Dodaj do ulubionych

"Heim-Dröscher space" - przewrot w fizyce?

06.09.07, 21:06
No to mam zajecie na najblizsze tygodnie. A to dzieki artykulowi,
ktory ktos wykopal na witrynie "zwolennikow wolnego rynku".
Uwazam ten artykul za rewelacyjny. To jest praca zmierzajaca do
ujednolicenia teorii fizycznych i polaczenia teorii wzglednosci z
teoria mechaniki kwantowej.

www.newscientist.com/channel/fundamentals/mg18925331.200-take-a-leap-into-hyperspace.html

Cos calkowicie i absolutnie zaskakujacego. Autor publikacji
reklamuje to jako mozliwosc nowej formy napedu miedzygwiezdnego.









Obserwuj wątek
    • polarbeer Re: "Heim-Dröscher space" - przewrot w fizyce? 06.09.07, 22:23
      To jest fascynujace... Kladzie rowniez swiatlo na powod dla
      ktorego "zywy" gyroskop "traci na wadze"...
    • polarbeer Re: "Heim-Dröscher space" - przewrot w fizyce? 08.09.07, 04:40
      Link dla tych ktorzy sa w stanie to czytc...

      www.heim-theory.com/
      • przycinek.usa Re: "Heim-Dröscher space" - przewrot w fizyce? 09.09.07, 04:24
        Najsmieszniejsze jest to, ze fizycy, ktorzy te prace czytaja -
        kompletnie tego nie rozumieja. Znalazlem kilka wypowiedzi, w ktorych
        powazni naukowcy mowia, ze "nie do konca rozumieja" o co tam chodzi.
        Podobno rownania falowe Heima sa trudne a nawet symbolika operatorow
        jest niezrozumiala. No coz, jezeli facet byl slepy a rownania
        dyktowal i nie mogl sprawdzic, to nic dziwnego, ze sie pojawiaja
        nieporozumienia. Praca Heima wzbudza szacunek wsrod fachowcow
        stopniem niezrozumialego skomplikowania. He he he.

        No ciekawe co z tego wyniknie.
        • polarbeer Re: "Heim-Dröscher space" - przewrot w fizyce? 09.09.07, 14:51
          Ja mam nadzieje ze to nie jest jedna z tych "sensacji" mediow.
          Ciekawe tez jest ze wiele tych dodatkowych wymiarow pojawialo sie
          zupelnie niezaleznie w innych miejscach fizyki
    • bush_w_wodzie zreasumujmy 10.09.07, 14:36
      mamy spekulacje ktorej niemal nikt nie zna (bo praktycznie nie jest
      opublikowana) i chyba nikt nie rozumie na tyle zeby mogl wytlumaczyc innym o co
      w niej chodzi

      ze skomplikowanych formul niejasnej proweniencji z wieloma swobodnymi
      parametrami wychodzi kilkanascie mas w zgodnosci z eksperymentem. prawdopodobnie
      w wyniku fitu. jednoczesnie w tej teorii sa czastki ktorych w rzeczywistosci nie
      ma a brakuje tych ktore w rzeczywistosci zmierzono


      oczywiscie ta teoria ma wiele zalet:

      1. fachowcy jej nie znaja lub ja lekcewaza - a ci ktorzy usilowali sie z nia
      zapoznac - dyplomatycznie oswiadczaja ze nie rozumieja.
      teorie wyraznie promuja wylacznie ludzie spoza establishmentu (tzn tacy ktorzy
      nie opublikowali zadnych liczacych sie prac naukowych). to musi oznaczac ze ta
      teoria jest wyjatkowo powazna. inaczej nie bylaby ignorowana


      2. ta teoria zawiera druga grawitacje i antygrawitacje (a wiec - co szkodzi
      dorzucic i podroze miedzygwiezdne? przeciez nikt nie sprawdzi bo nikt nie
      rozumie he he he)


      3. ta teoria zawiera idee unifikacji niektorych pol (nie wszystkich niestety)
      poprzez wyjscie w wyzsza ilosc wymiarow. wow. co prawda idee kaluzy-kleina maja
      niemal 100 lat i sa dzis ideami mainstreamowymi (w szczegolnosci sa zwiazane z
      teoria strun) ale...


      4. ta teoria zostala stworzona przez tajemniczego samotnego zapomnianego fizyka
      inwalide. jakie to romantyczne!


      5. ta teoria dobrze wspolbrzmi z wynikami nigdy nie potwierdzonych mimo staran
      `doswiadczen z antygrawitacja' autorstwa niejakiego podkletnova. a
      antygrawitacyjny generator podkletnova to rzecz arcypowazna - czy w przeciwnym
      wypadku zostalby wspomniany w cyklu dokumentalny `z archiwum x'?


      hmmm. zastanawiam sie czy autor artykulu z new scientist nie przypuscil w ten
      sposob sprytnie zakamuflowanego ataku na teorie superstrun. a moze po prostu
      zalozyl sie z kims ze sprzeda publice te brednie rownie skutecznie jak inni
      sprzedaja teorie superstrun?


      bo - drodzy panowie - obowiazuje 2 podstawowe zasady:

      -dobra teoria naukowa musi byc przejrzysta - musi byc mozliwa do sprawdzenia
      merytorycznego ze wzgledu na spojnosc logiczna i matematyczna. ta teoria nie
      spelnia tego warunku w przypadku czytelnika anglojezycznego (czyli 95% fizykow
      amerykanskich i 98% obywateli usa). w dodatku czasopismo z oryginalnym wywodem
      jest jakims niemieckim endemitem niedostepnym najpewniej w 99.9% naukowych
      bibliotek anglojezycznych

      -dobra teoria naukowa musi podlegac testom eksperymentalnym i je przejsc
      pozytywnie. ta teoria kilka testow juz oblala

      a tak w ogole to bardzo popieram badania doswiadczalne nad silnymi polami
      magnetycznymi i antygrawitacja. i takze lubie star trek smile
      • polarbeer Pozyjemy, zobaczymy 10.09.07, 14:58
        Czyba ze nie pozyjemy, jezeli ten krach na gieldzie sie wydarzy za
        tydzien, bo wykresy sie zgadzaja...
        • bush_w_wodzie jasne 10.09.07, 17:02

          zabawne hipotezy mozna mnozyc i to dobrze ze sa entuzjasci ich tworzenia i
          weryfikacji. z tymze jak w kazdej innej dziedzinie zycia ludzkiego trzeba starac
          sie odrozniac towar porzadny i budzacy zaufanie od papki z surowcow wtornych
          oprawionej w kiczowate zlotka


          musze przyznac ze w mojej ocenie szanse na krach gieldowy sa niepomiernie
          wieksze od szans na to ze `teoria heima' da nam naped statkow miedzygwiezdnych
    • sendivigius A na Kubie po staremu. 10.09.07, 19:16
      W fizyce przewroty a Fidel jak rzadzil tak rzadzi, Kubanczycy (i
      Kubanki) pija i tancza salse i niczym sie nie przejmuja. No moze
      jeden Osama ibn Laden by sie zainteresowal jak pozbawic grawitacji
      jakis lotniskowiec z kompletem Marines.

      O teorii Heima mozna poczytac w starych rocznikach Mlodego Technika,
      nawet sa rysunki rakiet (z czerwona bandera) jak dzielnie
      przemierzaja miedzygwiazdowe przestrzenie zasilane krecacym sie
      polem i (troche przy okazji) sila mysli wiecznie zywego wodza
      rewolucji. Bo widzicie, my starzy komunisci jestesmy wogole troche
      staroswieccy to znaczy wyskszatalceni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka