Dodaj do ulubionych

ot tak wygadac sie

IP: *.abx.fr / 192.168.25.* 10.07.03, 14:52
Nie wiem jak zaczac. Pewnie od poczatku.
A wiec, jak wiekszosc mlodych ludzi pilam w liceum, a to piwko a to winko
albo cos mocniejszego. Nie byly to duze ilosci ani nie zdarzalo sie to zbyt
czesto -ograniczenia kasowe.
Skonczylam liceum, poszlam na studia, znalazlam prace. I od pewnego czasu
(szacuje to na jakies ostatnie 2 lata) zaczelam sobie popijac b.
systematycznie. Na poczatku byly to ciagi np. po 2tyg potem przerwa. Teraz
natomiast zdarza mi sie to codziennie. Ciezko mi zasnac gdy nie jestem na
rauszu. Uwielbiam ten stan. Po prostu jak nadgodzi wieczor to wrecz czuje
mrowienie w zoladku. Ale nie to jest najgorsze. Nie mam wyczucia w piciu,
pije na umor, az padne i wtedy ....... az wstyd sie przyznac czesto robie
sisiu pod siebie. Wstydze sie tego strasznie.
Na codzien jestem mloda energiczna kobieta, konczaca studia, majaca za soba
pare kursow i osiagniec.
Dzisiaj w nocy znow to zrobilam. Mam juz tego dosc tylko jak przerwac to moje
bledne kolo?
mika
Obserwuj wątek
    • Gość: techno_log Re: ot tak wygadac sie IP: *.acn.pl 10.07.03, 16:30
      przesrane..wspólczuję...moim skromnym zdaniem najlepszą metodą na rzucanie
      czegokolwiek jest po prostu silna wola...uprzeć się że sięnie ruszy...i trudno
      nie spać noc dwie czy trzy...mówi siętrudno...kiedyś padniesz ze
      zmęczenia...druga metoda to sięzakochać...ale tu już chyba nie trza tłumaczyć
      (tylko zakochaćsięw niepijącym bo inaczej muka...)...ja tera rzucam szlugi i
      sięzakochałem w palącej no i nie wiem.....zobaczymy...może sobie jednak czasem
      przykopcę:D
    • Gość: hepik1 Re: ot tak wygadac sie IP: *.visp.energis.pl 10.07.03, 20:54
      Dwadzieścia parę lat temu miałem taką koleżankę,ale był z nią ubaw.Tylko z dwa
      lata temu umarła.Marskość wątroby.I nie dało się z nią w ostatnich latach życia
      z nią bawić.
    • Gość: alex.z.deszczu Re: ot tak wygadac sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 22:14
      Mikusiu,
      wejdź na początek na stronę www.akcjasos.pl
      Kliknij na "alkoholizm", rozejrzyj się, wejdź na forum i "zadaj się" z
      niepijącymi alkoholikami.
      Wg mnie, już bardzo potrzebujesz pomocy i świetnie, że nie podoba Ci się to, co
      dzieje się z Tobą, już teraz. Gdy jesteś młoda i nie przegralaś życia, za to
      możesz je wygrać.
      Ale nie dasz rady sama.
      Sama, to Ty tylko musisz uwierzyć w swą chorobę, a na to wygląda, ze ona już
      Cię capnęła.
      Spróbuj jednak upewnić się czy jestes alkoholiczką.
      Czy pijesz tylko dlatego, ze chcesz czy tez już dlatego, ze MUSISZ.
      To bardzo ważne.
      Jeśli to już choroba, to podejmij leczenie - pomogą Ci specjaliści, ale chyba
      jeszcze bardziej, niepijący alkoholicy.
      ściskam
      Napisz jak Ci jest.
      alex
      • Gość: Mika Re: ot tak wygadac sie IP: *.abx.fr / 192.168.25.* 11.07.03, 10:14
        Dziekuje Wam wszystkim za wsparcie.
        Przez ostatnie 2 dni chodze i analizuje swoje zachowanie i te ciągoty do
        alkoholu.
        Musiec to ja chyba nie musze pic, tzn. nie mam zadnych np. fizycznych objawow
        ze musze. Z papierochami to inaczej, ssie w zoladku itp.
        A tu nic z tych rzeczy, po prostu jak sie sciemnia to chce mi sie cos wypic.
        Moje przemyslenia doprowadzily mnie do tego ze postanowilam przestac pic
        (zobaczymy czy mi sie uda). Bardzo sie na siebie po ostatniej wpadce (wiecie
        jakiej) wkurzylam i powiedzialam sobie dosc, to przeciez ode mnie zalezy co
        robie. Nie ma wyznaczania zadnych tam terminow (jak to zwyklam robic w
        przeszlosci)typu ze od poniedzialku nie pije-koniec z taka zabawa w kotka i
        myszke i oszukiwaniu samej siebie. Postanowilam ze od razu przestaje. Koniec z
        piciem w samotnosci badz wyszukiwaniem okazji. Trzymajcie za mnie kciuki. Jak
        na razie jestem baaardzo stanowcza i surowa dla siebie.
        Pozdrawiam
        • Gość: szyrek Re: ot tak wygadac sie IP: *.poczta / 10.1.12.* 11.07.03, 11:10
          Miko
          przeczytałem to co piszesz o sobie. Muszę przyznać, że zmierzasz w
          niebezpiecznym kierunku i musisz przerwac dotychczasowe swoje picie. trzeba to
          zrobić jak najszybciej. Inaczej może to skończyć sie fatalnie. Jesteś przecież
          młodą, inteligentną , wykształconą dziewczyną. Co daje ci picie? Czy mieszkasz
          sama i nikt nie widzi do jakiego stanu doprowadzasz się, nie masz kogoś w kim
          możesz znależć oparcie i pomoc w skończeniu z piciem?
          Możesz napisać do mnie na szyrek2@wp.pl
          Musisz wytwa jak najdłużej w swoim postanowieniu
          Piotr
        • Gość: hepik1. Re: ot tak wygadac sie IP: *.visp.energis.pl 11.07.03, 18:19
          Naiwność ludzka nie zna granic ale dej Ci Panie Boże.
          • Gość: Mika Re: ot tak wygadac sie IP: *.abx.fr / 192.168.25.* 14.07.03, 08:39
            Czy ja wiem czy to naiwnosc.
            Jak mowilam zawzielam sie w sobie i ........ od soboty jestem czysta, wiem ze
            to zadne osiagniecie, ale chyba od takich malych rzeczy sie to zaczyna.
            Ze spaniem jest srednio, probuje sie zmeczyc-chodze na spacery, cwicze.
            Wieczorem zamiast byczyc sie przed tv lub łazić po znajomych - chodze do kina
            lub dlugi spacer.
            Wiem ze jeszcze dluga droga przede mna, nie poddaje sie. Dochodze nawet do
            wniosku ze to przyjemne nie miec rano kaca, ze to przyjemne moc wieczorem
            wklepac krem antycellulitowy (wczesniej sie nie udawalo, bo padalam pijana).
            Niby takie male rzeczy ale ciesza.
            Dziekuje wszystkim za wsparcie i pozdrawiam
            Mika
            • Gość: ewcia77 Re: ot tak wygadac sie IP: 213.192.80.* 14.07.03, 09:22
              To znaczy juz jest niebezpiecznie. Widać juz fazy uzależnienia.
              Rzucić to , to nie wszystko- trzeba coś działać z psychiką 9 może miting AA0
              www.akcjaalkoholizm.pl) lub forum na tejże stronie.
              • Gość: Mika Re: ot tak wygadac sie IP: *.abx.fr / 192.168.25.* 14.07.03, 09:48
                Dziękuję za link.
                Zdaje sobie sprawe z tego ze psychika jest wazna.
                Mam nadzieje ze uda mi sie uporac samej. Zalozenie mam dobre - nie pic. I mam
                nadzieje ze w nim wytrwam. Jesli nie zapewne podejme jakies kroki u psychologa.
                Pozdrawiam i zycze milego poniedzialku
                • Gość: szyrek odezwij się IP: *.poczta / 10.1.12.* 28.07.03, 14:17
                  Proszę odezwij się do mnie Moniko na szyrek2@wp.pl Piotr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka