Dodaj do ulubionych

kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce

03.10.08, 11:57
Zmiany na rynku kredytów korporacyjnych w naszym kraju nabrały tempa, w
związku z amerykańskim, a w zasadzie już światowym, kryzysem na rynkach
finansowych.

Nie ma co ukrywać – będzie drożej i będzie tez trudniej uzyskać kredyt na
działalność gospodarczą.

Kondycja finansowa banków w Polsce, na tle banków zagranicznych, jest
generalnie dobra (popatrzcie na wyniki za I polrocze br.). Nie oznacza to
jednak, ze wszyscy maja się dobrze. Wygrane są obecnie duże banki detaliczne,
które posiadają wystarczającą bazę depozytowa do finansowania akcji
kredytowej. Problemy ma natomiast cześć banków finansująca się z rynku
pieniężnego, gdzie z uwagi na znaczący spadek zaufania banków do siebie
nawzajem, kredyt stal się trudnodostępny.

Banki pożyczają sobie obecnie co najwyżej na krótkie terminy, co powoduje iż
udzielenie nawet rocznych kredytow korporacyjnych jest limitowane dla tej
czesci bankow, których źródłem kreacji kredytow był w znacznym stopniu rynek
międzybankowy. Mogą oczywiście zwiększyć kapitały, ale:
- rynek kapitałowy jaki jest każdy widzi;
- banki-matki same liza rany i nie są skłonne pożyczać swoim córkom w Polsce.

Dodatkowym czynnikiem wpływającym na wielkość kreowanej akcji kredytowej są
wyższe wymagania kapitałowe związane z dostosowaniem wyceny różnych ryzyk do
dyrektyw Bazylei II. Wymagania tez obniżyły współczynniki wypłacalności
polskich banów o kilka punktów procentowych, powodując dodatkowe
zapotrzebowanie na kapitał.

W tej sytuacji cześć bankow finansujących firmy jest zmuszona znacząco
ograniczyć akcje kredytowa czy wręcz ja wstrzymać (tak, tak…są takie już takie
banki w Polsce i niedługo będą o tym pisać w gazetach).

Wykorzystuje to natychmiast konkurencja, która nie ma problemu z płynnością
podnosząc marze kredytowe. Marze rynkowe wzrosły w ostatnim czasie od kilku
dziesiątych do kilku punktow procentowych w zależności od banku i ratingu
kredytobiorcy. Inaczej mówiąc kredyty dla firm są już znacznie droższe i niech
nikogo nie dziwi oprocentowanie 9-10% p.a. To jest obecnie cena rynkowa dla
malej i średniej firmy. Duże korporacje o dobrych ratingach mogą liczyć na
oprocentowanie w granicach 7 – 8% p.a.

Innym czynnikiem ograniczającym dostępność kredytow są większe rygory
narzucane przez departamenty ryzyka w bankach. Obecnie znacznie dokładniej
prześwietla się sprawozdania finansowe klientów i nie tak chetnie, jak jeszcze
kilka miesięcy wcześniej uzyskuje zgody na nowe zaangażowania. W potocznym
języku bankowym nazywa się to spadającym „apetytem na ryzyko kredytowe”.

Jakie są wobec tego konsekwencje dla gospodarki:
trudniej dostępny i droższy kredyt wyhamuje inwestycje, co uderzy w pierwszej
kolejności w branżę budowlana, słusznie zwana motorem gospodarki. Od niej
zaczyna się zwykle recesja i wzrost w tej branzy jest sygnałem, ze
gospodarka z recesji wychodzi. Mniej inwestycji to mniej miejsc pracy i
wyższe bezrobocie. Trzeba miec nadzieje, ze sytuacje nieco poprawia inwestycje
infrastrukturalne realizowane z dotacji unijnych. Prawie każdy przedsiębiorca,
z ktorym rozmawiam na to liczy i nie wierzy w recesje. No coz, oby optymizm
jeszcze trochę potrwał, chociaż bez kredytów ciężko będzie go podtrzymać.

Ale wracając do sektora bankowego. Już zaczęło się polowanie na klientów
bankow mających problemy płynnościowe, bedziemy wiec obserwować duze ruchy
firm z banów, które wstrzymały kredytowanie do banków, które jeszcze udzielają
kredytow.
Na miejscu właścicieli niektórych bankow sprzedałby je jak najszybciej, dopóki
jeszcze posiadają bazę dobrych klientów.

Sytuacja oczywiście zmienia się dynamicznie i za tydzień może się równie
dobrze zdarzyć, ze banki odzyskają do siebie zaufanie i zaczną sobie znowu
pożyczać, a wiec sytuacja wroci do normy, albo tez nastąpi czarny scenariusz i
coraz wiecej bankow będzie wstrzymywać kredytowanie.

W przypadku recesji dynamicznie będą rosły zle dlugi w związku z
niewypłacalnością kredytobiorców i spełni się ten drugi scenariusz, ale
osobiście sadze że do recesji daleko. Jednak kokosy w bankowości już się
skończyły. Teraz prawdopodobnie czeka nas bankowców kilka chudych lat .
Obserwuj wątek
    • robisc Re: kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce 04.10.08, 10:41
      juz zauwazyli problem; to dobrze

      www.bankier.pl/wiadomosc/Banki-w-defensywie-ale-za-wszystko-zaplaca-klienci-1841335.html
    • robisc Alior 04.10.08, 11:19
      www.aliorbank.pl/
      nie ma to ja startowac z nowym bankiem w srodku kryzysu finasowego smile

      goscie sciagneli z roznych bankow kilkuset specjalistow, placac za przejscie
      wysoka cene transferowa; podpisali umowy wieloletniego najmu na kilkadziesiat
      placowek bankowych, godzac sie na wysokie czynsze; czesto placili z gory za
      kilka lat, aby wygrac loklizacje z konkurencja;

      podobno maja gotowa recepte na sukces; ciekawe jak sie sprawdzi w czasie utraty
      zaufania do bankow przez ludzi i bankow do siebie nawzajem;
      • bush_w_wodzie bardzo ciekawe 04.10.08, 11:55

        pogooglalem sobie troche w poszukiwaniu informacji o wlascicielach tego banku

        wyglada na to ze ten bank zaklada stara polska arystokracja (skoligacona
        naturalnie z niepolska arystokracja) biegla we wspolczesnym biznesie. firma
        ktora zarzadzaja ma bardzo ciekawy portfel udzialow i spore kapitaly wlasne. to
        dosyc niezwykle...
        • robisc Re: bardzo ciekawe 04.10.08, 17:58
          glosna sprawa...sporo namieszali w swiatku bankowym wyciagajac wielu dobrych
          ludzi za pieniadze, ktorych zaden normalny bank nie jest w stanie akceptowac;
          teraz generuja olbrzymie koszty i juz wkrotce moze sie okazac, ze trzeba bedzie
          dolozyc do ineteresu znacznie wiecej niz pan Sobieraj sobie wyobrazal; ciekawe
          ile lat wyniesie okres zwrotu inwestycji?
        • robisc HSBC 04.10.08, 18:00
          to najwiekszy bank na swiecie, dopiero od niedawna obecny w Polsce;
          reklamuje sie haslem "Poznaj świat międzynarodowej bankowości" , he, he smile
          • sirland Alior i HSBC 04.10.08, 22:29
            Alior może sobie dać radę, sporo ludzi wykupili, a za nimi pójdą klienci, dobry doradca to ważna rzecz, coraz więcej klientów ma takie zdanie.

            Mi tam się hsbc nawet podoba, jeden rachunek na cały świat, gdyby uznawali audyty zagraniczne, to byłoby coś wyjątkowego na rynku.

            Ja tam czekam co pokażą i gorąco im kibicuję, dzięki ofercie jednego z nich, mogłem wynegocjować coś u siebiesmile
            • robisc Re: Alior i HSBC 04.10.08, 23:43
              sirland napisał:

              > Alior może sobie dać radę, sporo ludzi wykupili, a za nimi pójdą klienci, dobry
              > doradca to ważna rzecz, coraz więcej klientów ma takie zdanie.
              >

              hmm...to moze i by sie sprawdzilo, gdyby nie obecna kryzysowa sytuacja na
              rynkach finansowych; Alior musi zebrac depozyty, aby mogl prowadzic agresywna
              akcje lendingowa, jezeli w ogole zdecyduje sie na takowa w sytuacji
              podwyzszonego ryzka;

              cos mi sie wydaje, ze ciezko bedzie przekonac teraz ludzi do lokowania w
              nieznanym banku pieniedzy;

              szef PKO BP Puski az promienial ostatnio w TV - w czasach kryzysu ludzie lokuja
              kase w panstwowym banku
    • deluc Re: A nie mowilem 04.10.08, 13:41
      Moja odpowiedz na post Przecinka z 14.08.08:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=80363647&a=83412808
      Pomylilem sie tylko co do jednego - banki zaostrzyly kryteria na skutek sygnalow
      z zewnatrz.
      • robisc Re: A nie mowilem 04.10.08, 18:04
        gdyby nie kryzys zewnetrzny recesji w Polsce jeszcze dlugo bysmy nie ogladali,
        co najwyzej zmniejszenie tempa wzrostu PKB; teraz jest niestety prawdopodobna,
        chociaz nie odwaze sie prognozowac kiedy nastapi
        • weev Re: A nie mowilem 04.10.08, 18:12
          Nawiasem mowiac, jaka jest wasza opinia na temat obecnej polityki NBP?

          Marian Noga, a member of the council, said on Sept. 16 the euro-
          adoption plans ``will require further policy tightening to tame
          inflation and meet the criteria.''

          www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=auzUmKmcmXFw
          Wydaje sie to o tyle chybione, ze problem inflacji rozwiaze sie sam,
          przez skurcz deflacyjny, podczas gdy niezmniejszanie stop procentowych
          moze poglebic problem.
          • robisc Re: A nie mowilem 04.10.08, 18:17
            sytuacja jest bardzo dynamiczna - to co ekonomisci mowili tydzien temu juz jest
            nieaktualne; zgadzam sie z Toba w 100% - nadszedl czas na obnizki stop
            procentowych, co zreszta napisalem juz gdzies w tym watku
            • krzysztofsf Re: A nie mowilem 04.10.08, 22:11
              robisc napisał:

              > sytuacja jest bardzo dynamiczna


              Powyzsze zabrzmialo mi jak "w tym temacie" "nie mam wiedzy" - jakis wewnetrzny slang?
              • robisc Re: A nie mowilem 04.10.08, 23:48
                krzysztofsf napisał:

                > robisc napisał:
                >
                > > sytuacja jest bardzo dynamiczna
                >
                >
                > Powyzsze zabrzmialo mi jak "w tym temacie" "nie mam wiedzy" - jakis wewnetrzny
                > slang?
                >

                nie, czytaj to doslownie: w jednen tydzien dzieja sie na rynkach finansowych
                rzeczy, ktore wywracja wszelkie strategie do gory nogami; sytaucja bez precedensu
        • deluc Definicja recesji a realia RP 04.10.08, 22:17
          Recesja, to jest ksiazkowo dwa kwartaly spadku PKB. I tu sie zgadzam do takiej
          recesji nam daleko. Wydaje mi sie, ze gospodarka Polski zaczyna generowac nowe
          miejsca pracy gdzies przy wzroscie 5% PKB, bo wtedy faktycznie ruszaja
          inwestycje realne.
          W okolicach 3% PKB to bezrobocie rosnie, a wraz ze spadkiem PKB dosc dynamicznie.
          Jednym slowem to jest republika bananowa (buraczano-ziemniaczana), ktora ma sie
          nijak do rozwinietych krajow. Z tym, ze przyznaje ze nie mam teraz liczb na
          poparcie tej tezy. Moge wiec sobie wyobrazic ze teoretycznie wzrost gospodarczy
          bedzie (faktycznie wyrabiany przez firmy ze specjalnych stref ekonomicznych
          zwolnione z podatku), a ludzie beda tracic prace, domy, ograniczac konsumpcje -
          szczegolnie w niektorych regionach/branzach - o tym pisalem.

    • salagan Re: kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce 04.10.08, 18:00
      Oczywiście nie ma się z czego cieszyć, że banki w Polsce czeka kryzys (wydaje
      się, że to już się rozgrywa...). Lecz jeśli banki w Polsce czeka ostra gra i
      urealnienie usług finansowych (nazywają to "produktem"); siedem lat chudych; a
      nawet wycięcie z rynku - to bardzo dobrze. Napewno wykorzystam taką koninkturę.
      Dlaczego? Przez wrodzony kaprys. Trochę też wypada się podrażnić (do tej pory
      banki były górą wobec klienta).
      • robisc Re: kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce 04.10.08, 18:09
        obawiam sie niestety, ze czasowo obecna sytuacja zmniejszy elastycznosc
        konkurencyjna bankow, szczegolnie w zakresie kredytow; po prostu bedzie mniej
        graczy na rynku udzielajacych kredytow, stad m.in. wzrost marz, ale nie tylko -
        rosna koszty ryzyka;
        mysle, ze zbliza sie czas na obnizki stop procentowych w naszym kraju, bo
        inaczej zarzniemy inwestycje, bez ktorych kryzys jest gwarantowany
        • salagan Re: kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce 04.10.08, 18:35
          Uznaję sugestię. Z tymi bankami, powiedzmy, z nadzieją ku lepszej przyszłości,
          przesadziłem.
        • przycinek.usa pytanie teoretyczne. 09.10.08, 00:36
          Robert. Zastanow sie.
          Zalozmy, ze RPP obniza stope do 3%.
          Stopa w USA jest obecnie 4.9%.
          Libor pewnie podobnie.
          Co sie stanie z cenami kredytow?
          Co sie stanie na rynku obligacji?

          Bo wiesz, latwo powiedziec, obnizy stope.
          Ale co dalej? FED tez obniza stopy.
          Obnizyl stope, a stopy dalej 5%.
          To jak jest Robert? Dalej wierzysz w RPP?
    • robisc BRE 07.10.08, 23:59
      zszokoal mnie gosc z BRE (nie zauwaylem kto to byl,moze rzecznik), ktory wlasnie
      wprost powiedzial w TVN swoim kredytobiorcom "wyp...c";
      no moze uzyl innych slow takich jak "wszystkie decyzje kredytowe dla firm od
      jutra podejmuje bezposrednio Zarzad - moze se zdarzyc, ze ktos moze teraz
      kredytu nie dostac" smile
    • robisc Alior mial dzis podac kiedy startuje 08.10.08, 21:38
      ...i kompletna cisza...zapowiada sia na efektowny odwrot
      • salagan Re: Alior mial dzis podac kiedy startuje 08.10.08, 23:17
        well, well... tylko mentalność tych ludzi (np. rzecznik Banku BRE - to
        behawiorysta, czyli w ramach psychologii ewidentny głup, ot, mechnicystyczny
        jełop), jest zastanawiająca... punkt widzenia stoika, oto taka epoka? jak, kto woli?
    • robisc 3 tygodnie 25.10.08, 21:50
      tyle politykom i dziennikarzom zajelo polapanie sie w sytuacji; prawde mowiac
      dzis sadze, ze sytuacja jest duzo ciezsza niz wowczas kiedy zakladalem ten
      watek; credit crunch uderzy teraz w real z cala niszczaca moca; cash is the king;

      wyborcza.pl/1,76842,5848385,Kredyt_umiera_pierwszy.html
      • szutnik Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 25.10.08, 22:04
        nie po raz pierwszy...
        Tłumaczenie, ze prawo nie pozwala NBP garantować transakcji na
        międzybanku jest żałosne.
        Niech NBP otworzy Rządowi linię kredytową na gwarancje na
        międzybanku na 0% w skali roku, jeśli już nie umie inaczej. To
        najprostsze obejście ograniczeń prawnych!!!
        Bo durny Rząd pewnie zacznie się tłumaczyć tym, że nie ma pieniędzy.
        Dziś nie pójdzie w gwarancje na 300 mln PLN a jutro straci z tego
        tytułu miliardy z podatków wskutek znacznie większego spowolnienia
        gospodarczego od przewidywanego.

        Z jakiej choinki Ci ludzie się urwali? Czy Oni nie widzą powagi
        sytuacji?
        • stoje_i_patrze Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 25.10.08, 22:56
          75% banków w PL nie jest Polskich więc niech spadają z gwarancjami naszego
          rządu. GWARANCJE TYLKO DLA POLSKICH BANKÓW. dla mnie po prostu inne zagranie
          jest nie fair.
          • baldazar Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 25.10.08, 23:15
            Ciekawy i bardzo dyskusyjny pogląd. Trochę w stylu AL
          • majly Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 25.10.08, 23:16
            Chyba lepiej zeby NBP zaczal udzielac kredytow inwestycyjnych bezposrednio firma z pominieciem banków ich marz itd chocby poprzez PKO BP.p. Nie dalbym ani grosza do zdefraudowania niepolskim banką.
            Co za bezczeloncosc teraz powstala ! Oni zadaja pieniedzy podatnika bo im sie nalezy i jesli zbankrutuja to podatnik ma ich splacic.
            Nas na to nie stac i nie bedziemy mogli wyeksportowac jak usa naszego dlugu i kryzysu.
            • przycinek.usa Jednym z pomyslow jest utworzenie gieldy dlugu 25.10.08, 23:23
              Czy w Polsce jest gielda dlugu korporacyjnego?

              Czy nie lepiej utworzyc nowa gielde w oparciu o istniejace systemy i pozwolic
              firmom emitowac obligacje?

              W momencie kryzysu NBP moglby inwestowac w takie obligacje, zamiast wysylac
              pieniadze za granice. NBP moglby finansowac fundusze, ktore inwestowalyby w
              takie obligacje. Tak jak FED. FED wlasnie stworzyl takie okno i oni finansuja
              obligacje dla funduszy, ktore kupuja commercial paper.

              ZAMIAST GWARANCJI NA INTERBANK.
              • majly Re: Jednym z pomyslow jest utworzenie gieldy dlug 25.10.08, 23:39
                No wlasnie jaka NBP ma mozliwosc precyzyjnego jak snajper skierowania swojego kapitalu w gospodarke bez posrednictwa bankow, ktorym przez to dają wladze i wolną wole niczym archaniołom smile po czym oni kieruja pieniadze na co im sie zywnie podoba (np zagranice). A teraz jakby sie pomyli to podatnik ma darowac im ta pozyczke.

              • majly BoE podejmie bezposrednie kredytowanie firm 08.02.09, 05:12
                Jeszcze raz wkleje.
                gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29508,6245907,Bank_Anglii_podejmie_bezposrednie_kredytowanie_firm.html
                W ramach opiewającego na 50 mld funtów Programu Zakupu Lokat (Asset Purchase
                Scheme - APS) BoE będzie nabywał obligacje szterlingowe dużych brytyjskich
                spółek bezpośrednio od nich lub od banków na rynku wtórnym. Jest to odpowiedź na
                wywołane obecnym kryzysem finansowym restrykcje kredytowe banków komercyjnych.

                "Może to skierować fundusze bezpośrednio do elementów sektora przedsiębiorstw
                przy jednoczesnym wsparciu aktywności rynku wtórnego, usuwając w ten sposób
                przeszkody w dostępie firm do rynków kapitałowych" - głosi komunikat BoE.
            • majly Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 08.02.09, 04:55
              No i BoE mnie posłuchało wink

              gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29508,6245907,Bank_Anglii_podejmie_bezposrednie_kredytowanie_firm.html
          • robisc Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 26.10.08, 00:34
            stoje_i_patrze napisał:

            > 75% banków w PL nie jest Polskich więc niech spadają z gwarancjami naszego
            > rządu. GWARANCJE TYLKO DLA POLSKICH BANKÓW. dla mnie po prostu inne zagranie
            > jest nie fair.

            PKO moze udzielac kredytow bez zadnych gwarancji, bo siedzi na masie cashu;
            niech udziela i naraza depozyty swoich klientow na ryzyko
          • bieda_inwestor brzmi populistycznie ale po namysle - masz racje 27.10.08, 04:33
            Jesli sytuacja na rynku w Polsce sie polepszy, odbiegajac na plus od
            sytuacji w innych krajach to natychmiast pojawia sie pokusy u
            zagranicznych wlascicieli by czesc tego "polepszenia" wytransferowac
            do siebie. Czyli z mojej kieszeni bede kredytowal zagranicznych
            wlascicieli. Biorac to pod uwage jak i nadmierna kapitalizacje
            jedynego polskiego banku, sklanialbym sie do braku interwencji na
            rynku miedzybankowym. To juz ciecia i ulgii podatkowe dla firm w tej
            sytuacji maja wiecej sensu ("wiecej" co niekoniecznie
            oznacza "wystarczajaco" - kryzys jest i tak nie do unikniecia, wiec
            ekspansywna polityka monetarna i dalsze zadluzanie w obliczu lat
            chudych jest conajmniej watpliwa)
        • przycinek.usa rząd pokpił sprawę i to jest grozne 25.10.08, 23:17
          Zgodnie z cytatem z artykulu: "Prezes dużego banku, prosząc o anonimowość, mówi:
          - Władze chyba nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji. Podczas spotkań z nami
          pytają tylko: Czy wy sobie nie ufacie, że nie chcecie pożyczać?"

          WLADZA NIE WIE CO SIE DZIEJE!!!!!!!
          WLADZE URWALY SIE Z CHOINKI!

          A ja tylko od siebie dodam, ze jest mnostwo negatywnych stron gwarancji
          Interbanku a jedna z nich jest wypychanie inwestorow z obligacji panstwowych.

          KAZDA MANIPULACJA MA SWOJE NEGATYWY.

          Jezeli rzad zagwarantuje interbank, a banki zagraniczne dalej beda doic swoje
          spolki - to skonczy sie to drenazem podatnika bo wzrosna stopy na rynku dlugu.

          Trzeba nad tym siasc i pomyslec. ZANIM cokolwiek zrobicie, to najpierw pomyslcie
          o konsekwencjach. Gwarancje interbanku + depozytow = spadek oplacalnosci
          obligacji i wzrost olacalnosci lokat. Wtedy firmy i ludzie sprzedadza obligacje
          i wsadza pieniadze do bankow na procent O/N albo na lokaty. Wtedy panstwo
          polskie bedzie miec duzo wiecej platnosci odsetkowych i mozliwa w perspektywie
          czasu obnizke ratingu = dalszy spadek zlotego!

          Tymczasem nadal nie ma zadnej reakcji wladz na te wyplywy kapitalowe z bankow!
          Jestescie o lata swietlne za kryzysem. Macie oglupione wladze, nie rozumiejace
          sytuacji i Tuska z Rokitami, ktorzych chca Euro i niczego nie rozumieja. To jest
          naprawde grozne.
          • robisc Re: rząd pokpił sprawę i to jest grozne 26.10.08, 00:32
            tym razem starszny populizm przez Ciebie przemawia; nasza sytuacja niczym nie
            rozni sie od sytuacji w Niemczech czy we Francji; credit crunch jest wszedzie;
            banki sobie nie ufaja, niezaleznie czy sa polkie czy zagraniczne i nie beda
            ufac, bo nikt nie chce stracic; cala filozofia;
          • bush_w_wodzie gospodarka i `polityka' 26.10.08, 21:17

            dajze spokoj z szukaniem kozlow ofiarnych. sypie sie rowno i wszedzie. rzady
            wyczyniaja rzeczy nieslychane zaczynajac od usa poprzez ue15 do rosji. patrzac
            na sytuacje polski widac kilka rzeczy:

            po pierwsze: na razie straty polski wynikajace z kryzysu (egzogennego) nie
            wygladaja tragicznie. powiedzialbym nawet ze w polsce dzieje sie lepiej niz w
            (szeroko rozumianym) otoczeniu

            po drugie: watpie zeby rzad polski mial w reku realne instrumenty ktore moglyby
            uchronic polske od skutkow kryzysu. twoja wiara w omnipotencje rzadu jest
            zastanawiajaca

            po trzecie - po raz kolejny dostrzegac zastanawiajacy niedostatek obiektywizmu w
            twoich wypowiedziach: winny jest rzad (ale nbp juz nie). w drugim watku - winna
            jest rpp - ale nbp juz nie

            czyzbys bawil sie przycinku w serwowanie nam swoich pogladow politycznych pod
            plaszczykiem opinii eksperta ekonomicznego?
        • deluc Re: Niestety NBP i rząd pokpił sprawę 26.10.08, 00:49
          > Z jakiej choinki Ci ludzie się urwali? Czy Oni nie widzą powagi
          > sytuacji?
          Rostowski to beton ekonomiczny ze szkoly Balcerowicza - jeszcze niedawno
          twierdzil ze 4,6% jest niezagrozone.
          Z innej beczki swoistym testem wrazliwosci i szybkosci dzialania tego rzadu
          byl strajk (protest) celnikow na przejsciach granicznych - wtedy to
          setki tirowcow utknelo w gigantycznych korkach na pare dni. A rzad nic...,
          widac ze tirowcy nie ich elektoratwink - po jaka cholere im organizowac toalety, wode, żywnosc?
        • robisc od myslenia glowa boli 26.10.08, 20:56
          szutnik napisała:

          > nie po raz pierwszy...
          > Tłumaczenie, ze prawo nie pozwala NBP garantować transakcji na
          > międzybanku jest żałosne.
          > Niech NBP otworzy Rządowi linię kredytową na gwarancje na
          > międzybanku na 0% w skali roku, jeśli już nie umie inaczej. To
          > najprostsze obejście ograniczeń prawnych!!!

          mysla, mysla...ale boja sie jak ognia opinii publicznej, ktora nic z tego nie
          rozumie (wystarczy poczytac opinie na Gospodarce); sa chyba nawet gotowi
          poswiecic gospodarke, byleby nie stracic w sondazach sad

          a tymczasem bankom ziemia sie pali pod nogami; Kredyt Bank ratowal sie pozyczka
          od mamusi; to czeka chyba wiekszosc naszych bankow; na szczescie nie sa to
          istotne kwoty dla bankow-matek, natomiast jasne jest, ze pozyczki pojda na
          splate dlugow, ktorych dotychczasowi pozyczdawcy nie chca rolowac, a nie na
          kreacje akcji kredytowej;

          jak tak dalej pojdzie na rynku zostanie tylko kilka bankow udzielajacych
          kredyty, a marze wzrosna do poziomow nie notowanych jeszcze w naszym kraju;

          www.rp.pl/artykul/5,209876.html
          • salagan Re: od myslenia glowa boli 26.10.08, 21:24
            Problem w tym, że PO to faceci od "czystej władzy," poświęcą więc gospodarkę, by
            mieć wysoką pozycję w rankingach. Jestem nawet za (chociaż przeciw) - niech z
            "dołującą" gospodarką polecą wspomniani faceci. No, szykuje się ostra jatka...
            • robisc pozorne dzialania 28.10.08, 22:33
              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5859656,Rzadowe_niby_gwarancje_.html
              najwyrazniej rzad uwaza, ze rynek pieniezny naprawi sie sam; a zreszta nawet
              naprawienie interbanku juz niewiele pomoze; nastroje w bankach sa tak wisielcze,
              ze ZBP nie odwazyl sie po raz pierwszy w historii opublikowac wskaznika PENGAB
              www.pentor.pl/17406.xml
              posluchalby taki Tusk spanikowanych risk managerow w bankach, ktorzy z obledem
              w oczach wlasnie przetrzasaja portfele kredytowe szukajac potencjalnych ofiar,
              to zrozumialby moze powage sytuacji;

              kredyt = sie potencjalna strata;

              szczescie w nieszcesciu, ze okres prosperity spowodowal, iz mamy w teraz
              znacznie wieksza liczbe zdrowych, dobrze zarzadzanych przedsiebiorstw, ktore
              beda dla bankow ciagle wiarygodnymi partnerami; ci moga co najwyzej liczyc sie z
              lekkim podniesieniem marzy;

              slusznie natomiast prasa ostrzega przed najbardziej zlewarowanymi firmami; to sa
              podmioty niezwykle wrazliwe na dekoniunkture i prawdopodobienstwo zdefaultowania
              jest olbrzymie; departamenty restrukturyzacji i windykacji bankow beda mialy
              pelne rece roboty;

              znow trzeba sie bedzie przestawic na stary dobry cash management i FX-y smile
              • aloper Re: pozorne dzialania 29.10.08, 20:05
                Niektóre Banki w Polsce udzielają tylko kredytów spółkom, którym już
                wcześniej je udzieliły. Nie angażują się w żadne nowe podmioty.
                Działania Banków przypominają błądzenie we megle i są dowodem
                absolutnego braku zarządzania ryzykiem. Jak można w czasch
                prosperity (dla niektórych Banków jeszcze w sierpniu 2008) prowdzi
                agresywną akcje kredytową, by 2 miesiące później zakręcić kurek na
                amen? (btw. redukcja zatrudnienia w polskiej bankowosci bedzie
                spora!) Oczywiście warunki rynkowe zmieniaja sie szybko, ale poziom
                racjonalnosci dzialani Bankow rowniez. Rząd powinien bezwględnie
                wszystkim Bankom zagwaratnować pożyczki na interbanku np. do x%
                kapitałów włansnych podmiotów, który jest pożyczkobiorco, a nie
                bredzić, że tylko najlepszym, bo to najprostrza droga do wykonczenia
                sektora. Poza tym jaka logika w gwarantowaniu pozcyzek dla
                instycuji, ktora jest duza i silna i gwarancji nie potrzebuje.
                Zupełny bezsens.
                • robisc Re: pozorne dzialania 29.10.08, 20:28
                  aloper napisał:

                  Jak można w czasch
                  > prosperity (dla niektórych Banków jeszcze w sierpniu 2008) prowdzi
                  > agresywną akcje kredytową, by 2 miesiące później zakręcić kurek na
                  > amen?

                  risk managerowie nie wierzyli dlugo w kryzys w Polsce, podobnie jak nasz rzad;
                  czesc z nic obudzila sie dopiero, kiedy zaczal gwaltownie oslabiac sie zloty, a
                  to zupelnie swieze wydarzenia;

                  plynne banki beda dalej udzielac kredyty, ale znacznie bardziej wybiorczo;
                  problem w tym, ze dzis mozna je policzyc na palcach jednej reki;


                  (btw. redukcja zatrudnienia w polskiej bankowosci bedzie
                  > spora!)

                  wszedzie na swiecie to sie juz dzieje; prawde mowiac troche sie z tego ciesze,
                  bo sytuacja dotychczas byla chora - niewiele umiejacy goscie zadali po
                  kilkanascie tysiecy miesiecznie na stanowisku doradcy klienta; rynek pracy
                  bankowcow jest zblazowany, ale juz widac pierwsze oznaki poprawy; wreszcie
                  przychodza mi na rozmowy rekrutacyjne sensowani kandydaci, a i wymagania placowe
                  jakby troche sie obnizyly;
                  • robisc ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 30.10.08, 22:52
                    wreszcie jakis prezes nie wytrzymal i wygarnal, co sie naprawde dzieje w naszych
                    bankach;
                    konkluzja - wysokie, nierynkowe oprocentowanie depozytow = niska plynnosc

                    Rozmowa z Mateuszem Morawieckiem, prezesem Banku Zachodniego WBK

                    Oczekujemy innych rozwiązań

                    Jak Pan ocenia projekt ustawy o wsparciu instytucji finansowych, przygotowany
                    przez resort finansów?

                    Projekt ten nie ma charakteru realnych gwarancji na rynku międzybankowym, a jest
                    raczej kołem ratunkowym rzucanym instytucjom mającym fatalną sytuację
                    płynnościową. Nie sądzę zatem, aby takie podejście znacząco zwiększyło zaufanie
                    na rynku.

                    Jak więc, Pana zdaniem, powinna wyglądać pomoc rządu?

                    Gwarancje państwowe powinnny obejmować transakcje między wszystkimi bankami, a
                    nie tylko instytucje wybrane przez ministra finansów. Oczywiście, banki powinny
                    za taką pomoc płacić, i tu pojawia się zadanie dla rządu. Minister finansów
                    mógłby powołać niezależnego audytora, który oceniałby ryzyko wiążące się z
                    dawaniem gwarancji poszczególnym bankom.

                    Na jakiej zasadzie?

                    Na podstawie aktywów ważonych ryzykiem.

                    Powinny więc być liczone jak współczynnik wypłacalności?

                    Nie do końca. W tym wypadku powinno się bowiem zmienić wagę poszczególnych
                    czynników ryzyka. Obecnie znacznie większą rolę banki przypisują np. ryzyku
                    związanemu z udzielaniem kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich i to
                    powinno być w takich rozwiązaniach uwzględnione.

                    Audytor mógłby więc dzielić banki na bardziej i mniej bezpieczne?

                    Tak. Byłoby to przy tym bardziej obiektywne niż arbitralna decyzja ministra
                    finansów.

                    Te banki, które dotychczas bardziej ryzykowały, powinny teraz za takie gwarancje
                    płacić więcej, niż instytucje dotychczas konserwatywne w prowadzeniu polityki
                    kredytowej, w zapewnianiu płynności czy w nadzorze nad ryzykiem operacyjnym.
                    Będziecie namawiać rząd, aby zaproponował tego typu rozwiązania?

                    Tak. Poświęcamy wiele czasu na współpracę z odpowiednimi jednostkami rządowymi
                    czy NBP. Dobrze by było, aby gwarancje transakcji międzybankowych były tworzone
                    właśnie na wzór rozwiązań zachodnioeuropejskich, tak jak np. w Irlandii. Pakiet
                    zaufania powinien zadziałać nie tylko stabilizująco, ale także prewencyjnie.
                    Banki nie powinny dramatycznie ograniczać akcji kredytowej właśnie teraz, gdy
                    spodziewamy się spowolnienia gospodarczego.

                    Czy bankowcy nie proszą rządu o zbyt wiele?

                    Wszyscy płyniemy na jednym statku i filozofia, która powinna obowiązywać teraz,
                    to "wszystkie ręce na pokład", żeby nasza gospodarka, nasze firmy i gospodarstwa
                    domowe ucierpiały jak najmniej na skutek zawirowań, które przyszły do nas z
                    zewnątrz.

                    Tymczasem mamy do czynienia z sytuacją, w której banki pozostawione samym sobie
                    próbują stabilizować swoją bazę depozytową, prowadząc wyniszczającą w skutkach
                    kampanię promocyjną, świadczącą o ogromnej determinacji i problemach z
                    płynnością. Powiedzmy sobie otwarcie - jest to kampania nieekonomiczna, która
                    pośrednio bardzo mocno przyczynia się do pogorszenia warunków kredytowych -
                    wyższa cena kredytów i niższa dostępność.

                    www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=626379
                    • przycinek.usa popieram 30.10.08, 23:09
                      Podoba mi sie ten czlowiek. Trzeba go zaprosic na forum PiG.

                      Aaaaale, czy politycy rozumieja co on mowi?
                      Szkoda, ze to utknelo w Parkiecie, przeciez tego nikt nie czyta.
                      Pasowaloby to wydrukowac na pierwszej stronie Gazety, opatrzec pismem
                      obrazkowym, najlepiej w formie komiksu i podrzucic do Belwederu, he he he.
                      • robisc Re: popieram 30.10.08, 23:35
                        przycinek.usa napisał:

                        > Podoba mi sie ten czlowiek. Trzeba go zaprosic na forum PiG.

                        he, he...watpie, aby pan Prezes znizyl sie do pisania na forum;
                        ale szanuje go za uczciwe ujawnienie problemu
                    • zbooycerz Re: poliszynel na jaw - interbank lezy, umowy leza 31.10.08, 12:17
                      juz zeby nie zaczynac nowego watku

                      informacja z pierwszej reki:
                      odrzucane sa juz przygotowane umowy kredytowe tradycyjnie
                      finansowane na miedzybanku, baza depozytowa nie wystarcza

                      nie podejmowane sa wogole nowe rozmowy z uwagi na niepewna
                      przyszlosc sfinansowania wynegocjowanych umow, niezaleznie od
                      standingu klienta (mowa o kredytach korporacyjnych!)

                      jednym z ostatnich źrodel finansowania moga byc np zapadajace
                      kredyty i srodki ze splat

                      nastepuje rozpad wiezi miedzybankowych i banki staja sie normalnie
                      autarkiczne - za pol roku to sie objawi w jakis niespotykany dotad
                      sposob bo zanim machina kredytowa z powrotem ruszy nawet jak
                      zagwarantuja interbank to hoho
                      to tak od kuchni (nie mam linka na to wink )

                      a jak jeszcze dolozymy te informacje o upadku instytucji
                      miedzynarodowej akredytywy jako pochodna upadku lokalnego interbanku
                      to wracamy do sredniowiecza

                      normalnie porownalbym to do wybuchu supernowej - skurcz do srodka,
                      ustaniecie procesow i wybuch - w naszym przypadku konkretna inflacja

                      jakie przewidujecie dalsze konsekwencje?


                      z.
                      • robisc Re: poliszynel na jaw - interbank lezy, umowy lez 01.11.08, 02:20
                        zbooycerz napisał:


                        > jakie przewidujecie dalsze konsekwencje?

                        w tej chwili banki dziela sia ne takie, ktore nie udzielaja kredytow, bo nie
                        moga, z powodu problemow z plynnoscia oraz takie, ktore nie udzielaja kredytow,
                        bo sie boja;

                        banki wyczekuja na objawy kryzysu w gospodarce; od tego jak silne bedziemy miec
                        spowolnienie i jak odbije sie na wynikach firm, bedzie zalezalo ewentualne
                        odmrozenie kredytowania; najpierw trzeba jednak odmrozic interbank; tylko plynny
                        i konkurencyjny rynek wymusi na bankach szybsze decyzje;
                        • zbooycerz Re: poliszynel na jaw - interbank lezy, umowy tez 02.12.08, 01:08
                          no i sa decyzje:
                          likwidacja portfeli
                          wykorzystywanie wszelkich kruczkow by wypowiedziec umowy
                          wystarczy najmniejsze potkniecie klienta
                          nozyce akcji kredytowej i mozliwego finansowania (depozyty + interbank) sa
                          nieublagalne

                          nie ma z czego finansowac plus strach przed kryzysem

                          analitycy kredytowi zamieniaja sie w likwidatorow!
                          i premie za to kto wiecej spienięży
                          a potem likwidacja działów

                          z.
                    • wolo Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 31.10.08, 20:42
                      robisc napisał:


                      > Na podstawie aktywów ważonych ryzykiem.
                      >
                      > Powinny więc być liczone jak współczynnik wypłacalności?
                      >
                      > Nie do końca. W tym wypadku powinno się bowiem zmienić wagę
                      poszczególnych
                      > czynników ryzyka. Obecnie znacznie większą rolę banki przypisują
                      np. ryzyku
                      > związanemu z udzielaniem kredytów hipotecznych we frankach
                      szwajcarskich i to
                      > powinno być w takich rozwiązaniach uwzględnione.
                      >

                      A może więcej powinny placic te banki, ktore wypierdalaly swoich
                      klientow do ARKI tuz przed zalamaniem na gieldzie? Nie sadzi pan
                      panie prezesie? Jakby tak bardziej lojalnie prowadzic polityke
                      depozytowa przed kryzysem to moze teraz byloby latwiej?
                      • robisc Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 31.10.08, 20:53
                        no to zes przywalil, Wolo, obuchem prosto w leb smile
                        ten sam grzech moznaby przypisac paru innym prezesom; fundusze akcji misiow
                        puchly jeszcze w lipcu ubieglego roku; ludzie jednego dania wplacali po kilkaset
                        milionow; na GPW brakowalo plynnych spolek, w ktore moznaby ta kase zaladowac,
                        co windowalo kursy do abstrakcycjnych poziomow; wowczas depozyty byly staromodna
                        usluga, o ktorej banki najchetniej by zapomnialy...greed is good

                        masz racje Wolo, nasi kochani szefowie maja troche na sumieniu
                        • el_matador9 Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 31.10.08, 21:06
                          Rostowski sprawia wrażenie nie douczonego ekonomisty jakby
                          ogłuszonego swoją marną wiedzą ekonomiczną.brak jest szybkich
                          środków formalno-prawnych n,p, tworzących równoległą do GPW
                          giełdę czy pod-giełdę długu korporacyjnego(w F każda z czołowki
                          notowanych na CAC 40 foirm ma w ten spodób średnio po ok,30 mld USD
                          długu korporacyjnego) gdzie wysysano by marnowaną w USA forsę z
                          treasury bills Us pod pożyczki korporacyjne dla polskich koncernów
                          ponadto sztab antykryzysowy w odróżnieniu od F nie działa u kretyna
                          Tuska i dolewającego oliwy do ognia Kaczyńskiego wetującego ścieżkę
                          do EURO 24"24h.
                          jak to jest w F u Krystyny Lagarde.efektem tego jest skumulowanie
                          przy długu zewnętrznym PL wynoszącycm na rok 2009 - 198 miliardów
                          USD,krotkoterminowych płatności kapitałowych na sumę 96 miliardów
                          USD przy ujemnym saldzie
                          obrotów towarowych 20 miliardów USD, zadłużeniu zagr,hipotecznym 27
                          mld USD,dodatnim saldzie transferów od roboli IRL,GB 10 mld rocznie;
                          napływie kapitału długookresowego 10 mld USD .powstaje widoczne
                          manko platności krótkoterminowych w wysokości w najbardziej opty-
                          wariancie około 14 miliardów USD biorąc nawet pod uwage rezerwy
                          walutowe appprox.na 2008 w granicach 90 miliardów USD w
                          środku roku 2009
                          czyżby trwoga do to Boga po lewar do przepychania pols..g..ówna
                          kjak w zapchanej ubikacji w wysokości przynajmniej 15 mld USD z MFW?
                          (patrz na ten temat zlowrogi art, w najnowszej "GAZECIE FINANSOWEJ"
                          z 31.10,2008)
                          • el_matador9 Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 01.11.08, 00:26
                            www.gazetafinansowa.pl/?d=kraj&id=2100
                            • robisc Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 01.11.08, 00:33
                              elmatador - piszesz zawsze bardzo sensownie i cenie Cie za to; posiadasz duza
                              wiedze ekonomicza; naprawde nie musisz cytowac ekspertow LPR-u;
                              • robisc ten "doktor" doradzal Giertychowi 01.11.08, 00:43
                                Liga Polskich Rodzin chce opodatkować banki


                                mać 03-02-2004, ostatnia aktualizacja 03-02-2004 18:59

                                Liga Polskich Rodzin chce obłożyć banki specjalnym podatkiem
                                solidarnościowym. - Projekt stosownej ustawy zostanie przedstawiony w
                                najbliższych dniach wicepremierowi Jerzemu Hausnerowi - powiedział wczoraj w
                                Sejmie wiceszef klubu LPR Roman Giertych. Liga chce, żeby banki wpłaciły do
                                budżetu jednorazowo 50 proc. swoich dochodów. Zdaniem Giertycha pieniędzy na
                                reformy trzeba szukać nie wśród ubogich, rencistów i emerytów, ale wśród
                                bogatych banków. Ekonomiści zgodnie uznają pomysł LPR za niedorzeczny.
                            • el_matador9 Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 01.11.08, 00:35
                              www.gazetafinansowa.pl/?d=gielda&id-2101
                              • el_matador9 Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 02.11.08, 01:43
                                z LPR-em nie mam nic wspólnego, dobrze że szybko zniknęli z areny
                                życia politycnzego, natomiast wysoko cenię poziom merytoryczny
                                artykułów "Gazety Finansowej", choć nie ma ona; nad czym głęboko
                                ubolewam, pełnego dostepu do wszystkich ważnych danych dotyczących
                                zagmatwanych polskich finansów zarówno międzynarodowych jak i
                                krajowych.
                        • wolo Re: ha, tajemnica poliszynela wyszla na jaw 01.11.08, 14:16
                          To wygladalo mniej wiecej tak:

                          www.youtube.com/watch?v=97i_dfAc-34&feature=related
                          Wywozili oszczednosci ludzi do krematorium biorac za to prowizje a
                          teraz sie boja, ze im na umorzenia nie starczy.
                          • robisc Morawiecki ostrzega czyli lekcja cynizmu 06.11.08, 22:10
                            W podobnym tonie wypowiada się szef BZ WBK, Mateusz Morawiecki.
                            - Mamy niebezpieczny okres na rynku. Za wcześnie, aby ogłosić koniec bessy. Nikt
                            tak naprawdę nie wie, kiedy się ona skończy. Klientom TFI zalecamy spokojną,
                            konserwatywną politykę, jeśli chodzi o lokowanie oszczędności. Zdecydowanie
                            odradzam inwestowanie komuś, kto chciałby zarobić w ciągu roku. Tu na zyski
                            trzeba poczekać z pięć lat – powiedział w TVN CNBC Biznes Mateusz Morawiecki.


                            tiny.pl/snkw
    • 0skar Czy ktoś może to potwierdzić? 02.11.08, 12:00
      memmento.salon24.pl/100359,index.html
      • szutnik Wysoce wątpliwe.... 02.11.08, 13:40
        Polski Forex jest płytki - dzienny obrót zazwyczaj nie przekracza na
        nim ok. 1,5 mld USD.
        7 mld złotych to dobrze ponad 2 mld USD - jedną transakcją tego się
        nie da zrobić bez totalnego połamania notowań złotowego Forex-u na
        międzybanku (bo chyba ING nie wywoziłby złotówek?).
        Ostatnio rynek jest jeszcze płytszy - polskie banki sprzedają mało
        walut na międzybanku (chomikują je "w sejfach"), a do tych
        wrzucanych na sprzedaż walut stoi kolejka chętnych na wyjście z PLN-
        a zagraniczniaków - stąd tak duże, szybkie ruchy na oslabienie PLN.
        Naprawdę cięzko byłoby coś takiego przepchnąć przez rynek w obecnej
        sytuacji.
        Poza tym tak duża transakcja nie mogłaby ujść uwadze KNF/GINB,
        którzy ostatnio żądają dziennych raportów z banków.

        To jest możliwe do zrobienia w sposób "niezauważony" tylko jako
        seria małych transakcji - ale na to trzeba by czasu.
        Reasumując - praktycznie niemożliwe w jednym kawałku i niemożliwe
        bez wiedzy (zgody?) nadzoru bankowego. Wysoce wątpliwe jako całość.

        Moim zdaniem Pani z Solidarności Walczącej czegoś się dowiedziała,
        ale poprzekręcała fakty i informacje (cyfry??).
        Być może było to jakieś rozliczenie transakcji między stronami, a
        jej źródło informacji przyjęło to za przelew do Centrali?
        • wolo Re: Wysoce wątpliwe.... 02.11.08, 16:11
          Drogi Szutniku,

          W tej informacji nieprawdziwe jest to, ze zrobili to ostatnio jedna
          transakcja. Drazni rowniez rozliczeniowo-ideologiczny podtekst
          (uwagi o Balcerowiczu, Borowskim itp.), ktore nie sluza
          rozwiazywaniu obecnych problemow.

          Natomiast to ze polski franszyza, czy jak chcesz to nazwac, holdingu
          jest rezerwuarem płynnosci dla grupy to fakt. Tyle, ze tak jest juz
          co najmniej kilka okresow sprawozdawczych. ING deponuje zlote w
          matce i sam sie do tego przyznaje. Pisal o tym Parkiet. Niestety
          moge tylko dac linka do wynikow wyszukiwania:

          www.parkiet.com/news/wyszukaj.jsp?roll=40&query=tresc%3AING++OR+tresc%3Atransfer++OR+tresc%3Ap%C4%B9%E2%80%9Aynno%C4%B9%E2%
          80%BA%C3%84%E2%80%A1+&advanced=1

          cytaty:

          42. Piotr Rutkowski 21.10.2008 07:25:47
          ING BSK: miliardy są bezpieczne
          Bank, którego wskaźnik kredytów do depozytów wynosi obecnie tylko 41
          proc., zdeponował na lokatach w swojej spółce matce 7,2 mld zł. To
          ponad dwa razy więcej, niż wynoszą fundusze własne ING BSK. - To
          bezpieczna lokata - zapewnia prezes Ponad 7,2 miliarda złotych ING
          BSK złożył na lokatach w spół

          44. 21.10.2008 06:59:01
          Miliardy w spółce matce
          ING BSK złożył 7,2 mld zł na lokatach w swojej grupie. Tymczasem
          jego holenderska spółka matka poinformowała, że w III kwartale
          zanotuje 500 mln euro straty i musiała skorzystać z 10 mld euro
          pomocy od tamtejszego rządu. Wartość tych lokat jest dwukrotnie
          większa, niż wynoszą fundusze własne ING.

          Lokaty w matce sa tak bezpieczne jak sama matka, ktora wysysa
          plynnosc z corki. Pewnie z polskiego punktu widzenie bardziej
          przydalyby sie na miedzybanku a nie u mamusi i to tak juz bez zadnej
          ideologii.

          Jezeli natomiast chodzi o forex to te deale nie maja nic z fx wiele
          wspolnego, bo nie przechodza przez rynek co najwyzej jako swapy.
          Nie istnieje natomiast prawdopodobienstwo, ze ING, lub ktokolwiek
          inny bedzie transferowal waluty wziete z NBP. Bo wnioskujac o swapa
          bank sklada oswiadczenie, ze tego robil nie bedzie:

          www.nbp.pl/aktyprawne/dziennik/2008/dzu17_08.pdf
          Ostatnie zdanie wniosku.
          • robisc Re: Wysoce wątpliwe.... 02.11.08, 16:54
            faktycznie sprawe opisal Parkiet; Bartkiewicz tlumaczyl w TV, ze i tak obecnie
            jest to nizsza kwota niz wczesniej, i ze faktycznie wszystko jest zgodne z
            przepisami, co potwierdzil Kluza; nawet gdyby ta kasa lezala teraz na rachunku w
            NBP-ie, a nie u mamusi, to nie zasililaby interbanku, bo po co ryzykowac w
            takich czasach; oczywiscie, ze lokata nie przeszla teraz przez forex, poniewaz
            utrzymuje sie od wielu lat;

            wydaje mi sie, ze polski nadzor nie moze nic zrobic, poniewaz prawo unijne
            gwarantuje swobodny przeplyw kapitalu; Kluza o tym wie i dlatego rozklada rece;
            co wiecej po wejsciu do UE wiecej do powiedzenia ma nadzor banku-matki, niz polski;

            a propos transferow

            biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/90356,banki_moga_transferowac_zyski_za_granice_knf_bedzie_czuwal.html
            • robisc Re: Wysoce wątpliwe.... 02.11.08, 17:06
              biznes.onet.pl/0,1513849,komentarze.html
              • el_matador9 Re: Wysoce wątpliwe.... 03.11.08, 01:06
                Rynek instrumentow pochodnych: oto "credit default swaps"(CDS)
                wyznaczający
                prawodopodobieństwo, że jakiś kraj zaliczany do sławetnych "emerging
                markets"
                nie spłaci swoich długów.
                W zeszłym tygodniu:

                CDS dla Polski wynosił ..................1,47%(z grubsza rzecz biorąc
                tyle trzeba dodatkowo zapłacić za ubezpieczenie polskich obligacji
                państwowych Skarbu Państwa), w tym samym czasie:
                CDS dla Republiki Czeskiej...............0,22%
                CDS dla Republiki Węgierskiej............4,18%
                CDS dla Republiki Ukrainy...............19,48%
                przy okazji opublikowania powyższych danych i perspektyw rozwoju
                zjawisk krysysowych na Wschodzie Europy, "Dziennik" z 3.11.2009 pisze
                iż kryzys w Rosji spotęgował trzy podstawowe negatywne cechy
                "putinizmu" :
                a)korupcję.
                b)niekompetencję rządzących w sprawach gospodarczych.
                c)nepotyzm.
                • el_matador9 Re: Wysoce wątpliwe.... 12.11.08, 02:29
                  www.capitalstrategy.pl
                  oto program profesora Stefana Kawalca uniknięcia zaprogramowanego
                  przez nieudolnych Skrzypka i Rostowskiego krachu polskiej gospodarki:

                  a)W Europie wartość kredytów bankowych jest o 40% wyższa niż kwota
                  depozytów, w PL, uwzględniając kredytowanie sektora rządowego i
                  samorządowego,; wyższa jedynie o 8% czyli tylko o 44 mld złotych.
                  Nadwyżka nadpłynności w największych polskich bankach wynosi obecnie
                  65 mld zlp.
                  Łączna nadwyżka kredytów nad depozytami to suma wynosząca 109 mld zł
                  (44 mld zlp + nie uruchomiona nadwyżka 65 mld zlp).
                  Portfel kredytowy na koniec 2008 wyniesie 600 mld złotych.
                  W ciągu 12 miesięcy od września 2007 do września 2008 przyrost
                  polskiego kredytu wyniósł 30%.
                  Dla utrzymania wzrostu PNB o 3% przy 3 % inflacji wzrost kredytu
                  musi wynosić 11% czyli o 5% więcej od nominalnego wzrostu PNB(w
                  liczbach bezwzględnych ponad
                  100 mld złotych).

                  b)NBP powinien udzielić gwarancji na rynku międzybankowym na kwotę
                  rzędu 70 mld złotych.Każdy bank miałby wtedy możliwość sfinansowania
                  12% swojego portfela kredytowego pożyczając środki od innych banków
                  pod osłoną gwarancji rządowych.

                  c)BGK winien byż dokapitalizowany kwotą 1 mld złotych z żądaniem
                  uruchomienia programu kredytowego dla firm, które nie mogły zdobyć
                  niezbędnego finansowania w bankach komercyjncych a dysponują
                  rozsądnymi programami dostosowawczymi do warunków szalejącego wokół
                  kryzysu gospodarczego.NBP powinien udzielić dodatkowo BGK kredytu
                  refinansowego co pozwoliłoby temu ostatniemu udzielić wspomagających
                  koniunkturę gospodarczą kredytów na kwotę wielokrotnie
                  przewyższającą wartość uzyskanego kapitału.

                  d)Dodatkowo 5 mld złp rząd musi przeznaczyć na gwarancje na kredyty
                  udzielane przedsiębiorstwom przez banki komercyjne w sytuacjach
                  podobnych jak określone we wspomnianej procedurze z BGK
                  kanalizującym kredyt dla tych co go nie uzyskali.

                  e)w przypadku wzrostu PNB o 1% dochody budżetu spadną o 26 mld złp
                  w porównaniu do przyjętej przez Sejm projekcji budżetu na 2009
                  przewidującej 4,2% wzrostu.

                  f)proponowane przez Stefana Kawalca działania wiązałyby się z
                  dodatkowymi wydatkami budżetu rzędu jedynie 10 mld zpl; wszystko po
                  to by utrzymać 3% wzrost PNB.
                  Wtedy dochody sektora finansów publicznych(podatki plus składki na
                  ubezpieczenia społeczne) byłyby wyższe o około 15 mld złotych i
                  uratowanych zostałoby przy okazji kilkaset tysięcy miejsc pracy.
    • stoje_i_patrze Re: kryzys na rynkach - wpływ na banki w Polsce 03.11.08, 09:33
      BRE i Niemcy:

      www.bankier.pl/wiadomosc/Miliardy-europejskim-bankom-na-ratunek-1856302.html
      W tym tygodniu o pomoc może wystąpić właściciel polskiego BRE. Europejskie
      państwa są gotowe wesprzeć instytucje finansowe kwotą rzędu nawet 1,4 bln euro.
      Na razie zadeklarowały ponad 260 mld euro. Alternatywą są pieniądze z krajów
      arabskich - pisze "Rzeczpospolita".
      "Kwota 1,4 bln euro w przeliczeniu na złote po piątkowym kursie euro to 5 bln 56
      mld zł, czyli o prawie 1 bln zł więcej niż wynosi suma polskiego PKB za ostatnie
      cztery lata.

      Z takiej pomocy skorzystało ponad 20 europejskich instytucji. W kolejce po
      rządową kasę ustawiają się kolejne, np. niemieckie banki WestLB, HSH Nordbank, a
      jak twierdzi Reuters – także Commerzbank (właściciel polskiego BRE). Nie wiadomo
      jeszcze jak wysoka będzie ewentualna pomoc dla tego drugiego banku w Niemczech.
      Prezes Commerzbanku Martin Blessing ma się w tej sprawie spotkać we wtorek z
      radą nadzorczą. Tematem narady ma być sytuacja banku oraz wpływ decyzji o
      skorzystaniu z pomocy na wizerunek banku. Szef BRE Banku Mariusz Grendowicz
      uważa, że te plany głównego inwestora nie oznaczają dla BRE problemów. Dodał, że
      nie widzi także zagrożenia dla finansowania BRE przez spółkę matkę i zapewnia,
      że rozmawia z Commerzbankiem o kolejnych pożyczkach we frankach szwajcarskich.",
      czytamy w "Rz".

      "Ostatnio jednak wiele czołowych europejskich banków zostało dokapitalizowanych.
      Analitycy są przekonani, że francuskie giganty, czyli Societe Generale i BNP
      Paribas, będą musiały podnieść kapitały i zwrócą się o pomoc do rządu. Merrill
      Lynch uważa, że BNP Paribas będzie musiał podnieść kapitały o 7,3 mld euro.
      Analitycy twierdzili też , że pieniędzy potrzebuje angielski Barclays. Anglicy
      dostaną środki – 12,1 mld dolarów – nie od rządu, ale od inwestorów z Kataru i
      Zjednoczonych Emiratów Arabskich.", podaje dziennik.

      Ostatnie tygodnie przyniosły szereg niepokojących wieści z zagranicznych rynków
      finansowych. Tymczasem, jak podaje Narodowy Bank Polski i Komisja Nadzoru
      Finansowego, kondycja polskiego sektora bankowego jest dobra. Według obu
      instytucji klienci nie muszą obawiać się o oszczędności zgromadzone w bankach.

      Więcej an ten temat w "Rzeczpospolitej".
      Na podstawie: Monika Krześniak, Eliza Więcław


      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601087&sid=aYW618QsxMeQ&refer=home
      • robisc co Profimu ma na mysli? 05.11.08, 21:08
        pomoc orzymaly w miedzyczasie KBC i Commerzbank; szykuje sie Raiffaisen; a tyle
        bylo krzyku o ING

        intrygujaca jest ta krotka notka, nie? zdaje sie, ze nasz wloski przyjaciel ma w
        glebokim powazaniu KNF, ktory nic nie moze zrobic, jezeli Wlosi wyssa z PEKAO
        100% zysku poprzez dywidende, na co sie zanosi

        Profumo: Kryzys skompromitował wiarygodność finansów
        ksta 05-11-2008, ostatnia aktualizacja 05-11-2008 14:46

        - Bankructwo banku inwestycyjnego Lehman Brothers Holdings Inc. i będący jego
        następstwem globalny kryzys na rynkach skompromitował wiarygodność systemu
        finansowego - powiedział Alessandro Profumo, prezes włoskiego banku UniCredit

        * Alessandro Profumo – europejski bankier

        Odnosząc się do kondycji UniCredit Profumo ocenił, że oddziały banku w
        środkowo-wschodniej Europie i Turcji pomogą we wsparciu jego wyników
        finansowych. Dodał, że poprawa sytuacji na rynkach wymaga czasu.
        PAP
        • stoje_i_patrze Re: co Profimu ma na mysli? 06.11.08, 12:05
          doja Polskę i tyle. Dodatkowo obczaj to
          stooq.pl/n/?f=205000
          Allied Irish Banks może sprzedać BZ WBK
          PAP - Biznes
          6 Lis 2008, 11:23


          6.11.Dublin (PAP/int.) - Irlandzki bank Allied Irish Banks podał, że może
          sprzedać aktywa, aby wesprzeć swój kapitał - pisze "The Independent" w
          czwartkowym wydaniu.

          Aktywa, których może pozbyć się AIB to 70 proc. BZ WBK i 24 proc. M&T Bank Corp
          w USA - pisze brytyjski dziennik.

          W środę irlandzki bank podał, że zysk na akcję w całym roku spadnie do 120
          centów z 205,9 centów w 2007.

          Wcześniej bank prognozował, że będzie to 185-190 centów na akcję.

          Analitycy spodziewali się 174 centów na akcję.

          AIB podał też, że bank nie wypłaci dywidendy za 2008 r.(PAP)
          • robisc nikt nie zna dnia ani godziny 06.11.08, 18:10
            bankowiec to dzis zawod wysokiego ryzyka; dalej akumuluje gotowke na ciezkie
            czasy smile
        • wolo Re: co Profimu ma na mysli? 07.11.08, 07:57
          Profumo i jego stany mentalne mnie tak nie interesuja. Bardziej
          zastanawiam sie nad tym co czuje Jan Krzysztof. Dla niego to
          naprawde musi byc ciezki okres, rowniez jezeli chodzi o dylematy
          moralne.
        • wolo Re: co Profimu ma na mysli? 01.12.08, 23:50
          No widzisz co wymyślili:

          biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/96774,wloski_wlasciciel_chce_zeby_pekao_odkupil_bank_na_ukrainie.html


          Najwyraźniej już im kur_a dywidendy i wyciskania klientów za mało.
    • robisc innymi slowy banki zarobia mniej 13.11.08, 19:51
      no bo jak nie beda zarabiac na depozytach, zamrozony bedzie interbank i
      ograniczony lending, to niewiele juz zostaje mozliwosci do zarabiania


      Moody's negatywnie ocenia sektor bankowy w Polsce
      gwol 13-11-2008, ostatnia aktualizacja 13-11-2008 11:46

      Perspektywa kredytowa dla polskiego sektora bankowego jest negatywna. Fundamenty
      finansowe tego sektora mogą ucierpieć w wyniku zawirowania na globalnych rynkach

      - W obecnych warunkach rynkowych dostępność do kredytów hurtowych znacznie się
      zmniejszyła, a pożyczki międzybankowe pozostają zamrożone - stwierdził
      wiceprezes Moody's, Irakli Pipia.

      - W wyniku tego rywalizacja o depozyty detaliczne stała się jeszcze bardziej
      zaciekła, co podwyższa przeciętne koszty finansowania i prawdopodobnie zwiększy
      w przyszłym roku presję na marże - dodał.

      Perspektywa Moody's dla sektora bankowego określa jego prawdopodobny kierunek
      rozwoju w ciągu najbliższych 12 do 18 miesięcy, nie sugeruje natomiast
      ewentualnych zmian ratingu, wyjaśnia agencja.
      Reuters
      • el_matador9 Re: innymi slowy banki zarobia mniej 20.11.08, 09:44
        zgodnie z rankingiem systemów bankowych opublikowanym w pażdzierniku
        na łamach londyńskiego "THE TIMES" Polska zajmuje 116 pozycję na
        świecie w rozwoju narodowego systemu bankowego.
        system polski jest wyjątkowo prymitywny ,bez sofistycznej bankowości
        inwestycyjnej i bez niejako przynależnej ekspansywnemu systemowi
        bankowemu, ekspansji polskich banków na wschodzące rynki wschodnie
        przy jednoczesnej nadpłynności wynoszącej tylko w końcu pażdziernika
        okołó 65 miliardów złotych.(suma nie uruchomionych potrzebnych w
        gospodarce kredytów mimo nadwyżkowych środków finansowych)
        Pozycja polskiego dramatycznie słabego systemu bankowo-
        ubezpieczeniowego jest grosza niż afrykańskiej Botswany/
        winnych za ten bankowy polski kryminał jak zwykle nie ma
        wszyscy umywają swoje złote rączki jak aferzystka Gronkiewicz Waltz
        której decyzje doprowadziły to tej bankowo-finansowej polskiej
        hekatomby.
        • baldazar Re: innymi slowy banki zarobia mniej 20.11.08, 09:53
          Matadorze, a teraz odpowiedz czy to dobrze, że mamy taki "wydolny
          inaczej" system bankowy w czasach jakie nastały?
        • exxon71 Re: innymi slowy banki zarobia mniej 20.11.08, 12:30
          Ojej, tak szkoda że mamy taki mało rozwinięty system. Gdybyśmy tylko
          mieli rozkręcone banki inwestycyjne jak na zachodzie to na pewno
          poradzilibyśmy sobie z kryzysem równie wspaniale jak amerykanie czy
          anglicy...

          Ale jest szansa - wielu specjalistów ze wspaniałym doświadczeniem z
          Lehmann Brothers czy Merill Lynch jest teraz "do wzięcia". Nic tylko
          zatrudnić ich jako doradców w polskim sektorze bankowym - niech nas
          poprowadzą ku świetlanej przyszłości!

          (Dla mniej kumatych - powyższy tekst jest ironiczny)
    • wolo Never say never 08.12.08, 22:12
      www.forbes.com/afxnewslimited/feeds/afx/2008/12/08/afx5794320.html

      No a jezeli chodzi o PKO BP to czy jest jeszcze jakiś bank w Europie
      Środkowo-Wschodniej, o którym nie chodziłyby plotki, że State
      Savings go nie kupi?
      • przycinek.usa Re: Never say never 09.12.08, 00:00
        Dostali 300B od rzadu i zmienili zdanie. Trzeba teraz cierpliwie poczekac 2
        miesiace az przybedzie bankrutow i nowych zlych kredytow i kto wie, moze znowu
        zmienia zdanie. Przeciez naprawde recesja zaczela sie dopiero w zeszlym
        tygodniu, a mamy dopiero poniedzialek....

        money.cnn.com/2008/12/01/news/economy/recession/?postversion=2008120115
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka