krisssy
11.03.05, 17:09
...ma własną firmę,pracuje od rana do wieczora i...bierze. Na początku
ukrywał to przede mną,albo ja po prostu tego nie zauważałam.Najpierw
ciaża,małe dziecko-uwaga skupiała się na czymś innym. To juz 4-5 miesiąc, w
którym bierze niemalże codziennie.w ten sposób podnosi swoją aktywność i
rzecz jasna może więcej zrobic... A jakie ma wytłumaczenie?? Musi pracować,
bo od tego zależy nasze dalsze życie.No ja to rozumiem,ale że nie może sie to
odbyc bez udziału amfetaminy?? Jak mu przemówic do rozumu? Przeciez to już
kwalifikuje się do uzależnienia,ale on twierdzi,że sobie sam z tym
poradzi,tylko jakoś żadnych efektów nie widać. Rozmowa na spokojnie, awantura-
nic nie pomaga.Chyba ozekuje ode mnie,że przejdę do tego problemu na porządku
dziennym.Ale ja nie mogę dac za wygraną,bo inaczej amfetaminowy koszmar się
nie skończy. Poradzicie coś??