malutkaltd
06.02.11, 20:26
Witam. mam 26 lat.mam problem z narzeczonym( 31 lat),jesteśmy ze sobą 10 lat. alkohol pijał raz na miesiąc,to było z 7 lat temu.od wakacji,na które pojechaliśmy ze znajomymi upija się co weekend. nie raz pije jednorazowo,tzn. w jeden wieczór ,ale też dwa dni potrafi...tak jak dziś.zaczął wczoraj ze znajomym o ok 18, o 24 wielkie ciśnienie że jedziemy do klubu.pojechałam,jak zawsze ja głupia zawierzyłam ze dwie godziny i wracamy...oczywiście sama do domu wróciłam a on o 11 i pił dalej.z domu wyszedł o 19 i dalej chla. ja też wypiję alkohol ale okazjonalnie.
czy wszywka rozwiązała by problem? jak uświadomić alkoholikowi że nim jest? nie mam już siły,czuję sie strasznie bezradna.kocham go ale moja głowa już nie daje rady ogarnąć tego...