performing debt of the top 50 issuers in the Merrill Lynch high-yield index, losing 8 percent on average. The Detroit-based company's $3 billion of 8.375 percent bonds due in 2033 have fallen to 83 cents from 91 cents on the dollar at the end of June, according to Trace, the bond-price reporting system of the NASD. The spread has risen to 5.27 percentage points from 4.19 percentage points last month, Trace data show. The debt tumbled after the largest U.S. automaker's Allison Transmission unit was forced to delay a sale of loans that were to help pay for its $5.6 billion buyout by the Carlyle Group and Onex Corp. Allison Transmission makes automatic transmissions for trucks and buses. Dallas-based hospital operator Tenet Healthcare Corp.'s bonds fell 7.2 percent, the second-worst performance, and Las Vegas-based casino owner Harrah's Entertainment Inc.'s debt was the third-worst, losing 6.8 percent, Merrill data show. (...) www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601009&sid=aTk8mOxdTPYI&refer=bond Odpowiedz Link
przycinek.usa AHM - American Home Mortgage Investment padl 01.08.07, 05:59 American Home Mortgage Investment zachowal sie brzydko, bo powiedzial, ze nie ma pieniedzy, he he he. To jest jednak powazny problem bo: A) To jest duza firma i duzy portfel kredytow. B) To nie jest firma zajmujaca sie Sub-Prime, co w sumie oznacza, ze mamy zalamanie na calego. Akcje troszke potanialy, z 10 dolcow na 1. Gratulujemy. finance.yahoo.com/charts#chart4:symbol=ahm;range=5d;indicator=volume;charttype=line;crosshair=on;logscale=off;source=undefined online.wsj.com/article/SB118590527588883618.html?mod=yahoo_hs&ru=yahoo American Home Confirms Liquidity Crunch; Shares Plunge By JUDY LAM July 31, 2007 11:09 p.m. American Home Mortgage Investment Corp. confirmed Tuesday that it is facing serious liquidity issues amid a flood of margin calls from lenders and has hired advisors to evaluate its options, including the liquidation of its assets. Its shares fell 86% after being halted for a day and a half. The Melville, N.Y., lender, whose stock was halted all day Monday and earlier Tuesday pending the announcement, said its lenders have initiated margin calls as the collateral value of some of the company's loans and securities has dropped. The company said it has already received and paid "very significant" margin calls in the past three weeks and has "substantial" unpaid margin calls pending. The company said it is unable to borrow on its credit facilities at present and was unable to fund its lending obligations of about $300 million Monday. It does not anticipate funding about $450 million to $500 million Tuesday. American Home said it has retained Milestone Advisors and Lazard to help in evaluating its strategic options and to seek additional liquidity. American Home's shares tumbled $9.01, or more than 86%, to $1.46 in trading Tuesday afternoon. They had been closed since Friday, when they ended the day at $10.47. American Home raised concerns about its ability to stay in business on Friday, when it said it would not pay a promised 70-cent dividend because it may need the money to fund operations. The company said the turbulent conditions in the mortgage market forced it to mark down the value of its portfolio of home loans and loan-backed bonds. Some of the lender's financial backers want their money back, and the company said it needs to hold on to cash in case the credit environment worsens. American Home relies on short-term bank financing to temporarily fund its home loans. If it doesn't have cash on hand to meet banks' demands, it may have to sell assets, find new financing, or restructure its debt. As of March 31, the lender had $4.01 billion of borrowings outstanding under its warehouse lines of credit and total liabilities of $19.3 billion, according to its regular first-quarter filing with regulators. Its assets had a total book value of $20.55 billion. American Home's news came after Credit Based Asset Servicing and Securitization, or C-Bass, a joint venture of MGIC Investment Corp. and Radian Group Inc., said it has been subject to an "unprecedented" amount of margin calls from its lenders, putting heavy demands on the cash it needs to run its business. C-Bass invests in mortgage credit risk by buying home loans and funneling them into various types of investments like bonds or collateralized debt obligations. The mortgage sector has been crumbling for six months amid a meltdown in the U.S. housing market that is entering its third year. Subprime lenders, who deal with borrowers who have poor credit, were the first to succumb, as a rise in delinquencies and defaults forced some two dozen brokers into bankruptcy. Odpowiedz Link
przycinek.usa S&P ocenia POLOWE rynku obligacji corp. jako JUNK 01.08.07, 07:35 www.forbes.com/2007/07/31/markets-bonds-junk-biz-wall-cx_lm_0801credit.html?partner=rss%20 Running Scared By Liz Moyer and Ruthie Ackerman 07.31.07, 6:00 PM ET Sign of the times: On a day when another mortgage lender, American Home Mortgage, teetered toward liquidation, Standard & Poor's said the U.S. corporate bond market was officially speculative grade. The big ratings agency said 50.7% of the corporate bond market is now rated speculative grade, the first time this has happened, marking a decade-long shift toward more aggressive finance strategies and the evolution of the leveraged finance market. S&P calls anything below BBB- "speculative," but most people just call it junk. These days, the market calls it scary. The report came out as another mortgage company fell to the mercy of its lenders after a big financial shock in the subprime mortgage market. American Home Mortgage isn't a subprime lender, but it did underwrite loans that require little or no documentation of a borrower's income, so-called Alt-A loans. The company said Tuesday it was getting margin calls from its banks because loans and securities it was holding as collateral against those loans have dropped in value because of the broader credit market turmoil that began over a week ago. It said it had failed to pay $300 million in lending obligations on Monday, and it expected to miss additional payments of up to $500 million on Tuesday. It did not specify the nature of the obligations. It has hired Milestone Advisors and Lazard to help it explore its options. Shares of American Home plunged 90%, to $1.04. It had been halted for trading all day Monday and part of Tuesday. It was $10.47 when it last traded on Friday. The market took a nosedive at about the same time American Home resumed, with the Dow Jones industrial average losing 146.32 points for the day. The Dow has fallen 788.42 points, or 5.6%, since peaking at 14,000.41 July 19. Other mortgage lenders also suffered on Tuesday. Impac Mortgage shares plummeted 13.2%, and Novastar Financial tumbled 25.4%. Closely watched credit derivatives indexes reacted accordingly, while the yield on the benchmark Treasury rallied to 4.91%. The loan derivatives index, which tracks the creditworthiness of leveraged loans, fell to 92.6 cents on the dollar in the afternoon, from morning highs of 95.6 cents on the dollar. The high-yield bond derivatives index was trading down to around 91.875 cents on the dollar, down from 93.4 cents in the morning. The credit markets have expanded enormously in the last decade as banks create new products that slice and dice risk, package them and sell them off to yield- hungry investors like hedge funds, pensions and other institutions. Most of the time, even the riskiest slices of these securities perform as expected. But in times of market shock, even the safest harbors offer no comfort. Bear Stearns' asset management division learned this the hard way in June, when it was forced to shut down two hedge funds that held investment-grade slices of subprime mortgage paper that got severely repriced to practically nothing. This week, the bond markets claimed Sowood Capital as its victim, forcing it to sell its credit portfolio to Citadel Investment Group and wind down the rest of its positions. Sowood, a hedge fund founded by former Harvard endowment superstar Jeff Larsen, said losses were caused by "sharply wider corporate credit spreads" made all the worse by a "marked decline in liquidity." "We are very sorry this has happened," Larsen reportedly told investors in a letter being circulated on the Internet Tuesday. "A loss of this magnitude in such a short period is as devastating to us as it is to you." S&P said the ratings mix of corporate bonds continues to deteriorate as firms borrow to buy back shares and make acquisitions, but the key factor to the deterioration is simply the sheer number of lower-rated bonds coming to market. Through the first half of 2007, 70% of 158 new issues were rated B, according to S&P research. "It would not be surprising to see even more new speculative-grade entrants this year," wrote Diane Vazza, S&P's managing director of fixed-income research, in a note Tuesday. "Though firms may have to curtail leverage" to find buyers. So it's OK to be less than the most credit-worthy, as long as you're not loading up on debt. This would seem to confirm the widespread belief that the private equity buyout boom has reached a peak, and speculation that some deals, like Kohlberg Kravis Roberts' pending $37 billion leveraged buyout of TXU, might not get done. Thomson Financial circulated a report Tuesday suggesting lenders arranging the loan and bond offerings to finance the TXU deal were afraid of being left holding the bag, as they had been last week in two other huge deals, Alliance Boots and Chrysler. The Thomson report, citing unnamed sources, said the lenders had offered to pay $1 billion to break up the deal. Supply "overhang" in the credit markets--namely all these buyout-related loan and bond deals that have been pushed off to the fall because there are no buyers now--may keep the riskiest speculative-grade issuers out of the market altogether, Vazza writes. But there is demand for B-rated paper with its attractive 8.5% yields. About 60% of speculative grade issues are in this B category, a shift downward from 1996, when most speculative-grade bonds were BB. That raises the risk of default, S&P said. "As the economy and corporate profit growth slows, firms rated B and below will come under more pressure," Vazza wrote. The default rate is low, however. It is projected to be 1.4% by the end of the year, up from 1.2% at the end of June. In its announcement on Tuesday, American Home said it was evaluating strategic options and advising about "the sourcing of additional liquidity, including the liquidity of its assets." Keefe, Bruyette & Woods analyst Bose George offered a translation: "It looks pretty much like they are done." Odpowiedz Link
przycinek.usa Rozpoczal sie KRACH w USA 03.08.07, 11:02 Tego jeszcze nie widac, ale jestesmy juz tuz-tuz, powazniejszego ruchu w dol na indexach. Mozliwe ze za dwa trzy tygodnie bedziemy juz nizej o 1000-2000 punktow. A dlaczego? Hmm. To bardzo proste. Codziennie upada jakas wieksza firma, lub fundusz. Skonczylo sie tanie finansowanie projektow i z dnia na dzien praktycznie urwal sie popyt na obligacje reprezentujace kredyty hipoteczne. Dodatkowo pokazala sie rewizja ratingu dla tzw. kredytow Alt-A www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN3127205720070731 I ta informacja wlasciwie wystarcza do tego, aby za kilka miesiecy rynek nieruchomosci umarl. Kilka slow wyjasnienia. Otoz w USA banki w zasadzie nie udzielaja kredytow. To smiesznie brzmi, ale tak jest naprawde. Chodzi o to, ze banki najpierw daja pieniadze ludziom na kupno domu, a potem staraja sie sprzedac te kredyty z zyskiem inwestorom i funduszom. Robilo sie z tych kredytow zlepki i tworzylo obligacje. Dlatego lancuch dawania ludziom kredytow trwal dopoki, doputy udawalo sie je dalej upchnac na Wall Street. A skoro upychanie sie skonczylo z wielkim hukiem, to i dawanie kredytow tez sie skonczylo z hukiem. Te obligacje wlasnie wywrocily rynek dlugu do gory nogami. Najgorsze z tych obligacji to te, ktore byly oparte na kredycie typu Subprime. Kolejne w kolejce sa kredyty typu Alt A. Caly dowcip polega na tym, ze jak okazalo sie, ze Subprime to mina - to inwestorzy przestali to zupelnie kupowac a ceny najgorszych papierow polecialy w rejony 40 centow za dolara. Wtedy nagle okazalo sie, ze czesc funduszy padla, a firmy oferujace bezposrednio kredyty konsumentom nagle zostaly odciete od finansowania i tez padaja. To tak pi razy drzwi. Teraz nagle okazuje sie, ze agencja ratingowa Moody's obnizyla rating dla Alt A i ta sama sytuacja zaczela nagle dotykac wiekszej czesci rynku kredytowego. Bo Alt A to juz nie brali tacy calkiem zli klienci. Alt A to juz spora czesc rynku. Ale skoro Moody's mowi, ze Alt A = Subprime to nikt juz nie zadaje pytan tylko ucieka. No i teraz firmy oferujace Alt A nagle dostaja telefony od bankow inwestycyjnych, ze ich linie kredytowe zostaja wstrzymane, lub zmniejszone. Co to oznacza? Ano kolejny produkt kredytowy zostal z dnia na dzien usuniety z rynku, a firmy oferujace mortgage maja coraz bardziej skrepowane rece i stopy rynkowe kredytow ida w gore. I kolejne firmy padaja. Jak to sie skonczy? Ano tak, ze ceny kredytow na rynku pojda pionowo w gore juz w ciagu najblizszych tygodni, a ci ostatni frajerzy, ktorzy wlasnie maja ochote kupic sobie wymarzony dom, zostana calkowicie odcieci od finansowania. To sie skonczy w taki sposob, ze ceny beda musialy na rynku spasc do tego poziomu, aby ludzi znowu bylo stac na domy. I zacznie sie przecena, ktorej zasieg jest niemozliwy do przewidzenia. Ja osobiscie uwazam, ze ceny spadna o polowe. Wszedzie. Szybko. Mysle, ze nawet obnizka stopy procentowej przez FED w obecnej sytuacji niewiele pomoze. Ja oczywiscie rozumiem tych, ktorzy twierdza - ze przeciez nic sie nie stanie, bo i nic sie nie dzieje. No wlasnie. W gazetach nie pisze, ze gada sie o czwartym z funduszy Bear Sterns, ktory planuje wstrzymac wyplaty. Nie pisze sie tez o tym, ze najwieksze banki maja tych obligacji cale gory. Caly rynek jest sparalizowany ze strachu, a cisza panuje jak przed sztormem. Rynek w koncu zauwazy te problemy. Nawet najglupsi zarzadzajacy zrozumieja w koncu, ze szczyt plynnosci na rynku nie konczy sie nigdy lagodnie. Rynek w koncu zrozumie gdzie to wszystko zmierza i co sie dzieje. No coz. Naprawde szkoda czasu na dalsze ciagniecie tego watku. Tego rynku nie da sie juz w zaden sposob ani zawrocic ani uratowac. Caly rynek zmierza prosto ku katastrofie i ja odliczam dni do momentu kiedy to sie wszystko zawali. Polecam ten link, jakby sie komus chcialo sledzic te wydarzenia na bierzaco: www.reuters.com/news/archive/bondsNews?date=today Mysle jednak, ze nie ma nic atrakcyjnego w liczeniu kolejnych upadajacych firm i funduszy. Upadaja codziennie i pytanie tylko - kiedy liczba ta siegnie 10 dziennie? I o ile dalej spadna indexy w reakcji na te informacje. Odpowiedz Link
przycinek.usa linki 03.08.07, 11:33 "The updated Option ARM methodology is expected to increase its loss estimates by up to 20 percent and its "Aaa" loss estimates by 10 percent to 40 percent" www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN3126818320070731 Fitch subprime downgrades hit Barclays, Merrill www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0134919820070801 Fourth Bear Stearns asset-backed fund seems OK www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0231423420070802 American Home Mortgage Investment Corp. plans to close most operations on Friday and said nearly 7,000 employees will lose their jobs as the lender becomes one of the biggest casualties of the U.S. housing downturn. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0245508920070803 American Home originated $59 billion in loans last year, and mostly to people with better credit than risky subprime borrowers. About half of those mortgages were adjustable-rate loans(...)The company offered many "Alt-A" mortgages, which fall between prime and subprime in quality,(...)Other lenders that focused on higher-quality loans have also been challenged in the current downturn, including the largest, Countrywide Financial Corp. Countrywide, which has seen an increase in problem loans among its more credit- worthy customers, issued an unusual statement on Thursday, saying its financial condition is "strong," and that is has nearly $50 billion of "highly reliable" short-term funding liquidity. - Accredited Home Lenders Holding Co. (LEND.O), a subprime mortgage lender that agreed in June to be acquired, said its survival is in doubt and that bankruptcy is possible, sending its shares down 35.3 percent. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0223804320070802 U.S. junk bond mutual funds reported $493 million in net outflows in the week ended Wednesday, the most outflows since the week ended June 20, up from $366 million the prior week, AMG Data Services reported on Thursday. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0244446820070802 Problems in the credit markets coupled with a sharp drop in equity markets have affected many hedge fund returns. As managers in the loosely regulated $1.75 trillion industry total up July numbers, speculation mounts that more funds could be on the brink of shutting down. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0223923920070802 IndyMac Bancorp Inc.'s chief executive has said the market for mortgage-backed bonds has become "very panicked and illiquid," forcing the lender to make major changes to its pricing and underwriting guidelines. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0235150020070802 Investors pulled a net $9.50 billion from U.S.-based stock mutual funds in the week ended August 1, more than double the outflow of $4.59 billion in the prior week, TrimTabs Investment Research estimated on Thursday. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0225827620070802 Benchmark ABX subprime mortgage indexes tumbled to record lows in volatile trading on Thursday as credit concerns deepened, traders said. The ABX "BBB-" 07-1 series, which is tied to loans made to risky borrowers in last year's second half, fell precipitously by about 4-1/2 points to 34, from 38.50 earlier on Thursday. It was well below its recent record low close of 37.72 last week. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN0231760820070802 The turbulence in the subprime mortgage market could spread to other sectors of the economy, especially as growth momentum is already weak, Joseph Stiglitz, former chief economist of the World Bank, said on Thursday. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSSP5074620070802 Odpowiedz Link
polarbeer 10-15% to korekta, nie krach 03.08.07, 15:41 1000-2000 punktow na DOW to nie krach Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 10-15% to korekta, nie krach 03.08.07, 20:44 A ja przeciez tak nie napisalem. Krach to kilkuletni trend spadkowy, ktory w sposob gwaltowny przecenia portfele o przynajmiej polowe. To nie bedzie tak od razu, jutro i 15%. Nie. Tak to sie dopiero zacznie. Nawiasem mowiac wlasnie uslyszalem, ze podobno Wells Fargo podniosl stope mortgage do 8%. No to zaczyna sie. Odpowiedz Link
robisc Re: 10-15% to korekta, nie krach 03.08.07, 21:57 lepiej abys nie mial racji; nasi krajowi leszcze pekaja i GPW jest jak bomba tuz przed wielkim boom; a zapalnikiem jest sytuacja w Stanach wlasnie czytalem sobie komentarze na Bankierze - dezorientacja totalna; u nas oczywiscie ewentualny czarny scenariusz bedzie inny niz w Stanach, bo obecne wzrosty napedzaja glownie TFI; i do tej pory, jezeli tylko pojawiala sie jakas lekka korekta, strumien naplywu srodkow do TFI natychmiast przyspieszal i nastepowal zwrot na polnoc; gdy ludzie zobacza zwale w USA, to nie tylko nie bedzie nowej kasy w TFI, ale wrecz zaczna sie masowe umorzenia jezeli Twoj scenariusz sie sprawdzi to na GPW bedzie rzez swoja droga pozdrawiam, Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 10-15% to korekta, nie krach 04.08.07, 07:05 Tez klaniam sie uprzejmie. Ten scenariusz niestety spelni sie. Bernanke jest co prawda znany jako helikopter Ben, ale FED ma odrobine ograniczone pole manewru. Dla porownania - Japonia miala rowniez credit crunch, ale BoJ dzialal za posrednictwem stop procentowych i FOREXu pompujac Yeny w gospodarke. To wplywalo bardzo silnie deprecjonujaco na Yena. W interesie USA nie lezy slaby USD. To jasne. Wlasciwie to my jestesmy na granicy kursowej, ponizej ktorej bardzo zdrozeje energia i wzrosna koszty. To sie nie oplaca. FED nie ma tutaj zadnej mozliwosci manewru. I dlatego wystepuje jedynie metoda operacji otwartego rynku (TOMO, POMO) i ewentualna kreacja pieniedzy i zakup obligacji rzadowych. To jednak na dluga mete nie dziala, a rynek jest za wielki, aby go utrzymac w ten sposob. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: 10-15% to korekta, nie krach 04.08.07, 07:14 troche za duzo skrotow myslowych i powinienem to rozszerzyc. Interwencje rynkowe BoJ mialy taki charakter ekonomiczny, ze dodatkowy strumien Yenow trafial do eksporterow a BoJ trzymal dolary. Dzieki temu Japonia zyla z eksportu kiedy rynek wewnetrzny ledwo zipal. W USA taki wariant ma marna przyszlosc, bo koszty wytwarzania sa zbyt wysokie i za duza konkurencja zagraniczna + wysokie koszty transportu. Teraz, jezeli dodatkowo USA zacznie manipulowac z armia nielegalnych imigrantow, to koszty pracy dalej wzrosna a kurs USD dalej zjedzie. Jak USD zjedzie, to straca zagraniczni inwestorzy, a jak nie zjedzie to straca korporacje w USA. Jakkolwiek na to nie popatrzec to ktos na tym traci. Ja osobiscie dziwie sie niefrasobliwosci zagranicznych inwestorow w USA. (DEUTSCHE BANK, Barclays, itp) ale to inna historia... Odpowiedz Link
przycinek.usa A to fajne kawalki mozna znalezc online 05.08.07, 06:19 "Credit Brothel Raided, Even Piano Player Not Safe" - czyli w wolnym tlumaczeniu najechali burdel Kredytowy i nawet orkiestra nie jest bezpieczna, he he he. (...) At the start of July, Tunisia hired Daiwa Securities SMBC Co. and Nikko Citigroup Ltd. to help its central bank sell yen- denominated bonds. By the time the fund raising finished this week, Tunisia's borrowing costs had risen by almost a quarter of a percentage point. So the taxpayers of an African nation suffer because Joe Blow in Detroit can't pay his mortgage. www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601039&refer=columnist_gilbert&sid=a31pp7slShC8 (...)Honey, I Shrunk the Company The winner of this week's ``Honey, I Shrunk the Company'' award has to be American Home Mortgage Investment Corp. Worth more than $1.8 billion just six months ago, the company's value dropped to as low as $56 million this week. (...)Cockroach Counting What investors have to decide, especially those still confident about the outlook for stocks, is how many cockroaches they are willing to endure before deciding the credit market is cracked, derivatives are doomed, and the economy imperiled. The credit bordello has enjoyed some wild times in the past few years, luring customers into the room at the back where the exotica are displayed. Odpowiedz Link
przycinek.usa koniec kredytow na rynku nieruchomosci 05.08.07, 21:15 "A broker at mortgage brokerage firm ACE Mortgage Funding LLC estimated Friday that 90% of mortgages that don't conform to standards set by Fannie Mae (FNM: Fannie Mae) and Freddie Mac (FRE) have disappeared in the last three days. As one visual sign of banks' cooling to a variety of mortgages they had introduced over the years, the broker's morning loan rate sheet dropped to one page - versus 10 pages usually." www.marketwatch.com/news/story/risky-mortgages-were-very-popular/story.aspx?guid=%7BB164A336%2DA000%2D48C5%2DA9D1%2DFEE96F0DFD35% 7D&siteid=yhoof Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: koniec kredytow na rynku nieruchomosci 05.08.07, 21:28 Zgodnie z przewidywaniem banki zamykaja operacje kredytow hipotecznych. Kredyty typu Alt-A zostaly usuniete z rynku. A stopa procentowa pozostalych kredytow skoczyla pionowo w gore. www.cnbc.com/id/20107397 "So just for fun, I ran a search on a jumbo 30-year fixed rate mortgage today, for $500,000, with 20% down on my imaginary home, no points on the mortgage. Here's what I found: Wells Fargo: 8% Countrywide: 7.39% Bank of America: 7.94% BB&T: 6.88% Source: Bankrate.com" Odpowiedz Link
polarbeer Re: koniec kredytow na rynku nieruchomosci 05.08.07, 22:28 Wyglada na to ze CNBC dopasowywuje dane do swojej propagandy i szuka wybiorczo... <g> (Jak zwykle amerykanskie media klamia statystykami) w tutejszych gazetach (floryda) hipoteki "fixed" 30-to letnie sa przecietnie 6.75% bez zadnych punktow Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: koniec kredytow na rynku nieruchomosci 06.08.07, 09:01 Nie bede polemizowal, bo to sie wszystko okaze w przyszlym tygodniu. Jak pojda stopy w gore, to i na tej stronie uaktualnia warunki. A jak nie pojda, to masz racje, ze CNBC daje ciala. Natomiast przegladalem caly watek (od poczatku) i z pewnym dystansem oceniam te komentarze. Mnostwo scenariuszy z ktorych nic nie wyniklo. Znalazlem jednak kilka momentow, w ktorych udalo mi sie dosyc dobrze przewidziec sytuacje. Na przyklad ten: "Uwazam, ze spadek aplikacji kredytowych na mortage jest katastrofalny a spadek akcji kredytowej jest dramatyczny. Dla mnie sprawa jest oczywista i jasna jak slonce: rozpoczal sie okres skurczu! Moment w ktorym wystapi jazda - bedzie wtedy, kiedy znaczaco wzrosnie tzw. credit a M1 spadnie. Wtedy wzrosnie dynamicznie liczba defaults i bankructw i pojawi sie mnostwo ofert na rynku nieruchomosci. Spadnie cena domow i rozpocznie sie lawina." forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=30745591&a=35644484 No i prosze. Data - styczen 2006. Dawno temu. M3 wzroslo. M1 spadlo. Liczba forclosures wzrasta wykladniczo a liczba bankructw funduszy tez jest w fazie wzrostowej. Pojawilo sie mnostwo ofert na rynku nieruchomosci. Jedynie nie mamy jeszcze ostatniej fazy a mianowicie spadku cen domow "i lawiny" cokolwiek to mialoby znaczyc. Ja mialem wtedy na mysli lawinowy kolaps rynku wynikajacy z wczesniejszego zalamania nieruchomosci. To jeszcze przed nami. Mam watpliwosci dotyczace tego credit, ale o tym nizej, na samym koncu. I to: "recesje determinuja z wielka pewnoscia dwa czynniki wystepujace lacznie. Spadek agregatu pienieznego albo popytu zagregowanego - (co w sumie jest pochodnym czynnikiem) + oczywiscie inwersja." I wyglada na to ze wlasnie takie dwa zjawiska obserwujemy bo od nowa mamy inwersje a spadek akcji kredytowej mamy TERAZ a FED poda nam to w statystyce za kilka miesiecy. Oczywiscie nie ma obecnie wiarygodnych dowodow na to, bo ani oficjalnego M3 ani wlasciwie nic na temat kredytu. Jednak Wall Street nam powie w przyszlym tygodniu, ze jest kiepsko i trzeba bedzie z szacunkiem pochylic glowe przed rynkiem. Ja osobiscie nie wierze w ten krach na Wall Street w tym miesiacu. Wydaje mi sie, ze jestesmy swiadkami glebokiej i niszczacej korekty, ktora sprowadzi nas nizej, mozliwe ze do 12500 i tam bedzie miesieczna konsolidacja po ktorej dopiero nastapi wlasciwy krach. Jednak oswiadczam, ze nie da sie przewidziec dokladnie tego co sie stanie. Moim zdaniem caly ten ruch to jest podfala, ktora bedzie czescia skladowa wlasciwego krachu. Uwazam, ze to sie jeszcze troche opozni, poniewaz nie wystapila jeszcze wedlug mnie dystrybucja. Wszyscy sa na akcjach. Uwazam, ze dopiero rozpoczela sie paniczna ucieczka funduszy, ale fundusze sprzedaja inaczej jak ludzie i to sie rozklada w czasie. Dodatkowa kwestia jest stan rynku: Payrols data NIE jest czynnikiem wiadacym dla Wall Street i nie mozna oczekiwac, ze krach nie wystapi, bo payrolls sa silne. Z drugiej strony dobre payrolls oznacza duzy potencjal popytowy. Dlatego prawdziwa recesja musi byc zjawiskiem wtornym, czyli musi nastapic najpierw erozja popytu, czyli najpierw musza spasc payrolls. To determinuje, ze spadek akcji musi byc pierwszy aby wywolac kolejne efekty wtorne, czyli spadek payrolls. Troche to niejasna wypowiedz i krocej: uwazam, ze TERAZ nastepuje poczatek dystrybucji akcji, ktory wynika ze strachu, ze rynek nieruchomosci zawali sie przez te kredyty na domy i wzrost kosztow kredytowania na rynku. Tyle ze rynek nieruchomosci nie ma ochoty sie walic tak od razu, co widac po cenach na rynku - sa wysokie, pomimo stagnacji i zupelnego zaniku obrotu. Dlatego - co wydaje sie obecnie na dzien dzisiejszy dosyc logiczne - mozliwe, ze po okresie nerwowej dystrybucji akcji - nastapi znaczniejszy spadek DOW, po czym rozpoczna sie zwolnienia i spadnie payrolls. Wtedy po spadku payrolls nastapi wzrost Credit, przy dalszym spadku M1. I dopiero wtedy ruszy to wszystko na calego w dol. Tak mysle teraz. A czy tak bedzie - to sie znowu okaze z perspektywy czasu. Odpowiedz Link
przycinek.usa Kurs Yena 06.08.07, 09:08 I jeszcze jedno. Wlasnie zaczelo sie lekkie oslabienie Yena, co przeczy calemu stadu niedzwiedzi, ze w poniedzialek bedzie rzez. Za duzo ludzi gada o tym Yenie, carry trade i kursie po 116 za USD. Dlatego tak chyba nie bedzie. Jak Yen ustabilizuje sie na obecnym poziomie na kilka dni, to Wall Street tez. Yen jest obecnie relatywnie dosyc drogi. Odpowiedz Link
przycinek.usa Cramer !!!! O rany!!!! Szok!!! 06.08.07, 10:12 video.msn.com/v/us/money.htm?g=9c5e07e8-897c-4f76-bc8a-2acb33647120&f=15/64americafollowsjapansmisguidedpath&fg=email To jest absolutnie nie do wiary. Przeciez mozna sie ze smiechu posikac. Tylko, ze nie ma z czego. Cramer obudzil sie i nagle zacza gadac o recesji. Nie do wiary! Odpowiedz Link
polarbeer Re: Cramer !!!! O rany!!!! Szok!!! 07.08.07, 02:52 Rzeczywiscie ubaw! Cramer boi sie "konca swiata", hehe... on zawsze uzywa telewizji do sterowanie idiotow do akcji firm ktore on probuje manipulowac w kierunku swojej inwestycji, hehe. Jak to sie nazywa? Odpowiedz Link
polarbeer Scenariusz "konca swiata"... 07.08.07, 03:28 Albo przynajmniej konca obecnego "systemu" finansowego... Moze dyskusji na ten temat troche tutaj brakuje w tym watku. Mnie osobiscie przkonuje argument profs. Feteke, ze zwiastunem beda zmiany na rynku futures zlota i srebra. Teraz jest na tym rynku wszystko po staremu Odpowiedz Link
przycinek.usa stopy zmienily sie 07.08.07, 07:27 Czy masz oplacony dostep do danych z tej strony? Bo jesli tak, to zamiescilbys ceny i za tydzien porownamy... Dzisiaj w lewym gornym rogu byla podana stopa 6.94% dla kredytu 30 letniego. Dodatkowo Bank of America podniosl stope dla Connecticut na 7.75% przy 20% down. Mysle, ze to sie pozmienia w tych tabelkach. Moim zdaniem bryndza na rynku to sie dopiero zaczyna i bedzie tego odzwierciedlenie na tej stronie. Odpowiedz Link
polarbeer Re: stopy zmienily sie 07.08.07, 14:27 Mi sie wydaje banki ktore podnosza stopy procentowe, to te ktorym nie zalezy na tym biznesie. Tak czy inaczej wyglada na to, ze obecnie z pozyczkami nie ma problemu jesli masz dobry kredyt i zarobki. (Jak jest z "liers loans", nie mam pojecia, choc nadal dostaje spamy ne ten temat i widze w telewizji taniere klamowki typu "no credit - no problem") Ok. Pierwszych 6 firm z listy w Conneticuit Odpowiedz Link
przycinek.usa bankom zalezy 08.08.07, 04:45 To nie jest tak, ze bankom nie zalezy na udzielaniu kredytow. Chodzi jedynie o to, ze duze banki robia obecnie szacunki ksiegowe dotyczace ryzyka tych kredytow, ktore zostaly udzielone wczesniej. I po prostu zamkneli sklepik na jakis czas, aby dokladnie przegladnac ksiegi. To bardzo dobrze swiadczy o tych bankach, ze staraja sie na wlasna reke ustalic ile naprawde wtopili... Jest tez obecnie duze poruszenie wsrod inwestorow, poniewaz agencja ratingowa Fitch przyznala, ze wystawiali ratingi kredytowe pomimo braku odpowiednich danych dotyczacych kredytobiorcow. To powaznie wstrzasnelo inwestorami. Nie bylo DANYCH dotyczacych zdolnosci kredytowych - a pomimo to wystawiano ratingi!!!! "Fitch continues to be concerned by the prevalence of missing DTI data. Fitch will use a default assumption for missing subprime DTI of 50%." (DTI - to po prostu Debt to Income ratio, czyli stosunek zdluzenia do dochodu i tego po prostu Fitch nie mial i przyznaje, ze wystawial rating na podstawie wymyslonych z sufitu ocen) home.businesswire.com/portal/site/home/index.jsp?epi-content=NEWS_VIEW_POPUP_TYPE&newsId=20070806006189&ndmHsc=v2*A1186398 000000*B1186459654000*DgroupByDate*J1*N1000837&newsLang=en&beanID=202 776713&viewID=news_view_popup Pojawia sie obecnie wiele pytan - DLACZEGO firmy z czolowek gazet najpierw dawaly oswiadczenia, ze nic sie nie dzieje, dzialaja normalnie i wszystko jest OK, aby w tydzien pozniej zwijac operacje i oglaszac bankructwo? Trudno doprawdy zaakceptowac prawde o indolencji, glupocie i beztrosce - ale najwyrazniej jest to jedyne wytlumaczenie. Ja natomiast czekalem na kolejny raport dzisiaj - Consumer Credit. I doczekalem sie. Okazuje sie, ze ten raport to jest dokladnie to czego sie spodziewalem. Credit rosnie gwaltownie. Oznacza to po prostu, ze po kilku latach podwyzszania stop, po odcieciu konsumentow od skarbonki kredytowej wynikajacej ze wzrostow cen nieruchomosci i okresie podwyzszonych kosztow - konsumentowi statystycznie skonczyly sie pieniadze! Dziwne, ze nikt zupelnie o tym nie gada. To przeciez BARDZO ZLA wiadomosci. Niestety nikt na to nie patrzy. Tutaj komentarz na ten temat: www.marketwatch.com/news/story/us-consumer-credit-rises-65/story.aspx?guid=%7B13311503-4AFE-4910-AEDF-94FB58B7267D%7D ECONOMIC REPORT U.S. consumer credit rises by 6.5% in June By Robert Schroeder, MarketWatch Last Update: 3:09 PM ET Aug 7, 2007 WASHINGTON (MarketWatch) Odpowiedz Link
przycinek.usa I kolejna lista firm zagrozonych bankructwem 08.08.07, 05:05 Karuzela bankrutow: Luminent Mortgage biz.yahoo.com/ap/070807/luminent_mortgage_ahead_of_the_bell.html?.v=1 Luminent's markets "have deteriorated significantly and in an unprecedented fashion." Its lenders want their money back. The company suspended its dividend and said it will be late repaying some of its debt. It delayed certain regulatory filings and canceled a conference call to discuss quarterly earnings. HomeBanc Corp. Announces Intention to Exit the Mortgage Loan Origination Business biz.yahoo.com/prnews/070807/cltu066.html?.v=94 The Company at present is unable to borrow on its credit facilities and was unable to fund its mortgage loan funding obligations beginning August 6, 2007. Accordingly, the Company does not anticipate funding any future mortgage loans, and is no longer accepting any mortgage loan applications or funding any mortgage loans previously originated and not yet funded. The Company is seeking the most appropriate course of action to preserve the value of its remaining assets. Impac Mortgage Holdings Inc. www.reuters.com/article/marketsNews/idUKN0721929320070807?rpc=44 NEW YORK, Aug 7 (Reuters) - Impac Mortgage Holdings Inc. (IMH.N: Quote, Profile, Research), a mortgage lender whose shares have fallen 81 percent this year, said it has suspended making loans to people unable to document income, underscoring the difficult conditions in the mortgage market. (...) Impac focused on making "alt-a" loans, or loans to people with a decent credit PIEKNIE. A stopa dalej 5.25% i karuzela kreci sie dalej. Odpowiedz Link
polarbeer Re: I kolejna lista firm zagrozonych bankructwem 08.08.07, 19:05 Jasne ze padaja takie firmy Odpowiedz Link
przycinek.usa Karuzela kreci sie na calego. To kolejna lista. 09.08.07, 20:54 Prosze bardzo. Delta Financial DFC i Freemont GC. - FMT. Oraz dodatkowo S&P "could cut ratings on Alt-A loans". www.ft.com/cms/s/2a935ee4-450e-11dc-82f5-0000779fd2ac.html "Alt-A home loans represent about 5 per cent of the $10,000bn US residential mortgage market, according to estimates from ABN Amro, while subprime mortgages take up about 15 per cent. About $400bn in Alt-A mortgages were packaged into bonds last year, when lending standards were at their most aggressive. The spike in Alt-A delinquencies has prompted losses for both lenders and investors. American Home Mortgage, the sixth largest Alt- A lender filed for bankruptcy on Monday and IndyMac Bancorp, another large Alt-A lender, last week posted a 57 per cent drop in second- quarter profits as the volume of soured loans more than quadrupled." Slyszalem tez, ze podobno zaczelo sie wyprzedawanie obligacji skarbowych w Polsce. Prawda to? Odpowiedz Link
polarbeer Chiny 09.08.07, 03:30 "China has accumulated a large sum of US dollars. Such a big sum, of which a considerable portion is in US treasury bonds, contributes a great deal to maintaining the position of the dollar as a reserve currency. Russia, Switzerland, and several other countries have reduced the their dollar holdings. "China is unlikely to follow suit as long as the yuan's exchange rate is stable against the dollar. The Chinese central bank will be forced to sell dollars once the yuan appreciated dramatically, which might lead to a mass depreciation of the dollar," he told China Daily. www.telegraph.co.uk/money/main.jhtml?xml=/money/2007/08/07/bcnchina107a.xml Odpowiedz Link
przycinek.usa tego jest wiecej - zator kredytowy rozwiaja sie 09.08.07, 21:01 Ja widze, ze UST zaczynaja SPADAC. I to jest na razie poczatek. Najwazniejszy jest trend. A ten trend na rynku obligacji jest spadkowy. Spadkowy srednioterminowy i spadkowy krotkoterminowy. faktem jest ze bylo kilka dni takich, ze sie inwestorzy rzucili na obligacje, ale to nic nie znaczy. Credit crunch szaleje na calego i grypa ogarnia wszystkie rejony swiata. Juz niedlugo na rynku dlugu zosatana same tuzy - FED i Bank of China. Oni maja nieograniczone ilosci pieniedzy. To sobie nakupia. Odpowiedz Link
przycinek.usa i artykuly 09.08.07, 21:15 Na przyklad tu: www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aFJrebey5MPE&refer=worldwide ``This is an old-fashioned credit crunch,'' Chris Low, the chief economist at FTN Financial in New York, said in a report today. ``This is not a small thing. A credit crunch, when the short-term credit markets seize up, is extraordinarily serious, almost always the precursor of a significant recession.'' tinyurl.com/28fnrr Central banks moves to counter liquidity crunch ECB, Fed, Bank of Canada take steps to calm jittery market By Simon Kennedy, MarketWatch Last Update: 2:45 PM ET Aug 9, 2007 LONDON (MarketWatch) - Some of the world's biggest central banks stepped in to assuage fears of a credit-market crunch Thursday, pumping billions of dollars into volatile markets in an effort to boost liquidity. The European Central Bank loaned 49 firms a total of nearly 95 billion euros ($131 billion) Odpowiedz Link
przycinek.usa credit crunch i polska gielda 09.08.07, 21:24 BNP Paribas, one of the largest banks in France, said Thursday that it will stop valuing three of its funds and is suspending investor withdrawals after U.S. subprime-mortgage woes led to the "complete evaporation of liquidity," tinyurl.com/23yz59 Chcialbym tutaj napisac cos pocieszajacego - ale nic nie przychodzi mi do glowy. Ciekawe co zrobia nowi polscy komunisci z PiS z polskimi obligacjami i od kogo pozycza pieniedzy na wyplate emerytur?? No chyba nie oczekujecie, ze emerytury sfinansuja polskie banki, nie? ECB raczej nie udzieli Polsce ratunkowych pozyczek bo po co? Polska to nie Paryz. Czuje juz rentownosc polskich obligacji na poziomie 12%. To juz tut tuz. To dobry procent. Wystarczy, zeby sprzedac wszystkie akcje na GPW. Odpowiedz Link
robisc Re: credit crunch i polska gielda 09.08.07, 21:46 na razie to pikuje ostro NYSE; ale jutro tak ze 3% na czerwono pewnie tez GPW Odpowiedz Link
przycinek.usa jest bardzo niebezpiecznie 10.08.07, 07:07 na rynku coraz wiecej gada sie o interwencjonizmie panstwowym (PPT), wszyscy zastanawiaja sie, kto kupuje te akcje.... wlasciwie wszyscy czekaja na jakis wiekszy ruch w dol... Tymczasem coraz dziwniejsze rzeczy dzieja sie na rynku miedzybankowym. Tutaj napisal o tym FT: "A spike in European overnight lending rates to 4.7 per cent, the highest in nearly six years, prompted the ECB to offer funds at the official 4 per cent rate, lending €94.8bn ($129bn) and calming fears of a liquidity crunch. In the dollar market, overnight rates jumped to 5.86 per cent – the highest level since 2001 – from 5.22 per cent on Wednesday." Powtorze to - 4.7% za Euro i ... 5.86% za dolara. To bardzo interesujaca obserwacja. Dolary za granica sa najwyrazniej w cenie. Sa widac bardzo komus potrzebne. Bardzo potrzebne. W ogole zachowanie Liboru jest zastanawiajace. I ta masa inwestycji Europejskich w USA. Kto to widzial inwestowac w panstwie, ktore nawet wiz nie daje turystom? A inwestuja! he he he. Najwyrazniej nie widzieli tego ryzyka osobiscie. No ale czegoz mozna wymagac od analitykow. www.ft.com/cms/s/0e6ce5f8-46a0-11dc-a3be-0000779fd2ac.html Komu sie oplaca pozyczac USD po 5.86% ? Przeciez takie pieniadze mozna spokojnie pozyczyc w USA. Bez problemu. Na dlugi czas. Czyzby FED podniosl tempo zasysania USD do USA? A co bedzie jak sie znajdzie jakis wielki bank w USA i zacznie dawac kredyty w Londynie? Co bedzie wtedy z kursem USD? Odpowiedz Link
polarbeer Na pocieszenie 09.08.07, 22:55 >>>Chcialbym tutaj napisac cos pocieszajacego - ale nic nie przychodzi mi do glowy. <<< Moze to: Drukarnie ktore dzisiaj otworzyly 3-cia zmiane sa glownie w Europie... Wyglada na to ze akcja jest koordynowana miedzy CB. Nowe pieniadze sa w papierze Euro z ktore mozna kupic troche $... Fajne, nie? Jak sie ta zabawa nazywa: "We all fall down"? Odpowiedz Link
polarbeer Re: i artykuly 10.08.07, 02:13 >>>Fannie Mae is being set up to be a facilitator in the absence of CDO & MBS bond issuance in the secondary mortgage market. Funds for loans are in short supply, as minor but widespread seizures are occurring in a system which cannot seem to adapt in the current climate. Investors are losing trust in the pricing of the MBS bonds. Lenders are choosing not to originate a loan which they are likely to be forced to hold and not pass on. A solution is sought, and raised limits on Fannie might do the trick in such a solution.<<<< www.kitco.com/ind/Willie/aug092007.html Odpowiedz Link
polarbeer Re: i artykuly 10.08.07, 02:14 >>>My guess is FNM accounting will change from a dark place to an apparent reformed entity, but with a vast black hole, never to require full disclosure. It will never face liquidation of its worthless mortgage bonds or of its deeply underwater derivatives. FNM will be a bond cemetery which nobody can visit.<<< Odpowiedz Link
przycinek.usa Wybuchla bomba atomowa za sprawa CFC 10.08.07, 08:35 Jak to dobrze ujal jeden z komentatorow. Bomba atomowa na rynku, bo CFC to duza firma. NAJWIEKSZA NA RYNKU. Ciekawe ile jutro DOW spadnie od tego? CFC, czyli Countrywide Financial Corp. powiedzial w poniedzialek, ze ma odpowiednia ilosc aktywow plynnych i gotowki na laczna kwote 46 miliardow dolarow. To byl dosyc dziwny komunikat ale najdziwniejsze ukazalo sie dzisiaj. Mianowicie tu: sec.gov/Archives/edgar/data/25191/000110465907060931/a07-19124_110q.htm#Partii_OtherInformation_173217 "We have significant financing needs that we meet through the capital markets, including the debt and secondary mortgage markets. These markets are currently experiencing unprecedented disruptions, which could have an adverse impact on the Company’s earnings and financial condition, particularly in the short term. Current conditions in the debt markets include reduced liquidity and increased credit risk premiums for certain market participants. These conditions, which increase the cost and reduce the availability of debt, may continue or worsen in the future. The Company attempts to mitigate the impact of debt market disruptions by obtaining adequate committed and uncommitted facilities from a variety of reliable sources. There can be no assurance, however, that the Company will be successful in these efforts, that such facilities will be adequate or that the cost of debt will allow us to operate at profitable levels. The Company’s cost of debt is also dependent on its maintaining investment-grade credit ratings. Since the Company is highly dependent on the availability of credit to finance its operations, disruptions in the debt markets or a reduction in our credit ratings, could have an adverse impact on our earnings and financial condition, particularly in the short term." I artykul: online.wsj.com/article/SB118670096225293580.html?mod=yahoo_hs&ru=yahoo Countrywide Hit by Credit Market Woes Odpowiedz Link
przycinek.usa zaraza sie szerzy - doskonaly komentarz in English 11.08.07, 04:03 "The cute part of this today is that the Fed took only mortgage- backed securities in today's repo action. The problem of course is that these are only good for 3 days (due to the weekend) and what's even more serious about it is that this is acknowledgement that this is not contained and in fact is CONTAGIOUS INSTEAD! The Fed has NEVER taken only MBS' before on a Repo! Repos are a totally normal thing and happen every day, but usually what gets offered are treasuries and the like. This makes today's action unique, but be careful because this action is proof and a raw admission that there is no containment of anything!" (...) "Many of these organizations are in fact insolvent. That is, they have tens if not hundreds of billions of dollars of paper that is in fact worth zero! These CDOs in particular are worth zero according to the market - there is no bid! That is the definition of a zero! So these "liquidity injections" will not solve the problem and in fact won't even hold it off for very long! Why? Because giving liquidity to an insolvent organization is like giving an alcoholic a bottle of Jack Daniels! What ends up happening here ultimately is an even bigger blast and it will not take long. Why not? Because if you have a "no bid" situation than taking that paper today which must be paid back tomorrow means that the amount you have to do push out in a REPO tomorrow actually becomes larger as your sheet gets larger - you can't poop any out into the market! There is no solution for insolvency other than a bankruptcy when your collateral becomes toilet paper! This isn't a TEMPORARY problem. Fact is, these Wall Street folks and mortgage lenders went too far. They are now sitting on a bunch of used toilet paper and trying to price it as if it had value beyond being flushed down the head." What's worse is that the Fed did this three times because the Banks have wised up and won't loan the money between themselves at Fed Funds! THEY are pricing in the possibility of a bankruptcy - OVERNIGHT! This was and is a big deal...... If you're an investor in this environment you had damn well better be paying attention because this whole game is going to come apart, and very soon. What you've seen up until now is a PRELUDE, as these "temporary" operations must be repaid and as the overhang grows they will have less and less effect until finally they do nothing at all.(...) Exactly how many of these exploding debt bombs do we need to have go off? The obvious and correct answer is "all of them", and what's even more obvious is that we need to have people stop lying to the markets and investors. As I pointed out last night the apparent misdirection - or ineptitude - is coming hard and fast right now. I always hate to call people liars without proof, but really there are only two possible explanations here - one is intentional falsehood, the other is flat-out stupidity. "Unexpected" market changes? Not unexpected by me! Nor others. Peter Schiff has been warning about this for months, I've been warning about it for months, and so have others. We may have been ignored but that doesn't make what we have been forecasting unexpected - just DENIED. Oh, Countrywide? Their credit default swap prices doubled AGAIN this morning! And now the real shitstorm is starting to fly as this morning we found out that an AXA money market fund actually bought CDOs! Well, guess what - they're not worth DICK and suddenly that so- called "safe" money market fund is anything but - and has magically lost 26% of its value! A money market fund! Do you know what's in yours? How'd you like to lose twenty six percent in a money market fund? (...) Fannie and Freddie got formally told to go to hell this afternoon: "The Office of Federal Housing Enterprise Oversight said late Friday it would not allow Fannie Mae to increase its portfolio beyond the $727 billion limit created in May 2006, despite arguments by the company and senior Democrats that a change would provide much-needed stability to the shaky mortgage market." Odpowiedz Link
przycinek.usa Big investors fleeing risk 11.08.07, 09:36 money.cnn.com/2007/08/10/markets/bc.markets.investors.flows.reut/index.htm?postversion=2007081008 LONDON (Reuters) Odpowiedz Link
robisc Re: Big investors fleeing risk 12.08.07, 08:50 przypomnialo mi sie jak ze 2 lata temu, kiedy stopy w Stanach zaczely dynamicznie isc do gory, dyskutowalismy o ich wplywie na zdolnosc kredytowa pozyczkobiorcow zaiagajacych kredyty hipoteczne; Ty juz wowczac wiesciles problemy;ja uwazalem, ze kilka punktow proc. w gore nie powinno miec wiekszego znaczenia; i tu sie mylilem, bo nie mialem pojecia komu sie w USA tych kredytow udziela; w Polsce wyglada na to, iz mimo wysokiej dynamiki wzrostu akcji kredytowej w segmencie kredytow hipotecznych, banki sa ciagle relatywnie konserwatywne; rozmawialem ostatnio z kolegami z detalu, ktorzy strasznie plakali na wielka ilosc zalatwianych negatywnie wnioskow kredytowych; z innej beczki - jak tak dalej pojdzie, to mimo interwencji EBC rynek miedzybankowy stanie sie zupelnie nieplynny, a krotkie stopy poszybuja do dawno niewidzianych poziomow; departamenty ryzyka w bankach nie beda sie cackaly i beda ciac jedna linie kredytowa z druga Odpowiedz Link
przycinek.usa interwencji? Boze Robert! 13.08.07, 07:39 Rany, Robert, przeciez wszyscy wiemy, ze pracujesz w banku. Te "interwencje ECB" - to sa po prostu krotkie pieniadze! Taki overnight to jest pozyczka jednodniowa, albo weekendowa! Przeciez to trzeba natychmiast oddac! Te 94 miliardy euro zostaly zaraz nastepnego dnia oddane i potem pokazal sie komunikat o "nastepnej interwencji", czego prasa nie tlumaczy, ale to jest jasne jak slonce, ze ktos byl tak bardzo do tylu, ze przerolowal pozycje na drugi dzien. Przeciez te 60 miliardow ktos wzial ze stolu, no nie? I to tez byla TYLKO KROTKA POZYCZKA! Dluga pozyczke ustala rynek, a rynek idzie z rentownoscia do gory. ZADEN STRUKTURALNY PROBLEM BANKOWY NIE ZOSTAL ROZWIAZANY! "Interwencja" tego typu poprawia plynnosc superkrotkoterminowa ale nie likwiduje problemu fundamentalnie zwiazanego z tzw. credit unwind, czyli po prostu splata kredytow i zamykaniem linii kredytowych. Jak oddajesz pieniadze, to ich nie masz. Prawda? I plynnosc spada. Paradoksalnie duza czesc funduszy posiadaly banki i musialy nagle doplacac do interesu. Czyli splata kredytow w bankach przez banki. Paribas to przeciez nie fundusz emerytalny. Wszyscy analitycy patrza sie na wykresy i widza pewne oznaki slabniecia dynamiki agregatow pienieznych i kredytu. Dowcip polega na tym, aby przewidziec kiedy nastepuje szczyt, zanim ukaza sie dane FED, podawane zwykle z kilkumiesiecznym opoznieniem. SZCZYT JEST TERAZ. I zaraz zacznie sie jazda. I jak sie ukaze statystyka pokazujaca ten skurcz, to juz bedzie za pozno na myslenie. "z innej beczki - jak tak dalej pojdzie, to mimo interwencji EBC rynek miedzybankowy stanie sie zupelnie nieplynny, a krotkie stopy poszybuja do dawno niewidzianych poziomow; departamenty ryzyka w bankach nie beda sie cackaly i beda ciac jedna linie kredytowa z druga" Odpowiedz Link
przycinek.usa otwarlem Interie, czytam i oczom nie wierze 13.08.07, 08:05 "- Dopóki kryzys dotyka jedynie funduszy hedgingowych, nie ma zagrożenia dla całego sektora. Alarmujące będą dopiero sygnały z największych banków amerykańskich. Na razie ich nie ma - uspokaja Piotr Szulec." biznes.interia.pl/news/usa-kicha-swiat-ma-katar,959403 Po prostu mnie zatkalo jak to przeczytalem. Gdyby ten czlowiek dla mnie pracowal, to dostalby wymowienie nastepnego dnia. Ja nie wiem gdzie on pracuje, ale przynosi wstyd tej instytucji. Jak to nie ma alarmujacych informacji z najwiekszych amerykanskich bankow? A wrost stop kredytow w Wells Fargo, Bank of America do 8% za jumbo - to nie jest sygnal? Banki mowia wlasnie, ze nie chca wiecej kredytow hipotecznych! Mowia, ze nie chca wiecej ryzyka! I jakos nikt nie zadaje sobie pytania DLACZEGO nagle wielkie banki PRZESTALY UDZIELAC KREDYTOW?! Co to jest, ze banki nie daja kredytow? Co jest grane?! Prosze bardzo. Powtarzam post z poprzedniej strony: Ukazal sie bilans bankow publikowany przez FED. Dokument FED H.8 bilans bankow komercyjnych w USA. Link: www.federalreserve.gov/releases/h8/Current/h8.pdf Patrzymy na strone numer 13 linia 34 na wartosc tzw. securitized real estate loans w LARGE DOMESTICALLY CHARTERED BANKS. 1.2146 TRYLIONA DOLAROW!!!! Dalej linia 16 - wartosc aktywow w tych wymienionych 'wielkich bankach'. Kwota tych aktywow na dzien 11 lipca wynosi 5.3461 tryliona dolarow!!!!!! Teraz odejmijmy zadluzenie ogolem w tych bankach linia 27 strona 8 od aktywow ogolem linia 16 strona 7. Mamy wiec 5,346.1 - 4,736.7 = 609.4 miliarda dolarow. W ten sposob otrzymujemy tzw. residual, ktory jest podany w linii 28 strona 8. Jest to laczna wartosc netto tych bankow. I teraz prosze sobie wyobrazic, ze te "securitized real estate loans" po audycie beda warte polowe z wymienionej kwoty 1.2 tryliona. To co sie stanie? ANO DUZE BANKI W USA SA WARTE ZERO DOLAROW. ZERO!!!! Po zapoznaniu sie z taka statystyka pan Szulec zrozumialby, dlaczego wielkie banki przez podwyzke stopy praktycznie WSTRZYMALY AKCJE KREDYTOWA NA RYNKU KREDYTOW HIPOTECZNYCH. W najwiekszych bankach prowadzone sa obecnie audyty majace na celu oszacowanie strat. Wszyscy licza straty. Straty w setkach miliardow dolarow! I jesli to nie jest dla pana Szulca wystarczajacym problemem, to ja przechodze na Islam. Odpowiedz Link
robisc Re: otwarlem Interie, czytam i oczom nie wierze 13.08.07, 08:32 nie znam sie na amerykanskich bankach, ale nie wierze, ze udzial tzw. kredytow zwiekszonego ryzyka, ktory wygeneruje dodatkowe rezerwy wyniesie az 50%; to niemozliwe; poza tym na kazdy udzielony kredyt hipoteczny bank odpisuje rezerwe juz przy jego udzieleniu, a przynajmniej tak jest w Polsce; prawdopodobnie masz racje, iz rezerwy w bankach zaangazowanych w rynek kredytow hipotecznych drastycznie wzrosna, jednak wielkie banki przelkna to bez wiekszych problemow; inna sprawa, ze rynek kapitalowy mimo wszystko przeceni ich akcje, bo rezerwy to odpisy z czystego zysku Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: otwarlem Interie, czytam i oczom nie wierze 13.08.07, 08:52 "to niemozliwe;" Nie podejmuje dyskusji w obliczu takiego sceptycyzmu. Robert, wymienione przeze mnie kwoty NIE OBEJMUJE PORTFELA KREDYTOWEGO. Ok? Securitized Real Estate Loans to NIE SA LOANS. To raczej investments. Portfel kredytowy to jest inna rubryka, inne linijki.... Odpowiedz Link
przycinek.usa o tu masz artykul 13.08.07, 10:36 news.goldseek.com/GoldSeek/1183475130.php Dlugi, ale warty przeczytania. Ja tylko od siebie powiem, ze jezeli na rynku nie ma ofert kupna na zadnym poziomie, to znaczy ze wartosc instrumentu = ZERO. I tam tez - byc moze - lezy znaczna czesc tych "securitized real estate loans". Odpowiedz Link
corgan1 Re: otwarlem Interie, czytam i oczom nie wierze 14.08.07, 02:54 > "- Dopóki kryzys dotyka jedynie funduszy hedgingowych, nie ma > zagrożenia dla całego sektora. Alarmujące będą dopiero sygnały z > największych banków amerykańskich. Na razie ich nie ma > > - uspokaja Piotr Szulec." > > biznes.interia.pl/news/usa-kicha-swiat-ma-katar,959403 > Po prostu mnie zatkalo jak to przeczytalem. Gdyby ten czlowiek dla > mnie pracowal, to dostalby wymowienie nastepnego dnia. Ja nie wiem > gdzie on pracuje, ale przynosi wstyd tej instytucji. Albo temu facetowi płacą za to co mówi, wtedy go rozumiem bo kłamie za kasę, podczas gdy fakty są zupełnie inne. Albo mówi to co wie, czyli jest jeszcze gorzej, bo okazuje się nic nie wie a uchodzi w gazecie za eksperta który potem swoimi wypocinami może pochwalić się u cioci na imieninach. > I jesli to nie jest dla pana Szulca wystarczajacym problemem, > to ja przechodze na Islam. Spokojnie. Po prostu polscy ekonomiści i bankowcy sa tacy jacy są więc normalne że nie są naszym towarem eksportowym tak jak kierowcy, ślusarze albo spawacze. Odpowiedz Link
herr7 facet mówi to co musi 14.08.07, 07:53 Nie twierdzę że jest mądry, ale nie sądzę żeby mógł powiedzieć coś co byłoby niezgodne z interesami firmy dla której pracuje. Takie są reguły gry i dlatego nie należy bazkrytycznie wierzyć w to co mówią lub piszą w mediach. Odpowiedz Link
przycinek.usa Tym razem zaryzykuje teze, ze gosc nic nie wie. 14.08.07, 11:07 Jak w tytule, uwazam, ze ten czlowiek jest po prostu niekompetentny. Ale przejdzmy dalej, bo wydarzen jest taka masa, ze nie da sie tego nawet zmiescic w ksiazce, a co dopiero na forum w kilku linijkach. Chodzi o to, ze finansowy domek z kart zachowuje sie dokladnie tak, jakby ktos wydmuchal podstawe. Kokretnie - bankierzy wydaja z siebie takie dzwieki, jakby im ktos dywan wyrwal spod dup razem ze stolkiem. W weekend ukazaly sie lamenty z niemiec - Ichni bank pocztowy umoczyl 600 milionow euro w IKB. He he he. Czyli jednak niemcy nie sa wcale tacy madrzy za jakis sie maja. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSL1229211020070812 A dzisiaj na ten przyklad taka rewelacje zaserwowal na rano Goldman Sachs. Otoz wlasnie doplacili do jednego ze swoich funduszy 3 miliardy dolarow. Pieknie. Cos a la Bear Stearns. Artykulik na ten temat tu: business.guardian.co.uk/useconomy/story/0,,2148271,00.html Dalej mamy AEGIS, ktory doszedl do wniosku, ze nie ma sensu dalej sie meczyc i placic dlugow. Z dymem poszlo jakies 600 milionow dolarow. Pestka... www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN1337247520070813 No a na koncu mamy "badanie opinii publicznej", he he he: Banks tighten U.S. mortgage terms - Fed survey: www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN1336428820070813 "showed that more than 30 percent of domestic banks tightened standards on subprime and non-traditional mortgages, while 14 percent tightened standards on prime residential mortgages." Tak wiec wyglada na to, ze FED zaczal sie w koncu interesowac sytuacja i pyta wsrod swoich co i jak.... A na koncu mala perelka. Chodzi o taki krotki artykulik tutaj: www.financialsense.com/Market/daily/monday.htm "Analysis of the Unfolding OTC Derivatives Melt Down" Wydaje mi sie, ze ten link nie bedzie dlugo dzialal poprawnie i warto to sobie skopiowac. Tam jest czarno na bialym napisane jak bardzo zla jest sytuacja w "duzych bankach". To jest dobry artykul na to, zeby go wydrukowac i zaniesc swojemu szefowi w banku w dziale zarzadzania ryzykiem, he he he. Dla szybkich i niecierpliwych: Zgodnie z modelem ryzyka w Bear Stearns VaR (VALUE AT RISK) byl ~28.7 milionow dolarow a stracili ... 3 miliardy! Dalej "duze banki komercyjne w USA" cytat: "J.P. Morgan has a derivatives book of some 70+ TRILLION in notional, Citibank at 30+ TRILLION in notional and B of A at 28+ TRILLION." Wyjanienie: a) Tryllion to po naszemu Tysiac Miliardow dolarow. Wszystkich dlugow w USA jest podobno 48 trylionow - czyli z powodzeniem mozna zalozyc, ze sie chlopaki w bankach pozakladali na wiele sposobow i moze to i smieszne, ale wynik moze byc stosunkowo nieciekawy dla wszystkich depozytariuszy w tych bankach. Osobiscie postanowilem zamknac swoje konto w BoA, bo nie chce w praktyce sprawdzac sprawnosci FDIC. b) "Notional" to jest wartosc nominalna instrumentu bedacego podstawa do wystawienia opcji. To jest w zasadzie taka wartosc - ktorej nie ma. Jednak zmiana cen takiego skladu opcji o kilka procent moze puscic z dymem caly segment rynku bankowego w USA. Dla przypomnienia - caly ten segment duzych bankow jest w USA warty (residual) "zaledwie" 600 miliardow dolarow. [0.6 tryliona, he he he] Czyli jest sie czym martwic. Najpierw wyrwali im spod dup dywany z siedziskiem, tak, ze cale dnie spedzaja na analizowaniu strat, a teraz moze sie zaczac sranie na miekko, na stojaco i na wyscigi prosto w portki. Dalej, cytat: "Citigroup [Citibank] has VaR of $121" "According to Goldman’s [Sachs] latest 10-K filing we can see that, indeed, their VaR increased to $101" Dalej mamy: BoA VaR $41 JP Morgan Chase Var $82 Bear Stearns utopil 3 miliardy przy ryzyku $28 milionow a Goldman 3 miliardy przy ryzyku $101 milionow. To sie nazywa miec talent w tworzeniu modeli ekonomicznych. Komputery, he he he. A w artykule sa pokazane zrodla i dane. To w sam raz aby komus dalej pokazac. Acha, jesli myslicie, ze gielda jest taka madra i doskonala, ze potrafi w lot takie niuanse wylapywac i wyceniac, to sie grubo mylicie. Gielda jest dokladnie taka madra, jak sredniej wielkosci spekulant - a ci jak wiadomo nie sa tutaj w USA najwyzszych lotow umyslowych. Gielda na to zareaguje dopiero wtedy, kiedy im FOX news powie o tym w telewizji. Do tego czasu banki beda po cichu pakowac akcje frajerom a jest co pakowac... Zycze milego dnia. Odpowiedz Link
robisc Re: otwarlem Interie, czytam i oczom nie wierze 14.08.07, 13:42 corgan1 napisał: > Spokojnie. Po prostu polscy ekonomiści i bankowcy sa tacy jacy są > więc normalne że nie są naszym towarem eksportowym tak jak kierowcy, > ślusarze albo spawacze. i tu sie mylisz; to raczej "drugi garnitur" pozostal w kraju; co lepsi juz od dawna siedza w Londynie Odpowiedz Link
przycinek.usa Juz 13% za duze kredyty hipoteczne 13.08.07, 08:46 Oczywiscie to jest kwestia pewnej selekcji i rozrzutu cenowego. Ale wzrost stop jest rzeczywisty, namacalny i dostrzegalny. Ponizszy artykul jest doprawdy interesujacy. Naprawde warty polecenia. A tu fragment artykulu: "When an investment banker set out to buy a $1.5 million home on Long Island last month, his mortgage broker quoted an interest rate of 8 percent. Three days later, when the buyer said he would take the loan, the mortgage banker had bad news: the new rate was 13 percent. “I have been in the business 20 years and I have never seen” such a big swing in interest rates, said the broker, Bob Moulton, president of the Americana Mortgage Group in Manhasset, N.Y. www.nytimes.com/2007/08/12/business/12mortgage.html?_r=2&ref=business&oref=slogin&oref=slogin "“In the last 60 days, we’ve seen a substantial reduction in mortgage availability,” said Robert Barbera, the chief economist of ITG, a brokerage firm. “That in turn suggests that home purchases will fall further. Rising home prices were the oil that greased the wheel of this engine of growth, and falling home prices are the sand in the gears that are causing it to grind to a halt.” "“You find surprising linkages that you never would have expected,” said Richard Bookstaber, a former hedge fund manager and author of a new book, “A Demon of Our Own Design: Markets, Hedge Funds and the Perils of Financial Innovation.” “What matters is who owns what, who is under pressure to sell, and what else do they own,” he said. People with mortgage securities found they could not sell them, and so they sold other things. “If you can’t sell what you want to sell,” he said, “you sell what you can sell.” He recalled that the crisis that brought down the Long-Term Capital Management hedge fund in 1998 started with Russia’s default on some of its debt. Long-Term Capital had not invested in Russia’s bonds, but some of those who owned such bonds, and needed to raise cash, sold instruments that Long-Term Capital also owned, and on which it had borrowed a lot of money. (...) Jumbo mortgages are most important in areas with high home prices, most notably on the East and West coasts. “In California, it has shut down the purchase market,” said Jeff Jaye, a mortgage broker in the Bay area. “It has shut down the refi market.” (...) “What I suspect is that there is a demand for credit by institutions that don’t want to sell the securities they own, because the bids are so low, and the banks are extending credit to them,” said William L. Silber, a professor of economics and finance at New York University and the author of the book “When Washington Shut Down Wall Street: The Great Financial Crisis of 1914 and the Origins of America’s Monetary Supremacy.” Odpowiedz Link
przycinek.usa a tutaj wykresik, ktory przedstawia przyszly KRACH 14.08.07, 12:03 Znalazlem ponizszy obrazek ze strzalka i postanowilem go dolaczyc. Strzalka pokazuje pi*razy*drzwi moment, gdzie sie obecnie znajdujemy. Ten wykres trzeba sobie dobrze zapamietac. A wiec krotko - mala znizka, potem kilkutygodniowa panika, polroczne uspokojenie i dalsza jazda w dol. Dolek za jakies 3 lata. Tak bedzie. www.financialsense.com/Market/barbera/2007/images/0807.h1.gif Odpowiedz Link
przycinek.usa firmy zaczynaja miec problemy z finansowaniem 14.08.07, 12:26 Caly mechanizm dziala w ten sposob, ze najpierw powstaje sobie fundusz hedgingowy, ktory inwestuje na przyklad z lewarem 1:30. Ten lewar jest dostarczony przez kredyty bankowe. Ostatnio te fundusze sa lekko pod kreska, wiec banki zadaja zwrotu kredytow, poniewaz boja sie, ze utraca pieniadze. Inwestorzy rowniez sie dowiedzieli, ze nie jest wesolo i staraja sie wycofac inwestycje. Wobec tego fundusze kombinuja jak by tu wszystko sprzedac i okazuje sie, ze w zaden sposob nie da sie niektorych instrumentow opylic. Wszystko co ma cokolwiek wspolnego z hipotekami jest niezbywalne. Ale pieniadze trzeba skas wziac, wiec fundusze sprzedaja to co maja i co jest sprzedawalne. Jak leci. Akcje, obligacje. Sprzedaja obligacje i ceny obligacji spadaja. Rownoczesnie jednak wzrastaja rentownosci. Banki nauczone stratami, nie maja ochoty dawac nikomu kredytow a o kupnie jakis obligacji to nawet nikt juz nie mysli... I teraz wyobrazmy sobie taka przyslowiowa spolke "guziki i gwozdzie & Co" i ze ta spolka ma dlug w obligacjach o zapadalnosci na koniec sierpnia. I prezes spolki postanawia wyemitowac nowe emisje dlugu z zapadalnoscia na przyklad za rok i za te pieniadze chce wykupic stare obligacje. A tu GUZIK. Nikt tego nie chce kupic. A cena pieniadza idzie w gore! I co sie stanie z taka spolka w srednim terminie, jak nie znajdzie nabywcow na te obligacje? Hmmm.. Wyglada na to, ze przybedzie bezrobotnych prezesow. A tu komunikacik: "Aug. 13 (Bloomberg) Odpowiedz Link
polarbeer Re: a tutaj wykresik, ktory przedstawia przyszly 14.08.07, 13:27 >>>A wiec krotko - mala znizka, potem kilkutygodniowa panika, polroczne uspokojenie i dalsza jazda w dol. Dolek za jakies 3 lata. Tak bedzie. <<< Wtedy byly "twarde" pieniadze. Teraz nie sa. Teraz tak nie bedzie. Sytuacja jest zupelnie inna. Bardziej podobna do republicki Weimarskiej Odpowiedz Link
sendivigius Re: a tutaj wykresik, ktory przedstawia przyszly 14.08.07, 16:47 Racja polarbeer, w systemie finansowych piramid czyli dzisiejszego kapitalizmu inflacja byc musi, ale wcale nie dlatego ze taka jest cecha systemu ale dlatego ze tylko wtedy finansowi macherzy "zarabiaja" czyli przechwytuja dochod narodowy. Kiedy pali im sie pod nogami nalezy puscic swiece dymna i krzyczec "lapac zlodzieja" czyli zrobic hiperinflacje. Wtedy paru przypadkowych glupkow sie oblowi i bedzie wsrod znajomych chwalic system i kanalizowac gniew oszukanego ludu, w GW wyborczej pojawi sie artykul "Jak nie zarobiles na inflacji to jestes nieudacznik" itd. itp. Wez tu przyklad funduszy emerytalnych w Polsce, przeciez to jest jedno wielkie zlodziejstwo. Zyja swietnie bo jeszcze nie wyplacily ani jednej emerytury, a jak przyjdzie co do czego to .... zbankrutuja i skarb panswtwa zaplaci, czyli ostatecznie po prostu przezesi i zarzady i pomniejsi machlojkarze zyja z podatkow tak jak budzetowka. Odpowiedz Link
przycinek.usa Citigroup May Lose $3 Billion 14.08.07, 20:32 "Citigroup May Lose $3 Billion on Subprime, LBOs, Bernstein Says" Taki byl oryginalny tytul w internecie. Teraz artykul ma tytul: "Citigroup May Lose Profit on Debt Rout" www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=ahW1pLE7WZ7I I kto by pomyslal, ze tak sie dziennikarze bawia slowami? Niezaleznie jak sie to nazywa - wyglada na to, ze zaczynaja sie pojawiac oczekiwane przez Piotrow Szulcow wiadomosci z wielkich bankow. No to pewnie teraz analitycy europejscy trzesa z emocji kolanami i sikaja w spodnie przy takich objawieniach. Zwlaszcza, ze informacje pojawiaja sie codziennie. "The Financial Times reported on Aug. 11 that Citigroup may have lost $700 million on credit trading in July, a figure the Bernstein analysts cite while noting that it's ``un-estimable and unverifiable.'' Citigroup also is at risk of losses on the $13 billion of subprime mortgages at its investment bank, Mason and Howard said. The loans typically were originated through warehouse lines of credit to other lenders and held for sale, subject to mark-to- market accounting. Now that prices for subprime mortgages have declined by about 20 percent, Citigroup may face losses of as much as $1 billion after hedging, the analysts said." Co do tzw. wykupienia rynku za wydrukowane pieniadze - to nie jest to ani latwe, ani mozliwe. Szkopul w tym, ze jest zbyt duzo firm i zbyt duzo miejsc pracy. Rzad musialby sypac kasa wszystkim naokolo a to wzbudziloby naturalny opor rynku i wzrost cen. W efekcie ceny i tak wzrosna - to nieuniknione. To wynika z natury produkcji i trwalosci produktow. Na przyklad: jezeli na rynku powstaly oszczednosci z tytulu cyklu produkcji samochodow kupionych na kredyt i splaconych; to wraz z ich zuzyciem sie znika z rynku produkt a zostaje caly pieniadz. To samo dotyczy wszystkich innych produktow, ktore sa w nadmiarze na dzien dzisiejszy. Jezeli jednak nastapi erozja potencjalu produkcyjnego, a towary zuzyja sie - to ceny pojda pionowo do gory i rynek ucierpi. Odpowiedz Link
robisc Re: Citigroup May Lose $3 Billion 14.08.07, 21:37 Goldman Sachs tez podobno umoczyl czyzby reakcja? [Stream - Don't highlight updates] [Stream - Highlight updates] Turn OFF DOW JONES INDUSTRIAL AVERAGE IN (DJI:^DJI) Edit Index Value: 13,048.68 Trade Time: 3:35PM ET Change: Down 187.85 (1.42%) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Citigroup May Lose $3 Billion 14.08.07, 22:27 "Goldman Sachs tez podobno umoczyl" No to przeciez wspomnialem to wyzej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=67458951 Rynek nie zareagowal na informacje o Sachsie. Ja po prostu mysle, ze nastepuje przyspieszona dystrybucja akcji przy spadku indexow i ogolno telewizyjnym gadaniu jak to jest swietnie. Bush i cala reszta gadajacej holoty gada jaka gospodarka jest silna i jak to sie nic nie stanie. Bedzie odwrotnie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Kurs USD zalezy od poziomu LIBOR 14.08.07, 20:55 Tak ostatnio zaobserwowalem. Otoz patrzac na te wszystkie katastrofy bez emocji i znajac perfidie "rynku" w ksztaltowaniu ceny USD - doszedlem do wniosku, ze zwykle, po zauwazalnym wzroscie LIBORu dolarowego - zaraz potem nastepuje zauwazalne umocnienie USD. To jest nawet dosyc latwe - obstawiac USD na FOREXie wedlug trendow na USD LIBOR. Jestem absolutnie przekonany (choc nie mam na to dowodow), ze FED manipuluje spotem poprzez wystawianie swapow na USD, co powoduje wtorne ssanie USD w Londynie i wzrost LIBOR. Uwazam tak poniewaz zwykle LIBOR wykazuje tendencje do wzrostu w czasie, kiedy sytuacja na rynku w USA jest niestabilna i wyglada nieciekawie i panuje zdenerwowanie inwestorow i spadki NYSE. Dodatkowo, zwykle, wraz z raportem TIC ukazuja sie przeplywy netto do USA, podczas gdy roznica stopy sugeruje, ze powinno byc odwrotnie. Gdyby ssanie bylo w Europie na potrzeby lokalne, to ilosc dolarow w Europie musialaby wzrastac a TIC netto musialbybyc ujemny i kurs USD spadac, az do wyrownania sie stop LIBOR pomiedzy EUR i USD i zrownowazenia przeplywu. Tak jednak sie nie dzieje! Jestem przekonany, ze wzrost USD LIBOR oznacza, ze ktos bardzo potrzebuje dolarow, poniewaz ma duzy interes w inwestycjach na rynku amerykanskich obligacji. Ten interes jednak nie ma sensu, jezeli wezmiemy po uwage rynek obligacji wprost - bez zabezpieczenia przed ryzykiem kursowym. Dlatego te zabezpieczenia musza byc i sa z pewnoscia wystawiane tylko wybranym podmiotom. I dlatego jedyne logiczne wyjasnienie tego fenomenu to takie, ze mamy ssanie USD w Londynie, LIBOR na absurdalnym poziomie, przeplyw USD do USA na zakupu UST, kurs USD wzrostowy, a ilosc eurodollara stabilna. Takie operacje nie sa jednak mozliwe bez udzialu derywatow na wielka skale. I trzeba tez pamietac, ze taka operacja - im dluzej trwa, tym bardziej jest niebezpieczna dla rynku globalnego. To sie moze bowiem zle skonczyc, jak sie calosc wymknie spod kontroli. Odpowiedz Link
przycinek.usa Problemy z finansowaniem w Kanadzie 15.08.07, 03:45 Zdumiewajace jak odwraca sie sytuacja. Banki odmawiaja Kanadolom finansowania pomostowego! To jest zdumiewajace! To jest dla mnie zupelne zaskoczenie, wyglada na to, ze sytuacja jest gorsza niz mi sie wydawalo.... www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=a56tmiBkXat8 "Aug. 14 (Bloomberg) Odpowiedz Link
przycinek.usa 15 Sierpnia 07 - jestesmy na krawedzi KATASTROFY 16.08.07, 09:01 "Countrywide Financial Corp., the biggest U.S. mortgage lender, was downgraded to 'sell' by Merrill Lynch & Co., which raised the possibility of bankruptcy if the company loses access to short-term financing." Co to oznacza? Countrywide jest najwieksza na rynku firma oferujaca kredyty hipoteczne. Jej upadlosc oznacza statystycznie calkowite odciecie rynku od pieniedzy w kategorii jumbo ze wzgledu na wzrost stopy rynkowej powyzej 10% i w perspektywie koniec popytu na domy w takich miejscach jak California, gdzie ceny sa znacznie wyzsze od pol miliona za dom. Nikt nie kupuje domow za gotowke, a ceny w Orange County sa srednio powyzej 600,000. Dzisiaj ukazaly sie informacje, ze oferty finansowania krotkoterminowego dla Countrywide sa na poziomie 12% za ich obligacje. Taniej nikt nie chce im dac pieniedzy. caly rynek po prostu wpadla w panike a zarzadzajacy pakuja akcje wszedzie gdzie tylko sie da. Sprzedaz idzie na calego. We wszystkich segmentach rynku. Na rynku doszlo do zlamania oporow technicznych na indeksach, a index transportowy (DJ Transportation Average) jest w spadku swobodnym. Ja lubie ten wskaznik, poniewaz jest on wskaznikiem bardzo wyprzedzajacym koniunkture. Technicznie wyglada to delkatnie mowiac fatalnie. Wyglada na to, ze zanotujemy spadek w okolice 11.500 na DOW i to juz w ciagu najblizszych 3 tygodni. Tak to widze. Jest oczywiscie cale mnostwo innych zlych informacji, ale ja juz sie poddaje. Tego jest za duzo. To jest lawina zlych wiadomosci. Najwazniejsza z nich to spadek USD/JPY ponizej 116 - co oznacza kontynuacje splaty kredytow denominowanych w jenach - czyli zamykanie pozycji w carry trade. Aktualny kurs 115.9 To jest KATASTROFA!!!!!!! Odpowiedz Link
przycinek.usa Yen dal niezle zarobic 16.08.07, 12:54 oplacalo sie zarwac cala noc. 114 wlasnie peklo. Jestem BARDZO zdziwiony i zamknalem pozycje. A w Polsce to juz zupelnie katastrofa. 10% na indexie to jest niezla przecena. Spadki jak w kwietniu 1994. Straszny spadek. Odpowiedz Link
mastaha Re: 2 dolary za Euro - kolejny watek 16.08.07, 17:45 Jestem pełen podziwu dla aktywnych uczestników tego wątku - naprawdę najwyższe słowa uznania (choć nie ukrywam 80% z tego co piszecie nie rozumiem). Niestety z powodu braku wiedzy nawet po przejrzeniu 5 wątków nie jestem w stanie wydedukować jak się zachować w obliczu nadciągającej katastrofy. Gdzie powinien ulokować oszczędności ktoś, kto jest (tak jak ja) przekonany o nieuchronności dewaluacji dolara i głębokiego kryzysu w USA? Chodzi mi w szczególności o: - złotówki: trzymać czy wymienić - na euro? na złoto? jeśli na złoto to jak, gdzie? e-gold? kupić biżuterie? (Proszę wybaczyć jestem kompletnie zielony) - konto na Oandzie - jest oczywiste, że trzeba przewalutować na euro (a może na franki?), a może w obliczu globalnego kryzysu w ogole nie trzymać niczego w jakiejkolwiek walucie, czyli zrezygnować ze spekulacji walutowych zamykając konto? Jeśli nie rezygnować to czy zmieniać brokera - czy Oanda jako amerykańska firma może się stać "niewypłacalna" kiedy krach się pogłębi (jeśli już się zaczął)? Będę bardzo wdzięczny za jakiekolwiek naświetlenie powyższych pytań, a myślę, że nie tylko ja, gdyż takich osób, zainteresowanych "praktycznymi" konsekwencjami omawianych zagadnień ekonomicznych jest na pewno więcej. Pozdrawiam Tomek Odpowiedz Link
przycinek.usa mowy nie ma 16.08.07, 20:32 Przepraszam za takie postawienie sprawy, ale nie podejmuje sie dawac jakichkolwiek rad inwestycyjnych, gdyz ryzyko bledu w tych czasach jest ogromne. Dla przykladu - ja caly czas twierdze ze USD jest za silny, ze spadnie - tymczasem na rynku dzialaja takie sily, ze kursy wykonuja zupelnie zaskakujace ruchy, zupelnie nieprzewidywalne i trudno doprawdy polecic komus jakas strategie - bo jak straci - to potem pretensji nie ma konca. Na przyklad obecnie dominujacym trendem jest likwidacja pozycji carry trade. Okazuje sie, ze wskutek tego nastepuje niezwykle silne umocnienie dolara wzgledem euro. I choc bylo to do przewidzenia, to jednak ani skala, ani zasieg, ani czas - nie byl zupelnie do przewidzenia. (Ja przynajmiej pojecia nie mialem, ze to sie tak rozwinie) Takie formacje techniczne tworza sie bowiem na rynku bardzo zaskoczonym. Mowiac krotko - rynek wlasnie nam powiedzial, ze byla olbrzymia ilosc debili z kredytami w carry trade. I wlasnie poszli z torbami. To sa ostre i zakonczone katastrofa spadki. Umocnienie Yena do Euro to jest przeciez 10% w ciagu miesiaca!!! To jest wiekszy spadek notowan niz na MBSach w sensie likwidacji pozycji i co najwazniejsze - DOSZLO do zamkniecia pozycji, bo przeciez rynek jest plynny czyli logicznym jest zalozenie, ze fundusze beda musialy zaksiegowac ciezkie straty z tytulu roznic kursowych, co oznacza, za za kilka tygodni bedziemy mieli kolejna fale bankructw w hedzistanie. Tym razem jednak sytuacja wymknie sie spod kontroli.... A DOW jest wyjatkowo oporny w spadaniu. Szczerze mowiac nie powiedzial jeszcze ostatniego slowa. No coz, tak to jest jak sie ministerstwo finansow wtraca w notowania. Mysle, ze oni musza najpierw osiagnac limity wewnetrzne w kupowaniu i dopiero bedziemy miec prawdziwy spadek. Odpowiedz Link
mastaha Re: mowy nie ma 16.08.07, 21:50 Dzięki za odpowiedź! przycinek.usa napisał: > Przepraszam za takie postawienie sprawy, ale nie podejmuje sie > dawac jakichkolwiek rad inwestycyjnych, gdyz ryzyko bledu w tych > czasach jest ogromne. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: mowy nie ma 17.08.07, 11:11 Jakbym sie zachowal? Gdybym byl przecietnym Amerykaninem w chwili obecnej? Trzymalbym gotowke. Kupilbym dodatkowe pancerne drzwi, zmienil dom na murowany, okleilbym szyby folia, kupil bron i amunicje, generator + dobra energooszczedna chlodnie z zamrazarka. Odpowiedz Link
polarbeer Zloto 17.08.07, 02:14 >>>> Chodzi mi w szczególności o: - złotówki: trzymać czy wymienić - na euro? na złoto? jeśli na złoto to jak, gdzie? e-gold? kupić biżuterie? (Proszę wybaczyć jestem kompletnie zielony) To co pisze to nie jest dla mnie teoria ale praktyka Odpowiedz Link
szutnik Re: Złoto i inne 17.08.07, 09:07 polarbeer napisał: > Na kryzys jest to najlepszy rodzaj pieniadza jaki istnieje Uściśliłbym. Na PRAWIE każdy Kryzys. Na kryzys typu deflacyjnego nie. Wtedy cena złota spada, bo zloto jest aktywem, które można upłynnić, by zdobyć coraz droższe pieniądze, potrzebne do oddania długu Pożyczkodawcy. A pieniędzy (tych papierowych)jest coraz mniej, bo wszyscy oddają zaciągnięte długi... Jeśli obecne pomruki świata finansów przekształcą się w coś poważniejszego, to właśnie w jakąś formę kryzysu deflacyjnego, o niemożliwych na dziś do ustalenia rozmiarach (niekoniecznie tak dużych, jak Wielki Kryzys). Sytuacja jest właśnie taka, ze w niesprzyjających okolicznościach obecny lekki credit crunch przekształcić się może w coś trwalszego, co w końcu zaowocuje deflacją. Mam zresztą wrażenie, że ekipa w FED doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Poza tym, wybór Bernanke'go, jednego z niewielu współczesnych ekonomistów, badających Deflację, na szefa FED Z REKOMENDACJI Greenspana wskazuje, że Greenie i większość FED-ków o wiele bardziej obawiają się Deflacji, jako skutku pęknięcia spekulacyjnych baniek (teraz w Real Estate)niż inflacji. Skutkiem zawirowań deflacyjnych będzie umocnienie, a nie osłabienie USD - pieniądz, nawet bez pokrycia w realnej masie towarowej czy w złocie będzie drożeć, dopóki będzie pilnie potrzebny do spłaty Długu. Próbkę tego masz już teraz - Dolar i Jen gwałtownie rosną - oba z tego samego powodu - są potrzebne do spłaty zaciągniętych długów. Przy okazji - złoto w relacji do tych walut spada. W przypadku jena dodatkowo dochodzi tu znowu fakt, że lipcowe japońskie raporty ekonomiczne niedwuznacznie wskazują na możliwy szybki powrót Deflacji do tego kraju. A moja prognoza? To co się dzieje to zaledwie pierwsza odsłona. Prawdopodobnie otrzemy się o recesję i FED wyciągnie USA z bagna "za włosy", ale kosztem znacznego pogorszenia i tak już złych parametrów ekonomiczno - monetarnych, co spowoduje nawrót recesji i o wiele większe problemy na początku nastepnej dziesięciolatki i to zapewne wtedy w USA możemy się realnie zmierzyć z Deflacją. Myślę, że walka się mimo wszystko uda i upadek systemu finansowego nie nastąpi powiedzmy w 2012 (lata zakończone na 0-3 od 40 lat mają większe problemy gospodarcze - wtedy wypada dołek ok. 9,6- 10,6 letniego cyklu) tylko zostanie odłożony dalej w czasie. Sądzę też, że przez najbliższe ok. 5 lat generalny kierunek ruchu cen akcji w USA będzie w dół (choć będą występować dość długie, co najmniej kilkumiesięczne odbicia), a poważniejszej poprawy i kolejnej kilkuletniej rundy jazdy w górę oczekuję nie wcześniej, niż rynki wrócą do poziomów z października 2002 lub zejdą trochę poniżej. Na razie, z tego co widzę rynki akcji perfekcyjnie realizują moją koncepcję rozszerzającego się ok. 20-letniego trójkąta na DJIA z początkiem w 2000 r, który wyglądać bedzie tak, jak na tych rysunkach, tylko oczywiście większy: www.traders.com/Documentation/FEEDbk_docs/Archive/1296/Abstracts1296/1296Webster.html Około 2020 - 2023, w atmosferze skrajnego pesymizmu i niewiary, podobnej do tej z lat 1979-82 w USA, rynek ponownie ruszy do góry w kolejną podróż wielkiej hossy.Gdzieś po drodze jednak USD przestanie być światową walutą rezerwową - będzie już tylko kolejną walutą "Major", jak dziś CHF, GBP lub JPY. Co do zlota - złoto wyraźnie tkwi w trendzie bocznym i najbliższy rok-dwa będzie poruszać się w bok między poziomami 600 a 700USD/oz., później powinno ruszyć znowu do góry. Tak to widzę Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Złoto i inne 17.08.07, 09:45 Zgadzam sie z panem, panie Szutnik. To dobrze powiedziane. Doskonale pan to ujal. Nie zgadzam sie tylko co do wplywu deflacji na kurs USD. To kwestia troche dyskusyjna. Odpowiedz Link
lastboyscout Re: Złoto i inne 17.08.07, 13:29 Twoje wypowiedzi Szutnik zawsze czyta sie tutaj z prawdziwa przyjemnoscia tymbardziej, ze oprocz uzytecznych informacji zawieraja klarowne uzasadnienie i konkretne prognozy. Glebokie uklony. Odpowiedz Link
mastaha Re: Złoto i inne 17.08.07, 13:43 > Uściśliłbym. Na PRAWIE każdy Kryzys. Na kryzys typu deflacyjnego nie. > Wtedy cena złota spada, bo zloto jest aktywem, które można upłynnić, > by zdobyć coraz droższe pieniądze, potrzebne do oddania długu > Pożyczkodawcy. A pieniędzy (tych papierowych)jest coraz mniej, bo > wszyscy oddają zaciągnięte długi... hmm, to zupełnie przeciwny pogląd do większości prezentowanych w katastroficznych wizjach. Wybacz za dyletanctwo - ale czy USA nie mogą sobie po prostu brakujących pieniędzy dodrukować? Czy w czasie Wielkiego Kryzysu, kiedy, o ile wiem, była deflacja, nie mogli dodrukować pieniędzy ze względu na istniejące jeszcze oparcie dolara w złocie? Pozdrawiam Tomek Odpowiedz Link
polarbeer Deflacja? 17.08.07, 15:14 >>>>Uściśliłbym. Na PRAWIE każdy Kryzys. Na kryzys typu deflacyjnego nie.<<< Zadnej prawdziwej deflacji nie bedzie. Mozesz to wziasc do banku. Deflacje jest zbyt latwo "zadrukowac". Juz dzisiaj masz przyklad jak szybko obcinaja stopy procentowe. Jasne ze beda straszyc deflacja Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Deflacja? 17.08.07, 19:16 zgodze sie w tym sensie, ze FED silnie stara sie oddzialywac poprzez operacje otwartego rynku. Caly czas wystawia oferty zakupu i nie sa one realizowane w calosci, a nawet w polowie. Tak jest od dawna. A operacji reverse repo to juz nie widzialem od kilku lat. Co do deflacji - to ja sie nie zgadzam. Deflacja dotyczy wielu segmentow rynku i wkrotce bedzie dotyczyc domow. Deflacja = spadek cen. I on juz jest obecny na rynku. Bierze sie stad, ze FED nie ma kontroli mikroekonomicznej na rynku. W mikroskali dzialaja silne mechanizmy konkurencji. I nadpodaz. Odpowiedz Link
mastaha Re: Zloto 17.08.07, 09:13 Bardzo dziękuję za wyczerpujący wykład! > To co pisze to nie jest dla mnie teoria ale praktyka Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Zloto 17.08.07, 19:18 w 87 roku zloto dostalo niezle po dupie. zloto to ryzykowna zabawa. Odpowiedz Link
szutnik Przycinek. Jazda na jenie ma też 2 powód 17.08.07, 09:51 oprócz oczywistego pierwszego - gaszenia carry trade. Niedawno czytałem, że wg analityków tokijskiego oddziału banku UBS,ok. 25% całości FOREXowych obrotów Japonii to obroty od drobnych klienow, takich jak Ty czy ja (sic!). Wygląda na to, że platformy Forexowe stały się kolejnym miejscem ostrej spekulacji w Japonii i zapewne większość z tych spekulujących grała na zniżkę jena, licząc na stałe dosypywanie papieru do kotła przez BoJ. Ich panika może wzmacniać i tak silne odbicie na jenowej sprężynie, a ciekaw jestem, ile będzie indywidualnych plajt w Japonii, związanych z tym umocnieniem... Odpowiedz Link
szutnik I jeszcze jeden drobiazg, Przycinku 17.08.07, 10:00 Widzę, że niechcący przejąłeś szerzącą się ostatnio zarazę przechodzenia na "Pan" w Sieci Osobiście wolę jednak , by nadal było per Ty, jeśli pozwolisz. Aha, i byłbym zapomniał. Patrze teraz na EUR/JPY i tu wyraźnie Jen przełamał linię wsparcia, ciągniętą po dołkach od 2000 r poprzez dołki 2005,06 i 2007. Umocnienie jena może być o wiele dłuższe w czasie, niż obecnie to sądzimy... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: I jeszcze jeden drobiazg, Przycinku 17.08.07, 11:12 oczywiscie. Yen idzie na 105 do USD. Odpowiedz Link
przycinek.usa zaczyna sie run na banki 18.08.07, 22:01 www.latimes.com/business/la-fi-countrywide17aug17,0,1835165.story?coll=la-home-center A rush to pull out cash - Los Angeles Times Worried about the stability of mortgage giant Countrywide Financial, depositors crowd branches. In Laguna Niguel, Bill Ashmore drove his Porsche Cayenne to the bank's office and waited half an hour to cash out $500,000. "It's got my wife totally freaked out," he said. By E. Scott Reckard and Annette Haddad August 17, 2007 (...) At a branch near Countrywide's corporate headquarters in Calabasas on Thursday, a flood of spooked customers seeking to withdraw their certificates of deposit and money-market accounts overwhelmed the small staff. The Countrywide employees were forced to resort to taking down names and asking people to wait it out or come back later. "I'm at the age where I can't afford to take the risk," a 69-year- old retiree who asked not to be identified said after transferring money out of his money market account. "I'll gladly put it back as soon as I know the storm is over." After reading news reports of Countrywide's troubles, Elsie Ahrens of Calabasas decided to close two of her CD accounts at Countrywide. "It's not worth it," said Ahrens, 42. "I don't think it's going to go under, but you never know." Dodatkowo pojawily sie plotki o E*Trade, ktora rzekomo poniosla straty w subprime i klienci rozpoczeli wycofywanie depozytow. E*Trade zdecydowanie dementuje te plotki. Wszystkie firmy, ktore ostatnio zbankrutowaly wydawaly takie oswiadczenia srednio na 2 tygodnie przed zamknieciem. Tekst przytaczam w calosci: "Dear E*Trade FINANCIAL customer August 17, 2007 The last few days have been unlike any that the market has seen in many years. And if you have been watching the financial news, you are undoubtedly hearing rumors circulating about many financial services companies, including E*TRADE FINANCIAL. I'm here to separate fact from fiction and provide you with reliable — and accountable — information about the strength of E*TRADE's business. I want to assure you that your accounts and your assets are safe with us, and that we put the utmost value on our relationship with you. E*TRADE is a financially healthy organization. We have disclosed in great detail our limited exposure to credit risk in sub-prime mortgages — less than one fifth of one percent of E*TRADE's overall mortgage portfolio. The vast majority of financial analysts who monitor our business applauded our proactive efforts to add transparency, and are indicating that market concerns about our portfolio are exaggerated. E*TRADE has ample liquidity to manage its way through the current credit environment. For our customers, this means we are well capitalized, have strong cash flow, high cash reserves and significant excess borrowing capacity. In addition, E*TRADE Securities customers are protected by SIPC coverage, while E*TRADE Bank customers benefit from FDIC coverage, with up to three times the amount of FDIC coverage for sweep deposit accounts. E*TRADE's business fundamentals are firmly on track. The second quarter ended June 30, 2007 was one of the best quarters in the company's history in terms of revenue, new trading/investing account activity, net new customers and deposit growth. Our July metrics show continued strength and record customer engagement. E*TRADE continues to adhere to our strict discipline with respect to risk mitigation. For as long as we've run the balance sheet, we've focused on prime and super-prime loans. Our approach is conservative, as reflected in the fact that 97% of the first mortgages we hold have high FICO scores and combined loan-to-value ratios below 80%. Currently, volatility in the mortgage industry is impacting the entire financial services industry. The E*TRADE franchise is strong and growing, producing new and innovative products and services to best serve you. We will continue to work diligently to prove to you every day that we are deserving of your business. Thank you for your continued patronage." Odpowiedz Link
polarbeer Run na Banki 20.08.07, 15:31 Czytajac Rothabrda na ten temat... www.lewrockwell.com/rothbard/rothbard163.html ..."We now see why private enterprise works so badly in the deposit insurance business. For private enterprise only works in a business that is legitimate and useful, where needs are being fulfilled. It is impossible to "insure" a firm, even less so an industry, that is inherently insolvent. Fractional reserve banks, being inherently insolvent, are uninsurable." ... ..."Everyone knows that, in case of a bank run, the U.S. Treasury would simply order the Fed to print enough cash to bail out any depositors who want it. The Fed has the unlimited power to print dollars, and it is this unlimited power to inflate that stands behind the current fractional reserve banking system."... Czym sa te wszystkie "interest rate derivatives" jak nie forma ubezpieczenia systemow, nie tylko bankowych ale calej struktury polityczno/finansowej swiata? Jacy bogowie moga ubezpieczyc swiat? Powinno wiec dla wszystkich byc jasnym ze to jest ten sam rodzaj ubezpieczenia co FDIC Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Run na Banki 20.08.07, 16:17 Masowy run na banki rozpoczyna sie zwykle od zlego wydarzenia na rynku, np. spadku gieldy - czy tez spadku na rynku nieruchomosci. Kiedy ludziom koncza sie pieniadze. Taka dogodna sytuacja istnieje nie tylko w USA, ale na przyklad rowniez w UK. W UK nie ma takich produktow jak nasze 15 i 30 letnie fixed rate. Wszystko jest w zasadzie ARM i teaser. Ceny maja wyzsze jak w USA i kto wie jak moze sie to odbic na sytuacji rynkowej. Te kredyty na nieruchomosci sa wedlug mnie nie do odzyskania w sytuacji runu na banki i uderzenia podazowego domow. No ale w UK nie ma takiej podazy domow jak u nas... Interesujace jest tez to, ze w Polsce w duzej aglomeracji domy sa obecnie drozsze od sredniej ceny domu w USA. Co za czasy! Za milion PLN w Warszawie mozna kupic kurnik. Za te same pieniadze w Texasie kupisz palac i mase ziemi... Odpowiedz Link
polarbeer Re: Run na Banki 20.08.07, 16:37 No tak, ale to co mamy to nie jest klasyczny "run na banki" Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Run na Banki 20.08.07, 22:11 Z punktu widzenia makroekonomicznego credit unwind prowadzi do zmniejszenia ilosci pieniadza w gospodarce i nie ma znaczenia kto i gdzie traci pieniadze. Pieniedzy ubedzie. Proponuje zerkac od czasu do czasu na Consumer Credit i M1: www.federalreserve.gov/releases/g19/Current/ www.federalreserve.gov/releases/h6/Current/ Consumer Credit rosnie dosyc gwaltownie. M1 natomiast stanelo w miejscu. Mysle, ze M1 zacznie teraz spadac i FED obetnie stopy. Odpowiedz Link
przycinek.usa europejski rynek ABS calkiem zatkany 21.08.07, 11:48 www.reuters.com/article/bondsNews/idUSL204152620070820?pageNumber=1 Wyglada na to, ze rynek nie ma ochoty pozbierac sie po ostatnich wydarzeniach. Jest zreszta kilka duzo gorszych informacji. Np. Fannie Mae odwolal emisje dlugu w wyniku malego zainteresowania inwestorow. Zostal podany komunikat, ze Fannie bedzie sie trzymal emisji krotkoterminowych w oczekiwaniu na lepsze czasy (Nizsze yields) ... He he he. www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2028964520070820?pageNumber=1 No coz, najwyrazniej mamy powazniejszy problem od kilkudniowego zatoru platniczego w bankach. Gdyby okazalo sie, ze fundusze nie maja ochoty kupowac notes Fannie i Freddie - to rynek nieruchomosci zostanie doslownie odciety od finansowania. Takie problemy nie snily sie analitykom tydzien temu. Nawet najwieksi pesymisci na tym rynku nie przewidywali takiego obrotu spraw. Robi sie interesujaco. A na to wszystko mamy duzy europejski bank bioracy pozyczke z Discount Window. Pieknie. Gratuluje. To prawie jak wyjsc na wieze Eiffla i krzyczec na glos - "Mamy klopoty". www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2028537620070820 Decyzja ta jest szczegolnie zastanawiajaca biorac pod uwage kwestie dostepu tego banku do funduszy. Wszedzie na swiecie. Dlaczego wzieli kredyt na 5.75% ?????? Hmmm. Moglby mi to ktos wytlumaczyc? W srode 13 sierpnia Libor USD 1 miesieczny byl na 5.61% Jedyne wyjasnienie to jest dla mnie takie, ze albo Libor w piatek byl wyzej, albo Deutche Bank potrzebowal straszna gore pieniedzy...... Odpowiedz Link
polarbeer Pozyczka Deutchebank of Fedu 21.08.07, 15:03 > Jedyne wyjasnienie to jest dla mnie takie, ze albo Libor w piatek > byl wyzej, albo Deutche Bank potrzebowal straszna gore > pieniedzy...... My zawsze widzimy tylko bardzo malutkie fragmenty calosci Odpowiedz Link
przycinek.usa dezorientacja i ciezkie problemy z finansowaniem 21.08.07, 22:11 Ja mysle po prostu, ze banki, wskutek zamieszania zwiazanego z likwidacja pozycji w funduszach hedge, sa zupelnie splukane. To zreszta widac po komunikatach Reutersa: "Bank CEO warns of German crisis LONDON (MarketWatch) Odpowiedz Link
szutnik Wyrok odroczony w atmosferze zamieszania 22.08.07, 11:25 Sądzę, że spadki na Giełdach są już praktycznie powstrzymane. Choć brakuje mi jeszcze do pełnego obrazu tzw. testu dna (tu mogę się mylić - ten test nie musi wystapić), który powinien utrzymać rynek powyżej minimów z 16.08.07, to generalnie stoimy przed porządnym odbiciem w górę, ktore moim zdaniem może wyprowadzić rynek nawet do okolic lipcowych szczytów. A dlaczego tak sądzę? Bo....WSZYSCY boją się Krachu! Żeby nie być gołosłownym - oto klka wykresów sentymentu: www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/nasdaq_sentiment.htm www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/investors_intelligence.htm Aż 33% niedźwiedzi i "tylko" 44% byków!!! A tu sentyment rynku opcji: www.market-harmonics.com/free-charts/sentiment/obsg.htm www.ise.com/WebForm/homeDefault.aspx?categoryId=103&header3=true (Ten ostatni link jeszcze niedawno pokazywał ładny wykres, teraz już tylko dane -wykres zrobili płatny), ale jesli Indices&ETF's only jest poniżej 100, a tu jest i to mocno, to znaczy, że mamy bardzo niedźwiedzi sentyment. Czy w takiej atmosferze może dojść do krachu? Nie, ale do sporych wzrostów jak najbardziej. W pierwszej fazie napędzanych pokrywaniem krótkich, otwartych przez większość.... Sądzę, że "paliwem" do wzrostów może być tylko jedno - oczekiwanie na wrześniową obniżkę bazowej stopy FED a więc do 18.09.07 (FOMC) po owym "teście" byłyby wzrosty. A potem? Myślę, ze FED obniży bazówkę o 25 pt, dając gołębi komunikat i przez kilka dni po tym fakcie rynek "zwariuje ze szczęścia". Dopiero potem przyjdzie otrzeźwienie... Co do szaleństwa po krótkiej stronie krzywej dochodowości(paniczne zakupy T-bills itp) - to także jest dla mnie dowód na niedźwiedzi nastrój Zarządzających - tabunami uciekli w bezpieczną przystań z kasą, wyprowadzoną z innych rynków, w oczekiwaniu na...krach. Krach, którego nie będzie - ta sama kasa zacznie więc ostrożnie wracać na panicznie opuszczone rynki. A więc? Nie - to nie oznacza, że wycofuję się z moich prognoz. To albo ostatnie podrygi rynku byka (jeśli dojdziemy do lipcowych szczytów) albo pierwsza korekta rynku niedźwiedzia (jesli zrobimy sczyt trochę niżej). Tak jak w tytule postu - to odroczenie wyroku. Sprawy zaszły za daleko i nic już niedźwiedzia nie zatrzyma. Pytanie brzmi więc nie "czy" ale "kiedy"? Jak dla mnie to ostatni podryg byka, ale mogę tu się mylić. Myślę, ze podobnie zachowa się np USD/JPY i EUR/USD pociągną albo do szczytu, albo przynajmniej znacząco skorygują ostatnie ruchy. Czwarty kwartał pokaże siłę Niedźwiedzia na wielu rynkach.... Odpowiedz Link
polarbeer Sentyment jest jedynie reakcja. 22.08.07, 14:55 Nie jest silnikiem. Te wykresy to spojrzenie w tylne lusterko... Glownym motorem jest inflacja monetarna... W zeszlym tygodniu widzielismy gore nowego pieniadza Odpowiedz Link
szutnik Co bylo pierwsze, polarbeer? 22.08.07, 17:15 Strach przed krachem czy emisja pieniądza? Gdyby to nie nastroje rządziły a emisja monetarna, to dlaczego tyle kasy idzie w krótką część krzywej? To jest "ucieczka przed krachem" spanikowanych dużych pieniędzy. Emisja monetarna itp to tylko skutek tego, jakie są nastroje. A osobiście radzę Ci patrzeć na nastroje - one są doskonałym prognostykiem. To nie jest lusterko wsteczne - to jest sygnał WYPRZEDZAJĄCY! Tylko trzeba go kontrariańsko odczytywać. Poza tym FED zagrał sprytnie i w zgodzie z analizą techniczną. W czwartek 16.08 był tzw. kluczowy dzień odwrotu - rynek wyrzeźbił tzw. "młot" na świecach japońskich na olbrzymich obrotach, dokładnie przy dnie z marca '07 na SP500. I na nastepny dzień po tym, gdy rynek zaczął z lekka wątpić, dostał wsparcie od FED -50 pkt na dyskontowej stopie. Owszem kasa do dyzpozycji wielkich, dana przez banki centralne ma tu niebagatelną rolę, ale wierz czy nie, przy takich nastrojach dużo niżej byśmy TERAZ nie spadli - zapewne doszłoby do próby ponownego ataku na wspomniany dołek z marca'07, ale byki zorganizowalyby tam skuteczną obronę. Od dość dawna powtarzam to: jednostronny rynek nie jest zdolny do znacznych ruchów - trend, obojętne jaki, żywi się róznicami poglądów, a nie jednomyślnością inwestorów. To dlatego mogłem rok temu spokojnie przewidzieć szczyt na złocie - rynek był totalnie jednostronny. A dziś masz początek festiwalu zamykania krótkich... Odpowiedz Link
polarbeer totalnie jednostronny rynek jest niemozliwy 22.08.07, 18:23 Gdy wszyscy sprzedaja kto kupuje? Gdy wszyscy kupuja, kto sprzedaje? To przeciez koniec rynku Odpowiedz Link
przycinek.usa tez mysle, ze bedzie chwilowo zwyzka. 22.08.07, 22:52 zgadzam sie z wami, bo tez uwazam, ze krach nie nastapi w tym tygodniu. Przede wszystkim krach nie moze wystapic, jezeli rentownosci papierow skarbowych ida w dol. Moim zdaniem, potrzebujemy spadku do dopelnienia obrazu. Mysle, ze bez spadku obligacji zsynchronizowanego ze spadkiem DOW nie bedzie zadnego krachu. Jednak mechanizm drenowania rynku z pieniedzy dziala swietnie i skutecznie. Potrzeba nam czasu na to, aby to sie dokumentnie rozlecialo. Tutaj mamy komunikat jak to duze banki biora pieniedze z Discount Window: www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2243173420070822 I kogo tam mamy? Ano Citigroup, JPMorgan Chase & Co., Bank of America, Wachovia Corp. I oczywiscie komentarze, jak to oni maja wspaniale, bo przeciez oni maja doskonale zrodla finansowania i oczywiscie pozyczaja tak aby rozruszac rynek i a... tego... pozyczaja dla wlasnych klientow. To jest tak, jakby nakryc ksiedza bez spodni, in flagrantii, i sluchac tlumaczen, ze to dla dobra klienta, w ramach terapii i oczyszczania duchowego, he he he. Ja mysle, ze to jest NIEUNIKNIONE, aby w koncu zaczely spadac obligacje. Nie moze byc tak na rynku, ze rzad emituje obligacje, bierze pieniadze i inwestuje w akcje w celu ratowania gieldy. Przeciez to sie kupy nie trzyma. Takie dzialanie nie ma dlugoterminowych perspektyw przy takim deficycie. Po prostu wszystkim skoncza sie pieniadze i obligacje stanieja, bo musza. Kto powiedzial, ze obligacje musza miec rentownosc ponizej 10%? A jak rzad zostanie odciety od pieniedzy, to w pierwszej kolejnosci poleci gielda. Odpowiedz Link
polarbeer Derivatives 23.08.07, 00:34 Co ciekawe ze ani slowa w tym artykule o sloniu w pokoju Odpowiedz Link
przycinek.usa niewyplacalnosc a nieplynnosc 23.08.07, 00:43 Odpowiedz na pytanie dlaczego to sie zle skonczy lezy w zrozumieniu dotychczasowych kryzysow i rozroznieniu pomiedzy nieplynnoscia a niewyplacalnoscia. Otoz wydarzenia na rynkach wschodzacych, krach w 87, LTCM i inne katastrofy byly zwiazane z brakiem plynnosci na rynkach. Brak plynnosci to zjawisko czasowe. To po prostu sytuacja porownywalna z wyjsciem do miasta na piwo bez gotowki. I jezeli knajpa nie przyjmuje kart kredytowych, to pojawia sie problem plynnosci, bo trzeba ruszyc 4 litery i wyjac pieniadze z bankomatu. Brak plynnosci to nic powaznego. Uaktywnia sie sprzedaz walorow, uplynnia czesc inwestycji i pojawia sie plynnosc. W takim przypadku linie kredytowe z banku centralnego sa jak najbardziej pomocne i wszystko jest cacy. Rynek bowiem rozwija sie wlasnym rozpedem, dochody przynosza inwestycje oparte na zdrowym szacunku ryzyka. Konsumenci rozwijaja konsumpcje we wszystkich rejonach gospodarki i po pewnym czasie problemy przejsciowe sa rozwiazane, a pozyczki do banku zwrocone. My mamy jednak obecnie znacznie powazniejszy problem. Mamy zadluzenie wszystich wobec wszystkich. Mamy historycznie najwieksze dlugi nominalnie. Piramida dlugow, ktorych nie da sie juz zrolowac, bo nie ma kupcow, a tych nie ma bo sa sami zadluzeni! Wzrost stop w pewnych segmentach rynku (nieruchomosci) doprowadzil do bankructwa setki tysiecy ludzi i liczba ta wzrasta i wzrastac bedzie do 2009. Mamy problem NIEWYPLACALNOSCI i co najwazniejsze - likwidacja pozycji dookola swiata powoduje erozje rynkow i dosiaga nowych sektorow, zmuszajac je do przetasowan portfelowych, w wyniku ktorych pojawiaja sie straty i kolo sie zamyka bo wlasnie rozpoczely sie zwolnienia a ich poczatek powoduje dalsza erozje rynku. My nie mamy problemu niewyplacalnosci, ktory zostalby rozwiazany przez obnizke stopy procentowej. Mamy problem milionow rodzin, ktore nie maja pieniedzy i sa zadluzone po uszy. Mamy problem funduszy zadluzonych po uszy, ktorym wlasnie puscily zabezpieczenia. Mamy banki, ktore udzielily zbyt duzej ilosci kredytow i nie sa w stanie zlikwidowac pozycji i korzystaja z pozyczek w banku centralnym, a w miedzy czasie sytuacja dluznikow pogarsza sie z kazdym dniem wzbudzajac panike zarzadow bankow... Mamy problem, ktory nie zostanie rozwiazany stopa procentowa, poniewaz nie ma takich pieniedzy, ktore nagle zmienilyby waluacje bankrutow, ani takich pieniedzy, ktore uratowalyby caly rynek od efektu domina, ktory wlasnie sie rozpedza. Pozakulisowy efekt domina trwa w najlepsze i patrzac na zmanipulowane notowania gieldowe nie widzimy tego, co jest oczywiscte. Wzrost stopy rynkowej pozyczek jest absolutnie nieunikniony i nieuchronny i zadne obnizki stop przez FED tego faktu nie zakamufluja. FED nie bedzie w stanie tego kryzysu zatrzymac i jedyne co beda probowac zrobic to pozyczac pieniadze na lewo i prawo a nawet za cene przyjmowania zabezpieczen w postaci niewyplacalnych obligacji i rolowania tych pozyczek poza ustawowe 30 dni. To sie wszystko zakonczy bardzo zle. A co wtedy nastapi, to w nastepnym poscie opartym na historii i zdarzeniach autentycznych z lat 30-tych. Mysle, ze odrobina historii pomoze nam zrozumiec jakiego rodzaju dzialan mozemy oczekiwac od rzadu. Odpowiedz Link
polarbeer Re: niewyplacalnosc a nieplynnosc 23.08.07, 04:40 Niewyplacalnosc bankow (czy duzych firm) i pozwalanie im funkcjonowac "dla dobra spolecznego" Odpowiedz Link
przycinek.usa FED bedzie sypal pieniedzmi naokolo. 23.08.07, 03:06 "Lacker told risk managers yesterday that the Fed's district banks would even accept boat loans as collateral. It's up to the banks to establish a value for the assets as they make the loan, he said." Kto to jest ten Lacker? Jeffrey Lacker? Hmmm... To jest Richmond Fed Bank President!!! Zaraz, to znaczy ze co?! Ze jak bank ma zabezpieczenie na lodzi motorowej, ktora na aukcji kosztuje nie wiecej jak 10 kola papierow, to moze wziac z FED pieniadze i sam wycenic ile to zabezpieczenie jest warte? Mowiac krotko, jak ktos wzial loan na lodz i ma powiedzmy 50,000 outstanding, to FED odliczy sobie 20% i da $40,000 pod zastaw zastawu w ramach Discount Window na 5.75%. He he he he he he. Ja pierdole! (Formalnie temu Lackerowi to chodzi o to, ze to local FED ustali na ile wyceni takie zabezpieczenie, ale to tak w praktyce nie dziala - bo sklada sie wniosek kredytowy i wniosek jest analizowany i przechodzi albo nie. To znaczy, ze najpierw beda wnioski kredytowe na face value, he he he, czyli 100% outstanding!) www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aAqv8oPd8I6Y&refer=home Odpowiedz Link
przycinek.usa FDIC report 23.08.07, 04:00 Moze to kogos zainteresuje. "noncurrent home mortgage loans totaled $27.5 billion at the end of the second quarter. That was up 47 percent from one year ago and up 12.6 percent from the end of the first quarter, the FDIC said. The FDIC said the number of "problem institutions" grew to 61 in the second quarter from 53 in the previous quarter, including an institution with assets of $10 billion. It did not identify those institutions." Calosc tutaj: biz.yahoo.com/rb/070822/economy_banks.html?.v=3 Reuters FDIC eyes markets, banks as troubled mortgages up Wednesday August 22, 3:19 pm ET By John Poirier WASHINGTON (Reuters) - The Federal Deposit Insurance Corporation, which insures bank deposits, said on Wednesday it is keeping a close eye on the unpaid real estate loans that are piling up at U.S. banks and thrifts. "We remain vigilant," FDIC Chairman Sheila Bair said at a news conference on U.S. banks' second-quarter rise in noncurrent real estate loans. "We are closely monitoring the situation in the markets as well as individual institutions." In a sign of distress that borrowers are facing, U.S. banks' noncurrent real estate loans rose for the fifth consecutive quarter to $66.9 billion at the end of the second quarter, the FDIC said. That was up 36 percent from one year ago and up 10.6 percent from the end of the first quarter, according to the FDIC. Noncurrent loans are those for which payments are overdue by at least 90 days. Charge-offs, which indicate losses due to unpaid loans, jumped sharply in the second quarter to the highest level since the last quarter of 2005. Net charge-offs totaled $9.2 billion, up 51 percent from $6.1 billion in the same quarter of 2006. Rising U.S. home foreclosures and problems in the subprime mortgage market have spilled into broader financial markets in recent weeks. Bair said the "tremendous golden age of banking" for U.S. financial institutions has ended, at least temporarily. "Everybody is being challenged in this current environment," she said. Many economists are concerned about the credit logjam's potential drag on the economy and feel a cut in interest rates would help calm jittery financial markets. The Federal Reserve cut its discount rate for emergency loans by 50 basis points on Friday and acknowledged it was ready to cut the funds rate if needed. On Wednesday, a Reuters poll of more than 100 U.S. and European economists showed that most are convinced the Federal Reserve will cut interest rates at its September 18 meeting because of the global credit squeeze. Bair declined to comment on the recent events surrounding Countrywide Financial Corp, the largest U.S. mortgage lender. The company recently cut 500 jobs to help cope with the credit crunch and at least two Wall Street analysts said the company could end up in bankruptcy if market conditions worsened. Industrywide, noncurrent home mortgage loans totaled $27.5 billion at the end of the second quarter. That was up 47 percent from one year ago and up 12.6 percent from the end of the first quarter, the FDIC said. The FDIC said the number of "problem institutions" grew to 61 in the second quarter from 53 in the previous quarter, including an institution with assets of $10 billion. It did not identify those institutions. U.S. banks saw second-quarter earnings fall 3.4 percent to $36.7 billion from $38 billion in the year-ago period, but marked their fourth-highest earnings quarter. Bair said banks are generally well-capitalized and diversified to work through the market adjustments but still face challenges ahead. "Under the circumstances, the industry's second-quarter earnings performance was very solid," she said. Odpowiedz Link
polarbeer Re: FED bedzie sypal pieniedzmi naokolo. 23.08.07, 04:35 "It's up to the banks to establish a value for the assets as they make the loan, he said." To jest ten nastepny poziom piramidy klamstw. Niesamowite ze on tak publicznie o tym wali... Alas! Wladza absolutna korumpuje absolutnie! Odpowiedz Link
przycinek.usa zaczelo sie sypanie forsa 23.08.07, 09:48 Wedlug mnie dzisiaj odbyl sie nietypowy spektakl, w ktorym aktorami glownymi sa FED, BoA and CFC. Jest juz dosyc pozno ale tylko po krotce trzeba wyjasnic co sie stalo. Mianowicie ukazaly sie dwa komunikaty. Pierwszy, ze 4 banki wziely z FED 2 miliardy dolarow forsy, a potem ze BoA zrobil deal z CFC na ... 2 miliardy dolarow. W ten sposob, pozakulisowo, FED prawdopodobnie uratowal najwiekszego kredytodawce na rynku - CFC. Sprawa jest niebanalna, ale wyglada na to, ze nie bylo innego wyjscia. Ostatni run na bank CFC byl wyjatkowo dotkliwy i samo CFC musialo skorzystac z 11.5 miliarda rezerwowych linii kredytowych. Upadlosc CFC, niemalze nieunikniona, to bylby wybuch atomowy na tym rynku. I wedlug mnie FED wszedl do akcji. Na szczescie. Co prawda mowi sie o operacji drenowania CFC przez BoA ale w obecnej delikatnej sytuacji na rynku nie wydaje mi sie to mozliwe. BoA za duzo ryzykuje. Banki za wszelka cene chca uniknac paniki na rynku nieruchomosci. I paniki na rynku ogolnie. Pytanie co dalej z Wells Fargo i czy nie ma kolejnej wiekszej miny na horyzoncie? Odpowiedz Link
przycinek.usa linki 23.08.07, 10:21 Najpierw to: www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2243173420070822 "Top four banks tap Fed discount window Citigroup , Bank of America and other top banks took the rare step of borrowing $2 billion from the U.S. Federal Reserve on Wednesday" A potem to: Bank of America Invests $2 Billion In Countrywide online.wsj.com/article/SB118781794985005692.html?mod=hps_us_whats_news The deal, which received quick approval from regulators, provides a strong dose of security for Countrywide. "Countrywide is a survivor," Angelo Mozilo, chief executive officer and co-founder of the Calabasas, Calif., company said in an interview late yesterday. Odpowiedz Link
polarbeer Re: linki 23.08.07, 14:37 Tak, ja to widzialem dzisiaj rano na Bloomberg... Bylo to dla mnie jasne ze to FED maskuje swoje slady za BoA. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: linki 24.08.07, 12:38 To wyglada gorzej jak myslalem. FED w zasadzie obnizyl juz stope o 0.50%. Od 10 sierpnia cena FUNDS utrzymuje sie gleboko ponizej 5% i sytuacja na rynku obligacji wcale nie stabilizuje sie. Coraz wiecej pojawia sie gadania na temat funduszy wystawiajacych gwarancje cenowe (derywaty) - a nie posiadajacych srodkow pienieznych. Ja mysle, ze rynek sie jednak nie uspokoi. Mysle, ze mamy jeszcze 3-4 tygodnie do ostatecznego rozwiazania. Mam pewne obawy, ze to po prostu dostanie wszystko w leb i to juz w krotce. Kilka tygodni, mysle. Odpowiedz Link
polarbeer Re: linki 24.08.07, 15:44 >>>> Coraz wiecej pojawia sie gadania na temat funduszy wystawiajacych gwarancje cenowe (derywaty) - a nie posiadajacych srodkow pienieznych. <<< To sa te glowne niebezpieczenstwa Odpowiedz Link
przycinek.usa zabezpiecznia w emisjach corporacji 25.08.07, 04:26 Mysle, ze FED nie jest w stanie reanimowac gospodarki zalewajac ja pieniedzmi. Musieliby dawac pieniadze do ogromnej ilosci firm. Jednak FED probuje to robic! Proponuje zapoznac sie z lektura 3 listow tutaj: www.federalreserve.gov/boarddocs/legalint/FederalReserveAct/2007/ W tych listach wyrazona jest zgoda na finansowanie podmiotow zaleznych ze srodkow wlasnych. Zniesiono wlasnie problem w przenoszeniu zabezpieczen, ktore normalnie nie jest dozwolone w systemie bankowym. W ten sposob praktycznie banki moga brac nieograniczone fundusze z discount window FED i pompowac je w swoje niewyplacalne fundusze. Czy to dobrze? No wartosci bankow to raczej nie podniesie. Wyglada na to, ze te 3 banki sa doprawdy w niezlym bagnie. Kolejna sprawa to emisje korporacyjne. Zgodnie z oficjalnymi danymi zadluzenie korporacyjne wynosi obecnie okolo 5.8 tryliona dolarow czyli po naszemu 5800 miliardow USD. Czesc z tego to sa obligacje wystawiane na 10-20% zabezpieczenia materialnego + 80-90 % zabezpieczenia w default swaps, ktore na przyklad zostaly wystawione przez firmy z Bahamow, ktorych wyplacalnosc jest dyskusyjna. NIE MA NA TO PIENIEDZY! Nagle wszystkim przeszla ochota na kupowanie tych obligacji i na rynku spadly ceny i wzrosla rentownosc, czyli procent. Tutaj mozemy sobie o tym przeczytac w artykule: www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601009&sid=artUUFVy0vWU&refer=bond "Commercial Paper Has Biggest Weekly Drop Since 2000" Ogolnie wyglada to bardzo kiepsko, poniewaz wzrost ceny dlugu wylaczy z rynku slabsze firmy i choc jest to calkiem sluszne - to jednak wzrosnie bezrobocie. To jest nieuniknione! Mysle, ze sytuacja obecna na rynku jest znacznie powazniejsza od tej powiedzmy z okolic bankructwa Enronu, mysle, ze jest 1000 razy gorzej. Jak to sobie uswiadomi przecietny John Doe - to gielda dostanie 20% w jeden dzien liczac z zamrazaniem rynku. Odpowiedz Link
przycinek.usa Stalo sie. FED stracil dziewictwo. He he he. 25.08.07, 08:39 Fed accepting asset-backed paper as collateral www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2435933120070824 "The Fed also said subprime mortgages would be acceptable forms of collateral as long as they are performing loans." Odpowiedz Link
przycinek.usa i nic dziwnego 25.08.07, 08:51 blogs.telegraph.co.uk/business/ambrosevanspritchard/august07/marketmayhem.htm "The cost of borrowing for most firms in Europe and North America has jumped from circa 6.5pc to 8.3pc, if they can get it. Many cannot. Germany’s Chamber of Industry told me yesterday that it had been flooded with distress calls from family Mittlestand firms unable to roll over credit lines. In Canada and Australia, junior mining finance has dried up almost entirely." "Ben Bernanke is looking hawkish to me, given the shock of what happened on Monday when yields on 3-month US Treasury notes plunged at the fastest pace ever recorded, a panic flight to safety that no living trader had ever seen before. Why? Because trust had collapsed to such a degree that players with a lot of cash no longer believed it safe to leave wealth in bank accounts, or the money market funds of brokerage companies - (exposed as they are to short-term commercial paper and subprime CDOs). This did not occur after 9/11, or in the heat of the October 1987 crash. Nor did was there such a banking panic in October 1929. (it hit in August 1931). If you think this is of no importance, or that this will pass swiftly, you have a strong nerve." Odpowiedz Link
herr7 żadnego krachu nie będzie 25.08.07, 11:01 Piszecie to same mądre rzeczy, ale krach może mieć miejsce jedynie wtedy gdy USA przegra wojnę i to dużą. W Iraku póki co jest mała wojna. A że Ameryka takiej wojny nie przegra więc wszystko się będzie jakoś kręcić. Co najwyżej jedni stracą, ale inny na tym zyskają. Odpowiedz Link
polarbeer Re: żadnego krachu nie będzie 25.08.07, 15:26 Wiele zalezy od definicji krachu Odpowiedz Link
przycinek.usa niestety, z przykroscia inforumuje, ze bedzie 26.08.07, 10:25 Ja rozumiem, ze te informacje sa malo przejrzyste. Faktycznie takie szczegoly beda interesujace jedynie dla bardzo specyficznej waskiej grupy ludzi. I tak jestem bardzo zaskoczony, ze ten watek czyta pare osob, naprawde. Do rzeczy jednak. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego ukazuja sie takie zle informacje?!!! Te informacje NIE ukazuja sie na pierwszych stronach gazet, pomimo, ze sa w zasadzie z kategorii katastrofy. Dlaczego? Postaram sie wyjasnic. Powyzej wskazalem link do zgody FED na przenoszenie zabezpieczen. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=67998273 Musze zaczac od innego wydarzenia: CFC to jest taka tutaj lokalnie firma, najwieksza na rynku, ktora udziela kredytow na domy. Zatrudnia w sumie 60 tysiecy ludzi. (60,000 ludzi, to jest dosyc duzo ludzi.) I ta firma ma bank. Ten bank jest osobnym podmiotem. Firma CFC w wyniku swojej dzialalnosci ma pelno aktywow, ktore sa czyms w rodzaju obligacji. Ale bank tych aktywow nie ma. Wynika to z rozlacznosci ksiegowej i przepisow wymienionych w listach w linku powyzej. I teraz te aktywa, ktore ta firma posiada troche sie zdewaluowaly w wyniku ostatnich wydarzen na rynku. Okazuje sie, ze tych aktywow nie da sie uplynnic bez ponoszenia ciezkich strat. I dlatego jedna z agencji ratingowych (Moody's) zaczela mowic, ze CFC moze zbankrutowac. I w tym momencie zaczal sie run na ich bank. Nie dosc, ze czesc kredytow zostala im wypowiedzona, to dodatkowo musieli zajac sie ratowaniem tego swojego banku i nie majac w zasadzie pieniedzy. Dlatego CFC wzielo z bankow 11.5 miliarda dolarow pozyczek i skonczyly im sie te pieniadze. Widmo bankructwa pojawilo sie w zasadzie w ubieglym tygodniu i osobiscie znam takich, ktorzy poobstawiali krotkie pozycje wnioskujac, ze CFC padnie. I pojawia sie tutaj pytanie - jak mogla w ogole pojawis sie mozliwosc bankructwa firmy, ktora ma bank?! Otoz okazuje sie, ze Bank CFC nie mogl udac sie do FED w celu wziecia pozyczki ratunkowej z Discount Window na 5.75%, poniewaz NIE MA ODPOWIEDNICH AKTYWOW a te ktore ma nnie wystarczaja na tyle, ile potrzeba na ratowanie CFC. CFC natomiast ma aktywa, ale nie moze ich przeniesc do banku. Discount Window FED pozwalal na wziecie dowolnej ilosci pieniedzy pod warunkiem, ze JEST ZASTAW. I kolo sie zamyka. Dlaczego jednak CFC nie zbankrutowalo? Ha! Otoz moi drodzy, w mojej prywatnej opinii, FED wystraszyl sie takiego rynkowego wydarzenia i posrednio wykupil CFC. Na te teze nie mam zadnych dowodow, a jedynie poszlaki. Ale jestem w dobrym towarzystwie - Maria Bartiromo z CNBC probowala sondowac prezesa CFC w wywiadzie TV i pytala go o to. Sama mysl o tym, ze FED mogl to obecnie zrobic jest doprawdy dramatyczna informacja dla rynku. Popatrzmy na to praktycznie. Do 70% PKB USA to konsumpcja. Konsumpcja ta zalezy od stanu zadowolenia amerykanskiego konsumenta. Nie ma nic gorszego dla PKB jak strach konsumenta. Obecnie mamy dosyc specyficzna sytuacje rynkowa i jedna rzecz jest pewna - igranie z nastrojem konsumenta w USA - to igranie z ogniem. A czym byloby bankructwo CFC w oczach milionow Amerykanow? Przede wszystkim byloby powierdzeniem faktu, ze sytuacja rynkowa wcale nie jest taka wesola jak mowi GW Bush i FED. Prace straciloby 60,000 ludzi w kilka tygodni. Ktos musialby kupic bezwartosciowy bank i jestem przekonany, ze wtedy nagle konsument przestraszylby sie dokumentnie i zaczal sie spadek wydatkow domowych. CFC jest firma zbyt duza i zbyt znana lokalnie aby nie bylo reperkusji takiego bankructwa. Dodatkowo padlby na ludzi blady strach, bo takie firmy jak CFC maja mase domow, ktore przejely w forclosure. CFC ma ich 125 tysiecy. I ludzie uswiadomiliby sobie, ze teraz te domy zostana wystawione do sprzedania przez wierzycieli po kazdej cenie. I zaczalby sie blady strach wszystkich dookola, ktorzy ciagle obecnie wierza swiecie, ze ceny nieruchomosci NIE STANIEJA. Jest ich wiekszosc. I oni sie myla. Jednak katastrofy od tego nie ma dopoki nie przekonaja sie, ze sie myla. Bankructwo CFC mogloby przekonac do tego kilka milionow ludzi. Dlatego jest kwestia niezwykle wazna, zeby w prasie nie ukazywaly sie zadne zle informacje, oprocz tych, ktore dawno sie juz wszystkim przejadly. Obecnie pisza w gazetach o spadku nieruchomosci caly czas - ale tego spadku nie ma. Tego nie widac. I ludzi maja tego pismactwa dosyc serdecznie. (Niewazne dlaczego - ale takie spadki, do jakich juz doszlo - to konsumenta zupelnie nie obchodza) Jednak takich naprawde waznych zlych informacji w prasie nie ma. I teraz, skoro wiemy, ze takie cos mogloby wplynac w zakres odpowiedzialnosci statutowej FED, to nagle okazuje sie ze bankructwo CFC musi byc na liscie zagrozen dla FED. I FED sie przestraszyl. Strach FED jest wyrazony nie przez obnizke oprocentowania Discount Window do 5.75%. Strach FED wyrazony jest przez efektywne obnizenie stopy FUNS o okolo 0.5%. Od 10 sierpnia trwa obecnie taka dziwna sytuacja, ze FED Funds Rate jest oficjalnie na 5.25% a w rzeczywistosci oscyluje gleboko ponizej 5%. www.federalreserve.gov/releases/h15/Current/ Spotkalem sie z nowa nazwa tego zjawiska. Ktos to nazwal Experimental Funds Rate w skrocie XFR, he he he. Wracajac do CFC. Jezeli FED zdecydowalby sie jakos wyciagnac CFC z klopotow to jedyne co moze zrobic FED - to dac temu CFC jakos pieniadze, bo tylko pieniadze tutaj graja role. Jednak FED nie moze robic takiego precedensu na rynku - musi zachowac pozory normalnego dzialania. Dlatego zwykle w takich sytuacjach FED liczy na najwieksze banki, ktore sa czlonkami FED. Wtedy zwykle zbiera sie kilka bankow, ktore biora od FED pozyczke, a potem te pieniadze posyla sie bankrutowi poprzez pozlanca, ktorym zwykle jest jeden z tych bankow. CFC potrzebowalo pieniedzy nagle. Natychmiast. I nagle okazalo sie, ze do drzwi CFC zapukal Bank of America i zaoferowal "swoja pomoc". Pomoc ta - to oferta zakupu akcji preferencyjnych z kuponem 7.25% rocznie (!!!) z opcja wymiany na emisje zwykla po $18 i z ... opcja renegocjacji ceny w ramach nieujawinionych okolicznosci. Takie warunki znane sa tutaj pod nazwa Deatch Spiral Financing. I to jest perspektywa katastrofy kursowej i przejecia aktywow przez BoA. Calosc kwoty 2 miliardy dolarow i prezes CFC MUSIAL SIE NA TO ZGODZIC. Transakcja ukazala sie w srode i rownoczesnie ukazalo sie to: www.reuters.com/article/bondsNews/idUSN2243173420070822 "Top four banks tap Fed discount window" Przynajmiej wiemy kto w tym bral udzial. I teraz powracajac do meritum tej tragedii w 3 aktach (Obecnie trwa pierwszy): Otoz CFC musial przyjac wspolnika, na 7.25% w skali roku + przyjac wrogie warunki inwestycji aby zapobiec bankructwu, do ktorego na pewno nie doszloby, gdyby mial dostep do Discoun Widnow FED na 5.25%. I teraz FED wiedzac to wszystko TYMCZASOWO ZMIENIL PRZEPISY dla 3 Bankow - BoA, Citigroup Inc., Wachovia Corporation - po to - aby mogly one przenosic zabezpieczenia w ramach swoich ZBANKRUTOWANYCH FUNDUSZY w celu mozliwosci skorzystania z Discount Window. Czyli FED ZGADZA SIE aby te 3 banki zrobilo to, czego nnie moglo CFC. Przeniesc aktywa wewnatrz grupy. Czy zdajecie sobie sprawe z tego jak zbanrutowany jest system bankowy w USA? Czy zdajecie sobie sprawe w jakich klopotach musi byc BoA, Wachovia Corporation i Citi? Czy wiecie jakie klopoty ma Wells Fargo? No wlasnie! To jednak jest nie koniec tej smutnej historii. Najwiekszy gwozdz w tej trumnie rynku jest obecnie problem zadluzenia korporacyjnego w ktorym banki zorientowaly sie, ze NIE MA PEWNYCH ZABEZPIECZEN w emisji obligacji korporac Odpowiedz Link
przycinek.usa dokonczenie 26.08.07, 10:37 NIE MA PEWNYCH ZABEZPIECZEN w emisji obligacji korporacyjnych. Okazalo sie bowiem (z bankructw takich funduszy), ze duza czesc obligacji korporacyjnych jest "zabezpieczona" swapami, ktore sa po prostu kontraktem finansowym bez pokrycia. Do lipca 2007 rynek myslal, ze te kontrakty sa cos warte. W sierpniu rynek zmienil zdanie i obligacje spadly. Co to jest kontrakt swap? No coz, to juz tlumaczylem kiedys. To taka polisa. Czyli papier, ktory mowi, ze jedna firma da innej firmie pieniedze jak podmiot o ktorym mowi kontrakt zbankrutuje. I okazuje sie, ze caly rynek zajmowal sie jedynie handlem tymi kontraktami a za firmami wystawiajacymi te kontrakty leza aktywa stanowiaca ULAMEK WARTOSCI ZOBOWIAZAN. Czyli krotko mowiac ci, ktorzy kupili i te obligacje i te kontrakty to sa frajerzy do kwadratu. A sa to glownie banki ktorych nazwy padly wyzej. To zas spowodowalo wzrost kosztow dlugu NA CALYM RYNKU i efekty tego beda widoczne juz w statystyce 4 kwartalu. I do tego czasu inwestorzy beda sprzedawac akcje. Gielda spadnie jak sie pokaza im to w gazetach. Odpowiedz Link
robisc Re: dokonczenie 26.08.07, 12:41 alez masz wene twororcza powinienes byc dziennikarzem albo pisarzem; nie bede sie odnosil do tego co piszesz, bo zupelnie nie mam o tym pojecia; moge dodac co najwyzej, ze w porownaniu z USA system bankowy w Polsce jest wyjatkowo zdrowy; a to zdrowie wynika z jego prostoty - u nas w zasadzie nie istnieje sekuratyzacja dlugu, banki hipoteczne sa w powijakach, a sila nabywcza gospodarsw domowych w przelozeniu na m kw mieszkania jest ciagle wyzsza niz w UK, co oznacza ze nieruchomosci w Polsce sa ciagle jeszcze relatywnie tanie, pomimo wysokiej dynamki wzrostu obserwowanej w ciagu ostatnich 2 lat; niektorzy eksperci przewiduja zwale (tj. spadek popytu a co za tym idzie i cen) w przyszlym roku, ale nie liczylbym na to; wysoka dynamika wzrostu plac zrobi swoje; nawet sam osobiscie zaczynam sie zastanawiac nad zmiana mieszkania na wieksze, chociaz ostatnie kupilem 5 lat temu; zarobilem na nim juz 100% wiec czemu nie? w takiej sytuacji sa setki tysiecy Polakow; w Polsce dobra koniunktura jeszcze wiec troche potrwa; inna kwestia sa oczywiscie inwestycje gieldowe, ktore zaleza od nastrojow globalnych, ale i tu mysle, ze krachu nie bedzie, bo firmy notuja swietne wyniki finansowe PS zaloz juz nowy watek, bo ten ciezko sie czyta Odpowiedz Link
przycinek.usa Jednak o tym napisali... 27.08.07, 08:50 Prosze prosze. Mamy artykul na ten temat. W gazecie. Kto by przypuszczal? Jednak wolne dziennikarstwo nie zginelo. money.cnn.com/2007/08/24/magazines/fortune/eavis_citigroup.fortune/index.htm?section=money_topstories "Fed bends rules to help two big banks If the Federal Reserve is waiving a fundamental principle in banking regulation, the credit crunch must still be sapping the strength of America's biggest banks. (...)" "The Aug. 20 letters from the Fed to Citigroup and Bank of America state that the Fed, which regulates large parts of the U.S. financial system, has agreed to exempt both banks from rules that effectively limit the amount of lending that their federally- insured banks can do with their brokerage affiliates. The exemption, which is temporary, means, for example, that Citigroup's Citibank entity can substantially increase funding to Citigroup Global Markets, its brokerage subsidiary. Citigroup and Bank of America requested the exemptions, according to the letters, to provide liquidity to those holding mortgage loans, mortgage-backed securities, and other securities. This unusual move by the Fed shows that the largest Wall Street firms are continuing to have problems funding operations during the current market difficulties, according to banking industry skeptics. The Fed's move appears to support the view that even the biggest brokerages have been caught off guard by the credit crunch and don't have financing to deal with the resulting dislocation in the markets." Odpowiedz Link
przycinek.usa korekta 26.08.07, 10:44 och te literowki. Sorry za bledy. Jeden powazny. Nie wstawilem kropki w liczbie domow przejetych przez CFC. 12 tysiecy nie 125 tysiecy. Odpowiedz Link
tartaczek Re: niestety, z przykroscia inforumuje, ze bedzie 27.08.07, 12:50 Czytam Wasz watek juz od jakiegos czasu z duzym zainteresowaniem i mimo,ze nie nie zawsze wszystko jest dla mnie zrozumiale to jednak dociera do mnie skala tego co sie dzieje i zaczynam sie obawiac o wlasne oszczednosci.Mam prosbe o rade.Poniewaz mam pieniadze w polskim City banku to zaczynam sie zastanawiac powaznie czy ich stamtad nie zabrac.Tylko co z nimi dalej zrobic? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: niestety, z przykroscia inforumuje, ze bedzie 27.08.07, 20:51 NIC. Prosze sie nie przejmowac polskimi oddzialami bankow swiatowych. W Polsce sa zupelnie odmienne czynniki wplywajace na ogolna koniunkture. W Polsce banki maja zdrowe fundamenty. Zreszta Citi, jako "ten z dostepem" do FED raczej zagrozony nie bedzie. Balbym sie raczej malych bankow, zwlaszcza tych zagranicznych, w Angli, w Niemczech. Nie ma sie co martwic. Odpowiedz Link
polarbeer To gdzie trzymac oszczednosci 27.08.07, 23:16 To gdzie trzymac oszczednosci, zalezy od czasu jak dlugo te pieniadze beda "czekaly" na zuzycie... Najbezpieczniej jest miec kilka roznych planow, zeby nie wszystko stracic gdyby cos zlego sie stalo. Tutaj najlepiej jest myslec kreatywnie <g> Mi tez wydaje sie ze Polska bankowosc jest TROCHE bezpieczniejsza, gdyz ludzie nadal pamietaja hiperinflacje Odpowiedz Link
polarbeer Re: i nic dziwnego 25.08.07, 15:43 To jest interesujacy cytat: 'Real money' (U.S. insurance companies, pension funds, etc.) accounts had stopped purchasing mezzanine tranches of U.S. subprime debt in late 2003 and [Wall Street] needed a mechanism that could enable them to 'mark up' these loans, package them opaquely, and EXPORT THE NEWLY PACKAGED RISK TO UNWITTING BUYERS IN ASIA AND CENTRAL EUROPE!!!! "These CDOs were the only way to get rid of the riskiest tranches of subprime debt. Interestingly enough, these buyers (mainland Chinese banks, the Chinese Government, Taiwanese banks, Korean banks, German banks, French banks, U.K. banks) possess the 'excess' pools of liquidity around the globe. These pools are basically derived from two sources: 1) massive trade surpluses with the U.S. in U.S. dollars, 2) petrodollar recyclers. These two pools of excess capital are U.S. dollar-denominated and have had a virtually insatiable demand for U.S. dollar-denominated debt . . . until now." Co teraz Odpowiedz Link
szczurek.polny Re: i nic dziwnego 26.08.07, 19:00 Znaczy się tępi bush'owi kowboje z Teksasu wydymali bez mydła eleganckich (ou-eu, bułkeu przez bibułkeu) chirac'owych francuskich bankierów sprzedając im g..wno warty papier w zamian za arabskie petrodolary? A co jak Arabowie będą chcieli odzyskać swoją kasę od Francuzów? Wkurzą się pewnie... Ciekwawe, jak to wpłynie na dalszy przebieg 'wojny z terroryzmem'. Odpowiedz Link
przycinek.usa Hmmm. To interesujace. 28.08.07, 11:19 "These pools are basically derived from two sources: 1) massive trade surpluses with the U.S. in U.S. dollars, 2) petrodollar recyclers. These two pools of excess capital are U.S. dollar-denominated and have had a virtually insatiable demand for U.S. dollar-denominated debt . . . until now." - Powyzsza uwaga jest szalenie wazna! Dosyc duzo o tym myslalem i dochodze powoli do wniosku, ze caly ten finansowy balon posiada ceche lancucha przyczynowo skutkowego, z ktorego mozne ewentualnie wywnioskowac dalszy rozwoj wypadkow: - najpierw wystepuje wysoka konsumpcja i generuje popyt, ktory w wyniku nierownowagi placowej generuje import, ten zas generuje nierownowage platnicza i w efekcie wystepuje powrotny popyt na rynek pozyczki USTreasury, ktory z kolei powoduje odczucie latwosci finansowania roznych pomyslow rzadu w USA. I teraz wyglada na to, ze jezeli ten popyt wewnetrzny ulegnie zachwianiu w wyniku zblizajacego sie nieublaganie krachu, to spadnie konsumpcja generujaca nierownowage platnicza i ... zniknie nadwyzka finansowa wracajaca na rynek pozyczki USA. To zas MUSI spowodowac przecene obligacji federalnych w USA! To jest dosyc logiczna konsekwencja tego lancucha. Bez popytu konsumenckiego nie bedzie nadwyzek dolarowych w bankch zagranicznych! Wraz ze zniknieciem deficytu w handlu zagranicznym znikna klienci nabywajacy obligacje emitowane przez Treasury! I co dalej? To doprawdy trudno powiedziec. Wyglada jednak na to - ze ewentualne zalamanie gieldy w USA spowoduje: a) powazne problemy finansowania rzadu i b) odciecie okolo 800 miliardow dolarow rocznych wplywow z rynku obligacji Te powyzsze problemy musza z kolei doprowadzic do zastapienia tych zrodel finansowania. Jezeli nie bedzie mozna dalej zadluzac sie na rynku, to rzad bedzie zmuszony do podjecia dzialan emisyjnych. To zas oznacza, ze rzad bedzie musial emitowac obligacje do FED a ten bedzie placil wyczarowanymi pieniedzmi, bo inaczej sie nie da. Mnie jednakze interesuje najbardziej w ktorym momencie spadnie kurs USD. W jakim momencie tego zamieszania USD dostanie w leb? To jest wedlug mnie fundamentalne pytanie. Ostroznie myslac - bez nadwyzek dolarowych w bankach zagranicznych - nie bedzie mozna stosowac mechanizmu swapow w sciaganiu dolarow do USA. Wydaje mi sie tak dlatego, poniewaz jezeli spadnie znaczaco ilosc eurodollara to znacznie wzrosnie stopa Libor i efektywnie musialaby wzrosnac rentownosc obligacji w USA. No a przeciez rzadowi USA nie oplaca sie pozyczac na zbyt duzy procent... Z drugiej strony, bez tego mechanizmu FOREX bedzie dosyc dynamicznie reagowal na wszelkie przeplywy funduszy przez ocean. Obroty beda bowiem mniejsze... Dlatego w zasadzie powinno sie oczekiwac duzo wieksze dynamiki ruchow cenowych na rynku walutowym i wiekszej podatnosci na glebsze wzrosty i spadki. Dlatego krach USD jest w zasadzie latwiejszy PO USTABILIZOWANIU wymiany handlowej USA - reszta swiata. Wtedy jednak nie bedzie najsilniejszego czynnika inflacyjnego - bo nie bedzie deficytu. Z drugiej jednak strony - jest olbrzymia gora obligacji posiadanych przez inwestorow zagranicznych - co powoduje wystapienie mozliwosci ucieczki kapitalu, skoro spadek popytu konsumenckiego bedzie wygladal na dlugoterminowy. Przeciez Chinczycy caly czas traktuja USA jak rynek zbytu i staraja sie utrzymac kurs wymiany "na wlasciwym" poziomie. Jezeli Chinczycy przekonaja sie, ze konsument w USA nie gwarantuje takich zyskow, jak dotychczas - to ich polityka inwestycyjna moze sie zmienic. Tak czy inaczej w jakims momencie w przyszlosci musi pojawic sie taki moment, ze posiadanie duzych pozycji inwestycyjnych w USA bedzie traktowane jako niepotrzebne. I jezeli nastapi to PO zrownowazeniu bilansu handlowego - to ruch USDX wywolany przez taka repatriacje moze byc katastrofalny w skutkach. Tak mi sie wydaje i jestem otwarty na sugestie i opinie. Odpowiedz Link
polarbeer A co z petro dolarem? 28.08.07, 14:03 A co z petro dolarem? Dopuki nafta jest rozliczana w dolarach, nadal gwarantuje to nadwyzki... A nafta bedzie sprzedawana glownie w dolarach dopuki Stany maja sile militarna zeby to tego zmusic i szantazowac Arabow. Czyli nadal uklad Kissingera jest fundamentem monetrarnym swiata... Co do konsumenta, moze zacytuje mojego ulubionego Tom Waits'a "Eeee, there is nothing wrong with her that a hundred dollars wouldn't fix". Konsumentem zajmie sie "opieka" Odpowiedz Link
polarbeer Jeszcze jedno -- Putin. 28.08.07, 14:17 Powinno byc chyba juz jasne ze Putin gotuje odwet. Krok po kroku, cierpliwie, metodycznie, jak szachista. Prawdopodobnie uzywa strony ze starej amerykanskiej ksiazki "containment" Odpowiedz Link
sendivigius Re: Jeszcze jedno -- Putin. 28.08.07, 17:12 Oj, kochane naiwne dzieci, jestem w podrozy wiec niewygodnie mi duzo pisac wiec krociotko. To wszystko to bajki i histeria. Patrzycie na jakas niestotna fluktuacje zjawiska a nie na duzy obraz. Nic sie nie zawali dlatego ze puste i prozne nie ma zadnej wagi. USA to kraj III swiata, raczej terytorium ekonomiczne niz normlalny kraj, sluzy glownie jako dawca adresu dla globalnych szacher-macherow. W USA ludzie zyja biedne i zarabiaja malo. USA moze isc tylko w gore i tak samo pojdzie dolar. A Putin jak kazdy szachista, woli straszyc niz realizowac grozby. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: A co z petro dolarem? 28.08.07, 21:30 ja nie napisalem, ze handel calkiem stanie tylko napisalem, ze deficyt zniknie. FED chlodzi rynek tak dlugo jak dlugo stopa FUNDS jest powyzej 4%. Rownoczesnie USD spadl do obecnego poziomu i jest presja na import. Wyglada na to, ze chlodzenie nabiera tempa, bo rynek zwalnia. Jesli od tego import spadnie, to handel moze sie zrownowazyc. Tutaj link do statystyki: www.census.gov/foreign-trade/Press-Release/current_press_release/exh12.pdf Warto sobie taki dokument zaladowac, bo te linki sie zmieniaja i za chwile tego nie bedzie. Odpowiedz Link
polarbeer Re: A co z petro dolarem? 28.08.07, 23:36 Dla mnie taki dodatni biland handlowy to czysta fantazja w tej chwili... Co beda Stany exportowaly - kelnerow? Konkurencyjnosc to nie jest cos co rodzi sie w ciagu dnia... Ta tabela pokazuje ze stany importuja obecnie ok 165% w stosunku do eksportu Odpowiedz Link
szutnik I poł. września - przewiduję silne spadki na NYSE 29.08.07, 06:52 i nie tylko na NYSE, generalnie na rynkach akcji. Korekcyjny ruch w górę już się zakończył. Przed nami faza najsilniejszych spadków cen akcji, choć końcówka sierpnia to jeszcze ostatnie odbicie Kiss & Goodbye, korygujące spadki zaczęte w tym tygodniu. Potem - wodospad.... Odpowiedz Link
przycinek.usa szkoda, ze nie odpowiedziales 30.08.07, 08:43 Jestem zaskoczony tym, ze zmieniles zdanie. Dodatkowo zasieg tej prognozy jest dosyc krotki - 2 tygodnie, hmmm.. Pewnie widziales ten wykres: www.dealbreaker.com/images/entries/Dow-1987-2007%20%282%29.GIF Odpowiedz Link
polarbeer Re: I poł. września - przewiduję silne spadki na 29.08.07, 14:22 Stawiasz na to slowa czy pieniadze? <g> Odpowiedz Link
przycinek.usa CAT VI fecal hurricane 01.09.07, 07:19 Duzo sie dzieje. Opad radioaktywny na rynku trwa w najlepsze. Informacji jest jak zwykle bardzo duzo i chyba trzeba zaczac to selekcjonowac. Dzisiaj nalezy zwrocic uwage na dwie zasadnicze sprawy. Bernanke wypowiedzial sie w tonie ostroznego optymizmu i dal nam do zrozumienia, ze nie bedzie obnizal stopy procentowej aby ratowac spekulantow i inwestorow ktorzy inwestuja bezmyslnie. Cytat: "It is not the responsibility of the Federal Reserve—nor would it be appropriate—to protect lenders and investors from the consequences of their financial decisions." Kolejne wydarzenie to z cala powaga informacja z CNBC o tym, ze wartosc nominalna derywatow wystawionych na calym swiecie to okolo 700 trylionow dolarow. www.cnbc.com/id/15840232?video=493603821&play=1 Pamietajmy, ze to padlo w telewizji, czyli Joe Dumb juz wie, ze cos smierdzi, tylko jeszcze nie wie dokladnie gdzie. Potwierdzaja sie tez plotki o niewyplacalnosci jakiegos blizej nie nazwanego banku. Oto jak popatrzymy tutaj: www.federalreserve.gov/releases/h3/Current/ To zobaczymy, ze kwota wymaganych rezerw jest tylko CZESCIOWO pokryta w srodkach wlasnych! (linijka 29p) To oznacza, ze jest - lub sa jakies instytucje (Bank lub banki), ktore placa za kredyt od FED aby utrzymywac nieoprocentowana rezerwe na koncie FED. To zas oznacza, ze sa w systemie instytucje, ktore sa w dniu 29 sierpnia NIEWYPLACALNE. Oczywiscie Joe Dumb nie wie o tym i spi spokojnie. A my juz niekoniecznie. Biorac teraz po uwage, ze ujawnia sie coraz wiecej bankructw pseudo funduszy sprzedajacych zabezpieczenia derywatowe bez pokrycia, to szybko mozemy dojsc do wniosku ze do Wall Street zbliza sie huragan gowna kategorii 4, gotowy zbryzgac wszystkich naokolo. Tytul orginalnie pochodzi z innego forum i nie jest mojego autorstwa. Zastanawiam sie ile jeszcze ten rynek sie utrzyma? Tydzien? No, moze dwa. Odpowiedz Link
herr7 utrzyma się! 01.09.07, 10:09 Jestem laikiem w tych sprawach, ale sądzę że umiejętności manipulowania informacją (i co się z tym wiąże społeczeństwem) są obecnie znacznie bardziej doskonałe niż w 1929r. W końcu cała tzw. liberalna demokracja opiera się na manipulacji informacją i ...głupocie ludzkiej. To nie bez racji Janusz Korwin Mikke twierdzi że demokracja to nic innego jak władza głupców. Tak więc system się będzie trzymał, gdyż ci co decydują o finansach na świecie nie są zainteresowani w jego upadku. Poza tym straty zawsze można przerzucić, a to na Azję, a to na Afrykę, czy choćby na swoich przyszłych emerytów, którym przyjdzie pracować dłużej a i tak mniej im na końcu zostanie. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: utrzyma się! 01.09.07, 10:52 Hmm. To dobra opinia. Zgadza sie, ze rynek jest calkowicie zmanipulowany przez politykow i FED. Np. informacja o obnizce stopy w Discount Window zostala podana w dniu rozliczania opcji po to, zeby spekulanci grajacy na spadek stracili pieniadze. I dostalo sie pare groszy w leb. Niestety. Jest jednak pewien limit tego dzialania. Rynek tylko do pewnego momentu reaguje optymistycznie. Rynek jest bowiem znacznie wiekszy od mozliwosci politykow i banku centralnego. I obecnie na rynek trafia mniej kredytu, znacznie mniej kredytu od czasu z lipca. To rozlozy gielde na lopatki, to kwestia czasu. Zbliza sie tez okres podawania wynikow. To beda ostatnie jakie-takie wyniki przed recesja. Dodatkowo zaczyna sie powoli gadanie o krachu wsrod analitykow najwiekszych bankow. Prosze spojrzec: buttonwood1792.blogspot.com/2007/08/citi-research-discusses-dow-crash.html To sa oczywiscie plotki, ale tak zwykle jest, ze biuletyny do uzytku wewnetrznego wyciekaja poza firme i potem gada sie o tym tygodniami. A jak jest naprawde? No ja nie wiem. Uwazam troche konserwatywnie, ze bedzie jeszcze przynajmiej 3 tygodnie spokoju a prawdziwy spadek zacznie sie po decyzji FED dotyczacej stopy FUNDS. Mysle, ze spadek zacznie sie pod koniec wrzesnia i przyspieszy w poczatku pazdziernika. Mysle, ze jest jeszcze najwyzej 3-4 tygodnie czasu do krachu. Odpowiedz Link
herr7 4% srebra w amerykańskim "denarze" 02.09.07, 14:15 Kondycję Imperium Romanum mozna dokładnie prześledzić badając zawartość srebra w niminalnie srebrenj walucie jakim był denar. O ile w I w ne była to naprawdę srebrna waluta, o tyle pod koniec IV w ne zawartość srebra spadła w nim do 4%. Był to sposób w jaki ówcześni władcy starali się rozwiązać narastające koszty ochrony granic Imperium przy pogarszającej się stale koniunkturze, czyli wpływach do skarbca. Pieniądz papierowy można dewaluować praktycznie bez końca, a ludzie tego tak szybko tego nie zauważą. Mając kontrolę nad mediami i całkowitą też kontrolę nad systemem politycznym taki system może trwać jeszcze długo. Jego stabilność opiera się na ludzkiej ignorancji, chciwości i głupocie - czyli cechach które są dominujące w społeczeństwie. Nieliczni którzy wiedzą i rozumieją więcej nie mają dostępu do main stream mediów, a na swoich blogach mogą sobie pisać dowoli. Odpowiedz Link
polarbeer Wspinanie sciany obaw 02.09.07, 16:41 obawy sa konieczne do kontynuacji trendow... Sprzedajacy dostarczaja drugiej strony transakcji, dzieki ktorym trend idzie do przodu (bo pozniej zaluja swojej pomylki i kupuja spowrotem). Poniewaz od dawna juz glownym kryterium sa 'analizy techniczne' a tylko nieliczni patrza na realia (zupelnie zamglone gdy dlug jest pieniadzem w ktorym wszysko jest liczone) Odpowiedz Link
przycinek.usa nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 02.09.07, 21:58 "rynkiem rzadzi emisja pustego pieniadza" Owszem, rynkiem rzadzi emisja pieniadza, to jest prawda, ale ta "emisja" zachodzi na dwa sposoby, w ktorym pierwszy - czyli kreacja rynkowa jest znacznie potezniejszy od drugiego - ewentualnej emisji FED. Kreacja wlasnie sie zakonczyla wskutek krachu sierpniowego, a rynek zaczal sie kurczyc co oznacza - ze mamy REGRES kreacji, czyli SKURCZ MONETARNY. Przemyslcie to sobie chlopaki, bo to jest fundamentalna sprawa KTO ma pieniadze. Kreacja rynkowa zapewnia dostep finansowania WSZYSTKIM UCZESTNIKOM RYNKU. I kreacja wlasnie sie zatrzymala. Emisja pieniadza FED - jest czynnikiem ograniczonym rynkowo i NIE DZIALA NA DUZA SKALE i bedzie nieskutecznym czynnikiem ratujacym rynek przed recesja. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 02.09.07, 22:05 "the Fed is a bank. It has private owners. The owners do not want to see their enterprise destroyed. Although Bernanke probably received distress calls from mortgage lenders, he probably also got calls from the Fed's owners saying, "Don't you dare buy any of that crap and put it in our long-term portfolio." The Fed's owners are smart. They exploit the banking system without taking on any of the risks." www.financialsense.com/fsu/editorials/nystrom/2007/0831.html Odpowiedz Link
polarbeer Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 03.09.07, 07:03 Ok. Przyznaje ze do konca nie rozumiem... Jednak rozumiem tyle Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 03.09.07, 09:12 No dobra, to ja sprobuje to jeszcze raz wyjasnic. To jest taki mechanizm, ktory polega na tym, ze jak w gospodarce jest 1000 zlotych i ktos te 1000 zaniesie do banku, to ten bank, majac depozyt moze ten depozyt wykorzystac i dac kredyt. Ten kredyt ktos bierze i wydaje, co powoduje, ze inna osoba ma ten 1000 i moze do banku dac depozyt. Wtedy jest drugi depozyt i bank daje kolejny kredyt. I tak kolejna osoba wydaje pieniadze, kolejna bierze i to daje kolejny depozyt. Depozyty do kupy tworza ilosc pieniadza na rynku a kredyty = depozyty. Jak te operacje powtorzymy z 1000 razy - to dostaniemy milion zlotych depozytow = pieniedzy na rynku. A wiadomo, ze pierwotnie bylo tylko 1000 zlotych! Da sie tak zrobic jedynie pod warunkiem, ze depozytariusze nie chca wyjac tych swoich pieniedzy - bo tych jest jedynie 1000 zlotych gotowki ktora byla pierwotnie. Reszta pieniedzy to sa zapisy na rachunkach. Oczywiscie jest tzw rezerwa obowiazkowa, ale w praktyce jej nie ma. Dlaczego? Bo sa tzw depozyty terminowe (Savings Accounts), od ktorych rezerwa = 0. Rezerwa dotyczy depozytow krotkich. Tyle banki. Oprocz tego na rynku sa jeszcze inne podmioty kreujace pieniadze. Fundusze i firmy, ktore emituja obligacje. Dodatkowo "securitization" - to tez w pewnym sensie kreacja pieniadza. Roznica polega na tym, ze nie ma ZADNYCH REZERW OBOWIAZKOWYCH! Mozesz sobie emitowac tyle dlugu ile kto kupi - a przeciez zapis ksiegowy "winien" - oznacza praktycznie depozyt. Tyle, ze taki "depozytariusz" to moze dostac fige, a nie pieniadze z powrotem. I to sie wlasnie dzieje. To sa zjawiska znane od czasow starozytnych. Kreacja pieniadza zachodzi bowiem we wszystkich systemach monetarnych, bez wzgledu na sposob pokrycia (zloto, srebro). Jak sie banki za bardzo zagalopuja w kreceniu walow na malym poczatkowym depozycie - to dochodzi do run'u i koniec zabawy. Bo nigdy nie ma w banku tyle zlota, ile wynika z zapisow depozytowych. To naturalne. Obecnie w latach 1990-2007 doszlo do spektakularnego wzrostu kredytu. Jest olbrzymia masa papieru, ktory jest warty dokladnie tyle ile rynek za niego placi w danym momencie. To zas zalezy od plynnosci systemu, ktory z kolei opiera sie na zaufaniu konsumenta. Ostatecznie, kiedy dochodzi do zachwiania rownowagi rynkowej i konsumenci wyciagaja pieniadze z banku, to nastepuje kolaps systemowy gospodarki. To sa zjawiska kilkuletnie i sa ze soba powiazane przyczynowo, co powoduje, ze dolki sa zwykle niewyobrazalna pierwotnie zapascia. FED jest istotnie ograniczony w swoich decyzjach monetarnych, poniewaz stopa funds dotyczy tylko waskiego wycinka rynku, a mozliwosci monetarne FED sa mizerne w obliczu zatkania systemowego wynikajacego z braku pieniedzy. Odpowiedz Link
robisc Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 03.09.07, 09:23 darmowe wyklady z makroekonomii w Polsce wypowiedz Bernanke, ze zrobi wszytko, aby nie dopuscic do kryzysu, spowodowala w piatek zbiorowy orgazm i 3% wzrost WIG 20; nawet nagonka na Krauzego nie robi na razie takiego wrazenia jak pare slow pewnego goscia daleko za oceanem Odpowiedz Link
damkon Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 03.09.07, 18:53 Moze by tak zaczac np. caly cykl wykladow ekonomicznych prof. Przycinka na forum PiG. Kiedys bylo takie forum Podstawy Ekonomii, ktore mialo dosc podobny charakter. Moze teraz ten pomysl daloby sie powtorzyc u nas pod okiem naszego eksperta. Ozywienie forum gwarantowane! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 05.09.07, 05:53 nie bedzie zadnych wykladow. I prosze sie ze mnie nie nabijac. Odpowiedz Link
polarbeer Teraz kiedy rozumiem 03.09.07, 22:26 powtorze: zmiana regul gry, zmienia dynamike. <g> Jest chyba oczywiste ze ten pierwszy (tradycyny) sposob kreaowania pieniadza (tylko przez banki) nie pozwolilby na stworzenie banki tej wielkosci na rynku nieruchomosci. Wchodzimy wiec w obligacje instytucji ktore nie sa zainteresowane wieloletnim przetrwaniem, ale natychmiastowym zystkiem. Instytucja albo juz przegrane, albo jednorazowego uzytku (stworzone w celu kreowania pieniadza) Odpowiedz Link
przycinek.usa kilka przykladow 04.09.07, 10:04 > Co stoi na przeszkodzie zeby nadal bawic sie w ten sposob? OK. Juz wyjasniam. Ale najpierw jeszcze raz o banku: Zeby wystapil run na bank musi byc spelnione kilka warunkow rownoczesnie. Po pierwsze musza byc przeslanki do tego, zeby uwiarygodnic teze, ze bank stanie sie niewyplacalny. Potem musi dojsc do rozglosu i depozytariusze musza sie o tych przeslankach dowiedziec i wtedy musi wystapic panika. Te trzy czynniki sa wystarczajace aby zalatwic dokumentnie kazdy bank. Oczywiscie sama panika wystarcza w zupelnosci. Tyle, ze panika sama z siebie nie powstaje choc moze byc wywolana przez czynniki zupelnie z bankiem niezwiazane. To jest dosyc wazne dla dalszego rozumowania aby zapamietac ten lancuch przyczynowy dotyczacy runu na bank. Przekonanie tlumu + panika. Powracajac do kreacji pieniadza. Tutaj podaje link do swietnego opracowania NBP na temat kreacji: www.nbportal.pl/pl/cw/prezentacje/prezentacje/mechanizm-kreacji Problem w tym, ze taka kreacja nie jest dominujaca na rynku. Musze to troszeczke bardziej szczegolowo przedstawic. Wyobrazmy sobie hipotetyczny bank w USA - Bank of Jamaica. Zalozmy tez, ze to jest taki wielki bank, ktory ma prawie caly placek rynku w USA. I teraz zalozmy, ze mamy poczatkowe $1000 i ten bank udzielil juz 1000 kredytow dla Kowalskich co w efekcie doprowadzilo do powstania 1000 depozytow w ilosci lacznej $1 milion dolarow. Wtedy zgodnie z przyjetymi standardami szacowania agregatow pienieznych Bank Centralny (FED) oglasza, ze ilosc pieniedzy na rynku wynosi 1 milion dolarow. Te pieniadze sa oczywiscie porozkladane po roznych rachunkach i w zaleznosci od czasokresu depozytu mamy je albo w M1, M2 lub M3. Ja dla uproszczenia bede pisal tylko o M3. Czyli M3 = milion. I teraz Bank Of Jamaica znudzil sie juz Kowalskimi, kredytow dla malych konsumentow dawac mu sie odechcialo i postanowil sprobowac sil na rynku dlugu. Poniewaz w banku jest caly czas pierwotny depozyt w ilosci 1000 dolarow (bo przeciez ten caly milion depozytow to jest fikcja wynikla z obracania w kolko tym jednym depozytem) i teraz czas jest pozyczyc dalej ten 1000 dolarow i pojawia sie firma handlowo uslugowa o nazwie powiedzmy Enron i ta firma emituje obligacje dla Bank of Jamaica na kwote 1000 dolarow. Bank kupuje ten papier i daje Enronowi 1000 gotowka, ktora Enron wydaje i caly ten pieniadz z powrotem laduje w Bank Of Jamaica, poniewaz inne podmioty, ktore sprzedaly swoje uslugi Enronowi musza gdzies te pieniadze trzymac. No i Bank znowu ma pieniadze, i znowy kupuje kolejna transze obligacji od Enrona. Enron dostaje kase, wydaje, tworzy sie kolejny depozyt itp, powtarzamy operacje 1000 razy i mamy w Bank Of Jamaica kolejny milion dolarow depozytow z ta roznica, ze Bank nie dal Enronowi kredytu - tylko zainwestowal pieniadze w pozyczke. A FED zgodnie z zasadami reportowania M3 pisze, ze na rynku jest 2 miliony dolarow bo tyle depozytow "widzi" w Bank Of Jamaica. Swietnie. I teraz pojawia sie gwozdz programu: Pojawiaja sie bowiem ludzie, ktorzy sa tak rozochoceni robieniem interesow z Enronem, ze przestaja patrzec na Bank Of Jamaica jako dochodowego partnera przechowujacego dla nich pieniadze i zaczynaja sami robic biznes z Enronem. Bank po raz ostatni daje Enronowi pieniadze (za obligacje) i jak Enron wyda te pieniadze, to ludzie i firmy, ktore te pieniadze dostaly - NIE WPLACAJA TYCH PIENIEDZY do banku, tylko od razu kupuja obligacje od Enrona. Enrone je wydaje, oni dalej kupuja i tak dalej 1000 razy. I co sie wlasnie teraz stalo? No popatrzmy: NIE MA PO DRODZE BANKU! Czyli FED nie ma wyboru - tylko zgodnie z zasadami reportowania M3 bedzie nadal widzial 2 miliony dolarow depozytow w Bank Of Jamaica! A co sie na rynku stalo? W wielkim uproszczeniu 1000 dolarowy depozyt obrocil sie kolejne 1000 razy i powstal kolejny milion dlugu poza bankiem! Czy Enron jest winien ludzim pieniadze? Oczywiscie! Enron ma obligacje wobec wierzycieli i wobec Bank Of Jamaica na laczna kwote 2 miliony dolarow! Enron jest winien i ludziom i bankowi. Od drugiej strony patrzac - Bank Of Jamaica ma zapisy na kontach depozytariuszy, ze jest im winien 1 milion dolarow wynikajacy z depozytow, ktore pojawily sie po kupnie obligacji Enrona. (Pomijam pierwotny milion po Kowalskich) Czyli 'depozytariusze' "maja pieniadze na kontach" w banku a wlasciciele obligacji, ktorzy kupili je bezposrednio od Enrona maja PRZYRZECZENIE wykupu tych obligacji na kwote 1 miliona dolarow i choc nie maja kont, to maja papiery wartosciowe, ktorych wymowa jest w zasadzie rynkowo rownowazna posiadaniu zapisu w ksiegach banku, z ta roznica, ze w Banku depozyty sa gwarantowane przez bank, a w przypadku Enrona zadnych gwarancji NIE MA. W kazdym z tych dwoch przypadkow mamy osoby, ktore sa dawcami kapitalu i w obu tych przypadkach doszlo do powstania zadluzenia. W obu tych przypadkach doszlo do wykreowania pewnej wartosci finansowej - nominalnie 1 milion dolarow, ale ze wzgledu na fakt odmiennego traktowania depozytow przez bank centralny - w jednym przypadku powstaje "pieniadz" a w drugim formalnie nie powstaje. Z punktu widzenia makroekonomicznego w drugim przypadku pieniadz oczywiscie tez powstaje, bo skutki makroekonomiczne takich operacji sa tozsame. W realnym swiecie dochodzi do szalenie skomplikowanych zaleznosci i paradoksow, ktore na pierwszy rzut oka sa dosyc zabawne, np.: obligacje skarbu panstwa sa traktowane jako pieniadz "en face" ale tylko w przypadku obligacji krotkoterminowych. Np. w Polsce obligacja 1 roczna to jest M3, a 10 letnie juz nie jest. Co ciekawe - zjawiska finansowe powstale wskutek wydania pieniedzy z tych operacji doliczaja sie do M3. Czyli jak rzad emituje krotki papier, to najpierw formalnie powstaje pieniadz, a potem jak rzad wyda pieniadze i powstaja depozyty to znowu powstaje pieniadz. Zabawne, nie? W praktyce emisja obligacji jest odpowiedzialna za ogromny wzrost plynnosci na rynku a dla uswiadomienia podaje jakiego rzedu to sa roznice - otoz laczne zadluzenie w USA w ostatnim roku reportowania M3 wynosilo okolo 45 trylionow dolarow podczas gdy reportowane M3 jedynie troche ponad 10 trylionow! 4.5 razy wiecej dlugu od depozytow! Gotowki w systemie 0.75 tryliona, czyli dlugu 60 razy wiecej od gotowki! Przechodze do meritum. To jest chyba jasne dla kazdego, ze ilosc pieniedzy w obiegu jest nieproporcjonalnie mniejsza od ilosci wystawianych obligacji i certyfikatow depozytowych. Jasne jest tez, ze bank centralny reportujac M3 podaje depozyty bankowe a te operacje, ktore odbywaja sie poza systemem 'depozytowym' nie sa wliczane do pieniedzy. Jasne jest, ze ilosc dlugu w obiegu jest rowniez pieniadzem, bowiem jest swojego rodzaju certyfikatem/obietnica zaplaty w przyszlosci. To sa wszystko pieniadze, tylko w innej formie. Papieru. Kazda operacja tworzenia dlugu doprowadza do powstawania pozornej plynnosci i podwyzsza podaz pieniadza na rynku. Jezeli jednak na rynku powstaje za duzo dlugu, to w ktoryms momencie powstaje sytuacja, kiedy wlasciciele czesci papierow domagaja sie zaplaty i okazuje sie, ze nie ma tyle pieniedzy, aby im je wyplacic i nastepuje zator platniczy. I teraz kolejny gwozdz programu: Jezeli potraktujemy cala gospodarke jak jeden wielki bank, ze wszystkimi uczestnikami niebankowymi a cala mase dlugu uznamy za pieniadze - to okaze sie, ze caly wzrost ekonomiczy w cyklu koniunturalnym jest zwiazany NIEROZLACZNIE z przyrostem tego pieniadza i przyrostem dlugu. I teraz majac takie porownanie mozemy wyobrazic sobie skurcz kredytowy jako taki wielki run na ten caly bank z te roznica, ze zjawisko zawracania cyklu wystepuje BEZ PANIKI NA RYNKU. I tu jest zasadnicza roznica pomiedzy runem na pojedynczy bank, Odpowiedz Link
przycinek.usa dokonczenie 04.09.07, 10:05 I tu jest zasadnicza roznica pomiedzy runem na pojedynczy bank, a koncem cyklu koniunkturalnego w USA. Nie ma paniki, nie ma wiedzy spolecznej, nie ma swiadomosci zagrozenia a mimo to caly cykl ulega zawroceniu. I zaczyna sie powolny proces zasysania pieniedzy i recesji. Dlatego NIE DA SIE dalej emitowac dlugu - poniewaz kwoty rynkowe na takim calym przykladowym obszarze sa wielokrotnie wieksze od mozliwosci FED w drukowaniu, FED nie chce tego robic bo jest to sprzeczne z jego zywotnym interesem, jako PRYWATNEGO banku. A rynek na ktorym kreacje pieniedzy zastepuje skurcz - jest rynkiem nie do uratowania - tak jak nie da sie zatrzymac tlumu, ktory szturmuje bramy banku, aby odebrac z powrotem swoje pieniadze. Jezeli teraz uswiadomimy sobie co wlasciwie zaszlo w USA w sierpniu 2007 i zrozumiemy, ze doszlo do zapasci na rynku dlugu i firmy nie moga w zasadzie nawet zrolowac dotychczasowego dlugu a co dopiero sprzedac nowy - to wtedy zrozumiemy powage sytuacji. Zaczal sie run na skale calej gospodarki. Nikt nie ma pieniedzy. Banki sa w zasadzie bankrutami. I dlatego caly ten gieldowy optymizm i podtrzymywanie notowan jest tymczasowe i calosc tego zawali sie juz wkrotce. Rzad czyni obecnie jedynie wysilki, aby do paniki nie doszlo i aby spadki byly mniej bolesne.... Odpowiedz Link
polarbeer FED = Prywatny bank 05.09.07, 03:00 Musze przyznac ze sie troche usmialem gdy czytalem to pierwszy raz w tym artykule ktory wstawiles wczesniej... to po prostu nie pokrywa sie z rzeczywistoscia... 1) co kilka miesiecy jest cyrk w telewizji, gdzie kongresmeni i senatorzy caluja szefa Fedu po posladkach Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: FED = Prywatny bank 05.09.07, 04:01 Ja bym sie na twoim miejscu tak nie smial, bo jest powazny konflikt interesow i nadal uwazam, ze FED bedzie stosowal dodruk pieniedzy jedynie jako ostatecznosc. FED JEST instytucja prywatna i choc istnieja powiazania systemowe z Treasury - to nie oznacza wcale, ze FED bedzie chodzil w rytm muzyki polityki. Nie wiem od jak dawna czytasz te moje wynurzenia - ale ja zawsze twierdzilem, ze sytuacja kredytowa jest tak zla, ze w pewnym momencie musi dojsc do jakiejs formy monetyzacji na rynku. Zastanawiam sie dlaczego nagle sugerujesz, ze ja wykluczam "dodruk"? Odpowiedz Link
polarbeer Re: FED = Prywatny bank 05.09.07, 16:03 Ja rowniez uwazam ze sytuacja jest krytyczna Odpowiedz Link
przycinek.usa wazny artykul o LIBOR 06.09.07, 09:42 nie nie zastanawialem sie. zloto mnie nie obchodzi. Bez urazy - po prostu nie jest w zakresie moich zainteresowan. Caly czas sugerujesz nam tutaj dodruk dolarow. No a ja odwrotnie - sadze, ze USA raczej szkoda zmieniac kursu rozliczeniowego USD - reszta swiata. Dlatego zamieszczam tutaj ten artykul: online.wsj.com/article/SB118891774435316875.html?mod=hps_us_whats_news To jest dosyc ciekawa sprawa, ktora odnosi sie do naszej dyskusji sprzed kilku tygodni. Pamietasz jak mowilem, ze kredyty podrozaly i podrozeja dalej? Ty mi na to podsunales link do strony, gdzie kredyty bylu 6.29 %. My mamy procent od kredytow mortgage determinowany dwoma czynnikami. Jedne to sa obligacje Treasury, a drugie to LIBOR. Nie pamietam dokladnie statystyki, ale LIBOR to jest 30% umow kredytowych ARM mortage w USA. Pozostale 70% ARM to Treasury. (Kolegom z Polski przypominam, ze ARM = adjustible rate mortgage - czyli produkt jak w Polsce - kredyt o zmiennej stopie procentowej. Oprocz tego sa fixed rate mortgages - czyli stopie stalej.) Teraz aby utrzymac cene dolara w miejscu, to po pierwsze nie mozna go "drukowac" a po drugie - nie mozna za bardzo go zasysac z powrotem, bo LIBOR od tego idzie w gore. To jest kwadratura kola panie kolego z Florydy. Jak pojawi sie na rynku zbyt duzo sprzedajacych Treasury i cena spadnie - to podrozeja kredyty i gospodarka zwolni. Jak LIBOR podrozeje, to podrozeja kredyty i gospodarka zwolni. Jak FED wyemituje dolary za obligacje - to bedzie musial zciagnac te pieniadze z powrotem i LIBOR nie spadnie. Nawet jesli rentownosc UST nie wzrosnie - to LIBOR i tak wzrosnie. W najgorszym przypadku poloza lage na dolarze i wypuszcza tryliony nowych banknotow. Wtedy bedzie uderzenie inflacji i zloto pojdzie w gore. I w ktory wariant ty wierzysz? W ten skrajny, nie? No, a ja nie. To jest wszystko kwestia pewnej wiary i modyfikacji scenariusza "on- the-run". Ja uwazam, ze bedzie dokladnie tak samo jak w latach 30-tych. Bedzie FED kupowal Treasury za wlasne i wyczarowane pieniadze, beda znowu operacje POMO, FED bedzie przyjmowal lodzie w zastaw pod operacje TOMO, bedzie dawal kredyty w Discount Window, za bezwartosciowe papiery i to wszystko NIE POMOZE RYNKOWI, bedzie wielki spadek cen i za kilka lat bedzie sie znowu oplacalo kupowac domy. Odpowiedz Link
polarbeer Re: wazny artykul o LIBOR 06.09.07, 22:56 przycinek.usa napisał: "Caly czas sugerujesz nam tutaj dodruk dolarow. No a ja odwrotnie - sadze, ze USA raczej szkoda zmieniac kursu rozliczeniowego USD - reszta swiata." To tylko czesciowo co ja sugeruje i sugerowalem Odpowiedz Link
damkon Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 03.09.07, 23:08 > Tyle banki. Oprocz tego na rynku sa jeszcze inne podmioty kreujace > pieniadze. Fundusze i firmy, ktore emituja obligacje. Emisja obligacji przez firmy czy fundusze nie stanowi kreacji pieniadza. Czym innym jest natomiast wystawienie przez firme weksli, ktore w pewnym sensie mozemy traktowac jako swoisty mechanizm kreacji pieniadza. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 04.09.07, 03:37 > Emisja obligacji przez firmy czy fundusze nie stanowi kreacji > pieniadza. Damkon, Faktycznie formalnie nie jest to wliczane w M3 - ale to jest czysta kreacja pieniadza. Gdziekolwiek powstaje dlug - powstaje pieniadz. Odpowiedz Link
polarbeer Gdziekolwiek powstaje dlug - powstaje pieniadz. 04.09.07, 03:56 ...czyli gdziekolwiek dlug jest splacony Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Gdziekolwiek powstaje dlug - powstaje pieniad 04.09.07, 08:58 Tak jest! Przestaje istniec! Odpowiedz Link
polarbeer Tak jest! Przestaje istniec! 05.09.07, 02:28 Jezeli przestaje itniec poprzez splacenie dlugu Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Tak jest! Przestaje istniec! 05.09.07, 03:54 logika? Jaka logika? Przeciez to jest wewnetrznie sprzeczne! Bankructwo dluznika oznacza niewyplacalnosc i dlugi w zasadzie przestaja istniec. To tak jakby zbankrutowal bank a czesc depozytow nie byla ubezpieczona w FDIC i masz fige z makiem a nie pieniadze. Czyli zapis u posiadaczy obligacji musi = 0. I w obiegu sa obligacje warte gowno. Pytanie za ile sa zaksiegowane u wierzycieli? Jezeli sie uprzec to mozna uznac to za face value i przyjac, ze jakas forma pieniadza pozostala. Ale to jest absolutna fikcja i szkoda czasu na takie rozmyslania. Obecnie mamy taka dziwna sytuacje, ze nikt sie nie przyznaje do strat, bo papiery sa zaksiegowane po cenie zakupu i wszyscy chowaja glowy w piasek. W ciagu najblizszych 6 tygodni ma sie zrolowac lacznie okolo tysiaca miliardow dolarow dlugu komercyjnego i wtedy zobaczymy co jest warty popyt na rynku. A obecnie mozemy sie tylko domyslac jak to wyglada: alamedalearning.com/reality/2007/09/04/deleveraging/ "Late last week, a credit investor friend of mine was looking at a list of $4bn (face value) of securities being offered by some large fund being liquidated, apparently in London. There were single-A floating rate home equity securities being offered at 37.5 and 20 cents in the dollar. That is, a so-far performing bond, rated at the same level as many banks, being offered with a coupon of 35 per cent. Nobody was buying it." Odpowiedz Link
polarbeer Re: Tak jest! Przestaje istniec! 05.09.07, 19:11 >>>Bankructwo dluznika oznacza niewyplacalnosc i dlugi w zasadzie przestaja istniec. To tak jakby zbankrutowal bank a czesc depozytow nie byla ubezpieczona w FDIC i masz fige z makiem a nie pieniadze. Czyli zapis u posiadaczy obligacji musi = 0. I w obiegu sa obligacje warte gowno. <<< Nie tak szybko Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Tak jest! Przestaje istniec! 05.09.07, 22:11 O rany, przeciez pierwotnie, zanim pieniadze sa wydane, to jest wyemitowana obligacja. Te obligacje ktos kupuje korzystajac z pieniedzy, ktore ma. I te pieniadze to jest czyjs depozyt. I jak obligacja jest niewyplacalna, to ten depozyt jest niezciagalny. I te pieniadze NIE SA W OBIEGU. Niewyplacalne obligacje = pieniadz, ktorego nie ma. Odpowiedz Link
polarbeer Re: Tak jest! Przestaje istniec! 05.09.07, 23:05 Ale przeciez duza czesc tych obligacji poszla za granice, inna czesc zostala "wycofana" z aukcji i jest przejmowana albo gwarantowana przez rozne rzady... Odpowiedz Link
damkon Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 04.09.07, 23:15 > > Emisja obligacji przez firmy czy fundusze nie stanowi kreacji > > pieniadza. > > Damkon, > Faktycznie formalnie nie jest to wliczane w M3 - ale to jest > czysta kreacja pieniadza. Gdziekolwiek powstaje dlug - powstaje > pieniadz. Zgadza sie, ale z jednym malym zastrzezeniem, tzn. pieniadz moga kreowac tylko ci, ktorzy sa kredytodawcami w odroznieniu od kredytobiorcow (np. banki komercyjne, o ktorych wspomniales, udzielajace kredytow na podstawie wkladow swoich depozytariuszy). Natomiast firmy w momencie emisji obligacji staja sie kredytobiorca i w zwiazku z tym nie nastepuje tutaj kreacja zadnego dodatkowego pieniadza. Jedyne co wystepuje w momencie sprzedazy obligacji to przeplyw pieniadza od kupujacych obligacje do ich emitentow. Emisja obligacji przez firmy tylko wtedy moglaby stac sie powodem kreacji dodatkowego pieniadza, jezeli nabywcami obligacji stalyby sie banki, ktore potraktowalyby owe papiery wartosciowe jako wklady depozytowe i dopiero na ich podstawie udzielalyby kredytow. Ale w takim przypadku kreacja pieniadza lezalaby po stronie bankow a nie firm tak jak to napisales. Zupelnie inna sytuacje mamy w przypadku, kiedy firmy wystawiaja weksle, czyli same staja sie kredytodawcami – udzielajac krotkoterminowego kredytu kupieckiego. Wtedy rzeczywiscie na krotki okres (wynikajacy z terminu zapadalnosci weksla) kreuja dodatkowy pieniadz (pod jednak dosc umownym zalozeniem, ze weksle potraktujemy jako pieniadz ze wzgledu na ich latwa procedure zbywalnosci np. weksle na okaziciela). Nie nalezy tutaj mylic ewentualnej mozliwosci dyskonta weksli przez banki, ktora choc naturalnie jest podstawa dalszej kreacji pieniadza, to dotyczy tylko i wylacznie bankow a nie firm o ktorych rozmawiamy. O dosc specyficznej formie kreacji pieniadza mozemy takze mowic wykorzystujac inne papiery wartosciowe a mianowicie czeki, tzn. kazde wystawienie czeku stanowi kreacje dodatkowego pieniadza, ktora automatycznie konczy sie w momencie jego realizacji. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 05.09.07, 05:50 "Natomiast firmy w momencie emisji obligacji staja sie kredytobiorca i w zwiazku z tym nie nastepuje tutaj kreacja zadnego dodatkowego pieniadza. Jedyne co wystepuje w momencie sprzedazy obligacji to przeplyw pieniadza od kupujacych obligacje do ich emitentow." i "pieniadz moga kreowac tylko ci, ktorzy sa kredytodawcami w odroznieniu od kredytobiorcow" Ach co za oderwanie od rzeczywistosci! Jak Franek Firanka ma karte kredytowa na 20 tysiecy i nagle wezmie 20,000 dlugu i wyda to co sie stanie? Ktos te pieniadze zdeponuje na koncie. Bank udzieli Frankowi kredytu BO MIAL DEPOZYT na 20 tysiecy. I teraz bank ma DRUGI depozyt na 20,000. Czyli przybylo pieniadza. A czy jakby nie bylo kredytobiorcy - to przybyloby pieniedzy? NIE. Bo to jest zamkniety cykl obiegu gotowki, ktorego nie mozna rozdzielac na kawalki jak np. "emisje obligacji" sama w sobie. Tego sie nie dzieli! Profesorze Damkon, jak firma A sprzeda obligacje - a potem wyda pieniadze uzyskane ze sprzedazy - to pieniadze te trafiaja NA PRZYKLAD na konta w bankach i tworza depozyty, ktore sa gotowe na zakup kolejnej transzy obligacji. TE SAME PIENIADZE kraza w kolko i podnosza ilosc papieru dluznego w gospodarce. To jest naprawde tak proste. I to jest rownowazne kreacji pieniadza. Ja dodatkowo dalem przyklad, ze jak ktos ma obligacje, to jest tak, jakby mial depozyt w banku. Zasada jest ta sama. Napisalem wyraznie jak to jest traktowane przez bank centralny. Napisalem jasno i bez ogrodek, ze to sie nie dolicza formalnie do M3. Doprawy nie rozumiem jak mam to prosciej opisac. Depozyty w banku = pieniadze = obligacje Sa tak samo nic nie warte i bez pokrycia. To sa wszystko srodki platnicze, wymienialne na banknoty pod warunkiem jedynie plynnosci rynku. Jak na rynku spadaja ceny obligacji i wzrasta spread (co sie okresowo zdarza) to wlasciciele obligacji traca. To samo zachodzi z bankami. Czesc bankow bankrutuje i nie ma pieniedzy w ogole! Depozyty przepadaja! Jezeli Kowalski ma pieniadze w banku - to mu sie wydaje ze jest bogaty. Tak samo jest w przypadku obligacji. Jest WRAZENIE bogactwa. Caly rynek utrzymuje sie dlatego, poniewaz bardzo maly procent kapitalu w stosunku do calosci rynku operuje i utrzymuje ceny. Zachwianie popytu na rynku dlugu przecenia caly rynek i wszelkie inwestycje. Zachwianie nastepuje jak drobny ulamek Kowalskich chce dostac forse za swoje obligacje ALBO wyplacic depozyty z banku. I to jest wsio rawno kto ten proces zacznie. Jak narazie zaczely to fundusze, ale wkrotce dolacza firmy i na samym koncu Kowalscy. Odpowiedz Link
damkon Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 05.09.07, 23:34 > Ach co za oderwanie od rzeczywistosci! Nawet takie stwierdzenie w ustach eksperta moze zabrzmiec jak komplement. W koncu rzeczywistosc kreuja eksperci a tacy jak ja moga sie jedynie co nieco od niej oderwac. > Jak Franek Firanka ma karte kredytowa na 20 tysiecy i nagle wezmie > 20,000 dlugu i wyda to co sie stanie? Ktos te pieniadze zdeponuje > na koncie. Bank udzieli Frankowi kredytu BO MIAL DEPOZYT na 20 > tysiecy. I teraz bank ma DRUGI depozyt na 20,000. Czyli przybylo > pieniadza. A czy jakby nie bylo kredytobiorcy - to przybyloby > pieniedzy? NIE. Bo to jest zamkniety cykl obiegu gotowki, ktorego > nie mozna rozdzielac na kawalki jak np. "emisje obligacji" sama w > sobie. Tego sie nie dzieli! Naturalnie, ze do tanga trzeba dwojga, jednak taki sposob patrzenia na kreacje pieniadza zamazuje jakiekolwiek podzialy, wszystko zlewajac w jedna calosc. W zasadzie przyjmujac taka nomenklatura nazewnicza nie wiadomo kto jest za co odpowiedzialny. Mozna to przyrownac do sytuacji, gdzie ow Franek Firanka z Twojego przykladu ma wypadek ze znakiem drogowym i probuje wine scedowac na swoja drogowa przeszkode. Oczywiscie w tym przypadku jego argumentacja spotkalaby sie z calkowitym zrozumieniem przedstawicieli szkoly kreacji pieniadza przez kredytobiorcow, poniewaz gdyby znak nie stal w tym czasie i w tym wlasnie miejscu do wypadku naturalnie by nie doszlo. Fakt, ze kredytobiorcy uczestnicza w procesie kreacji pieniadza jest bezdyskusyjny nie swiadczy jednak o tym, ze to w ich gestii lezy regulowanie mechanizmu kreacji pieniadza. > Napisalem wyraznie jak to jest traktowane przez bank centralny. > Napisalem jasno i bez ogrodek, ze to sie nie dolicza formalnie do > M3. A moze wlasnie ow sposob traktowania kreacji pieniadza przez bank centralny ma jakis sens? Zreszta jest to poglad powszechnie przyjety w literaturze przedmiotu. Nie twierdze jednak, ze Twoj sposob definiowania calego mechanizmu kreacji jest bledny, twierdze jedynie, ze jest on malo praktyczny, poniewaz zaciera wszelkie podzialy. Reasumujac, uwazam ze najwlasciwiej jest przypisac podmiotowosc kreacji pieniadza jedynie bankom komercyjnym i bankom centralnym a nie tak jak Ty wspomniales w poprzedniej swojej wypowiedzi rowniez innym podmiotom np. firmom czy funduszom. Ja wczesniej napisalem jedynie o pewnych szczegolnych sytuacjach, gdzie kreacja pieniadza moze odbywac poza bankami, ale byl to oczywiscie przyklad mocno naciagany i z pewnoscia majacy znikomy wplyw na caly mechanizm kreacji. > Profesorze Damkon, jak firma A sprzeda obligacje - a potem wyda > pieniadze uzyskane ze sprzedazy - to pieniadze te trafiaja NA > PRZYKLAD na konta w bankach i tworza depozyty, ktore sa gotowe na > zakup kolejnej transzy obligacji. TE SAME PIENIADZE kraza w kolko > i podnosza ilosc papieru dluznego w gospodarce. To jest naprawde > tak proste. I to jest rownowazne kreacji pieniadza. Otoz profesorze Przycinku, tak wlasnie jest jak piszesz, tzn., jezeli firma wyemituje obligacje a pieniadze z ich sprzedazy wplaci w formie depozytu do banku, ktory na jego podstawie udzieli kredytu to wtedy wystapi bezdyskusyjnie mechanizm kreacji, lecz zapewne jego pojawienie mozemy przypisac wlasnie bankowi a nie emitentowi obligacji, poniewaz kreacja nastapila dopiero w momencie udzielenia dalszego kredytu na podstawie otrzymanego depozytu. Co zas sie tyczy Twojego opisu funkcjonowania calego mechanizmu kreacji pieniadza od strony technicznej to nie mozna nic tu dodac i nic ujac. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: nie rozumiecie pojecia kreacji pieniadza 06.09.07, 08:30 cholera, godzine pisalem do ciebie odpowiedz i system gazety mnie wylogowal i post przepadl. "nie wiadomo kto jest za co odpowiedzialny." "regulowanie mechanizmu kreacji pieniadza." Kreacji nie da sie kontrolowac i nikt nie jest odpowiedzialny. Do tego trzeba podejsc filozoficznie. Bo co to jest pieniadz? - To srodek wymiany. A obligacje mozemy zastawic, wymienic na towary i uslugi, sprzedac, itp. Obligacje powstaly po to - aby wyeliminowac posrednictwo kredytowe bankow i obnizyc procent od pozyczki, ale rownoczesnie podniesc dochodowosc lokat. W takiej sytuacji bankiem staje sie caly rynek. Ten wirtualny rynek nie jest definiowany - ale istnieje. To wystarcza, aby traktowac wszelka pozyczke (obligacje, weksle itp) jak pieniadze. Faktem jest, ze trudno placic obligacjami w sklepie, ale per saldo - kreacja bogactwa wynikajacego z kreacji pozabankowej jest kilkukrotnie wieksza i ma wiekszy wplyw na konsumpcje i rozwoj rynku niz kreacja samej waluty. Gospodarka jest duzo wieksza i potezniejsza od bankow. Potrzeby kapitalowe na rynku przekraczaja mzliwosci finansowe bankow. I jak zaczyna sie kryzys, to zasilenie calego rynku pieniedzmi nie lezy w zakresie mozliwosci banku centralnego. Tego sie po prostu nie da wykonac. Mozna wprawdzie zatrudnic bezrobotnych i placic im przez dlugi czas wyczarowanymi pieniedzmi, ale calosci rynku nie da sie tak reanimowac. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie bardzo ladna prezentacja 04.09.07, 11:44 ...ale pomija szalenie istotny aspekt zwiazku kreacji pieniadza z fundamentami gospodarczymi ilosc pieniadza * predkosc pien. = ilosc transakcji * wartosc trans. jesli kreacja pieniadza nastepuje w oderwaniu od wzrostu aktywnosci gospodarczej i wartosci produkowanych dobr i uslug - to nastepuje inflacja cen. niewielka inflacja cen jest praktycznie neutralna (lub wrecz pozytywna) dla procesow gospodarczych inflacja monetarna nie musi wiazac sie ze zwiekszaniem relatywnych ciezarow obslugi dlugu - dlatego ze rownolegle zachodzi wzrost gospodarki i inflacja cen. rosnie dlug ale rosnie i obrot w standardowym cyklu koniunktury faza recesji nie trwa wiecznie - ba trwa wrecz dosyc krotko. dzieje sie tak dlatego ze pod presja spadku popytu wiekszosc podmiotow gospodarczych potrafi zwiekszyc swoja efektywnosc dostosowujac sie do niekorzystnych warunkow na rynku. w standardowym cyklu faza kontrakcji (ew. wolnej ekspansji) monetarnej ma wiec funkcje korekcyjna a nie prowadzi do totalnej zapasci to co wydaje sie byc szczegolnie niepokojacym w ostatnij okresie - to nie sa _wielkie_liczby_ - liczone w trylionach - ktore okreslaja calkowity dlug wszystkich wobec wszystkich. niepokojace sa wzgledne wielkosci: stosunek wartosci dlugu do gdp. niepokojaca jest utrzymujaca sie przez okolo 10 lat powazna nierownowaga zewnetrzna w handlu zagranicznym w usa i uzalezenienie usa od importu mimo to wielka katastrofa finansowa absolutnie nie jest przesadzona. jesli dac gospodarce czas pozwalajacy na dostosowanie - to wlacza sie mechanizmy kompensujace napiecia i nierownowage. przykladowo: kryzys na rynk sub-prime wydaje sie miec ograniczony zasieg. jednoczesnie ten kryzys stanowi powazne ostrzezenie dla instytucji finansowych ktore wymusilo zasadnicza zmiane ich strategii. szef fed wyraznie mowi ze koniec z darmowymi pieniedzmi. jak myszlisz - czy on podpala lont po amerykanska gospodarka czy raczej wymusza jej dostosowanie? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: bardzo ladna prezentacja 04.09.07, 20:34 zgubilem sie. do ktorej wypowiedzi sie odnosisz? > jesli kreacja pieniadza nastepuje w oderwaniu od wzrostu aktywnosci gospodarczej i wartosci produkowanych dobr i uslug - to nastepuje inflacja cen. Niekoniecznie. Przeciez jak masz otwarte granice i tani import - to caly garnek cenowy trzyma sie mocno. > inflacja monetarna nie musi wiazac sie ze Wolalem sie nie pakowac w rozwazania inflacyjne. katastrofa finansowa absolutnie nie jest przesadzona. jesli dac > gospodarce czas pozwalajacy na dostosowanie No tak, ale musialoby wzrosnac GDP i to na tyle szybko, aby nie nastapil skurcz kredytowy. No ale przeciez skurcz juz nastapil. To mamy klopot, bo GDP nie bedzie roslo wraz z kontrakcja kredytu. "kryzys na rynk sub-prime wydaje sie miec ograniczony zasieg." A kto tak powiedzial? To jest absolutna nieprawda. Caly rynek finansowy jest zapchany obligacjami opartymi na tych kredytach. To ma zasieg globalny. W skali calej gospodarki USA straty wydaja sie byc malo znaczace - zaledwie kilkaset miliardow dolarow puszczone z dymem. Jedni uwazaja, ze to koniec i wiecej spadkow i strat nie bedzie a ja jestem pesymista i uwazam, ze to dopiero poczatek. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie Re: bardzo ladna prezentacja 05.09.07, 15:48 przycinek.usa napisał: > zgubilem sie. do ktorej wypowiedzi sie odnosisz? przepraszam za te niejasnosc. odosilem sie do tego dlugiego wykladu o kreacji pieniadza z postu zatytulowanego `kilka przykladow' forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=68486125 > > > > jesli kreacja pieniadza nastepuje w oderwaniu od wzrostu > aktywnosci gospodarczej i wartosci produkowanych dobr i uslug - to > nastepuje inflacja cen. > > Niekoniecznie. Przeciez jak masz otwarte granice i tani import - to > caly garnek cenowy trzyma sie mocno. > oczywiscie sytuacja systemu otwartego jest bardziej skomplikowana. wydaje mi sie jednak ze w rozwazaniach monetarnych (abstrahujac od polityki) wygodniej jest przyjac ze bierzemy pod uwage gospodarcze fundamenty w strefie zasiegu danej waluty. fakt ze azja ma zgromadzone pare (kilka?) tysiecy miliardow usd w niczym nie zmienia tego ze te pieniadze sa zaplata za konkretne towary i uslugi - oraz ze gospodarka azjatycka szybko rosnie. inaczej mowiac trzeba patrzyc na ekspansje monetarna usd w polaczeniu z ekspansja gosposdarcza eksporterow do usa > > > inflacja monetarna nie musi wiazac sie ze > > Wolalem sie nie pakowac w rozwazania inflacyjne. > nie bardzo rozumiem te niechec. przeciez kreacja pieniadza pociaga za soba inflacje monetarne (nie mylic z inflacja cen). a skurcz kredytowy - deflacje monetarna. to przeciez tylko kwestia terminologii. > > katastrofa finansowa absolutnie nie jest przesadzona. jesli dac > > gospodarce czas pozwalajacy na dostosowanie > > > No tak, ale musialoby wzrosnac GDP i to na tyle szybko, aby nie > nastapil skurcz kredytowy. No ale przeciez skurcz juz nastapil. > To mamy klopot, bo GDP nie bedzie roslo wraz z kontrakcja kredytu. > dlaczego? w normalnym cyklu wlasnie takie cos zachodzi przy koncu fazy recesji. > > "kryzys na rynk sub-prime wydaje sie miec ograniczony zasieg." > > > A kto tak powiedzial? To jest absolutna nieprawda. Caly rynek > finansowy jest zapchany obligacjami opartymi na tych kredytach. > To ma zasieg globalny. > przez `zasiego' rozumiem stopien szkod jaki ten kryzys moze wyrzadzic. sam piszesz ze skumulowny dlug wszystkich wobec wszystkich wynosi ca 40 tysiecy miliardow usd. czy upuszczenie z tego rynku paru setek miliardow musi byc krytyczne? > W skali calej gospodarki USA straty wydaja sie byc malo znaczace - > zaledwie kilkaset miliardow dolarow puszczone z dymem. Jedni > uwazaja, ze to koniec i wiecej spadkow i strat nie bedzie a ja > jestem pesymista i uwazam, ze to dopiero poczatek. to jest mozliwe. niemniej nie wynika to wprost z faktu ze doszlo do duzych bakructw. nie kazda fala bankructw wywoluje globalny kryzys. nie kazda recesja prowadzi do depresji w szczegolnosci sam crash nasdaqu w 2000 odparowal ok. 2.5 tysieca miliardow usd wartosci akcji z rynku. owszem - potem byla recesja ale nie katastrofa. dlaczego uwazasz ze obecny kryzys jest groznieszy od krachu a.d. 2000? Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: bardzo ladna prezentacja 05.09.07, 22:26 > No tak, ale musialoby wzrosnac GDP i to na tyle szybko, aby nie > nastapil skurcz kredytowy. No ale przeciez skurcz juz nastapil. > To mamy klopot, bo GDP nie bedzie roslo wraz z kontrakcja kredytu. > "dlaczego? w normalnym cyklu wlasnie takie cos zachodzi przy koncu fazy recesji." Dlatego, ze te dlugi mozna sobie porownac do sprezyny, ktora ktos naciaga. I ta sprezyna w pewnym momencie zostaje uwolniona lub peka. I wystepuje taki moment w czasie, kiedy sprezyna juz zaczyna leciec, ale jeszcze nie jest jasne, ze pekla. I teraz jest wlasnie ten moment, kiedy jeszcze nikt w to nie wierzy. Jak osiagniesz taki moment - to tego nie da sie zatrzymac. To jest tak, ze jak teraz FED obnizy stope procentowa do zera - to i tak firmy nie stana sie od tego dochodowe a banki nie beda rozdawac firmom pieniedzy za darmo. FED moze nawet i wydrukuje pieniadze, ale one trafia najpierw do bankow. A te stanowia jedynie maly wycinek calego systemu kredytowego. A co do inflacji - to zastanow sie Bush, jak mozesz cokolwiek racjonalnie oceniac jak istnieje rynek derywatow, ktory zakloca obraz przeplywow dolarowych na swiecie. Tych dolarow jest malo za granica. I zagranicznym inwestorom wydaje sie, ze jest swietnie. Tobie wydaje sie, ze jest swietnie. No to sie popatrz na dzisiejsze dane o zatrudnieniu, sprzedazy domow itp. Ja nie przepisuje wam tutaj gazet - tylko mowie, jak obecna sytuacja przelozy sie na przyszle wskazniki. Mowie wam jak bedzie wygladal DOW Jones za klika tygodni. Ty jednak jak zwykle nie wierzysz. DOW nie ma zadnych szans utrzymac sie na dzisiejszym poziomie przez 7 tygodni. Szanse utrzymania sie NYSE na obecnych poziomach do konca pazdziernika oceniam na ZERO. Spadek bedzie tak jak napisal Szutnik. TERAZ. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie Re: bardzo ladna prezentacja 06.09.07, 16:59 przycinek.usa napisał: > Ja nie przepisuje wam > tutaj gazet - tylko mowie, jak obecna sytuacja przelozy sie na > przyszle wskazniki. Mowie wam jak bedzie wygladal DOW Jones za > klika tygodni. Ty jednak jak zwykle nie wierzysz. DOW nie ma > zadnych szans utrzymac sie na dzisiejszym poziomie przez 7 tygodni. > Szanse utrzymania sie NYSE na obecnych poziomach do konca > pazdziernika oceniam na ZERO. Spadek bedzie tak jak napisal > Szutnik. TERAZ. przycinek - nie denerwuj sie. ja cie nie atakuje tylko cie wypytuje. zaprezentowales ogolne mechanizm kreacji pieniadza i powstawania powszechnego kryzysu wskutek skurczu kredytowego. ok. podales okolicznosci sprzyjajace wystapieniu kryzysu: spadek obrotow i cen na rynku nieruchomosci i utrate wartosci pewnej klasy papierow wartosciowych (mbs). z drugiej strony wiemy dobrze ze nie kazdy kryzys tego rodzaju musi wywolac ekonomiczny armageddon (ze sparafrazuje pewnego klasyka forow gospodarczych gw). przypuszczam ze _nikt_ lub prawie nikt nie wie a priori ze dojdzie do gigantycznego kryzysu. owszem - w sytuacji braku danych jestesmy skazani na swego rodzaju przeczucia i intuicje ok. wykresy wskaznikow zgadzaja sie dobrze z tym co sie dzialo w 1987. ale po pierwsze: cos za dobrze sie zgadzaja. po drugie: krach gieldy ad 1987 nie wywolal drastycznych skutkow dla gospodarki. straty zostaly szybko i z nawiazka nadrobione. po trzecie: nie obraz sie ale do tej pory twoje prognozy - jakkolwiek czesto trafnie przewidywaly kierunek - prawie zawsze byly mocno przesadzone. o ile wiec biore twoje sugestie co do trendu powaznie - to jestem sceptyczny wobec przewidywanej przez ciebie skali kryzysu z zainteresowanie bede sledzil twoje dalsze argumenty za tym ze sie wszystko przewraca. teraz. no i bardzo jestem ciekawe gdzie przepadl szutnik po wygloszeniu minorowej prognozy. chetnie poznalby i jego argumenty Odpowiedz Link
sendivigius Lo Jezu, przycinek ratuj! 05.09.07, 17:16 "Uwazam troche konserwatywnie, ze bedzie jeszcze przynajmiej 3 tygodnie spokoju a prawdziwy spadek zacznie sie po decyzji FED dotyczacej stopy FUNDS. Mysle, ze spadek zacznie sie pod koniec wrzesnia i przyspieszy w poczatku pazdziernika. Mysle, ze jest jeszcze najwyzej 3-4 tygodnie czasu do krachu." Wzialem wlasnie wyplate i nie wiem co robic z pieniedzmi! Moje platnosci stale sa minimalne, do kosciola (jak kazdy komunista) nie chodze, mam wszystko co chcialem miec a nawet wiecej, charity nie uznaje bo uwazam ze te organizacje to zwykly przewal, podroze w moim wieku bardziej mecza niz ksztalca, dzieci (i zone) trzymam na finansowym poscie.... I co ja mam zrobic? Mam cala miche 50-tek i 100-tek, patrze sie w nia, widze jak wartosc paruje, ale po co mi wartosc jak nie mam potrzeb? Moze jakas praktyczna rada? Nawet w piecu nie da sie tymi pieniedzmi napalic bo tu gdzie jestem to piec niepotrzebny. Mowisz ze wszystko strace? Ratuj! Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Lo Jezu, przycinek ratuj! 06.09.07, 08:13 O, to ja widze, ze ty jestes swietnie przygotowany na wszelkie katastrofy. "Wzialem wlasnie wyplate i nie wiem co robic z pieniedzmi!" A co sie przejmujesz? Jak jest kryzys to pieniadze zyskuja na wartosci. (Przynajmiej na poczatku) Trzymac pieniadze i pisac na naszym forum wiecej postow. Trzeba podnosic poziom, nie? "Moje platnosci stale sa minimalne, do kosciola (jak kazdy komunista) nie chodze," No i pieniedzy nie tracisz. Ja lubie czasem wyskoczyc na jakas zabawe i mnie sie pieniadze nie trzymaja. To jestes lepszy. "mam wszystko co chcialem miec a nawet wiecej, charity nie uznaje bo uwazam ze te organizacje to zwykly przewal, podroze w moim wieku bardziej mecza niz ksztalca, dzieci (i zone) trzymam na finansowym poscie...." To pogratulowac. Zawsze uwazalem, ze do rozwoju mysli socjalistycznej potrzebne jest duzo spokoju i dobrobyt. "I co ja mam zrobic? Mam cala miche 50-tek i 100-tek, patrze sie w nia, widze jak wartosc paruje, ale po co mi wartosc jak nie mam potrzeb?" Jak to nie masz potrzeb? A Forum? To sama oszczednosc bo wstep za darmo i otwarty! A jak masz cala miske forsy to nie moze byc zle. Ja trzymam forse w domu w szufladzie na narzedzia. No ale moze miska lepsza?? "Moze jakas praktyczna rada? Nawet w piecu nie da sie tymi pieniedzmi napalic bo tu gdzie jestem to piec niepotrzebny." Hmm, streap club? Rozmien to na dwudziestki - to panienki beda ci z radosci nago tanczyc na stole. To poszerza horyzonty, pozwala poznawac nowych przyjaciol i czas szybciej leci. "Mowisz ze wszystko strace? Ratuj!" Wrecz przeciwnie. Przy tak konserwatywnej polityce finansowej wroze tobie wielkie bogactwo i powodzenie. Juz za kilka lat nieruchomosci beda tanie jak barszcz i bedzie warto potrzymac te dolary jakis czas. Na kryzysie traca zwykle ci, ktorzy sa bez pracy i zadluzeni po uszy. Ci zadluzeni - to nawet jak maja prace - to maja przesrane. Odpowiedz Link
sendivigius Re: Lo Jezu, przycinek ratuj! 07.09.07, 17:34 "Na kryzysie traca zwykle ci, ktorzy sa bez pracy i zadluzeni po uszy. Ci zadluzeni - to nawet jak maja prace - to maja przesrane." Wrecz przeciwnie, a wlasciwie to zalezy kto rzadzi, ale nie boj sie dekadentow z partii socjalistycznych jest w USA wielu w Kongresie. W Polsce nie tylko PiS, ale i wczesniej wielu innych, takze UW. W odzielnym watku pisze jak to PiS po raz kolejny u-m-o-r-z-y-l dlugi. Ile razu ilu osobom dlugi umarzano. Lista bez konca. Pamietasz "savnigs and loans" za Clintona? Nic tak sie nie oplaca w kryzysie jak robic dlugi, potem opony i pod Sejm, ale nawet tyle jest niekonieczne. Rzadzacy z samej checi realizacji doktryny "divide et impera" daza do tego aby obieg ekonomiczny nie byl nawet z grubsza sprawiedliwy, i to jest najwiekszy powod agresji do komunizmu. Odpowiedz Link
felusiak1 Boże co za bzdury 04.09.07, 18:17 Dobre chęci ale gotowanie bigosu to nie gotowanie wody. Bez smaku, kolor nieciekawy i zapach watpliwy. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Boże co za bzdury 04.09.07, 20:18 Widze, ze cie pisanie meczy felusiak. Skoro jednak wykonales ten wysilek i raczyles sie dopisc, to wal smialo, krytykuj, internet kazde bzdury przyjmie z radoscia. Odpowiedz Link
felusiak1 Re: Boże co za bzdury 05.09.07, 06:49 Masz całkowita rację i poniekąd udowadniasz po wielokroś te tezę. Internet przyjmuje tony dyrdymałów. Powiem ci szczerze, że doceniam twoje dobre checi i wysiłek ale w tym co piszesz nie ma nic co przypominałoby rzeczywistość. Wszystko co dostrzegam to wyrwane z kontekstu fragmenty czarnowidztwa. Napisałeś 15 sierpnia "TO JUŻ TRAGEDIA". Tu masz kolege: www.youtube.com/watch?v=SWksEJQEYVU&mode=related&search= take it easy, bro. Odpowiedz Link
robisc Re: Boże co za bzdury 05.09.07, 21:23 he, he...niezly jest ten gosc, ale w swietle wynikow dzisejszego dnia nie bralbym tego co mowi za zupelne czarnowidztwo; risk managerowie zaczynaja sie na powaznie niepokoic; i zaczynam ten niepokoj odczuwac... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Boże co za bzdury 06.09.07, 09:01 Czesc, no to teraz ja mam ubaw po pachy. Ja juz wczesniej pisalem o tym tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=67057067 Sluchaj Felusiak, Cramer to jest dosyc znany optymista naganiacz. On mial nawet kiedys wielkie pieniadze, ale kryzys na NASDAQ przetrzepal mu portki i teraz musi wystepowac w telewizji. -))) Najsmieszniejsze jednak jest to, ze on jest niepoprawnym optymista. Ja jestem jego zaprzeczeniem. Jestem strasznym pesymista. Mnie sie przypomnial teraz taki jeden facet, z ktorym sie raz zalozylem o flaszke i on sie nie wywiazal, cwaniak jeden. On sie nazywal Konrad Debogorski i mial swoj program w radio. On byl taki sam jak Cramer. Ciagle sie mylil i wszyscy sie z niego smiali. Z Cramera tez. No a powracajac do tematu. Ty jestes tez wielkim optymista. Ciagle cos piszesz o nieruchomosciach i ze nie ma kryzysu nieruchomosci. Podejrzewam, ze wiesz, ze sa dwa rynki domow w USA. Conforming i nonconforming. W zwiazku z tym sa tez rozne indexy. Z ta cala statystyka nieruchomosci to jest ciekawa sprawa, bo wszystko zalezy od ktorej strony sie patrzy i czyja statystyke czyta. Na przyklad jezeli czytasz statystyke cen domow wyrazana przez tzw. Median Price (wartosc srodkowa) - to mozna popelnic wielki blad. Bo ostatnio (4 tygodnie) z rynku zupelnie zniknely kredyty zero-down. I mamy mniej subprime i Alt-A. Dzieki temu w czesci 'conforming' wylecialo z rynku mnostwo ludzi, bo ich nie stac. I teraz w statystyce "Median" ubylo domow w transakcjach ponizej 400 tysiecy dolarow. I dlatego wartosc srodkowa przedzialu przesunela sie znaczaco w gore. No i "Median Price" w niektorych miejscach poszla w gore przy spadku wolumenu sprzedazy o 40%! Rownoczesnie jednak w czesci Jumbo nie masz takiego spadku popytu, ilosc transakcji nie zapadla sie tak drastycznie i stad index Shillera leci na pysk. No a indexy w zakresie conforming stoja w miejscu. No i jak traktowac taka statystyke? Jezeli oczekujesz od innych zrownowazonego podejscia do oceny sytuacji rynkowej - to musisz najpierw sam dac przyklad. Acha, powracajac do mojego cytatu "to juz tragedia". Wiesz do czego doprowadzily resety subprime'u, prawda? Do bankructwa wielu konsumentow. Ja nie oceniam tego moralnie, a jedynie zwracam Twoja uwage, ze na rynku CP doszlo wlasnie do takiego resetu. Tylko, ze na wieksza skale. Skale calego rynku. I to rownoczesnie. W najblizszych tygodniach bedziemy swiadkami kolejnym prob rolowania CP i zobaczymy wspolnie co z tego wyniknie. Co jak co, ale powinienes to troche lepiej rozumiec od innych uczestnikow forum, Felusiak. Odpowiedz Link
felusiak1 Re: Boże co za bzdury 07.09.07, 04:34 Niezwykle ciężko jest rozmawiać w konwencji przez ciebie prezentowanej. Na dobrą sprawę nie wiem o co ci chodzi. Odnoszę wrażenie, ze rzucasz sie z jednego rogu w drugi i trzeci i czwarty i piąty. W każdym rogu jest tragicznie i właśnie odpadło dno i nie ma czego się chwycić. Przepaść. Nie wiem dlaczego piszesz o kolejnych próbach rolowania CP skoro dokonuje sie to każdego dnia, dzisiaj też. Co takiego ma zdarzyć sie za kilka tygodni? Osobiście doradzam nieco zimnej krwi. Sytuacja na rynku to nic nowego Róznica polega jedynie na tym, ze młodzież widzi to pierwszy raz. Starsi pamietaja takie rzeczy i nie wpadaja w panikę jak Cramer albo ty. Wyglada na to, ze nastroje uległy zmianie i granice akceptowalnego ryzyka przesuneły sie w dół. Pieniądze stały sie droższe. So, we are back to liquidity. Welcome. Odpowiedz Link
przycinek.usa Raport o zatrudnieniu w sierpniu -4000 07.09.07, 20:15 Chodzi mi o to, ze dochodza do nas same zle informacje, co sugeruje, ze gospodarka ma sie kiepsko w kierunku na gorzej. Wyglada na to, ze problemy nie chca sie same rozwiazywac. I tutaj mozemy sobie troche podyskutowac, jesli sie nie zgadzasz. Na przyklad co sadzisz o tej wspanialej informacji? - Dollar hits 15-year low after sharp drop in payrolls NEW YORK (Reuters) - The dollar slid to a 15-year low against major currencies on Friday as data showed U.S. payrolls fell last month for the first time in four years, (...) "The jobs data is simply horrific and fans the most pessimistic fears," said Marc Chandler, chief global currency strategist with Brown Brothers Harriman in New York. today.reuters.com/news/articleinvesting.aspx?type=hotStocksNews&storyID=2007-09- 07T171056Z_01_N06346559_RTRUKOC_0_US-MARKETS-FOREX.xml dubluje link, jakby ten wyzej przecielo: today.reuters.com/misc/PrinterFriendlyPopup.aspx?type=usDollarRpt&storyID=2007-09- Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Raport o zatrudnieniu w sierpniu -4000 07.09.07, 20:17 no widze, ze linki nie dzialaja, to calosc: FOREX-Dollar hits 15-yr low after sharp drop in payrolls Fri Sep 7, 2007 12:56 PM ET By Vivianne Rodrigues NEW YORK, Sept 7 (Reuters) - The dollar slid to a 15-year low against major currencies on Friday as data showed U.S. payrolls fell last month for the first time in four years, raising recession fears and pressure for the Federal Reserve to cut interest rates. Traders dumped the dollar after the government said the U.S economy shed 4,000 net jobs last month, the first contraction in employment since August 2003. It also revised lower estimated job gains for June and July. The payrolls data followed a larger-than-expected decline in July pending home sales reported earlier this week Odpowiedz Link
przycinek.usa a politycy oczywiscie odwrotnie 07.09.07, 20:21 www.reuters.com/article/economicNews/idUSN0745450520070907 Officials say job fall won't stall economy By David Lawder WASHINGTON (Reuters) - Bush administration officials on Friday sought to ease fears the U.S. was tipping into recession after a government report showed the economy shed jobs for the first time in four years last month. Treasury Secretary Henry Paulson said he was not totally surprised about August's job decline given housing troubles and less government hiring, but viewed the U.S. economy as still healthy and growing. The moribund housing sector "is going to extract a penalty on growth, and what we're going through in the credit markets is very apt to extract a penalty on growth, but the economy is going to continue to grow in the second half of the year," Paulson told Bloomberg television. The Labor Department on Friday said monthly payrolls fell by 4,000 jobs, sending shock waves through financial markets that were anticipating growth of 110,000 jobs. Nonetheless, Paulson said the economy was fundamentally healthy, and that would provide a good backdrop for working through problems in the housing and credit markets, a process which would take time. "There's always a chance of recession. We don't think it is likely," White House economic adviser Ed Lazear told CNBC television. Commerce Secretary Carlos Gutierrez, in an interview with Reuters, said the economy was benefiting from rising exports and that consumer spending was holding up. "The economic fundamentals are solid and they say that the likelihood of growth and of expansion is a lot greater than recession," he said. The Treasury's assistant secretary for economic policy, Philip Swagel, joined the chorus, saying private forecasts showed housing and credit woes shaving "somewhere on the order of a couple tenths of a percentage point" off growth in the second half of 2007 to the 2 percent to 2.5 percent range. "In part this reflects that so far the credit disruption has been important for people most affected by it, but it hasn't affected the entire economy yet. Larger corporations still have pretty good access to capital," Swagel said. He said the biggest declines in housing have already occurred, so its effect on future growth rates may diminish. Paulson ate breakfast with Federal Reserve Chairman Ben Bernanke on Friday, a meeting scheduled prior to the payrolls release. The Treasury chief declined to discuss Bernanke's reaction to the jobs data but added that he has "great confidence in what's going on at the Fed." TALKING TO BANKERS, BROKERS Paulson, a Wall Street investment banker for 32 years, said he is now spending a lot of time talking with market participants to try to find ways to help capital markets function properly after the U.S. subprime mortgage crisis sparked a broad pullback in lending. "I'm focused on the asset-backed paper market, some of the more complex products, those parts of the credit markets and the capital markets that aren't functioning as normal, and we're vigilant there," Paulson said. He said he has seen "some modest improvement" in these markets but it would take time to return them to normal. But Paulson cautioned against over-regulation in the subprime mortgage sector and other credit markets that could stifle financial innovation. He said the Treasury was studying these issues very carefully. "Let's not overreact and do something that is going to make credit much more difficult to come by for a big sector of our population for which home ownership is very very important," he said. Asked whether U.S. housing finance giants Fannie Mae (FNM.N: Quote, Profile, Research) and Freddie Mac (FRE.N: Quote, Profile, Research) should be allowed to expand their loan portfolios to buy up distressed subprime debt, Paulson said he was talking with the government-sponsored enterprises to find ways for them to help ease the current crisis. Currently Fannie and Freddie invest in 30-year fixed mortgages that conform to strict guidelines and have a limit of $417,000. Some key U.S. lawmakers have called for their loan-size limits to be increased as well as for portfolio caps to be lifted. Paulson repeatedly has opposed allowing Fannie and Freddie to expand their portfolios. He told Bloomberg Television that allowing them to expand into the subprime sector would require creation of a much stronger regulator, a process that has been stalled in Congress. © Reuters 2006. All rights reserved. Republication or redistribution of Reuters content, including by caching, framing or similar means, is expressly prohibited without the prior written consent of Reuters. Reuters and the Reuters sphere logo are registered trademarks and trademarks of the Reuters group of companies around the world. Reuters journalists are subject to the Reuters Editorial Handbook which requires fair presentation and disclosure of relevant interests. Odpowiedz Link
przycinek.usa A Greenspan - 07.09.07, 20:36 Greenspan porownuje to do 1987, 1998 (LTCM), 1837 i paniki z 1907. www.chicagotribune.com/business/ats-ap_business17sep06,0,4838543,print.story Report: Greenspan Says Turmoil Like '98 11:03 PM CDT, September 6, 2007 NEW YORK "The human race has never found a way to confront bubbles," former Federal Reserve Chairman Alan Greenspan said Thursday in reference to the euphoria that can precede contractions, or reactions, like the current market turmoil, according to a published report. Greenspan, speaking to economists in Washington, D.C., compared the turmoil to that of 1987 and in 1998, when the giant hedge fund Long- Term Capital Management nearly collapsed, The Wall Street Journal reported on its Web site. "The behavior in what we are observing in the last seven weeks is identical in many respects to what we saw in 1998, what we saw in the stock-market crash of 1987, I suspect what we saw in the land- boom collapse of 1837 and certainly the bank panic of 3/8 1907," Greenspan said at the event organized by the Brookings Papers on Economic Activity, according to the Journal. Greenspan, now a private consultant, said euphoria takes over when the economy is expanding and leads to bubbles, "and these bubbles cannot be defused until the fever breaks," the Journal said. Bubbles can't be defused through incremental adjustments in interest rates, he suggested, the paper reported. The Fed doubled interest rates in 1994-95, and "stopped the nascent stock-market boom," but when stopped, stocks took off again. "We tried to do it again in 1997," when the Fed raised rates a quarter of a percentage point, and "the same phenomenon occurred." Copyright © 2007, The Associated Press Odpowiedz Link
przycinek.usa powazna rewizja raportow o zatrudnieniu 08.09.07, 04:46 Powinienem tutaj jeszcze dodac o znacznej korekcie raportow payrolls za czerwiec i lipiec. Pierwotnie podane czerwcowe 126,000 zrewidowano do 69,000 a lipcowe 92 tysiace zrewidowano do 68,000. No a teraz sierpien wykazal sie liczbo minus -4000. Pieknie. Job Market Seizes Up (...) Additionally, data for the prior two months were revised lower by 81,000 jobs. The Labor Department now says the number of jobs created in July was 68,000, rather than the 92,000 it first reported. June growth went to plus 69,000, down from 126,000. www.thestreet.com/s/job-market-seizes-up/markets/marketfeatures/10378370.html Odpowiedz Link
polarbeer Raporty sa robione na zamowienie 08.09.07, 15:16 Te raporty sa za bardzo na reke tym ktorzy szukaja pretekstu do obnizenia stopy procentowej. Jako zrodlo informacji sa zupelnie niewiarygodne. Odpowiedz Link
przycinek.usa no to pare plotek 09.09.07, 04:55 A kto w Europie w to uwierzy? Nawiasem mowiac chodza sluchy, ze CFC jednak bedzie wywalac 18,000 ludzi a nie 12000 jak podali. Podali ze w 3 miesiace, a ja slyszalem, ze za jednym razem w miesiac. To jest calkiem mozliwe. U mnie bardzo duza liczba firm zawiesila zatrudnianie i czeka co z tego wyniknie. Sluchy chodza, ze firmy budowlane odchodza z placu budowy w kilku miejscach w okolicy. Przerywaja inwestycje w polowie. Ciekawe kto te niedokonczone budynki zabezpieczy? Dodatkowo, jakby tego bylo malo - to zaczelo sie tez gadanie, ze kilka malych bankow wypowiada klientom umowy komercyjne. To jest ciekawa sprawa, bo banki sa na jakis zadupiach. Ale jezeli to sie potwierdzi i prasa na to wsiadzie to bedzie po prostu awantura. Bo wypowiadanie kredytow jest co prawda zgodne z klauzulami w umowach kredytowych, ale to doprowadzi duza liczbe biznesow do upadlosci. Ciekawe ktora gazeta o tym napisze pierwsza.... Odpowiedz Link
polarbeer Re: no to pare plotek 12.09.07, 17:36 czekamy na nastepnego buta zeby spadnal... W miedzyczasie euro znow osiagnelo rekordowa cene, a zloto od kilku dni powyzej $700 za uncje (powyzej strefy ktora szutnik przewidywal na rok-dwa <g>. Plotki rowniez ze Bernanke podczas ostatnich spotkan probuje koordynowac stopy procentowe z ECB i Bank of England, zeby w razie ewentualnej obnizki w stanach nie spowodowac katastrofy dla dolara... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: no to pare plotek 12.09.07, 19:24 Consumer Credit znowu wzrosl, prasa zaczyna przejmowac paleczke w gadaniu o perspektywie dalszego spadku zielonego. W Chinach straszna inflacja. Importerzy narzekaja, ze ceny w dostawach sa wyzsze za kazdym razem. To zas oznacza, ze bez wzgledu na polityke banku centralnego Chin ceny eksportu wzrosna. Zastanawiam sie jak to wplynie na zyskownosc WalMartu, K-Martu i Targetu? Mozliwe, ze to wlasnie dlatego Chinczycy obudzili sie i sprzedaja te obligacje amerykanskie? Wyglada na to, ze gieldy zachowuja sie tak, jak gdyby nie dyskontowaly przyszlosci - tylko zdarzenia przeszle. Jak powiedzial jeden madry komentator - FOREX ma inteligencje IQ 130, rynek dlugu komercyjnego - IQ = 100 a gielda na Wall Street jedynie IQ = 70 i to tylko w swoj lepszy dzien. Toby wlasciwie znaczylo, ze gielda zareaguje na krach, dopiero wtedy, kiedy on wystapi... He he he. Przyznam sie, ze jest sporo ludzi, ktorzy sie dziwia, ze rynek trzyma sie ciagle wbrew ogolowi, pomimo tych wszystkich zlych informacji. Nie ma gazety, w ktorej nie pisaloby o recesji. A na rynku zachodzi wielkie kupowanie od kilku dni. Mozliwe, ze gracze spodziewaja sie zwyzki po przewidywanej obnizce stopy. Ogolnie ceny skorygowaly sie juz dosc powaznie, co nie jest uwzglednione w indexach. To mogloby otworzyc pole do lokalnej zwyzki. Tak, indexy - to jest kolejna piekna manipulacja. A jakby kogos interesowalo, to wklejam link z artykulem o broni jadrowej, ktory dostalem w junk mailu. Interesujaca historia, choc mozliwe, ze zupelnie nieprawdziwa, ale czyta sie doskonale: www.abovetopsecret.com/forum/thread302187/pg1 Odpowiedz Link
polarbeer Re: no to pare plotek 13.09.07, 00:35 > Wyglada na to, ze gieldy zachowuja sie tak, jak gdyby nie > dyskontowaly przyszlosci - tylko zdarzenia przeszle. Jak powiedzial > jeden madry komentator - FOREX ma inteligencje IQ 130, rynek dlugu > komercyjnego - IQ = 100 a gielda na Wall Street jedynie IQ = 70 i > to tylko w swoj lepszy dzien. Ty chyba o tym wiesz przeciez, ze gieldy reaguja na ilosc pieniadza w obrocie, nie na to jak madrze jest on lokowany... Niemalze co dzien slyszysz ze CB "udostepniaja" kilka milardow $ albo euro Odpowiedz Link
przycinek.usa ilosc domow przejetych przez CFC wzrasta 13.09.07, 06:06 countrywide-foreclosures.blogspot.com/ Ladny wykres. Statystyka publicznie udostepniona przez CFC. Odpowiedz Link
przycinek.usa mozna tanio kupic dom w Detroit, MI 13.09.07, 08:48 To dosyc zdumiewajace, ale w Detroit mozna kupic dom juz za $5900 dolarow! No coz, tam ceny spadaja juz od dawna. Znam opinie osob, ktore mieszkaja w Michigan - jest to stan w ktorym bezrobocie wzrasta, sytuacja na rynku nieruchomosci jest tragiczna a kryzys wydaje sie trwac juz od 4 lat. "[In some cases] the sellers have indicated that any bid will be OK," said Webb. "It's costing them too much. Even if a house brings just $100, they'll still have to sell it." (...) "One house in Highland Park, an independent town almost completely surrounded by Detroit, was marketed at $5,900 and did not sell. It's a cute, 900-square foot cottage with three bedrooms and a bath. There's an undisclosed reserve price, but it's almost sure to sell for less than the $5,900 it was listed at last. It needs considerable work." money.cnn.com/2007/09/10/real_estate/biggest_motown_auction/index.htm?postversion=2007091112 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: mozna tanio kupic dom w Detroit, MI 13.09.07, 08:52 A tutaj poprzednia aukcja z marca 2007: "Houses cheaper than cars in Detroit" www.reuters.com/article/domesticNews/idUSN1927997820070319?src=031907_16_TOPSTORY_houses_cheaper_than_cars_in_detroit "Folks, the ground underneath the house goes with it. You do know that, right?" he offered. After selling house after house in the Motor City for less than the $29,000 it costs to buy the average new car, the auctioneer tried a new line: "The lumber in the house is worth more than that!" Odpowiedz Link
sendivigius Re: mozna tanio kupic dom w Detroit, MI 13.09.07, 17:37 I po co macicie ludziom w glowach: "The cheapest of these properties is usually in sad shape and will require substantial rehab work. They're mostly located in the inner city." Mowiac wprost ten "dom" to kupa zbutwialego drewna otoczona wysypiskiem ludzkim i materialnym, a za oknem pewnie zlomowisko albo halda hutnicza. Taki "dom" to cena dzialki minus koszt rozbiorki, ten ostatni moze byc niebagatelny bo juz lojerzy sie postarali o to aby nikt nie dotykal np: "azbestu" i juz wlasciciel zlomowiska skarzy cie za zanieczysczenie jego srodowika naturalnego kupy zlomu. Ceny normalnych domow w Detroit sa zupelnie normalne. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: mozna tanio kupic dom w Detroit, MI 13.09.07, 19:47 No ja nie wiem kto komu maci w glowie, biorac pod uwage, ze cena dzialki jest wliczona do calosci, a ziemia jest zawsze wiekszosciowym skladnikiem ceny. Przynajmiej powinna byc. Tak jest u mnie w okolicy. Sam dom jest warty powiedzmy stowe, a dzialka piec stow. W takim razie takie okazje nie powinny sie pojawiac: "At least 16 Detroit houses up for sale on Sunday sold for $30,000 or less. A boarded-up bungalow on the city's west side brought $1,300. A four-bedroom house near the original Motown recording studio sold for $7,000." Zreszta mysle, ze nie doczytales do konca bo tam jest wytlumaczenie dlaczego sa takie ceny: "Detroit, where unemployment runs near 14 percent and a third of the population lives in poverty, leads the nation in new foreclosure filings, according to tracking service RealtyTrac. With large swaths of the city now abandoned, banks are reclaiming and reselling Detroit homes from buyers who can no longer afford payments at seven times the national rate. Michigan was the only state to see home prices fall in 2006. The national average price rose almost 6 percent but prices slipped 0.4 percent here, according to a federal study. The state's jobless rate of 7.1 percent in January was also the second highest in the nation, behind only Mississippi." Odpowiedz Link
polarbeer Re: mozna tanio kupic dom w Detroit, MI 14.09.07, 05:43 Juz 12-15 lat temu gdy bylem kilka godzin w Detroit, samo miasto wygladalo na zabite deskami, zarosniete chwastami, zardzewiale, niebezpiecznie. Teraz pewnie to zupelnie srodowisko dla czarnoskorych Mad Max typow... To zupelnie trzeci swiat... Normalne zycie toczy sie na obrzezach. Sporo jest takich dziur na mapie w Stanach Odpowiedz Link
felusiak1 Czysty, nieskazony bełkot 30.09.07, 16:35 na dobra sprawę trudno zorientować sie o czym tu jest. Wyglada na rozmowe dwóch pacjentów oddziału bez klamek. Odpowiedz Link
polarbeer wypowiedzi felusiaka 30.09.07, 17:31 Skad sie tacy ludzie biora? Jaka ewolucja stworzyla taki umysl? 1) > na dobra sprawę trudno zorientować sie o czym tu jest. > Wyglada na rozmowe dwóch pacjentów oddziału bez klamek. > 2) Niezwykle ciężko jest rozmawiać w konwencji przez ciebie prezentowanej. Na dobrą sprawę nie wiem o co ci chodzi. Odnoszę wrażenie, ze rzucasz sie z jednego rogu w drugi i trzeci i czwarty i piąty. W każdym rogu jest tragicznie i właśnie odpadło dn... autor: felusiak1 2007-09-07 04:34:10 3) Re: Boże co za bzdury Masz całkowita rację i poniekąd udowadniasz po wielokroś te tezę. Internet przyjmuje tony dyrdymałów. Powiem ci szczerze, że doceniam twoje dobre checi i wysiłek ale w tym co piszesz nie ma nic co przypominałoby rzeczywistość. Wszystko co dostr... autor: felusiak1 2007-09-05 06:49:55 4) Dobre chęci ale gotowanie bigosu to nie gotowanie wody. Bez smaku, kolor nieciekawy i zapach watpliwy. Odpowiedz Link
przycinek.usa run na bank w Londynie 14.09.07, 22:15 business.timesonline.co.uk/tol/business/industry_sectors/banking_and_finance/article2451069.ece Northern Rock savers rush to empty accounts Panicked savers speak out as they queue to withdraw money from Northern Rock after the Bank of England bails it out Long queues formed outside branches of Northern Rock today as anxious customers waited to withdraw savings after the bank was forced to seek an emergency bailout from the Bank of England. Savers went in person to Northern Rock's branches to withdraw their money, after facing difficulties contacting the bank on the phone or via the internet. Customers who manage their money on the internet were blocked from seeing details of their account, including statements, when they tried to log in. This morning Northern Rock gave warning that its profits would fall by 23 per cent, and its shares have dropped by nearly a quarter in value, after problems in the global credit markets forced it to ask for emergency financial support. William Gough, 75, arriving at a Northern Rock branch in Central London this morning, said he did not believe the bank’s assurances that his savings were safe and intended to withdraw his funds. “They’re telling us not to worry but we’ve heard it before, with Marconi”, he said, referring to the collapse of the telecoms equipment firm in 2002. “At the time I put the money in I wouldn’t have imagined something like this would happen,” Mr Gough said while joining the back of a 40-strong queue. Customers queued for up to an hour and, as news of the Bank of England bailout spread, the throng inside the branch was so dense that some struggled to open the door. Gary Diamond beat the crowd by arriving early. “I came down here to withdraw my funds because I’m concerned that Northern Rock are not still going to be in existence,” he said after closing his accounts. He added that there was a danger that if others followed suit it could worsen Northern Rock’s position. “But I don’t want to be the mug left without my savings,” he said. Another customer, an elderly woman, said that she could not afford to take any chances. “It’s my life savings we are talking about, my pension," she said. "I’ll have nothing left if they go under.” Barry Hall left a Northern Rock branch this morning after transferring money, saying he felt relieved that his savings were now safe. He said: “I’m coming up to retirement age and don’t want to be left with nothing. I’ve withdrawn everything. If I was younger I would try to ride it.” A minority of customers said they were not concerned about the stability of the bank but had been forced to act over fears of a bank run. Paul De Lamare, a 46-year-old consultant, said: “I’m not worried about the bonds. I don’t think the Bank of England would allow anything to happen. But I’m just trying to avoid getting caught short, so I’ve taken out cash.” Shares in Northern Rock tumbled by 24.57 per cent to 157p today, wiping £1.6 billion of the company's market value. The fall came after the Newcastle-based group said that full-year pre-tax profits would be between £500 million and £540 million — down from £588 million last year and against an average City forecast of £647 million for this year. Northern Rock confirmed that the Bank of England had agreed to provide it with an emergency credit facility in the wake of the present credit market turmoil, but insisted that it was still a viable business. It is also understood two financial institutions have inquired about launching a rescue offer for Northern Rock. While the Bank of England and the Financial Services Authority (FSA) are not actively pushing for a takeover, it is believed that they would look positively on any strong institution prepared to take on the lender. Adam Applegarth, the Northern Rock chief executive, said that the business remained sound but had suffered from the global breakdown in lending between banks. He said that the bank had not yet needed to make use of the facility but had sought approval after it became clear that jitters in the credit market had not subsided in September, as had been expected. Although Northern Rock is unable to reveal how much it can borrow, or the penalty rate at which it can do so, Mr Applegarth said that it was “clearly a substantial amount”. Banks began to encounter liquidity issues at the beginning of August, when they stopped lending to one another amid fears that their loans would not be paid back. Those problems were expected to subside at the beginning of this month but had not done so, prompting the action by Northern Rock. “I can’t see when the global liquidity freeze is going to end,” Mr Applegarth said today, adding that other banks could be forced to take similar action. “This is a global squeeze; it is not Northern Rock-specific," he said. "It must be difficult for other banks, too.” Northern Rock’s statement assumes that the global liquidity problems in the banking sector will continue until the end of the year. Mr Applegarth also gave warning that the continuing problems will have a direct effect on homeowners. “I would expect to see mortgage customers paying more for their mortgages,” he said. Asked what the Bank of England facility means for Northern Rock depositers, he said: "If I was a depositer, knowing I have the Bank of England behind me is probably the safest place to be." In a rare move, the Bank of England agreed yesterday to throw Northern Rock a lifeline and become the “lender of last resort”, effectively agreeing the first bailout of a British bank since money markets sank into crisis over the summer. Alistair Darling, the Chancellor, confirmed today that he had authorised support for Northern Rock, on recommendations from Mervyn King, the Governor of the Bank of England, and the FSA. Mr Darling said that the FSA had concluded that Northern Rock remained solvent, exceeded its regulatory capital requirement and had a good-quality loan book. He said: "The decision to provide a liquidity support facility to Northern Rock reflects the difficulties it has had in accessing longer-term funding and the mortgage securitisation market, on which Northern Rock is particularly reliant." He told BBC Radio 4's Today programme: "Banks do have money ... there is not a shortage of money in the system, but ... they're reluctant to lend to each other." He went on to defend the tripartite agreement between the Government, the FSA and the Bank of England to provide the support facility, saying: "It’s the right thing to do because it’s in everybody’s interests that we have a stable banking system, and that is what we’ve got." Lehman Brothers, which entered an agreement with Northern Rock in July to underwrite mortgages sold under the Northern Rock brand, said that it was not affected by the announcement today. Odpowiedz Link
polarbeer Re: run na bank w Londynie 18.09.07, 21:03 Northern Rock has suffered a funny sort of bank run. Nobody thinks it has made horrible lending losses – the usual trigger for bank runs in the past – indeed, its mortgage assets are thought to be prime and pristine. It relies on the commercial paper markets, however, and they have all but closed, so the Rock cannot finance itself. Its problem is one of liquidity, not solvency. www.ft.com/cms/s/58a76426-6613-11dc-9fbb-0000779fd2ac,s01=1,Authorised=false.html?_i_location=http%3A%2F% 2Fwww.ft.com%2Fcms%2Fs%2F58a76426-6613-11dc-9fbb-0000779fd2ac%2Cs01% 3D1.html&_i_referer=http%3A%2F%2Fwww.marketwatch.com%2Ftools% 2Fquotes%2Fnews.asp%3Fsymb%3DUK%3ANRK Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: run na bank w Londynie 20.09.07, 08:49 Generalnie chodzi o to - ze Northern Rock to jest dosyc duzy bank (piaty pod wzgledem pozycji kredytow hipotecznych) i mial duzo inwestycji na rynku kredytow hipotecznych w USA i ma problemy z plynnoscia po zapasci rynku w sierpniu - wiec zwrocil sie do banku centralnego w Angli o pozyczke. Bank Centralny tej pozyczki udzielil, ludzie sie o tym dowiedzieli, wpadli w panike i stoja godzinami w kolejkach po pieniadze a ciezarowki dowoza pieniadze do oddzialow. Czytalem, ze narazie wyplacili 2 miliardy funtow i sytuacja uspokoila sie dopiero po oswiadczeniu rzadu, ze wszystkie depozyty w Northern Rock sa ubezpieczone i bezpieczne. Ten Norther Rock to byl wedlug mnie bank pelen wariatow, bo oni finansowali te inwestycje z emisji krotkoterminowych papierow dluznych. Jest ogolnie przyjeta zasada biznesowa, ze NIGDY nie finansuje sie dlugich inwestycji krotkim kredytem. Tymczasem ci idioci z Northern emitowali pozyczke 90 dniowa i kupowali bondy hipoteczne o terminach 15 letnich i dluzszych. Co wiecej - oni tez biezaca dzialalnosc finansowali z tych pozyczek!! No ale stopa na rynku poszla w gore - i przestalo sie oplacac. Bondy im spadly - pozyczki sprzedac nie mogli i ... pozostaly modlitwy do Bank of England. To jest karygodna dzialalnosc i mam nadzieje, ze ten bank zniknie z powierzchni ziemi a ci zarzadzajacy wyladuja na ulicy. Zreszta ta sama sytuacja dotyczy Enrona i WorldComu. Ci robili to samo. Krotka pozyczka - dluga inwestycja. O bankructwach tych firm mozna bylo przeczytac w gazetach. A teraz caly rynek ostatnio tak robi w USA. Pierwsi sparzyli sie Kanadyjczycy. Teraz do tego towarzystwa dolaczaja inni potentaci na rynku. Kryzys trwa. Odpowiedz Link
polarbeer kanadyjsci dolar 18.09.07, 21:08 Juz prawie 1 do 1 z amerykanskim... *TO* ludzie zauwaza w Stanach... Czyzby to dowod wyzszosci socjalizmu nad ...kleptokracja? Odpowiedz Link
tartaczek Re: kanadyjsci dolar 19.09.07, 23:34 Kochani ,a nie moglibyscie czesciej pisac po polsku.Akurat angielski nie jest moim najlepszym jezykiem( chociaz potrafie sie nim w pewnym stopniu poslugiwac),a lubie Wasze komentarze.Wiem,ze czesc to kopie artykulow,ale jakbyscie mogli je krotko podsumowac po polsku bylabym wdzieczna.Pozdrawiam. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: kanadyjsci dolar 20.09.07, 08:33 To jest dosyc trudne bo jestem naprawde zajety. Latwiej jest wkleic artykul niz go komentowac. Ale ja sie postaram pisac wiecej a artykuly bede wtedy ciac na kawalki. Tylko zeby doba miala, ze sto godzin... Odpowiedz Link
przycinek.usa Dolar do Euro wlasnie przebil 1.40 !!! 20.09.07, 08:34 No wlasnie. USDX jedzie w dol po decyzji FED. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Dolar do Euro wlasnie przebil 1.40 !!! 20.09.07, 08:51 No, to jest niezla jazda. Wow. 1.4020 i dalej w gore. Hmmm. Ciekawe kiedy pekna stopy. Odpowiedz Link
szutnik Towary też szaleją! Zloto ma 27 letni max (spot) 20.09.07, 18:25 Srebro dynamicznie skoczyło. Kakao ostro w górę. Kukurydza, soja to samo, cukier też. Wyglada to na dyskontowanie inflacyjnego przyspieszenia. I jakkolwiek np. takie złoto mi "śmierdzi" że na chwilę wróci pod 730USD/oz to wybicie ponad szczyt z 2006 jest faktem. Teraz Au należy się korekta, z racji dużego wykupienia, po której powinno dostać wsparcie od indeksu XAU i zaliczyć dynamiczną falę zwyżki. Rynek towarowy mówi otwarcie - to jest rozkręcanie Inflacji. Co Pan na to Panie Bernanke ze swoją opowieścią o "stabilizacji cen" po ostatniej obniżce? Odpowiedz Link
polarbeer Re: Towary też szaleją! Zloto ma 27 letni max (sp 20.09.07, 20:42 szutnik napisała: > Srebro dynamicznie skoczyło. Kakao ostro w górę. Kukurydza, soja to > samo, cukier też. Wyglada to na dyskontowanie inflacyjnego > przyspieszenia. > I jakkolwiek np. takie złoto mi "śmierdzi" że na chwilę wróci pod > 730USD/oz to wybicie ponad szczyt z 2006 jest faktem. Teraz Au > należy się korekta, z racji dużego wykupienia, po której powinno > dostać wsparcie od indeksu XAU i zaliczyć dynamiczną falę zwyżki. Zloto przeszlo dluga korekte, teraz ta korekta sie skonczyla Odpowiedz Link
herr7 czekają na wojnę z Iranem 20.09.07, 18:26 Zwycięska wojna wzmocni dolara. Przynajmniej na pewien czas. Odpowiedz Link
przycinek.usa zwycieska wojna? 20.09.07, 18:46 Przypomnij mi - ktora to byla ostatnio zwycieska wojna, bo nie pamietam. Wydatki na Irak dokladaja sie do deficytu. Kumuluje sie zbyt wiele negatywnych zjawisk, aby wierzyc w brak spadku dolara. Mamy zerwane pegi z sojuszniczym Kuweitem i jestesmy wlasnie w trakcie tracenia tego powiazania z Saudi Arabia. Dodatkowo szykuje sie wzrost cen produkcji w Chinach (co podwyzsza deficyt handlowy) a sami Chinczycy nerwowo dreptaja nogami w miejscu myslac o sprzedazy bondow. Jakby tego bylo malo - FED funduje nam obnizke stop, ktora przeklada sie na ... zwyzke rentownosci obligacji o dlugim terminie wykupu. Rynek zas jest tak otumaniony, ze nie reaguje z wyprzedzeniem, tylko czeka cierpliwie na wydarzenia - a potem reaguje 'post factum'. To jest po prostu parodia a nie rynek. A dolar spada i spada. 0.85% w jeden dzien po decyzji FED a 3.8% od poczatku wrzesnia. Nijak nie widze metody na powstrzymanie spadku. Najwyzej mocne podwyzszenie stopy procentowej. A to sie nie stanie. Odpowiedz Link
herr7 właśnie dlatego 20.09.07, 18:56 To jest takie wywrócenie szachownicy przez szachistę który przegrywa. Poza tym ten szachista może nieźle dokopać temu co wygrywa. Dla rządzących Ameryką najlepszym rozwiązaniem byłaby duża wojna, ale daleko od granic Ameryki. Najlepiej w Azji Centralnej, gdzie uwikłane by były Rosja i Chiny. Iran też się nadaje. Jeżeli odbierze się mu złoża ropy i gazu to Ameryka będzie panować nad światem. Niepodzielnie. PS W czasach wielkiego zamętu, jak np. wojna światowa łatwo jest ukryć np. wielkie bankructwa. Odpowiedz Link
przycinek.usa o, to jest duzo bardziej skomplikowane 20.09.07, 19:21 No ale to nie jest takie proste. Bo o tym wszystkim decyduje koszt pozyczki. Wojne trzeba jakos finansowac, a pojawiaja sie problemy z finansowaniem dlugu i sa juz teraz prognozy dotyczace fali bankructw korporacji w USA w ciagu najblizszych 12 miesiecy. S&P opublikowal w srode prognoze, ze 75 firm prawdopodobnie zbankrutuje w ciagu 15 miesiecy - oni doslownie napisali, ze "wystepuje wysokie ryzyko bankructwa". To oczywiscie przelozy sie na sciagalnosc podatkow. Mysle, ze rzad nie bedzie w takim ukladzie ryzykowal kolejnego konfliktu. Rynek wymiany walutowej obecnie znajduje sie pomiedzy mlotem i kowadlem. Bo zwyzka kosztu kredytu w USA spowodowala poszukiwanie finansowania poza USA, np. w Europie. To powoduje, ze jest duza presja kursowa na wzrost USD, bo nagle korporacje chca pozyczac za granica i musza jakos wymieniac te Euro na dolara. Mozna wiec powiedziec, ze Carry Trade odzyl - tylko w innej formie. Takie pozyczanie za granica moze miec jednak zle skutki rynkowe, bo stopy rynkowe wzrosna na calym swiecie. W ten sposob kryzys finansowy rozejdzie sie do wszystkich krajow. Ale tymczasem rownoczesnie podrozaly bardzo swapy i to wszystko wplywa na rynek tak, ze USD jakby troche zesztywnial. Gdyby swapy stanialy - to dolar sie umocni - a dopoki ceny swapow sa wysokie - to USD bedzie sie chwial. Co ciekawe - obnizka % przez FED moze te presje chwilowo usunac bo czesc rynku bedzie miec lepszy dostep do kredytu w USA i presja kursowa troche spadnie... Tyle na temat presji na zwyzke USD. A na znizke to juz jest cala masa argumentow. To szkoda na nawet czasu na pisanie. Odpowiedz Link
przycinek.usa dla zainteresowanych koszt pozyczki 10 letniej 20.09.07, 19:31 Ten link jest czytelny z perspektywy kilkudniowej. Popatrzcie co sie stalo z cenami obligacji 10 letnich (symbol ^TNX) po decyzji FED: finance.yahoo.com/charts#chart4:symbol=^tnx;range=5d;indicator=volume;charttype=ohlc;crosshair=on;logscale=off;source=undefined Wzrosla rentownosc! Czyli obligacje SPADLY! A tu te same obligacje w dluzszym terminie: finance.yahoo.com/charts#chart5:symbol=^tnx;range=1y;indicator=volume;charttype=ohlc;crosshair=on;logscale=off;source=undefined Wyglada na to - ze czeka nas raczej dalszy spadek obligacji - co dodatkowo wzmocni dolara. Taki spadek jednak to jest niebezpieczna sprawa, bo moze sie skonczyc tak, jak Indexy z MARKIT. Osobiscie oceniam, ze obligacje rzadowe stanieja i znowu bedziemy mieli czasy - jak kiedys, kiedy rzady musialy pozyczac na 20% rocznie. Musi jednak minac kilka lat. Mysle, ze tak bedzie za 2 lata. Odpowiedz Link
herr7 zgoda, tyle że 20.09.07, 19:36 Ameryka zapełniła sobie całkowitą lojalność Europy i Japonii. W razie czego ją wspomogą, także finansując tę wojnę. Ja nie mam pojęcia to tych wszystkich niuansach finansowych o których Pan tu pisze, ale znam nieco historię i chyba ją rozumię. Ameryka prze do wojny gdyż wojny na swoim terenie dawno nie miała. Nie ma więc psychologicznych oporów przed wojną w amerykańskim społeczeństwie (i elitach). Przeciwnie, wojna umożliwiła jej stać się potęgą polityczną. Jest dobrym środkiem na kłopoty, a ryzyko że ktoś zniszczy im Nowy Jork są nikłe. Myślę że dojdzie do zaciśnięcia sojuszu z EC i Japonią, przy czym to Waszyngton będzie decydował o wszystkim, a miernoty jak Barroso czy Solana będą jedynie potakiwać. Tak naprawdę wojna z Irakiem to jest to pierwsza wojna bogatej Północy z biednym Południem o surowce. Następna będzie z Iranem. Odpowiedz Link
polarbeer Re: zgoda, tyle że 20.09.07, 20:07 Gdyby tak naprawde bylo, w Stanach bylby juz pobor od 2-3 lat. Politycy o tym nawet boja sie mowic. Stany maja problemy w trenowaniu ochotnikow do obslugi skomplikowanej maszyny wojennej Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: zgoda, tyle że 20.09.07, 22:10 No ale faktycznie wojny nie da sie calkowicie wykluczyc, bo moze dojsc do akcji Izraela i skonczy sie interwencja USA. No i jeszcze te wybory. Trudno powiedziec co sie dokladnie stanie. Mozliwe, ze ktos jednak wciagnie USA w te wojne. Nawet jezeli teraz mowi sie jedynie o tym. To podobnie jak z tym gadaniem o spekulacjach i dawaniu zlych kredytow. Gadaja jedno - a robia zupelnie co innego. Odpowiedz Link
polarbeer Re: zgoda, tyle że 20.09.07, 22:58 Prawda ze wykluczyc sie nie da, ja tylko sadze ze powazngo zamiaru nie ma, te gadki sa bardziej forma nacisku... Oczywiscie to niebezpieczne gadki - nigdy nie wiadomo dokad to zaprowadzi, jakie beda reakcje i kontrareakcje... Odpowiedz Link
polarbeer Wojna z Iranem juz przegrana 27.09.07, 15:32 ... zanim sie zaczela. Ponizej bardzo ciekawy artykul o rakietach Sunburn (rosyjskie 3M-82 Moskit) ktore sa w posiadaniu Iranu i sa w stanie zrobic z amerykanska przewaga sil morskich to samo co reczne Stinger zrobily z przewaga sil powietrznych Zwiazku Radzieckiego w Afganistanie. Z odlegosci 100 km nie sa do zatrzymania i sa w stanie zatopic lotniskowce. Nawet Bush o tym wie... www.rense.com/general59/theSunburniransawesome.htm Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wojna z Iranem juz przegrana 01.10.07, 00:21 Tak to bardzo ciekawy artykul i pamietam zdjecia z Falklandow. To bylo ciekawe starcie - choc przyznam sie, ze zupelnie sie tym wtedy nie interesowalem. Pamietam jednak czolowki wiadomosci telewizyjnych i pokazane zdjecia tych niszczycieli. Konflikt o Falklandy byl dla mnie wowczas zupelnie niezrozumialy a sama wojna wydawala mi sie czyms zupelnie absurdalnym w czasie pokoju. Sam artykul jest jednak zle zatytulowany. Powinien miec tytul "SS-NX-26 Yakhonts Iran's Awesome Nuclear Anti- Ship Missile. Najlepsze fragmenty przekopiowalem ponizej dla oszczednosci czasu czytelnikow. Jednak ciekawa jest tez publikacja sugerujaca mozliwa prowokacje Izraela w celu wciagniecia USA na sile w konflikt. To tutaj: judicial-inc.biz/Sunburn_Missile.htm Tam jest opisana mozliwa prowokacja, kiedy Izrael zatakuje rakietami Sunburn okret US Navy a kiedy USA odpowie ogniem w Iran myslac, ze Iran atakuje, wtedy Iran zniszczy flote USA. W tym tez artykule sa wymienione mozliwosci Iranu, m.in. okrety podwodne wyposazone w rakiety Exocet (podobno 300 sztuk), rakiety Sunburn i nowsze SS-NX-26 Yakhonts. Nic dziwnego, ze USA nie maja ochoty na ten atak. Obecnie zadna flota takiego ataku nie przezyje. "During the Falklands War, French-made Exocet missiles, fired from Argentine fighters, sunk the HMS Sheffield and another ship. And, in 1987, during the Iran-Iraq war, the USS Stark was nearly cut in half by a pair of Exocets while on patrol in the Persian Gulf. On that occasion US Aegis radar picked up the incoming Iraqi fighter (a French-made Mirage), and tracked its approach to within 50 miles. The radar also "saw" the Iraqi plane turn about and return to its base. But radar never detected the pilot launch his weapons. The sea-skimming Exocets came smoking in under radar and were only sighted by human eyes moments before they ripped into the Stark, crippling the ship and killing 37 US sailors. (...) The Sunburn can deliver a 200-kiloton nuclear payload, or: a 750- pound conventional warhead, within a range of 100 miles, more than twice the range of the Exocet. The Sunburn combines a Mach 2.1 speed (two times the speed of sound) with a flight pattern that hugs the deck and includes "violent end maneuvers" to elude enemy defenses. The missile was specifically designed to defeat the US Aegis radar defense system. Should a US Navy Phalanx point defense somehow manage to detect an incoming Sunburn missile, the system has only seconds to calculate a fire solution not enough time to take out the intruding missile. The US Phalanx defense employs a six-barreled gun that fires 3,000 depleted-uranium rounds a minute, but the gun must have precise coordinates to destroy an intruder "just in time." (...) The US ships in the Gulf will already have come within range of the Sunburn missiles and the even more-advanced SS-NX-26 Yakhonts missiles, also Russian-made (speed: Mach 2.9; range: 180 miles) deployed by the Iranians along the Gulf's northern shore. Every US ship will be exposed and vulnerable." Odpowiedz Link
robisc ktos traci zeby zarobic mogl ktos 20.09.07, 21:59 postarali sie chlopcy Goldman Sachs zarobił na kryzysie 3 mld USD Czwartek, 20 września (18:08) Jeden z największych amerykańskich banków inwestycyjnych w USA - Goldman Sachs - przewidział załamanie na rynku kredytów hipotecznych. I na nim zarobił. Prawie 3 mld dolarów zarobione przez bank w III kwartale to trzeci co do wielkości wynik kwartalny wykazany w 138-letniej historii banku. Stratedzy Goldman Sachs w odpowiednim czasie sprzedali obligacje oparte o kredyty subprime (zajęli krótką pozycję na rynku), dzięki czemu udało im się poprawić profit banku o prawie 80 proc. w porównaniu z II kwartałem. Co ciekawe, inne banki inwestycyjne jak Morgan Stanley, Lehman Brothers czy Bear Sterns (ogłosił wyniki dziś) zanotowały w III kwartale kilkudziesięcio procentowy spadek zysków. Dyrektor finansowy Goldmana powiedział wczoraj, że kryzys kredytowy jest gorszy niż ten z 1998 r., kiedy Rosja ogłosiła biznes.interia.pl/gieldy/komentarze/news/goldman-sachs-zarobil-na-kryzysie-3-mld-usd,980466,1030 Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: ktos traci zeby zarobic mogl ktos 20.09.07, 22:14 no pewnie. Nawet te same firmy w jednych funduszach zarobily a w innych stracily. Pamietasz Bearn Stearns? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=64281603&a=66142975 Cala ta zbieranina spekulantow doskonale wiedziala co sie swieci. Najwyrazniej jedynie "inwestorzy" nie wiedzieli. Tutaj sie mowi na takich 'sheeple' - czyli cos a la - darmowy dawca kapitalu, he he he. Odpowiedz Link
szutnik Zdolny ten GSaX jest... 20.09.07, 22:53 No cóż, G Sax jest znany z "wcześniejszego" przewidywania. Pamiętam zeszłoroczną taką sprawę: G Sax "przewidywał" spadek cen benzyny w lecie i obkupił się poprzez swoje spółki zależne w krótkie pozycje na rynku. I mieli rację- była gwałtowna korekta spadkowa. Była to reakcja na zmniejszenie wagi benzyny w indeksie towarowym GSCI. Po prostu indeksowe fundusze musiały zmienić skład portfela, dostosowując go do zmian indeksu, czym przyspieszyły korektę i zwiększyły jej zasięg. Oczywiście fakt, że skład Indeksu GSCI jest ustalany przez...Goldmann Sachs'a (pełna nazwa: GS Commodity Index) nie ma tu nic do rzeczy. I nikt nie powinien tego w żadnym wypadku nazywać ohydną manipulacją. To przecież było także w trosce o US Consumera i jego portfel, dlatego sprawie szybko ukręcono łeb.Przecież wszyscy [no prawie wszyscy - oprócz tych na długich pozycjach ]byli zadowoleni! A że stracili jacyś tam spekulanci? A kto by się przejmował ich losem? Kto im kazał grać na zwyżkę i denerwować tym rząd USA i Prezydenta osobiście? Niech cierpią! Zdolny jest ten nasz G Sax!! Odpowiedz Link
polarbeer Re: Zdolny ten GSaX jest... 20.09.07, 23:09 >>>Zdolny jest ten nasz G Sax!!<<< o tym pisze sie pisze jako "Autoritarian Free Enterprise", nowy/stary system ktory wlasnie sie rodzi/odradza na calym swiecie. Wybory sa kastrowane. Prawo i system sprawiedliwosci sa uzywane jako narzedzie wladzy. Tak jest w Rosji, Chinach, Stanach. Odpowiedz Link
bush_w_wodzie to co jest z tymi wykresami? 25.09.07, 22:21 zawali sie w koncu czy nie? Odpowiedz Link
polarbeer Re: to co jest z tymi wykresami? 25.09.07, 22:52 Pokaz mi wykres przyszlosci... Odpowiedz Link
polarbeer Wazniejsze -- Co z tym watkim? 29.09.07, 02:24 Jak to tutaj mowia "plot thickens" ("intryga tyje"?) Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: Wazniejsze -- Co z tym watkim? 29.09.07, 05:22 Watek trwa i bedzie trwac, bo jest o czym pisac. Ja niestety ostatnio zupelnie nie mam czasu kontynuowac, ale bede. Dzisiaj na przyklad dolar znowu zanurkowal. Zgodnie z przewidywaniami, tylko nie moimi. He he he. Ja osobiscie widzialem to bardziej gwaltownie. 1.427 to juz powazna przecena od poczatku wrzesnia. U nas recesja w pelni, a tymczasem DOW w gore ! Hura ! Pobijamy rekord na koszt podatnika. He he he. Odpowiedz Link
polarbeer inflacja elektroniczna - deflacja papierowa 29.09.07, 05:37 www.silveraxis.com/commentary/helicopter.pdf CAN WE HAVE INFLATION AND DEFLATION ALL AT THE SAME TIME? Czy mozemy miec inflacje i ddeflacje jednoczesnie? Pare slow streszczenia artykulu prof. Feteke. 1) Fed ma ograniczenia prawne ile "papierowego dolara" (FR Note) moze wpuscic do obrotu. (Zloto + US T-bills w posiadaniu). 2) Fed nie ma zadnych ograniczen ile "elektronicznego pieniadza" moze wpuscic na rynek (ma prawo zwiekszyc ilosc FR depozytow dostepnych bankom bez zadnej konsultacji z rzadem) Zeby pokryc ilosc elektronicznych pieniedzy w obrocie w papierowych, potrzeba by dodac kilka zer na banknotach (tylko 10% nominalnej wartosci derywatywow w $500 dolarowych banknotach ulozonych na siebie osagneloby wysokosc 9000 mil) Odpowiedz Link
przycinek.usa UPADL PIERWSZY BANK W USA! FED goni w kolko! 30.09.07, 09:50 No wiesz, to jest zupelnie normalne zwazywszy, ze przyrost M3 jest szacowany na 13% rocznie a M1 oscyluje wokol tych samych poziomow a nawet spada. Tak wiec oczywiscie, ze mamy cos w rodzaju deflacji w gospodarce i inflacji w systemie bankowym. Ja natomiast chcialbym zwrocic uwage na inne ciekawe zjawisko - mianowicie Federal Funds Rate. Wszyscy pamietamy co sie stalo w sierpniu. Najpierw FED mowil wczesniej, ze gospodarka jest OK, ze martwia sie inflacja, ale stopy nie zamierzaja obnizac, potem nagle obnizyli Discount Window o pol procenta i dzienne FFR do nawet 4.54% No coz, oficjalnie, w mysl poprzedniej decyzji FOMC FFR = 5.25% a na rynku... 4.54% he he he. Na nastepnym posiedzeniu FOMC niejako zalegalizowano te stope i oficjalnie podano, ze stopa wynosi 4.75% i wtedy rynek zwariowal ze szczescia, bo "Bernanke obnizyl stope"! [Podpowiadam, ze rynkowa stopa procentowa FFR a oficjalna stopa procentowa FFR to niezupelnie to samo.] Zaraz potem dolar dostal w dupe i to tak poteznie, ze obecnie FED ... PODNIOSL STOPE!!!! Obecnie stopa idzie w gore i na 27 wrzesnia wynosila 4.93%. www.federalreserve.gov/releases/h15/data/Business_day/H15_FF_O.txt Acha, przypominam, rynek dzieli sie na 3 kategorie inwestorow - FOREX z IQ 130, rynek pieniezny obligacji z IQ=100 oraz gielde, gdzie IQ oscyluje w granicach 60 - czyli ponizej debilizmu. Generalnie zasada jest trudna do wyjasnienia w innym panstwie poza USA - ale tutaj wszyscy doskonale to rozumieja. Dlaczego ten rynek tak reaguje? Bo rynek sklada sie zasadniczo z sheeple, czyli konsumenta, ktory wplaca pieniadze do funduszy, a fundusze musza te pieniadze inwestowac i maja doprawdy gdzies to, czy na tym straca czy nie. I taki rynek trzyma sie cen, bo ludzie nie wiedza, ze Funds Rate jest ustalana codziennie i codziennie moze wzrosnac albo spasc i decyzja FOMC ma niewiele do rzeczy gdy stopy sa nisko przed decyzja. Teraz na przyklad rynek nie wie i nie rozumie, ze pomimo obnizki stop, ceny obligacji spadly - czyli rentownosci wzrosla = kredyty hipoteczne PODROZALY! To samo dotyczy LIBORu oraz co ciekawe - samych FUNDS - bo skoro w tydzien po obnizce stop nagle Dealing Desk w FED Bank of New York podnosi efektywna stope funds do okolo 5% - to oznacza, ze zaczyna sie palic ziemia. Wedlug mnie wyglada to po prostu na oglupienie FEDu, ktory zupelnie nie wie co robic z tym pasztetem. Z jednej strony FED chce aby rynek sie uspokoil a gielda wzrosla - ale rownoczesnie FED najwyrazniej bardzo martwi sie o dolary. Ten wzrost FUNDS jest niezwykle istotny. Mowi on przede wszystkim ze mozemy ZAPOMNIEC o kolejnych obnizkach stop. Mowi jednak rowniez, ze Bernanke lata po gabinecie jakby mu cyrkiel w dupe wbic. Acha, swojego czasu napisalem tutaj, ze poziom rezerw obowiazkowych byl przez jakis czas wyrownywany kredytem, co swiadczy o zlej sytuacji finansowej systemu bankowego. To widac tutaj wyraznie: www.federalreserve.gov/releases/h3/Current/ gdzie jest poziom rezerwy wymaganej (required) i tzw. "non- borrowed" - czyli pokrycie w srodkach wlasnych. Nadwyzka "non- borrowed" nad "required" oznacza zdrowa sytuacje sektora. Odwrotnie - roznica "-" oznacza, ze banki maja problemy z plynnoscia. Sytuacja zaczyna sie niejako wyjasniac po tym komunikacie: www.fdic.gov/bank/individual/failed/netbank.html a konkretnie w skrocie tutaj: www.netbank.com/ Czyli zbankrutowal pierwszy bank w USA i oznacza to tez rowniez utrate depozytow przez klientow w kwotach powyzej 100,000 USD. Odpowiedz Link
przycinek.usa Kolejny "news" - to kolejny bankrut stan Michigan! 30.09.07, 12:08 To oczywiscie wiadomo nie od dzisiaj, ale sytuacja zaogniala sie juz od kilku miesiecy. Kryzys osiagnal tam tak wielka skale, ze spadly wplywy podatkowe i gubernator stanu wchodzac w nowy rok budzetowy - zwalnia pracownikow. Oczywiscie nazywa sie to technicznie 'shut down' - i ma oznaczac pewna tymczasowosc - ale wiadomo o co chodzi - stan, w ktorym najwieksze miasto Detroit ma 14% bezrobocia - jest pozbawiony wplywow, gotowki i jest bankrutem. www.wxyz.com/news/story.aspx?content_id=d73ed92a-c49b-477c-9342-27f8e32ad5c0 Oczywiscie doszlo do szeregu awantur - mianowicie czesc pracownikow odpowiedzialnych za nadzor nad kasynami idzie do zwolnienia ("tymczasowo") - co oznacza, ze nie bedzie nikt sprawdzal wplywow z hazardu (okolo 360 milionow dolarow rocznie wplywow do budzetu stanu) i poczatkowo stan zazadal zamkniecia kasyn do momentu, kiedy wzrosna wplywy podatkowe i umozliwia ponowne wprowadzenie nadzoru. Kasyna oczywiscie sprawe zaskarzyly do sadu i wygraly - co oznacza, ze nie bedzie nadzoru - ale bedzie hazard, he he he. Nie musze przypominac jaki jest obecny poziom DOW, prawda? Acha, indexy gieldowe sobie a szerokosc rynku sobie. Malo kto zwraca uwage, ze z ta szerokoscia jest kiepsko. Caly czas, pomimo wzrostu indexow wiekszosc spolek nie ma ochoty pobijac szczytow - wrecz przeciwnie. -))) Acha, nikt nie mysli o przyroscie obligacji na rynku. Ciekawa sprawa bo dlug federalny wzrasta coraz szybciej - a na rynku oczekuje sie ciaglego spadku stop. Przyznam sie, ze nie bardzo rozumiem taka logike? Ta logika jednak dominuje. Ostatnio jeden taki klocil sie ze mna pol godziny i dowodzil, ze jak FED obnizy stope, to wszystkie stopy spadna. [a wzrosly - o czym wtedy jeszcze nie wiedzielismy] No to ja sie szanownego pana zapytalem - jak to jest - ze obligacji jest coraz wiecej i wiecej i przybywa w tempie wykladniczym a kupujacych coraz mniej - bo zagranica juz nie chce kupowac i jak on sobie wyobraza, ze obligacje pojda w gore? To znaczy co? Ze jak jest wieksza podaz to cena wzrosnie? Tak? I zapadla nagle wielka cisza a potem pan szanowny powiedzial, ze ONI na pewno cos zrobia. I wypowiedzial takie zdanie "if they want to boost the lending they need to make the first step and lower the funds rate". Wow. "The first step". Acha - Odpowiedz Link
przycinek.usa bedzie ropa po 100 czy nie? 30.09.07, 12:24 Zgodnie z tym co wspomnialem powyzej jeden ze spekulantow probowal podliczyc te "wylaczenia okresowe" [- skad my to znamy?] I tak to wyglada: A PARTIAL LIST of TOTALS, RESULTING IN SHUTDOWNS FOR MAINTENANCE AND REPAIR: Exxon, Torrance, Ca………… 150,000 bpd (to end of October estimate) BP, Ohio…………………… 128,000 bpd (to end of October estimate) Chevron, MI…………………… 100,000 bpd (indefinitely, shipments canceled) Midwest refineries…………… unknown (to end of October at least) Conoco Phillips, TX... 247,000 bpd (to end Sept, into October) Cadareyta, Mexico…………… 275,000 bpd (to end Sept. and ?) Estimated totals = 1,100,000 bpd For average 60-day period MULTIPLY TOTAL REDUCTIONS X AVERAGE OF 60 DAYS: 60,600,000 barrels lost resource through Sept-Oct. Teraz przypomne, ze w USA zuzywa sie okolo 21 milionow barylek ropy dziennie. To oznacza, ze szykuje nam sie calkiem spore wylaczenie, bo obliczony powyzej milion dziennie to jest jakies 5% calosci zuzycia. Biorac pod uwage, ze z rynku wypadnie wiecej jak 5% to co sie stanie z cena benzyn?? To ciekawe co sie stanie???? Czyzby lobby naftowe w USA probowalo ukarac Busha za NIEwywolanie wojny z Iranem? He he he he he. Odpowiedz Link
polarbeer Re: Kolejny "news" - to kolejny bankrut stan Mich 30.09.07, 15:30 Tutaj taki wykresik GDP Odpowiedz Link
przycinek.usa szykuje sie kolejna wojna o Falklandy 30.09.07, 19:54 Wyglada na to, ze chciwosc Brytyjczykow doprowadzi do kolejnego konfliktu o Falklandy. Ciekawe kto tym razem wygra? Argentina fury at UK bid for Falkland seas www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2007/09/23/wfalk123.xml Mr Godoy said he believed it was "no coincidence" that details of the claim had become public in Britain just days ahead of a speech by Argentina's president, Nestor Kirchner, at the UN in New York. "This shows a lack of understanding of the Argentine position, and if the British do not change their approach we shall have to interpret it as aggression." Odpowiedz Link
przycinek.usa Kto swisnal glowice nuklearne? 30.09.07, 20:06 To narazie zostawiam bez komentarza. Po prostu strach to komentowac. Powiedzmy tylko, ze chodzi o to, ze z bazy w USA "wyszlo" szesc glowic nuklearnych, ktore "ktos" mial ochote wyslac na bliski wschod. www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/story/2007/09/23/ST2007092300048.html i www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/graphic/2007/09/23/GR2007092300032.html Odpowiedz Link
przycinek.usa final afery - wywala paru wojskowych 19.10.07, 02:19 news.yahoo.com/s/ap/20071018/ap_on_go_ca_st_pe/nuclear_mistake WASHINGTON - The Air Force is planning to fire at least five officers for an incident in which nuclear-armed missiles were mistakenly loaded on a B-52 bomber and flown across the U.S. — the worst known violation of nuclear security rules in decades. (...) Odpowiedz Link
przycinek.usa Pora na "oficjalne media" - zauwaznono "problem". 20.10.07, 06:25 I kto by sie spodziewal? Szybcy sa dziennikarze, nie? USA: Lotnictwo ujawnia incydent z pociskami nuklearnymi jg, PAP2007-10-20, ostatnia aktualizacja 2007-10-20 00:14 Lotnictwo wojskowe USA przyznało w piątek, że w wyniku pomyłki samolot B-52 odbył lot nad terytorium kraju wyposażony w pociski z głowicami jądrowymi. Incydent wydarzył się 30 września. Bombowiec B-52 leciał wówczas z bazy Minot przy granicy z Kanadą do bazy Barksdale w Luizjanie na południu. Przez ponad trzy godziny, lecąc nad kilkoma stanami, niósł na pokładzie załadowane przez pomyłkę pociski z głowicami jądrowymi. Ich obecność wykryto dopiero po lądowaniu. Minęło 36 godzin, zanim pociski należycie zabezpieczono. Do incydentu doprowadziła "niesłychana seria błędów proceduralnych" - powiedział w piątek na konferencji prasowej generał dywizji Richard Newton. Po śledztwie w armii sprawę, ze względu na jej wagę, ujawniono opinii publicznej. Krótko po zdarzeniu powiadomiono o nim sekretarza obrony USA Roberta Gatesa i prezydenta George'a W. Busha. Odpowiedz Link
przycinek.usa zwracam uwage na date 20.10.07, 06:41 Chlopaki sie pomylily w datach. Zreszta sami sprawdzcie. Skoro incydent wydarzyl sie 30 wrzesnia - to jakim cudem Washington Post "wiedzial" o tym juz 23 wrzesnia? He he he he he he. Odpowiedz Link
przycinek.usa w oryginale bylo dobrze 20.10.07, 06:56 Znalazlem artykul na ten temat na Yahoo i wyglada na to, ze daty pomylila albo PAP albo GW. To chyba przez te wybory. -))) news.yahoo.com/s/ap/20071020/ap_on_go_ca_st_pe/nuclear_mistake Newton was announcing the results of a six-week probe into the Aug. 29-30 incident in which the B-52 was inadvertently armed with six nuclear-tipped cruise missiles and flown from Minot in North Dakota to Barksdale in Louisiana without anyone noticing the mistake for more than a day. Odpowiedz Link
przycinek.usa kurs USD nie lezy w zakresie celow polityki FED 10.10.07, 21:32 Coz, nie da sie tego nazwac inaczej jak skandalem. Otoz ponizej przytocze list ktory od kilku dni krazy po internecie. Chodzi o to, ze pewien inwestor, zaniepokojony luzna polityka monetarna FOMC powodujaca oslabianie sie USD - napisal list do swojego Senatora, ktory z kolei przeslal ten list do FED, zadajac odpowiedzi dla swojego wyborcy oraz kopii dla siebie. FED odpowiedzial pisemnie na to pismo a tresc listu wskazuje, ze FED nie przejmuje sie kursem USD. Cala to odpowiedz jest skandaliczna i budzi wielkie emocje. Osobiscie oceniam ten list jako kompletna kompromitacje systemu nadzoru nad FED i calego FOMCu. Ponizej wkleje kompletny tekst odpowiedzi w oryginale. Zwracam uwage na koniec maila, ktory w tlumaczeniu mowi cyt. "cele [polityki pienieznej] wymienione w Federal Reserve Act nie zawieraja wartosci dolara w wymianie zagranicznej." I dalej pisze, ze polityka kursowa wymiany walut lezy w gestii sekretarza departamentu skarbu. Jak wiemy, polityka monetarna wplywa na ksztaltowanie srednioterminowe popytu na walute - co oznacza wplyw polityki FOMC na kurs USD. Tymczasem ponizszym listem FED oficjalnie wypina sie na kurs dolara! Stoi to w jasnej sprzecznosci z dotychczasowymi wypowiedziami czlonkow estabilishmentu zwiazanego z FED. Mysle, ze w obliczu takiej ideologii - czesc inwestorow zagranicznych zacznie rozumiec, czemu USD spada. Mam na mysli oczywiscie tych inwestorow, ktorzy jeszcze wierza i kupuja nasze obligacje, choc zostalo juz ich niewielu. Wystarczy, ze dowiedza sie o istnieniu tego listu. "Senator Wyden shared with me your letter expressing concern about the effect of Federal Reserve monetary policy on foreign investment and the value of the dollar. Although foreign investment in the United States and the foreign exchange value of the dollar are important for the U.S. economy, in setting its target for the federal funds rate, the Federal Open Market Committee (FOMC) considers these factors only to the extent that they influence the ultimate objectives of monetary policy. In setting monetary policy, by law the FOMC follows the mandate set forth by Congress in the Federal Reserve Act, namely "to promote effectively the goals of maximum employment, stable prices, and moderate long-term rates." The September 18 decision reflects the FOMC's judgment of how best to achieve these goals in the face of economic developments. The FOMC's statement on this decision can be found at www.federalreserve.gov/newsevents/press/monetary/20070918a.htm The objectives listed in the Federal Reserve Act do not include the foreign exchange value of the dollar. The Secretary of the Treasury has primary responsibility for U.S. foreign exchange policy. Sincerely, Laricke Blanchard, Assistant to the Board" Odpowiedz Link
robisc Re: kurs USD nie lezy w zakresie celow polityki F 10.10.07, 22:52 jak widac polityka monetarna a la USA "nieco" rozni sie od europejskich standardow; co ciekawe to Europa na razie zaczyna z tego powodu plakac, a nie Ameryka; ciekawe tylko jak tego typu filozofia zostanie pogodzona z globalizacja gospodarki, bo przeciez walki z inflacja, do cholery, to sie raczej nie wypra; a slaby dolar oznacza wprost wzrost inflacji; i kolo sie zamyka... oczywiscie zawsze mozna podbic Iran i zamiast kupowac droga rope po 80USd za barylke, mozna ja sa wziac za damo, ale to juz raczej nie jest ekonomia... Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: kurs USD nie lezy w zakresie celow polityki F 11.10.07, 09:30 Mnie sie tutaj nasuwa kilka oderwanych dygresjii: Osobiscie bardzo zdziwiony jestem postepowaniem Republikanow i rzadu. Nigdy nie przypuszczalem, ze nastawienie spoleczne do rzadu bedzie az tak negatywne. Nigdy dotad nie bylo tak, aby zaden znany mi kolega nie popieral polityki rzadu i nie wierzyl rzadowi. Ja nie wiem skad sie biora dane dotyczace poparcia Busha i rzadu, poniewaz nawet osoby wykazujace sympatie Republikanskie nie wierza rzadowi. Znam tutaj setki ludzi i rozmawiam codziennie z kierowcami, dostawcami, imigrantami, Amerykanami, sprzedawcami itp. Mam pelny przeglad spoleczny! I ja nie widze tego poparcia, ktore rzekomo ma rzad! Ostatnio czytalem, ze 27% spoleczenstwa popiera zadanie Busha dotyczace dodatkowych pieniedzy na Irak, a ja za cholere nie moge spotkac NIKOGO, co popieralby te zmiany! Kazda osoba, ktora zapytam o zapatrywania w zwiazku z wydatkami Busha na wojne w Iraku twierdzi, ze jest przeciw wojnie, przeciw Bushowi - i "KIEDY on w koncu wyda rozkaz wycofania wojska z Iraku?"! No kurwa, przysiegam, ze nie znam nikogo, co popieralby te dodatkowe wydatki! To skad te dane? No skad?! Przeciez to jest rzekomo 27%! To powinnien byc co 3 spotkany czlowiek!!!! To moze wydac sie nudne, ale przeciez rozmawia sie tutaj tak samo - jak rozmawia sie w innych krajach - o dupie maryny, bo przeciez trzeba o czyms gadac - i ja spotykam coraz wiecej ludzi, ktorzy martwia sie na glos ograniczaniem swobod obywatelskich i nadaja na... Busha. Przysiegam, ze NIGDY nie bylo dotad tak, aby w biurze, czy tez na ulicy ludzie zaczynali gadac o polityce i NARZEKAC. Ja nie pamietam, aby kiedykolwiek w USA ktokolwiek zaczepil obca osobe np. przy kasie w sklepie i zacza nadawac na wojne w Iraku! Ludzi ogarnia jakis amok i frustracja! Widze to dookola! Amerykanie nigdy dotad publicznie nie narzekali! A teraz narzekaja, jak Polacy w Polsce! No przy niektorych Amerykanach to ja jestem oaza optymizmu! Kolejna sprawa to zloto. Przyznam sie, ze skala zagrozenia ekonomicznym kolapsem jest obecnie tak powazna, ze ja zaczynam sie zastanawiac nad kupnem zlota. Ostatnim razem kupowalem zloto w latach 80-tych. Wiadomo jak sie to skonczylo. Ale teraz mysle troche inaczej. Z mojego punktu widzenia to co sie dzieje, to jest absolutnie przerazajace! Ja juz nawet nie chce tutaj siac pesymizmow - ale przeciez mamy zbankrutowane banki, ktorych jedyny pomysl na "oszukanie" rynku - jest wywalenie zagrozonych aktywow poza bilans firmy. [SIV i tzw. Conduits] Mamy zgode regulatora rynku (FED) na udzielanie ponadstandartowych pozyczek do swoich zagrozonych domow brokerskich. SEC nawet nie zastanawia sie nd kontrolowaniem bankow i tworzeniem regulacji dotyczacych tych praktyk. Tymczasem wywalanie zobowiazan poza bilans banku jest dzialaniem kryminalnym. Zarowno SEC jak i FED powinni zaciesniac kontrole nad takimi bankami, a tymczasem on te kontrole rozluzniaja! (Listy dotyczace regulacji 23A) To jest przeciez systemowe psucie rynku! Mamy FDIC, ktory NIE MA PIENIEDZY - co oznacza, ze w razie upadlosci wiekszego banku - nie bedzie sie dalo odzyskac pieniedzy, pomimo ubezpieczenie depozytow! Co nam z tego, ze rzad i Treasury jest w zasadzie gwarantem wyplacalnosci FDIC, skoro jest rowniez gwarantem wyplacalnosci Social Security i Medicare - a wiadomo ile to jest dlugow i wszyscy wiedza, ze NIE DA SIE TEGO SPLACIC! Przeciez skurcz kredytowy, ktory wlasnie sie rozpoczyna, moze doprowadzic do calkowitego paralizu systemu finansowego, upadlosci wiekszosci bankow w USA i nikt ludziom nie da pieniedzy, o ile FED ich nie zamowi w drukarni na polecenie Treasury! No przeciez to jest jakas paranoja! Czy wy naprawde wierzycie w to, ze to sie dobrze skonczy? Przeciez te banki NAPRAWDE nie maja pieniedzy! Wszyscy sie ciesza, ze rynek sie kreci, gospodarka rosnie, inflacja jest mala i mamy dobrobyt. Ale czy rzeczywiscie? Ja przestalem wierzyc w oficjalne dane dotyczace stanu gospodarki. No prosze wybaczyc, ale ja nie wierze w inflacje 2%, kiedy w ciagu 4 lat wydatki zywnosciowe wzrosly mi o 100%. Krew mnie zalewa, jak widze takie zaklamanie. W 2002 roku tankowalem na stacji benzyne 87 grade po 86-93 centow za gallon. To byla najtansza wtedy benzyna na stacji ARCO w centrum miasta. Obecnie place ponad 3 dolary. To o ile wzrosly ceny? 2% rocznie? Oh, no nie sadze! Ceny akcji sa absurdalne. W niektorych przypadkach zastanawiam sie o czym mysla kupujacy akcje firm, ktorych P/E jest ponad 100 a perspektywy zyskow sa fatalne? Kto kupuje google z P/E 50 - kiedy jest wiadomo, ze WIEKSZOSC reklamodawcow - to byly firmy oferujace kredyty hipoteczne? Co tu sie w ogole dzieje? Odpowiedz Link
herr7 my też mamy 2% inflacji 14.10.07, 13:08 i też zachodzimy w głowę jak oni to liczą skoro ceny żywności szybują w górę niczym ptaki. Wracając do problemów o których piszesz to wyglada na to, że mamy taki 37 lub 38 rok. Wtedy też chmury zbierały się na światem, ale zagrożenie widzieli tylko nieliczni. Większość z tych co mogła bardzo dobrze się wtedy bawiła. Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: my też mamy 2% inflacji 26.10.07, 06:55 po dzisiejszym przemowieniu tego debilja - to ja mysle, ze zblizylismy sie niebezpiecznie do konca lata 39. Odpowiedz Link
przycinek.usa goraco polecam 13.10.07, 09:09 przeczytanie tego: www.pbs.org/moyers/journal/10122007/transcript1.html Wyglada na to, ze jedna sa tacy, co sie przejmuja. Odpowiedz Link
przycinek.usa i link do filmu 13.10.07, 09:10 tu mozna te rozmowe ogladnac: www.pbs.org/moyers/journal/10122007/watch.html Odpowiedz Link
polarbeer przejmuja sie 13.10.07, 23:06 ale nadal nie widza ze "new deal" byl oparty na piramidzie. I ze "moralny hazard" jest fundamentem obecnego systemu finansowego CALEGO SWIATA nie tylko USA. Nadal sa przekonani ze mokre chodniki powoduja deszcz... Albo udaja ze nie rozumieja, jak reszta establiszmentu do ktorego wszyscy oni naleza... Odpowiedz Link
przycinek.usa TICS za sierpien - 163 miliardy dolarow 16.10.07, 21:02 -163 miliardy przeplywow netto za sierpien. To jest w zasadzie poczatek ucieczki kapitalow, chociaz musimy pamietac, ze wzrost stop rynkowych w USA powoduje pozyczanie za granica i kolejna presje kursowa - bo te pozyczki trzeba wymianiac na USD. Jednak spadek notowan USD we wrzesniu sugeruje, ze kolejny TICS bedzie rowniez kiepski. www.ustreas.gov/press/releases/hp611.htm Odpowiedz Link
przycinek.usa Re: TICS za sierpien - 163 miliardy dolarow 19.10.07, 06:48 Najwazniejszy jest w zasadzie trend. Jak popatrzymy na rubryke numer 19 to widzimy wyraznie: maj czerwiec lipiec sierpien 132.4 99.9 19.5 -69.3 miliardow USD netto Tutaj znalazlem wykres tego trendu. Wykres daje do myslenia: image.minyanville.com/assets/FCK_Aug2007/File/sg2007101634801.gif solarbird.livejournal.com/558264.html?view=2836408 Odpowiedz Link