embeo
13.11.08, 13:02
Celowo zakładam nowy wątek, aby nie zajmować się tu dyskusjami o
rozkładzie, częstotliwości, spóźnieniach, kpinach itp. Chciałbym po
prostu w imieniu swoim, ale i pewnie większości mieszkańców bardzo
podziękować radnemu, panu Markowi Brodziakowi, jak i pozostałym
osobom (burmistrzom, sołtysom, pracownikom ZTM), które przyczyniły
się do "realizacji niemożliwego", czyli do uruchomienia nowej,
podmiejskiej linii autobusowej 740 do Nadmy!
- wreszcie doczekaliśmy się stałego i pewnego rozkładu jazdy, który
nie zależy od "widzimisię" prywatnego przewoźnika! (owszem na razie
nowa linia się dociera i zdarza się, że autobus przyjedzie trochę
wcześniej lub odrobinę później (korki!), ale to tylko przejściowe
problemy)
- wreszcie mamy stały cennik, również odporny na "widzimisię"
prywatnego operatora (zdarzało mi się zapłacić raz 3.50, a raz 4
złote), możemy korzystać z jednego miesięcznego/kwartalnego biletu
na 740 oraz całą Warszawę. Tańsze są też jednorazowe przejazdy: aby
pojechać do Marek wystarczy zapłacić 2 zł, do Warszawy 2.80 zł
- wreszcie możemy wsiadać z komfortowych i porządnie wykonanych
platform przystankowych (a użytkownicy przystanku NADMA 02 to sobie
mogą nawet do przystanku dojść po nowym chodniku ul. Szkolną i
schronić się przed deszczem pod wiatą ;)). Może nawet z czasem na
przystankach pojawią się wandalo-odporne kosze na śmieci albo
pozostałe wiaty (czy aby nie za dużo wymagam? ;) ).
- wreszcie mamy nowoczesny i komfortowy autobus (oby obsługiwał
naszą linię jak najdłużej - pod tym względem Załubicom dostała się
znacznie gorsza maszyna ze stajni MZA), do którego każdy może
swobodnie wsiąść, w tym również mamy z wózkami i osoby
niepełnosprawne - a także swobodnie wysiąść (opuszczenie ciasnego,
prywatnego autobusu to czasem była nie lada sztuka)
- wreszcie wzrósł prestiż Nadmy, bo posiadanie u siebie warszawskiej
linii jest na pewno kwestią prestiżową, nawet jeśli ktoś z tej linii
osobiście nie korzysta. Teraz nie trzeba się wstydzić zapraszając do
siebie znajomych itp. Bardziej atrakcyjna staje się również ziemia w
Nadmie
- wreszcie można się od nas wydostać o dowolnej porze dnia, jak
również w późnym wieczorem, w soboty, niedziele i swięta.
Jeszcze parę miesięcy lub lat temu, większość z nas na pomysły
dociągnięcia do Nadmy warszawskiej linii zareagowałaby wzruszeniem
ramion lub uśmiechem politowania. Od dawna z zazdrością patrzyliśmy
na Czarną Strugę wraz z jej 718. Życzę nam wszystkim, aby 740
utrzymało się w Nadmie jak najdłużej, a czasem obrastało w nowych
pasażerów i nowe kursy!
Mariusz Bożym vel "embeo"