Dodaj do ulubionych

O ja pierdziu. 3 lata absty

25.10.13, 20:09
a wczoraj od rana nawrót . Ni stad, ni zowąd . Cały dzień ganiałem , jak nakręcony i całą noc chlałem . Rano mokry jak szczur :-) Dzisiaj wszystko ok, ale ubiegła doba była naprawdę dziwna
Nie ma śmiechu. Licho nie śpi.
Wnioski - jeszcze nie okrzepłem i nie zanosi się :[
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: 25.10.13, 20:14
      Musiałem to napisać ,żeby niektórzy nie byli tacy - hop ,siup ;]
      Amen
      • deoand Re: Pocieszenie 25.10.13, 21:08
        Pociesz się , ze skoro Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was - czego jestes najlepszym przykładem to i GUCIO kiedyś padnie !!!

        A może spróbuj tego Nalmefenu czyli Sinalco bo jak sie rozpędzisz na całego to nie wiadomo kiedy i gdzie skończysz ?
        • zdzislaw50 Re: Pocieszenie 25.10.13, 22:56
          A może jednak idź na miting AA? U Ciebie w mieście jest kilka, spróbuj. Uważaj na siebie. :). Pozdrawiam.
          • bananarama-live Re: Pocieszenie 26.10.13, 08:00
            Spoko. AA nie zniesie głodu. To trzeba przetrwać i już. Trwało chwilę - pewnie za duzo miałem kontaktu z alkoholem- niby nic , a za kilka dni odzywa się diabeł.
            Niestety to jest już wpisane w moje życie i trzeba to jakoś znosić - bo innej drogi nie mam / nie chcę wylądować w wariatkowie/

            Tak na marginesie - kompletnie nie rozumiem ,jak można popijać i twierdzić ,że jest się zdrowym.
            To nie jest aluzja do nikogo - po prostu głośno myślę . Trzymałem flaszkę kila x w ręku , a zmora już się odezwała :[
            Pozdrówki
            • aaugustw Kopie alkoholikow, czyli do drobnpopijoczkow... 26.10.13, 08:36
              bananarama-live napisał:
              > Spoko. AA nie zniesie głodu. To trzeba przetrwać i już. Trwało chwilę - pewnie
              > za duzo miałem kontaktu z alkoholem- niby nic , a za kilka dni odzywa się diabeł.
              > Niestety to jest już wpisane w moje życie i trzeba to jakoś znosić - bo innej d
              > rogi nie mam / nie chcę wylądować w wariatkowie/
              > Tak na marginesie - kompletnie nie rozumiem ,jak można popijać i twierdzić ,że
              > jest się zdrowym.
              > To nie jest aluzja do nikogo - po prostu głośno myślę . Trzymałem flaszkę kila
              > x w ręku , a zmora już się odezwała :[
              > Pozdrówki
              _______________________________________________________________.
              Nie martw sie, nic ci nie bedzie... - To tylko nasladowanie alkoholikow...!
              Chory alkoholik nie pisalby tu juz dzisiaj po zapiciu, po prostu bylby w ciagu...!
              Tobie niepotrzebne takze zadne AA, tylko zwykla wlasna chec zaprzestania picia...!
              A...
              Ps. Deo, A... padnie kiedys, ale licze na to, ze nie przez alkohol... - Dlaczego ?
              Po prostu dbam o regularne kontakty z innym trzezwymi alkohlolikami...!
              Moj ostatni Mityng AA byl wczoraj...!
              • bananarama-live Re: 26.10.13, 09:12
                Ja nie zapiłem. Chlałem we śnie.
    • 7zahir Piłeś czy Ci się śniło , że pileś? 26.10.13, 08:39
      Program Halt i te zalecenia się kłaniają:
      grupawdrodze.blogspot.com/2010/06/zasady-dla-trzezwiejacych-alkoholikow.html
      • bananarama-live Sen :] 26.10.13, 09:13
        Nigdy nie piłem 1 dzień -
        • 7zahir Re: Sen :] 26.10.13, 09:20
          bananarama-live napisał:

          > Nigdy nie piłem 1 dzień -
          • bananarama-live Re: Sen :] 26.10.13, 13:21
            Przysam Bogu,że wiedziałem ,że ktoś to napisze. Przepychanki z A były dla jaj. Zero agresji wobec niego.
            • thomi73pl Re: Sen :] 26.10.13, 16:24
              Dodam.;
              Sny tez miewam ostatnio o alkoholu..
              Ale nie nakrecam sie nimi..
              Sen jak sen..
              Snilo mi soe raz ze kogos zabijam..
              I co.. ? Mam uwazac bym sie nakrecil i kogoś nie zabil.?
            • 7zahir Re: Sen :] 26.10.13, 17:57
              bananarama-live napisał:

              > Przysam Bogu,że wiedziałem ,że ktoś to napisze. Przepychanki z A były dla jaj.
              > Zero agresji wobec niego.>

              To nie o agresję wobec niego chodzi,
              tylko Twoje zaangażowanie w te " jaja".
              Już wtedy zaczałes sie nakręcać - moim zdaniem.
              • bananarama-live Re: Sen :] 26.10.13, 19:33
                No tak, można tak powiedzieć. Ja całe zycie jestem na wysokich obrotach, ale wtedy mogłem byc na jeszcze większych.
                Zgadza się.
              • bananarama-live ps 26.10.13, 19:42
                Jak można zauważyć nakręcenie, jak ja potrafię kilka godzin siedzieć przy kompie i zalewać się smiechem ;] / jestem na różnych forach/
                • 7zahir Re: ps 27.10.13, 07:07
                  bananarama-live napisał:

                  > Jak można zauważyć nakręcenie, jak ja potrafię kilka godzin siedzieć przy kompi
                  > e i zalewać się smiechem ;] / jestem na różnych forach/

                  No własnie, nie sądzisz, że warto się nad tym zastanowić?
                  • bananarama-live Re: ps 27.10.13, 07:37
                    Sądzę,że warto mysleć, ale niekoniecznie odmawiać sobie wszystkiego.
                    Rzuciłem juz wszystko co było do rzucenia :]
                    Uzaleznienie od kompa zostawię sobie.
                    • 7zahir Re: ps 27.10.13, 09:14
                      bananarama-live napisał:

                      > Sądzę,że warto mysleć, ale niekoniecznie odmawiać sobie wszystkiego.

                      Pewnie, ze nie.
                      Nie wymagam od siebie życia mniszki w jaskini.


                      > Rzuciłem juz wszystko co było do rzucenia :]
                      > Uzaleznienie od kompa zostawię sobie.>

                      Uzależnienie ma swój mechanizm rozwoju w tym ryzyko nawrotów.

                      Komputer jest dla ludzi, jeżeli się z niego zdrowo korzysta.
                      Jest tyle innych ciekawych rzeczy, którym warto poświęcić czas.

                      • aaugustw Re: ps 27.10.13, 10:50
                        7zahir napisała (do banana):
                        > Komputer jest dla ludzi, jeżeli się z niego zdrowo korzysta.
                        > Jest tyle innych ciekawych rzeczy, którym warto poświęcić czas.
                        _____________________________________________________.
                        Bzdury do szescianu...!!!
                        Robie to na co mam wlasnie ochote i nie moze byc tak, ze ja akurat
                        podziwiam piekno ogrodu, a zaraz przez glowe przelatuje mi mysl zahir;
                        "Jest tyle innych ciekawych rzeczy", wiec odrywam sie od moich kwiatow
                        i otwieram maske samochodu gdzie "tyle ciekawych rzeczy", ale one mnie
                        wogole nie interesuja...
                        Po co wiec sie meczyc Cale zycie i odmawiac przyjemnosci...!?
                        Trzezwymi badzmy, a nie "zdrowymi" - zahir...!
                        A...
                        Ps. Co znaczy zdrowie i "zdrowo krzystac"...!?
                        • 7zahir Obawiam się, że dla Ciebie juz nie ma ratunku 27.10.13, 11:20

                          aaugustw napisał:

                          Co znaczy zdrowie i "zdrowo korzystac"

                          Korzystać z niego "z głową".
                          Ustalić sobie co chcesz zrobić przy komputerze.
                          Warto sobie to spisać na kartce przed włączeniem komputera.
                          Robić zadania z kartki.
                          Po ich wykonaniu wyłączyć komputer .
                          Wstawać często od komputera, co pół godziny.
                          Posiadać przyjaciół w realu i to w nim żyć oraz spotykać się i najczęściej.
                          Mieć pracę oraz hobby inne niż siedzenie przy komputerze.
                          • aaugustw Zycie z olowkiem i kartka w reku w dobie internetu 27.10.13, 12:50
                            7zahir odpisała (do A...):
                            Obawiam się, że dla Ciebie juz nie ma ratunku
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            To dobrze, czy zle dla ciebie...!?
                            (ratuje cie to, czy pograza...!?).
                            ______________________________.
                            7zahir odpowiedziala (na pytanie A...: "co to jest zdrowie i zdrowe korzystanie z kompa...!?")
                            > Korzystać z niego "z głową".
                            > Ustalić sobie co chcesz zrobić przy komputerze.
                            > Warto sobie to spisać na kartce przed włączeniem komputera.
                            > Robić zadania z kartki.
                            > Po ich wykonaniu wyłączyć komputer ........
                            - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                            zahirko, przy mojej wielostronnej dzialalnosci i pracy na komputerze
                            (a odwiedzam tylko jedno to Forum), musialbym codziennie przed
                            otwarciem kompa poswiecic na przemyslenia i spisanie tego pare godzin...!
                            I chociaz komputer zalatwia za mnie bardzo juz duzo spraw domowych i
                            zawodowych, to i tak w chwili obecnej na stole przed monitorem lezy
                            10 kartek, co powoduje u domownikow raz smiech a raz zlosc, ze dopuszczam
                            do takiego "balaganu", mimo posiadania komputera... - Przyznaje "im" racje...!
                            (to robi ta moja wielostronnosc i szczegolowosc...!) :-(
                            A...
                  • aaugustw Re: ps 27.10.13, 10:40
                    > bananarama-live napisał:
                    > ... ja potrafię kilka godzin siedzieć przy kompie i zalewać się smiechem ;]
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    7zahir napisała (do banana):
                    > No własnie, nie sądzisz, że warto się nad tym zastanowić?
                    ______________________________________________________________.
                    No własnie, nie sądzisz zahir, że warto się zastanowić nad swoim wpisem...!?
                    (zaloze sie, ze przesiadujesz wiecej godzin przed kompem, anizeli banan...!).
                    A...
            • aaugustw Re: Sen :] 26.10.13, 21:50
              7zahir napisała:
              Szczerze pisząc - dla mnie zwiastunami Twojego nawrotu - były przepychanki
              na forum z Aaugustem.
              - - - - - - - - - - - - - - - -
              bananarama-live napisał:
              > Przysam Bogu,że wiedziałem ,że ktoś to napisze. Przepychanki z A były dla jaj.
              > Zero agresji wobec niego.
              _____________________________________________.
              Ale jak zahir tak pisze, to tak musialo to u ciebie byc...!
              A...
              Ps. nie wiem tylko czy ona pisze o tobie czy o sobie...!? ;-)
          • thomi73pl Re: Sen :] 26.10.13, 16:21
            7zahir napisała:

            > bananarama-live napisał:
            >
            > > Nigdy nie piłem 1

            zwiastunami Twojego nawrotu - były przepychanki
            > na forum z Aaugustem.
            > Zastanów się czy nie warto włączyć na niego znikacza.
            >
            > --
            Ooj warto. ..

            ;)

            Warto też nie wchodzić w dyskusję na ten temat w realu..
            Nawet z glupio prowadzonych mitingow mozna sie nakręcić. .

            Ja np sie mitingami nakrecalem bardzo czesto
            ..

            Nakrecalem siebie tez narzucanymi zasadami, straszeniem i innymi glupotami..

            Che po prostu nie pic tak jak nie pije. ..

            To forum to niesamowite źródło do nakręcenia. . ;)

            Po jakiekolwiek wyppwiedzi ocena, glupia rada, albo virtuallna diagnoza.

            Zdrowego by szlag trafil.. !


            .



            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

            Lubie Siebie
          • aaugustw Re: Sen :] 26.10.13, 22:10
            7zahir napisała (do banana o A...):
            > Szczerze pisząc - ... zwiastunami Twojego nawrotu - były przepychanki
            > na forum z Aaugustem.
            > Zastanów się czy nie warto włączyć na niego znikacza.
            ______________________________________________.
            Zastanow sie banana, bo zahir jest mundra i trzezwiejsza,
            i wogole naj... - Ona nie musi włączyć na mnie znikacza..!
            Ale ty "biedny zuczku", az zioniesz jeszcze gorzala...!
            A...
    • alkodarek Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 12:01
      Co prawda, u mnie to dopiero 470 dnia ale od pierwszego dnia zadziałania baclofenu nie miałem żadnego nawrotu chęci picia alkoholu. Nie miałem żadnego przykrego snu związanego z alkoholem, po którym budziłbym się ze strachem, a znam to okropne uczucie bo doznawałem go przez lata prób zdrowienia przy pomocy terapii i AA wielokrotnie. Wszyscy powtarzali mi, że jest to normalny i nieodłączny element mojej chorej osobowości.
      Dzisiaj wiem, że to nie prawda, pożegnałem się ze swoimi alkoholowymi obsesjami na dobre, nawet sporadyczny kontakt z napojami zawierającymi alkohol nie jest impulsem do nawrotu takich zachowań. Pomimo, że nie przyjmuje baclofenu kilka miesięcy, stan uwolnienia od obsesji alkoholowej trwa niezmiennie. Nie potrzebuję ani terapeutów ani mitingów do szczęśliwego, normalnego życia. Nie ograniczam się zakazami i nakazami terapeutycznymi i jest mi z tym bardzo dobrze. Wolność od obsesji picia i obsesji niepicia jest po prostu wspaniałe i nic nie potrafi jej zrekompensować.
      Dobrze być znowu właścicielem swojego życia.
      • bananarama-live Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 13:23
        Ale dni liczysz :-] Jak przestaniesz liczyć i wchodzić na to forum, uwierzę ,że wyzdrowiałeś .
        • alkodarek Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 18:46
          bananarama-live napisał:

          > Ale dni liczysz :-] Jak przestaniesz liczyć i wchodzić na to forum, uwierzę ,że wyzdrowiałeś .<

          Na forum nie jestem dla siebie, dzielę się swoim doświadczeniem z baclofenem i potwierdzam jego skuteczność. To forma podziękowania za nowe życie.

          Dni nie liczę, zaglądam do licznika w kompie tylko i wyłącznie na potrzeby tego forum aby nie być gołosłownym, ponieważ dni w zdrowiu są ważnym argumentem. Tak na prawdę trauma przeżyta w trakcie choroby jest teraz tak nierealna jak by mnie nie dotyczyła. Zupełnie odseparowałem się od stanu chorobowego i stało się to samoistnie. Po prostu to już mnie nie dotyczy. Np. nie mógłbym teraz iść na miting podnieść rękę i powiedzieć " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" , dzisiaj to już by było oszustwo ale w czasie jak uczestniczyłem w setkach mitingów nie miałem żadnych wątpliwości wymawiając to zdanie. W pełni świadomy i dogłębnie byłem o tym przekonany tak jak teraz jestem przekonany, że uzależnienie jest efektem choroby a nie chorobą właściwą i jest uleczana do takiego stanu, że alkohol nie stanowi żadnego zagrożenia nawrotem.

          Teraz nie zabiegam u innych o uznanie, znam swoją wartość a brak ułomności alkoholowej nie daje szans innym aby nawet próbowali to wykorzystać przeciwko mnie. Żadnych podśmiechujków, porozumiewawczych wymian spojrzeń i szeptów za plecami. Zawsze czułem się z tego powodu gorszy od "normalnych" , teraz już tak nie jest, a moja świadomość problemu uzależnień powoduje, że więcej empatii mam do ciężko chorych niż do tak zwanych "normalnych".
          I z tym wszystkim jest mi dobrze, czego życzę wszystkim niezależnie od drogi.
          • bananarama-live Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 19:37
            Jakoś to wszystko podejrzane ,to co piszesz - a moze sie mylę ? ;]

            Momentami brzmisz jak Szacki :]
            • alkodarek Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 22:48
              bananarama-live napisał:


              > Momentami brzmisz jak Szacki :] <

              Nigdy na swoje wypowiedzi tak nie spojrzałem. Chyba można je tak odbierać, ponieważ działanie baclofenu zaskoczyło mnie w taki sposób, że po zadziałaniu " przełącznika" pozbyłem się wszystkich uciążliwości około alkoholowych jak za cięciem skalpela. To było niezmiernie zaskakujące. Następnie moje zdumienie nie miało granic, gdy odkryłem, że zupełnie przestałem zauważać alkohol i o nim bezwiednie myśleć.Jak teraz myślę o latach tragicznych zapić, morderczych poranków, wstydu i beznadziei samobójczych myśli, też wydaje mi się to nierealne. Nierealne, że tak było...
              • bananarama-live Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 05:52
                Całkiem mozliwe.
                To lek psychoaktywny
                Wiem coś na temat działania leków na OUN
                • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 10:37
                  bananarama-live napisał:
                  > ... To lek psychoaktywny
                  > Wiem coś na temat działania leków na OUN
                  _____________________________________.
                  Nie pozwol sie dac nabrac na jakikolwiek lek..!
                  A...
        • wiesj23 Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 20:03
          no banan coś w tym jest
          to nie przechwałka
          choć to krótki okres/9 XI minie 4 lata/ to miałem lekki kłopot by określić 4 czy 5 lat
          ale na forum się pojawiam czyli strzyżonego bozia strzyże
          • bananarama-live Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 20:07
            Jeśli już ,to - " no bananie "
            • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 21:46
              bananarama-live napisał:
              > Jeśli już ,to - " no bananie
              _______________________.
              A co, ty takze nie wymawiasz "r"...!?
              A...
              • bananarama-live Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 21:49
                Na twoje szczęście - nie :]
                • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 21:52
                  bananarama-live napisał:
                  > Na twoje szczęście - nie :]
                  __________________________________.
                  Widze, ze robisz sie coraz to mocniejszy...!
                  I to bez tych madrych linkow zahir...! ;-)
                  A...
                  • bananarama-live Re: 26.10.13, 22:07
                    My wszyscy mocni ,przed monitorem, gdzieś w świecie.
                    • aaugustw Re: 26.10.13, 22:12
                      bananarama-live napisał:
                      > My wszyscy mocni ,przed monitorem, gdzieś w świecie.
                      ______________________________________________.
                      Zostaw sobie to "my" dla siebie i zahir, ja nie jestem mocny,
                      ale zato jestem trzezwiejszy od was obydwoch... - O...! ;-)
                      A...
                      • bananarama-live Re: 26.10.13, 22:17
                        W takim razie, tylko pozazdrościć.
                        • aaugustw Re: 26.10.13, 22:22
                          bananarama-live napisał:
                          > W takim razie, tylko pozazdrościć.
                          __________________.
                          Waw.. - Jaka trzezwa i
                          pokorna reakcja...! :-)
                          A...
          • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 21:45
            wiesj23 napisał (do banana):
            > no banan coś w tym jest
            > to nie przechwałka
            > choć to krótki okres/9 XI minie 4 lata/ to miałem lekki kłopot by określić 4 cz
            > y 5 lat
            ______________________.
            To dalej tylko na razie 3...!
            A...
            • alkodarek Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 26.10.13, 23:00
              aaugustw napisał:

              > wiesj23 napisał (do banana): <

              Nie ważne do kogo, august i tak odpowie, bo jest bardziej banana niż banana.

              > choć to krótki okres/9 XI minie 4 lata/ to miałem lekki kłopot by określić 4 czy 5 lat <


              > To dalej tylko na razie 3...!<

              Swego czasu słuchałem Wieczornych Rozmów w Antyradiu. Prowadzący tę audycję Krzysztof miał w zwyczaju poprawiać każdego, kto mówił o dniach wytrwania bez alkoholu z "tylko" na "aż" , choćby to dotyczyło choćby tygodnia abstynencji. To jest właśnie miara dojrzałości poglądu na uzależnienie i jego destrukcyjną siłę, a nie oświadczenia typu: " jestem trzezwiejszy od was obydwoch... " nawet, jeśli intencją tego był żart, bo uzależnienie alkoholowe to ( jak mówi Krzysztof) śmiertelnie poważna sprawa.
              • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 10:35
                alkodarek napisał:
                > Swego czasu słuchałem Wieczornych Rozmów w Antyradiu. Prowadzący
                tę audycję Krzysztof miał w zwyczaju poprawiać każdego, kto mówił o dniach
                wytrwania bez alkoholu z "tylko" na "aż...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Wspomniales mojego przyjaciela, wiec odpowiem ci dlaczego tak to sie dzieje...
                Zanim jednak odpowiem dodam tylko na marginesie, ze czas trzezwienia od
                niczego nas nie chroni, a ja bym dodal, ze; wrecz przeciwnie...!
                I tak; z jednej strony (w jezyku AA) kazdego kto mowi, ze bedzie mial
                swoja ...x-rocznice sprowadza sie pokornie na ziemie i mowi mu, ze jeszcze
                jej nie osiagnal (tak wlasnie postapilem i ja tutaj), ale z drugiej
                strony takiego niedoswiadczonego ktory naciaga swoj czas naprzod
                trzeba podbudowac i mowic mu, ze to "-aż... - kapito...!
                (tego ja tu juz nie uczynilem, bo tu rzadzi jezyk forumowy, a i nasz
                przedmiotowy osobnik nie nalezy juz do nowicjuszy, co widze po jezyku...
                ____________________.
                alkodarek napisał jeszcze:
                > ... a nie oświadczenia typu: " jestem trzezwiejszy od was obydwoch... " nawet, j
                > eśli intencją tego był żart...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                A dlaczegoz to ja mialbym tu nie zartowac i byc powazny jak ci baclofenowcy
                lub to popularne magi w zupie...!?
                Zart jest niezbedny w trzezwosci i do trzezwienia, jak mowia doswiadczeni,
                wiec ja idac w ich slady takze potrafie sie juz smiac z samego alkoholu,
                a ci ktorzy tego nie potrafia sa oceniani tak, jak na to zasluzyli, tu na FU...!
                Tak, to byl zart, jak widzisz, a ze w kazdym zarcie jest polowa prawdy, tego
                ja juz nie potrafie zmienic...! ;-)
                A...
                • alkodarek Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 16:28
                  aaugustw napisał:
                  ...ale z drugiej strony takiego niedoswiadczonego ktory naciaga swoj czas naprzod trzeba podbudowac i mowic mu, ze to "-aż... - kapito...! (tego ja tu juz nie uczynilem, bo tu rzadzi jezyk forumowy, a i nasz przedmiotowy osobnik nie nalezy juz do nowicjuszy, co widze po jezyku... <

                  Nie uczyniłeś tego, ponieważ zawsze umniejszasz dokonania innych w trosce o swoje błyszczenie na FU.



                  > Tak, to byl zart, jak widzisz, a ze w kazdym zarcie jest polowa prawdy, tego ja juz nie potrafie zmienic...! ;-)
                  > A...

                  Nawet w takiej sytuacji nie potrafisz ukryć swojego narcyzmu.
                  • aaugustw Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 21:00
                    alkodarek napisał (do A...):
                    > Nie uczyniłeś tego, ponieważ zawsze umniejszasz dokonania innych w trosce o swo
                    > je błyszczenie na FU.
                    - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Tak juz odbieraja nietrzezwi trzezwych...! :-(
                    ________________________________.
                    aaugustw wczesniej napisał:
                    > > Tak, to byl zart, jak widzisz, a ze w kazdym zarcie jest polowa prawdy,
                    tego ja juz nie potrafie zmienic...! ;-)
                    .......................................................
                    alkodarek napisał (do A...) dalej:
                    > Nawet w takiej sytuacji nie potrafisz ukryć swojego narcyzmu.
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Smutas...! :-(
                    A... ;-)
    • pierzchnia Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 27.10.13, 07:59
      bananarama-live napisał:

      "Cały dzień ganiałem , jak nakręc
      > ony i całą noc chlałem . Rano mokry jak szczur :-) "

      To był po prostu zły dzień.
      Pamiętam doskonale, bo od rana bolała mnie głowa, a później odezwały się korzonki.
      Wieczorem zadzwonił do mnie znajomy wędkarz:
      " Ani jednego brania - potopiły się te ryby czy co ? "
      "

    • jerzy30 banama - chlanie we snie to normalka 31.10.13, 09:00
      nie przejmuj sie, to sie powtarza nawet po 20-tu latach
      ja to mialem takie sny ze mi sie snilo ze mi sie snilo ze mi sie snilo [potrojny sen] ze pochalem - macalem pod lozkiem i znajdowalem flaszki [ale to byl sen] - budzilem sie w pierwszym snie i stwierdzalem ze to byl sen ale dalej mi sie snilo ze pochlalem
      to glowa pije - wazne ze cialo masz niepijane
    • jerzy30 apropo alkodarka co sie chwali ze nie pije od 450 31.10.13, 09:06
      dni -
      dla niewtajemniczonych tzreba podac ze alkodarek cpa bancoflen i w tym okresie cpania bancoflenu pochlal chyba z 6 razy [sam sie przyznal na tym forum]

      tak wiec uwaga na jego trzezwosc - "pijany" chodzi i zacpany bancoflenem - a udziela rad jak nie chlac
      • iskram Re: apropo alkodarka co sie chwali ze nie pije od 31.10.13, 12:24
        Obrachunek moralny Twój ,a nie alkoradka.
        • aaugustw Re: apropo alkodarka co sie chwali ze nie pije od 31.10.13, 20:25
          iskram napisała (do Jerzego):
          > Obrachunek moralny Twój ,a nie alkoradka.
          _______________________________________________________________.
          Oparty na faktach, a wiec prawdziwy ten obrachunek Jerzego o alkodarku...!!
          A...
          Ps. A co ty iskram robisz...!?
          Oceniasz, dokonujesz obrachunku, mylisz ludzi i czynisz zlo...! :-(
          • iskram Re: apropo alkodarka co sie chwali ze nie pije od 01.11.13, 17:18
            Plotki ,nie fakty, a ja żyję i mam się dobrze ,czego i tobie życzę!
            • aaugustw A´propos szczescia i dobrego samopoczucia...! 01.11.13, 17:45
              iskram napisała:
              > Plotki ,nie fakty, a ja żyję i mam się dobrze ,czego i tobie życzę!
              _____________________________________________________.
              No tak, slowa twoje potwierdzaja to znane powiedzenie na dobre
              samopoczucie: "Krotka pamiec i dobre zdrowie"...!
              A...
              Aha, zapomnialbym; dziekuje za zyczenia...!
              (jak widzisz i mnie idzie dobrze, zwlaszcza ze za chwile wybywam na Mityng AA...!)
              • iskram Re: A´propos szczescia i dobrego samopoczucia...! 02.11.13, 12:21
                No widzisz jak ładnie mówisz o sobie, idz na mit, byś nie zapomniał!
      • alkodarek Re: misjonarz jerzy30 31.10.13, 13:01
        jerzy30 napisał:

        > dla niewtajemniczonych tzreba podac ze alkodarek cpa bancoflen i w tym okresie
        > cpania bancoflenu pochlal chyba z 6 razy [sam sie przyznal na tym forum]<

        Kolejny kłamca na forum się pojawił. Nie pochlałem ani razu od rozpoczęcia terapii baclofenem, więc nie okłamuj forumowiczów. Pisałem o tym, że skuteczność baclofenu potwierdza to, że kilka razy miałem styczność z napojami zawierającymi alkohol ( wino, piwo) w ilościach wino - lampka, piwo 1-2 kufle w ciągu 3 godzin, i po tym kontakcie NIE pochlałem, spokojnie bez żadnych symptomów choroby alkoholowej żyję szczęśliwie do dzisiaj.
        Nawet po kuflu piwa nie śniło mi się, że śnię, że piję , że śnię , że piję i spocony w panice zrywam się w środku nocy.
        Ładnie obrazowo napisałeś, jak alkohol ciągle jest twoją obsesją, więc miej tą pijaną głowę, śnij o wódce i kultywuj abstynenckie ciało ale nie kłam.

        > tak wiec uwaga na jego trzezwosc - "pijany" chodzi i zacpany bancoflenem - a udziela rad jak nie chlac <

        Ręce opadają w zetknięciu z twoim infantylizmem, zaćpany żółcią jerzy30.

        Nowina dedykowana dla ciebie i twojej żony terapeutki : baclofen został oficjalnie dopuszczony do stosowania w leczeniu alkoholizmu we Francji. Na razie we Francji, więc czas szukać nowej pracy dla "fachowców" od permanentnego leczenia alkoholizmu a wyleczenie pozostawić farmakologii.

        .. a ty jerzy30 pij dalej w kolejnych warstwach swoich snów, ja już zapomniałem jakie to przykre i dołujące ale się wcale z tego powodu nie zamartwiam.

        ps. od kilku miesięcy nie przyjmuję baclofenu a nadal działa. Bez AA i bez terapeutów świetnie sobie żyję bez obsesji alkoholowej. Cud jakiś? Nie medycyna.

        • aaugustw Re: misjonarz jerzy30 31.10.13, 20:30
          alkodarek tlumaczy sie:
          > Kolejny kłamca na forum się pojawił. Nie pochlałem ani razu...
          ______________________________________________________.
          Nie pier_dziel mi tu, sam pisales ze piles, a skoro tak to nie sugeruj
          drobnopijoczku chorym alkoholikom, ze mozna pic kontrolowanie...!
          A...
          Ps. Takie odzywki alkodarku to pijany belkot...!
          • alkodarek Re: misjonarz jerzy30 31.10.13, 23:50
            aaugustw napisał:

            > Nie pier_dziel mi tu, sam pisales ze piles, ...<

            Nie będę tłumaczył dziecinnie prostej różnicy pomiędzy wypiciem lampki wina a sformułowaniem "popił" w kontekście alkoholizmu. Tę niezbyt subtelną różnicę są w stanie zrozumieć gimnazjaliści.

            > a skoro tak to nie sugeruj drobnopijoczku chorym alkoholikom, ze mozna pic kontrolowanie...!<

            Chory Bezsilny Prawdziwy Alkoholiku, wszak napisałem, że taki Prawdziwek np. jak ty, może sobie tkwić w snach alkoholowych, nawrotach i strachu przed alkoholem. Dodałem, że mnie już to nie dotyczy ponieważ WSZYSTKIE uciążliwości związane z uzależnieniem od alkoholu mam poza sobą. W odróżnieniu od Prawdziwków nie myślę obsesyjnie o alkoholu i nic nie przywołuje mi alkoholu we snach, tak jak to jest u Prawdziwków ( to nie Tobie banana).
            W temacie kontrolowanego picia nie mogę się wypowiedzieć, bo kontroluje się coś co napiera (alkohol) i trzeba czynić wysiłki, żeby to opanować. Na mnie alkohol nie napiera podobnie jak nie napierają naleśniki z jabłkami i cynamonem.

            ps. Znowu marzysz o kontrolowanym piciu? Nie da rady Auguście, bo ty jesteś Prawdziwek.






            > A...
            > Ps. Takie odzywki alkodarku to pijany belkot...!
            • bananarama-live Ja alko 01.11.13, 05:09
              jezeli będę musiał, zrobię wszystko żeby nie pić - łącznie z baclo
              Na razie nie potrzebuję pomocy farmakologicznej i oby jak najdłużej .
            • aaugustw Re: misjonarz jerzy30 01.11.13, 09:30
              alkodarek napisał (do A...):
              > Nie będę tłumaczył dziecinnie prostej różnicy pomiędzy wypiciem lampki wina a s
              > formułowaniem "popił" w kontekście alkoholizmu. Tę niezbyt subtelną różnicę są
              > w stanie zrozumieć gimnazjaliści.
              ___________________________________________________________________.
              Gimnazjaliści i teoretycy drobnopijoccy tak, tacy potrafia dostrzec te różnicę i to jest
              juz wszystko co tacy poptrafia dostrzec...! - Trzezwy Alkoholik dostrzega natomiast
              w tym cos o wiele wiecej i taka to miedzy nami jest ta roznica swiatow...!
              A...
              • aaugustw Do drobnopijoczkow...! 01.11.13, 09:55
                alkodarek napisał:
                Nie będę tłumaczył dziecinnie prostej różnicy pomiędzy wypiciem lampki wina
                a sformułowaniem "popił" w kontekście alkoholizmu...
                _________________________________________________________________.
                Ty tej różnicy, drobnopijoczku nawet nie potrafisz wytłumaczyc, chocbys chcial...!
                Widzisz, to co Jerzy odruchowo (podswiadomie) napisal, zes "popil" jest szczera
                Prawda, bo dla Alkoholika, ktory skosztowalby jedna lampke, np. szampana nie
                byloby juz innej potem opcji...!
                (ile z tego zrozumiales, nie wiem... - Mysle, ze NIC...!) :-(
                A...
                • alkodarek Re: Do aalibów...! 02.11.13, 08:12
                  aaugustw napisał:


                  > Ty tej różnicy, drobnopijoczku nawet nie potrafisz wytłumaczyc, chocbys chcial.
                  > ..!

                  Ci, którzy używają rozumu a nie retoryki aalibskiej rozumieją i bez mojego tłumaczenia wyłapują różnicę między "popił kilka razy" a "wypił lampkę wina" .

                  > Widzisz, to co Jerzy odruchowo (podswiadomie) napisal, zes "popil" jest szczera Prawda, bo dla Alkoholika, ktory skosztowalby jedna lampke, np. szampana nie byloby juz innej potem opcji...! <

                  Dla alkoholika stosującego ( bo nie leczącego się nimi) metod terapeutyczno-aowsko-behawioralnych tak własnie jest. Dlatego każdy może wybrać męki obsesji niepicia wraz ze snami alkoholowymi i bieganiem na terapie i mitingi albo pozbyć się tego raz na zawsze przy pomocy baclofenu.

                  > (ile z tego zrozumiales, nie wiem... - Mysle, ze NIC...!) :-(

                  Ty nie myślisz, Ty poruszasz się wśród zasłyszanych tu i ówdzie ludowych mądrości aowskich, terapeutycznych banałów i zlotowo-radosnych przypowiastek, nawet nie przejmując się zastosowaniem kroków AA we własnym życiu.

                  ps. Kto ci broni żyć w stanie bezsilności? Każdy ma swój wybór, chcesz być bezsilny- to jesteś! Ja wybrałem wolność od obsesji picia i niepicia, dobrze mi z tym a mojej rodzinie jeszcze lepiej. Tobie dobrze w bezsilności? To też dobrze, trwaj w niej, byle bez alkoholu!
          • alkodarek Re: misjonarz jerzy30 31.10.13, 23:53
            aaugustw napisał:


            > Ps. Takie odzywki alkodarku to pijany belkot...!<

            Nic nie poradzę na to, że nie rozumiesz prostych zwrotów i logicznego toku myślenia.
      • bananarama-live Re: apropo alkodarka co sie chwali ze nie pije od 31.10.13, 18:14
        Z całym szacunkiem, ale ostrożny byłbym w nazywaniu tego -ćpaniem.
        Przez ćpanie, rozumiem wprowadzanie się w jakiś odmienny stan świadomości
        Przyjmowanie baclo, to wprowadzanie się w normalny stan .
        Idac tym tokiem rozumowania, ja też ćpam podtrzymująca dawkę przeciw depresantów.
        Lekarz zrobił ze mnie ćpuna,za co mu dziekuję - uratował mnie

        Co do snu. Tak to juz chyba będzie - w końcu prawie 30 lat picia nie znika za dotknięciem różdżki .
    • mala.4823 Re: O ja pierdziu. 3 lata absty 07.11.13, 19:27
      Bardzo prosiłabym licealistów o wypełnienie ankiety na temat przyczyn spożywania alkoholu przez młodzież, wyniki te będą wykorzystane jedynie w pracy magisterskiej, jest anonimowa, link do ankiety poniżej
      webankieta.pl/ankieta/wv1c25ol

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka