Dodaj do ulubionych

brat nie chce sie leczyc

27.11.06, 20:05
jak juz wczesniej pisalam mam brata alkoholika. mieszka od jakiegos roku ze
mna i z rodzicami. sytuacja jest nie do zniesienia. ciagle pije. potrafi
nawet w nocy uciec z domu po wodke albo do kolesi. z tego wszystkiego ojciec
tez od roku pije.wazy juz od tej wodki ponad 130 kg, bo strasznie puchnie.
boje sie, ze sie zapije na smierc. nie chce sie leczyc. zona od niego odeszla
i teraz on nie ma juz sensu zycia. nie wiem co mam robic. mama mi tlumaczy,
ze powinnam sie od tego odciąć, bo on i tak sie zapije, a ja sie wykoncze. co
mam robic?pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 20:10
      Wcale nie musicie się z nim męczyć.
      Poczytaj i poszukaj pomocy tu:
      www.parpa.pl/
      • carlabruni Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 20:20
        ja chce mu pomoc!!!
        • 7zahir Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 20:26
          Rozumiem Cie, ale musisz wiedziec jak!
        • aaugustw Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 20:30
          carlabruni napisała:

          > ja chce mu pomoc!!!
          ______________________.

          To przestan mu pomagac!
          A...
          • carlabruni Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 20:59
            czy wiesz jak trudno jest zyc z taka osoba? przeciez on kradnie. oststnio
            ukradl mi nawet klucz od domu, bo swojego juz nie ma bo zgubil.nie wiesz jakie
            to jest meczace?moi rodzice maja juz swoje lata ichca odpoczac!!! an ie martwic
            sie ciagle wroci czy nie i czy go aby nie znajdziemy w plastikowym worku.
            • aaugustw Re: brat nie chce sie leczyc 27.11.06, 21:48
              carlabruni napisała:
              > czy wiesz jak trudno jest zyc z taka osoba?
              ______________________________________________.
              Wiem, bo sam jestem alkoholikiem, ktory kiedys
              podobnie sie zachowywal, az do momentu, kiedy
              przestano sie ze mna liczyc i mi pomagac...
              Wtedy zostala mi tylko jedna alternatywa:
              stanac na wlasne nogi, albo zdechnac...
              Ty jestes mu w stanie pomoc tylko w tym drugim,
              wiec zrob cos odwrotnie !
              A...
              • carlabruni Re: brat nie chce sie leczyc 28.11.06, 15:15
                ja to wiem. on nie dostaje od nas pieniedzy, tylko szkopol jest taki, ze jest
                nalogowym hazardzista i do tego ma lep wiec sobie zawsze jakas kase wygra i
                potem ma na picie.
                • aaugustw Re: brat nie chce sie leczyc 28.11.06, 16:48
                  carlabruni napisała:

                  > ja to wiem. on nie dostaje od nas pieniedzy, tylko szkopol jest taki, ze jest
                  > nalogowym hazardzista i do tego ma lep wiec sobie zawsze jakas kase wygra i
                  > potem ma na picie.
                  ______________________________________________________________________________.
                  Pieniadze to najmniejsze piwko. Byl czas, ze ja ich tez nie mialem a zawsze
                  wracalem do domu nawalony...! Nie bylem ani hazardzista, ani nie mialem lba.
                  Zato obdarzony zostalem choroba alkoholowa, ktora pomagala mi zdobyc alkohol w
                  przerozny sposob... - w zaleznosci od sytuacji, w ktorej sie znalazlem.
                  Dlugo mialem komfort picia, nie musialem sie np. troszczyc o jedzenie (zona
                  dawala). Nie musialem w zasadzie nic robic w domu, bo domownicy krecili sie
                  wokol mnie. Ja bylem w samym centrum. To nie ja, lecz oni zawsze ludzili sie
                  tym, ze ja "jutro" przestane juz pic...
                  Ktoregos pieknego dnia zostalem sam. Opuscili mnie wszyscy, ale jeszcze
                  zylem...! Dzis wiem, ze to mnie uratowalo.
                  Zmuszony zostalem do podjecia dzialania.
                  A...
                  • kozel5 Re:spotkania aa 28.11.06, 18:45
                    wyszukaj spotkania aa w twoim rejonie. nie ma innego ratunku. poza tym poradnia
                    uzaleznien na twoim terenie. sam jestem aa. spotkania aa moga mu pomoc ....lub
                    nie. niech sie zapisze do poradni uzaleznien. bedzie chodzil na spotkania z
                    terapeuta i psychatra uzaleznien..l.
                    • aaugustw Re:spotkania aa 28.11.06, 19:05
                      kozel5 napisał:
                      > wyszukaj spotkania aa w twoim rejonie. nie ma innego ratunku. poza tym
                      poradnia uzaleznien na twoim terenie. sam jestem aa. spotkania aa moga mu
                      pomoc ....lub nie...
                      ________________________________________________________________________.

                      Ja bym jeszcze zasugerowal Tobie, zebys sama poszla do osob wspoluzaleznionych,
                      do Al-Anonu po to, zebys sama sobie mogla pomoc, w tym Twoim problemie...
                      A...
                      • carlabruni Re:spotkania aa 29.11.06, 15:37
                        ja wiem co by rozwiazalo moj problem. problem by byl rozwiazany gdyby zechcial
                        isdc na leczenie.
                    • carlabruni Re:spotkania aa 29.11.06, 15:35
                      nie wiem czy ja pize po chinsku czy jak? pisalam juz, ze on nie chce nic ze
                      soba robic. na niczym mu nie zalezy i na spotkanie aa tez nie pojdzie. postawil
                      tak wielka kreske na sobie jak z tad do Nowego Yorku;). pozdrawiam.
                  • carlabruni Re: brat nie chce sie leczyc 29.11.06, 15:32
                    moj brat tez jest sam. zone od niego odeszla. wyrzucic z domu go nie mozna, bo
                    ma strasznie duzo dlugow i kazdy wie, ze jak go wywalimy to go kiedys w worku
                    plastikowym znajdziemy. nikt nie chce brac na siebie takiej
                    odpowiedzialnosci.pozdrwiam
                    • baasil Re: brat nie chce sie leczyc 29.11.06, 15:54
                      nie można go wyrzucić,he,he.bo go w worku znajdziecie.a jak pije to co?-
                      nieśmiertelny.co takiego musi się jeszcze stać byś przejrzała na oczy.
                      ratuj siebie,to wszystko co mozesz zrobić.chcesz za niego przeżyć jego życie?
                      to próbuj.najpierw się za niego najedz,potem wypróżnij,jak ci się to uda ,to
                      przestań za niego pić.powodzenia.
                      • carlabruni Re: brat nie chce sie leczyc 29.11.06, 16:50
                        przemysl sobie sam to co napisales. przeczytaj jeszcze wyraznie to co ja
                        napisalam i wyciagnij wnioski. jesli jestes inteligentny to dojdziesz do tego o
                        co mi chodzi.pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka