Dodaj do ulubionych

trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920

08.09.09, 19:30
my im KATYŃ wypominamy ,oni gdyby chcieli mogliby nam tych jeńców

fragment
„Być może z powodu historycznej nienawiści Polaków do Rosjan, albo z powodu
innych przyczyn natury ekonomicznej i politycznej jeńcy w Polsce byli
traktowani nie jak rozbrojeni żołnierze przeciwnika, ale jak pozbawieni
wszelkich praw niewolnicy. [...] Kary dyscyplinarne stosowane wobec jeńców
wojennych wyróżniają się barbarzyńskim okrucieństwem. Pomieszczeniem dla
aresztantów w jednym z obozów była komórka o powierzchni 2 sążni kw., podobna
do chlewu. W tym karcerze przebywało 10-17 osób.[...]W obozach panowała
dyscyplina pałki i prawo pięści”.
Obserwuj wątek
    • usatysfakjonowany Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:34
      ale nie wolno o tym mówić głośno
    • tytanya Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:35
      Ty jestes Zygfryd, czy go tylko przepisujesz?

      zygfrydgdeczyk.salon24.pl/123792,czy-tuchola-byla-polskim-katyniem
      • tytanya Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:36
        A nie! To jest bardziej skomplikowane:D Zygfryd też przepisuje. :D

        Czyli w twoim przypadku to cytat z cytatu. :D
      • usatysfakjonowany Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:37
        nie jestem Zygfryd ,ale ponieważ Polska chce odkłamywania historii to trzeba
        odkłamywać .
      • karbat Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:40
        karty na stol musza wyciagac inni , my nie musimy sie do niczego
        przyznawac , skoro mozemy milczec .
        Na wszystkich Ruskich wowczas padla zaraza ...z woli wszechmocnego ,
        my nie mielismy z tym nic wspolnego .
        • usatysfakjonowany Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:41
          i znów posłużę się cytatem

          Jak pisał 6 stycznia 1922 r. poseł pełnomocny RFSRR w Polsce:
          “aresztantów codziennie wyganiano na ulicę i tych wyczerpanych ludzi zmuszano do
          biegania na komendę, padania w błoto i podnoszenia się. Bito kolbami jeńców,
          którzy odmawiali leżenia w błocie i tych skrajnie wyczerpanych, którzy nie byli
          w stanie się podnieść”.
          Kazimierz Światalski w swym diariuszu pod data 22 czerwiec 1920 zapisal, ze
          istnieje zwyczaj zabijania jencow z Armii Czerwonej by oszczedzic sobie problemu
          z ich odstawianem do punktow zbiorczych, wyrzywieniem, pilnowaniem itd (K.
          Swiatalski, Diariusz 1919-1935, do druku przygotowali A.Garlicki, R. Swietek,
          Warszawa 1991)
          • mak67 Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:46
            A ty to tak sam wymyślasz czy na polecenie ambasady ZSRR
            • usatysfakjonowany Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 08.09.09, 19:47
              podobno prawda nas wyzwoli - poucza prawica

              no to piszmy prawdę jak było
              • zuq1 i tak zginęło 100.000 jeńców...? 09.09.09, 12:49
                Wspomnienia i cytaty naocznych świadków - dobra rzecz, pytanie
                jednak, czy w ten sposób uśmiercono 100.000 jeńców jak chce Rosja,
                czy np. jedynie 100 albo 1000 we wszystkich obozach razem wziętych.
                Jest pewna różnica, gdy takich czynów dopuszcza się jakiś kapral
                Kowalski na kilku jeńcach a rozkazem pochodzącym od samego władcy
                kraju - jak było to w przypadku Stalina w 1940 r. - względem 22.000
                ludzi z 22.000 (czyli 100% populacji). I tak L. Kaczyński miał rację
                w szczerym (choć politycznie niepoprawnym porównaniu do Holocaustu).
                • usatysfakjonowany Re: i tak zginęło 100.000 jeńców...? 10.09.09, 06:19
                  żeby komuś coś zarzucic ,trzeba samemu wpierw się uderzyc w piersi
                  • zuq1 "samemu wpierw się uderzyc w piersi" 15.09.09, 09:05
                    To dojdziemy do absurdu. W każdej wojnie, gdy wzięci są jeńcy,
                    zawsze jakiś umrze (z ran, chorób, czy też podczas próby ucieczki) -
                    i są ich w zależności od skali konfliktu, dziesiątki, setki lub
                    tysiące. Polscy jeńcy z wojny 1919-1921 z pewnością też nie wrócili
                    w komplecie. Ale zbrodni rozmiaru "Katynia" nie można ani
                    usprawiedliwić, ani porównać z losem jeńców radzieckich sprzed 20
                    lat. A że to była "zemsta Stalina" za tych jeńców, to taka "russkaja
                    skazka". Ciekawe, ilu z nich po powrocie poszłoby do gułagów, zmarło
                    podczas głodu na Ukrainie itd. Zresztą jeńcy z II WŚ, wzięci przez
                    Niemców byli przez niego ogłoszeni "zdrajcami" ze wszystkimi
                    konsekwencjami. Więc - wybacz, nie przekonałeś mnie.
                    • 1410_tenrok ten koles truje! 16.09.09, 14:24
                      przeciez sowieci opublikowali dokumenty, z których jasno wynika, że w Katyniu
                      mordowano, ponieważ były to "niepoprawne politycznie" polskie elity!

                      A ponadto, jeżeli już, to w którym z polskich obozów jenieckich mordowano jenców
                      tak, jak w siedzibie NKWD w Smolensku - maszynowo, wrzucając trupy na przenośnik
                      taśmowy????? Ogrom sowieckiej zbrodni na polskich oficerach porównywalny jest
                      jedynie z tym, co hitlerowcy robili z Zydami!
                      • zuq1 to oczywiste 16.09.09, 16:05
                        Ten-Roku-1410 - obaj to wiemy. Myślę, że nawet każdy lepiej obeznany
                        w historii Rosjanin to przyzna. Po prostu to kwestia pewnej
                        wewnętrznej uczciwości. Nawet płk. KGB W. Putin to wie, ale jako
                        premier Rosji, pewnych rzeczy na głos nie wypowie...
                        A "usatysfakcjonowany" prowokuje, na mojego ostatniego posta nie
                        odpowiedział, bo nie wie co ma odpowiedzieć. Zabrakło mu argumentów.
                        • 1410_tenrok usatysfakcjonowany jest zapewne etatowym pracownik 16.09.09, 18:40
                          iem powołanym do takich akcji na polskich forach.
                          Sami Rosjanie mówią o 18.000.
                          Ja już wielokrotnie tych etatowych pytałem, czy może chcieliby pogadać o akcji
                          NKWD na tzw. białych emigrantów po 1945. W Polsce mieszakało kilkaset tysiecy
                          białych. I co stało sie z nim po wojnie? Wymordowano ich! I co?
                          A co stało sie z Polakami, którzy w latach 1919-1920 wpadli w rece
                          rewolucjonistów? Może należy pogadać o ofiarach czekistów?

                          Etatowi powinni wreszcie dac se siana!
                      • usatysfakjonowany Re: ten koles truje! 28.09.09, 21:58
                        20 tys do milionów stanowi jednak kolosalną różnicę
                        • 1410_tenrok to jedynie oficerowie..................... 03.10.09, 01:18
                          a cywile zsyłani w latach 1939-1941 oraz ludnosc polska z pogranicza ZSRR/II RP,
                          którą zesłano na Syberie w latach 1936-1938?
                          A cała reszta (min. akowcy, górnicy), którą zsyłano w latach 1944-1946?
                          Milionów tu nie było ale to jest kilkaset tysięcy ofiar!
    • rydzyk_smigly Zapoznaj się i nie powielaj bredni 08.09.09, 19:47
      POLSKO-ROSYJSKIE USTALENIA DOTYCZĄCE LOSÓW CZERWONOARMISTÓW
      W NIEWOLI POLSKIEJ (1919–1922)

      W związku z powracającą kwestią losów jeńców rosyjskich wojny 1920 r.
      Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych i Federalna Agencja ds. Archiwów
      Rosji wydały po rosyjsku zbiór dokumentów archiwalnych pt. „Krasnoarmiejcy
      w polskom plenu w 1919–1922 g. Sbornik dokumentow i materiałow” (Moskwa
      2004). Obejmuje on zestaw 338 dokumentów źródłowych z archiwów polskich i
      rosyjskich, związanych z problematyką losów sowieckich jeńców od chwili
      wzięcia ich do niewoli, poprzez pobyt w polskich obozach jenieckich, aż do
      powrotu do Rosji Sowieckiej.

      całość:
      Tekst linka


      Wywiad z prof. Matwiejewem, wiceprzewodniczącym polsko-rosyjskiej komisji
      d/s jeńców.

      ..."Skąd ten pogląd, wyrażony przez Szerdakowa, że Piłsudski wymordował
      100 tysięcy jeńców Armii Czerwonej?

      - Z braku informacji. Nie ma dokładnych danych co do tego, ilu było
      rosyjskich jeńców w polskich obozach. W Rosji oceniano, że łącznie było
      około 170 tysięcy jeńców, w ramach repatriacji po 1921 roku wróciło 65
      tysięcy i z tego zrodził się wniosek, że 100 tysięcy jeńców nie żyje. W
      Rosji pojawiły się informacje z ówczesnej polskiej prasy, które
      krytykowały sytuację w obozach jenieckich, pisały o zmarłych. Stąd kolejny
      wniosek - ci jeńcy zostali zlikwidowani.

      Ale przecież część jeńców wstąpiła do białoruskiej dywizji gen. Stanisława
      Bułaka-Bałachowicza. Inni poszli z Semenem Petlurą, kolejni z Borysem
      Sawinkowem... Prof. Zbigniew Karpus z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika
      twierdzi, że łącznie w polskiej niewoli zmarło około 18 tysięcy rosyjskich
      jeńców - głównie z powodu tyfusu i grypy.

      - Ależ ja to wszystko wiem! Część jeńców weszła w skład jednostek
      walczących z Rosją sowiecką. Zresztą plagą tej wojny były dezercje,
      żołnierze często przechodzili na drugą stronę. Powody były różne:
      zmęczenie wojną, zwykły strach, przyczyny ideologiczne. W polskiej armii
      przecież również byli komuniści. Po rosyjskiej stronie było wielu
      przeciwników komunizmu"...

      całość:
      wyborcza.pl/1,76842,6986378,Jak_zgineli_sowieccy_jency_1920_roku_.ht
      ml
      • usatysfakjonowany Re: Zapoznaj się i nie powielaj bredni 08.09.09, 19:49
        Szczególnie zasłynął z tego obóz w Tucholi, który internowani nazywają obozem
        śmierci (w tym obozie zmarło ok. 22 000 jeńców z Armii Czerwonej). Wg polskich
        badaczy podana cyfra jest zawyżona, ale nawet oni przyznają, że w samym
        Strzałkowie umarło ponad 8000 jeńców radzieckich.
        • sas125 Re: Zapoznaj się i nie powielaj bredni 09.09.09, 00:29
          to nie pisz bredni i zazanacz ze znaczna czesc jencow tzw radzieckich nie
          chciala wracac do swietlanaego panstwa robotnikow i chlopow, tyfus dotknal
          rowniez Polakow , szczegolnie biedote wiejska ,miejska tez.
          kilkaset tysięcy ruskich internowalo sie w prusach - a zalicza się ich do niby
          zaginionych w Polsce . gdzie sa te naukowo -historyczne badania tamtych czasów ?
    • ojca Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 09.09.09, 11:09
      Ciekawy jestem jak byli traktowani polscy żołnierze wzięci do niewoli przez
      bolszewików...jak chcesz być obiektywny to z nimi porównuj ówczesnych jeńców.
      • ossey Re: sowietow nie obowiazywala Konwencja Heska 09.09.09, 16:58
        oni jej nie podpisali...jencow traktowali wg swojego widzimisie. Podczas IIWS
        nie podpisanie konwencji spowodowalo smierc milionow zolnierzy sowieckich...inna
        sprawa jest ze to nieusprwiedliwia Niemcow. Sowieci natomiast podobnie
        postepowali z jencami niemieckimi...z 100 tys jencow niemieckich spod
        Stalingradu do Niemiec po wojnie wrocilo niespelna 10 tys.
        • 1410_tenrok ossey, trujesz i to tak samo jak ten powyżej! 16.09.09, 14:20
          W Stalingradzie wzieto do niewoli 80.000 jenców, z czego jakieś 60% nadawało sie
          natychmiast do opieki szpitalnej. Wedle sprawdzonych danych, z tych 80.000 w
          ciągu pierwszych 2 miesiecy zmarło z wyczerpania jakies 50%! W ciągu następnych
          3 miesiecy liczba obniżyła sie od dalsze 50%. Ludzkie szkielety marły jak muchy.
          Czyli, przeżyli jedynie najbardziej wytrzymali. I nie jest to wina Sowietów, ale
          warunków wojennych. Sowieci nie mieli dla swoich własnych rannych odpowiednich
          warunków......., a co mówic o wychudzonych jencach.

          Władze sowieckie nie miały fizycznej możliwości uratowania tych ludzi! Ludzie ci
          zmarli z powodu niedożywienia w trakcie obrony Stalingradu. O warunkach w
          Stalingradzie sami Niemcy pisali wielokrotnie! Wystarczy obejrzeć słynny film
          "Stalingrad", o którym sami uczestnicy mówią, że tak to wyglądało.....

          Dokładnie to samo miało miejsce w Polsce na początku lat 20! Usatysfakcjonowany
          jest nasłanym idiotą i piszą z glut spod nosa!
          • grba Tyfus 26.09.09, 22:55
            Niemieckie obozy jenieckie w czasie I wojny światowej były miejscami masowej
            śmierci jeńców, bo Niemcy nie dawali sobie rady z epidemiami w swoich obozach.
            W niemieckim obozie jenieckim w Czersku zamarło 5 tysięcy jeńców rumuńskich i
            ponad 3 tysiące rosyjskich. Zabił ich tyfus...

            • grba Epidemie 26.09.09, 22:59
              W czasie wojen więcej ofiar ginęło w wyniku zachorowań na tyfus plamisty niż
              zabitych w wyniku walk. W okresie wojny rosyjsko-tureckiej (1877-1878) w
              wojskach rosyjskich różne rodzaje tyfusów spowodowały zachorowanie u 199537
              osób, powodując śmierć 43985 osób; w wyniku śmierci zadanej bronią zginęło 34742
              osób.

              W czasie wojny domowej w latach 1918-1921 w Armii Czerwonej zachorowało
              6916893 żołnierzy, z których umarło w latach 1920-1921 249871, kiedy w wyniku
              śmierci zadanej bronią zginęło 16 827 osób.

              sohmet.ru/books/item/f00/s00/z0000004/st001.shtml
              • grba Epidemie #2 26.09.09, 23:01
                W polskiej niewoli znalazło się 80-85000 czerwonoarmistów, zmarło w kilku
                obozach polskich z powodu przepełnienia i złych warunkow sanitarnych, w wyniku
                epidemii tyfusu, dezynterii, grypy i cholery około 16-17000 jeńców /wg
                historyków polskich/ lub 18-20000 wg historyka rosyjskiego.

                Do niewoli sowieckiej z czasie tej wojny znalazło się około 51000 Polaków, z
                czego zmarło około 20000 jeńcow.
          • Gość: swiniopas Re: ossey, trujesz i to tak samo jak ten powyżej! IP: *.hers.cable.ntl.com 05.10.09, 19:37
            wlasnie ogladalem film brytyjski w TV o Stalingradzie.
            Oni twierdza, ze do niewoli dostalo sie zywych ok 90 tys Niemcow
            a powrocilo do Heimatu ok 5 tys.
            • 1410_tenrok co to znaczy żywy? 06.10.09, 13:58
              w czasie wojny kategoria "żywy" ma różne znaczenia - żywy, prawie żywy, ciężko
              ranny, lekko ranny, nadający sie do transportu, nie nadający sie do transportu,
              wyczerpany, nie wyczerpany, dożywiony nie dożywiony................ - taka była
              całość jenców niemieckich w momenciekapitulacji kotła...............
    • gandalph "Antykatyńska" mitologia 02.10.13, 19:44
      Tytułem wstępu:
      Wszystkich zainteresowanych tematem odsyłam do książki Adama Majewskiego "Wojna, ludzie, medycyna", nie będzie łatwo do niej dotrzeć, bo została wydana chyba tylko raz, na początku lat 60-ych XX w. Autor, docent medycyny ze Lwowa, został w 1939 r. zmobilizowany jako lekarz i przebył całą drogę aż do 1945 r. przez internowanie na Węgrzech, potem Bliski Wschód, II Korpus itd. Zwracam szczególną uwagę na wątki wojny widziane oczami lekarza. Rzecz dotyczy, pozornie, tylko II W.Św., ale są również wtręty porównawcze z poprzednią wojną. I tak, autor zwraca uwagę na fakt, że po niedobrych doświadczeniach poprzedniej wojny zupełnie inaczej niż poprzednio były zorganizowane służby medyczne w armii brytyjskiej. Przede wszystkim zaś Brytyjczycy zaczęli na masową skalę stosować sulfonamidy i to już od etapu sanitariuszy na linii frontu, którzy po prostu sypali proszek na otwarte rany. Wynik był taki, że w armii brytyjskiej była znikoma liczba przypadków gangreny. Tymczasem, dla porównania, na froncie wschodnim, szczególnie w armii sowieckiej, każda rana niosła poważne ryzyko zakażenia, co kończyło się przynajmniej amputacją, jeśli nie czymś gorszym. [Tutaj dodam, że z doświadczeń fińskiej wojny zimowej wynikło to, że silny mróz, tak typowy dla działań zimowych w tej części Europy, wbrew pozorom, sprzyja rozwojowi zgorzeli gazowej, przybierającemu niekiedy formę błyskawiczną].
      Z drugiej strony, z innych źródeł wiem, że również Niemcy wyciągnęli wnioski z tragicznych skutków zaniedbań poprzedniej wojny, zwłaszcza w tropikach Afryki, bardzo też byli zainteresowani szczepionką przeciwko tyfusowi prof. Weigla.
      Tu w tym wątku już ktoś zwrócił słusznie uwagę na proporcje strat poza-bojowych i bojowych w całej I W. Św., wliczając w to wojnę domową w Rosji i wojnę polsko-bolszewicką. (Dotyczyło to zresztą obu stron). Należy mieć to wszystko na uwadze deliberując na temat jeńców z wojny 1919-20.

      Nie wiem, czy zachowała się jakakolwiek dokumentacja po stronie polskiej, która zawierałaby dane o liczbie jeńców bolszewickich zmarłych w polskiej niewoli. Jeśli tak, to nie wiadomo, na ile jest ścisła, a jeśli nie, to wszelkie rachunki typu "liczba wziętych do niewoli (minus) liczba repatriowanych" prowadzi nieuchronnie na manowce. (Nie mam pod ręką źródła, ale pamiętam, że Piłsudski w swojej monografii nt. wojny podał ogólną liczbę jeńców 105-110 tys. oraz że ok. 15-20 tys. nie można było się doliczyć. Były to jednak dane podane tylko dla orientacji). A przyczyny tego są następujące:
      1. już w momencie rozpoczęcia wojny polsko-bolszewickiej na początku 1919 r. na terenach kontrolowanych przez Polskę przebywała pewna liczba jeńców rosyjskich wziętych do niewoli przez państwa centralne. Pytanie w związku z tym, czy uwzględniono ich w liczbie repatriowanych? (Już nie wspominam o tym, że przez terytorium Polski powracali do kraju jeńcy z d. armii rosyjskiej, których koniec wojny zastał w obozach w głębi terytorium Niemiec/Austro-Węgier, jak również o powracających do kraju żołnierzach Rosyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z frontu zachodniego).
      2. spora część jeńców jw., jak również tych "świeżych", tj. z armii bolszewickiej, zaciągnęła się do armii Denikina/Wrangla i podobnych formacji. Gdzie, to znaczy, do której kategorii ich zaliczono? (Poza tym, ilu ich było?)
      3. sporo żołnierzy bolszewickich zostało internowanych w Prusach Wsch., pytanie: czy nie tu tkwi przyczyna rozbieżności danych naszych i sowieckich/rosyjskich?
      4. nie były wcale rzadkimi przypadki, gdy całe jednostki bolszewickie: kompanie, bataliony, a nawet pułki, po prostu przechodziły na naszą stronę. Część z nich została potem w Polsce albo zaciągnęła się do Wrangla. Gdzie ich zaliczono?
      5. spora część, może 20-25 tysięcy, w ogóle odmówiła repatriacji po zakończeniu działań pozostając w Polsce czy emigrując do innych krajów.
      Na koniec przypomnę, że w 1919 r., czyli w początkowej fazie wojny polsko-bolszewickiej, szalała trzecia, ostatnia fala "hiszpanki", która zebrała swoje żniwo, ale przede wszystkim szerzył się tyfus, jak zwykle podczas wojny, dziesiątkujący szeregi wojska obu stron, poza tym dyzenteria, a także znalazłem wzmiankę o epidemii cholery w jednym z obozów. No i nie zapominajmy o pladze tej wojny, zresztą po obu stronach, mianowicie o masowych dezercjach. Stąd łatwo o różne manipulacje.
      Wiem również o tym, że bodaj w dwóch obozach dochodziło do maltretowania jeńców, ale zakończyło się to oficjalnym dochodzeniem, procesami i skazaniem winnych na degradację, wydalenie z wojska, a nawet kary więzienia.
      Dla porównania zaś, z bolszewickich obozów dla polskich jeńców wojennych wróciła mniej więcej połowa z 45-50 tys. jeńców. (Między innymi brat mojej babci; ten powrócił dopiero w 1927 r., gdy już rodzina straciła wszelką nadzieję).
      • kris.tofus no i ... 03.10.13, 07:21
        ...czy Katyń nam się należał ?
    • grba Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 03.10.13, 09:18
      Do 1990 r. jeńcy radzieccy nie istnieli, a więc nie bylo kwestii, problemu, zagadnienia związanego z jeńcami, którzy w polskiej niewoli umarli. Zresztą, w tradycji Sowieckiej jeniec to zdrajca godny pogardy.

      Dopiero w 1990 r. w związku z przyznaniem się do zbrodni katyńskiej, wymyśłono "antykatyń", bo trzeba zbrodnię zrównoważyć, wyjaśnić, że inni tacy sami łajdacy jak my, że Piłsudski jak Stalin, Beria stc.

      Przeczytałem sporo rosyjskich tekstów. Wniosek jest jeden: większości chodzi wyłącznie o hasło "100 tysięcy zamordowanych jeńców"...
      • jeepwdyzlu Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 03.10.13, 11:50
        eeeee
        Mamy nieco na sumieniu z tymi jeńcami, szkoda, że nie chcecie tego przyznać.
        Oczywiście gandalph ma rację - rachunki Sowietów to bełkot
        ale warunki w obozach były dramatyczne...

        Co do Katynia - to nie ujmując skali tragedii - trzeba pamiętać KIM BYŁ STALIN! I Ile ofiar pochłonęła rewolucja, głód, czystki, potem wojna.
        Własnie tego nie rozumieją Polacy - Rosjanie zupełnie nie liczą sie z ofiarami. W Rosji życie ludzkie jest nic nie warte.
        Hitler który funkcjonuje jako największy potwór w historii - był zaledwie uczniem Stalina.
        Tych kilkanascie tysięcy Polaków zamordowanych w 1940
        to był malutki epizodzik dla Rosjan
        Oni naprawdę nie rozumieją o co my ciągle się awanturujemy...

        A co do Katynia - naprawde nikogo nie dziwi, że Niemcy tak łatwo znaleźli te groby?
        I że się nimi przejęli - w 43 mieli ręce uwalane milionami swoich ofiar...
        Rozegrali nas, a my jak zawsze dajemy się manipulować jak dzieci....
        jeep
        • kris.tofus Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 04.10.13, 07:02
          jeepwdyzlu napisał:

          > eeeee
          > Mamy nieco na sumieniu z tymi jeńcami, szkoda, że nie chcecie tego przyznać.
          > Oczywiście gandalph ma rację - rachunki Sowietów to bełkot
          > ale warunki w obozach były dramatyczne...

          > jeep

          - a czy mogło być inaczej po 123 latach polskiego niebytu na Świecie i trzech latach stawiania polskiego państwa na nogi ???
          Dramatycznie było w całym kraju,wolni Polacy przymierali głodem,to mieli się przejmować losem swych wrogów,tak cud,że wszystkich nie zagłodzili.
          Zatem tych polskich cudów mamy sporo więcej.



        • grba Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 04.10.13, 08:47
          Epizodzik... Stalin... Dla Rosjan Stalin to prawie 30 lat. Komunizm 74, z tego połowa to nagi terror wobec własnych obywateli, co owocuje dzisiaj takim eufemizmem: Stalin - sprawny menadżer...

          Oglądałem rosyjski film dokumentalny na temat powstania na tambowszczyźnie. Na końcu pokazali muzeum regionalne w Tambowie, którym sporo było na temat świętych bolszewickich, a o największym chłopskim powstaniu kontrbolszewickim, jego pwrzywódcach na włąsnej rodzinnej ziemi NIC.
          • jeepwdyzlu Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 10.10.13, 11:53
            bo Putin to stalinista
            za 30 lat Stalin "odzyska" swoje miejsce w "historii"
            :-)
            chociaż to nie jest śmieszne :-(
            jeep
            • grba Re: trochę prawdy o jeńcach radzieckich z 1920 10.10.13, 12:42
              Można porównywac nieporównywalne... tylko po co?

              Można za to u nas nabyć książkę Orlando Figesa "Tragedia narodu. Rewolucja rosyjska 1891-1924". Wśród ilustracji mamy fotografię z wojny polsko-bolszewickie 1920 roku. Nagi człowiek powieszony za lewą nogę wisi na drzewie, w odbyt ma wsadzoną gałąź, wokół niego tłum czerwonoarmistów... Katowany nagus jest polskim oficerem...

              Każdy, kto poświęcił chociaż odrobinę na zapoznanie się z historyczną literaturą dot. rewolucji, wojny domowej w Rosji, na Ukrainie, Syberii, ten nie raz czyta relecje o krwawych, okrutnych wydarzeniach. Jeńców często nie brano...
        • gandalph I tak, i nie 10.10.13, 14:40
          jeepwdyzlu napisał:

          > eeeee
          > Mamy nieco na sumieniu z tymi jeńcami, szkoda, że nie chcecie tego przyznać.
          > Oczywiście gandalph ma rację - rachunki Sowietów to bełkot
          > ale warunki w obozach były dramatyczne...

          Oczywiście mamy w sprawie jeńców bolszewickich z wojny 1919-20 to i owo na sumieniu, ale to stwierdzenie zachowuje swoją ważność jedynie w odniesieniu do normalnych kryteriów cywilizowanego świata. Podobny zarzut można, niestety, postawić każdej stronie walczącej, w każdej wojnie, bo na każdej wojnie dochodzi do pożałowania godnych ekscesów. Sęk w tym, czy dochodzi do nich w wyniku zwykłej żołnierskiej samowoli, wobec - łagodnie mówiąc - rozluźnienia obyczajów, czy jest to usankcjonowane odgórnie, oraz o to, jak ta góra reaguje na samowolę żołnierską.
          Jednakże tu nie o tym mowa, "znaj proporcje, mocium panie", jak mawia stare powiedzenie. Bolszewicy w tamtej wojnie, a i w II W. Św., dopuścili się ekscesów wykraczających poza wszelką miarę.
          Wiadomo o tym, że w niewoli polskiej zmarło ok. 20 tys. jeńców. Nie można jednak nie zauważać, że główną przyczyną zgonów nie była ich eksterminacja, lecz zwykłe, banalne choroby zakaźne w połączeniu z fatalnym stanem sanitarnym, dotykającym zresztą również żołnierzy Wojska Polskiego oraz ludności cywilnej i to w kraju wyniszczonym 6-letnią wojną. W większości przypadków jeńcy przywlekli zresztą zarazę ze sobą.
          Wiem, z literatury, że bodaj w 2 obozach jenieckich dochodziło do pastwienia się nad jeńcami, ale to spotkało się z reakcją opinii publicznej (pytanie retoryczne, jaka była reakcja opinii publicznej w Sowietach na temat warunków w obozach dla polskich jeńców wojennych?), a w efekcie śledztwa zapadły wyroki skazujące.
          Znacznie większą skalę miało inne zjawisko, mianowicie to, co się działo, zanim jeńcy trafili do obozów. Tu trzeba zdecydowanie podkreślić, że tamta wojna była niezwykle brutalna. Jednakże o wiele więcej wiadomo na temat ekscesów bolszewickich nad jeńcami polskimi (oraz ludnością cywilną) niż odwrotnie. Z literatury znam tylko jeden przypadek, gdy cały batalion bolszewicki, ok. 300 bojców, został z rozkazu gen. Sikorskiego rozstrzelany gdzieś pod Mławą. Na pierwszy rzut oka skandal, jednak są okoliczności łagodzące. 2-3 dni wcześniej ten sam batalion bolszewicki wyrąbał szablami ok. 100-150 polskich jeńców kilkadziesiąt kilometrów dalej.
          (Jest dostępny w sieci raport polsko-rosyjskiej komisji sprzed paru lat, dość wyważony, na temat całokształtu sprawy. Bowiem strona polska niczego nie chowa pod dywanem, czego nie można powiedzieć o Rosjanach w sprawie Katynia).

          >
          > Co do Katynia - to nie ujmując skali tragedii - trzeba pamiętać KIM BYŁ STALIN!
          > I Ile ofiar pochłonęła rewolucja, głód, czystki, potem wojna.
          > Własnie tego nie rozumieją Polacy - Rosjanie zupełnie nie liczą sie z ofiarami.
          > W Rosji życie ludzkie jest nic nie warte.

          To już jest akurat nie nasz problem.

          > Hitler który funkcjonuje jako największy potwór w historii - był zaledwie uczni
          > em Stalina.
          > Tych kilkanascie tysięcy Polaków zamordowanych w 1940
          > to był malutki epizodzik dla Rosjan
          > Oni naprawdę nie rozumieją o co my ciągle się awanturujemy...

          Nie, oni dobrze rozumieją. Rzecz w tym, że w tej sprawie zapewne tkwi jeszcze niejedna mina. Całości dokumentów nie ujawnią nigdy, bo najpewniej dalej mają wartość operacyjną.
          >
          > A co do Katynia - naprawde nikogo nie dziwi, że Niemcy tak łatwo znaleźli te gr
          > oby?

          No właśnie!
          > I że się nimi przejęli - w 43 mieli ręce uwalane milionami swoich ofiar...
          > Rozegrali nas, a my jak zawsze dajemy się manipulować jak dzieci....

          Rozegrali, ale nie nas, lecz Sikorskiego, świadomego lub mimowolnego współsprawcy Katynia.
          > jeep
          >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka