Dodaj do ulubionych

Meszuge mówi

25.07.14, 03:09
"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem."

Meszuge nie daje szans. AA nie daje szansy. Wszyscy nieszczęśnicy są w czarnej .... otchłani pijactwa.
Kto tam lubi przebywać ze stygmatem " Mam na imię August, i jestem alkoholikiem".

Hurrra?
Obserwuj wątek
    • bananarama-live Re: Meszuge mówi 25.07.14, 07:55
      Alkoholizm to nie koniec świata - sa gorsze choroby.
      • alkodarek Re: Meszuge mówi 25.07.14, 09:36
        bananarama-live napisał:

        > Alkoholizm to nie koniec świata - sa gorsze choroby.


        Nie ma takiej choroby. Bezsilność konowałów spowodowała pojawienie się F10.2
        • bananarama-live Re: Meszuge mówi 25.07.14, 09:46
          Jesteś tylko chorym człowiekiem, więc nie obraź sie ,ale nie jesteś moim autorytetem.
          Baclo pomógł ci - i klawo, ale daleki jestem od głoszenia cudu.
          Cudem jest prze reorganizowanie sobie w głowie tak, zeby dac sobie rade bez wspomagaczy.
          To jest trudne, dlatego takie cuda zdarzają sie dosyć rzadko , biorąc pod uwage ilu nas jest.
          • alkodarek Re: Meszuge mówi 25.07.14, 10:24
            Co tu reorganizować? Bóg dał Ci niezbywalną wolną wolę, wszystko co spotykasz na swojej drodze od Niego pochodzi, baclofen też.
            Nikt nie ma monopolu na PRAWDĘ.
            Wybieraj albo łącz.
          • aaugustw Re: Meszuge mówi 25.07.14, 10:38
            bananarama-live napisał (do alkodarka prawde):
            > Jesteś tylko chorym człowiekiem, więc nie obraź sie ,ale nie jesteś moim autory
            > tetem.
            > Baclo pomógł ci - i klawo, ale daleki jestem od głoszenia cudu.
            > Cudem jest prze reorganizowanie sobie w głowie tak, zeby dac sobie rade bez wsp
            > omagaczy.
            > To jest trudne, dlatego takie cuda zdarzają sie dosyć rzadko , biorąc pod uwage
            > ilu nas jest.
            _______________________________________________.
            Waw...! - Bananarama potrafi glosic prawde trzezwo i jest
            na dobrej juz drodze do trzezwosci... - Brawo...! ;-)
            Z szacunkiem: A...
            • bananarama-live Re: Meszuge mówi 25.07.14, 10:52
              Gó... prawda :] Nadal mam watpliwości i miec je bedę po kres dni.
              • aaugustw Trzezwy alkoholik mówi...! 25.07.14, 11:35
                bananarama-live odpisał (do A...):
                > Gó... prawda :] Nadal mam watpliwości i miec je bedę po kres dni.
                _______________________________________________________.
                Mylisz sie... - Nikt nie stoi w miejscu... - Ty takze kroczysz i rozwijasz
                sie idac naprzod... - Zrobiles zreszta juz duzy postep, ktorego ty sam
                nie widzisz, bo to sa male, niedostrzegalne kroczki... - A watpliwosci,
                coz kazdy z nas je ma, one sa, inaczej nie moglbys ich "rozwiewac" i
                rozwijac sie naprzod (rozwijac sie duchowo)...! ;-)
                A...
                • bananarama-live Re: Trzezwy alkoholik mówi...! 25.07.14, 11:39
                  No dobra, niech ci będzie :-)
                  Nawet mi się to podoba :-)
    • aaugustw Re: Meszuge mówi 25.07.14, 10:35
      alkodarek napisał:
      > "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować wł
      > asnym życiem."
      > Meszuge nie daje szans. AA nie daje szansy. Wszyscy nieszczęśnicy są w czarnej
      > .... otchłani pijactwa.
      > Kto tam lubi przebywać ze stygmatem " Mam na imię August, i jestem alkoholikiem".
      > Hurrra?
      ______________________________________________________________.
      Co ty o godz. 3:09 w nocy robisz...!?
      Nie daje ci spac ten A...!? - Czy nie mozesz pogodzic sie - ty drobnopijoczek -
      z tym co pisza doswiadczeni ludzie o tej smiertelnej chorobie alkoholowej...!?
      A...
      • iskram Re: Meszuge mówi 25.07.14, 11:58
        > alkodarek napisał:
        > > "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kiero
        > wać wł
        > > asnym życiem."
        > > Meszuge nie daje szans. AA nie daje szansy. Wszyscy nieszczęśnicy są w cz
        > arnej
        > > .... otchłani pijactwa.
        >> iskram napisała;
        >> daj sobie TY szansę, proste a zarazem trudne , w AA nie ma autorytetów !
        • aaugustw Re: Meszuge mówi 25.07.14, 14:45
          iskram napisała (do alkodarka):
          daj sobie TY szansę, proste a zarazem trudne , w AA nie ma autorytetów !
          ___________________________________________________________.
          Ale w AA sa doswiadczeni, trzezwi alkoholicy, a on chcialby imponowac o
          tym, jak to pokonal swoja "chorobe alkoholowa" powracajac do picia
          kontrolowanego... - Wprawdzie na razie sam, bo ona nie pozwala swojemu
          pic alkoholu, a ten dr. ktory to wszystko wymyslil nie zdazyl bo umarl...! :-(
          (eska tu jest tylko kibicem "postronkowym"...!) :-)
          A...
          • iskram Re: Meszuge mówi 25.07.14, 15:06
            Skonczył jak tysiące innych po leczeniu antabusem ( dokładnie nie znam nazwy ) w latach 70- 80-tych w PRL i nie tylko.... w aktach zgonu napisano serce , watroba i samobójstwo.
            Żyj i daj zyc innym !;-)))
            • wolfbreslau Re: Meszuge mówi 30.07.14, 08:27
              iskram napisała:

              > Skonczył jak tysiące innych po leczeniu antabusem ( dokładnie nie znam nazwy )
              > w latach 70- 80-tych w PRL i nie tylko.... w aktach zgonu napisano serce , wat
              > roba i samobójstwo.
              > Żyj i daj zyc innym !;-)))

              i to jest najlepszy dowod na to ,ze choroba alkoholowa nie istnieje ;-)))
              dowodzic, ze kazdy z nas umrze, nie ma potrzeby...
              ja tylko nadal nie dostrzegam w waszych manipulacjach, gdzie jest dowód na to ,ze baclofen mial zwiazek bezposredni ze smiercia tego francuskiego lekarza?
              ilu rocznie umiera mityngowcow na rozne choroby, ktorych rozwoj przyspieszyl alkohol, lub nie przyspieszyl?
              to bylby dowod ,ze wielka księga zabila więcej ludzi, niż baclofen ;-)
              no bo spadla im na glowe nieźle plaszcząc mózg :-)
              • wolfbreslau Re: Meszuge mówi 30.07.14, 08:38
                co do "antabusa"
                wiem, bo brałem....nikt mi nigdy tego nie przedstawial jako lekarstwa..wręcz odwrotnie. to poprostu byl taki esperal w pigułce...a nie jakis lek.
                to zwykla trutka, , ktora miala mnie strachem powstrzymac od chlania..ze niby jak wypije, to mnie zabije.
                a to z kolei utwierdza mnie kolejny raz w tym ,ze wiele osob tak zwanych aowcow forumowych...opowiada niekompetentne glupoty i miesza jednoczesnie teorie terapiowe, mistycyzmy z AA i wychodzi z tego stek bzdur....jak najbardzie szkodliwy dla ewentualnych "nowizjuszy" zadajacych pytania na forum .
                antabus nie byl igdy przedstawiany jako lek na alkoholizm...to był wnyk w ktory powinno sie wpasc, gdy sie wypije...takie sidła dla pijaków.
                kłusownictwo...podobnie tutaj na forum, aowcy wirtualni nastawiaja wnyki na innych, choć sami już siedza we wnyku wlasnej wyobraźni i kręca się w kólko.
                to tak zwana definicja : w kupie raźniej, i choć cuchnie, to jednak lepiej by innym sie nie udalo wyleźć z szamba...siexmy w nim razem.
                zawiść i nic więcej
                • aaugustw Re: Meszuge mówi 30.07.14, 11:25
                  wolfbreslau napisał:
                  > ... a to z kolei utwierdza mnie kolejny raz w tym ,ze wiele osob tak zwanych aowcow
                  > forumowych...opowiada niekompetentne glupoty i miesza jednoczesnie teorie tera
                  > piowe, mistycyzmy z AA i wychodzi z tego stek bzdur....jak najbardzie szkodliwy
                  > dla ewentualnych "nowizjuszy"...
                  ______________________________________________________________.
                  Nie przejmuj sie "nowizjusz" da sobie rade... - Golnie dwie sety i bedzie tak
                  jak i ty balakal z jezykiem poplatanym, jak ten slynny mowca "Dym.to.sens"...!
                  A...
                  Ps. Tu chodzi o Demostenesa...
              • aaugustw Re: Meszuge mówi 30.07.14, 11:18
                iskram napisała:
                > > Skonczył jak tysiące innych po leczeniu antabusem...
                > > w latach 70- 80-tych w PRL i nie tylko.... w aktach zgonu
                napisano serce, watroba i samobójstwo...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                wolfbreslau napisał:
                > i to jest najlepszy dowod na to ,ze choroba alkoholowa nie istnieje...
                _________________________________________________________.
                W ten sposob mozna i pare innych chorob smiertelnych "zalatwic", po
                prostu zwalic sprawe na slabe podroby i tyle... - A co...
                A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka