mariuszc102
22.07.08, 15:00
Dlaczego w Kobyłce nie ma ani jednego porządnego placu zabaw dla
dzieci, a np. w Zielonce jest ich kilka? Ostatnio z resztą powstał
nowy.
Kiepsko, że aby dziecko mogło się pobawić muszę je wozić do innego
miasta. Troche to żałosne. Niby coś jest przy straży pożarnej i przy
Krechowieckiej, ale trudno to nazwać porządnym placem zabaw. Jest
też "COŚ" przy ul. E.Orzeszkowej, ale to COŚ powstało pewnie jeszcze
za Gierka i strach na to dziecko puścić.
Urządzenie placu zabaw wcale nie jest drogie, więc tym bardziej się
dziwię...
A co robić z dzieckiem latem w Kobyłce?