joanna2224
19.07.07, 22:08
Cześć! Piszę tu pierwszy raz, bo wcześniej chyba nie miałam odwagi rozmawiać o moim problemie. Mam 22 lata. Obecnie mieszkamy razem z mężem u moich rodziców. Odkąd pamiętam mój ojciec zawsze pił, nie interesował się mną i bratem. Często ich także bił, za totalne pierdoły: o to, że mama przyszła później z pracy, że brat zagadał się z kolegami. Mnie na szczęście to ominęło, bo mnie bronili. Obecnie ojciec ma 56 lat i jest wrakiem człowieka: waży może ok. 58 kg, przy wzroście 180 cm. Stracił pracę. Prawie od roku jego dzień wygląda tak: wstaje, nic nie je, idzie pić, przychodzi, kładzie się spać w ubraniu, wieczorem znów wychodzi na 3 godziny, a potem idzie spać. Nie ma dni, żeby nie był pijany. Chociaż raz na 2 m-ce zdarzy się, że jest trzeźwy, ale wtedy wymiotuje, ma biegunkę i objawy grypy. To już standard, że nas wszystkich wyzywa od najgorszych, ale dziś to już przegiął. Powiedział, że ma dość mnie, mojej mamy i męża i że żałuje, że jak mama była ze mną w ciąży, to nie kopnął jej mocniej w brzuch, bo może wtedy bym umarła... Mam już go dość, życzę mu jak najgorzej. Mąż nie może na to patrzeć. Wiem, nie powinnam go słuchać. Jestem szczęśliwa, bo mam wspaniałego męża, skończyłam studia, ludzie mnie doceniają, ale... co mam zrobić z takim ojcem? Wygadałam się, już mi lepiej...