Dodaj do ulubionych

Problem z DXM...

27.10.05, 18:54
Już kiedyś dawałam post o DXM,ale wtedy prosiłam tylko o informacje na jego
temat.A teraz...DXM biore codziennie od jakichś 2 miesięcy.Czy można to już
nazwać uzależnieniem psychicznym?Bo fizycznie napewno nie jestem
uzależniona.A tak wogóle czy DXM uzależnia FIZYCZNIE?Ja już nie radze sobie
bez mojej codziennej dawki DXM,a raczej mam uczucie że jeśli nie wezmę to
sobie nie poradzę.Co robić?!Ewentualnie gdzie szukać pomocy?Jak się leczyć?
Moze znacie jakieś poradnie internetowe?Bardzo proszę o odpowiedź...Dziekuję.
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: Problem z DXM... 27.10.05, 20:16
      jakie dawki bierzesz?
      dxm fizycznie nie uzależnia. nie nie
      pomocy szukaj w poradni. jesteś może z wawki?
      • bundle Re: Problem z DXM... 27.10.05, 22:13
        Nie nie jestem z Wawy.A jeśli chodzi o dawki to zwykle 225mg a na wieksze
        okazje ok.400-550,ale to rzadko.Codziennie 225.
        • ed-25 Re: Problem z DXM... 17.11.05, 00:02
          witam
          i jak jeszcze bierzesz??

          ja też kiedyś na tym jechałem ale tak raz na 2 tyg. i dawki raczej małe,
          po 225 miałem już niezłą bombe.
          A ciebie jeszcze w ogóle kopie??
          sprubój po prostu przestać, jeżeli będzie tak ciężko że nie będziesz sobie
          radzić to zgłoś się do jakiegoś specjalisty.
          Czy powoduje uzależnienie fizyczne- na razie na ten temat nie wiadomo za dużo:(
          Ale z tego co wiem DXM działa raczej anty-uzależniająco w stosunku do innych
          nałogów(sam to zuważyłem)- wszyscy ndgorliwi krytcy niech sobie najpierw
          poczytają jakieś info.
          Uzależnienie psychiczne jak najbardziej możliwe- po prostu musisz się sama z tym
          zmieżyć i nauczyć się na trzeźwo radzić sobie z życiem <- chyba wszyskie terapie
          się do tego sprowadzają.
          Następna sprawa to wpływ samego DXM na psychike jest bardzo niekożystny,
          i "podstępny".
          Zmienia sposób myślenia i nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy ,zauważyć to
          można dopiero z perspektywy czasu.
          Wątpie nawet rzeby jakiś psycholog sobie z tym poradził.
          Pozdr
          • bundle Re: Problem z DXM... 01.12.05, 18:42
            Witaj!
            dziękuje za Twoją odpowiedź.dalej an tym jadę,ale musiałam zwiększyć dawkę.Ja
            próbowałam to zostawić sama,ale najdłużej wytrzymałam dni.NAPRAWDĘ sobie bez
            tego NIE RADZĘ.Nie wiem co robić.Nie mam jak pójść do jakiegoś specjalisty,bo
            rodzice by się musieli dowiedzieć,a ja się boję i NIE CHCĘ powiedzieć ani
            przestać brać.Jestem ciągle okropnie zmęczona i nic mi się nie chce.Zachowanie
            po tym mam dość...jakby to ująć...no delikatnie mówiąc "zaczepne" i jestem
            nieco ZA BARDZO wyluzowana.Nadmienię,że jeszcze nie zakończyłam edukacji i
            teraz przez DXM mam problemy z nauczycielami,które wczesniej się raczej nie
            zdarzały,a jak już to sporadycznie.Zmian w myśleniu nie zauwazyłam,ale skoro
            jest tak jak Ty piszesz to pewnie kiedyś w końcu je dostrzegę.Jeszcze raz
            bardzo dziękuję za opdpowiedź.
            • ed-25 Re: Problem z DXM... 04.12.05, 23:46
              po pierwsze musisz na prawde chcieć rzucić to G...
              Chyba nie chcesz zniszczyć sobie zdrowia, psychiki i życia przez lek na kaszel?
              Może zrób sobie tydzień wolnego np. zasymuluj chorobe , znajdź jakieś zajęcie
              na ten czas- oczywiście nie jedz tego. Przez ten czas powinnaś chyba w miare
              dojść do siebie. Puźniej staraj się zająć swoimi obowiązkami i nauką .. wszystko
              powinno po woli wrucić do normy./nigdy nie podejżewałem ,że można się tak
              uzależnić od dxm,
              chyba nie jest aż tak trudno z tego wyjść
              /a co do wpływu na psychike może troche przesadziłem, ale wiele osób zuważyło to
              samo np.: przestaje ci zależeć na żeczach na kturych kiedyś ci zależało?
              brak potrzeby bliskości innych osób? stajesz się bardziej odważna, wyluzowana a
              jednocześnie przestajesz cieszyć się tym co kiedyś? ogólnie "zimne" spojżenie na
              świat i życie?/ po za tym dxm jest toksyczne w dużych ilościach i przez dłuższy
              czas : chyba nie chcesz mieć podziurawionej wątroby, mózgu i paru innych organów?
              Jeżeli nie dasz rady to zgłoś się do jakiegoś specjalisty- nie koniecznie chyba
              wszcy się muszą dowiedzieć od razu o twoim nałogu.
              • bundle Re: Problem z DXM... 06.12.05, 09:42
                No tak,nie chcę zniszczyć sobie zdrowia,ale jest mi strasznie trudno z tego
                zrezygnować.Raz udało mi się tego nei brać cały 1tydzień,ale dla mnie to było
                naprawde okropne.Nie chciałam nigdzie wychodzić mimo wakacji,pieknej pogody i
                fajnych ludzi i wszystko mnie niesamowicie irytowało.Po prostu ktoś się mnie
                zwyczajnie o cos pytał a mnie z tej irytacji i złości wywracalo w środku
                flakami.Próbowałam coś czytać jakieś ksiązki,a normalnie naprawdę bardzo to
                lubię,ale one też mnie irytowały i szybko meczyły i nudziły.Jedyne co mogłam to
                spać lub leżeć gapiąc się w sufit i oglądać telewizję.No i miałam straszną
                chcicę na DXM.Też nie wiedziałam,że to może tak wciągnąć,ja chyba jestem
                nienormalna.Czytałam gdzieś wypowiedzi innych osób o ich doświadczeniami z
                DXM,ale żadna nie pisała,że ją to uzależniło.A jeśli chodzi o te zmiany w
                zachowaniu to jak się zastanowię to chyba tylko jedna lub 2rzeczy z tych,które
                wymieniłeś zauważyłamPrzestaje mi zależeć na kontaktach z większością
                ludzi,których kiedyś bardzo lubiłam(tzn.chyba dalej ich lubię,ale jak mnie
                gdzieś zapraszają to nie chce mi sie z nimi isć,a kiedys zrobiłabym to
                baaaardzo chetnie) i przestało mi zależeć an moim hobby,które kiedys sprawiało
                mi wiele przyjemności.Zaczęłam miec problemy z ciśnieniem,ale nie wiem czy od
                tego,chyba raczej nie...Bardzo dziękuję za kolejną wyczerpującą i konkretną
                odpowiedź.Pozdrawiam!
    • azza4 Re: Problem z DXM... 02.12.05, 18:22
      a co to jest wlasciwie?
    • kamilczurek Re: Problem z DXM... 10.08.06, 15:14
      jezeli chcialabys bym ci pomogla to skontaktuj sie przez gg:9215205, albo
      napisz maila: kamilczurek@interia.pl
    • kamilczurek Re: Problem z DXM... 10.08.06, 15:21
      bardzo dobrze wiem, co czujesz i cie rozumiem... chyba nawet za dobrze. odezwij
      sie...
      • marita_brinkova Re: Problem z DXM... 30.08.06, 00:25
        troche dziwnie...pisalas,ze wxczesniej juz poruszalas ten temat,ale chcialas sie
        tylko dowiedziec, a teraz bierzesz 2 miesiace i chcesz pzestac.... hmmm....
        ja m.in. to bralam ponad rok.... teraz jestem w trakcie terapii uzależnien....
        • luna_76 Re: Problem z DXM... 30.08.06, 19:05
          DXM to bardzo poważny problem - z tego, co wyczytałam. Z nałogiem musisz
          walczyć, bo inaczej on Ciebie zwalczy. To coś naprawdę zabija - i jest w tym
          dobre...
          • bundle Re: Problem z DXM... 01.09.06, 12:55
            Witam po raz kolejny....post dalam w październiku tamtego roku,a teraz mamy
            sierpień...a ze mną jest tylko gorzej...Moi rodzice juz wiedz a ale nie zrobili
            nic....NIC!!Taaak gadaja,a gadac to sobie mozna.Czasem mam takie dziwne
            stany...nie potrafię okreslic dokladnie no ale wydaje mi sie ze ja to nie
            ja...nie wiem jak to opisac.Jestem chora i wiem o tym,ale nie potrafię,poprostu
            nie umiem inaczej!!
            • luna_76 Re: Problem z DXM... 02.09.06, 15:59
              Trzeba leczyć, działa jak dragi, robi sieczkę z mózgu... widać masz problem,
              skoro ponownie tu zjawiasz. Udaj się do najbliższego ośrodka leczenia
              uzależnień. Na pewno nie odeślą z kwitkiem. O ile zależy Ci na leczeniu.
              Rodzice być może nie zdają sobie sprawy z powagi problemu...
              • bundle Re: Problem z DXM... 07.09.06, 19:09
                Ale ja nie wiem jak ja mam sie zgłosić....no bo przecież rodzice chyba
                musieliby się dowiedziec bo nie jestem pełnoletnia.Oni myslą że już jest dobrze
                nie wiem jak mialabym im powiedziec że wcale nie!!W sumie chciałabym
                przestac,ale nie wyobrazam już sobie życia na trzeźwo....
                • bundle Re: Problem z DXM... 25.09.06, 19:59
                  Czy jeśli jest się niepełnoletnim można zgłośić się do poradni bez rodziców??
                  Tak żeby się o tym nie dowiedzieli??
                  • luna_76 Re: Problem z DXM... 25.09.06, 21:50
                    Za chwilę znowu będzie październik, a to oznacza, że bierzesz od roku i
                    conajmniej 2 miesięcy! Nie pomogę Ci na odległość kochanie, nie wiem, co
                    doradzić;
                    - wybierz się do psychologa lub najbliższego punktu Monaru i zapytaj nie bój
                    się; im dłużej to trwa, tym gorzej dla Ciebie.
                    Co będzie, gdy wylądujesz w szpitalu? No pomyśl - rodzice i tak się dowiedzą.
                    Szpital to i tak dobrze; DXM zabija i nie piszę, by Cię straszyć, ale szkoda mi
                    Ciebie, życia szkoda przede wszystkim;
                    Sama sobie nie poradzisz, musi być ktoś zaufany, kto pomoże Ci się z tym
                    uporać, pomyśl - znasz kogoś takiego?
                    Ile masz lat? Dużo Ci brakuje do pełnoletności?
                  • flijoye Re: Problem z DXM... 17.11.09, 23:41
                    Poszukaj anonimowych infolinii dla narkomanów. Najważniejszy jest pierwszy krok.
    • bundle Re: Problem z DXM... 02.10.06, 12:15
      Mam 15 lat.Cóż,już się jednak dowiedzieli bo zaliczyłam szpital :/.
      • joka612 Re: Problem z DXM... 27.06.07, 22:36
        bundle chciałabym sie dowiedziec co z tobą sie dzieje!? ja możesz to napisz na
        mój mail joka_spuki@interia.pl
        Przykro mi że stało sie jak się stało. Sama brałam przez ponad 3 lata z czego
        2 miesiece w ciagu kilka prób z zerwaniem jedna prawie udana (no coż :(_) (2
        miesiące przerwy :} a potem od początku sie zaczęło. Jak na razie nie jest źle
        ćpam codzienni ale to nie to samo co wcześniej. Kontroluje się jak na razie,
        chociaż wiem że prędzej czy później zerwie się ta linka. Tyle ze moja sytuacja
        jest inna. Bo ja nie chce się już leczyć. I podziwiam cię za to że chcesz z tym
        skończyć. I sukces leży tylko w twoich rękach. Dam Ci kilka spostrzeżeń na
        temat mojej próby zerwania... Mam nadzieje że ci się cos z tego przyda.

        Co możesz zrobić?
        1. Na pewno nie trzymaj niczego w domu. Wiem z wlasnego doswiadczenia. Jak się
        ma pod dostatkiem to bierze się zdecydowanie więcej. (ponad miare :/) Wypieprz
        trawe amfe (jeśli masz) a przede wszystkim DXm-ka
        2. Nie zastępój go niczym innym bo Ci to nic nie da.
        3. Musisz uświadomic sobie to że jesteś narkomanką (lekomanką-jak wolisz) sama
        sobie nie poradzisz. Mów o swoim problemie nie zamykaj sie w sobie.. Jak masz
        przyjaciela powiedz mu o wszystkim.
        Jak nie masz z kim pogadać pisz do mnie ja wiem co czujesz.. i na pewno nie bedę
        Cię krytykować. Czasami jest lepiej kiedy da się pogadać z kimś kto Cię nie zna.
        4. Samej mi sie to nie udało. Podczas napadów na ćpanie idz do znajomych (będą
        na Ciebie wkó..eni bo nikt nie będzie wiedziało co Ci chodzi.. To normalne. Nie
        obwiniaj się za to.
        5. Spisz sobie uczucia przed atakami. To naprawde pomaga skoro będziesz wiedzieć
        że ma nadejść będziesz na niego bardziej przygotowana.
        6 Śpij, nie przerywaj snu, To bardzo wazne. Człowiek niewyspany ma o wiele mniej
        sił do stawiania czola problemom. A do tej sprawy to muszisz mieć bardzo dużo sily
        7. Ataki będą caly czas. Najborszy jest atak małych ataków bo wtedy myślisz
        sobie "Ale już ze mn dobrze, potem kiedy tak myslisz atakuje Cię potwornie
        ogromny atak i ćpasz! Musisz by gotowa bo życie z uzależnieniem jest naprawde
        tudne. Kumple palący trawke, widzisz kogoś w parku naćpanego dobrze się
        bawiacego to jedne niby niewinne ale bardzo dokuczajace rzeczy w trzeźwości...
        8. NAJWAŻNIEJSZE! MÓDL SIĘ!!! ZAUFAJ BOGU POWIERZ MU SWOJE ŻYCIE A BĘDZIE
        DOBRZE. ( u mnie bylo dobrze dopóki ni przestalam isę modlić-tak sobie to teraz
        kojaże)
        9. Dawaj sobie nagrody. Jeśli np. Wytrzymasz miesiąc kupisz sobie to i to....

        Trzyamj się skarbie ja za Ciebie się pomodle może tobie się uda.

        • bundle Re: Problem z DXM... 14.01.08, 20:38
          Witam!To znowu ja.Teraz to mi już bije 2,5 roku brania.Nie,nie
          przestałam.Sama już nie wiem jak.Wtedy jak pisałam pierwszego
          posta...ach,to wydaje się taaaakie odległe.Mnie już nie maaa,już nie
          ma bundle...jest wielkie NIC!WRAK!Brzmi to jak
          dramatyzowanie,wiem,ale ja naprawdę się tak czuję.Straciłam radość
          życia :/
          • kamkub Re: Problem z DXM... 11.02.08, 01:02
            Witaj.
            Otoz jest godzina 1 w nocy siedzimy sobie z kumplem po tripie z
            Acodinem to w sumie nasz 2 raz i takz ciekawosci czytamy sobie o tym
            i natrafilismy na Twoj z gola nie maly problem...szczerze to powiem
            Ci ze nas przestraszylas tym bardziej ze w miare jak cztalismy
            kolejne posty mielismy nadzieje ze Ci sie uda a tu patrz nici to
            bardzo smutne...odezwij sie na gg jak mozesz postaramy Ci sie pomoc
            bo wierzmy ze jestesmy zeslani z nieba.Nie mysl sobie tylko ze sa to
            glupie zarty odezwac sie nie szkodzi Ci nic 7739422. Porwiemy Cie
            poprostu i bedziesz siedziala z nami tak dlugo az nie otrzezwiejesz
            czsto dla Twego dobra...
            Pozdrawiam Kamil i Kuba
    • post-scriptum Re: Problem z DXM... 15.02.08, 21:15
      Bundle skontaktuj się ze mną bardzo mi na tym zależy mój numer gg to
      6696987 bardzo chciałabym z tobą porozmawiać o tym co sobie
      zrobiłyśmy.Proszę.
      • bundle Re: Problem z DXM... 18.02.08, 08:13
        Aaaaaaa!Jest coraz gorzej...!Trzymajcie się od tego z daleka!!
        • bundle Re: Problem z DXM... 18.02.08, 08:15
          Bardzo dziękuję za zainteresowanie moim problemem i za wszystkie
          słowa otuchy :) Pozdrawiam,Bundle.
          • fabon Re: Problem z DXM... 02.03.08, 15:41
            oj dziewczyno! skonczyc z tym mozna w jeden skuteczny sposob tzw. terapia szokowa;

            Kazdego dnia rob jedna rzecz, ktorej nigdy nie robilas i sie boisz (w granicach roysadku ocyzwiscie). Jesli nie skakalas na spadochronie, to skocz, jesli nie tanczylas w srodku miasta to zatancz, jesli jakis chlopak ci sie podoba i nie mowilas mu tego + powiedz - nie wayne jaki rezultat bedzie bo celem jest zrobic cos nowego i gwarantuje cie ze moze nawet po paru dniach wyjdziesz z tej matni. tak wiec powodzenia
            • bundle Re: Problem z DXM... 04.03.08, 08:03
              Jakoś jestem do tego sceptycznie nastawiona.Różne dziwne rzeczy w
              moim życiu nie sprawiły tego,że rzuciłam to dlaczego to by miało?Co
              to ma niby dać?Wiem,wiem że ględzę ale ja poprostu nie wierzę w
              takie metody.To byłoby za proste.
              • marita.1 Re: Problem z DXM... 08.05.08, 20:38
                Bundle? Zaglądasz tu jeszcze? Odezwij się...
            • razdwa3-7 Re: Problem z DXM... 04.03.08, 19:33
              jestem uzależniona od pabialginy,7 lat.ale nie widzę różnicy
              w działaniu tego co ja biorę od DXM,(z tym,że DXM na mnie nie działa.)
              Fabon,Twoja rada nie wydaje mi się rzeczą prostą do wykonania,jak to oceniła Bundle.
              Gdyby człowiek uciekający w jakiekolwiek uzależnienia
              był w stanie wykonać zalecaną tu przez Ciebie terapię
              wstrząsową-nie uciekałby w to.Pójście na terapię wydaje mi się
              zbyt straszne i traumatyczne.na trzeźwo wyjście z domu,a nawet
              rozmowa ze znajomymi mnie przerasta..Więc zatańczenie w środku
              miasta wydaje mi się pomysłem z kosmosu.Pozdrawiam.

    • gf91 Re: Problem z DXM... 15.04.08, 18:21
      Hej, ja chcialam tylko napisac ze rowniez byl okres w moim zyciu ze
      bralam codziennie, podone dawki jak Ty, no i u Ciebie moze
      faktycznie to juz uzaleznienie, chociaz mysle ze da sie to
      przezwyciezyc glownie dzieki temu ze nie uzaleznia fizycznie wiec
      musisz poprostu przestac o tym myslec. Ja w koncu sie ogarnelam
      kiedy zaczely sie okropne koszmary w nocy (nieporownywalne z
      normalnymi) zdarzaly sie po 4 razy na noc tak ze czasem balam sie
      zasnac (oczywiscie to byl owtedy kiedy odstawialam) aha no juz
      pomijam rozne zawiechy w glowie no i owkors mam inne spojrzenie na
      rzeczywistosc itd mogla bym duzo (o dziwo!) pozytywnych rzeczy
      wymienic, ale moim zdaniem zycac nie musisz tylko ogranicz to ja np
      teraz biore w weekendy jezeli mam akurat ochote. Wiesz juz nawet to
      ze bierzesz ok, 250 mg? - to sie tym nie zacpasz, gwarantuje. Nie
      sprawia to jakiegos SUPER otumanienia umyslu jedyne co to 'fajne
      poczucie, ze wszystko jest ok, nie czujesz zmeczenia itd.' musisz
      sprawic zeby sie tak czuc bez tego. Mi zdarzalo sie brac ok 1000 mg
      i to dopiero byl hardcore (nigdy tyle nie bierz, bo ja sama o malo
      co nie zeszlam) ale wtedy zaczyna byc nie fajnie. Wiec raczej wiem c
      omowie, nie zwiekszaj dawek tylko ogranicz, ale nie jest z toba
      jeszcze tak zle :D Zreszta juz nawet to ze bierzesz 2 miechy - to
      nie najgorzej. Wez sie w garsc i ogranicz to. Musisz polubic siebie
      i jakos sie odnalezc, sprawic zebys czula sie dobrze, sprawiaj sobie
      rozne przyjemnosci innego typy a zobaczysz - ochota sama przejdzie.
      Ja tak zrobilam i ostatnio mialam kupic aco a poprostu
      zapomnialam :D:D:D Pozdrawiam i 3mam kciuki :P
    • gf91 Re: Problem z DXM... 15.04.08, 18:26
      Ah sory to jeszcze ja. Moim zdaniem troszke dramatyzujesz i musisz
      sie wziac w garsc. Co dziwne 'nie zauwazylas zman w mysleniu' mowie
      Ci dziewczyno jeszcze nie jest za pozno a w sumie nawet nic
      powaznego sie nie zaczelo. Wystarczy zmienic myslenie o sobie. Ja
      np, mam bardzo powazne zmiany w mysleniu i czesto sie 'zawieszam' i
      rozne takie i sama sie tego przestraszysz juz nie wspominam o oobe
      ktore 'niby' mialam jak przecpalam dxm 1300mg Oo Bylam glupia wiem.
      Ale spojrz ja przecpalam to potem bralam coraz mniej mniej -naprawde
      zle sie czulam, myslalam doslownie ze umieram (chyba kazdy tak by
      pomyslal jak poczul ze wychodzi z ciala.) i mi sie udalo. Naprawde
      to nie jest AZ TAK uzalezniajace zeby Ci sie nie udalo. Poprostu ty
      nadal chcesz to brac. Znam wielu lubie ktorzy brali nawet po 500mg
      codziennie przez bardzo ldugo a potem zreezygnowali bo halucynogenne
      nie jest zbyt, speedujace tez nie. Bez sensu. :) pozdrawiam i radze
      nie dramatyzowac tylko zmienic swoje zycie na lepsze. Na takie jakie
      chcesz zeby bylo. Zacznij spelniac marzenia i rozwijac
      zainteresowania. Ja tak zrobilam i naprawde jest ok, nie powiem dxm
      mi nawet pomoglo w zrozumieniu kilku rzeczy ael na dluzsza mete -
      bez sensu :P ok pooooooooooooooooooooozdrawiam.
    • ladymarika Re: Problem z DXM... 01.05.08, 16:17
      Biore DXM od pół roku regularnie i jakbym chciała mogłabym przestać.
      Jeżeli chcesz to zrobić to potrzebujesz pewnie tylko odrobinę silnej
      woli. Nie rozumiem po co to robisz jeżeli teraz pytasz się jak to
      leczyć i pewnie ty tez nie rozumiesz. Jak chcesz to po prostu tym
      skończ i się nie zastanawiaj. Uzależnienie fizyczne od DXM nie
      występuje, ale psychiczne dość szybko.
      • ladymarika Re: Problem z DXM... 03.05.08, 14:50
        Hmmm, powiem szczerze, że nie doczytałam reszty Twoich postów. Ale
        kiedy, wlaśnie to zrobiłam, cos do mnie dotarło. To fakt, ze jestem
        wlasnie w fazie depresyjnej, po aco, ale nie znałam wcześniej osób,
        które birą dość długo i sami o sobie mówią, że są wrakami człowieka.
        Znam to chyba tylko od strony dobrej zazbawy, a nie tego co sie
        dzieje później. Nie zastanawiałam się nigdy co będzie za rok, jeżeli
        z tym nie skończę. A właśnie teraz zaczęłam. Moi normalni znajomi
        nie traktuja mnie już tak jak kiedyś. Poznałam natomiast wiele osób,
        które tak naprawde nie sa warte rozmowy, ale dobrze sie z nimi
        bierze. Jedyna osoba, która mi została, to mój kochany braciszek,
        który natomiast o wszystkim nie wie.
        Dziękuje Ci, bo chyba właśnie w tej chwili uświadomiłam sobie, że
        zaczynam mieć z tym problem. A podstawą do jakiejkolwiek walki z tym
        jest świadomość problemu. Nie wiem jak narazie, czy chcę z tym
        skończyć, ale troche już zaczęlam się bać. Pozdrawiam;-)
        P.S. Jesteśmy w tym samym wieku.
        • bundle Re: Problem z DXM... 08.05.08, 21:11
          ladymarika,skończ z tym póki możesz! Mnie już niedługo stukną 3
          latka...Jestem wykończona.Czasem poprostu nie mogę myśleć,nie mogę
          chodzić,patrzę w ściany,czasem wręcz się DUSZĘ,w tchawicy czuję
          takie dziwne COŚ,serce mnie kłuje,czasem też wątroba...W życiu bym
          się nie spodziewała,że tak się to skończy :(
          gf91,przeczytaj lepiej resztę moich postów albo popatrz na datę
          kiedy pisałam o tym,że biorę 2 m-ce.Teraz będzie niedługo 3
          lata.Słuchaj,ja nie dramatyzuję,nie mam do tego skłonności :/ Jakbym
          mogła wziąć się w garść to bym to dawno zrobiła!
          • marita.1 Re: Problem z DXM... 10.05.08, 01:16
            Bundle, nie dramatyzujesz oczywiście! Masz problem DUŻY, ale problemy są po to,
            by je rozwiązywać. Skontaktuj się ze mną, chcę i mogę Ci pomóc, o ile Ty tego
            zechcesz...
    • tommy293 Re: Problem z DXM... 27.05.08, 22:23
      Odezwij się na gg 4917648

      wiem jak ci pomóc

      jesli tylko chcesz
      • pule6 Re: Problem z DXM... 31.05.08, 23:09
        hmm..czytam to i postanowiłam się odezwać..ja również szukam pomocy,
        nie dla siebie lecz dla mojego chlopaka, ktory to jest uzależniony
        od dxm..bierze go juz chyba grubo ponad dwa moze nawet wiecej lat
        ale problemy zaczely sie jakos od 1,5 roku z psychika z ogolnym
        stanem zdrowia..watroba mozg..duszenie sie..no i depresja stany
        lekowe..pranoje..wmawia sobie rozne rzeczy..dawki typu 250 mg malo
        mu daja.zeby poczuc i osiagnac zadowalaljacy stan czasami beirze
        nawet po 1200..:( ogolnie. jest po dwoch detoksach. ogolnie ostatnio
        sie bardzo polepszylo, bierze raz na dwa tygodnie na tydzien czasami
        na trzy..nie bede wiecej pisac..po prostu czy jest tu ktos kto
        moglby mi doradzic w pewnych sprawach..ktos kto moglby mi pomoc?:(
        • bundle Re: Problem z DXM... 09.06.08, 07:24
          Jeżeli bierze już "tylko" raz na jakiś dłuższy czas to jest to DUŻY
          sukces,wierz mi. Teraz bardzo ważne jest żeby poszedł na terapię
          indywidualną lub grupową.Jeśli udało mu się już tak dużo to teraz
          terapia powinna odnieść sukces :) Mnie co prawda prawie nic nie
          dała,ale dlatego że ja brałam codziennie a nie byłam po
          detoksie.Dostałam z ośrodka leczenia uzależnień skierowanie do
          szpitala na odtrucie,ale powiedzieli że mnie NIE PRZYJMĄ.Sama nie
          wiem czemu,bo lekarz się dość mętnie tłumaczył a w końcu stwierdził
          że niby za młoda jestem. :/
      • bundle Re: Problem z DXM... 09.06.08, 07:32
        Tommy, bardzo dziękuję za chęć pomocy,ale chwilowo sama nie wiem
        czego chce.Chce się leczyć,chcę pzrestać brać ale paraliżuje mnie
        strach co będzie PÓŹNIEJ
        • ricardozamora Re: Problem z DXM... 09.04.09, 15:49
          Witaj, i jak tam? Poradziłaś sobie z tym???? Zgadza się, to syf;/ Mam nadzieję,
          że już bez tego sobie żyjesz:-)
          • fabon Re: Problem z DXM... 29.07.09, 16:39
            bundle odpowiedz! nie wiadomo czy skonczylas ze soba juz czy odnioslas sukces.

            Chcialoby sie napisac ze ludzie slabi ktorzy uzalezniaja sie i nie potrafia wyjsc z tej matni powinni umrzec. No ja mysle akurat ze powinni zginac. Nikt nikogo nie wyciagnie z czegos takiego ostatecznie. Mozna nieco wesprzec, ale delikatnie, to zalezy od Ciebie bundle. Jesli z tego wyjdziesz to bedziesz silniejsza niz niejeden taki co wogole nie uzaleznial sie.
            • aaugustw Re: Problem z DXM... 29.07.09, 21:02
              fabon napisał:
              > ... Chcialoby sie napisac ze ludzie slabi ktorzy uzalezniaja sie i
              nie potrafia wyjsc z tej matni powinni umrzec. No ja mysle akurat ze
              powinni zginac. Nikt nikogo nie wyciagnie z czegos takiego
              ostatecznie. Mozna nieco wesprzec, ale delikatnie, to zalezy od
              Ciebie bundle. Jesli z tego wyjdziesz to bedziesz silniejsza
              > niz niejeden taki co wogole nie uzaleznial sie.
              ___________________________________.
              Fabonie, kto cie tak skrzywdzil...!?
              A...
              • laicow Re: Problem z DXM... 29.07.09, 21:10
                aaugustw napisał:

                > > Fabonie, kto cie tak skrzywdzil...!?
                > A...


                na DXN --------tez sie znaz Guciu?

                brawo............tym dziela sie na mityngach, czy gdzie indziej?
                • bundle Re: Problem z DXM... 13.08.09, 19:56
                  Witam! Dawno już tu nie wchodziłam...Dalej biorę. Niestety. Ale mówienie,
                  że tacy jak ja powinni zginąć jest..No może lepiej nie będę mówić jakie.
                  Gdyby tak kazdy tak myślał o nikt by nie dochodził do abstynencji tylko od
                  razu strzelał sobie w łeb. Wierzę, że kiedyś z tego wyjdę. WIEM, że to
                  zrobię. Ale to chyba jeszcze nie czas na mnie. Nie jestem gotowa. Jak to
                  powiedzała jedna dziewczynach w "My, dzieci z dworca ZOO" : "Żeby
                  przestać, trzeba wiedzieć po co. A ja tego nie wiem." Podpisuję się pod
                  tym obiema rękami! Dziękuję wszystkim za zainteresowanie. Pozdrawiam!
                  • border.linee Re: Problem z DXM... 25.08.09, 00:05
                    Pobiłaś mój rekord- brałam ten syf przez dwa lata, ale naprawdę da się ogarnąć
                    przy odrobinie chęci i (przynajmniej) jakiejś wizycie w poradni .
    • vadimus Re: Problem z DXM... 20.09.09, 21:24
      bundle napisała:

      > Już kiedyś dawałam post o DXM,ale wtedy prosiłam tylko o informacje na jego
      > temat.A teraz...DXM biore codziennie od jakichś 2 miesięcy.Czy można to już
      > nazwać uzależnieniem psychicznym?Bo fizycznie napewno nie jestem
      > uzależniona.A tak wogóle czy DXM uzależnia FIZYCZNIE?Ja już nie radze sobie
      > bez mojej codziennej dawki DXM,a raczej mam uczucie że jeśli nie wezmę to
      > sobie nie poradzę.Co robić?!Ewentualnie gdzie szukać pomocy?Jak się leczyć?
      > Moze znacie jakieś poradnie internetowe?Bardzo proszę o odpowiedź...Dziekuję.


      Jesteś idiotką, jeśli bierzesz to codziennie przez 2 miechy. Po 1. jeśli
      bierzesz jakieś konkretne dawki to trzyma cię 2 dni, jeśli bierzesz po 5
      tabletek na dzień to możesz sobie brać i 5 lat. Szkoda tylko twoich nerek i
      wątroby. Ale i tak najgorsze to zjedzony mózg.
      • bundle Re: Problem z DXM... 22.06.10, 14:35
        Witam!
        Dawno mnie nie było! Za parę dni stuknie mi 5 lat brania, 2 lata
        temu doszedł jeszcze alkohol i sporadycznie amfetamina i exstasy.
        Chyba poprostu nie chcę przestać
        • president_man Re: Problem z DXM... 26.10.10, 10:21
          proszę... gg 366500
    • kiira17 Re: Problem z DXM... 03.08.10, 17:56
      www.nadzieja.bielsko.pl/ wpadnij na tą stronkę.
    • president_man Re: Problem z DXM... 22.10.10, 16:32
      odezwij się 366500,
      Zły początek, zły koniec przynosi, ale dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.
      • bonhart_12 Re: Problem z DXM... 30.07.11, 00:46
        Witam. Dzisiaj kupiłem sobie pierwsze opakowanie Acodinu. Nie mam zamiaru się uzależnić ani nic z tych rzeczy. Chcę wziąć kilka razy z czystej ciekawości, a później to zostawić. Mam jednak kilka pytań. Mianowicie: ile najlepiej wziąć na początek? Czy będąc pod wpływem da się w miarę normalnie porozumieć z domownikami, czy lepiej poczekać aż zostanie się samemu w domu (nie chcę, aby ktokolwiek się o tym dowiedział) ? Czy jeśli wezmę tylko kilka razy, nie będzie to dla mnie bardzo szkodliwe?
        Dzięki z góry za odp. Pozdrawiam.
        • 7zahir Re: Problem z DXM... 30.07.11, 11:19
          A po co Ci te eksperymenty?
          • bonhart_12 Re: Problem z DXM... 02.08.11, 23:37
            Po prostu z ciekawości.
            • 7zahir Re: Problem z DXM... 03.08.11, 19:35
              Z ciekawości chcesz zrobic sobie krzywdę?
              Przecież tyle bezpieczniejszych rzeczy mozna robic z ciekawości.

              Zastanów się dlaczego Ty chcesz się znieczulać?
              Poczytaj tu:
              www.antykoncepcja.com.pl/article3_1.htm
              Moze to pomoże Ci zrozumieć siebie i poszukasz pomocy
              zanim bedzie źle.
              • bonhart_12 Re: Problem z DXM... 04.08.11, 17:28
                Chyba mnie nie zrozumiałeś/aś. Nie mam ze sobą żadnych problemów, nie czuję się źle, nie jestem nieszczęśliwy itp. Nie mam zamiaru połknąć kilku opakowań tabletek i czekać na pogotowie. Po prostu sporo czytałem o tym w sieci (fajny odlot itp.) i chciałbym raz spróbować. RAZ. Chyba od jednorazowego wzięcia nie stanie mi się krzywda? Zobaczę jakie to uczucie i zostawię to w cholerę. Czy to znaczy, że jest coś ze mną nie tak?
                • aaugustw Re: Problem z DXM... 04.08.11, 17:40
                  bonhart_12 napisał:
                  > Chyba mnie nie zrozumiałeś/aś....
                  > ... sporo czytałem o tym w sieci (fajny odlot itp.) i chciałbym raz spróbować. RAZ.
                  > ... Czy to znaczy, że jest coś ze mną nie tak?
                  ______________________________________.
                  Pytasz, wiec odpowiadam:
                  Idz ty lepiej do psychiatry, on tobie powie... -
                  Nam i tak nie uwierzysz...!
                  A...
        • piotrgrygo Re: Problem z DXM... 11.10.11, 20:24
          Przy 60-80 kilo 30 na pierwszy raz wystarczy na 2 plateau (pierwsze jest nie warte zachodu), nie ma szans ukryć tego, nawet na drugi dzień ludzie widzą że coś jest z tobą nie tak. Biorąc kilka razy, stopniowo osłabiasz organizm, a efekt psychodeliczny słabnie. Jednak sam efekt jest naprawde niepowtarzalny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka