09.02.13, 18:33
super artykuł polecam: www.zdradzeni.info/readarticle.php?article_id=165

Zadziwiający jest fakt, że za zdradę nie ma żadnej kary w prawie. A zdradzający to przecież zwykli przestępcy, złodzieje i mordercy. Dla własnej przyjemności niszczący wiele osób naraz. Może społeczna inicjatywa zmiany prawa?
Obserwuj wątek
    • agnieszkawolny Re: zdrada 11.02.13, 21:06
      jestem za,ale niestety takie prawo nie przejdzie. moim zdaniem osoba zdradzająca nie ma sumienia,serca, jest podla i bezwzględna.nie zasluguje na prawdziwa milosc,-jezeli oczywiscie zdradza z powodu jakiegos egoizmu a nie dlatego ze w zwiazku nie ma milosci , ciepla i wsparcia i szuka tego gdzie indziej.
      • borek.k Re: zdrada 13.02.13, 10:34
        Brak uczucia w związku nie jest okolicznością łagodzącą. Jak nie można już nic zrobić to trzeba się rozstać a nie pod parasolem bezpiecznego domu wchodzić w nowy związek! Przez szacunek dla tej drugiej osoby i dla siebie samego! Zwykle jest tak, że zdrajca świetnie się zabawia, kradnie wspólne pieniądze i wydaje na "gnidę". Gnida się świetnie zabawia, podreperowuje swoje ego, czasem leczy swój chory związek. I jaki jest bilans? Gnida zabija związek, zabija rodzinę, dzieci pozbawia rodzica, kradnie pieniądze, niszczy mnóstwo osób z rodziny (dzieci, teściowie, przyjaciele) i gnida nie ponosi żadnej odpowiedzialności. W jakiej sytuacji jest zdradzany? - zwykle zszokowany, przerażony i w każdym rozwiązaniu przegrany. Może wybaczyć i już do końca życia nosić brzemię, które zabija od środka lub nie wybaczyć i zostać samotnym choć wcale tego nie chciał. Gnida - jeśli wie, że wchodzi w cudzy związek - jest zwykłym złodziejem i bandytą. Niszczy dla czystej przyjemności.
        I takie gnidy powinny być srogo karane!
        • szyman.k Re: zdrada 15.02.13, 08:30
          Bardzo trafione! O, ja znam parę takich gnid w Kobyłce! Jedna taka udaje świętoszkę biega do kościółka i liże tyłki wszystkim, aby się wybielić a ścierwo tak jak napisał borek.k jest poprostu złodziejem i bandytą. I w kobyłkowskiej kołtuniarskiej mentalności pełna akceptacja! Może i nie ma paragrafu ale społeczeństwo powinno samo walczyć z takimi gnidami przez np wykluczenie albo napiętnowanie. Może stworzyć listę gnid na forum społecznościowym - nie będą takie bezkarne! Kobyłka wolna od gnid!
          • homohominilupus Re: zdrada 26.02.13, 22:55
            jako kare dla zdradzajacych proponuje publiczne ukamieniowanie przed kosciolem Swietej Trojcy a dla skruszonych chloste i zakucie w dyby pod Emisiem
            • naturella Re: zdrada 27.02.13, 08:06
              Jeszcze proponuje wprowadzić kary w kodeksie karnym za brak seksu oralnego w odpowiedniej częstotliwości czy braku ciepłego obiadu o godzinie 18. Przecież zdrada jest sprawa dwojga ludzi, konkretnego związku, bardzo intymna i prywatna. Rozwazanie tego w kategoriach sankcji prawnych jest bardzo bliskie rozwiązaniom w krajach trzeciego swiata.

              Poraża mnie, ze ten wątek nie jest żartem. Proponuje wszystkim sfrustrowanym zdrada meza/zony/partnera analizowanie sytuacji rozpocząć od swojego związku i swojej osoby, a nie snuć wizje kamieniowania przez państwo niewiernych. O, ksiądz z ambony powinien wyczytywac takich wiarolomcow. Jak widze zapędy do rozszerzania działalności to jestem pewna, ze w Kobylce by sie to przyjęło :-)
              • damyk1 Re: zdrada 27.02.13, 09:32
                Zgadzam się tutaj z naturellą.
                To są sprawy rodzinne a to czy ktoś zdradza czy nie, jest zależne od wielu czynników - przede wszystkim od sytuacji w domu a te są różne w każdej rodzinie.
                W jednej jest alkohol i inne uzywki, w innych znęcanie się psychiczne w jeszcze innych zdrady, kłótnie i inne kłopoty i jak naturella wspomniała - w jeszcze innych nie ma obiadu na czas.
                To czy ktoś kogoś zdradza jest jego prywatną sprawą.
                Kiedys z zoną weszliśmy na temat zdrad - powiedziała mi ze jakbym ją zdradził to mógłbym się pakować, ja zaś odpowiedziałem że najpierw bym zapytał ją dlaczego doszło do tego że stało się tak, zdziwiła się i przyznała mi racje że czasem ludzie robią coś zbyt pochopnie.
                Pochopnie popełniają błędy i pochopnie oceniają innych...
                A swoją drogą zamiast przyglądac się która sąsiadka biega do koscioła i co robi poza nim, proponuję zając się swoim podwórkiem i sprawdzic czy na nim wszystko działa jak w zegarku, bo przez interesowanie się innymi mozna przegapić coś koło siebie.
                A nie wiesz co spotka Ciebie za 5 lat.
                Pozdrawiam
    • 27_kasik Re: zdrada 27.02.13, 09:01
      Podobno wg statystyk co 2 osoba zdradza więc jeśli nie Ty, to Twój partner :) - sam/a zdecyduj po której stronie chcesz być....
      • damyk1 Re: zdrada 27.02.13, 09:42
        27_kasik napisał:

        > Podobno wg statystyk co 2 osoba zdradza więc jeśli nie Ty, to Twój partner :) -
        > sam/a zdecyduj po której stronie chcesz być....

        A potem zakuj w dyby przy emisiu siebie, bądź partnera. Niech reszta Kobyłki wie, ze byłaś zdradzana[y] a pozostałe mądrusie będą miały nowe tematy do dyskusji że kiepski był-[a-e]ś skoro partner Ciebie zdradzał. I nie chodzi o sex ale nie utrzymanie partnera koło siebie ;)
        • naturella Re: zdrada 27.02.13, 09:50
          Dokładnie.
        • 27_kasik Re: zdrada 27.02.13, 10:41
          Jest tu ktoś, kto rozumie żarty?
          A z 2 strony niby dlaczego ktoś kogoś miałby gdziekolwiek zakuwać? Albo niby dlaczego ludzie z Kobyłki mieliby o tym wiedzieć czy mówić? Nie mają swojego życia? Skoro tylu ludzi się interesuje życiem innych zamiast swoim to nie dziwne że ich partnerzy szukają czegoś poza związkiem...
          • damyk1 Re: zdrada 27.02.13, 10:52
            Pod Twoim cytatem przyznałem Tobie rację a resztę komentarza skierowałem do poprzednich zwolenników kamieniowania i dybowania aby siebie lub swoich partnerów juz ukarały tak na zaś i dla przykładu.
            Swoja droga zastanawiam się tak na poważnie czy osoby które sa za publiczną kara to osoby samotne, osoby mające rodziny i dzieci, czy tez osoby po przejściach...
            • naturalnie.n Re: zdrada 27.02.13, 19:45
              Ciekawa dyskusja... ale chyba inicjatorowi chodziło o takie kobiety (raczej o kobiety), które mając świadomość, że facet jest w związku, zaczynają z nim romans i o odpowiedzialność takiej kobiety za rozbite małżeństwo a nawet rodzinę. To jest nie w porządku. W społeczeństwie jest znaczne pobłażanie dla takich działań i to budzi frustrację zdradzonych bo nawet z waszych postów wynika że wszystkiemu winna ta żona co to nie potrafiła męża u boku utrzymać... To trudne tematy, ludzkie dramaty a my jako społeczeństwo trochę przez akceptację przyczyniamy się do wzrostu rozbitych małżeństw.
              • homohominilupus Re: zdrada 27.02.13, 22:16
                ludzie, Wy wiecie co to ironia???

                jak ktos mogl na powaznie wziac to co napisalam, no nie moge... ;-)

                takie zapedy do wlazenia ludziom z buciorami w zycie prywatne zblizaja nas do prymitywnych spoleczenstw gdzie rada plemienna decyduje np ze zgwalcona 14latke trzeba wychlostac i ona w wyniku tego umiera, bylo tak bodajze w Afganistanie - w zeszlym tygodniu porazil mnie ten news
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka