Dodaj do ulubionych

mam problem..

02.01.07, 10:43
Moj problem to alkoholizm tesciowej. Ostatnie swieta spedzila sama w domu bo
nie byla w stanie do nas przyjechac. Caly czas pila. Zdarza sie to coraz czesciej.
W dodatku jest starsza, schorowana kobieta. Zaczela pic po smierci meza.
kilka razy probowalismy z nia rozmawiac, ale ona twierdzi ze nie ma powodow do
zmartwien. Nie chce sie leczyc. Sama nie wiem co robic. Mamy 12-letnia corke i
ztego powodu rzadko odwiedzamy tesciowa. Z reguly maz sam do niej jezdzi.
Nie chce zeby corka patrzyla na wciaz pijana babcie. Co robic?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: mam problem.. 02.01.07, 14:30
      melanana napisała:

      > Moj problem to alkoholizm tesciowej.
      > ... ale ona twierdzi ze nie ma powodow do zmartwien. Nie chce sie leczyc.
      > Co robic?
      __________________________________________________________________________.

      Melanana mam troszke doswiadczenia zdobytego w tej chorobie (jestem
      alkoholikiem – 10 lat nie pije).
      Gdyby ten problem mnie spotkal, umowilbym, sie z tesciowa i cala moja rodzinka,
      mysle, ze wzialbym tez corke 12-letnia (czyt. Twoja corke) i porozmawialbym
      z tesciowa tak szczerze, jak to opisalas – wszyscy przy jednym stole...!
      (o Waszych uczuciach i troskach, o jej izolowaniu sie z zycia rodzinnego i
      spolecznego, itd... itp...).
      A...

      • havana06 Re: mam problem.. 02.01.07, 14:53
        Myślę podobnie jak August, właściwie tak samo.
        Szczere rozmowy, choć bardzo trudne dla obu stron, są konieczne a nawet
        niezbędne. Pomagają. Znam to z autopsji.

        Odwagi i sukcesu życzę.
        havana

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka