jaskrawa
18.02.06, 21:16
No, kto?
Ja tak!
Zdawalo mi się, ze nie, ale jednak... Nadal jak nikogo nie ma w domu, jeszcze
zanim zdejmę buty, juz kompa wlączam. jak jest rodzina, to dla niepoznaki
siadam sobie w kuchni, piję herbatę, ale duchem juz siedzę w sieci. I gdy
tylko odczekam trochę czasu dla zachowania pozorów, szukam preteksu, by
wlączyć kompa.
Jak jestem sama rano, to wlączam go jeszcze za zamkniętymi oczami. Oczywiście
rodzina wie o wszystkim i robią mi z tgeo powodu dzikie awantury czasem, ale
ja mam takie gadane, ze zawsze potrafię odwrócić kota ogonem i odpowiednio
szybko wlączyć taką stronkę, zeby wszyscy mysleli, ze się uczę czy cuś.
ehh...nie wiem, po co to piszę. Pozdrawiam!