Dodaj do ulubionych

Taki stary a pali ...

IP: *.atr.bydgoszcz.pl 23.05.01, 14:24
Pali mlodziez. Czasem zupelnie bez kultury. To nie lubie. To glupie. Ale ...
Znam wielu okolo 30-stki i ok 40-stki. Tak zwanych normalnych, szanowanych
ludzi. Rodzicow swych dzieci, szanowach pracownikow, szefow, podatnikow RP ...
i oni pala konopie. Naprawde! Sam juz trzydziesci lat skonczylem .. i ..
Uzywanie konopii jest jakism tam elemetem kultury jak koniak i kawa przy
kominku .. a potem wspanialy sex z ukochana zona, nazeczona ... ALbo cudownie
zimne rozowe wino z Prowansji plus langustynki i mule's. Wydaje mi sie ze
jestem jakims tam doroslym gosciem. Mam jakis tam doroslych znajomych i zdarza
sie ze palimy. No i co z tego? Dilerzy? No znam .. i co z tego? Czasem ktos sam
cos przywiezeie z wycieczki do Maroka, czy Amsterdamu. I co z tego? Zabronisz
mi? Na dzialce mam co roku kilka roslinek. I co z tego? Zupelnie zabawna i
kuriozalna sytuacja zdarzyla sie, gdy zaprzyjazniona wiolonczelistka pracujaca
na wielkim amerykanskim statku pasazerskim co po Karaibach plywal przysylala
nam listy prosto z Kingston albo z Kajmanow .. A co bylop w listach ... susz
konopny. No i co z tego? To bylo naprawde wspaniale ziele. Niezwykle pozytywne,
relaksacyjne, sloneczene .. Jak kalipso .. Inny muzyk (tez statkowicz)
przywiozl z Kolumbii wielki jak katedra sloik kawy. Tez wspaniala uzywka.
Uwielbiam. Ta byl najlpsza jaka pilem. I co z tego? O czym ta rozmowa? Wiele
ludzi zazywa. Uzywa. Czesto od lat. Czesto nawet nie podejrzewasz kto .. I co
im zrobisz?
A nawaleni gowniarze?
Ach to zupelnie inna sprawa ... choc wole zeby byli upaleni niz po wodce i
amfetaminie ... kiedys mnie taka zaloga napadla w nocy ... ale to zupelnie inna
sprawa
PS. nie pracuje w reklamie, mieszkam na prowincji
Obserwuj wątek
    • bialy Re: Taki stary a pali ... 23.05.01, 15:51
      Chwala Ci za to ze potrafisz to robic z glowa. Ale wez pod uwage ze nie wszyscy
      sa na tyle inteligentni zeby na tym poprzestac i nie sprobowac jakiegos
      ciezszego swinstwa. A wiem z doswiadczenia ze od trawki ludzie zaczynaja. Nie
      wszyscy oczywiscie czego przykladem jestes Ty sadzac po Twojej wypowiedzi.
      Problemem sa wlasnie Ci ktorzy nie potrafia zapanowac nad swoimi
      potrzebami/uzaleznieniem. Mam nadzieje ze jezeli ktos by Cie o to poprosil to
      bylbys w stanie w jednej chwili wyrzucic zapas ktory masz przy sobie i nigdy
      wiecej w zyciu nie ruszylbys tego swinstwa. Jezeli nie masz na tyle silnej woli
      (bo naprzyklad nie potrafisz sie zrelaksowac bez wspomagania) to zastanow sie
      czy nie masz naprzyklad problemu. Moj kolega palil maryske w takim tempie jak
      ja papierosy (to moj jedyny nalog - na szczescie). Jezeli nie zapalil zaczynal
      byc nerwowy, nie wiedzial co ze soba zrobic. Mial wtedy 23 lata (teraz ponad
      26). Tez nie mozna powiedziec ze byl dzieckiem, sam byl ojcem. I zgadnij, co
      bylo wazniejsze: dziecko czy trawa? Wydaje mi sie ze mial problem. Nie
      rozmawialem z nim na ten temat bo to jego sprawa. Nie mam zamiaru nikogo
      umoralniac czy tlumaczyc cokolwiek. Osobiscie nie pale trawki (palilem), teraz
      mnie drazni sam jej zapach. Jezeli ktos lubi sobie zapalic od czasu do czasu to
      jeszcze nie jest problem, ale jezeli czuje potrzebe zeby zapalic to juz jest
      problem. Tutaj na forum wypowiadaja sie ludzie albo niepalacy wogole (mam
      nadzieje ze chociaz czesc tych osob wie o czym mowi bo sprobowala) albo osoby
      ktore twierdza ze pala i nic im nie jest. A gdzie osoby ktore juz musza palic?
      Nie ma takich osob? To troche dziwne bo skad w takim razie narkomania skoro to
      takie swietne doswiadczenie? I nie uzaleznia, nie wciaga.
      Rozumiem ze maryska nie jest mocnym srodkiem odurzajacym. Ale wiele osob od
      tego zaczelo a skonczylo na czyms ciezkim nie wylaczajac kwasu. Brat mojego
      kolegi "zawiesil" sie! Wziela gore ciekawosc silniejszych doznan.
      Przygladajac sie osobom ktore poprostu znam coraz bardziej jestem przeciwny
      wszelkiego rodzaju uzywkom. Wedlug mnie to tchorzostwo (nie obrazajac nikogo).
      Bo nie wiem jak inaczej wytlumaczyc zjawisko ucieczki od rzeczywistosci w
      narkotyki. Bawic tez mozna sie bez alkoholu czy narkotykow. Jezeli ktos nie
      potrafi to wg. mnie tez nie jest to dobre zjawisko. Swiat nie jest chyba az
      taki straszny zeby nie mozna bylo popatrzec mu prosto w oczy?

      Pozdrawiam.
      Mam nadzieje ze nikogo nie urazilem ta wypowiedzia..
      • Gość: staruh2 Re: Taki stary a pali ... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 17:47
        wiesz mama i tata nauczyli mnie co jest be. I to chyba pieknie im wyszlo. Tenk
        ju mader & fader! Stad bardzo pozno siegnalem po pyfko, jeszcze pozniej po voo-
        du, w czasach licealnych kontestowalem palaczy, uwazalem ze to glupie, hmmm..
        troszke pewno tez byl strach ... wcale nie pije mocnych alkocholi, pale czasem
        glownie w milym towarzystwie w milych sytuacjach w ladnych miejscach , czasem
        sam by sluchac by scciszyc otoczenie .. by cos zastykalo i pomysl przyszedl.
        Bez przesady. Wszystko jest chyba w glowie. Pewnie jak kto gupii bez instynku
        samozachowawczegoi tak skonczy na denaruracie czy w kompotierce.
        Glowa chyba zostaje.. umyśle jakieś prężne ... i tyla ... Pisze bo tu glupoty
        jakies lud pisze .. ja znam tuziny palaczy i to zupelnie normalni ludzie ...
        starzy sa czesto, pracuja, normalni .. nie zadne narkomany
        • bialy Re: Taki stary a pali ... 23.05.01, 18:19
          I chwala Ci za to ze potrafisz zapanowac nad tym.

          I ze masz takich znajomych.

          Ja mialem gorsze doswiadczenia ze znajomymi i dlatego nie jestem tak
          optymistycznie nastawiony do narkotykow tak jak Ty.
        • Gość: jacu Re: Taki stary a pali ... IP: 195.94.193.* 24.05.01, 08:37
          ". Pisze bo tu glupoty
          > jakies lud pisze .. ja znam tuziny palaczy i to zupelnie normalni ludzie ...
          > starzy sa czesto, pracuja, normalni .. nie zadne narkomany "

          dzięki staruch za te słowa dodają otuchy ,stawiają sprawy na ziemi


    • Gość: 55 lat Re: Taki stary a pali ... IP: *.bci.net.pl 24.05.01, 13:48
      Mam 55 lat, ex hippie, pale od 35 lat.
      Zdrowie super - rower, maraton, narty a co najciekawsze jestem matematykiem z
      wykształcenia a obecnie prowadze dużą firmę ( 85 pracowników) i pracuję po 14 g
      na dobe.
      Mary Jane naprawde nie rozleniwia - trzeba ją tylko zrozumiec i zaakceptowac
      • Gość: staruh Re: Taki stary a pali ... IP: *.atr.bydgoszcz.pl 24.05.01, 15:58
        moj kolega Michal (rocznik 61) zakablowany przez kogos z wspolparcownikow ...
        zostal zawezwany do szefa na rozmowe pyta szef:

        - slyszalem ze pan pali marihuane w pracy?

        <chwila groznej ciszy>

        - a ja slyszalem ze pan nie placi wszystkich podatkow - odpowiada Michal
        • kola Re: Taki stary a pali ... 24.05.01, 19:30
          heh.. ;)
          ..ciekawym miny tego szefa.. ;)))
    • Gość: chilum Re: Taki stary a pali ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.01, 18:45
      Witam!!!
      Sam mam 41 lat,a palę od dwudziestu.
      Masz rację "staruchu",zupełną.
      Osobom niedinformowanym nt.marijuana polecam profesjonalnie prowadzony
      portal hyperreal.pl,a anglojęzycznym np.erowid.org,lub lycaeum.
      Wieczorem joint dla Ciebie "staruchu"(ale nick :-))i reszty myślącej podobnie.
      stay high
      chilum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka